24 września 2020

Heroo Mobile chce zarabiać, zachęcając, by dziecko… jak najmniej korzystało z telefonu. Jak nowy operator komórkowy chce podbić serca dzieci i rodziców?

Heroo Mobile chce zarabiać, zachęcając, by dziecko… jak najmniej korzystało z telefonu. Jak nowy operator komórkowy chce podbić serca dzieci i rodziców?

Automatycznie blokowane treści 18+, gry, zabawy i wyzwania zachęcające do aktywności w realnym świecie, a wkrótce też sztuczna inteligencja, która wykryje, jeśli dziecko będzie miało kontakt z nieodpowiednimi treściami – z taką ofertą dla dzieci i rodziców startuje nowy operator telefonii komórkowej Heroo Mobile. Czy rodzice – a zwłaszcza dzieci – to kupią?

Dzień zaczynamy od przejrzenia telefonu. Jemy śniadanie wpatrując się w telefon, towarzyszy on nam przez cały dzień, zasypiamy zerkając jeszcze na telefon. Ręka do góry: kto tak nie ma? Nie oszukujmy się, staliśmy się niewolnikami smartfonów. Pal licho, jeśli problem dotyczy dorosłych, ale uzależnienie od smartfonów w coraz większym stopniu dotyczy też dzieci.

Zobacz również:

Ponoć co piąte dziecko w wieku 5-10 lat z smartfonem w ręku spędza średnio trzy godziny dziennie – wynika z badania Data Science Practices Publicis Groupe. Blisko połowa rodziców zauważyła, że uzależnienie dziecka od smartfona zmniejsza jego aktywność fizyczną. Co trzeci rodzic przyznaje, że jego dziecko uzależnione jest od gier i internetu. Co piąty zauważył, że jego pociecha – dzięki smartfonowi i internetowi – ma dostęp do niewłaściwych treści.

A to wszystko skutkuje zaległościami w nauce (16% wskazań), rzadszym fizycznym kontaktem z rówieśnikami (12%), a nawet doświadczaniem hejtu w sieci (9%). Generalnie prawie połowa ankietowanych rodziców uważa, że dziecko zbyt często korzysta z telefonu, konsoli do gier czy tabletu.

To niewątpliwie negatywny efekt obcowania z technologiami. Ale jak z tym walczyć? Najprościej by było odciąć dziecko od tego typu rozrywek. Ale zespół kierowany przez Roberta Mirka wpadł na inny pomysł. Z myślą o bezpieczeństwie dzieciaków stworzył Heroo Mobile, czyli nowego operatora telekomunikacyjnego. Jego twórcy wiedzą, że nie da się uciec przed nowymi technologiami, ale są przekonani, że korzystanie z nich może być dla dzieci bezpieczne, a nawet wartościowe.

Wspomniany Robert Mirek od kilkunastu lat siedzi w biznesie telekomunikacyjnym. Był m.in. wiceprezesem COB, agenta działającego dla Orange. Firma powstała we współpracy z ludźmi, którzy nie tylko dorzucili do projektu cegiełkę w formie wiedzy technologicznej i biznesowej, ale też z rodzicami i ekspertami z zakresu psychologii. Głównym akcjonariuszem jest zaś spółka Move Telecom, za pośrednictwem której Heroo Mobile ma dostęp do infrastruktury telekomunikacyjnej.

Przeczytaj też: Listonosz przyniesie rentę, emeryturę, list polecony i… kredyt. Nowe zajęcie dla blisko 9500 pracowników Poczty Polskiej. Tylko czy je polubią?

Przeczytaj też: Oglądam tylko pięć kanałów telewizyjnych. Dlaczego nie mogę wykupić dostępu tylko do nich i tylko za nie płacić? Czas rozbić ten XX-wieczny, pakietowy model sprzedaży!

Karta SIM w telefonie i dwie aplikacje: dla dziecka i rodzica

Ale jak sprawić, by korzystanie z telefonu nie działało na dziecko uzależniająco? Oferta kierowana jest przede wszystkim do dzieciaków w wieku 6-9 lat. W pakiecie jest karta SIM, którą można zainstalować w telefonie z systemem Android. Heroo Mobile na tę chwilę nie ma w sprzedaży telefonów, ale w przyszłym roku planuje wprowadzić do oferty smartfony w przedziale cenowym 300-600 zł.

W telefonie dziecka trzeba zainstalować aplikację „Heroo Mobile dla Dziecka” (dostępna w sklepie Google Play), natomiast rodzic na swoim telefonie instaluje aplikację „Heroo Mobile dla Rodzica” (dostępna w sklepie Google Play i Appstore). Następnie – zgodnie ze wskazówkami – należy telefony sparować.

Od tej pory rodzic – dzięki geolokalizacji – będzie wiedział, gdzie znajduje się jego pociecha (a właściwie telefon dziecka). Twórcy aplikacji celowo nie chcieli, by była ona formą inwigilacji i szpiegowania dzieci. Rodzice nie zobaczą więc, o czym ich dziecko pisze do kolegów i koleżanek w SMS-ach, ale będą mieli dostęp do listy kontaktów, bilingów. Dostaną też powiadomienie, jeśli dziecko kontaktuje się z kimś obcym, czyli spoza listy kontaktów. Jeśli uznają to za konieczne, będą mogli taki kontakt zablokować.

„Jako operator jesteśmy w stanie skuteczniej przeciwdziałać negatywnym skutkom korzystania z telefonu, koncentrując się na technologicznych zabezpieczeniach dostępu do nieodpowiednich treści, filtrowania kontaktów z obcymi osobami, informacji o miejscu przebywania dziecka. Wszystko to jednak chcemy robić z uwzględnieniem potrzeb i poszanowaniem prywatności najmłodszych”

– mówi Robert Mirek. Komórka dziecka będzie miała zablokowane treści 18+. Nawet jeśli dziecko jest sprytne i chciałoby zmienić ustawienia dostępu w telefonie, nie sforsuje tej bariery, bo jest ona ustawiona w systemach informatycznych operatora.

Dziecko dostanie też pakiet atrakcji. Na wstępnie może stworzyć swojego awatara, a jego przewodnikiem po świecie będzie wirtualna surykatka o imieniu Hirek. W intencji twórców telefon i aplikacja nie mają być atrakcją samą w sobie, a prowokować dziecko do aktywności w realnym świecie. To trochę tak, jak w świecie dorosłych telefon liczy nam przebyte kroki czy spalone kalorie. W swoich telefonach dzieci będą mogły wybierać m.in. wyzwania, np. rozwieszenie prania, gotowanie czy wykazanie się empatią, jakimś dobrym uczynkiem, a gdy te cele zrealizują, otrzymywać będą trofea.

Dziecko może też określić w aplikacji, co je interesuje. Na tej podstawie otrzymywać będzie rekomendację ciekawych wydarzeń czy ciekawostek naukowych zgodnych z zainteresowaniami. W aplikacji znajdą też gry i zabawy edukacyjne. Co prawda tego jeszcze w aplikacji nie ma, ale w przyszłości będzie wyposażona w sztuczną inteligencję (Samurai Labs), której celem będzie wychwytywanie niebezpiecznych dla dziecka treści, np. hejtu.

Przeczytaj też: Gdy inne banki podwyższają opłaty, gdzie tylko się da, oni poszli pod prąd i wprowadzili… konto za prawdziwe „zero”! Tylko czy nie jest już za późno?

Przeczytaj też: To się nazywa podwyżka prowizji w białych rękawiczkach. Od grudnia klienci Santander Banku będą musieli się bardziej nagimnastykować. To zapowiedź nowego trendu

Pięć pakietów: od 9 zł do 49 zł miesięcznie

W tym momencie karty SIM można zamówić za pośrednictwem strony internetowej operatora, ale z czasem mają pojawiać się w punktach stacjonarnych. Gdzie? To jeszcze tajemnica.

Oferta Heroo Mobile to pięć pakietów abonamentowych. Różnią się one jedynie pojemnością, a więc liczbą minut na rozmowy, SMS-ów czy pakietem internetowym. Najtańszy – „pakiet bohaterski” – kosztuje 9 zł miesięcznie w ramach umowy na 24 miesiące. Zawiera 60 minut na numery komórkowe i stacjonarne, SMS-y wymienne na minuty i 500MB danych internetowych. W pakiecie „pomocnym” (też na 24 miesiące) za 19 zł mamy 120 minut na numery komórkowe i stacjonarne, SMS-y wymienne na minuty i 1GB na internet.

W pakiecie „kreatywnym” (umowa na rok) za 29 zł dziecko dostaje nielimitowane rozmowy i SMS-y, a pakiet internetowy rośnie do 3GB. Podobnie jest w pakiecie „odkrywczym” za 39 zł z tą różnicą, że transfer danych rośnie do 5GB. Najdroższy pakiet – „przyjazny” –  kosztuje 49 zł, a w nim są nielimitowane rozmowy na numery komórkowe i stacjonarne, nielimitowane SMS-y i 7GB internetu. Umowa w ramach tego pakietu trwa 6 miesięcy.

Jeśli dobrze zrozumiałem prezesa Roberta Mirka, jest możliwość wypróbowania oferty, a więc zrezygnować z niej po miesiącu. Heroo Mobile liczy na to, że do końca tego roku z jego oferty skorzysta 10.000 abonentów.

Czy ten projekt ma szansę się udać? Czy funkcje i treści dostępne w aplikacji będą na tyle atrakcyjne dla dzieci, by telefon stał się dla nich jedynie narzędziem motywującym do aktywności w realnym, dziecięcym życiu? Kibicuję tej idei, ale warto pamiętać, że nawet najlepiej zaprojektowana pod tym kątem aplikacja nie zastąpi realnej atencji rodziców.

——————

POSŁUCHAJ PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” zastanawiamy się co skłoniło Idea Bank, by zaoferować taaaaką lokatę, mówimy o kontrowersyjnym pomyśle pocztowców, załamujemy ręce nad niską moralnością Polaków (gdyby tu chodziło o seks to pół biedy, ale chodzi o pieniądze), zastanawiamy się co zrobić z hulajnogowymi łamaczami szyfrów oraz na tym czy jakiś bank kiedyś wreszcie zaproponuje porządny kredyt o stałym oprocentowaniu na całe „życie”. Cieszymy się też z tego, że coś wreszcie zaczyna się dziać na giełdzie polskich akcji.

Rozpiska odcinka:

00:49 – 2,9% na lokacie do miliona złotych! Czy Idea Bank w ten sposób broni się przed odpływem depozytów?
07:42 – Listonosz przyniesie list i… wciśnie kredycik, czyli o nowym pomyśle Banku Pocztowego.
14:53 – Polak przykładem finansowej uczciwości? Te badania pokazują coś wręcz przeciwnego
20:04 – Włamali się do olsztyńskiego systemu hulajnogowego? Trzeba ich ukarać? A może nagrodzić?
23:51 – Kredyty ze stałym oprocentowaniem już wkrótce w ofercie wszystkich banków. Czy warto z nich skorzystać?
30:33 – Był czas posuchy, ale oferty publiczne znanych firm wracają na warszawską giełdę. Szykować gotówkę?

Do odsłuchania pod tym linkiem albo po kliknięciu w poniższy baner.

 

Źródło zdjęcia: Heroo Mobile

Subscribe
Powiadom o
9 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Robert Mirek
2 miesięcy temu

Macieju, z przyjemnością czytam Twój blog od wielu lat. Tym bardziej cieszę się z tak pozytywnej, ale również wyważonej opinii. Tak się robi dobre dziennikarstwo. 💪

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Robert Mirek

Dzięki wielkie za dobre słowo w imieniu autora tekstu – też Macieja 😉

Robert Mirek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Maciej był pierwszym dziennikarzem, który do mnie podszedł po konferencji 🙂

Pan Krzysztof
2 miesięcy temu

To niewątpliwie negatywny efekt obcowania z technologiami.

Technologia to najprościej mówiąc sposób produkcji. Od kiedy dzieci w Polsce produkują telefony?

Radek
1 miesiąc temu
Reply to  Pan Krzysztof

Zapewne chodziło o technologie informacyjne

torero
2 miesięcy temu

W pierwszej chwili pomyślalem: „Super pomysł!”. Sam do niedawna jeszcze załamywałem się, próbując znaleźć operatora z jak najmniejszą – albo chociaż ograniczaną – ilością netu dla dziecka, gdy tymczasem wszyscy operatorzy idą „w maksymalizację”.

A w drugiej chwili „przypomniałem sobie” 😉 że od dłuższego czasu korzystam z Family Link – darmowej aplikacji od Google, która w zasadzie robi sporo z tych rzeczy, mogąc np. limitować dzienne korzystanie z jakiejś aplikacji. I która poza wyjątkami zasadniczo działa.

Innymi słowy idea szczytna, ale chyba jednak trochę za późno…

Robert Mirek
2 miesięcy temu
Reply to  torero

Google Family Link to aplikacja do kontroli rodzicielskiej. Heroo edukuje i uczy po to, żeby kontrola była jak najmniej potrzebna🙂 Różnica w podejściu jest zasadnicza.💪

Jasiek
2 miesięcy temu

Pomysł świetny, jeśli wykonanie będzie dobre, to powinien być sukces (komercyjny).

Grzegorz
1 miesiąc temu

Czy ktoś zna aplikację w której można zablokować połączenia na numery 112, 997, 998 itp..

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu