26 stycznia 2026

Polisa-widmo? Prestiżowa karta kredytowa w pakiecie z bogatym ubezpieczeniem, które okazało się… bezużyteczne. Bank nie wydał dokumentu

Polisa-widmo? Prestiżowa karta kredytowa w pakiecie z bogatym ubezpieczeniem, które okazało się… bezużyteczne. Bank nie wydał dokumentu

Nieciekawa sytuacja: prestiżowa karta kredytowa i dołączone do niej ubezpieczanie, z którego… nie skorzystasz. „To jakaś farsa. Muszę drugi raz kupić takie samo ubezpieczenie” – skarży się czytelnik, któremu bank odmawia wydania certyfikatu ubezpieczenia. Dlaczego odmawia? Czy prestiżowe karty kredytowe są prestiżowe tylko na papierze? „Subiektywnie o Finansach” wkracza do akcji. Wyjątkowo pouczająca historia!

Zobacz również:

Karty kredytowe to temat rzeka. Dla jednych mogą być koszmarnie drogim sposobem na pożyczanie pieniędzy i – jeżeli nie uda się spłacić w terminie wykorzystanego limitu – nawet początkiem spirali zadłużenia. Maksymalne oprocentowanie to dwukrotność stopy referencyjnej NBP powiększonej o 3,5 punkty procentowe, czyli obecnie aż 15%, a większość banków stosuje stawki zbliżone do maksymalnej.

Inni traktują karty kredytowe jako pożyteczne narzędzie, które umożliwia zapłatę niemal za wszystkie zakupy pieniędzmi banku z zerowym oprocentowaniem. To też prawda – umiejętnie dobrana i wykorzystywana karta kredytowa może być najtańszym możliwym finansowaniem bieżącej konsumpcji. Okres bezodsetkowy wynosi zwykle 50–60 dni. Karty kredytowe zwiększają też naszą wiarygodność u niektórych usługodawców (np. blokada określonej kwoty na karcie w wypożyczalni samochodów).

Prestiżowe karty kredytowe: nie jest tanio, ale…

Podstawową funkcję karty kredytowej, czyli możliwość płacenia pieniędzmi banku, można mieć za darmo (są na rynku bezpłatne karty kredytowe – np. karta kredytowa „Standard z Żubrem” od Banku Pekao) lub prawie za darmo (stosunkowo łatwy warunek zwolnienia z opłaty rocznej lub miesięcznej – np. konieczność zrealizowania transakcji na łączną kwotę 300 zł). Takie karty można założyć z niskim limitem kredytowym, np. w wysokości kilku tysięcy złotych.

Na rynku dostępne są też jednak elitarne karty kredytowe, które – poza podstawową funkcją – mają wbudowane również inne możliwości. W zależności od karty możemy otrzymać: dedykowane usługi concierge, różnorakie dodatkowe ubezpieczenie, bezpłatne saloniki lotniskowe i wejście fast-track, korzystne kursy wymiany walut i inne bonusy.

Takie karty często mają jakąś ładnie brzmiącą nazwę („Elite”, „Ultime”, „Infinite”, „Platinum” itd.) oraz inny kolor (obecnie czarne karty kredytowe są najbardziej prestiżowe). Podkreślają status klienta, bo są oferowane tylko dla zamożnych klientów – mamy więc albo minimalny limit kredytowy (np. w wysokości 100 000 zł), albo dostęp do plastiku ograniczony tylko do klientów bankowości prywatnej, albo dostęp tylko „na zaproszenie”. Wiążą się też z niemałymi opłatami za użytkowanie karty. Takich kart zwykle nie dostaje się za darmo.

Jedną z takich prestiżowych kart jest karta kredytowa PKO Visa Infinite, w której klienci otrzymują m.in. bogaty pakiet ubezpieczeń, usługi concierge czy darmowe przewalutowanie transakcji wykonywanych poza Polską. To nie jest karta dla każdego – limit kredytowy wynosi od 50 000 do 1 000 000 zł.

Karta kredytowa PKO Visa Infinite zdecydowanie nie należy do najtańszych kart na rynku. Standardowa opłata roczna za jej użytkowanie wynosi aż 1000 zł i jest jedną z najwyższych na rynku. Jeżeli w ciągu roku wykonacie transakcję na łączną kwotę minimum 98 400 zł, to opłata zostanie obniżona o połowę (do 500 zł). Trzeba by więc wydawać jakieś 8500 zł miesięcznie.

Natomiast realizacja transakcji na kwotę minimum 132 000 zł całkiem zwalnia z takiej opłaty. Czyli aby uzyskać zwolnienie z opłaty, trzeba realizować transakcje mniej więcej na 11 000 zł miesięcznie. To bardzo rygorystyczny warunek do spełnienia (to niemal dwie średnie pensje netto w Polsce) na tle innych kart kredytowych.

Czytaj też: Uwaga na „omyłkowe” przelewy na numer telefonu. Złodzieje wykorzystują usługę BLIK do okradania kupujących w sieci

Kredytowa karta, a ubezpieczenie widmo. Farsa w banku

Jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach” – nazwijmy go panem Pawłem – ma w portfelu taką kartę Visa Infinite PKO i podczas wynajmowania samochodu chciał wykorzystać bogaty zasób ubezpieczeń dodanych do tej karty. Do tego „plastiku” dołączone jest ubezpieczenie zniesienia udziału własnego za szkody w wynajętym samochodzie. To bardzo ciekawy dodatek do karty kredytowej, więc nie dziwię się, że czytelnik chciał go wykorzystać.

Czym w ogóle jest takie ubezpieczenie wkładu własnego? W największym skrócie, ubezpieczenie wynajętego samochodu często wiąże się z jakimś wkładem własnym, co oznacza, że pokrywa szkody, ale dopiero od pewnej kwoty. Przykładowo wkład własny w wysokości 500 euro oznacza, że za maksymalnie taką kwotę będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni, gdyby z samochodem coś złego się stało. Jeżeli szkoda zostanie wyceniona na 300 euro, to zapłacimy całość, a jeżeli na 1000 euro, to zapłacimy tylko 500 euro.

Ubezpieczenie zniesienia udziału własnego chroni nas w ten sposób, że kwotę, którą zapłacimy za szkodę, możemy następnie odzyskać od ubezpieczyciela. Wystarczy zgłosić zdarzenie i dołączyć do wniosku odpowiednie dokumenty. Będąc za granicą i wypożyczając samochód, zawsze warto dokupić takie ubezpieczenie. Tak dla świętego spokoju.

Muszę pochwalić pana Pawła, bo znam masę osób, które nawet nie wiedzą, jakie produkty ubezpieczeniowe mają dołączone do swoich kont i kart. Czytelnik jednak jest świadomym użytkownikiem produktów finansowych, chciał wykorzystać bonusy związane z otrzymaną z banku (nietanią przecież) kartą. Ale… w pewnej wypożyczalni samochodów odbił się od ściany. Koncertowo. Prestiżowo. Oddajmy mu głos:

„Ubezpieczenie do prestiżowej karty Visa Infinite PKO jest, ale jakby go nie było. Niby do karty jest dołączone ubezpieczenie wkładu własnego dla umów wypożyczenia aut z wypożyczalni, ale… bank PKO BP nie wydaje żadnego potwierdzenia, że do karty takie ubezpieczenie jest”

– pisze czytelnik i dodaje, że nawet mają taką kartę i takie ubezpieczenie czasem i tak trzeba wykupić w wypożyczalni dodatkowe ubezpieczenie wkładu własnego. Czyli zapłacić dwa razy za to samo. Ta przykrość zależy od regulaminu konkretnej wypożyczalni, ale pan Paweł podaje przykład zapisu jednej z takich firm:

„Jeśli masz własne ubezpieczenie (na przykład od wystawcy karty kredytowej), weź ze sobą pismo wystawione przez firmę zapewniającą to ubezpieczenie. Pismo będzie stanowić potwierdzenie posiadania ochrony ubezpieczeniowej na potrzeby wynajmu. W razie braku takiego zaświadczenia personel wypożyczalni będzie wymagać wykupienia ubezpieczenia od kradzieży na miejscu”.

Pan Paweł miał (nie)przyjemność korzystać z usług wypożyczalni, która właśnie taki zapis miała w regulaminie. A to oznacza, że jego ubezpieczenie w ramach prestiżowej karty kredytowej stało się bezużyteczne. Owszem, formalnie ono przez cały czas działa (gdyby się coś stało, klient mógłby wystąpić o zwrot pieniędzy), ale co z tego, skoro w wypożyczalni kazano mu wykupić podobne ubezpieczenie?

Ta sytuacja oznacza, że klient zapłaci dwa razy za to samo (raz w ramach opłaty za kartę i drugi raz w wypożyczalni). Niby ma „podwójną ochronę”, ale to trochę lipa, bo przecież i tak nie może dwukrotnie otrzymać zwrotu za ten sam wydatek. Wysokość odszkodowania z obu polis na to samo zdarzenie nie może przekroczyć faktycznej szkody.

Pół biedy, jeżeli wypożyczalnia – na wypadek konieczności zapłacenia przez klienta jakichś pieniędzy przy zwrocie samochodu – wymaga jedynie zablokowania depozytu na karcie kredytowej (chociaż to też może być kłopotliwe przy niskim limicie kredytowym i wysokiej kwocie zabezpieczenia). Są firmy, które zawsze oczekują wykupienia dodatkowego ubezpieczenia znoszącego wkład własny klienta w szkodę. A ubezpieczenia kupowane bezpośrednio w wypożyczalniach są drogie.

Czytaj też: Nie tylko PKO BP karta ubezpieczenie. Bank Schrödingera, czyli ubezpieczenie, które jest i jednocześnie… nie jest. A klient płaci podwójną składkę. Ratunku!

Dlaczego bank nie wydaje certyfikatów?

Sytuacja opisana przez czytelnika jest kuriozalna, bo wystawienie certyfikatu ubezpieczenia – którego w tym przypadku zażądała firma wynajmująca samochód – nie powinno być dla banku problemem. Nie generuje to żadnych dodatkowych kosztów, a całość tego procesu można zautomatyzować. A więc wysłać certyfikaty ubezpieczenia pocztą elektroniczną właścicielom kart kredytowych Visa Infinite. A przypominam, że mowa tutaj o prestiżowej karcie kredytowej kosztującej – bagatela – 1000 zł rocznie.

Opłacone ubezpieczenie, z którego nie można skorzystać, jest chyba bardziej frustrujące niż brak takiego ubezpieczenie w pakiecie usług dotyczących karty kredytowej. Postanowiłem spytać w biurze prasowym PKO BP, czy naprawdę nie wydają automatycznie takich certyfikatów i czy można tego typu dokument w jakiś sposób uzyskać, gdyby była taka potrzeba (np. wypożyczalnia samochodów chce mieć czarno na białym, że klient ma taką polisę).

„Rzeczywiście niektórzy klienci mogli mieć problem z uzyskaniem certyfikatu tego ubezpieczenia. Przepraszamy za te chwilowe niedogodności. Bank zmienił już proces wydawania certyfikatów i teraz są one wydawane klientom już bez żadnych komplikacji. Oczywiście bank nie pobiera od klienta żadnej opłaty za wydanie tego dokumentu”

– wyjaśnił mi Piotr Wardziak z PKO BP. I taka reakcja banku to miód na moje serce. Bank nie próbował usprawiedliwiać durnej procedury, jak często robią firmy, ale po prostu ją zmienił. Od teraz właściciele prestiżowych kart Visa Infinite mogą w pełni korzystać z ubezpieczenia wkładu własnego. Oby nie musieli zgłaszać szkody. A więc, Szanowni Milionerzy, Multimilionerzy i Miliarderzy, „Subiektywnie o Finansach” pomaga także Wam, a nie tylko szarym finansowym żuczkom.

CZYTAJ TEŻ:

czy trzeba obniżyć poziom odsetek od kart kredytowych

ikano bank zniszczył wiarygodność klienta

———————————-

ZOBACZ „MAGAZYN SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

Zdjęcie główne: prostooleh / Freepik

Subscribe
Powiadom o
35 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pablo E.
3 miesięcy temu

No to miło by było gdyby bank wskazał – jak uzyskać taki certyfikat, bo na stronach PKO dalej informacja, że nie jest potrzebny 😉

https://pkoubezpieczenia.pl/certyfikat-ubezpieczenia

i o zgrozo (w pytaniach i odpowiedziach):
Potwierdzenie ubezpieczenia
Od 1 sierpnia 2025 r. certyfikaty ubezpieczenia podróżnego nie są wydawane. Dostęp do najważniejszych informacji o ubezpieczeniu masz zawsze pod ręką w aplikacji IKO. W szczegółach Twojej karty kredytowej w ramach dokumentów i zaświadczeń znajdziesz kartę ubezpieczenia podróżnego, w której podane są numery telefonów kontaktowych do Centrum Operacyjnego. Certyfikat ubezpieczenia nie jest potrzebny do zgłoszenia zdarzenia w Centrum Operacyjnym.

https://www.pkobp.pl/klient-indywidualny/ubezpieczenia/pakiet-ubezpieczen-pko-visa-infinite

Last edited 3 miesięcy temu by Pablo E.
Michał
3 miesięcy temu
Reply to  Pablo E.

Skontaktuj się z centrum operacyjnym 🙂

Tomasz
3 miesięcy temu
Reply to  Michał

Polecam nie wierzyć na słowo rzecznikom prasowym. Ich zadaniem jest kłamać.
Cytat z jednego z forów:
„Dzwoniłem dziś do: Centrum Operacyjny, PKO BP oraz do doradcy. Nikt certyfikatu nie wystawia i na razie nic nie wiadomo o tym co powiedział rzecznik prasowy PKO BP”

Niech pan wraca na koń, i nie da się zbyć, jak dziecko.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

No to mamy problem

Pablo E.
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No właśnie, może autor lub Pan Panie Macieju powinien zapytać rzecznika, dlaczego podał nie do końca prawdziwe informacje, bo to nie „chwilowe niedogodności” a info na stronie banku, że od 01.08.25 nie wystawiają certyfikatów to po pierwsze, a po drugie dalej nie bardzo wystawiają – to coś nie halo.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Pablo E.

Oczywiście wrócimy do sprawy jeśli rzeczywiście problem nie został rozwiązany, a pracownicy banku wprowadzili w błąd naszych czytelników.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Pablo E.

Słuszna uwaga, przecież klient IKO to może pomachać w wypożyczalni, a nie coś załatwić.

Michał
3 miesięcy temu

Też potwierdzam, że był problem przez jakiś czas z otrzymaniem certyfikatu i ten certyfikat nawet zmienił się (wizualnie) 🙂

Hieronim
3 miesięcy temu

> Przepraszamy za te chwilowe niedogodności (…)

Aaaa, problem systemowy to „chwilowe niedogodności” 🙂
Cóż, sprawa jest dość prosta, chociaż wymagałaby trochę samozaparcia. Klient podstawiony pod ścianą powinien wykupić w wypożyczalni ekstra ubezpieczenie i w trybie reklamacyjnym odzyskać hajs od banku.
„Chwilowe niedogodności” trwałyby szybciej, niż zaczęły.

Wojtek
3 miesięcy temu

A znacie w ogóle jakiś konkretny przypadek, kiedy komuś z tego ubezpieczenia coś faktycznie pokryto? Kiedyś miałem lot opóźniony o pare godzin i próbowałem sprawdzić czy coś dostane. Procedura wymagała więcej dokumentów z podpisami niż wniosek o kredyt hipoteczny i mi wyszło, że druk i papier będzie mnie więcej kosztować niż mogę dostać „zwrotu poniesionych wydatków” (bo nic innego nie przysługuje). Ale może w 2050 lub 2077 poniesione koszty opłacone tą kartą będzie można oznaczyć w apce i zgłosić na czacie.

Pablo E.
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Wielokrotnie ubezpieczenie z karty kredytowej pokrywało moje szkody.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

W apce to możesz co najwyżej opłacić składkę za ubezpieczenie, jeśli chcesz dostać jakieś pieniądze – nie może być zbyt łatwo

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Akurat tu składek się nie płaci, ubezpieczenie jest gratis do karty.

Hieronim
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Nie „gratis”, tylko w cenie 😉 karta sama w sobie tania nie jest

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tak jest!

Pablo E.
3 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Jak się wyrobi odpowiednie obroty to cena karty wynosi równe 0 zł (słownie: zero), oczywiście można głosić, że płacenie kartą to też „koszt” i szukać takich kwiatków, ale po co?

Hipolit
3 miesięcy temu
Reply to  Pablo E.

Szczerze to ja również nie widzę tutaj gratisu, skoro są opłaty i warunki do spełnienia, żeby ich uniknąć.

Pablo E.
2 miesięcy temu
Reply to  Hipolit

Cóż, wiele osób do których skierowana jest ta karta (przypominam z limitem nawet do 1.ooo.ooo zł) te warunki spełnia po prostu przy okazji płacąc kartą. Wiem, że przeciętny Polak uzna 11.ooo zł miesięcznie za duże wydatki ale zapewniam, że w Polsce jest bardzo wielu ludzi, którzy wydają więcej, więc ten warunek obrotu do zwolnienia i tak spełnią po prostu przy okazji płacenia kartą. Ale rozumiem, jak ktoś dostał „na styk” z minimalnym limitem, to może być osobą dla której 11.ooo miesięcznie wydać kartą to nie jest mało.

Last edited 2 miesięcy temu by Pablo E.
Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Karty kredytowe z PKO (PKO Visa Infinite i Mastercard Platinum) są jedynymi z popularniejszych, wśród osób które więcej podróżują, ze względu na zawarte w nich ubezpieczenie i inne benefity. Na forum Fly4free jest dedykowany dla nich wątek, który ma kilka tysięcy postów i jest tam opisane sporo przypadków wykorzystywania ubezpieczenia (też trochę gdzie były problemy) i ogólnie można się dowiedzieć wiele na temat tych kart. Ale trzeba pamiętać, że na końcu ubezpieczenie to ubezpieczenie, działa na podobnych zasadach wszędzie – trzeba przestudiować obszerne OWU żeby wiedzieć co i jak jest ubezpieczone oraz jakie są wykluczenia. Trzeba dostarczyć dokumentacje, gdy chce… Czytaj więcej »

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Dokładnie tak. Tutaj wyjątkowo opłaca się czytanie

Wojtek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak tak, trzeba wiedzieć, że jeśli jest sie na australijskim outbacku, to trzeba (telefonem satelitarnym) zadzwonić do Polski na numer ubezpieczyciela, przedyktować na głos numer swojej karty kredytowej i potwierdzić swój adres zameldowania, to wtedy może wezwą śmigłowiec na pomoc w ramach ubezpieczenia 😀
Mile wspominam czasy, gdy priority pass do niej był bez limitu 10 wejść na rok. Ale to ubezpieczenie akurat oceniam jako słabe.

Marek
3 miesięcy temu

Warto wspomnieć, że tańsza i mniej prestiżowa karta z tego banku (PKO Mastercard Platinum) – wystarczy 5000 PLN zdolności kredytowej – również ma ubezpieczenia podróżne oraz wkładu własnego (do 1 500 EUR ).
Przy choć trochę większej ilości podróży, samo ubezpieczenie na takim samym poziomie kosztuje więcej niż opłata roczna za kartę przy jej nie używaniu.

RafałX
3 miesięcy temu

Standardzik:
trzeba wypłacić odszkodowanie
zaczyna się ubezpieczyciela kombinowanie

Marek
3 miesięcy temu

Mam taką zasadę – jeżeli jakiś produkt czy usługa są reklamowane jako „prestiżowe”, to ja automatycznie zakładam, że ktoś próbuje wyciągnąć za to więcej niż to rzeczywiście warte. „Prestiż” podkreślany w nazwie to prymitywne narzędzie do strzyżenia naiwnych.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

De facto na tym polega cały rynek dóbr luksusowych, że płaci się za markę

Raf
3 miesięcy temu

Nie spotkałem się jeszcze ani razu z sytuacją, żeby nie dało się wypożyczyć samochodu bez okazania ubezpieczenia udziału własnego – wypożyczalnia robi blokadę na karcie kredytowej i to na naszej głowie jest zadbanie o jakiekolwiek ubezpieczenie zewnętrzne. Zatem opisywany problem wydaje mi się trochę „wydumany”.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Raf

A jednak ludzie piszą do mnie, że ich dotknął, więc chyba nie całkiem…

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

może byli mało asertywni w odmawianiu. Wypożyczalnie często dość agresywnie wciskają swoje „ubezpieczenie” i trzeba im mocno zdecydowanie odmawiać.
Inna sprawa, że to rzekome „pełne ubezpieczenie” w wypożyczalni to żadne ubezpieczenie, bo wypożyczalnia nie jest przecież zakładem ubezpieczeń. To opłata za zniesienie udziału własnego, a mówiąc wprost – zwykły haracz za to, że wypożyczalnia nie będzie potem naciągać klienta na często wyimaginowane szkody. Ten haracz potrafi być droższy od samego wypożyczenia auta, stąd ciśnienie na jego wciskanie klientom.

Pablo E.
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

No wciskają i jak mają w zasadach taki wymóg, by im okazać, to choć to nielogiczne (bo to klienta problem jak pokryje szkodę) to nie wydadzą auta i co Pan zrobi? Będzie się Pan bił o kluczyki? Czy mądrzej będzie pokazać papier, którego wymagają (choć nie powinni/nie ma to wymaganie sensu)

Last edited 3 miesięcy temu by Pablo E.
Pablo E.
3 miesięcy temu
Reply to  Raf

No proszę jaki argument… „mnie nie spotkała taka sytuacja” to znaczy, że innych nie spotkała… Po co pisać takie głupie argumenty? To faktycznie nie częsta sytuacja ale nie oznacza, że nie ma miejsca bo Pana Raf nie spotkała. Co wyprawiają w wypożyczalniach aut to czasem przechodzi ludzkie pojęcie.

Pyrgus
2 miesięcy temu

No to ja mam lepszy numer. Od 4,5 roku mam kredyt hipoteczny w mBanku, którego raty co miesiąc spłacam. Jak wiadomo, do takiego kredytu dostaje się obowiązkowy „bonus”, czyli ubezpieczenie na życie, które rzekomo powoduje, że kredyt jest „ubezpieczony”. Czyli jak kopnę w kalendarz to chyba hipotetycznie kredyt powinien być spłacony z tego ubezpieczenia. I tu jest pewien problem. Co miesiąc mam ściągane z konta kilkadziesiąt złotych (obecnie ok. 60-70 zł) za to ubezpieczenie. Ale nigdy nie dostałem polisy, jakiegoś potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia, czy choćby OWU. Zwracałem się o to do mBanku, to mnie odsyłali do Uniqi (ubezpieczyciela), a jak… Czytaj więcej »

Jerzy
2 miesięcy temu

No to w ramach „pochwały” Visa Infinite z PKOBP opiszę moją sytuację: jestem w jednym z krajów UE, płacę ok 250 EUR i transakcja zostaje odrzucona bo „zablokowaliśmy twoją kartę ze względu bezpieczeństwa”. To nie pierwszy raz kiedy mnie to spotyka. Dzwonię i konsultant kartę odblokowuje. Płacę, a po kilku minutach karta znowu jest zablokowana. Tym razem to Bank dzwoni do mnie. Jestem już mocno zirytowany ale potwierdzam parę ostatnich transakcji które przeprowadziłem (chociaż zrobiłem to kilka minut wcześniej rozmawiając po raz pierwszy z konsultantem). Pare minut późnie bank zastrzega (nie blokuje ale zastrzega) moją kartę i wydaje nową. Mogę… Czytaj więcej »

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jerzy

Ojoj, ale bezsens. Sam fakt, że są czujni, jest raczej na plus, ale z tym zastrzeganiem to przegięli. I nie mógł Pan skorzystać z karty w momencie, kiedy była najbardziej potrzebna. To jest zbrodnia.

Sebastian
2 miesięcy temu

Bank PKO BP ma nadal prymitywną politykę w stosunku do klienta premium/bankowości prywatnej. Niestety od czasu odejścia prezesa Jagiello standardy w banku lecą w dół.
Np klient bankowości prywatnej, mający kartę Visa Infiniti, jeżeli chce do swojego limitu, rachunku karty wyrobić kartę dodatkowa np dla żony lub starszego dziecka – musi zapłacić podwójnie – bank pobiera dwie opłaty ale limit i zakres świadczeń jest jeden, np wejścia do saloników nie są oddzielne dla karty głównej i dodatkowej – jest ich 10 łącznie… a opłata jest podwójna – gdzie tu logika i sprawiedliwość. Tak to logika banku PKO BP …

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Sebastian

Widać dojenie bogatych na całego

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu