1 kwietnia 2020

Koronawirus sparaliżował branżę taksówkową. Uber Lex miało od dziś zmienić reguły gry i życie klientów taksówek. Ale… nie zmieniło

Koronawirus sparaliżował branżę taksówkową. Uber Lex miało od dziś zmienić reguły gry i życie klientów taksówek. Ale… nie zmieniło

Od 1 kwietnia miała się zacząć rewolucja na rynku przewozów taksówkowych. Wyglądało na to, że liczba taksówek, które mogą nas wozić, znacznie spadnie. Ale „Lex Uber” na razie nie zadziała i jeszcze przez kilka miesięcy będzie panował totalny bałagan. To zła wiadomość dla licencjonowanych taksówkarzy, którzy muszą walczyć nie tylko z gigantycznym spadkiem obrotów, ale i wciąż z „niby-licencjonowaną” konkurencją

To miała być rewolucja na raty, po której rynek przewozów taksówkowych zostałby wreszcie uporządkowany. Pośrednicy, tacy jak Uber, czy Bolt mieli zostać „zalegalizowani” i uzyskać specjalne licencje. Musieliby ewidencjonować kierowców i odbyte przez nich kursy oraz ponosić dużą odpowiedzialność finansową za sytuację, w której jego kierowca przewoziłby ludzi bez licencji.

Zobacz również:

Z kolei kierowcy pracujący dla „aplikacyjnych” pośredników też muszą od początku roku zdobywać licencje (ale w nowym reżimie, znacznie łagodniejszym, np. bez konieczności zdawania egzaminu ze znajomości miasta). Poza tym miała powstać specjalna regulacja dotycząca wirtualnych taksometrów, czyli możliwości używania aplikacji, która nalicza opłaty klientowi (zamiast tradycyjnego taksometru).

Czytaj więcej: Uber Lex, czyli pięć rzeczy, na które musicie teraz uważać wsiadając do taksówki

Rewolucja taksówkowa odwołana do jesieni

1 kwietnia miał być o tyle kluczowym dniem, że „domknąłby” rewolucję. Odpowiedzialność finansowa, którą aplikacje taksówkowe miały ponosić za ewentualną nielegalną działalność „swoich” kierowców, miała doprowadzić do wyeliminowania z rynku „niedzielnych” kierowców, którym – jeśli siadają za kółkiem np. tylko między piątkiem, a niedzielą – nie opłacałoby się zdobywać nawet tej nowej, łagodniejszej licencji. Aplikacje – np. FreeNow – proponowały nawet kierowcom pokrywanie kosztów zdobycia licencji.

W Warszawie – gdzie „starych” licencji wydano jakieś 12.000, a kierowców jest dwa razy tyle – o nową licencję wystąpiło do końca lutego raptem kilkuset kierowców. Teraz urzędy są zamknięte, więc można wystąpić o licencję tylko za pomocą listu poleconego lub platformy ePUAP, więc procedura trwa dłużej i chętnych jest mniej (nie znam, niestety, dokładnych liczb).

Krzysztof Urban z FreeNow mówił mi ostatnio, że 75% kierowców, którzy jeżdżą samochodami z tym znakiem, zdobyło już nową licencję.

Ale koronawirus zmienił wszystko. W Tarczy Antykryzysowej znalazł się m.in. zapis o odroczeniu egzekwowania zapisów dotyczących licencji dla pośredników taksówkowych. Oznacza to, że wszystkie wymagania i kary dla aplikacji typu Uber, czy Bolt też są odroczone.

Formalnie już od stycznia kierowcom nie wolno wozić ludzi nie mając licencji taksówkowej („starej” albo tej zdobytej na nowych zasadach). Powinni też mieć taksometr (bo przecież nie ma żadnej regulacji legalizującej przewozy za pomocą aplikacji w smartfonie).

M.in. dlatego większość przewozów kierowców bez licencji odbywa się na zasadzie „ceny umownej” podyktowanej przez aplikację. Nie ma więc liczenia kilometrów, więc nie jest potrzebne – przynajmniej od strony praktycznej – posiadanie dokładnego narzędzia do tego służącego.

Policja oraz inspekcje ruchu drogowego od czasu do czasu łapią kilku, kilkunastu kierowców, wlepiając im mandaty. Ale robią to na zbyt małą skalę, żeby mogło to coś zmienić. Dopóki aplikacje, które de facto „organizują” przewóz osób, nie ponoszą odpowiedzialności finansowej za pracę „swoich” kierowców – jest to działalność mało skuteczna.

Na razie więc nic się nie zmienia. Wymogi licencyjne dla pośredników są odłożone o pół roku o do 30 września 2020 r., co oznacza, że na ulicach pozostaną także ci kierowcy, którzy działają w ramach pozwolenia na „okazjonalny przewóz osób”.

Kierowców na razie nie ubędzie, ale popyt na ich usługi tąpnął

Co to wszystko oznacza dla nas, klientów? Z jednej strony większe ryzyko trafienia na przypadkowego, „niedzielnego” kierowcę, który będzie de facto „dodatkiem do aplikacji”, ale z drugiej strony – więcej taksówek do wyboru, bo na razie chyba nie spadnie, jak się na to zanosiło, liczba kierowców. A i pewnie presja na wzrost cen nie będzie tak duża.

Dziś sytuacja jest taka, że jeden kierowca może być związany ze wszystkimi aplikacjami przewozowymi naraz – Uberem, Boltem, FreeNow, iTaxi i jeszcze z tymi uruchomionymi przez tradycyjne korporacje taksówkowe. Jakość usług przestała być przewidywalna, zaś powszechność cen umownych sprawia, że dość łatwo można trafić na przewóz dwa razy tańszy lub dwa razy droższy, niż byłoby to w czasach „taksometrowych”.

Czytaj więcej o tym: Uber Lex miało oczyścić rynek przewozów taksówkowych. Wsiadłem do Ubera i Bolta, żeby sprawdzić co się zmieniło. Gdzie dojechałem? I za ile? Bolało

Czytaj też: Aplikacja zamiast taksometru. Wygodne, dopóki nie spotka cię taka przygoda

Ale największy kłopot taksówkarzy to oczywiście koronawirus, który demoluje ich dochody. Jak powiedział mi Jarosław Iglikowski, szef związku zawodowego zrzeszającego warszawskich taksówkarzy, po stolicy jeździ tylko jedna trzecia taksówkarzy, zaś obroty dzienne są na poziomie 5-8% tych sprzed kryzysu.

Część taksówkarzy poważnie rozważa zawieszenie działalności gospodarczej, bo nie są pewni czy i w jakim stopniu pomoże im Tarcza Antykryzysowa, która dla większości osób prowadzących małą działalność gospodarczą jest czarną magią.

23
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
15 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
KrakusRobPawełMichałAdam Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość
Adam

Pan Wybaczy, ale to nie koronawirus nisczy dochody, tylko nieodpowiedzialne decyzje rządzących.

Wiesław
Gość
Wiesław

Święta prawda od kilku lat szara strefa niszczy rynek oszukują skarb państwa i ZUS tylko koncesja na jakikolwiek działalność uprawnia do zarobkowania teraz kolejny ruch rządu/metoda strusia/ bo korona wirus ale w Czechach z dnia na dzień totalny zakaz Ubera bolta itp ___ zakazać natychmiast roznosi celom zarazy — brudne ubery

Marcin
Gość
Marcin

Oj Wiesław, sam jestem cierpem i czasem gdy nie ma klientów loguje się do Ubera. Zawsze jakiś grosz wpadnie. Czy też jestem brudny? Lepiej stać na postoju lub gonić nielegalne przewozy czy zarabiać? A nie, najlepiej cały czas narzekać na wszystko.

Krakus
Gość
Krakus

Lepiej stać na postoju niż się szmacic…

BdB
Gość
BdB

Panie Maćku,
gratuluję nowego layoutu. Nie rewolucja, a ewolucja, ale bardzo fajnie się czyta (na desktopie i mobilce).

E.G
Gość
E.G

O depozaur proszę.

Michał
Gość

No to cierpy mają pozamiatane. Niech protestują 😂😂😂 jak ostatnio. Adamczyk z Gowinem otworzyli szampana 🍾🍾🍾

Mieczysław
Gość
Mieczysław

Porządek bez egzaminów??? Aplikacja zamiast taksometrów? Teraz dopiero zaczną się oszustwa…

Paweł
Gość
Paweł

Widzę że sądzisz tak po sobie. Niestety taksówkarze to matacze…

Michal
Gość
Michal

A ja się cieszę że jest uber Bolt itd.. To pasażer wybiera czym jeździ. Aplikacja w tel potrafi dokładnie zmierzyć trasę i pieniądze za ile pojedziemy. To lepsze niż taksometr. Nie da się oszukać. Jak taksówkarz jest mądry to się przedstawi i sam będzie jeździć na aplikacji a to ubera a to bolta i taxi. Sam wypozycza auta do przewozu. Nie interesuje mnie to czy bierze je ktoś na bolta Czy ubera czy taxi. Auta są nowe i mają zarabiać. I tak się dzieje. Jeszcze 2 lata temu miałem kryzys finansowy bo moja branża upadła. Obecnie dobrze zarabiam dzięki właśnie… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Kto mądry przeniesie do aplikacji jeździć za 1zł/km? Bo co? Bo ty chcesz sobie zarobić? Za te wasze spółdzielnie już też się urzędy biorą, bo łamiecie prawo gorzej niż wasi niewolnicy… przepraszam, kierowcy. A co do klientów, to każdy chce najtaniej, ale po to są regulacje, aby nie było anarchii. Ja np. chcę jeździć bez prawka? też mogę?

Adam
Gość
Adam

„Z jednej strony większe ryzyko trafienia na przypadkowego, „niedzielnego” kierowcy.”
Na kogo, co? Natrafienia na KIEROWCĘ!
Proszę autora o poprawienie błędu.

Rob
Gość
Rob

To tak malo wiarygodny artukuł że szok. 1. Kazdy kierowca od 1 stycznia 2020 powinien posiadać licencje taxi. 2. W zwiazku z brakiem rozporządzeń do ustawy kazdy samochod powinien mieć taksometr oraz kase fiskalną. 3. Kazdy samochod powinien być oznakowany wedlug prawa miejscowego jako taxi. Powinien tez mieć odpowiedbi wpis w dowod rejestracyjny. 4. 3 miesieczne vacatio legis dotyczylo tylko pośredników uslug taxi. 5. Polskie prawo dalej zabrania cen umownych przy uslugach taxi miejscowych. Jedyna możliwość uzywania cen umownych to jest przy przewozie rzeczy. 6. Mimo ustawy uber ma gdzies polskie prawo i dalej nie posiada licencji posrednika w przeciwienstwie… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu