Rząd rozważa emisję antykryzysowych obligacji. Czy będą chętni na „covid bonds” i ile pieniędzy rząd mógłby „podebrać” bankom z naszych depozytów ? Liczymy!

Rząd rozważa emisję antykryzysowych obligacji. Czy będą chętni na „covid bonds” i ile pieniędzy rząd mógłby „podebrać” bankom z naszych depozytów ? Liczymy!

Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju, kilka dni temu dał do zrozumienia, że rząd rozważa emisję specjalnych obligacji skierowanych do Polaków. Pozyskane w ten sposób środki mają być przeznaczone na pomoc firmom, które w wyniku pandemii koronawirusa znalazły się na skraju bankructwa oraz na ratowanie miejsc pracy. Ile pieniędzy z depozytów bankowych mogłoby popłynąć do „covid bonds”?

Rząd przedstawił już Tarczę Antykryzysową (i poprawki do niej), której „propagandowa” wartość przekracza 200 mld zł, ale zaledwie dziesiąta część tej kwoty to „żywa gotówka”. Reszta to m.in. rządowe gwarancje do kredytów. Z kolei Tarcza Finansowa o wartości 100 mld zł to system kredytów dla firm na utrzymanie płynności. Firma dostanie pieniądze „teraz”, spłacać będzie dopiero po roku i może liczyć na umorzenie nawet dwóch trzecich pożyczki.

Zobacz również:

Ale tę żywą gotówkę rząd skądś musi wytrzasnąć. Premier Mateusz Morawiecki przyznał niedawno, że pieniędzy w kasie państwa starczy na kilka tygodni walki z kryzysem. Paweł Borys, szef PFR, zasugerował, że „covid bonds” wsparłyby nie tylko antykryzysowe działania rządu, ale mogłyby też być dobrym sposobem lokowania oszczędności. Czy w domyśle chodzi o to, że byłyby atrakcyjniejsze od lokat bankowych? Jeśli tak, to rząd nie ma wysoko ustawionej poprzeczki. Oprocentowanie lokat już jest żałośnie niskie, a po uwzględnieniu inflacji realnie na nich tracimy.

Wartość depozytów zbliża się do biliona złotych

Ale nawet gdyby rząd przygotował ciekawą ofertę dla Kowalskiego, to czy Kowalski ma pieniądze na taką inwestycję? Spróbowałem oszacować, ile pieniędzy teoretycznie można by skonwertować z depozytów bankowych na „covid bonds”.

Na koniec lutego na bankowych depozytach gospodarstwa domowe trzymały blisko 912 mld zł. Jaka jest struktura tych depozytów? Bank centralny, na danych którego się opieram, jest niestety oszczędny w szczegółach. Ze statystyk wynika, że 617 mld zł z kwoty 911 mld zł (czyli 67%), to tzw. depozyty bieżące, a więc dostępne dla klienta na żądanie.

W tej grupie są rachunki osobiste (ROR-y) i konta oszczędnościowe, ale w jakich proporcjach? Tego nie wiadomo. Banki nie chcą się tym dzielić. Według mnie, co najmniej dwie trzecie wartości depozytów bieżących (czyli ok. 400 mld zł) to pieniądze leżące na nieoprocentowanych ROR-ach. A skoro leżą w takiej formie, to rząd może mieć problem, by namówić ich właścicieli do skorzystania z „koronawirusowych obligacji”.

To m.in. wynagrodzenia, które wpływają na konta, a potem szybko się rozchodzą na bieżące wydatki. Nawet jeśli jakaś część tych środków ma potencjał do zainwestowania, to z jakiś powodów ich posiadacze nic z nimi nie robią. Na miejscu rządu nie liczyłbym na pieniądze z tego źródła.

———————-

Obawiasz się inflacji? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

———————-

Nawet 200 mld zł na kontach oszczędnościowych

Inaczej ma się sprawa z kontami oszczędnościowymi, na których szacunkowo może być ok. 200 mld zł. Część klientów, porównując 1-2% zysku w banku z lepszą ofertą rządową, mogłaby skusić się na długoterminowe obligacje antykryzysowe. Ile by mogło tego być? Pamiętajmy, że konta oszczędnościowe to pierwsza pod ręką poduszka finansowa. W razie potrzeby, łatwo te pieniądze wypłacić, natomiast w obligacjach musielibyśmy je zamrozić na co najmniej kilka lat. Gdyby rządowi udałoby się z tego źródła uszczknąć co czwartą złotówkę, do obligacji popłynęłoby ok. 50 mld zł.

Co wiemy o pozostałych depozytach, a 295 mld zł zdeponowanych na lokatach terminowych? Z danych NBP wiadomo tylko, że z tej puli aż 268 mld zł (91%) to lokaty zakładane na okres do dwóch lat. Pozostałe 9%, czyli 27 mld zł, to depozyty dwuletnie lub dłuższe, których w bankach ze świecą dziś szukać.

Wydaje mi się, że właściciele długoterminowych lokat mogą być najlepszą grupą docelową na rządowe „covid bonds”. Skoro zdecydowali się zamrozić pieniądze na dłużej w banku, nie powinni mieć problemu z zaparkowaniem pieniędzy na kilka lat w rządowych obligacjach. Ale rząd musiałby przedstawić naprawdę ciekawą ofertę, żeby ktoś zdecydował się wycofać pieniądze z lokaty i stracić naliczone odsetki.

Zostaje jeszcze 268 mld zł na lokatach terminowych założonych na okres do dwóch lat. Ile z tego worka jest do przekonwertowania na „covid bonds”? Myślę, że niewiele. Nie znamy statystyk, ale bankowcy od lat narzekają, że zmuszeni są finansować długoterminowe kredyty (np. hipoteczne), krótkoterminowymi depozytami.

Krótkich lokat, czyli do trzech miesięcy, w portfelach banków może być nawet 80%, czyli ok. 215 mld zł. To pieniądze właściwie odkładane na czarną godzinę i dla rządu raczej nie do ruszenia. Zostaje ok. 50 mld zł depozytów półrocznych, 9-miesięcznych i rocznych. Ile z tej puli rząd mógłby potencjalnie „zagospodarować”. Myślę, że nie więcej niż 5-10 mld zł.

Przeczytaj też: Banki już każą nam dopłacać do oszczędności! Uważajcie zwłaszcza na konta oszczędnościowe przy niskim „osadzie”. Na cenzurowanym m.in. klienci PKO BP

Przeczytaj też: Widmo bezrobocia zagląda w oczy nie tylko kredytobiorcom. Jak pomagać milionom Polaków, którzy wynajmują lub najmują mieszkania?

Do wzięcia przez rząd jest 75 mld zł

Jeśli zatem do „covid bonds” popłynęłaby co czwarta złotówka z kont oszczędnościowych (ok. 50 mld zł), połowa środków z lokat terminowych powyżej 2 lat (14 mld zł) i 10 mld zł z lokat o okresie zapadalności od 6 miesięcy w górę, uzbiera się ok. 75 mld zł. Wydaje mi się, że to sufit, na jaki może liczyć rząd. Pod warunkiem oczywiście, że przelicytuje ofertę bankową.

Trzeba jednak pamiętać o drugiej stronie medalu. Powiedzenie, że tyle, a tyle pieniędzy leży w bankach, to pewne uproszczenie. Banki zamieniają depozyty (pasywa) w aktywa, czyli m.in. kredyty. Deponując w banku pieniądze, de facto pożyczamy mu pieniądze, które on sprzedaje drożej w formie kredytów.

Rząd musi mieć świadomość, że spaceruje po cienkiej linie. Jeśli mocno przelicytuje, ryzykuje tym, że ludzie zaczną wycofywać pieniądze z banków, a to może zachwiać stabilnością sektora finansowego. Dobra oferta rządowa może też sprawić, że banki będą bronić się przed odpływem depozytów podwyższając oprocentowanie lokat.

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Subscribe
Powiadom o
43 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
ERYK
7 miesięcy temu

Zwolenie z Belki i te 6-7 % w skali roku musieliby minimum zaoferować….

Konrad
7 miesięcy temu
Reply to  ERYK

Mi tam by wystarczyło 4% normalnie z Belką, na rok. I tak nic lepszego nie ma.

BdB
7 miesięcy temu
Reply to  ERYK

Chłopie przy obecnych stopach to na 1,5% znajdą masę chętnych.

Don Q.
7 miesięcy temu
Reply to  BdB

Obligacje oprocentowane na 1,5% w skali roku już są oferowane, to 3-miesięczne TOZ, w marcu sprzedano ich za tylko 13,9 Mzł.

Aleksander
7 miesięcy temu

Ale o czym w ogóle ta dyskusja?! Jeżeli nie zabiorą tych pieniędzy siłą, to ja rozważyłbym dobrowolną inwestycję w te obligacje, gdyby zagwarantowały one oprocentowanie 5% + inflacja. A informacji o oprocentowaniu się nie doszukałem, więc… dla kogo w ogóle jest ten artykuł? Dla rządu?

BdB
7 miesięcy temu
Reply to  Aleksander

Ha ha 5% ponad inflację? Wystarczy 0,5% ponad to co dają banki i już się znajdą chętni.

Adam
7 miesięcy temu

Nie rozumiem, czemu jeszcze tego nie zrobiliśmy. Przed wojną były bondy wojenne, w obliczu wielu katastrof czy wręcz bieżących potrzeb pożyczkowych państwa lub miasta można by to emitować.
Zadłużenie Polski w rękach Polaków to gwarancja bezpieczeństwa w przypadku zawirowań na rynkach – ucieczka kapitału zagranicznego wtedy mniej boli.

Jaroslaw
7 miesięcy temu
Reply to  Adam

To spróbuj odzyskać teraz pieniądze z przedwojennych obligacji. Naszemu Państwu nie można ufać.

Piotr
7 miesięcy temu
Reply to  Adam

Dwa razy w historii Polski nie wypłaciliśmy należności za obligacje!! Zejdź na ziemie

EWA
7 miesięcy temu

Czy rząd mógłby zmusić posiadaczy oszczędności do wykupu tychże obligacji?

Sosna
7 miesięcy temu
Reply to  EWA

Czy rząd może łamać konstytucję?

Aleksander
7 miesięcy temu
Reply to  Sosna

Może. Niby mu nie wolno, ale może.

Anna
7 miesięcy temu
Reply to  Aleksander

Mylisz się,drogi Aleksandrze,niestety.Rząd nie to,że choć mu nie wolno łamać prawa,to czynić to „może”.On to prawo już z ł a m a ł i to po wielekroć…:-(

BdB
7 miesięcy temu
Reply to  EWA

@Ewa
Rząd nie, Sejm z Adrianem tak.

Sosna
7 miesięcy temu
Reply to  BdB

Wg konstytucji, „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa” (Art. 7). Minister Sasin już zleca Poczcie Polskiej zadania związane z głosowaniem korespondencyjnym (źródło: oko.press), mimo że jeszcze nie przyjęto ustawy. Czyli Rząd też może.

endru098
7 miesięcy temu

Co by nie mówić wg mnie wszystko zależy od 2 czynników:
1. Wysokość oprocentowania ( korzystne oprocentowanie z uwzględnieniem wskaźnika inflacji)
2. Długość inwestycji i możliwość wcześniejszego wyjścia ( albo długi okres ale z możliwością wcześniejszej rezygnacji bez straty, albo krótkie sztywne okresy ale automatycznie odnawialne)
Jeśli oba te warunki zostaną stworzone na korzyść kupujących wtedy jest szansa na pozyskanie sporej ilości gotówki.

Don Q.
7 miesięcy temu
Reply to  endru098

W przypadku obligacji krótkoterminowych oprocentowanie mogłoby być stałe, nie musiałoby być indeksowane CPI. Jak chodzi o obligacje długoterminowe indeksowane CPI, to już obecnie dostępne są całkiem atrakcyjne 10-letnie EDO, ale w marcu sprzedano ich tylko za 206,2 Mzł, wydaje się, że tu osiągnięto pewien sufit (w styczniu sprzedaż skoczyła do 311 Mzł, ale to było jednorazowe). Mniej opłacalnych COI sprzedano w marcu za 1185,8 Mzł. Trudno powiedzieć, co rząd musiałby wymyślić, by pozyskać na nowe obligacje więcej chętnych, niż na dotychczas emitowane. Mogłoby to być: – wyemitowanie atrakcyjnie oprocentowanych obligacji krótkoterminowych (np. 6- lub 12-miesięcznych) o atrakcyjnym oprocentowaniu (obecne 3-miesięczne… Czytaj więcej »

Sherlock
7 miesięcy temu

oni celowo obnizyli oprocentowanie lokat zeby sie nie oplacalo trzymanie pieniazka w banku w zamian kuszac wlasnie tymi pacynkowatymi obligacjami, chca was zrobic w przyslowiowego „konika” nie ze mna te numery….

Dawid
7 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

Tak, zrobili to, po to, aby kusić obligacjami, których nie ma. 🙂 🙂 🙂

Sherlock
7 miesięcy temu

.

Sherlock
7 miesięcy temu

skoro panstwo tak roluje na oprocentowaniu, ja tez bym ich wyrolowal i nigdy nie zakupil jakichkolwiek obligacji, nawet jak by i 10% dawali, wole stracic na inflacji ale nie dostaliby ode mnie ani grosika….dla zasady

Paweł
7 miesięcy temu
Reply to  Sherlock

Jest duch w narodzie!
Tylko czemu ten duch woli zrezygnować ze swojego należnego potencjalnego zysku tylko po to żeby udowodnić… Tak właściwie co ten on chce udowodnić?
Nieważne, ja z chęcią zobaczę czym będą obligacje koronawirusowe, policzę i pewnie… zignoruję tak, jak super (nie)opłacalne obligacje premiowe.

Piotr
7 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Jaki duch, masa niewolnikow.sterowanych przez media. Tylko nieliczni zaczynaja dostrzegac ze cala ta koronapanika to zwyczajna lipa. Ofiar jest tyle co w przypadku szczytu zachorowan na grype w 2017/18. Jestem lekarzem w Niemczech o tu na intensywnej jest tylko kilku chorych co rzekomo maja Covid. Rzekomo bo ZADEN test potwierdzajacy albo wykluczajacy Coronavorusa nie uzyskal walidacji przez jakakolwiek instytucje.

oxo
7 miesięcy temu

Dawno się tak nie uśmiałem. 75mld!? Jaaasne.
Zamiast się tyle rozpisywać wystarczy zobaczyć, jaki jest los innych „produktów” państwa o charakterystyce zbliżonej do planowanych.

https://www.obligacjeskarbowe.pl/biuro-prasowe/
https://www.obligacjeskarbowe.pl/media_files/36f2e2fa-7733-40fd-9acc-55c8794a6216.xlsx

Obligacje 500+ (ROS0223, ROD0432) – teoretycznie dobrowolne, z lepszym oprocentowaniem i w miarę ogólnodostępne (ktokolwiek, ma na dzieci, może kupić) i co?
obecnie 0,4 procenta (w 2019 0,22 procenta) ogólnej sprzedaży. czyli NIC. kilkadziesiąt milionów na rok.

Żeby wyciągnąć kasę od zwykłych Polaków rząd musiałby przewrócić stolik – dać z 5% powyżej inflacji.

Szymon
7 miesięcy temu
Reply to  oxo

A jak one mogą mieć dużą sprzedaż jeśli jest ograniczona kwota za jaką możesz kupić?

KSt
7 miesięcy temu
Reply to  oxo

Obiecać a nie dac. Ewentualną spłątą będą się martwic następcy, tylko, cholera, z czego? PIeniądze na drzewie nie rosną, nie biora sie także z rolowania długu. Biorą się z wydajnej, wysokomarżowej pracy opartej na wiedzy.

gosc
7 miesięcy temu

Większość Państw robi to samo – ciągle powiększa swoje długi. Nie słyszałem o żadnym rządzie, który miałby plan spłacić wszystkie długi. Co to za dłużnik, który nie planuje oddać swoich długów? Zadłużanie się nie może trwać w nieskończoność ponieważ w końcu inwestorzy, którzy finansują dług publiczny stracą wiarę, że odzyskają swoje pieniądze i przestaną kupować nowe obligacje. Co się stanie gdy inwestorzy przestaną kupować obligacje USA, Niemiec albo Japonii? Wtedy koronakryzys okaże się małym kryzysikiem i będziemy obserwowali bankructwo wielu państw, a co za tym idzie również wielu banków i firm ubezpieczeniowych. Kiedy się to stanie? Może to już ten… Czytaj więcej »

Piotr
7 miesięcy temu
Reply to  gosc

zaskocze Cię ale UK chciała przed pandemią spłacić cały swój dług w 10 lat! Ostatnio czytałem że Bank Światowy wyszedł z oświadczeniem że tak naprawdę państwa mogą się zadłużać bez spłacania długu!! Oni wiedzą że tego nie da się spłacić!!

7 miesięcy temu

Przyznam szczerze, że kiedy usłyszałem o pomyśle tych obligacji i jak to tutaj ładnie ujęto „podebraniu co czwartej złotówki z kont Polaków” na pewne (lub niepewne cele), to lekko zbladłem. Podobna sytuacja miała już kiedyś miejsce na Cyprze, o ile dobrze pamiętam, z tym, że w tym przypadku śmiem przypuszczać, że Cypr „podebrane” pieniądze przeznaczył na znacznie lepsze cele niż to, na co (kto wie, kto wie…) będą przeznaczone u nas.

Don Q.
7 miesięcy temu
Reply to  Proper

„Podobna sytuacja miała już kiedyś miejsce na Cyprze, o ile dobrze pamiętam”
— skoro nie pamiętasz, to po co się wypowiadasz?

Jeśli chodzi Ci o kłopoty Banku Cypru i banku Laiki z 2013 r., to żaden klient nie stracił wtedy ulokowanych w banku środków powyżej 100 k€. W rzeczywistości to właśnie w Polsce już wielokrotnie zdarzało się, że klienci upadającego banku albo skoku tracili całość środków powyżej tej kwoty.

Póki Polska jest w Unii Europejskiej, to środki do 100 k€ są bezpieczne (a niewiele Polaków ma więcej), zasadnicze pytanie brzmi więc: jak długo Polska będzie w Unii Europejskiej?

T1000
7 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Ale Polski za chwilę nie będzie w Unii Europejskiej.

Andrew
7 miesięcy temu
Reply to  Proper

No właśnie jeśli nie wiesz, to lepiej się nie wypowiadać. Bo to nie wnosi żadnej wartości do tej dyskusji

Mmmm
7 miesięcy temu

Istotny błąd w analizie. Lokaty krótkoterminowe mają często najlepsze oprocentowanie.. idea Bank Getin czy krótkie konta oszczędnościowe. więc tu też jest potencjał.. wisienkowcy szukający okazji są do złapania ale trzeba ich faktycznie skusić dobrym procentem.. albo wypłatą odsetek co kwartał jak rentierski bonus

Szymon
7 miesięcy temu
Reply to  Mmmm

Dokładnie nie ma co patrzeć na długie lokaty jeśli na krótkiej, a nawet na kontach oszczędnościowych dostaje się więcej.

Don Q.
7 miesięcy temu
Reply to  Szymon

„nie ma co patrzeć na długie lokaty jeśli na krótkiej, a nawet na kontach oszczędnościowych dostaje się więcej” — ależ bzdura, to, że teraz na krótkoterminowych depozytach dostajesz więcej, nie oznacza, że tak będzie przez cały „długi” okres. Np. całkiem prawdopodobne, że jeśli ktoś pół roku temu ulokował środki na 3-letniej lokacie Facto 3,6% (z kapitalizacją na koniec), to  przez ten okres zarobi więcej, niż korzystając z najlepszych ofert krótkoterminowych. Choć oczywiście długoterminowe depozyty na stały procent to zawsze ryzyko, może się teoretycznie zdarzyć, że ta Facto okaże się mniej korzystna, gdy oferty krótkoterminowe przez ostatnie dwa lata będą dawały np.… Czytaj więcej »

Srakto a nie fakto
7 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Kolego Quijiote, na tym Facto to już popłynęliście, także nie lokuj tego gównaniego produktu.

Rob
7 miesięcy temu

Moim zdaniem nie tylko nie wyciągną ani złotówki, a nawet powinni liczyć się z wypływem za granicę, gdyby pojawiła się sensowna opcja o zwrocie 2% powyżej inflacji.

Już teraz mamy 4,6% inflacji, co przy najlepszej okazji jaka jest na rynku bezpiecznego inwestowania, czyli obligacjach 10 letnich 1,5%+inflacja, przy uwzględnieniu podatku Belki, realny dochód wynosi w okolicy 0%!

Przy wysokiej inflacji i podatku Belki nie opłaca się pożyczać państwu.

Szymon
7 miesięcy temu
Reply to  Rob

Realny dochód przy takich założeniach wynosi 0,31%. A dołożyć należy jescze procent składany, bo dziesięciolatki mają kapitalizację odsetek a nie wypłatę czyli belką dostaniemy na koniec oszczędzania.

Rob
7 miesięcy temu
Reply to  Szymon

doczytałem, że pobierają go na koniec oszczędzania, może właśnie to jest pomysł, że podatek Belki do tego czau zostanie zlikwidowany

Mariusz
7 miesięcy temu

To kiedy będzie można przerzucić kasę z COI i EDO na te nowe obligacje?

E.G
7 miesięcy temu

Tu chodzi o fundamentalną wartość jaką jest zaufanie do państwa a tego w narodzie nie ma ani za grosz. Wszystkie najważniejsze instytucje zostały ubezwłasnowolnione i skundlone nawet GUS, który podaje inflację 4.7 % a każdy kupujący widzi co najmniej 8% . Pożyczanie rządzącym swoich pieniędzy to gra w rosyjską ruletkę.

Dawid
7 miesięcy temu
Reply to  E.G

Jak nie ma za grosz, jak mają ponad 50% poparcia? 🙂

T1000
7 miesięcy temu

To już zagranica nie chce im pożyczać??? Szacun!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu