9 sierpnia 2022

Nowy patent na wyciskanie klientów? Na kilka dni przed planowym weselem hotel wysyła do narzeczonych pismo z „prośbą” o dopłatę blisko 9000 zł. Uzasadnienie? Inflacja

Nowy patent na wyciskanie klientów? Na kilka dni przed planowym weselem hotel wysyła do narzeczonych pismo z „prośbą” o dopłatę blisko 9000 zł. Uzasadnienie? Inflacja

Chwilę grozy przeżyła pewna krakowska para. Na kilka dni przed weselem krakowski Grand Hotel, w którym miała odbyć się impreza, wysłał do nich pismo z informacją o konieczności dopłaty blisko 9000 zł. Prawnik reprezentujący hotel argumentował tę decyzję… inflacją. Ale czy takie zmiany na kilka dni przed imprezą nie są ciosem poniżej pasa?

Inflacja wynosi ok. 15%, a ceny niektórych produktów spożywczych, nie wspominając już kosztach energii, poszły w górę w ciągu roku o kilkadziesiąt procent. Znacznie powyżej średniej inflacyjnej są też koszty związane z organizacją wesel. W czerwcu napisałem artykuł, w którym porównałem koszt organizacji wesela w 2021 r. i 2022 r. Wesele o identycznych „parametrach” zdrożało o 29%. W 2021 r. impreza na 130 osób kosztowała bisko 85 000 zł, w tym roku już ponad 109 000 zł.

Zobacz również:

Pary Młode nie powinny być więc zaskoczone tym, że organizator może podwyższyć ceny. Ale czy powinno się to robić w sposób, w jaki zrobił to krakowski Grand Hotel?

Przeczytaj też: Najważniejszy dzień w życiu w dobie wysokiej inflacji. O ile podrożało wesele? Ile włożyć nowożeńcom do koperty?

Koszt wesela zmienia się na 90 godzin przed weselem

O sprawie napisał do nas pan Michał, tata Panny Młodej. Umowa na organizację imprezy weselnej została podpisana jeszcze w 2018 r. przez inną parę, której związek nie dotrwał do wesela. W 2020 r. – na mocy umowy cesji – córka pana Michała i jej narzeczony przejęli tę rezerwację.

Impreza weselna miała odbyć się w drugiej połowie lipca. Kiedy wydawało się, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik, na kilka dni przez weselem (dokładnie 90 godzin przed imprezą) Państwo Młodzi otrzymali pismo od prawnika reprezentującego firmę zarządzającą hotelem. W piśmie prawnik napisał m.in.:

„Zawiadamiam, że wobec niezależnej od Wykonawcy, istotnej zmiany stosunków, w tym wobec zmiany i znacznego wzrostu cen produktów i usług gastronomicznych, średnio ponad 120%, Wykonawca został zmuszony do podniesienia wartości zobowiązania o 24% (…). Wynagrodzenie przysługujące Wykonawcy za realizację usługi przewidzianej ww. umową wynosić będzie 45 532,80 zł (…) w miejsce dotychczas ustalonej kwoty w wysokości 36 720 zł (…), co oznacza, że zobowiązani są Państwo do dopłaty kwoty 8 812,80 zł nie później niż do dnia 21 lipca 2022 r.”

W dalszej części pisma prawnik podał podstawę prawną niespodziewanej podwyżki. Powołał się na treść art. 357(1) Kodeksu Cywilnego. Jego zdaniem, ten przepis pozwala modyfikować, a nawet rozwiązać umowę w przypadku, gdy z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków realizacja umowa groziłaby jednej ze stron rażącą stratą.

„W niniejszej sprawie mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją, a to wobec okoliczności, że w wyniku działań zewnętrznych, niemożliwych do przewidzenia, w okresie od zawarcia umowy w 2018 r. do chwili obecnej doszło do znacznej zmiany cen produktów i usług gastronomicznych. Realizacja umowy przy założeniu cen, które strony uzgodniły w 2018 r., prowadziłoby do znacznego pokrzywdzenia Wykonawcy.”

Prawnik podkreślił, że hotel domaga się tylko częściowej rekompensaty. Ale czy powoływanie się na ów zapis w Kodeksie Cywilnym ma w tej sprawie uzasadnienie? Pan Michał pokazał mi treść pisma przygotowanego przez swojego prawnika, który miał być odpowiedzią na żądanie dopłaty. Prawnik pana Michała uważa, że powoływany przepis nie ma w tej sprawie żadnego zastosowania.

„Pod pojęciem nadzwyczajnej zmiany stosunków rozumie się bowiem wyłącznie zdarzenia, które wykraczają poza granice ryzyka kontraktowego, a które to ryzyko wynikające z potencjalnych zmian społecznych i gospodarczych, immanentnie wpisane jest w funkcjonowanie gospodarki – tak orzekł Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w sprawie sygn. akt I Ago 34/2018. Zatem takie okoliczności jak inflacja, zmiany cen paliw, wahania kursów walut nie mogą zostać uznane za nadzwyczajne.”

Przeczytaj też: Wakacje kredytowe to szansa dla domowego budżetu. Ale co zrobić, żeby to nie była szansa stracona? Koniecznie zrób tę rzecz. Już dziś!

Pan Michał: dlaczego hotel informuje o zmianach na ostatnią chwilę?

W panu Michale zawrzało, ale kontrpisma postanowił nie wysyłać, żeby nie podgrzewać konfliktu. Najważniejsze było bowiem wesele córki.

„Pisma z hotelu przyszły na 90 godzin przed weselem. Dyrektor hotelu powiedział, że jeśli nie dopłacimy, to wesela nie będzie, drzwi do hotelu będą zamknięte. Dokonaliśmy przelewu, ale w tytule wpisaliśmy, że kwota została zapłacona pod przymusem i groźbą niezrealizowania usługi.”

Z kolei na taką treść tytułu przelewu wściekli się menedżerowie hotelu. Pan Michał otrzymał kolejne pismo, w którym prawnik dał do zrozumienia, że hotel nie życzy sobie insynuowania, iż doszło do inflacyjnego szantażu. Nasz czytelnik przyznał, że musiał przeprosić hotel, bo w innym razie istniało ryzyko odwołania wesela. Ale przeprosiny szczere raczej nie były.

„Nie mówimy tu o byle jakim hotelu, a o Grand Hotelu w Krakowie, gdzie od pół roku robimy ustalenia i raz w miesiącu przynajmniej tam byliśmy ustalać szczegóły. Proceder jest obrzydliwy i forma także. Gdyby pół roku, ba, miesiąc temu powiedzieli, że coś im brakuje, pewnie byśmy się dogadali.”

Przeczytaj też: Thriller o dziewięciu telefonach. LOT sprzedał bilet na samolot innej linii. Rejs odwołany, ale nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności. Kto nawalił? Sprawdzam

Zmiana ceny co najmniej 30 dni przed weselem

Co sądzicie o tej sprawie? Czy żądanie dopłaty było w tej sprawie uzasadnione, czy to cios poniżej pasa: wykorzystanie inflacyjnego pretekstu do dodatkowego zarobku? Mnie ta sprawa bulwersuje. Dziwią mnie np. wyliczenia prawnika reprezentującego hotel, z których wynika, że koszty usług gastronomicznych wzrosły od 2018 r. (moment podpisania umowy jeszcze przez niedoszłych małżonków) o ponad 120%. Fakt, mamy wysoką inflację, ale ona zaczęła przyspieszać dopiero jesienią ubiegłego roku. Pisanie o takiej skali inflacji wydaje się grubą przesadą.

Poza tym – jak pisze pan Michał – spotkania mające na celu ustalenie szczegółów imprezy odbywały się w miarę regularnie. Dlaczego wcześniej hotel nie poinformował o wzroście kosztów? Czyżby o wysokiej inflacji menedżerowie hotelu dowiedzieli się dopiero niedawno?

Martyna Karwowska-Zając jest wedding planerką. To ona przygotowała dla mnie porównanie kosztów wesela w 2021 i 2022 r. Kiedy opowiedziałem jej o tej sprawie, złapała się za głowę. Nigdy nie spotkała się z sytuacją podnoszenia ceny tuż przed imprezą. Jej zdaniem, ostatnim momentem na dokonanie cenowych korekt powinno być spotkanie, na którym omawia się finalny zakres usług, a to zwykle ma miejsce mniej więcej 30 dni przed weselem.

Ekspertka od wesel radzi, by w umowach precyzyjnie określać, w jakich okolicznościach cena może ulec zmianie. Takie zapisy nie powinny być ogólne, a odnosić się np. do wskaźników inflacyjnych publikowanych przez GUS. W umowie powinien znaleźć się też zapis, o ile maksymalnie organizator może podnieść cenę oraz z jakim wyprzedzeniem powinien poinformować o konieczności dopłaty.

Dobra wiadomość jest taka, że wesele córki pana Michała ostatecznie się odbyło i ponoć się udało, choć niesmak pozostał. Dlatego nasz czytelnik nie zamierza odpuszczać. Chce walczyć z hotelem o odzyskanie pieniędzy, które musiał zapłacić pod presją.

Spotkaliście się (albo Wasi znajomi) z podobnymi praktykami? Mam na myśli nie tylko branżę weselną. Czy inni przedsiębiorcy też pompują ceny, które nie mają uzasadnienia w danych inflacyjnych? Jeśli tak, podzielcie się swoimi obserwacjami w komentarzach albo piszcie do mnie bezpośrednio: maciej.bednarek@subiektywnieofinansach.pl

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
40 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
1 miesiąc temu

Sposób w jaki hotel domagał się waloryzacji jest skandaliczny. Tak się nie powinno robić.

Ppp
1 miesiąc temu

To jest oszustwo – po weselu państwo powinni pozwać hotel. Skoro w ciągu kilku godzin mieli pismo sporządzone przez prawnika, to dadzą radę.
Pozdrawiam.

Hacbek
1 miesiąc temu

Mnie dziwi jeszcze to, że przy tak wysokich cenach sektor wesele jeszcze funkcjonuje.
Ceny totalnie odrealnione od rzeczywistości

Paweł Nyczaj
1 miesiąc temu
Reply to  Hacbek

Moim zdaniem już niedługo ludzi nie będzie stać na takie wydatki. Popularne staną się skromne wesela tylko dla rodziny i najbliższych znajomych w restauracji lub nawet we własnym domu. Zwłaszcza, że związek wcale nie musi długo przetrwać (bywa, że sypie się po kilku miesiącach mimo wydania ogromnej sumy na super wesele, co oprócz stresu i zawodu realnie można uznać za dużą stratę finansową). Nie ma związku między wysokością rachunku za ślub a trwałością związku i kryzys uporządkuje takie niekoniecznie uzasadnione wydatki. Sam jestem singlem, ale gdybym miał się żenić to dla mnie ważniejsze byłoby wyposażenie wspólnego mieszkania i fajna podróż… Czytaj więcej »

Fronczewski
1 miesiąc temu
Reply to  Paweł Nyczaj

Ludzi już nie stać na takie wydatki ale większość o tym nie wie i żyje w jakimś matriksie.
Dzisiaj spotkałem sąsiada, który wrócił z wakacji nad morzem a za tydzień wybiera się na Mazury. Zapytałem czy ma opał na zimę. Usłyszałem, że przecież są wakacje i on latem nie będzie szukać węgla.
W domu dwójka małych dzieciaków…
Powodzenia Sąsiedzie!

Łukasz
1 miesiąc temu

Kilka publikacji w mediach, nagłośnienie sprawy i będzie to dla hotelu bardziej kosztowne niż 9 tysięcy złotych. Z „januszami biznesu” trzeba krótko!

Paweł Nyczaj
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

Zdecydowanie tak. Powinno się akcentować, że o takich kwestiach hotel powinien uprzedzić wcześniej. Galop cen jest przecież zjawiskiem znanym od ponad roku, zresztą nie tylko w Polsce i w związku z tym hotel już wcześniej powinien zakomunikować konieczność wzrostu rachunku. Co by było, gdyby postawiony pod ścianą klient jednak nie miał pieniędzy, o co nietrudno po zakupie kilku ton węgla lub po prostu pokryciu wyższych kosztów utrzymania czy remontu domu. Może warto dać temu hotelowi jakiś czas odpocząć od niewątpliwie skomplikowanego logistycznie organizowania ślubów. Wtedy szybko powróci do elementarza etyki w biznesie i zacznie uprzedzać o konieczności korekty ceny w… Czytaj więcej »

aaa
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

Obawiam się, że hotel, który ma rezerwacje weselne na 4 lata naprzód (2018 -> 2022) – nie przejmie się tym, że kolejka skróci mu się o połowę.

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  aaa

Weź pod uwagę pandemię i ograniczenia z nią związane.

Przemo
1 miesiąc temu

Z procentami często bywają problemy i myślę, że pisząc 120% mieli na myśli 20%.
Forma i termin przedstawienia żądania oczywiście nieakceptowalne.

W tekście nie ma niestety nic o cenach w umowie. Czy były to faktycznie ceny z 2018 r. czy też po drodze jednak je waloryzowano?. Nie wiemy też nic o ilości gości, zatem trudno cokolwiek przeliczać i wyciągać wnioski.

Jeżeli młodzi i rodzice są naprawdę pewni swego, to na początek każdy powinien wystawić grzeczną i merytoryczną opinię na mapach Google i może jeszcze jakiś Tripadvisor itp. To zwykle działa piorunująco.

Przemo
1 miesiąc temu

Jakoś nie wierzę, że hotel łaskawie dołożył pozostałe 96% :)))
Tak jak wyżej napisałem – brakuje wielu danych by móc to jakoś w miarę sensownie ocenić.

Paweł
1 miesiąc temu

Sugeruję zawiadomić UOKiK i miejskiego rzecznika konsumentów. Jak się zacznie robić szum, hotel raczkiem wycofa się z bezprawnego działania. Bo działanie było bezprawne. Hotelowi nie wolno jednostronnie zmieniać umowy. Może jedynie wystąpić do sądu o jej zmianę. Polecałbym prawnikowi hotelu dokładne przeczytanie art. 357(1) Kc. Skądinąd, szanse na wygranie przed sadem sprawy o zwrot również są bardzo wysokie. A „reklama” hotelu „bezcenna”.

Krzysztof
1 miesiąc temu

W 2020 roku wraz z narzeczoną podpisaliśmy umowę z salą weselną na maj 2022r. Ponieważ było to po pierwszej fali pandemii, ale przed wzrostem inflacji w tamtym czasie obawialiśmy się głównie o możliwość organizacji imprezy na ~ 100 osób (pamiętne obostrzenia o zabawie na maksymalnie 25 osób bez tańców) a nie o wzrost kosztów. W umowie z salą znalazł się zapis że wynagrodzenie może zostać zwaloryzowane o wskaźnik inflacji publikowany przez GUS, natomiast pani manager z uśmiechem powiedziała że z tego zapisu jeszcze nigdy nie musieli korzystać i nie mamy się co martwić (hehe). Ponadto o chęci skorzystania z waloryzacji… Czytaj więcej »

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

W sumie każdy z gości może wystawić opinię.

Dociekliwy
1 miesiąc temu

Proponuję spuścić ze smyczy wszystkie możliwe ogary i wycisnąć z hotelu ostatnie kapcie.
„Nieuczciwa praktyka rynkowa” to najdelikatniejsze, co przychodzi mi do głowy.

~marcin
1 miesiąc temu

Ten artykuł kodeksu cywilnego to podobno ulubiony trik deweloperów. Już kilkanaście lat temu deweloper zaprosił mojego kolegę na rozmowę – gadka-szmatka, po czym oznajmił, że kolega ma dopłacić 40 tys. PLN. Po czym podsunął koledze pod nos kodeks cywilny otwarty na art. 357(1). Kolega, nie w ciemię bity, odpowiedział: „Proszę pana, jeśli mój prawnik powie mi, że w sądzie nie mam z wami szans, to tak, zapłacę wam. W przeciwnym razie niech pan nawet o tym nie marzy”. Po czym kolega skonsultował sprawę z prawnikiem, który powiedział, że ten artykuł k.c. to ulubiony trik deweloperów oraz że tak naprawdę dotyczy… Czytaj więcej »

raf
1 miesiąc temu
Reply to  ~marcin

„Następnie, skoro sprawa stała się publiczna, powinni wystosować oficjalne przeprosiny oraz ufundować młodej parze podróż poślubną. Oraz dorzucić parę drobiazgów do mieszkania dla państwa młodych.”
– czy nie lepiej byłoby zapewnienie dożywotniego wiktu i opierunku dla młodej pary? 😉

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  raf

To też jest jakaś opcja

Adrian
1 miesiąc temu

Ja bym poszedł dalej i stwierdził, że to nosi znamiona szantażu (dawaj 9 tysi albo wesela nie będzie). Im bardziej o tym myśle, tym bardziej Hotel przypomina mafię pruszkowską z tą różnicą, że dostali te pieniądze i nie musieli wysyłać „swoich chłopców” 😉
Myślę, że poszkodowani mają wszystko po swojej stronie i powinni walczyć o minimum zwrot jeśli nie o odszkodowanie z powodu „stresu”.

as122323
1 miesiąc temu

Jezeli np Hotel po podwyzce robi impreze w zasdzie po kosztach to wszystko OK. 3 miesiace przed impreza informacja to tez dosc dlugo.

QVX
1 miesiąc temu
Reply to  as122323

Witamy pana mansgera

Waldek
1 miesiąc temu
Reply to  as122323

A jak hotel kupi cis taniej to obniży cenę?

Adrian
1 miesiąc temu
Reply to  as122323

Panie as122323 tu powinniśmy mieć do czynienia z prokuratorem a nie kuriozalnym wpisem jak Pana

Przemo
1 miesiąc temu
Reply to  Adrian

Niestety, prokurator jest dla Kowalskiego. Jak wał (art. 286 k.k.) robi deweloper, linia lotnicza, biuro podróży, hotel itd. itp. to nie ma wału. To są tylko normalne zdarzenia biznesowe skutkujące drobnymi komplikacyjami :)))

Krzysiek
1 miesiąc temu

Warto wyrazić swoją opinię o działaniu hotelu w Mapach Google’a.

Kogoś, kto podjął tę decyzję na trzy dni przed weselem chyba opuścił rozum.

QVX
1 miesiąc temu

Niestety pan Michał jest z tych, co dla świętego spokoju zapłacą i siedzą cicho. Pewnie w hotelu się zorientowali i doili go na maksa. Obawiam się, że niedługo zacznie prosić SoF o usunięcie całego wpisu, bo prawnik hotelu go postraszy.

Stef
1 miesiąc temu

Proponuje opisać hotel na googl i wszystkich forach/grupach ślubnych. Taka reklama często działa cuda.

Karol
1 miesiąc temu

Szkoda, że pan redaktur nie skontaktował się z drugą stroną o komentarz. Na razie wiemy co Michał napisał i wylała się fala hejtu

QVX
1 miesiąc temu
Reply to  Karol

Mnie ciekawi, co hotel napisałby w odpowiedzi.
A. Że miał rację, czyli przepisałby swe pisma – wtedy gnojenie jest usprawiedliwione.
B. Że pełnomocnik był nadgorliwy i popełnił błąd – wtedy należałoby monitorować, co hotel zrobi w tej sprawie.

Asd
1 miesiąc temu

Po weselu wytoczyłbym sprawę i domagał się, odszkodowania za to wymuszenie. Wyliczenie hotelu to żart

Emilia
1 miesiąc temu

Oj tak. O zmianie ceny dowiedziałam się po uroczystości komunijnej kiedy rozliczałam się z właścicielką i jeszcze byłam na tyle głupia, że dopłaciłam, na szczęście nie całość jakiej żądała.

Adam
1 miesiąc temu

Ciekawe czy dałoby się zapłacić kartą a potem uruchomić procedurę chargeback i sprawdzić jak artykuł, na który powołuje się prawnik, będzie się miał do rzeczywistości w starciu z ?

Jednostronna zmiana umowy z grożeniem niezrealizowania usługi w tak krótkim czasie wygląda na wymuszenie.

raf
1 miesiąc temu

Po pierwsze, obecne ceny za wesela (o których piszecie) to absurd. Tylko wariat robi wesela za 109 tys.. Po drugie, jak co miesiąc się spotykają , to co to oznacza? Po co się ciągle spotykać? Może młodzi wymyślają za każdym razem coś nowego , stąd też m.in. zmiana ceny… Po trzecie, spróbowałbym poszukać nowego lokalu… My tak mieliśmy… na dniach przed weselem musieliśmy szukać innego lokalu… i wbrew pozorom wyszło lepiej 😉 (choć nerwówka była)… Po czwarte, wnioskuję, że strony są już na etapie konfliktu – a to źle wróży dla całej imprezy i stresu wszystkich , tym bardziej już… Czytaj więcej »

Nieznany
1 miesiąc temu

Typowa, wręcz modelowa i wzorcowa sytuacja jak co niektórzy „sprytni” usiłują na hejcie zarabiać. Wystarczy jednostronny artykuł, świadomie pomijający rację drugiej strony, co usłużny dziennikarz przecież zapewni i gotowa recepta jak wymusić na hotelu istotny zwrot ceny za super udaną imprezę, którą z satysfakcja i zadowoleniem się skonsumowało. Nic tylko zarabiać, bo jak wiadomo hotel dla świętego spokoju dokona zwrotu. Niestety, faktyczny stan spraw był zupełnie odmienny od przedstawionego, co można było łatwo zweryfikować ale przecież nie o to w tym wszystkim chodziło. Tanie cwaniaki, które na wszystkim chcą zarabiać. Za cały komentarz niech służy informacja, że ten cały jakoby… Czytaj więcej »

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Nieznany

Ooo, mamy na forum insidera. Cokolwiek by nie myśleć o racjach hotelu, to nie ulega wątpliwości, że skoro przyjął rezerwację z dużym wyprzedzeniem czasowym, nie zapisał w umowie indeksacji inflacyjnej, a jego prawnicy sporządzili pismo z taką argumentacją, to to jest powód, żeby o tym pisać

QVX
1 miesiąc temu
Reply to  Nieznany

Szanowny Panie z hotelu. Prosiłbym zatem o wypowiedź odnośnie wymuszonych przeprosin za tytuł przelewu. Gdyby radca/adwokat mi coś takiego napisał, co miało być w tym piśmie (mailu pewnie), już miałby odpowiedź, że to pismo nadaje się tylko do druku na papierze toaletowym, ponieważ przypomina normalne pismo mniej niż Izba Wytrzeźwień Izbę Lordów, a ponadto do rzecznika dyscyplinarnego odnośnego samorządu poszłoby zawiadomienie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!