10 stycznia 2018

Niezłomny duch karty kredytowej. Przetrwa każde przeciwności i… powstanie jak Feniks z popiołów

Niezłomny duch karty kredytowej. Przetrwa każde przeciwności i… powstanie jak Feniks z popiołów

Zdarzają się w życiu dziennikarza i blogera sprawy trudne do ogarnięcia umysłem. Wydawałoby się, że po prostu coś takiego systemowo nie miało prawa się stać. A jednak się dzieje. Klient nie wie co jest grane i próbuje coś wskórać w banku, ale system go pokonuje przez KO w pierwszej rundzie. „Subiektywność…” oraz Rzecznik Finansowy są wtedy ostatnią deską ratunku. Dziś zaczynamy dzień od takiej właśnie sprawy.

„Śledzę Pana blog i publikacje prasowe od dawna i z niesłabnącym zainteresowaniem, ponieważ bardzo podziwiam – i uważam za niezwykle cenną – Pana wytrwałą walkę o interesy klienta w nierównym starciu z bezdusznym bankowym światem”

Zobacz również:

– pisze do mnie pan Wojciech, klient Banku Millennium. Pan Wojciech odkąd skończył 13 lat i mógł założyć samodzielnej konto jest fanem nowoczesnej bankowości. Już jakiś czas temu bordowy bank wydał mu się odpowiednią przystanią, bo to – przyznacie – format z dość wysokiej półki technologicznej.

Karta już nie istnieje, ale… wciąż ktoś ją obciąża

I przez lata pan Wojciech żadnych problemów z „bordowymi” nie miał. Może dlatego, że szczęśliwie uniknął zaciągnięcia w tej instytucji kredytu hipotecznego indeksowanego do franka i upstrzonego abuzywnymi klauzulami, ze specjalnym dodatkiem w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Beztroskie życie skończyło się kilka miesięcy temu.

„Mam umowę o kartę kredytową Visa. W sierpniu b.r. dowiedziałem się o podejrzanych praktykach kontrahenta, u którego wcześniej płaciłem kartą – firmy z Norwegii. Firma pobrała z mojej karty w sposób nieuprawniony pieniądze. Zareagowałem natychmiast, zastrzegając kartę. W miejsce zastrzeżonej karty bank wydał nową, o nowej dacie ważności i nowym numerze. Sądziłem, że to zamyka sprawę, ale… po miesiącu odkryłem kolejne, nieautoryzowane przeze mnie blokady. Ich zleceniodawcą był ten sam kontrahent z Norwegii”

– opowiada pan Wojciech. Jak to możliwe, że ktoś mógł zdalnie dokonać preautoryzacji, blokady czy jakiejkolwiek operacji na karcie, która nigdy nie została przedstawiona przez klienta i której numeru kontrahent nie miał nawet prawa znać? Kwoty były nie takie znowu małe – 440 oraz 670 koron (a jedna korona to w przybliżeniu 40 gr.).

Czytaj też: Co może powiedzieć o tobie karta platnicza, którą masz w portfelu? Wbrew pozorom bardzo dużo

Czytaj też: Szybcy. I wściekli. I nierentowni. Spłacają karty kredytowe jak chcą. Bank wprowadza ograniczenie prędkości. I stawia tam znak 

Pan Wojciech złożył reklamację w banku, gdzie uzyskał zapewnienie, że nie powinien się w ogóle przejmować, bo te pieniądze zostały zapewne zablokowane jedynie „z przyczyn technicznych”. I że może być to związane z próbą użycia przez kontrahenta zastrzeżonej karty. I że rachunek czytelnika na pewno nie zostanie nimi obciążony. A o tym, by pan Wojciech musiał te pieniądze fizycznie zapłacić wyrównując saldo „kredytówki”, to już w ogóle nie ma mowy.

„Niestety, transakcje te zostały rozliczone po kilku dniach, czyli „wpadły” na rachunek mojej nowej karty jako wykonane, a nie tylko jako blokada pieniędzy na poczet przyszłej transakcji. Moje dalsze reklamacje w Banku Millennium nie przyniosły żadnego rezultatu”

– pisze pan Wojciech. Sytuacja jest dziwna, bo bank – jak twierdzi mój czytelnik – „wrzucił” mu do salda karty transakcje autoryzowane zdalnie na dane zupełnie innej, zastrzeżonej miesiąc wcześniej karty.

Czytaj też: Gdy klient przestaje być happy, a konto odrasta jak smok siedmiogłowy. Czas wyjąć miecz z pochwy

Czytaj też: Top wtop, czyli przegląd najbardziej absurdalnych tematów na „Subiektywnie…” z ostatnich miesięcy. I ranking najtrudniejszych, które udało się załatwić!

Że innej to jedno. Ale też zastrzeżonej! Zgodnie z Ustawą o usługach płatniczych bank, zaraz po zgłoszeniu przez użytkownika żądania zastrzeżenia karty, powinien uniemożliwić korzystanie z niej i przejąć odpowiedzialność za wszelkie transakcje, które zostałyby rozliczone po zastrzeżeniu. W tym przypadku bank nie tylko dopuścił do transakcji, ale i nie zareagował po otrzymaniu sygnału od klienta, że coś jest nie tak.

„Dowolny kontrahent, albo wręcz złodziej, który wejdzie w posiadanie numeru karty, mógłby w opisanym przeze mnie przypadku w nieskończoność ją obciążać, a bank będzie jakby nigdy nic księgował transakcje na rachunku nowej karty, która przecież powinna być zupełnie nowym bytem, a nie kontynuacją poprzedniej”

– nie może wyjść ze zdziwienia klient. I męczy go oczywista konstatacja, że wystarczyłoby nie zamówić nowej karty w Banku Millennium, tylko założyć ją w innym banku, a cała ta sprawa by się nie zdarzyła. A wszystko przez niezłomny duch karty płatniczej.

O tym, że zastrzeżoną kartą w niektórych przypadkach da się płacić – słyszałem. Ale że da się użyć danych starej karty, by zapłacić w ciężar nowo wydanej temu samemu klientowi – to dla mnie nowość. Duch karty potrafi być jak duch narodu. Przetrwa każde przeciwności losu.

Citibank zastrzegł kartę, a po tygodniu… zaksięgował na niej transakcję

Podobna sytuacja do opisanej powyżej spotkała ostatnio pana Marcina w relacjach z Citibankiem. Kartę pan Marcin zastrzegł 23 grudnia, a po kilku dniach w historii transakcji znalazł opis transakcji dokonanej po zastrzeżeniu karty: „Data wykonania transakcji 28 grudnia 2017 r. Data księgowania: 29 grudnia 2017 r. ”  Czytelnik złożył reklamację w banku, gdzie otrzymał odpowiedź że jest to rozliczenie transakcji zdalnej z 12 grudnia.

„Moja dużą irytację wywołał fakt, że kontaktowałem się po zastrzeżeniu karty z CitiPhone i uzyskałem informację, że dla karty nie ma transakcji oczekujacych lub nierozliczonych. Transakcji lub blokad nie było też w bankowości internetowej”

Bank wyjaśnił panu Marcinowi, że księgowanie transakcji odbywa się na podstawie danych otrzymanych od usługodawców i że bank nie ma wpływu na przedstawione przez usługodawcę transakcje do rozliczenia. A że usługodawca przedstawil transakcję po kilku tygodniach to pikuś. Wydaje mi się, że w takim przypadku – gdy bank potwierdził klientowi, że w momencie zastrzeżenia nie ma żadnych blokad na karcie – nowe obciążenia nie powinny być możliwe.

Pan Marcin poprosił o przeprowadzenie małego „śledztwa” w jego sprawie. Przeprowadzę i oczywiście dam Wam znać jak się skończyły obie historie. Czy system działa nieprawidłowo, skoro pozwala obciążać zastrzeżone karty, a banki nic sobie z tego nie robią? Ważna sprawa, bo dotyczy nas wszystkich, użytkowników kart. Każdemu z nas to się może zdarzyć i nie powinniśmy się obawiać, że zobowiązanie banku do wzięcia odpowiedzialności za wszystkie transakcje dokonane po zastrzeżeniu karty okaże się nic niewarte.

 

Ilustracja tytułowa: Kellepics/Pixabay.com, JamesQube/Pixabay.com

 

 

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ola
3 lat temu

i co wpis dla jaj? zero konkretu jak to się skończyło? jakies info od rzecznika czy tylko literówka do wyrobienia? bo newsna poziomie zapłaciłam za pampersa w biedronce/.//

Bartosz
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawa sytuacja jest na stronie Amazon. Mam dodaną kartę, której ważność kończy się pod koniec 2018. Bank jakieś pol roku temu wysłał mi nową kartę o ważności do 2021 (z antenką do transakcji zbliżeniowych). Ta nowa karta leży jeszcze w kopercie (otwartej – sprawdzałem tylko czym mnie bank uszczęśliwił), ale jej numer (końcówka widoczna) i data ważności jest na liście kart do wyboru w systemie Amazona. Na pewno jej nie dodawałem.

Bartosz
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Może w taki sam sposób dane dostały się do kontrahenta w Norwegii, wraz z nową karta wydaną do poprzedniej „system” poinformował kontrahenta o nowym numerze.

gege
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju ,

Pan naprawdę nie wie dlaczego tak się stało w przypadku karty BM ?
I tak działoby się w przypadku wszystkich innych kart kredytowych ?

Nie wierzę …..

Katarzyna Waluś
3 lat temu

Super czytam ważne informacje..

bs
3 lat temu

Obie organizacje mają bliźniaczą usługę: Mastercard – Automated Billing Updater, Visa – Visa Account Updater. W skrócie banki przekazują do organizacji płatniczych zaktualizowane [podstawowe] dane kart, w tym kart wydanych w miejsce zastrzeżonych. Zaktualizowane dane kart mogą otrzymać akceptanci zapisani do usługi (np. Amazon). Celem jest zapewnienie ciągłości transakcji powtarzalnych (recurring transactions) w przypadku zmiany karty. W przypadku Mastercarda – w teorii usługa ABU jest już usługą obowiązkową dla polskich banków, z tego co się orientuję – w przypadku Visa analogicznego obowiązku [jeszcze] nie ma, ale banki mogą do usługi dobrowolnie przystąpić. Panie Macieju, proponuję podpytać polskie siedziby MC/Visa co… Czytaj więcej »

Krzysztof
3 lat temu

Przecież obciążanie (uprawnione) zastrzeżonych kart to normalna sprawa. W innym wypadku można by nadużywać instutucji zastrzeżenia. Wyobraźmy sobie, że wypożyczamy auto, pędzimy przez miasta i wsie nie zważając na przepisy, fotoradary pstrykają fotki. I co? Zastrzeżenie ma być niby sposobem na uniknięcie mandatów? Oczywiście, że wypożyczalnia skutecznie obciąży taką kartę….

Krzysztof
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Preautoryzacja to jeszcze inna sprawa – oddaję samochód, wtedy jeszcze wszystko jest w porządku, nie ma uszkodzeń, ani mandatów. Wypożyczalnia blokadę zdejmuje (z reguły w ciągu 7-14 dni nie ma po niej śladu). I w tym momencie zastrzegam kartę. Mandaty przychodzą później. I – tu piszę nie z własnego doświadczenia, lecz z doświadczeń kolegów – rachunek takiej karty nadal może być obciążony (jest on obciążany karą wypożyczalni za podanie danych kierującego do organów wystawiających mandat – każda wypożyczalnia ma to w warunkach wypożyczeń). (A same mandaty przychodzą jeszcze później do Polski, w przypadku który znam – z Włoch (karta nie… Czytaj więcej »

Marcin
3 lat temu
Reply to  Krzysztof

Czy istnieje mozliwośc zablokowania tego typu transakcji (transakcji wprowadzanych ręcznie z terminala) nawet kosztem rezygnacji z mozliwosci płacenia kartą w punktach typu wypożyczalnia/hotel ?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!