15 lutego 2019

Nasze PIT-y, policzone przez urzędników, są już w internecie! Jak się do nich dostać? I co dalej? Testujemy na sobie system „Twój e-PIT”

Nasze PIT-y, policzone przez urzędników, są już w internecie! Jak się do nich dostać? I co dalej? Testujemy na sobie system „Twój e-PIT”

Zarwałem dla Was noc, żeby sprawdzić jak działa system „Twój e-PIT” i czy rzeczywiście wypełnił za mnie zeznanie podatkowe za zeszły rok. Czy po zalogowaniu ujrzałem nowy, lepszy świat? Czy Wy go też ujrzycie? Mam dla Was kilka przydatnych patentów i szczerą radę od serca

Co łączy garncarza, pucybuta i doradcę podatkowego? Że wszystkie te zawody są skazane na wymarcie. Jeśli pomysł Ministerstwa Finansów się sprawdzi, to znakomita większość podatników będzie mogła zapomnieć co znaczy wypełnianie PIT-a – MinFin szacuje że z tej opcji już w tym roku skorzysta połowa Polaków płacących podatki – i że 11,5 mln z 23 mln przygotowanych przez urzędników e-PIT-ów stanie się ostatecznymi rozliczeniami. 

Zobacz również:

Od tego roku obowiązek sporządzenia PIT-a został przerzucony na barki Krajowej Administracji Skarbowej. Od północy 15 lutego nasze PIT-y są „powieszone” w rządowym portalu. Jak działa automatyczne PIT-owanie? I kto znajdzie swojego PIT-a w internecie, a kto nie? Zalogowałem się do serwisu „Twój e-PIT”, czyli platformy, na której możemy podejrzeć nasze zeznania, żeby na własnej skórze zobaczyć jak to działa. 

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Komu urzędnicy wypełnili PIT? Teraz można już to sprawdzić! 

Od teraz jest tak, że PIT-37 (ten od etatu, umów o dzieło i zleceń) i PIT-38 (ten od zysków m.in. z giełdy) wypełnia za nas skarbówka. Polega to na tym, że wchodzicie na stronę Podatki.gov.pl i możecie tam sprawdzić swoje zeznanie. Wasz PIT zostanie uznany za złożony, choćbyście nie robili nic. To jest prawdziwa rewolucja, wcześniej za brak złożenia zeznania groził mandat albo grzywna do wysokości 20-krotności płacy minimalnej (czyli do 42.000 zł). 

Jeśli więc macie typowe przychody (etat, zlecenie, dzieło), nie zmieniła się w zeszłym roku Wasza sytuacja z ulgami, nie rozliczacie się wspólnie z małżonkiem i nie prowadzicie działalności gospodarczej – czyli nie jesteście „firmą” – to jest bardzo duża szansa, że Wasz PIT „powieszony” w portalu podatkowym jest już tym ostatecznym. Prawdopodobnie osoby prowadzące działalność gospodarczą będą mogły rozliczać się przez „Twój e-PIT” w przyszłym roku.

Jak sprawdzić krok po kroku czy urzędnicy wypełnili Wasz PIT i co z tą wiedzą potem można zrobić? Przede wszystkim trzeba się zalogować do systemu „Twój e-PIT”, a można to zrobić na dwa sposoby: trudniejszy i łatwiejszy. Do tego trudniejszego potrzebujecie: 

  • PESEL (albo: NIP i datę urodzenia) 
  • kwotę przychodu z deklaracji PIT za rok 2017 (czyli tej ostatecznej, którą wysłaliście do skarbówki)
  • kwotę przychodu z jednego z formularzy PIT-11 za rok 2018 (to te, które przysyłają pracodawcy, a które są podstawą do sporządzenia „docelowego” zeznania)

Proste? Wcale, nie. Nie wiem jak Wy, ale ja ciągle czekam na PIT-11 od swojego byłego pracodawcy, który – mimo że skarbówka wypełnia zeznanie za nas – jest zobowiązany do wysłania formularza tradycyjnym listem. A skoro czekam, to go nie mam. Nie mam, więc nie mogę się zalogować.

Z pomocą przychodzi drugi sposób uwierzytelnienia, czyli profil zaufany. To narzędzie, które potwierdza naszą tożsamość w internecie wobec całego aparatu państwa: ZUS-u, NFZ-u, Urzędów Stanu Cywilnego no i skarbówki. Przy jego pomocy możemy np. zgłosić narodzenie dziecka, złożyć wniosek o świadczenie 500+ czy opłacić mandat z fotoradaru (testowałem, działa!) – dzięki profilowi zaufanemu urzędowe deklaracje podpisujemy elektronicznie i wysyłamy przez internet do urzędników. To darmowa opcja w odróżnieniu od bardziej zaawansowanego podpisu kwalifikowanego, stosowanego przez większych przedsiębiorców, który wymaga dodatkowego urządzenia – tokena.

Sam założyłem profil  zaufany kilka lat temu za pośrednictwem systemu bankowości internetowej jednego z banków, polecam. Niestety, oferują go obecnie tylko niektóre banki:

10 sekund niepewności i rozpoznanie bojem

Nadszedł czas próby, ale o północy nie stało się nic. Na stronie Podatki.gov.pl guzik do logowania wskoczył kilka minut po godzinie duchów. Do logowania wykorzystałem profil zaufany – w systemie „Twój e-PIT” byłem po ok. 10 sekundach. 

Przywitał mnie komunikat: Przygotowaliśmy Twój e-PIT-37 za rok 2018 i całkiem klarowny, przyjazny układ graficzny, zupełnie niepodobny do urzędowego ePUAP-u, internetowej bazy CEIDG, czy profilu ZUS-owskiej Platformy Usług Elektronicznych. Wszystko jest tak, jak urzędnicy obiecali, nawet informacja w oparciu o jakie dokumenty urząd przygotował zeznanie, czyli PIT-11 od pracodawców (choć samych PIT-ów podejrzeć nie można).

Na głównej stronie widzę wyszczególnione:

  • twój dochód
  • ulgi i odliczenia
  • twój podatek
  • przekaż 1% podatku dla

Wszystko się zgadza – nawet miejsce, gdzie trafia 1% mojego podatku „zaciągnęło” się z PIT-a z ubiegłego roku. Na czerwono, większą czcionką widnieje kwota do zapłaty, którą powinienem uiścić na konto Urzędu. Jeśli wszystko się zgadza, klikamy wyloguj w prawym górnym ekranie i wracamy do swoich spraw – możemy iść na kawę, do kina, dokończyć odkurzanie, wrócić do pracy… „Pitowanie” za 2018 r. jest już oficjalnie zakończone. Nasz PIT 30 kwietnia zostanie uznany za złożony. Choć nie jest to jedyna dostępna opcja:

Jeśli jednak coś jest naszym zdaniem nie tak, brakuje jakiejś kwoty, brakuje źródła dochodu, czy chcemy zmienić OPP (czyli miejsce, do którego trafia 1% podatku), dodać nową ulgę podatkową, z której korzystamy, to trzeba kliknąć przycisk „edycja”. Przykład pierwszy z brzegu: jeśli w ubiegłym roku mieliśmy dochody ze sprzedaży papierów wartościowych, a system ich nie widzi, to musimy dane wprowadzić ręcznie:

Jeśli chcemy zobaczyć bardziej szczegółowe informacje o dochodach, wchodzimy w odpowiednią zakładkę i widzimy wszystko jak na dłoni: przychód, koszty uzyskania, dochód, pobrane zaliczki. Jeśli chcemy coś zmienić, bardzo łatwo znaleźć odpowiedni guzik, wszystko działa intuicyjnie i płynnie. Zupełnie nie jak w urzędzie ;-)).

Zmiana urzędu skarbowego, w którym chcemy się rozliczyć (bo np. zmieniliśmy miejsce zamieszkania), organizacji OPP, czy pozostałych danych takich jak: informacje o karcie dużej rodziny, dane kontaktowe, informacje o certyfikacie rezydencji, informacje o ulgach mieszkaniowych – to wszystko możemy zrobić w systemie „Twój e-PIT”. Nowe ulgi dodaje się z poziomu panelu głównego i wygląda to tak:

A zmiana OPP tak:

Ulga na internet? Proszę bardzo:

… i tak dalej. Jeśli nie jesteśmy pewni wyboru danej opcji, to praktycznie pod każdym elementem, który można edytować, jest odnośnik, który wyjaśnia kiedy i na jakich warunkach zastosowanie ma dana ulga, źródło dochodu, itp.

Jeśli po naszych ewentualnych korektach – albo i bez nich – uznamy, że można wysłać PIT-a, to po prostu wybieramy niebieski guzik   „akceptuj i wyślij”. Jeśli z jakichś powodów nie podoba nam się to, co urzędnicy policzyli – wybieramy czerwony guzik: „odrzuć rozliczenie PIT”. I wtedy musimy rozliczyć się samodzielnie i wysłać PIT-a tak jak do tej pory (papierowo albo elektronicznie).

Czego zabrakło? Nie znalazłem opcji, która pozwala zmienić numer konta, na który miałaby przyjść ewentualna nadpłata podatku. To duży minus, bo z tego, co słyszałem w zapowiedziach, system „Twój e-PIT” miał mieć taką funkcjonalność. A jeśli mam niedopłatę, to chciałbym też poznać numer konta, na który powinienem zrobić przelew, bo domyślam się, że płatność online to byłoby już za dużo, nawet dla zdolnych informatyków z Ministerstwa :-).

Czytaj też: Jak „zasłużyć” na duży money-back z urzędu skarbowego. Wypełniając PIT sobie podziękujesz

Czytaj też: Wypełniłeś PIT-a? To weź kartkę, długopis i… zrób proste ćwiczenie. Po nim nic nie będzie takie samo

Na co warto zwrócić uwagę przed zatwierdzeniem PIT-a?

Musimy pamiętać, że urzędnicy przygotowując dokumenty bazowali na naszych dotychczasowych PIT-ach, ale niestety tylko częściowo. Co to oznacza?

  • Po pierwsze – jeśli rozliczałeś się indywidualnie, a chcesz wspólnie z małżonkiem, musisz nanieść zmiany.
  • Po drugie – jeśli w ubiegłym roku rozliczałeś ulgę na dzieci, to powinna być ona wpisana automatycznie. Jeśli jej nie ma, zmiany trzeba nanieść samemu. Jeśli dziecko urodziło się w zeszłym roku – zapewne ulga nie zostanie automatycznie uwzględniona.
  • Po trzecie – informację o wszelkich innych przewidzianych prawem ulgach i odliczeniach, o których urzędnicy mogli nie wiedzieć przygotowując nasz PIT, należy nanieść samemu: ulga za oszczędzanie na Indywidualnym Koncie Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), ulga rehabilitacyjna, ulga internetowa, ulga na darowizny na cele pożytku publicznego czy kultu religijnego czy ulga dla honorowych krwiodawców.

Po czwarte – co z zyskami z kapitału? Niesławny podatek Belki, czyli 19% jakie zabiera nam państwo z zysków kapitałowych: z lokat, z funduszy inwestycyjnych, z odsetek od obligacji, ze sprzedaży papierów wartościowych. O ile w większości przypadków podatek nalicza się automatycznie (TFI, lokaty), to w przypadku inwestycji na rynku kapitałowym musimy go rozliczyć samodzielnie. Ale przecież w tym roku to skarbówka rozlicza za nas zyski z giełdy na podstawie informacji jakie dostanie z Urzędów Skarbowych.

Czytaj też: Chcesz w przyszłym roku zapłacić niższy podatek PIT? Musisz zacząć to planować już teraz!

Jeśli w naszym zeznaniu coś zmienialiśmy, to musimy je ręcznie zatwierdzić i wysłać przez „Twój e-PIT”. A jeśli odrzucimy PIT-a od skarbówki w całości, a sami nie złożymy nowego? System i tak nas rozliczy – na podstawie pierwotnie zaproponowanej przez urzędników wersji.

Każdy powinien zalogować się do „Twojego e-PIT-a” i sprawdzić czy przypadkiem nie ma jakiegoś błędu. Mogą to być błędy natury informatycznej, technologicznej, ale też metodologicznej, np. system może naliczyć ulgę na dziecko, które osiągnęło pełnoletność albo przestało się uczyć. Może to prowadzić do uzyskania nienależnego zwrotu podatku, który jest traktowany jak zaległość podatkowa. I kłopoty gotowe.

Raz się sparzyłem. I dmucham na zimne

Powiem szczerze – nie cierpię PIT-owania. Wzdrygam się na samą myśl o arkuszach, Poltaksie, ulgach, składkach. Teoretycznie w tym roku mógłbym o PIT-ach w ogóle nie myśleć. Ale czy można zaufać nowemu systemowi w 100%? Idealnie sprawdzi się maksyma – ufam, ale sprawdzam. Skąd ta wstrzemięźliwość? Z doświadczenia.

Kilka lat temu Ministerstwo Finansów po raz pierwszy umożliwiło rozliczenie PIT-a przez skarbówkę (wówczas trzeba było o to wystąpić do urzędu, wypełniając specjalny wniosek w internecie). Ochoczo z tego korzystałem. Pomijam już to, że samo wysłanie wniosku tzw. PIT WZ (czyli wspomnianego wniosku) było karkołomnie skomplikowane – i wiem, że nie tylko ja miałem z tym problemy, ale też stare dziennikarskie wygi – ale gdy w końcu Urząd przesłał mi „propozycję” wypełnionego PIT-a, to zobaczyłem, że mam dopłacić ponad 500 zł.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zawsze to oni mi zwracali pieniądze, a nie ja im. Jeszcze dziwniejszy był fakt, że w minionym roku podatkowym, ani (niestety) nie zacząłem więcej zarabiać, ani nie korzystałem z żadnych ulg, itp. itd. Skąd się wzięło te 500 zł niedopłaty? Nie czekając na odpowiedź postanowiłem skorzystać ze starego, dobrego programu do PIT-owania dołączanego do jednej z dużych, opiniotwórczych gazet.

Wypełniłem formularze krok po kroku. I co? Wszystko wróciło do normalności! Z 500 zł niedopłaty, zrobiło się 500 zł nadpłaty. Jakim cudem? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Deklarację wysłałem, mam Urzędowe Potwierdzenie Odbioru, sprawę uważam za zamkniętą.

Dlatego trudno mi się przekonać do tego, żeby tym razem w ogóle do PIT-a nie zaglądać. To, że wyliczyli go urzędnicy, nie oznacza, że nie warto na to spojrzeć świeżym okiem. Raz się sparzyłem, wolę dmuchać na zimne. 

źródło zdjęcia: Pixabay

 

33
Dodaj komentarz

avatar
17 Comment threads
16 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
goscIreneusz SudakAdamZdzisJakub Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Gość
Andrzej

System trochę niedopracowany. Do czerwca 2018 roku prowadziłem działalność na ryczałcie, później etat, więc składam PIT-28 z działalności i PIT-37 z pracy na etacie. Niestety po zalogowaniu otrzymałem informację, że prowadziłem działalność i rozliczałem się według podatku liniowego i muszę wypełnić PIT-36. To by było na tyle, jeśli chodzi o Twój PIT w tym roku. Bez problemu złożyłem PIT-37 przez e-Deklaracje.

Maciej Samcik
Admin

Jestem w tej samej sytuacji, ciekaw jestem czy mój PIT też zaginął w boju 😉

Gosia
Gość
Gosia

Ja prowadziłam działalność też do czerwca, ale 2013! Na portalu podatkowym zamiast PIT-a jest komunikat „W 2018 r. prowadziłeś pozarolniczą działalność gospodarczą…”

Jakub
Gość
Jakub

Mam to samo

Gosia
Gość
Gosia

W sobotę wieczorem mój PIT się pojawił. Za to moja mama zarabiająca na zlecenie + z emerytury ma już ePIT… bez przychodów z ZUS.

Eee
Gość
Eee

To nie jest wina systemu, tylko pracowników US, którzy prawdopodobnie zamiast obowiązku ryczałtowego otworzyli Panu obowiązek podatku liniowego, co uniemożliwia wygenerowanie deklaracji.

Mateusz
Gość
Mateusz

Tu naprawdę nie ma się czym zachwycać, tutaj trzeba płakać. Fajnie, że chcą pewne procesy zautomatyzować ale czy zamiast miliardów różnych ulg i odliczeń nie możnaby po prostu wprowadzić jakiejś ludzkiej kwoty wolnej od podatku a nie żałosnych 3091 złotych, którą każdy jeden człowiek mający jakikolwiek sensowny dochód przekracza. Pal licho, jak jesteś zwykłym pracownikiem na umowe zlecenie czy etat, ale jeżeli masz dochody z kilku różnych źródeł lądujesz w samym środku biurokratycznego piekła. Od ponad trzech lat mieszkam w Wielkiej Brytanii bo miałem dosyć biurokracji i fiskalnego ucisku i moje pytanie jest następujące – dlaczego w Wielkiej Brytanii wszystkie… Czytaj więcej »

Sergiusz
Gość
Sergiusz

Ja mam możliwość zmiany numeru rachunku do nadpłaty po kliknięciu w „Edytuj pozostałe dane”.

Magda
Gość
Magda

A jak dodać dochód z wynajmu mieszkania?

msw
Gość
msw

Panie Irku, może nie ma pan numeru kona do zwrotu nadpłaty, bo wg screenów ma pan niedopłatę? W moim przypadku (nadpłata) mogłem spokojnie podejrzeć stary nr konta do zwrotu, jak i go zmienić.

Anna
Gość
Anna

Też miałam/dostałam guzik do podania numeru konta i po jego podaniu wszystko się zazębiło, podziękowano mi za wypełnienie i kazano to i owo kliknąć, po czym otrzymałam stosowny dokumencik poświadczający złożenie PIT-a. Ale tu aż dwa(!) kamyczki do ogródka. Nr 1: choć „zassało” mi rzecz mniejszej wartości – organizację na 1% podatku, którą (w odróżnieniu od ub.roku)udało mi się zmienić (i to łatwo!) to NIE „zassało” numeru konta do zwrotu POMIMO, że w poprzednich latach rozliczałam się przez internet ze stronki Min.Finansów ,gdzie NUMER KONTA BYŁ. Nr 2 identyczny, jak u Jakuba -za chińskiego luda nie przyjmował system zatwierdzonego hasła… Czytaj więcej »

Jakub
Gość
Jakub

No niestety, system chyba coś zawodzi.
Ja dostaję komunikat ze strony:
„Nie udało się przetworzyć twojego zapytania.
Przepraszamy, wystąpił błąd po naszej stronie. Spróbuj uwierzytelnić się ponownie później.” Przy próbie uwierzytelnienia przez profil zaufany.

Tomasz
Gość
Tomasz

lipa, w tym momencie nie działa logowanie przez profil zaufany :-/

Anita
Gość
Anita

od godziny 11 nie mogę wejść na portal

Artur
Gość
Artur

Mam pytanie. Nie widzę w systemie możliwości dodania ulgi: odliczenie darowizny. Jest tylko ulga mieszkaniowa

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Są darowizny, sama odliczałam
Szukaj tam gdzie są pozostałe ulgi.

Ewa
Gość
Ewa

Wpisanie rachunku bankowego jest możliwe wyłącznie w przypadku, gdy PIT wykazuje nadpłatę. Jak dla mnie tego typu rozliczenie świetnie sprawdzi się u osób, u których nic z roku na rok się nie zmienia, tj. nie zmienia się miejsce pracy (czyli ewentualne podwyższenie kosztów), nie przybywa dzieci (dotyczy ulg) itd. No i skończą się problemy z podatnikami, którzy przepracowali gdzieś miesiąc i zapomnieli o tym jednym biednym PIT-11.

javascriptowiec
Gość
javascriptowiec

Aktualnie nie dziala pobieranie deklaracji po zalogowaniu, bo strona jest serwowana z domeny epit.podatki.gov.pl, a strzela pod epit1.podatki.gov.pl. Brak odpowiedniego naglowka CORS w konfiguracji aplikacji webowej powoduje, ze kod nie jest w stanie pobrac deklaracji puszczajac zadanie http do endpointa w innej domenie. Pozdro dla MinFin 😀

ABC
Gość
ABC

To wynik „sukcesu”. Ruch był tak duży (500 logowań/s), że chłopaki (i dziewczęta:-)) z IT dzisiaj musieli odpalać kolejne serwery. Pewnie epit1 to serwer dodatkowy. Jak robi się coś na szybko w IT to wiemy jak to wychodzi później.

Tomasz
Gość
Tomasz

Z ciekawości zajrzałem. Udało mi się zalogować ale niestety nie ma dla mnie żadnego dokumentu. Mam komunikat „Nie udało się pobrać twoich dokumentów. Spróbuj ponownie później”. Czy to znaczy, że mi nie pomogą z pitem? A może jeszcze za wcześnie na rozliczanie się?

Mariusz
Gość
Mariusz

System nie tylko niedopracowany, ale chyba też oszukuje!
W przypadku mojego rozliczenia (PIT-37) system nie przeniósł kwot kosztów uzyskania przychodów wykazanych przez płatników w poz. 61 PIT-11. Chodzi o 50-proc. koszty uzyskania przychodów na podstawie art. 22 ust. 9 pkt 1-3 z tytułu praw autorskich i innych praw, o których mowa w art. 18 ustawy. W PIT-37 podstawiło się okrągłe 0. Wiem, że mogę to samodzielnie zmienić, ale nie o to chyba chodzi.
No chyba, że czegoś nie rozumiem…

Adam
Gość
Adam

U mnie jest ten sam problem.

Stanisław
Gość
Stanisław

U mnie dokładnie to samo, z PIT 11 do PIT 37 50% koszty uzyskania przychodu się nie przeniosły poprawnie. Dzięki temu miałem na „dzień dobry” do zapłacenia 6000 zł podatku, a po poprawkach mam 300 zł zwrotu. Ciekawe ile osób zaakceptuje swój PIT nie sprawdzając drobnych kwot i „zrezygnuje” z należnego im zwrotu.

Mariusz
Gość
Mariusz

Ciekawe, ile osób w ogóle nic nie zrobi (tzn. ani nie zaakceptuje, ani nie odrzuci rozliczenia), kierując się informacją, że już niczego nie muszą robić, bo Państwo rozliczy PIT za nich.
Stawiam tezę, że głównym celem stworzenia usługi Twój e-PIT jest zwiększenie przychodów podatkowych. Nie sugeruję przy tym, że ww. błąd jest zamierzony (to się mogło po prostu zdarzyć – ludzie nie są nieomylni). Chodzi mi o to, że – pod hasłem ułatwiania życia podatnikom – Państwo zyska na tych, którzy odpuszczą sobie samodzielne „pitowanie”, rezygnując przy tym ze wspólnego rozliczania się, odliczeń z tyt. ulg oraz z 1% dla OPP.

Anna
Gość
Anna

To właśnie są nie kłody pod nogi, tylko – jak rozumiem z opisu dla PIToopornych – założenie:”oni” wypełniają podstawę:bez ulg , odliczeń ,bez nadpłaty do zwrotu – ja mam wprowadzić je sama.Mam ulgi, wprowadziłam.

Zdzis
Gość
Zdzis

Źle rozumiesz, to nie żadna ulga ani odliczenie, koszty w poz. 56 pit37 przenosi się z poz 61 pit11, są one naliczane i wykazywane w pit 11 przez płatnika/pracodawcę. To „niezamierzony” błąd „systemu”, którego skutkiem jest zawyżenie podatku lub zaniżenie zwrotu.

agag221
Gość
agag221

Wreszcie ktoś sensownie opisał jak działa ten system, brawo. Teraz mogę tam zajrzeć :p

Zdzislaw
Gość
Zdzislaw

JAJA jakieś! Duży problem! ####
Potwierdzam, to co napisał @Mariusz
„system” w poz. 56 pita 37 nie przenosi kwoty kosztów uzyskania przychodów z pit 11 z poz. 61 i wstawia tam okrągłe 0!!!
W moim przypadku „system” zniknął kilkadziesiąt tysięcy kosztów i PROPONOWAŁ DOPŁATĘ kilkunastu tysięcy podatku!!
Aż mnie zmroziło!
Panie Macieju, popieram „Raz się sparzyłem. I dmucham na zimne”, ciekawi mnie ilu ludzi nieświadomie zapłaci nienależny podatek klikając zatwierdź!

Z.

Anna
Gość
Anna

Ja wypełniam mojego PIT-a od pierwszego momentu w rozmaitych konfiguracjach rodzinnych i „ulgowych” i we wszystkie dostępne po kolei sposoby.Zatem i ten nie jest mi straszny. Owszem, cały czas spotykałam ludzi, którzy z wygodnictwa oddawali się w ręce „zaprzyjaźnionych” biur rachunkowych lub doradców z US którzy nie uwzględniali żadnych ulg a „biedni podatnicy” skarżyli się na wysokie podatki ale długo nie chcieli wcale słyszeć rad. Do czasu… Myślę też, że osoby nieumiejące czytać ze zrozumieniem po prostu nie będą i z tego systemu korzystać.Jednak zazwyczaj ci,co mają ulgi i odliczenia, zwykle umieją też „obsługiwać/obłaskawiać” PIT.

Adam
Gość
Adam

Media jednak dostrzegły problem http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103090,24471083,twoj-e-pit-z-pulapkami-sprawdz-dokladnie-co-w-pit-wpisala.html

Ciekawe jak się wytłumaczy z tego ministerstwo.

gosc
Gość
gosc

Kiedy pojawił się tan artykuł powstrzymałem się od komentarza, że jeśli coś staje się wygodne to rośnie również ryzyko utraty danych/dokonania oszustwa. niebezpiecznk.pl zajął się tym tematem:

Dane niektórych z Was da się podejrzeć w ministerialnym serwisie „Twój ePIT”, ale…
https://niebezpiecznik.pl/post/ministerstwo-finansow-poprawi-twoj-epit-pewne-zagrozenia-rzeczywiscie-sa/

Ministerstwo Finansów zapewniło, że usługa przed wdrożeniem przeszła pozytywnie audyt bezpieczeństwa teleinformatycznego, ale po fali krytyki zamierza wprowadzić zmiany …

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Pobierz e-booki autorstwa

Macieja Samcika

i pomnażaj swoje oszczędności!

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi.
Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu