25 czerwca 2026

„Jastrzębi reset” i największy kryzys złota od kilku lat. Cena kruszcu spada poniżej 4000 dolarów za uncję. Jak długo to potrwa? Analitycy prognozują

„Jastrzębi reset” i największy kryzys złota od kilku lat. Cena kruszcu spada poniżej 4000 dolarów za uncję. Jak długo to potrwa? Analitycy prognozują
Współautor: Maciej Samcik
4

Złoto spada poniżej 4000 dolarów za uncję po raz pierwszy od listopada 2025 r. Umacniający się dolar i perspektywa pozostawienia wyższych stóp procentowych na dłużej zatrzymały trzyletnią hossę na rynku kruszców. Złoto jest już o 30% tańsze, niż w styczniu. Szlachetny metal, który odnotował dwucyfrowe zyski w każdym z ostatnich trzech lat – pięciokrotnie mnożąc swoją wartość w ciągu ostatnich siedmiu lat! – przeżywa kryzys. Chyba największy od początku tej hossy. Jak długo on potrwa? Co prognozują analitycy?

[Ujawnienie potencjalnego konfliktu interesów: redakcyjna część artykułu powstała bez udziału Goldenmark, ale firma ta jest Partnerem merytorycznym i komercyjnym „Subiektywnie o Finansach”]

Zobacz również:

Najważniejszym czynnikiem, który wpłynął na koniec hossy złota – choć być może na razie trzeba mówić tylko o spadkowej korekcie – był wybuch wojny między USA i Iranem. Dopóki to się nie wydarzyło, inwestorzy marzyli o coraz niższych stopach procentowych, a złoto było jednym z najmodniejszych sposobów lokowania kapitału. Wydawało się, że to jeszcze potrwa, ale wyższe ceny energii – spowodowane wojną – przywróciły strach przed inflacją. Związane z tym wyższe stopy procentowe to niekorzystna okoliczność dla złota.

Poza tym dla wielu inwestorów złoto stało się najbardziej płynną rezerwą gotówki, którą można było szybko spieniężyć i przeznaczyć pieniądze na pokrycie strat związanych z droższą energią. Najbardziej dotknięte skutkami wojny kraje (np. Turcja) za pomocą wyprzedaży rezerw złota ratowały wartość swoich walut. Złoto nie było jedynym „poszkodowanym”, ale traciło relatywnie dużo na wartości.

Dziś ceny ropy spadają na fali porozumienia negocjowanego przez USA i Iran. Ale nowy prezes Rezerwy Federalnej Kevin Warsh i tak zaskoczył inwestorów jastrzębim tonem podczas swojego pierwszego przemówienia dotyczącego stóp procentowych. „Głównym czynnikiem stojącym za ostatnim spadkiem ceny złota była znacząca korekta oczekiwań dotyczących stóp procentowych”  napisała w środę Ewa Manthey, główna strateg ds. surowców w ING Groep. To główna przyczyna tego, że złoto spada poniżej 4000 dolarów za uncję.

Handel dewaluacyjny? To już nieaktualne. Złoto spada poniżej 4000 dolarów

Warsh już drugi raz zawiódł inwestujących w złoto. Dopóki nie został nominowany przez prezydenta Trumpa na stanowisko w banku centralnym, na rynku trwał „handel dewaluacyjny”, czyli inwestorzy obstawiali stopniowe niszczenie wartości dolara przez administrację Donalda Trumpa. Informacja o mianowaniu Warsha spowodowała powątpiewanie, czy rzeczywiście taki scenariusz będzie na stole.

Bo Warsh zawsze był fanem zmniejszania bilansu banku centralnego (czyli polityki antyinflacyjnej). Od czasu jego nominacji dolar przestał się osłabiać. „Wyłączony” został też ten silnik napędzający złoto, który polegał na obawach o niezależność banku centralnego USA. Inwestorzy obawiali się, że nowy szef Fed będzie zdalnie sterowany z Białego Domu i będzie chciał zaniżać stopy procentowe. Dziś już o tym nikt nie pamięta.

Handel dewaluacyjny – strategia faworyzująca aktywa takie jak złoto i bitcoin w stosunku do walut podatnych na inflację, takich jak dolar oraz opartych na tych walutach obligacjach – był jedną z narracji definiujących zachowanie inwestorów przez ostatnie dwa lata. „Jeśli Fed będzie nastawiony na podwyżki stóp procentowych, naprawdę trudno będzie grać kartą obaw o deprecjację dolara” uważa Meera Chandan, współdyrektorka ds. globalnej strategii walutowej w JPMorgan Chase (cytuję za Zerohedge).

Oczekiwania inwestorów dotyczące zacieśnienia polityki pieniężnej sprawiły, że indeks dolara amerykańskiego – obrazujący zmiany wartości „zielonego” względem koszyka innych walut – ponownie przekroczył poziom 100 punktów. Obecnie wartość indeksu dolara wynosi 101-102, co stanowi najwyższy poziom od maja 2025 roku.

Wszystko to sprawia, że mamy największy od połowy 2024 r. spadek wartości aktywów ETF-ów inwestujących w złoto. A to one w ostatnim roku hossy najbardziej napędzały wzrost cen złota. Inwestorzy lokujący w „papierowe” złoto za pomocą ETF-ów są bardzo kapryśni (w odróżnieniu od kupujących złoto fizyczne, którzy nie tracą wiary w nie z byle powodu). Spadek cen złota spowalniały w ostatnim czasie tylko zakupy banków centralnych.

Największe światowe banki – w tym Goldman Sachs i Deutsche Bank – zaczęły obniżać swoje prognozy dla cen złota na drugą część roku, co zdaje się sugerować, że w następnych miesiącach lepiej nie będzie. Analitycy ING obniżają prognozę cen złota do 4300-4600 dolarów za uncję (wcześniej prognozowali 5000 dolarów za uncję do końca roku). „W średnim terminie nadal myślimy ciepło o złocie, ale w krótkim terminie sytuacja stała się trudniejsza” – piszą.

„Wysokie rentowności obligacji i silny dolar prawdopodobnie pozostaną krótkoterminowymi czynnikami hamującymi wzrost cen złota. Napięcia geopolityczne nie zdołały wygenerować napływu kapitału do bezpiecznych przystani, obserwowanego w poprzednich okresach niepewności. Zamiast tego rynki skupiły się na inflacyjnych implikacjach wydarzeń geopolitycznych i ich potencjalnym wpływie na politykę pieniężną”.

– piszą analitycy ING. Ale podkreślają, że strukturalne podstawy inwestowania w złoto pozostają nienaruszone. Popyt banków centralnych pozostaje silny, dywersyfikacja rezerw walutowych trwa, a ryzyko geopolityczne pozostaje wysokie.

Niektórzy analitycy przypominają, że przekredytowanie państw się nie zmniejszyło, a inflacja – przekraczająca założony cel banku centralnego – przez ponad pół dekady prędzej czy później przywróci obawy o osłabienie siły nabywczej amerykańskiej waluty.

Inwestorzy wciąż rozpamiętują debiut Kevina Warsha

Jak przyszłość złota w kontekście jego wyceny rynkowej komentuje Michał Tekliński, analityk rynku metali szlachetnych w Goldsaver (sklep internetowy, w którym można kupować złoto w częściach) oraz Goldenmak (sieć sklepów z metalami szlachetnymi, inwestycjami alternatywnymi i biżuterią)? Zapraszam do przeczytania jego komentarza.

Za nami jedno z najbardziej wyczekiwanych i przełomowych posiedzeń amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed) w ostatnich latach. Choć decyzja o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie nie była dla inwestorów zaskoczeniem, to styl, w jakim zadebiutował Kevin Warsh, nowy przewodniczący Fed, wywołał na giełdach inwestycji alternatywnych prawdziwe trzęsienie ziemi.

Cena złota najpierw gwałtownie wzrosła po ogłoszeniu decyzji o stopach, by następnie zanurkować, gdy inwestorzy zapoznali się z nowym, „jastrzębim” kursem banku centralnego. I już przez tydzień nie mogą wyjść z szoku. A złoto właśnie spadło poniżej 4000 dolarów za uncję

Debiut Kevina Warsha w roli szefa Fed przyniósł rynkom głęboki, jastrzębi reset. Nowy przewodniczący od pierwszej minuty swojej konferencji prasowej przyjął bezkompromisowy ton, ogłaszając, że od teraz stabilność cen będzie niezmienną „Gwiazdą Północną” banku centralnego.

Warsh pokazał, że nie zamierza kontynuować polityki swoich poprzedników – drastycznie skrócił oficjalne oświadczenie i całkowicie usunął z niego tzw. „forward guidance”, czyli zapowiedzi kolejnych ruchów, do których inwestorzy byli od lat przyzwyczajeni. To radykalna zmiana reguł gry, która zmusza rynki do porzucenia dotychczasowych schematów analitycznych.

Potwierdzeniem nowego, twardego kursu Fed stał się zaktualizowany wykres kropkowy (dot plot). Pokazał on, że wysokie stopy procentowe zostaną z nami na dłużej, a bank centralny oficjalnie popiera co najmniej jedną podwyżkę stóp przed końcem tego roku. Aż 9 z 18 członków zarządu banku centralnego spodziewa się podniesienia kosztu pieniądza przed końcem 2026 roku, z czego sześciu zakłada nawet dwa ruchy w górę.

Co więcej, Kevin Warsh natychmiast przystąpił do reorganizacji instytucji, powołując pięć specjalnych zespołów zadaniowych, które przeanalizują kluczowe obszary: od komunikacji i bilansu Fed, przez wykorzystanie danych, po ramy dotyczące inflacji oraz produktywność w erze transformacji.

Bankierzy centralni o zakupach złota

USA i Iran podpisały tymczasem memorandum porozumienia, które położyć ma kres trwającemu od lutego otwartemu konfliktowi. Kluczowe punkty dotyczą odblokowania globalnego handlu ropą, kwestii nuklearnych, ale także finansowania odbudowy Iranu – częścią ramowego porozumienia jest plan utworzenia funduszu o wartości 300 mld USD na odbudowę i rozwój gospodarczy Iranu. Ciężar utworzenia tego funduszu spocznie na „partnerach regionalnych”, a więc głównie na bogatych krajach Zatoki Perskiej.

W zamian Iran zgodził się na rozcieńczenie swoich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, a także zobowiązał się do natychmiastowego otwarcia Cieśniny Ormuz, która była zablokowana przez ostatnie miesiące, paraliżując ok. 20% światowych dostaw ropy.

Równolegle do tektonicznych zmian w Waszyngtonie najnowsze badanie opublikowane przez Światową Radę Złota (WGC) potwierdza, że instytucje monetarne na całym świecie kontynuują proces systematycznego odwrotu od walut fiducjarnych. Badanie, którego większość odpowiedzi napłynęła już po wybuchu ostatnich napięć geopolitycznych, wskazuje na rekordowy optymizm wobec kruszcu.

Aż 89% banków centralnych uważa, że globalne rezerwy złota wzrosną w ciągu najbliższych 12 miesięcy, a rekordowe 45% respondentów planuje zwiększyć własne zapasy. Zaledwie 1% analityków spodziewa się spadku rezerw w swojej instytucji. Kluczowymi argumentami za zakupami pozostają ochrona przed ryzykiem geopolitycznym oraz konieczność dywersyfikacji aktywów, podczas gdy aż 74% respondentów przewiduje spadek udziału dolara amerykańskiego w globalnych rezerwach w ciągu najbliższych pięciu lat.

CZYTAJ TEŻ:

ropa tanieje w oczach

zdjęcie tytułowe: Copilot Designer

Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jan
2 godzin temu

Sprzedawca zloto pisze artykul o cenie zlota xD dolar bedzie rosl, zloto korygowac sie bo fed bd bardziej podwyzszal stopy niz obnizal(dolar najwiekszy konkurent zlota) plus zloto juz wystrzelilo w kosmos.

Admin
1 godzina temu
Reply to  Jan

O przepraszam, wstęp napisałem ja, a ja nie jestem sprzedawcą złota 😉

Aleks
2 godzin temu

3500$ za uncje blisko …

Admin
1 godzina temu
Reply to  Aleks

Zniesienie 50% hossy… szarpałbym jak Burek szynkę 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu