12 grudnia 2025

Bank Schrödingera, czyli ubezpieczenie, które jest i jednocześnie… nie jest. A klient płaci podwójną składkę. Ratunku!

Bank Schrödingera, czyli ubezpieczenie, które jest i jednocześnie… nie jest. A klient płaci podwójną składkę. Ratunku!

Pan Michał profilaktycznie zapytał w banku o to, co stanie się z jego umową po zakończeniu jej obowiązywania na dotychczasowych warunkach. Otrzymał… dwie sprzeczne odpowiedzi, ale prawdziwe kuriozum miało dopiero nadejść. Konieczna była reklamacja – Velo Bank jednocześnie przedłużył umowę i zawarł nową na ten sam produkt. „Płacę podwójną składkę i nie mam gwarancji, że będę mógł skorzystać z ubezpieczenia” – żali się czytelnik. Dreszczowiec w kilku aktach

Zobacz również:

W dziale „W Twojej sprawie” regularnie opisujemy zmagania naszych czytelników z systemami bankowymi, którym daleko do perfekcji (chociaż na tle innych krajów raczej nie mamy na co narzekać). Dzisiaj przeczytacie historię pana Michała, który był zapobiegawczy, przewidział komplikacje i zawczasu skontaktował się z bankiem, aby uniknąć problemu. No cóż – nie udało się, bo problem eksplodował jak bomba z opóźnionym zapłonem. Ale po kolei.

Pakiet medyczny VeloKorzyści – przedłużalny czy nie?

Czytelnik jest aktywnym klientem Velo Banku i chwali sobie VeloKorzyści, czyli program lojalnościowy, w którym zbieramy punkty za regularne bankowanie. W zamian otrzymujemy nagrody takie jak: cashback, pakiet medyczny czy zniżki u partnerów. Opisywałem to w tym miejscu. Pan Michał przystąpił do programu niemal od początku głównie ze względu na bardzo korzystny pakiet medyczny. Przypomnijmy – po zdobyciu 150 punktów (co nie jest trudne) można było otrzymać ubezpieczenie medyczne za darmo (dla siebie) lub za 69 zł miesięcznie (dla rodziny).

„Velo Bank przekonał nas do siebie tym pakietem medycznym. Mamy małe dziecko, więc byliśmy pewni, że składka w wysokości 69 zł szybko nam się zwróci, bo Velo Bank obiecywał finansować kwotę świadczenia według faktur, a nie według cennika. I faktycznie, przydało się”

– pisze czytelnik. Zgadzam się, że to atrakcyjna oferta. Jedyny minus jest taki, że to nie jest taki typowy pakiet medyczny, w którym możemy sobie po prostu iść do lekarza. To raczej rodzaj ubezpieczenia medycznego od finansowych skutków nagłych zachorowań. Nie możemy np. kontynuować leczenia wcześniej stwierdzonych chorób. Można skorzystać z wizyty u lekarza w przypadkach nagłych. Mimo wszystko składka i tak była zachęcająca.

Velo Bank na spółkę z ubezpieczycielem chyba też zwrócili na to uwagę, bo po roku cena znacząco wzrosła. Obecnie (przypominam – po zdobyciu 150 punktów w programie VeloKorzyści) wynosi 36 zł lub 138 zł miesięcznie (odpowiednio za siebie lub za całą rodzinę). Cóż – jak to zwykle bywa – życie zweryfikowało wielkie plany banku. W komunikacie prasowym zapewniono, że program ma „zaskakiwać zakresem i wartością bonusów” i że kolejne bonusy są „w planach”, ale program po roku okazał się mniej zachęcający. To jednak ciągle atrakcyjna oferta, więc pan Michał był zainteresowany prolongatą.

„Mój pakiet medyczny kończył się w październiku, więc zapytałem w Velo Banku, czy przedłuży się z nową ceną, czy będę musiał podpisać nową umowę. Uspokojono mnie, że wszystko przedłuży się automatycznie. Jak się Pan pewnie domyśla – nie przedłużył się i od 1 listopada zostałem bez ochrony”

– relacjonuje czytelnik, który chciał dobrze i odpowiednio wcześniej zadał pytanie, ale został ukarany za swoją nadgorliwość. Ciągle miał chyba jakieś wątpliwości, bo jeszcze pierwszego listopada – a więc w święto – sprawdził, czy program się przedłużył. Nie przedłużył się, więc od razu napisał do banku z pytaniem, co się stało i dlaczego bank nie trzyma się wcześniejszych ustaleń.

Czytaj też: Wysłała taksówkarzowi przelew BLIK na telefon. „Mógłbym przyjść do Pani z kwiatami” – usłyszała. Płatność w pakiecie z udostępnieniem danych?

Potrzebna reklamacja. Velo Bank Schrödingera?

Tym razem odpowiedź przyszła błyskawicznie. Inny konsultant („starszy doradca”) stwierdził, że „ubezpieczenie nie przedłuża się w przypadku zmiany warunków ochrony”. A przecież zmieniła się składka, więc umowę trzeba podpisać od nowa. Czytelnik pewnie się wkurzył, ale zdecydował się ponownie wykupić pakiet medyczny.

Niestety nowe ubezpieczenie miało rozpocząć się dopiero w kolejnym miesiącu (w tym przypadku od 1 grudnia), a więc rodzina pana Michała przez cały listopad pozostała bez ochrony. Gdyby akurat trwało jakieś leczenie, to byłyby problemy. Jeżeli ta historia zakończyłaby się w tym miejscu, to pewnie bym jej nie opisywał. Nie zakończyła się. Wręcz przeciwnie – stawała się coraz bardziej groteskowa. Wróćmy do relacji czytelnika.

„27 listopada tzw. „kopara” opadła mi już maksymalnie w dół, jak tylko można. Otrzymałem e-mail, z którego treści wynikało, że… pakiet medyczny przedłużył się od listopada.”

Z opisu czytelnika wynika, że w aplikacji mobilnej Velo Banku regularnie zmienia się (bez jego udziału) data rozpoczęcia i zakończenia polisy. Na początku listopada było to „od 1 grudnia 2025 roku do 30 listopada 2026 roku”, a pod koniec listopada już „od 1 listopada 2025 roku do 31 października 2026 roku”.

Pan Michał ucieszył się, że polisa jednak się przedłużyła i poprosił bank o zwrot składki za listopad. Argumentował to – całkiem słusznie – tym, że nie wiedział, iż może korzystać z ubezpieczenia. Bank jeszcze nie odpowiedział, ale podtrzymał swój poziom komunikacji w tej sprawie. Pierwszego grudnia… pobrał podwójną składkę (dwa razy po 138 zł, czyli 276 zł).

Dalej było równie ciekawie, bo czwartego grudnia bank zwrócił jedną składkę i zmienił daty ubezpieczenia na… „od 1 grudnia 2025 roku do 31 grudnia 2025 roku”. Obecnie pan Michał nie wie, czy ma wykupiony pakiet medyczny, na jak długo i czy w ogóle będzie mógł skorzystać z ubezpieczenia. Przyznajcie – nieciekawa sytuacja.

Korespondencja z bankiem jest mozolna. Czytelnik pisze wiadomości, bank przyjmuje reklamację, czytelnik czeka, w międzyczasie coś się zmienia. Bardzo prawdopodobne, że niedługo czytelnik otrzyma odpowiedź z nieaktualnym stanem faktycznym. W tej historii ewidentnie coś „nie zagrało”, więc wierzę, że bank sam posprząta swój bałagan. Będę jednak śledził tę sprawę i nie wykluczam dalszej relacji.

Czytaj też: Nie tylko reklamacja Velo Bank. Po 11 latach oszczędzania bank wypłacił mu ochłapy. Czyja to wina? Czy bank zachował się nieetycznie? I ile klient realnie stracił?

Jak widzicie, nawet świadomy klient, który potrafi przewidywać kłopoty i odpowiednio wcześniej zgłosi swoje uwagi w banku, może nadziać się na problemy. W tym wypadku pan Michał zrobił chyba wszystko, co było możliwe, a i tak musiał tracić czas wyjaśnienia i składanie reklamacji. I ciągle nie wie, jak ta historia się zakończy. Przecież gdyby w międzyczasie niezbędne okazały się jakieś drogie wizyty u lekarzy, to sytuacja byłaby jeszcze trudniejsza do odkręcenia.

Dlatego mam prośbę do bankowców – traktujcie poważnie zgłoszenia od klientów (i przeszkolcie w tym zakresie obsługę z pierwszej linii). Ja naprawdę rozumiem, że większość reklamacji bywa bezpodstawna, a nawet niezrozumiała. Jeżeli jednak ktoś zgłasza, że otrzymuje dwie przeciwne odpowiedzi od konsultantów, to chyba warto pochylić się nad problemem i np. przesłać go do przełożonych?

Zdjęcie główne: pressfoto / Freepik

Subscribe
Powiadom o
21 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Radek
5 miesięcy temu

Pogłębianie relacji banku z klientem w praktyce – przecież tyle wiadomości do siebie to już dawno nie pisali 🙂

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Radek

Ma to sens ;-)))

Sylwester
5 miesięcy temu
Reply to  Radek

Szkoda, że to pogłębianie relacji wygląda tak, że jedna ze stron się wypięła do drugiej, a druga musi pchać w ciemno.

Błędy zdarzają się wszystkim, ale faktyczną jakość widać, gdy dochodzi do sytuacji brzegowych i po szybkości reakcji można rozpoznać, czy pracują tam ludzie, którzy dbają o klienta, czy wyłącznie o siebie.

Jacek
5 miesięcy temu

Velo Bank niby już taki amerykański, a standardy jak w Getin Banku pozostały.

KRZYSZTOF
5 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Zgadzam się standardy getinu mi pieniądze nie chciało wypłacić

BadaczTalmudu
5 miesięcy temu

Ciekawe czy ten ”świadomy” klient wie, że prawo naszego dzikiego kraju zabrania ubezpieczeń medycznych, których świadczenia pokrywają się ze świadczeniami NFZ, wolno się ubezpieczać jedynie na „dodatkowe” świadczenia, a na te, które są w ramach NFZ ubezpieczenie jest ustawowo nieważne? :-))))

zalegacz
5 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

A jaka jest podstawa prawna takiego zakazu?

Xxx
5 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Nieważne, czyli jak kupie sobie abonament w ramach którego mogę pójść do lekarza z katarkiem i dostać witaminę c czy jakieś inne neosine, to znaczy że oni nie muszą mi realizować tych świadczeń, bo prawo mówi ze takie ubezpieczenie jest nieważne, czy że oni nie mogą mi realizować tych świadczeń? Bo mi tak zrealizowali tego typu proste swiadczenia poza NFZ, więc zastanawiam się komu to zgłosić żeby sprawca poszedł do więzienia, badacz podpowiesz, skoro tak dobrze się znasz? Zostałem skrzywdzony bezprawnie dostając zwolnienie na kilka dni z pracy i do dzisiaj nawet nie wiedziałem że to było zwykłe bandyckie nieprzestrzeganie… Czytaj więcej »

Vvv
5 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Na jakiejż to podstawie prawnej opiera Pan tę wypowiedź??

Hieronim
5 miesięcy temu

> Korespondencja z bankiem jest mozolna. Czytelnik pisze wiadomości, bank przyjmuje reklamację, czytelnik czeka, w międzyczasie coś się zmienia. Bardzo prawdopodobne, że niedługo czytelnik otrzyma odpowiedź z nieaktualnym stanem faktycznym.

A bo to tylko w Velo 🙂 korespondencja w type „w odpowiedzi na zgłoszenie informujemy, że dziś jest środa i życzymy miłego dnia” to raczej standard

Alf/red/
5 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Bah, niedawno wysłałem do firmy energetycznej na T prosty formularz zwrotu nadpłaty po sprzedaży mieszkania. Dostałem zwrotkę, że zgłoszenie wymaga trochę więcej zaangażowania, więc nadają numer i przekazują do właściwego działu. A czemu wysyłałem formularz, skoro mam ich system, i w nim można taki zwrot wyklikać? Ano można wyklikać, tylko trzeba wybrać z listy której nieruchomości to dotyczy. A lista jest pusta, bo nieruchomość sprzedałem, i dlatego pojawiła się nadpłata.

Luigi
5 miesięcy temu

Velo Bank jest najgorszym bankiem z jakim kiedykolwiek miałem do czynienia. Nie spotkałem nigdy tak rażącej niekompetencji. Składałem tam wniosek o zwrot kosztów pogrzebu z rachunku zmarłej. Nie dość, że rutynowa procedura trwała (do czasu aż zacząłem ich ponaglać) około 2-3 tygodni, to potem z uporem maniaka Velo Bank zaczął odrzucać fakturę wystawioną przez dom pogrzebowy, a zaakceptowaną przez ZUS z powodów braków 'formalnych’, jednocześnie nie będąc w stanie dokładnie mi wytłumaczyć co jest nie tak. Za którymś razem zadzwonił do mnie dyrektor oddziału w Warszawie i w sytuacji w której ten sam raz powtórzył formułkę o brakach formalnych usłyszał… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Luigi

Bardzo proszę o szczegóły na maciej.samcik@subiektywnieofinansach.pl

Luigi
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Poszło, dzięki!

Nie zgadzam sie
5 miesięcy temu
Reply to  Luigi

Boziu ile to razy klient mówił coś sprzecznego z ustawą albo regulaminem produktu o którym mówiliśmy ale on ma rację bo może ustawa swoje ale jemu pan dyrektor osiedlowego kola gospodyń wiejskich powiedział, że tak jest więc tak musi być:D nie mogę sie doczekać historii bo coś czuje że jak na każdym kroku masz ze wszystkim problem to ty jesteś problemem;)

Luigi
5 miesięcy temu

Dobra, dam się zbaitować i odpiszę, ale tylko i wyłącznie ze względu na to że być może będzie to czytać osoba w podobnej sytuacji do mojej. Wypłata w tym przypadku to nie jest żaden wasz produkt obwarowany regulaminem, a wasz obowiązek. To nie jest kwestia tego co i kto mi powiedział, a tej drobnej lektury którą załączam poniżej: https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-bankowe-16799069/art-55 Jeśli ktoś przyjmując wniosek z raptem 3 załącznikami nie potrafi sprawdzić kompletności tego wniosku, po czym gubi część załączników, potem brakuje mu losowego podpisu a w międzyczasie podważa fakturę kosztową to tak – to ze mną coś jest nie tak, ale nie w… Czytaj więcej »

Trawis
5 miesięcy temu
Reply to  Luigi

No tak, bo złożyć wnioski poprawnie nie łaska, uczciwie ogarnąć fakturę w zakładzie pogrzebowym który potrafi ją poprawnie wystawić też nie łaska. Wszyscy mają skakać wokół pana wnioskodawcy i naprawiać jego błędy… A potem stoję sobie w kolejce w sklepie rtv, chce kupić telewizor za 15 tys zł, ale nie mogę bo sprzedawca odbiera reklamację od wyjątkowo awanturującego się klienta, który co drugie zdanie powtarza, że on jeszcze jest spokojny a przedmiotem reklamacji jest mikser, uwalony ciastem tak bardzo, że te dostało się przez odpowietrznik i uszkodziło silnik, ale to wina złej jakości aprzetu i niezgodności z umową ze mikser… Czytaj więcej »

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Trawis

Co za pech, że ten okazały suchy konar jednak nie wytrzymał;-)

Sławek
5 miesięcy temu

„Prosze czekać na weryfikację…”
Czy tylko u mnie zaczal sie wyswietlać taki komunikat przy wchodzeniu na SoF?

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Mi się nie wyświetla…

KRZYSZTOF
5 miesięcy temu

Mnie to samo spotkało jak złożył reklamację to bank zamknol konta wszystkie i pieniądze nie chciał wypłacić a wina pracownika bo nie podpisał oświadczenia źródła pochodzenia środków przy otwarciu konta

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu