31 sierpnia 2021

Montaż kuchni z IKEA. Drobny błąd projektanta i ogromne problemy klienta: „Mam czekać albo odesłać do sklepu 144 paczki z częściami”

Montaż kuchni z IKEA. Drobny błąd projektanta i ogromne problemy klienta: „Mam czekać albo odesłać do sklepu 144 paczki z częściami”

Pan Maciej zamówił w IKEA kuchnię z montażem. Na początku lipca miał cieszyć się nowiutką kuchnią i wprowadzić się wreszcie do domu. Przez drobny błąd projektanta do tej pory kuchnia jest rozgrzebana, a firma nie potrafi podać nowej daty dokończenia roboty. Krótko pisząc: montaż kuchni z IKEA zakończył się katastrofą

O zakupach w IKEA pisaliśmy już na „Subiektywnie o finansach”. Ba, mamy w tej sprawie własne doświadczenia. W 2019 r. przeprowadzałem remont mieszkania. Zdecydowaliśmy z żoną, że meble kuchenne i montaż zamówimy w IKEA. Sprzęt AGD do zabudowy kupiliśmy jednak gdzie indziej i to był początek naszych problemów. Projektantka nie uwzględniła przy projektowaniu zabudowy lodówki, iż ma ona niestandardowy rozstaw drzwi. Płyty do zabudowy nie pasowały do lodówki, choć na spotkanie z projektantką przyszliśmy z rysunkiem technicznym lodówki.

Zobacz również:

Z naszej perspektywy rozwiązanie problemu sprowadzało się do odpowiedniego przycięcia trzech desek. Ale nie dla IKEA, która problem rozwiązywała przez kilka miesięcy. Ta historia kryje się za tym linkiem. Ale – niestety – to się wciąż dzieje. Niedawno napisał do nas pan Maciej, który też boksuje się z firmą IKEA o montaż kuchni. Z moich doświadczeń oraz mojego imiennika można wywnioskować, że IKEA nie potrafi poradzić sobie z pozornie drobnymi błędami.

Przeczytaj też: Montaż kuchni z IKEA jak męki Tantala. Trwa już pół roku i końca nie widać. Ale może będzie przełom? IKEA ma ważną refleksję

Brak nóżek pod szafkę. Montaż kuchni z IKEA zawieszony

Co przykrego spotkało pana Macieja? Jak relacjonuje, zaprojektował z żoną kuchnię, a projekt został sprawdzony przez projektanta z IKEA. Koszt mebli, AGD (kupione w IKEA) oraz montażu opiewał na ok. 25 000 zł. IKEA miała obiecać klientowi, że jeśli przelew zrobi do 25 maja, to ekipa montażystów wejdzie do jego mieszkania 7 lipca. Tak też się stało, ale pojawił się problem.

„W dniu montażu firma montująca stwierdziła, że brakuje nóżek pod szafki. Pan projektant nie przewidział, że do szafki narożnej potrzebne są dwa komplety, a nie jeden, a montażysta powiedział, że bez drugiego kompletu nie może dokończyć składania kuchni. Pomijam fakt, że przysłano nam 10 części za 700 zł, które w ogóle były niepotrzebne do montażu i że zmywarka za 2000 zł była uszkodzona”

– opowiada pan Maciej. Mam wrażenie, że na tym etapie można by rozwiązać problem, a więc w ekspresowym trybie ściągnąć z magazynu brakujące nóżki. Montażysta zasugerował jednak panu Maciejowi, by ten złożył reklamację.

Przeczytaj też: Zalane mieszkanie, grzyb na ścianie, a deweloper zwleka z usunięciem usterki. Jaka jest jego odpowiedzialność za zalanie mieszkania? Prawnik wyjaśnia

IKEA proponuje klientowi: proszę odesłać 144 paczki z częściami

Tak też się stało, ale pan Maciej niewiele wskórał. Poprosił o choćby przybliżony termin dokończenia montażu, ale IKEA nie była w stanie się określić. Ale zaproponowała inne, dość absurdalne rozwiązanie. Pan Maciej – jeśli nie chciał czekać aż ktoś się u niego pojawi – miał zapakować do kartonów wszystkie meble i odesłać do sklepu. A chodzi o… 144 paczki.

Po co to wszystko? Towar miał zostać sprawdzony przez pracowników IKEA. Pan Maciej otrzymałby zwrot pieniędzy pomniejszony o ceny towarów, które zostały uszkodzone lub wstępnie złożone. Po 14 dniach od złożenia reklamacji klientowi został przypisany opiekun „od reklamacji”.

„Z panem opiekunem można już było coś więcej ustalić, a mianowicie to, że termin dokończenia zlecenia to 19 sierpnia. Pan opiekun przepraszał za to, że termin jest tak odległy i że w związku z tym może zaproponować zwrot kosztów montażu. Zgodziliśmy się na to”

– relacjonuje nasz czytelnik. Problem w tym, że 19 sierpnia ekipa montażystów się nie zjawiła. Dlaczego? Ponoć firma nie otrzymała takiego zlecenia. IKEA nie potrafi podać nowego terminu. Panu Maciejowi zaproponowano to, co wcześniej, a więc zapakowanie mebli i części i odesłanie do sklepu.

„Kolejny problem tkwi w tym, że nie możemy się wprowadzić do domu i nie wiemy, kiedy to będzie możliwe. Cały czas ponosimy koszty wynajmu. Czy można coś z tym zrobić i czy jest Pan nam w stanie pomóc?”

– pyta pan Maciej. No cóż, liczę na to, że nagłaśniając tę sprawę, IKEA zrobi wreszcie to, do czego się zobowiązała. Przesyłam służbom prasowym koncernu numer reklamacji, by mogły namierzyć pana Macieja.

Przeczytaj też: Terminal na rok za darmo i brak prowizji – kusi przedsiębiorców „Polska Bezgotówkowa”. A jeśli ktoś zrezygnuje? I tak trzeba płacić?

Ekipy montażowe zapchane zleceniami

Bazując na własnych doświadczeniach z montażem kuchni, wiem, jak bardzo obłożone zleceniami są ekipy montażowe współpracujące z IKEA. Ja drogę przez mękę przeszedłem dwa lata temu, kiedy nie było takiego szaleństwa na rynku nieruchomości jak dziś. Wyobrażam sobie, że popyt na kuchnie i ich montaż w IKEA znacząco wzrósł.

Pan, który składał u mnie kuchnię, mówił, że nie pamięta, co to jest urlop. Na złożenie kuchni przewidziano trzy dni. Jeśli w tym czasie by się nie wyrobił, nie mógł przyjść czwartego dnia, bo na montaż czekali już inni klienci. Może więc IKEA powinna zainwestować w dodatkowe ekipy albo specjalne „rezerwowe ekipy montażowe”, które reagowałyby w sytuacjach, w których znalazłem się ja czy pan Maciej?

A może takie sprawy to wyjątki i generalnie IKEA radzi sobie ze zleceniami? Jakie są Wasze doświadczenia z tą firmą? Piszcie w komentarzach.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
45 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
krzysztof
2 miesięcy temu

po prostu masowka i tyle…wiadomo,ze przy takiej ilosci zlecen zawsze jakis propcent bedzie niezadowolony bo czegos zabraknie, ktos nie dojedzie itp itd…dlatego ja zamawialem kuchnie w malej firmie, pewnie troche drozej ale montowal ja wlasciciel ze swoja ekipa( tez troche czekalem na termin) ale tam nie bylo problemu,ze brakuje nozek czy innego szczegolu a jak by nawet brakowalo to mozna bylo to sciagnac od reki a nie przez 2 miesiace
natomiast problemem Ikea i innych molochow jest system, ktory zamiast doslac nozke z magazynu w ciagu kilku godzin, kaze robic reklamacje, odsylanie i itp itd…

stef
2 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Wystarczy, żeby montażysta miał podstawowe części lub
sklep je miał. Rozumiem, że to dziesiątki rodzajów ale konkurencja tak właśnie robi. Dostałem w paczce od firmy XYZ o jeden zawias za mało(zwykły meblowy) , podjechałem do sklepu złożyć reklamację, a tam od ręki mi go przyniesiono z zaplecza, 30 minut i po sprawie.

Adrian
2 miesięcy temu
Reply to  stef

W IKEA działa to tak samo jeśli towar jest dostępny i Klient ma wolę podjechać do sklepu

John
2 miesięcy temu
Reply to  Adrian

A dlaczego to klient ma jechać do sklepu? Klient zapłacił i ma mieć zrobione. Nie ma jeździć po sklepach, pożyczać monterom sprzętu i tak dalej. Ma siedzieć, pić kawkę i patrzeć czy ekipa dobrze robi.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  John

Piękna wizja 😉

mko
2 miesięcy temu
Reply to  John

chce siedzieć to niech siedzi, chce mieć zrobione niech jedzie. jeśli potrafi udowdonić szkody związane z błędem ikea i ma cierpliwość/wiedzę/znajomego prawnika, to wygra w sadzie za 3-5 lat

Robert Sierant
2 miesięcy temu

może właśnie dlatego nie zamawiam kuchni w molochach typu ikea? znajomy zrobi to szybciej, lepiej i bez takich stresów, a kuchnia nawet może być taka jak w ikea, jak coś nie gra to dzwonię do fachowca, nie potrzebuję osobistego asystenta od reklamacji…

BdB
2 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Pitu pitu. Oczywiście znajomy robi taniej od Ikei przy takiej samej jakości i warunkach wieloletniej gwarancji? Bzdura, nie ma takich znajomych – na tym polega przewaga Ikei, że ich kuchnie są świetnej jakości przy stosunkowo niskich cenach.

Robert Sierant
2 miesięcy temu
Reply to  BdB

nie potrzebuję od niego żadnej gwarancji, jak coś wymaga regulacji to dzwonię i gość po kilku dniach przychodzi i reguluje/naprawia; bez wydzwaniania na infolinię, umawiania przez asystentów itp…
wiem, że tych kuchni i szaf zrobił już mnóstwo, działa od kilkunastu lat, śmiało mogę polecać, bo wiem jak pracuje i jakie ma podejście do klienta

BdB
2 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Znajomy kopnie w kalendarz, albo przestanie być znajomym i tyle z gwarancji. Ikea raczej nie upadnie, a daje 25 lat gwarancji.

Wymigałeś się od odpowiedzi ws. ceny i jakości. Żaden prywaciarz takiego stosunku jaki ma jakość do ceny w Ikei nie osiągnie.

mko
2 miesięcy temu
Reply to  BdB

na co ta gwarancja jest? skorzystał ktoś po 10 latach z gwarancji ikea i gotowy jest się pochwalić doswiadczeniem? a moze Ekipa Samcika sprobuje zrobic artykuł o gwarancjach 10-25 lat i ich skutecznosci?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  mko

Gwarancja 10 lat na meble IKEA? To żart sam w sobie, bo te meble tak długo nie „żyją” :-). Przyjrzymy się długim gwarancjom, aczkolwiek nie wiem czy coś ciekawego nam z tego wyjdzie, bo to są gwarancje hipotetyczno-wizerunkowe, mające dać klientowi dobre samopoczucie

mko
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

no i to jest bardzo ważny wniosek, który należałoby potwierdzić i szeroko rozpowszechniać, aby klienci nie nabierali się na takie triki sprzedawców.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  mko

Dlatego m.in. się zajmujemy tymi sprawami dość intensywnie

Agnieszka
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

No muszę przyznać, że mam 9 – letnią szafkę łazienkową z gwarancją na 10 i nie tylko żyje, ale też ma się bardzo dobrze. W domu 3 osoby w tym dziecko. A zaraz, obok szafki wanna z nieosłoniętym prysznicem więc warunki niełatwe. Za to sofa po 3 latach do wyrzucenia, ale trzeba przyznać, że gwarancję miała na 2… 🙂

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Agnieszka

Może dlatego, że na szafie łazienkowej trudno usiąść, a na sofie można 😉

Anty-Ikea
2 miesięcy temu

„IKEA, tylko dla idiotów” – parafrazując slogan MediaMarktu… Nie dość, że meble wątpliwej jakości, to cenowo wychodzi drogo, a jeszcze do tego sam sobie zmontuj meble 🙂 Naukowy termin to zdaje się IKEA Effect. Nie twierdzę, że trzeba obkupować się u projektantów wnętrz czy płacić za stół 5000 PLN, ale półka cenowa IKEA jest dosyć wysoka. A nie sądzę by ludzie „dla siebie” kupowali najtańsze krzesełka, łóżka i szafki po 100 PLN, bo takiego szitu ze sklejki jest rzeczywiście sporo i tanio. Normalne meble są bardzo drogie w IKEA, szafa z 2 lustrami, 4 skrzydłowa za 3000 PLN+? W AbraMeble… Czytaj więcej »

McGregor
2 miesięcy temu
Reply to  Anty-Ikea

Popieram! Dodatkowo warto sprawdzić i porównać cenę u stolarza, gdzie cena może wyjść podobnie lub sporo taniej. Nie wspomnę o wspieraniu rodzimego rynku..

Pawceluto
2 miesięcy temu
Reply to  Anty-Ikea

Nie ma nic za darmo: jeśli chodzi o kuchnie to na cenę mają ogromny wpływ rodzaje zawiasów, ich producenci, sposób wykończenia frontów itd. Akurat w Ikei pod tym względem ceny są bezkonkurencyjne bo np. zawiasy Utrusta robi dla nich najlepsza pod tym względem na rynku firma Blum. Jakbyś chciał je kupić na sztuki gdzie indziej to w hurtowni, sklepach internetowych czy na allecośtam z takimi samymi prowadnikami takiej ceny nie znajdziesz. Podobnie rzecz się ma z szufladami Maximera których prowadnice także robi Blum u którego ten system nazywa się Tandembox – tam też i to bez bez dna szuflady wychodzi… Czytaj więcej »

someone
2 miesięcy temu
Reply to  Pawceluto

Potwierdzam. Zawiasy i prowadnice są ok. A potem dodadzą plastykowe mocowanie pleców lub łącznik segmentów który rozpada się w rękach.

Krzysztof
2 miesięcy temu
Reply to  someone

Kuchnia BRW cała rozpadała się w rękach, więc… :/

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Anty-Ikea

(…)Jula mają taniej i lepiej(…)
Ale za to reklamami w telewizornii pracują na opinię śmierdzącego sracza…

Konrad
2 miesięcy temu

Takie przypadki się zdarzają ale nie są regułą. Niecałe 2 tygodnie temu miałem montaż nowej kuchni z Ikei, żeby uniknąć podobnych sytuacji wybrałem lodówkę i zmywarkę do zabudowy wybraną z Ikei, płytę i piekarnik dokupiłem innej marki. Montaż trwał 1,5 dnia co jest dla mnie świetnym wynikiem biorąc pod uwagę wielkość kuchni. Na etapie montażu okazało się, że dwie pary drzwiczek są już nawiercone a szklana półka do szafki zbita w drobny mak. Monter zasugerował mi, żebym pojechał do sklepu i wymienił te elementy, żeby mogli je zamontować następnego dnia, tak też zrobiłem. Udało mi się wymienić te elementy ”… Czytaj więcej »

Anty-Ikea
2 miesięcy temu
Reply to  Konrad

Napisz proszę w jakim mieście ta Ikea.

nie
2 miesięcy temu
Reply to  Anty-Ikea

W Stuttgarcie pewnie 😀

Konrad
2 miesięcy temu
Reply to  nie

Ikea Targówek, Warszawa

stef
2 miesięcy temu

Ciekawe czy problem z brakiem nóżek mają tylko montażyści IKEA, jak by sobie poradził ktoś niezwiązany ze sklepem? Bo przecież ogłoszeń o skręcaniu mebli IKEA, BRW, Forte i innych jest dużo w internecie. Czy wtedy wystarczy podjechać do pierwszego lepszego sklepu meblowego i je dokupić.?

PS
ja mam inne doświadczenie z reklamacjami – drzwiczek z firmy BRW. w pierwszej dostawie 3 szt. obite, reklamacja, czekanie na drzwiczki 30 dni, dostawa do domu i znowu 1 sztuka obita. Znowu reklamacja i 30 dni czekania, tym razem sukces.

Marcin staly czytelnik
2 miesięcy temu

A to ja pozwole sobie tutaj wrzucic, bo zwiazane z tematem w 100%: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ikea-ma-problemy-z-realizacja-zamowien-8179502.html

Andrzej
2 miesięcy temu

dobrą lekturą są także liczne komentarze na FB pod praktycznie każdym postem

hdhfbc
2 miesięcy temu

Brakowało nóg 40205599? Za 15zł? I to miało blokować kuchnię za 25k??

Można było pojechać po te nogi od ręki. Albo zmontować bez przednich i założyć je później.

Wam się chyba tematy kończą…

Dominika
2 miesięcy temu

Czy w związku z brakiem przysłania ekipy na dokończenie jest wykonalne obciążenie kosztami wynajmu IKEĘ za przedłużający się wynajem innego mieszkania?
Sprawa może potrwać i teoretycznie za 1 miesiąc to nie warto ale przy 10 miesiącach opóźnienia o taką „pier…ę” to jest to ewidentnie gra na szkodę klienta.

Czy przy upuście na montaż, jest szansa na ewentualne reklamacje montażu skoro był on „gratis”. Czy nie lepiej żądać obniżki na meblach?

Damian
2 miesięcy temu

Nie radzi sobie z reklamacjami wcale. Ja zamówiłem 4 łózka z dostawą, najpierw był cyrk, ponieważ na magazynie wysyłkowym nie mieli tak oszałamiającej ilości towaru. A potem… Dostawca w dniu dostawy nie pojawił się, tylko telefonicznie ściemniał, że był, że właśnie odjechał, że może wróci… Potem się okazało, że nie wrócił. Kolejna dostawa – nie wiadomo kiedy. Na jutro, Jutro też minęło bez dostawy… niby miała być, ale dostawca nie dostał zlecenia na wyjazd, potem niby towar musiał wrócić do dostawcy najpierw itp., itd. W końcu po 4 dniach dojechały łóżka, a ja złożyłem reklamację na dostawę, ponieważ po analizie… Czytaj więcej »

Damian
2 miesięcy temu
Reply to  Damian

Ok, sprawa znalazła finał. Po analizie mojej mapki zarówno spedytor jak i Ikea uznali, że jednak nie było dostawy pod właściwy adres, i otrzymam zwrot opłaty za dostawę, oraz bon do Ikei na 50 zł… Zawsze coś 🙂 Szkoda tylko, że weryfikacja zdjęć od spedytora nie nastąpiła na pierwszym etapie reklamacji, a miesiąc później.

Alek
2 miesięcy temu

Cieszę się w takim razie, ze ja meble, szafy pax i dwie kuchnie ikea kupowałem i montowałem kilka lat temu. Montaż był w kilka dni, czegoś przy kuchni nie było wiec w czasie montażu podjechałem do sklepu, jeden front nad okapem był za duży to został od razu pięknie przycięty. Szafa pax była o milimetry za szeroka do wnęki – montażysta skrócił szafę! Wszystko pięknie działa. Ale przy zamawianiu montażu pracownik powiedział „przydziele Panu ekipę M5, bo widzę tu pare rzeczy z którymi ta ekipa da sobie radę”. I tak tez było. Pozdrawiam zespół M5!

Piczer
2 miesięcy temu

Przeczytałem komentarze na fanpage FB Ikea.
Niezłe jaja, tysiące niezadowolonych klientów. Dobrze, ciśnijcie złodziei i monopolistów.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Piczer

Tak, niestety to nie jest odosobniony przypadek, dlatego o tym piszemy i pisać będziemy tak długo, aż ktoś w IKEA zrozumie, że czas się ogarnąć

Jacek
2 miesięcy temu

(…)Pan Maciej otrzymałby zwrot pieniędzy pomniejszony o ceny towarów, które zostały uszkodzone lub wstępnie złożone.(…)
Oni popsuli, a klent ma płacić? Szczyt bezczelnośći!!!

Sebastian
2 miesięcy temu

Też miałem podobną sytuację, jedną z kilku po zakupie kuchni. Po serii reklamacji i długim czekaniu, wyszedłem ma swoje. Ikea – nigdy więcej.

Artur
2 miesięcy temu

Mam podobne problemy. Wszystko było dobrze, dopóki nie przelałem pieniędzy. Potem zaczął się istny cyrk w wykonaniu zlecenia.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Artur

Ajajaj, czyli to problem systemowy

Łukasz
2 miesięcy temu

Zamówiłem kuchnie w ikei w Krakowie w październiku 2019. Początek montażu: grudzień 2019, koniec montażu: czerwiec 2021. Półtora roku zabrało tej wspaniałej firmie skończenie mojej kuchni.
Po drodze:

  • błędy ich człowieka robiącego obmiar,
  • błędy projektanta (ale jak to, to te ściany nie są do siebie prostopadłe?),
  • błędy sklepu (niewłaściwe elementy wysłane),
  • błędy montażystów (naprawdę to panu przeszkadza że to bedzie wystawać?), nawet płytę ceramiczną źle podpięli.

Do tego:

  • regularne olewanie terminów które sami wyznaczyli,
  • zasłanianie się pandemią,
  • każda kolejna ekipa (przysyłali z 5 różnych) narzekała na poprzedników a wszyscy z projektantki. Najwyraźniej ma mocno wyrobioną opinie w firmie.

Nigdy więcej.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Masakra. Ale ostatnio kolega zamówił coś w IKEA i przynajmniej dowieźli. Oraz następnego dnia dostał link do ankiety z prośbą o wskazanie co IKEA mogłaby zrobić lepiej 😉

Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak ja też dostałem.
A było to tak:
Zadzowniła pani z obsługi klienta że moja rekalmacja (jedna z wielu, niepomnę teraz o którą akurat wtedy chodziło) została uwazględniona. I oznajmiła że:

  • 15.12 przyjadą do mnie nowe elementy kuchni
  • 16.12 przyjedzie ekipa
  • 17.12 przyjedzie kurier po niepotrzebne elementy

Przyjechała ekipa i kurier. Elementy nie przyjechały.
Obsługa klienta nie widzi problemu: „Przecierz dostawa jest wprowadzona do systemu. No jak to na kiedy?
Na 15.01”

Po wszytkim dostałęm sms: „co możemy zrobić lepiej?”
Kurtyna.

Anna
2 miesięcy temu

Czytam komentarze i dochodzę do wniosku, że ja to jednak muszę mieć niesamowite szczęście. Kuchnię w IKEA zaprojektowałam w niedzielę w nocy, następnego dnia skonsultowałam projekt w sklepie i zamówiłam (połowa lipca). Trzy dni później wszystkie paczki były u mnie (kompletne, całe, sprzęty sprawne, jedynie na zmywarkę czekaliśmy tydzień ale z tą wiedzą wyjeżdżaliśmy ze sklepu). Nie korzystaliśmy z montażu – uporaliśmy się z nim sami bez spiny w tydzień (na upartego pewnie daliśmy radę w 3-4 dni)… Dwie rzeczy, które wymagały zaangażowania fachowców to przycięcie blatów i montaż piekarnika za co w sumie zapłaciliśmy w sumie 200 zł (indukcję… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Anna

Jak widać – czasami się udaje

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!