Izrael zaatakował Iran. Co to oznacza dla naszych pieniędzy? Atak rakietowy Izraela na irańskie instalacje nuklearne spowodował wzrost giełdowej ceny ropy naftowej aż o 11% i zapowiada globalny odwrót inwestorów od ryzyka. Jeśli Iran odpowie i wciągnie do wojny Stany Zjednoczone, to tzw. risk-off może potrwać dłużej. Jakie wówczas mógłby przynieść konsekwencje dla naszych portfeli?
Ani to pierwsze, ani ostatnie zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie. Po jednej stronie tej mniej lub bardziej „zimnej” wojny jest Izrael i jego sojusznicy z Zachodu, a po drugiej stronie – kraje arabskie oraz islamscy terroryści i radykałowie zasilani w broń m.in. przez Rosję i Iran. Ten ostatni zamierza dołączyć do mocarstw nuklearnych, czemu pragnie za wszelką cenę zapobiec Izrael i sojusznicy.
- Milion złotych do ręki w przypadku jednej z ponad 60 chorób i miliony euro na leczenie za granicą. Ruszają w Polskę z nową ofertą. „Jest dla każdego” [POWERED BY PZU]
- Wysokie ceny akcji, złoto bije rekordy… Czy to dobry czas na rozpoczęcie przygody z inwestowaniem? Statystyki, które dają do myślenia [POWERED BY SAXOBANK]
- Ameryka czy Europa – na który rynek postawić w najbliższych kilku latach w akcyjnej części portfela? Oto kilka liczb, które pomagają rozstrzygnąć ten dylemat [POWERED BY UNIQA TFI]
Izrael zaatakował Iran. Skończy się na wymianie ciosów czy…?
Naloty na elementy irańskiego programu nuklearnego i bazy rakiet balistycznych zwiększyły ryzyko przekształcenia się wymiany ciosów w szerszy konflikt. Na razie nie wiadomo czy on nastąpi – wiele zależy od reakcji Iranu i od tego, czy zdecyduje się zaatakować (bo to, że zaatakuje, wydaje się pewne jak w banku) Izrael czy też również jego sojuszników, np. siły amerykańskie rozmieszczone w tej części świata.
Ten drugi scenariusz byłby katastrofą, bo wciągnięcie Ameryki do wojny na Bliskim Wschodzie mogłoby spowodować, że po drugiej stronie wejdzie do niej Rosja i konflikt nabrałby globalnego charakteru. Nie wiadomo czy wówczas nie rozeźliłyby się Chiny. To scenariusz z geopolitycznego czarnego snu. Można mieć nadzieję, że się nie wydarzy i że skończy się tak, jak ostatnimi czasie: iż Izrael oraz Iran „dadzą sobie po razie” i konflikt znów zostanie zamrożony.
Stany Zjednoczone ostrzegły Iran, aby nie atakował amerykańskich interesów, ale rząd w Teheranie zagroził, że uderzy na amerykańskie bazy i aktywa wojskowe, jeśli sam zostanie zaatakowany. Nie ma więc pewności, że Iran ograniczy się do odpowiedzi skierowanej tylko w kierunku Izraela. Zaś Izrael zapowiedział, że operacja będzie kontynuowana przez „tyle dni”, ile będzie potrzeba, aby „usunąć zagrożenie”.
Niestety, już są konsekwencje dla niektórych portfeli inwestorów. Bardzo mocno w górę poszła cena giełdowa ropy naftowej. Początkowo ropa drożała aż o 11%, potem już „tylko” o 8-9%. To największy wzrost ceny ropy naftowej od trzech lat. Bliski Wschód odpowiada za jedną trzecią produkcji ropy naftowej i jeśli zaczną tam na większą skalę latać rakiety – i niszczyć instalacje odpowiadające za produkcję ropy – to możemy mieć spore zaburzenie podaży ropy.

W 2022 r., gdy wybuchł kryzys energetyczny, baryłka ropy naftowej kosztowała aż 115 dolarów za baryłkę. Wiosną tego roku jej cena spadła poniżej 50 dolarów za baryłkę (na fali obaw o to, że wojna celna USA z resztą świata zmniejszy zapotrzebowanie na paliwa). Po ataku Izraela na Iran błyskawicznie skoczyła do 77 dolarów za baryłkę. Najwyższa cena ropy w ciągu ostatniego roku to 84 dolary za baryłkę.
Wzrost cen ropy naftowej nie ma bezpośredniego przełożenia na nasze portfele – o ile nie inwestujemy na rynku w kontrakty terminowe na ten surowiec. Gdyby utrzymał się dłużej, przełoży się na wzrost cen paliwa na stacjach oraz może utrudnić walkę z inflacją (bo ceny paliw to niemały element koszyka inflacyjnego). Ale żeby wywołać taki efekt, wzrost cen ropy musiałby trwać kilka tygodni lub przekształcić się w długoterminowy trend.
Czy „włączy się” globalny risk-off? Co to oznacza dla naszych pieniędzy?
Gorzej, że inwestorzy mogą wejść w tryb risk-off, a to już może wpłynąć na większość naszych portfeli inwestycyjnych. Po pierwsze w zagrożeniu są indeksy cen akcji, które w większości są w okolicach historycznych szczytów i wstępnie otrząsnęły się ze skutków zapowiedzi wojny celnej USA z resztą świata. Inwestorzy mogą dojść do wniosku, że nie ma szans na dalszy wzrost cen akcji i lepiej przeczekać bliskowschodnie torsje z gotówką.

Sytuację na Bliskim Wschodzie powinni z uważnością śledzić posiadacze bitcoina i innych kryptowalut – to są po pierwsze najbardziej wahliwe aktywa (a więc w razie turbulencji reagują najbardziej gwałtownie), a po drugie najbardziej „nie lubią” rynkowej awersji do ryzyka. Na razie jednak cena bitcoina spada w umiarkowanym stopniu, co odzwierciedla nadzieje światowego kapitału, że to będzie jednorazowa wymiana ciosów i nie przekształci się w coś większego.
To będzie też test dla dolara, który ostatnio był najsłabszy od kilku lat. Za jedno euro trzeba było płacić przed atakiem Izraela na Iran aż 1,16 dolara. Zaś analitycy uważali, że dolar może dalej tracić na wartości, przebijając wieloletnie „nieprzekraczalne” linie na wykresach. Czy inwestorzy tym razem potraktują „zielonego” i amerykańskie obligacje jako „bezpieczną przystań” i zakończą na jakiś czas spadek ceny dolara?

Na razie dolar rośnie, ale nie na tyle, żeby można było mówić o odwróceniu trendu. Gdyby to rzeczywiście nastąpiło, to spadłoby prawdopodobieństwo pobicia kolejnych historycznych rekordów przez polskie akcje, bo to słabnący dolar w dużej części pchał na polską giełdę akcji kapitał globalny (który stanowi u nas 70% obrotów akcjami).
Dla posiadaczy obligacji oraz funduszy obligacji (a tym bardziej dla posiadaczy depozytów bankowych) na razie nie ma większego zagrożenia. Gdyby sytuacja eskalowała i do wojny zostały wciągnięte inne państwa, to wzrosłoby prawdopodobieństwo wyższej inflacji (co zwiększyłoby atrakcyjność obligacji z oprocentowaniem uzależnionym od inflacji) oraz ryzyko wzrostu rentowności polskich obligacji (co spowolniłoby wzrost wartości udziałów w funduszach lokujących w obligacje).
W przypadku dalszego wzrostu ryzyka geopolitycznego prawdopodobnie wzrośnie popyt na takie aktywa jak złoto, którego cena znów zbliża się do granicy 3 500 dolarów za uncję, czyli do historycznego rekordu. Do tej pory wydawało się, że korekta na rynku złota potrwa jeszcze przez kilka miesięcy i może pojawi się okazja do zakupu uncji po cenie bliżej 3 000 dolarów za uncję, ale wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie może zanihilować tę strategię.

Izrael zaatakował Iran: cztery możliwe konsekwencje finansowe
Patrząc w dużym uproszczeniu na sytuację na Bliskim Wschodzie można się spodziewać trzech rzeczy, o ile wzrośnie ryzyko rozszerzenia konfliktu. Po pierwsze: trzeba będzie odłożyć na półkę myśli o nowych rekordach i kolejnej fali hossy na rynku akcji. Po drugie: trzeba będzie spodziewać się wzrostu obaw o globalną inflację, co może powstrzymać banki centralne przed obniżkami stóp procentowych (ze wszystkimi tego konsekwencjami dla rynku obligacji i dla funduszy obligacji).
Po trzecie: trzeba się spodziewać przyspieszenia nowej fali wzrostów na rynku złota, wzrostu kursu franka szwajcarskiego i innych „antykryzysowych” aktywów. Po czwarte: być może trzeba się spodziewać odwrócenia trendu osłabiania się dolara (dobra wiadomość dla posiadaczy „zielonego” i inwestycji w tej walucie). W dalszym ciągu jest prawdopodobieństwo, że to wszystko się nie wydarzy. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin.
Izraelskie źródła z okolic służb bezpieczeństwa Izraela twierdzą, że celem ataku Izraela byli najwyżsi rangą irańscy przywódcy wojskowi, a także wybitni naukowcy zajmujący się energią jądrową. Irańskie media państwowe piszą o zabiciu naczelnego dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Iranie. To może mobilizować Iran do bardziej stanowczej odpowiedzi. A nas do mocniejszego trzymania się za portfele.
Czytaj więcej o tym: Coraz bardziej możliwa duża wojna na Bliskim Wschodzie? Jak powinien wyglądać zestaw inwestycji obstawiających czarny scenariusz? 10 pomysłów
Zobacz antykryzysowy poradnik na kanale „Subiektywnie o Finansach” w Youtube:
———————————————
ZAPROSZENIA:
>>> Akcje, ETF-y, instrumenty finansowe odzwierciedlające ceny surowców kupisz wygodnie za pomocą aplikacji XTB, w której jest mnóstwo możliwości lokowania pieniędzy na dobre i na złe czasy. Osobiście przetestowane przez Macieja Samcika.
>>> Akcje i obligacje z całego świata kupisz oraz pieniądze bezpiecznie przechowasz w Saxo Banku. Polskich klientów do przechowywania części oszczędności lub inwestowania w bezpiecznej jurysdykcji zaprasza duński Saxo Bank, który zgromadził ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy oraz lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Ostatnio stał się częścią szwajcarskiej grupy bankowej Safra Sarasin.
>>> Wrotami do lokowania pieniędzy za granicą jest niemiecki fintech Raisin (jego sposób działania prześwietlałem tutaj). Do niedawna Raisin miał w ofercie lokaty terminowe o stałym oprocentowaniu od szwedzkiej firmy pożyczkowej HoistSpar (od trzech miesięcy do roku). Niedawno do oferty Raisin w Polsce trafiły lokaty terminowe francuskiego Renault Banku oraz włoskiego CA Autobanku. Wszystkie powyższe banki objęte są gwarancjami funduszy gwarancyjnych do 100 000 euro w ich krajach pochodzenia. Warto sprawdzić tutaj.
———————————————
Przeczytaj też w „Subiektywnie o Finansach”:
————————-
ZOBACZ CO NOWEGO W HOMODIGITAL:
Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
ZOBACZ NASZE NOWE WIDEOCASTY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcia tytułowe: CNN.com











