18 sierpnia 2020

Potrzebujesz szybkiego kredytu gotówkowego w banku? Oprocentowanie jest niskie, ale… o ile w czasie pandemii wzrosła prowizja? Te liczby mogą szokować

Potrzebujesz szybkiego kredytu gotówkowego w banku? Oprocentowanie jest niskie, ale… o ile w czasie pandemii wzrosła prowizja? Te liczby mogą szokować

Szansa na uzyskanie pożyczki bez prowizji graniczy dziś z cudem. Przeanalizowałem oferty siedmiu banków. Jeszcze w kwietniu trzy z nich udzielały kredytów bez prowizji. Dziś prowizja wynosi nawet 15% pożyczanej kwoty. A bywa jeszcze drożej

Na rynku pożyczek bankowych dzieją się dziwne rzeczy. Wybuch pandemii koronowirusa spowodował, że część banków odcięła od pożyczek osoby pracujące w zagrożonych branżach. Chodzi m.in. o pracowników handlu, turystyki, kultury i rozrywki. Nawet jeśli nie mówimy o całkowitym zakazie udzielenia kredytów tym osobom, to zgodnie w wewnętrznymi wytycznymi banków analityk kredytowy powinien „dogłębniej” badać ich zdolność kredytową. W gorszej sytuacji są też drobni przedsiębiorcy, w tym osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą – im też trudniej dziś o kredyt.

Zobacz również:

Na cenzurowanym znaleźli się też kredytobiorcy, którzy skusili się na tzw. wakacje kredytowe, a więc możliwość odroczenia od trzech do sześciu rat. Docierają do nas sygnały, że banki nie chcą udzielać tym osobom nowych pożyczek, nawet jeśli ich zdolność i wiarygodność kredytowa w BIK jest poprawna. I chyba wiemy dlaczego. Po okresie karencji w spłacie rat bankowcy obserwują, jak idzie spłata „starego” kredytu. Jeśli wszystko gra, gotowi są udzielić nowej pożyczki. Np. w BNP Paribas okres tej obserwacji to co najmniej miesiąc.

Jaki jest efekt takiej polityki? Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że w pierwszym półroczu tego roku, a więc obejmującego trzy pandemiczne miesiące, wartość udzielonych pożyczek gotówkowych sięgnęła 25 mld zł. To o blisko jedną trzecią mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Ktoś powie, że banki same są winne tej sytuacji, bo odcinają ludzi od kredytów. Ale to tak nie działa. Nie sztuka w kryzysie utrzymać sprzedaż pożyczek na tym samym poziomie. Bo co potem, gdy rzesze kredytobiorców nie będą ich spłacać? Na taki ruch mogą pozwolić sobie firmy pożyczkowe, bo udzielają pożyczek z własnych środków. Banki muszą dbać przede wszystkich o bezpieczeństwo swojego źródła finansowania, a więc depozytów.

Przeczytaj też: Nie opłaca ci się zakładać lokat, więc trzymasz większe pieniądze na koncie osobistym, z dostępem przez kartę debetową i smartfona? Na wszelki wypadek sprawdź limity

Przeczytaj też: W gabinetach prezesów banków trwają narady o tym, jak nam dokręcić śrubę. Jakie nowe opłaty nam grożą? Oto lista

Niższą sprzedaż pożyczek banki odbiją sobie wyższymi prowizjami?

Akcja kredytowa nie tylko zwalania, dodatkowo banki zawiązują rezerwy związane z ryzykiem niespłacenia pożyczek. Z drugiej strony w czasie pandemii cena pożyczek bankowych drastycznie wzrosła.

Jak to możliwe? Przecież mamy rekordowo niskie stopy procentowe, a to od nich zależy maksymalne oprocentowanie kredytów. Oblicza się je według następującego wzoru: stopa referencyjna banku centralnego plus 3,5 pkt proc., a to wszystko pomnożone przez dwa. Mamy więc obecnie: (0,1 + 3,5) x 2, co daje 7,2%.

Wpływ spadku stóp procentowych na oprocentowanie kredytów widać gołym okiem w danych zagregowanych, jakie zbiera NBP. I tak, w czerwcu 2020 r. średnie oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych wynosiło 6,3%, w maju 6,5%, a w kwietniu 6,8%. W marcu, kiedy główna stopa procentowa wynosiła jeszcze 1,5%, średnie oprocentowanie pożyczek sięgało 7,9%.

Ale to nie odsetki są głównym kosztem kredytu gotówkowego. Od lat banki zarabiają głównie na prowizjach za ich udzielenie. Prowizja była kiedyś też ograniczona ustawowo do 5%, ale teraz już nie jest. Sprawdziłem, jakie zmiany zaszły od wybuchu pandemii. Niestety, w danych zbiorczych nie znajdziemy nawet uśrednionych wartości pobieranych przez banki prowizji. Dotarłem natomiast do zestawień, jakie dla swoich doradców przygotowuje sieciowy pośrednik – firma Expander.

Zestawienie nie obejmuje wszystkich banków, a tylko te, które współpracują z tym pośrednikiem. Chodzi o mBank, Santander Bank, ING Bank, Bank Pekao, Bank Pocztowy, BNP Paribas i Alior Bank. Nie znajdziemy w nim ofert specjalnych, a więc dedykowanych przez banki bezpośrednio swoim klientom, poza siecią pośredników. Mimo tego wnioski są ciekawe.

Przeczytaj też: Bank nie chce obniżyć oprocentowania kredytu, mimo że WIBOR spadł? UOKiK: to naruszenie dobrych obyczajów. Bank podobno szuka rozwiązania

Przeczytaj też: Pierwsze banki już namawiają klientów: „zmieńcie umowę na kredyt o stałym oprocentowaniu”. To świetny interes czy finansowa pułapka?

Prowizja? Od zera do 15%

Expander zebrał oferty dla pożyczek o wartości 30.000 zł udzielonych na 5 lat. Zerknijmy na przykłady sprzed pandemii, a więc ze stycznia i lutego 2020 r. Wśród analizowanych banków, w styczniu najlepszą ofertę – sortując po wysokości miesięcznej raty – miał mBank. Można było w nim uzyskać pożyczkę bez dodatkowych wymogów, np. ubezpieczenia kredytu, z oprocentowaniem 8,99%. Prowizja? Wynosiła wówczas okrągłe zero.

W pozostałych bankach oprocentowanie wahało się od 7,99% do 9,99% (w kolejnych miesiącach oprocentowanie stopniowo spadało, bo banki musiały dostosować je do odsetek maksymalnych). O kolejności w zestawieniu decydowała więc wysokość prowizji. Santander chciał 4,99%, ING – 5,99%, a ostatni Alior – 13,9%. W lutym doszło do ciekawej zmiany. To w ING Banku można było dostać kredyt bez prowizji i to bez dodatkowych wymogów, a mBank zaczął pobierać aż 10,99%.

Jeszcze w kwietniu można było załapać się na w miarę tanią pożyczkę. Ale już w maju żaden z tych banków nie miał w ofercie kredytu bez prowizji. A jak wygląda sytuacja w sierpniu 2020 r.? Spośród analizowanych banków najniższą prowizję – 7% – pobiera BNP Paribas. W ING Banku wynosi ona 8,99%, w Banku Pekao i Santander Banku – 9,99%. mBank? Prowizja sięga 10,99%, czyli prawie tyle samo co w Banku Pocztowym (11%), a Alior Bank podniósł ją do 14,90%.

W tabelce zebrałem powyższe dane, a więc wysokość prowizji za udzielenie kredytów gotówkowych od stycznia do sierpnia 2020 r.

Prowizje za udzielenie pożyczek bankowych oferowanych w sieci Expander w poszczególnych miesiącach 2020 r.

BankIIIIIIIVVVIVIIVIII
Alior Bank13,9%13,9%13,9%13,9%13,9%14,9%14,9%14,9%
Bank Pekao6%6,99%6,99%7,99%9%7,99%7,99%9,99%
Bank Pocztowy6,99%6,99%6,99%6,99%8%8%11%11%
BNP Paribas8%8%0%0%8%7%7%7%
ING Bank5,99%0%0%0%6,99%6,99%6,99%8,99%
mBank0%10,99%0%0%13,99%9,99%14,99%10,99%
Santander Bank4,99%4,99%3,99%3,99%3,99%3,99%5,99%9,99%

Warunki pożyczki – dla każdego coś innego

Na powyższe informacje trzeba spojrzeć jako na pewien trend. Kredyt gotówkowy to taki produkt, którego cena zwykle różnić się w zależności od tego, kto pożycza. Np. klienci z wyższą oceną punktową w BIK, z regularnymi wpływami na konto, mogą liczyć na lepsze warunki. W ich przypadku prowizja jest nieco niższa od średniej. Powyższe dane pokazują przykładowe parametry cenowe pożyczki oferowanej w sieci znanego pośrednika kredytowego.

Przeczytaj też: Zerowe stopy procentowe „wykończyły” znaną markę bankową, która pomagała nam oszczędzać. Co czeka 220.000 jej klientów? Wkrótce nie założą lokaty, chyba że…

Przeczytaj też: Przez pomyłkę kliknął nie tam, gdzie powinien i stracił… 20.000 zł. Dlaczego bank nie pomaga klientom chronić się przed takimi błędami?

Dlatego – jeśli jesteście zainteresowani pożyczką – nie możecie przywiązywać się do podanych wcześniej stawek. Bo gdy spojrzymy bezpośrednio na strony internetowe banków, od cen pożyczek w niektórych bankach można dostać zawrotu głowy. Np. Credit Agricole podaje, że prowizja za udzielenie kredytu może sięgnąć 25% pożyczanej kwoty, a gdy chcemy sfinansować zakup towarów lub usług za pośrednictwem partnerów banku (chodzi o tzw. kredyty ratalne udzielane w sklepach), może sięgnąć nawet 45%!

—————————-

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO ODCINKA PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” Ekipa Samcika kłóci się o to, czy banki będą musiały zdzierać z nas skórę, czy też zrobią to tylko dla przyjemności, o to dlaczego w XXI wieku, w erze smartfonów i aplikacji mobilnych wciąż stoimy w korkach przy bramkach na autostradach, o bon wakacyjny i o tym czy studenci doprowadzą do załamania rynek najmu. Jest też o tym czy nie zabraknie nauczycieli, gdy będzie trzeba wrócić do szkoły po wakacjach

Spis treści odcinka:
od 01:05 – co można wyczytać z wyników finansowych banków za pandemiczne półrocze?
od 07:44 – które usługi zdrożeją w bankach w najbliższym czasie?
od 16:18 – czy banki mają prawo zabezpieczać sobie w umowach minimalny próg oprocentowania?
od 21:10 – aplikacja Autopay już w czterech bankach, a turyści wciąż stoją w korkach przed bramkami na autostradzie
od 31:11 – problemy z bonem wakacyjnym oraz sposoby na jego zamianę na gotówkę (nie wszystkie legalne)
od 40:48 – w jakim trybie zaczną się w październiku studia i jak to wpłynie na rynek najmu mieszkań?
od 44:35 – czy w czasie pandemii nauczycielom należy się dodatek za pracę w trudnych warunkach?

Do posłuchania po kliknięciu w baner albo w ten link

—————————-

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————-

Subscribe
Powiadom o
23 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
3 miesięcy temu

Panie Macieju, a może artykuł o finansowaniu dla zaawansowanych, czyli oszczędzaniu / pożyczaniu w DAI/Compound czy innych „placówkach” DeFi? Słowo kluczowe „kryptowaluty” może brzmieć odstraszająco, ale w tym przypadku opieramy się nie o krypto z jego „normalnymi” wahaniami kilkudziesięciu procent, tylko o stablecoiny, algorytmicznie trzymające parytet do dolara. No i w tym przypadku to rozwiązanie wydaje się być na tyle przetestowane [1.6 mld USD zamrożonych w kontraktach w samym Compound], a ryzyko na dobrą sprawę ograniczone TYLKO do ryzyka kursowego USDPLN, że być może warto o tym tutaj wspomnieć? Koniec końców bezpieczne zmienne oprocentowanie, mogące sięgać nawet 40% bez podatku… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  torero

Przetestujemy i zrecenzujemy. To w dalszym ciągu prywatne pożyczki, choć oczywiście fakt, że oparte o stablecoina eliminuje jeden z czynników ryzyka

fizol-off
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„Dolanczam” prosbe do Pana Macieja: jako autor bloga edukacyjno-informacyjnego ma Pan moralny obowiazek ostrzegac nieprofesjonalnych uczestnikow obrotu finansowego wszedzie, gdzie pada slowo „kryptowaluta”, np. w taki sposob: „wchodzac w ten biznes mozesz stracic nawet wszystko, co zainwetujesz, chociaz ci na szczycie piramidy beda ci wmawiac, ze to nieprawda, bo wiedza, ze na pewno na twojej naiwnosci zarobia”. Zgoda?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  fizol-off

Zgoda, kryptowaluty to magma

Fizol-off
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Magma, ale nie bedzie Pan ostrzegal? „Smierc frajerom”?

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Fizol-off

A to zależy od tego, jaką ofertę zobaczę. Generalnie uważam, że kryptowaluty jako instrument inwestycyjny nie mają sensu, bo nie posiadają wartości wewnętrznej. Na tej samej zasadzie handluje się znaczkami pocztowymi.

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A co to jest wartość wewnętrzna?

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Np. akcje mają swoją wartość trochę niezależną od aktualnego kursu wynikającego z bieżącej wyceny bazującej na popycie i podaży (np. gdy motłoch się rzuca do kupowania lub odwrotnie), gdyż stanowią konkretne udziały w konkretnej spółce, która prowadzi jakiś konkretny biznes (a nawet jeśli splajtuje, to jest szansa, że jakaś wartość do sprzedaży zostanie). Twarde waluty mają swoją wartość, gdyż stoją za nimi banki centralne konkretnych mocnych państw o mocnej gospodarce, które będą dbały o to, by ta wartość za bardzo nie spadła (np. używając rezerw walutowych lub choćby dziwnych repo sprowadzających się w zasadzie do dodrukowywania swojej waluty pod zastaw… Czytaj więcej »

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

A na rynku kryptowalut rozpychają się kartele… z którymi boi się zadrzeć nawet Ameryka… co całkiem nie dawno (po te głośnej masakrze rodziny w Meksyku) pokazał Trump.

lkewjrlwkjr
3 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Waluty realne i kryptowaluty mają dokładnie takie samo podłoże, którym jest zaufanie ludzi i ich organizacje. Oczywiście jest różnica pomiędzy Szwajcarią a Wenezuelą, ale tak samo można szukać pomiędzy Bitcoinem a np. Vertecoinem. Akcje w dostatecznej ilości dają kontrolę, ale mogą też oznaczać odpowiedzialność za przedsiębiorstwo (ludzie, zobowiązania etc.). Kolekcje różnego rodzaju (znaczki czy biżuteria) mogą nie mieć wartości wewnętrznej, ale wymagają utrzymania, ochrony czy ubezpieczenia, stąd bym powiedział że mają wartość wewnętrzną ujemną. Dla porównania, anonimowe krypto może mieć wartość wewnętrzną dokładnie 0.

fizol-off
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jak Pan znajduje zbitke typu: „stabilna kryptowaluta” i „bezpieczne 40%”? To Pana zdaniem kwalifikuje sie juz do leczenia, czy moze swobodnie krazyc nieoflagowane na Panskim blogu?

lkewjrlwkjr
3 miesięcy temu
Reply to  fizol-off

Proponuję korektę. Ostrzeżenie powinno padać wszędzie tam, gdzie pojawia się słowo ,,inwestycja”, a ponadto należy dodawać że z tytułu prowizji maksymalne straty z zasady przekraczają 100%. Zaś tam, gdzie występuje lewarowanie mogą swobodnie sięgnąć kilkuset %. W porównaniu z tym, anonimowy i bez zobowiązań obrót kryptowalutami gdzie tracimy max 100% wydaje się jeszcze najbezpieczniejszy.

T-fuj doratca
3 miesięcy temu
Reply to  lkewjrlwkjr

Jezeli masz ochote, to inwestuj nawet w psieguvnokoin, tylko nie naganiaj do tego naiwnych, ktorzy nie maja bladego pojecia o mechanizmach dzialania piramid finasowych ale za to chetnie wrzuca swoje prawdziwe pieniadze tam, gdzie pojawia sie motyw jakiegos kryptoszajsu.

Marek
3 miesięcy temu

Odnośnie maksymalnych dopuszczalnych odsetek, warto wziąć też pod uwagę, że wciąż w naszym kraju gro kart kredytowych opiera się o 4*stopa lombardowa, a nie stopę referencyjną, co daje 2%, lepiej niż na niejednym kredycie hipotecznym. W takiej sytuacji banki praktycznie na nich nie zarabiają i pojawia się kolejny dołek, który trzeba uzupełnić właśnie na pożyczkach gotówkowych i prowizjach.

Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Jakie to karty? 🙂

Don Q.
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Np. Millennium, ale tylko „dla umów zawartych od 1.05.2013 r. do 10.11.2019 r.” — „4 x stopa lombardowa NBP (2%)”; „dla umów zawartych do 30.04.2013 r.” to „7,2%”, a „dla umów zawartych od 11.11.2019 r.” „Oprocentowanie odpowiada wysokości ustawowych odsetek maksymalnych, zgodnie z treścią art. 359 § 2¹ Kodeksu cywilnego (7,2%)”

zeneusz
3 miesięcy temu

właśnie składałem wniosek o kredyt gotówkowy. 30 tys na 2 lata. chcę kupić działkę rekreacyjną, a szkoda mi trochę gotówki więc pomyślałem, że w dobie tanich stóp procentowych lepiej wziąć kredyt, a gotówkę zostawić na czarną godzinę. wniosek przez telefon i internet w dużym banku specjalizującym się w kredytach konsumpcyjnych. w reklamach i kalkulatorze rrso trochę wyższe niż 10%. ale ostateczne warunki tylko po odpowiedzeniu na milion pytań. i po kilkudziesięciu minutach w końcu potwierdzona zdolność, ale rrso wyliczone na 34%! przecież to nawet ciężko nazwać złodziejstwem. poobniżali stopy procentowe, że niby kredyty miały być tańsze, a tak naprawdę kredyty… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  zeneusz

Auć! 34% to nic innego, jak oferta z górnej półki. Tej najgórniejszej

zeneusz
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, to co teraz banki mają w ofercie na stronie czy w reklamach np. dot. kredytów gotówkowych czy pożyczek nijak się ma do tego co potem oferują już przy składaniu wniosku. rrso średnio x 2 albo x 3.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  zeneusz

Dzięki za info, będziemy to sprawdzali

antoniusz
3 miesięcy temu
Reply to  zeneusz

Alior po zalogowaniu proponuje pożyczkę z rrso 13%. po wejściu we wniosek wyliczają już 26%. ING rrso 20%. przecież to są jakieś żarty. dlaczego nikt nie zrobi z tym porządku? banki robią co chcą bo głupie prawo ustanawia jakieś miminalne oprocentowanie chociaż to rzeczywiste koszty powinny mieć ustalone maksymalne limity.

3 miesięcy temu

Banki nie dadzą się skrzywdzić. Choć warto korzystać z promocji bankowych to przy wszystkich promocjach związanych z kredytami trzeba bardzo, bardzo uważać.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu