10 stycznia 2022

Nie tylko wyższe mandaty, ale też inteligentny transport: sterowanie sygnalizacją, ostrzeganie przed korkami, pierwszeństwo dla autobusów… Oto ITS. W Polsce też!

Nie tylko wyższe mandaty, ale też inteligentny transport: sterowanie sygnalizacją, ostrzeganie przed korkami, pierwszeństwo dla autobusów… Oto ITS. W Polsce też!

Sterowanie sygnalizacją świetlną, informowanie kierowców o kłopotach na drodze w okolicy, oplatanie miast siecią czujników, które mogą być w przyszłości wykorzystane przez autonomiczne pojazdy, systemy pozwalające na przydzielenie priorytetu ruchu nie tylko pojazdom komunikacji miejskiej, ale np. samochodom elektrycznym, pojazdom car-sharingu czy elektrycznym jednośladom. To nie przyszłość, to już się dzieje! Sprawdzam, jak w miastach europejskich działa inteligentny transport. W kilku polskich aglomeracjach też możemy zaobserwować niektóre jego elementy

W dobie wszechobecnego pośpiechu czas bywa walutą cenniejszą od pieniędzy, dlatego – poruszając się po mieście – szukamy rozwiązań, które pomogą nam oszczędzić go jak najwięcej. Na problemy związane z płynnością ruchu drogowego czy regularnością kursowania komunikacji publicznej z pomocą przychodzą inteligentne systemy transportowe (ITS). Jak mogą ułatwić nam poruszanie się po mieście?

Zobacz również:

Inteligentne Systemy Transportowe mają już 40 lat historii, pierwsze z nich wymyślono już w latach 70. zeszłego wieku. Opiera się na rozmieszczonych na szlakach transportowych sensorach, które przekazują informacje do centrali. Tam te dane są przetwarzane na rekomendacje, które np. pozwalają zmniejszyć korki na drogach.

Najprostszy przykład: na drodze jest wypadek. Wychwycone przez czujniki ruchu drogowego dane powinny uruchomić procedurę, która polegać będzie na wyświetleniu wszystkim kierowcom znajdującym się w okolicy odpowiedniego komunikatu, sugerującego, jak mają postąpić w danym przypadku (zmień trasę, omiń utrudnienie). Komunikaty mogą być wyświetlane na tablicach przy drodze albo np. głosowo przekazywane w systemach komunikacyjnych zainstalowanych w samochodach kierowców (o ile ITS jest z nimi połączony w jedną sieć).

Ten przykład to tylko jedna z funkcji ITS. Możliwości wykorzystania tego rozwiązania jest o wiele większa. Może ono wspomagać np. bezpieczeństwo uczestników ruchu. Generalny cel jest jeden: pozwolić na przemieszczenie się z punktu A do punktu B w sposób sprawny, ekonomiczny, ekologiczny i bezpieczny.

Inteligentny transport w Polsce: Warszawa, Rzeszów, Białystok…

Inteligentny transport to nie mrzonki. Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale w Polsce ITS już jest wykorzystywany. Sztandarowym przykładem jest tzw. „zielona fala”, czyli inteligentne sterowanie sygnalizacją świetlną, które ma zapewnić płynny przejazd przez serię skrzyżowań, rozładowując jednocześnie korki i zmniejszając zanieczyszczenia generowane przez samochody stojące w korkach.

Jako pierwsza na takie rozwiązanie zdecydowała się Warszawa. Warszawski Zintegrowany System Sterowania Ruchem wykorzystuje m.in. urządzenia sygnalizacji świetlnej, łącza światłowodowe, tablice zmiennej treści oraz 22 kamery na 37 skrzyżowaniach (w Alejach Jerozolimskich, na Powiślu oraz wzdłuż Wisłostrady).

Projekt, mimo że rozpoczęty w 2003-2004 r., wciąż obejmuje swoim zasięgiem relatywnie niewielką część miasta. Na pochwałę natomiast zasługuje strona internetowa, która przekazuje mieszkańcom w sposób nieskomplikowany najważniejsze informacje o sytuacji na drodze – przy użyciu prostych filtrów możliwe jest wyświetlenie mapy z najważniejszymi informacjami.

Mapa ZSZR w Warszawie

Źródło: www.zszr.zdm.waw.pl

Ciekawostką w stolicy są totemy rowerowe, zlokalizowane w ciągu ulic Towarowa-Okopowa, które grafikami podpowiadają, jak rowerzysta może trafić na zielone światło na najbliższym skrzyżowaniu. Wykorzystanie radaru do pomiaru prędkości pozwala w czasie rzeczywistym obliczyć przez system, czy tempo, które utrzymuje rowerzysta jest wystarczające, by uniknąć postoju. Wynik przekazywany jest przez proste animacje, w odpowiednich kolorach.

Totem rowerowy w Warszawie

Źródło: www.mobility.siemens.com/pl/pl/o-firmie/newsroom/nowa-technologia-dla-rowerzystow-w-warszawie-syrenka-podpowie-rowerzystom-jak-zdazyc-na-zielone

Inteligentny transport (ITS) wykorzystuje też Białystok. Miasto jako pierwsze zdecydowało się na wykorzystanie systemu zarządzania ruchem, który zasięgiem obejmuje całe miasto. System analizuje dane o ruchu, a następnie odpowiednio steruje sygnalizacją świetlną. Priorytet mają pojazdy komunikacji miejskiej, które wyposażone są w specjalne nadajniki bezpośrednio komunikujące się z czytnikami na skrzyżowaniach. Białystok zdecydował się na zbudowanie specjalnej strony internetowej, która bardzo przejrzyście przekazuje informacje.

SZR Białystok

Źródło: www.szr.bialystok.pl/15-strona-glowna/lang/pl-PL/default.aspx

Czytaj też: Smart city w komunikacji miejskiej. Białystok pozamiatał (homodigital.pl)

Rzeszów, który reklamuje się hasłem „stolica innowacji”, również zdecydował się na wykorzystanie ITS do zarządzania ruchem. W tym celu od 2015 r. na 50 skrzyżowaniach zamontowano 70 kamer oraz łącznie 33 tablice zmiennej treści. Władze miasta zmierzyły, że dzięki zdalnemu sterowaniu ruchem kierowcy zyskują średnio 7-8 minut na najważniejszych trasach. Tutaj też priorytet na skrzyżowaniach ma transport publiczny.

Rzeszowska strona internetowa z informacjami zbieranymi przez ITS zawiera informacje o natężeniu ruchu, utrudnieniach oraz czasy przejazdu, pogodę czy zanieczyszczenie. Witryna oferuje również dodatkowe funkcje, czyli planowanie trasy, transport miejski, zgłoszenia mieszkańców oraz system parkingowy.

Utrudnienia drogowe w Rzeszowie

System parkingowy w Rzeszowie

Źródło: www.traffic.mzd.erzeszow.pl

Powyższe przykłady polskich miast demonstrują, że w naszym kraju sukcesywnie wdrażane są Inteligentne Systemy Transportowe. Inteligentny transport skupia się przede wszystkim na usprawnieniu ruchu i możliwości stworzenia „zielonej fali” dla pojazdów komunikacji miejskiej. Pytanie tylko, czy ich realizacja postępuje wystarczająco szybko oraz czy same rozwiązania w ramach ITS nie mogłyby być bardziej rozbudowane?

Czytaj też: Smartpłatności w wielkim mieście. Komunikacja, parkingi, zakupy, usługi (subiektywnieofinansach.pl)

Inteligentne miasta: Barcelona, Londyn, Paryż… Tak to się robi!

Niemieckie drogi szybkiego ruchu już od dawna są monitorowane, dzięki czemu możliwe jest szybkie przekazanie informacji o wszelkich incydentach na trasie, a w konsekwencji wezwania służb ratowniczych i stworzenia objazdu lub poinformowania kierowców o utrudnieniach.

Paryż główny nacisk kładzie na rozbudowę systemów mających zwiększyć atrakcyjność i dostępność transportu publicznego. Każdy mieszkaniec miasta, dzięki informacjom zbieranym przez tamtejszy ITS, uzyskać może informacje dotyczące czasu przejazdu przez stolicę, a z wykorzystaniem aplikacji The Tranquilien otrzyma dane na temat zajętości miejsc w wagonach kolei Transilien.

Barcelona staje się liderem w zakresie inteligentnej mobilności, ponieważ funkcjonujące tam przedsiębiorstwa dążą do stworzenia oprogramowania, które w czasie rzeczywistym analizować będzie dane z różnych źródeł, m.in. czujników ze skrzyżowań, połączonych samochodów oraz pojazdów autonomicznych.

Aktualnie w mieście działa już inteligentny system zarządzania ruchem oparty na czujnikach asfaltu i infrastruktury, ale w przyszłości planuje się wykorzystanie V2X, czyli Vehicle-to-Everything – technologii połączenia pojazdu z otoczeniem. By ułatwić wdrożenie, już teraz Hiszpania inwestuje w infrastrukturę 5G oraz w specjalistyczne laboratoria. Aktualne działania zaprocentować mają w przyszłości, pomagając Barcelonie stać się liderem w dziedzinie mobilności miejskiej.

Londyn też planuje wykorzystanie technologii 5G. Brytyjskie przedsiębiorstwo telekomunikacyjne O2 podpisało umowę na zapewnienie łączności 5G, która służyć ma testom podłączonych autonomicznych pojazdów w Smart Mobility Living Lab (SMLL) – najbardziej zaawansowanym miejskim laboratorium testowym na świecie.

Stolica Wielkiej Brytanii chce badać możliwości technologii V2I (Vehicle-to-Infrastructure – przekazanie danych z pojazdu do systemu) oraz V2V (Vehicle-to-Vehicle – skuteczna komunikacja między pojazdami) w rzeczywistym środowisku, jakim są londyńskie drogi. Oczekiwane wyniki pozwolić mogą na redukcję czasu w korku o 10% czy minimalizację emisji CO2 o około 370 tys. ton rocznie.

Miasto ogłosiło uruchomienie programu Sitraffic Fusion, który służy zarządzaniu ruchem, bazując na danych uzyskanych z podłączonych pojazdów. Nowy system ma za zadanie optymalizować przejazd w oparciu o potrzeby wszystkich użytkowników. Priorytet przejazdu nie zależeć będzie już tylko iod pojazdów, ale będzie podzielony na uczestników ruchu, czyli pieszych, rowerzystów, samochody, pojazdy ciężarowe i transport publiczny.

W razie potrzeby możliwa jest modyfikacja  preferencji, dzięki czemu ruch stanie się bardziej płynny. Program jest rozszerzeniem Real Time Optimiser, czyli londyńskiego systemu ITS, który zarządzał drogami za wykorzystaniem danych pobranych z czujników wbudowanych w drogi, kamer i podłączonej infrastruktury.

ITS w Londynie

Źródło: www.its-uk.org.uk/about-its-uk

Londyn wspiera wykorzystywanie samochodów elektrycznych, instalując nowe punkty ładowania oraz rozbudowując flotę autobusów elektrycznych (największą w Europie!). Na zwrócenie uwagi zasługuje również fakt, iż trendowi ulegają również taksówki – ich elektryczne zamienniki, The Dynamo, wykorzystywane są już na ulicach, a wizualnie nie odbiegają za bardzo od oryginału.

Elektryczne taksówki w Londynie

Źródło: www.theguardian.com/environment/2019/oct/23/first-100-electric-black-cab-for-120-years-launches-in-london

Polski inteligentny transport: na razie tylko zwalczanie korków

Jak widać, w porównaniu z najbardziej innowacyjnymi miastami europejskimi mamy ciągle sporo do nadrobienia. Rozwój transportu i zwiększająca się populacja mieszkańców szczególnie dużych miast wymusi na nas dążenie do usprawnienia systemów ITS.

Polskie pomysły na wykorzystanie ITS tak naprawdę ograniczają się jedynie do zarządzania ruchem, bazując na kamerach i czytnikach. Czy nie można więcej? Uwaga skupiona jest głównie na płynności ruchu ulicznego – co jest słusznym podejściem, ale sam pobór danych jest niewystarczający. Podczas gdy my realizujemy rozwiązania w zakresie ITS, państwa na zachodzie Europy wykorzystują C-ITS, czyli współpracujące systemy w czasie rzeczywistym.

Czytaj też: Co można wyczytać z tablic rejestracyjnych? Oni mają bat na kierowców (homodigital.pl)

Sprawnie funkcjonujące systemy ITS w sposób znaczący mogą wpłynąć na zmniejszenie zanieczyszczeń i powstawanie efektu smogu w miastach. Polskie aglomeracje zajmują niechlubne wysokie miejsca w rankingu Major Cities Ranking Air Quality Index (AQI). Gdzie jak gdzie, ale akurat u nas prace nad rozwojem ITS powinny być bardziej zaawansowane niż w jakimkolwiek innym kraju. A jest niestety odwrotnie.

Więcej o inteligentnym transporcie (m.in. z tych źródeł korzystałam):

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
46 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
JestemZmiasta
7 miesięcy temu

Założenie należy przyjąć proste: priorytet ma komunikacja publiczna. Wjazd do centrów miast prywatnym samochodem płatny. Posiadanie samochodu płatne z opłatą zależną od gęstości siatki komunikacji publicznej. No i gorące brawa dla obecnej władzy za podwyżkę mandatów i wprowadzenie pierwszeństwa pieszego przed przejściem dla pieszych.

Last edited 7 miesięcy temu by JestemZmiasta
Admin
7 miesięcy temu
Reply to  JestemZmiasta

Tylko trzeba rozbudować parkingi P+R (niektóre są przeciążone), wprowadzić pokusy finansowe dla posiadaczy prywatnych aut, żeby przesiedli się do metra i tramwajów oraz – rzeczywiście – pocisnąć jeśli chodzi o opłaty za parkowanie w centrum. Dopóki bilet jednorazowy na tramwaj w obie strony kosztuje mnie tylko dwa-trzy razy mniej, niż wjazd do centrum i parkowanie tam – nie będzie mi się chciało przesiąść z prywatnego auta.
Zresztą są – nawet w miastach – białe plamy komunikacji publicznej. Warto to uwzględnić przy budowaniu strategii miejskich

Andrzej
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z ciekawości zapytam czy inicjatywy ala park and ride istnieją poza Warszawą? Poza tym wątpię aby nasza władza zaczęła promować styl życie rodzinne na dalekich przedmieściach, zawodowe w dużym ośrodku. To się nie dopina w dłuższej perspektywie. Osobiście uważam to za uczciwą wolno rynkową grę, chcesz mieszkać poza dużym ośrodkiem miejskim i aktywnie z niego korzystać w godzinach 8 – 18 w dniu roboczym to ponieś tego wszelkie konsekwencje. Jak chociażby stanie w korkach czy masakrycznie drogie parkowanie.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Wydaje mi się, że w innych miastach też są tego typu parkingi. Co do zasady się zgadzam: mieszkasz w centrum = płacisz znacznie więcej za mieszkanie i czynsz, ale masz łatwy dostęp do infrastruktury. Mieszkasz poza miastem = masz sielsko, anielsko, ptaszki śpiewają, mieszkania tańsze, czynsze niższe, ale jak chcesz skorzystać z infrastruktury miejskiej wjeżdżając autem – to płać słono

Radek
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„ jak chcesz skorzystać z infrastruktury miejskiej wjeżdżając autem”

Ale sam pan wie, że jak nie ma kolejki podmiejskiej czy P+R to nie jest to żadne „chcenie”. 1,5 h autobusem z przesiadkami to nie jest żadna alternatywa dla 45 min autem.

Żebyśmy nie doszli zaraz do sytuacji, gdzie ludzie na przedmieściach żyją z zasiłków, bo czas i koszt dojazdu do miasta zjada zyski z pracy 😀

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Radek

Oczywiście, najpierw infrastruktura, a potem ograniczanie ruchu prywatnych samochodów do centrum

Adam
7 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

Tak [CENZURA-red] warszawski. Są też w Krakowie

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

tak wystepuja w innych maistach, ale tu pojawia sie inny problem o ktorym kiedys tu juz dyskutowano: mianowicie z zasady park and ride ma sluzyc temu zeby ludzie spoza miasta zostawili tam auto i dalej podrozowali komunikacja miejska.Idea fajna, ale problem wtym,z eza te parkingi i komunikacje placi miasto a tak naprawde korzystaja z niej ci,ktorzy tam nie mieszkaja i nie placa podatkow.oczywiscie mieszkancy tez maja korzysc,ze sa mniejsze korki ale finalnei to oni placa za to zeby troche ograniczyc korki spowodowane przez tych ktorzy nie dokladaja sie do wspolnego budzetu.Tu wracamy do problemu metropolii, miast satelickich, granic maista itp… Czytaj więcej »

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

(…)Tu wracamy do problemu metropolii, miast satelickich, granic maista itp itd(…)
Ja bym tą tematykę zamknął w jednym słowie (…)obwarzanek(…).

Radek
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Po co ludzie wjeżdżają do miasta?
Najczęściej do pracy. We własnej lub cudzej firmie, która:
– płaci podatek dochodowy
– płaci podatek od nieruchomości.

Te pieniądze trafiają w całości lub części do kasy miasta, więc samorządy mogłyby skończyć już biadolić i zacząć więcej działać.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Radek

Tylko, że optymalne miejsca do przechwytywania P+R okolice węzły komunikacji publicznej w okolicznych miastach dla danej aglomeracji.

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Radek

ale reszte, czyli wiekszosc podatkow placisz w miejscu zamieszkania a tamtejsza miejscowosc nie doklada sie do tego parkingu ani do deficytowej komunikacji.I tu tkwi problem

Anka
6 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

W moim mieście wybudowano P&R, który okazał się nie tylko nierentowny, ale i mało używany. Miasto musiało znieść opłatę za używanie na jakiś czas, żeby zachęcić ludzi do korzystania.
To była inwestycja za kilka milionów zł promująca zostawianie samochodów pod dworcem PKP, żeby można było pojechać pociągiem do innego większego miasta. Gdzie tu ten zysk dla mieszkańca?

stef
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli w Warszawie w któryś z dni świątecznych strefa parkowania była za darmo, a komunikacja miejska płatna to jest zachęcanie?
W Polsce nie będzie żadnej marchewki, tylko kolejne koszty/kij, choć może jest to jedyny sposób – zniechęcanie do samochodu przez finanse.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  stef

Jako kierowca, który czasem na głupi odruch pchania się do centrum, choć mógłbym skorzystać z metra, chciałbym być zachęcony tym, że jak zostawię auto na parkingu P+R (i żeby było na nim miejsce, bo z tym różnie bywa), to mam jakąś możliwość dojechania do centrum po cenie na tyle atrakcyjnej, żeby mi do łba nie przyszło wjeżdżać tam samochodem. Chyba, że na randkę 🙂

Przemo
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na randce jest wino zwykle, zatem tym bardziej nie samochodem.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Słuszna uwaga 🙂

Pan Krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Przemo

Ja mam zasadę, jak ru…ć to na trzeźwo 😉

Przemo
7 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Wino nie służy normalnym ludziom do upijania się…

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Przemo

czy zakochany jest normalny?😉

Radek
7 miesięcy temu
Reply to  JestemZmiasta

Zawsze znajduje się ktoś kto uważa, że kolejne opłaty rozwiązują problemy i podnoszą jakość życia. Trochę tak jakby choremu powiedzieć, że nie ma co zwalczać przyczyn, wystarczy odchudzić portfel i sytuacja się poprawi. Należy się zastanowić dlaczego tyle osób potrzebuje wjeżdżać do centrów miast. Od lat podnosi się kwestie takie jak: – brak dużej ilości pojemnych P+R – słaba siatka połączeń na przedmieściach (mało kursów, dużo przesiadek) – skupiska biurowców w centrum i okolicach – brak usług na przedmieściach (przedszkola, szkoły, centra handlowe) Jeśli wyprowadzić cele podróży (praca, szkoła) na przedmieścia, wspomóc popularyzacje pracy zdalnej (COVID mocno pomógł) to zapotrzebowanie… Czytaj więcej »

Bogusław
7 miesięcy temu
Reply to  Radek

Tu nie chodzi o to, że komunikacja zbiorowa kuleje. Znam wiele osób które mają świetny dojazd do pracy, ale jadą samochodem „bo mogą”.

Radek
7 miesięcy temu
Reply to  Bogusław

Widać oprócz czasu dojazdu trzeba podnieść komfort podróży (klimatyzacja, ilość miejsc siedzących itp).
Poza tym: czy to problem? Nie dążyłbym do przesadzenia wszystkich z aut do komunikacji.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Radek

Ktoś kiedyś policzył, że gdyby wszyscy dojeżdżający do pracy do Warszawy przesiedli się do komunikacji miejskiej, to ona by tego w żaden sposób nie wytrzymała 🙂

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Te kikutalne metro nie wytrzymałoby na pewno…

anonymous
7 miesięcy temu
Reply to  JestemZmiasta

A w domu wszyscy zdrowi?

Ppp
7 miesięcy temu

Ale to już było! W latach 2000 w Krakowie testowany był „system sterowania ruchem” Siemensa. Pierwszy tydzień – kilometrowe korki. Drugi tydzień – samochody jadą, autobusy stoją. Nie opamiętam, czy wyłączyli to dziadostwo czy coś jeszcze w nim dłubali, potem sprawa uległa zapomnieniu. Zielona fala – w latach 90-tych były przy sygnalizatorach ekraniki pokazujące kierowcom, z jaką prędkością trzeba jechać, by na następnym skrzyżowaniu trafić na zielone. Nie ma – za to mamy wleczenie się 30km/h i zwalnianie przy każdym przejściu dla pieszych. Podstawowe rozwiązania, to: A – Integracja taryfowa komunikacji miejskich z koleją oraz wprowadzenie na kolei taktu co… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Słuszne uwagi, ale jedno ad vocem: ITS to znacznie więcej, niż zielona fala, na Zachodzie to są już bardzo fajne systemy!

stef
7 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Odnośnie tych systemów simensa, podobne problemy były w w Warszawie – system w końcu poprawiono, oraz
Białymstoku do dziś nie ma zielonej fali na ulicach na której miał być. Mój rekord to 6x czerwona na 7 skrzyżowań a jechałem drogą główną z zieloną falą.
Co do Warszawy to Tramwaje „dostają” priorytet na kolejnych skrzyżowaniach.

Pan Krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  stef

Nie takie problemy mieli. Kiedyś w ich instalacjach gaz się ulatniał i problemu nie udało się naprawić. Do tego takie czasy były, że nie płacili pracownikom.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Ppp

A ja bym powiedziałbym, że najważniejsza jest integracja funkcjonalna wszystkich podzespołów komunikacji publicznej. Adn. A) Ja bym powiedziałbym, że półgodzinny trakt na kolei aglomeracyjnej to minimum. A teraz przejdę do największych absurdów Warszawy: 1) Jak się chce jechać pociągiem z Warszawy Zachodniej do Legionowa i dalej to domyślna trasa przez Linię Obwodową jest tak uciążliwa, że warto rozważyć łapanie pociągu lotniskowego jeśli istnieje taka możliwość 2) Autobusy kursujące między Grodziskiem Mazowieckim, a Bożą Wolą mają tak rzadki, że znowu lepszy okazuje się fikołek pt. (…)przesiadka w Warszawie Włochy(…). Tzn. zamiast zamknąć trasę na odcinku ok. 15 km. i w jednym… Czytaj więcej »

stef
7 miesięcy temu

Może źle się do tego zabieramy?
W USA 55 % pracowników biurowych oświadczyło, że nie wraca do biur/wybiera pracę zdalną. Stało się to kluczowym czynnikiem podczas rekrutacji/zmiany pracy.
Zlikwidujmy przyczynę czyli 'po co się pchać” do centrum? Co jest tam czego brakuje ci na twoim osiedlu/w twoim miasteczku „pod miastem”.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  stef

Dobre pytanie. Choć np. infrastruktura restauracyjno-rozrywkowa jest jednak skupiona w dzielnicach centralnych

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

idea miast/dzielnic samowystarczalnych byla i sie nie sprawdzila to raz a po drugie jak zaczneimy to wcielac w zycie to za chwile bedziemy sie martwic jak iozywic( juz teraz czesto martwe) centra miast.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Tylko pytanie, czy ożywione centrum miasta to koniecznie zaleta… nie wszyscy lubią tłumy na ulicach czy imprezownię.

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

czy to zaleta to nie wiem, ale wiem,ze na calym swiecie wszyscy wlacza o to zeby centrum zylo, zeby przybywali tam turysci i ludzie…wiec chyba to wazne

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Miasta walczą o turystów czasami aż do przesady… ponoć turyści w Krakowie wyparli lokalsów, a do tego były te legendarne akcje z Anglikami.

Last edited 7 miesięcy temu by jsc
jsc
7 miesięcy temu
Reply to  stef

COVID spowodował jeszcze śmiejsze sytuacje… https://rowerowypoznan.pl/rower-jako-srodek-transportu-publicznego-w-ramach-modyfikacji-globalnych-celow-zrownowazonego-rozwoju-w-erze-post-covid/
Doprowadził do rowerowej rewolucji nawet w takich metropoliach jak stolica Texasu czy Węgier.

Przemo
7 miesięcy temu

W Stadt Oppeln takie cudo właśnie powstaje. I się zastanawiamy co to będzie kiedy powstanie i zacznie działać…
Dobrze, że nikt nie chce wygrać przetargu na miejską apkę – skarbonkę do płacenia za wszystko.

Pan Krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Przemo

A Skycash zna?

Przemo
7 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Zna, ale ja nie o tym. Wyszukaj sobie, na opolskiej wyborczej jest mnóstwo o tym.
UM Opola wymyślił sobie stworzenie apki – portmonetki do płacenia za miejskie usługi (autobusy, parkowanie, teatry, zoo itp.) plus karty miejskie do instytucji jak biblioteka

Tu jeden z tekstów o tym:
https://opole.wyborcza.pl/opole/7,35086,27347944,kolejne-podejscie-do-opole-plus-unijne-dofinansowanie-nie-przepadnie.html

stolc plynie
7 miesięcy temu

jezdze autem,3 x w roku „musiałem” podjechać „zbiorkomem” na spotkania w interesach … 3 x spozniony bo zbiorkom sie zesral -miasto 500k ludzi i najlepsze ,ze nawet mieszkancy sie smieja ,ze jak „przecinak ” sie nie zesra to dzień stracony.

Krzysiek
7 miesięcy temu

ITS i dojeżdżanie do pracy to temat rzeka. We Wrocławiu też funkcjonuje „pseudo-ITS” i każde dołączone do tego systemu skrzyżowanie rodzi frustracje. Rozumiem że system ten powinien wspierać transport publiczny ale na jakichś zdrowych zasadach. Np. cykle zielonego światła dla samochodów nie powinny być krótsze niż 5-10 sekund. A we Wrocławiu mamy tak, że jeśli włączy się zielone światło dla samochodów a za chwilkę pojawi się tramwaj to samochody natychmiast dostają czerwone światło. Czasem człowiek nawet sprzęgła nie zdąży wcisnąć. A jak nie daj Boże tramwajów jest więcej to frustracja jest pełna. No i pozostaje przejeżdżanie na czerwonym świetle bo… Czytaj więcej »

anonymous
7 miesięcy temu

Zielona fala to mżonka. Mogła by się udać za komuny gdy było kilka samochodów i skrzyżowań na krzyż ale nie teraz.

Rafał
7 miesięcy temu

Link do rzeszowskiej strony jest błędny. Poprawny adres to https://mzd.erzeszow.pl/traffic/

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Dzięki, poprawimy

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!