Studentów w Polsce znów przybywa. Ale nie tylko studentów, ale w ogóle uczących się dorosłych Polaków. To nie z powodu powrotu pędu do nauki, ale z powodu podatków. A dokładnie: składek do ZUS, których wielu nie chce płacić. Patologia? Zastanawialiście się kiedyś, ilu w Polsce potrzeba florystów? To ciekawe, bo kursy, na których wre nauka florystyki, biją rekordy popularności w szkołach dla dorosłych. Miłość do kwiatów? Nie. Chodzi o to, żeby… nie płacić składek do ZUS i mieć w pracy jakieś 5-6 zł więcej za godzinę na rękę. Jak ktoś od tego zaczyna, to gdzie skończy?
Pewnie niewiele osób wie, gdzie w Lublinie mieści się niewielka ulica Słowicza. Ale w weekendowe poranki tam właśnie tworzy się korek złożony z taksówek i kierowców Bolta i Ubera. Jest tu duża szkoła średnia. W weekend jest zamknięta dla uczniów, ale wtedy odbywają się tu zajęcia dla dorosłych. I stąd ten korek. Ci chętni do nauki dorośli to kelnerki i kelnerzy, inni pracownicy sektora gastro, pracownicy magazynów, infolinii…
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
Mają już jakieś pieniądze, więc luksus podjechania taksówką, a nie tłuczenie się kulawą komunikacją miejską, to coś, na co nie żałują pieniędzy. Niektórzy są też mocno skacowani po piątkowym czy sobotnim wieczorze. A mimo wszystko chcą się uczyć w sobotę. Jeśli na początku trochę się dziwiłem, że w weekendy pęd do nauki florystyki tak kwitnie, to szybko przestałem. Dowiedziałem się bowiem, że nauka nikogo tu nie interesuje.
Uczyć się czegokolwiek, byle nie płacić składek do ZUS
Tak samo wygląda to w całej Polsce. Powód tej „nauki” jest tylko jeden – nie płacić składek ZUS. Mechanizm jest bardzo prosty. Młodzi ludzie, którzy pracują, do 26. roku życia nie płacą podatku PIT (co do zasady, są wyjątki). Ale nie są zwolnieni od składek do ZUS. Chyba, że… pracują na umowy zlecenia i mają status ucznia lub studenta. Mówi o tym punkt 4., artykuł 6. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
A na stronie internetowej jeden z sieci szkół dla dorosłych czytamy wprost: „Atrakcyjność pracownika dla przyszłego pracodawcy często jest mierzona kosztami zatrudnienia. Każdy słuchacz Studium Policealnego, który nie ukończył 26. roku życia, jest potencjalnie atrakcyjnym pracownikiem, ponieważ pracodawca będzie zwolniony od opłacania za niego składek do ZUS”. Oznacza to, że taka młoda osoba dostają pensję brutto jako wypłatę na rękę. Bez podatków, bez składek. W praktyce jakieś 5-6 złotych na godzinę więcej.
To właśnie o te pieniądze chodzi. Zapisują się na dowolny kurs. Nie uczą się, nie przystępują do egzaminów. Powtarzają rok. Potem zapisują się na kolejny kurs i cała zabawa zaczyna się od nowa. Jednym warunkiem posiadania statusu osoby uczącej się jest minimum 50% frekwencji. Zajęcia odbywają się w weekend, więc logika wskazuje, że część uczniów, mimo zmęczenia i często kaca, pojawia się w sobotę, a część w niedzielę. Odsiadują godziny, a jeśli prowadzący zajęcia są świadomi tej całej farsy, to często skracają zajęcia.
Do 26. roku życia funkcjonuje tak mnóstwo pracujących osób. Ilu osób to dotyczy? Nie udało mi się znaleźć wiarygodnych danych, ale skoro interes kwitnie i istnieje kilka ogólnopolskich sieci takich szkół, to nie sądzę, żeby narzekały na brak chętnych. Mówimy o dziesiątkach tysięcy osób, które nie płacą podatku dochodowego i składek do ZUS, bo „się uczą”.
CZYTAJ TEŻ:
ZUS, czyli wróg numer 1
Piszę to, bo jestem tym szczerze przerażony. Tym, że młodzi ludzie siłą rzeczy spędzający na tych na zajęciach długie godziny w ogóle nie myślą o tym, żeby mieć z tego jakikolwiek pożytek. Rozwijać się, zdobywać wiedzę czy kwalifikacje. To jest poza zasięgiem ich rozumowania. Ich jedyny cel jest jasny: nie płacić składek ZUS. I tyle. Moja druga refleksja jest równie smutna. Rośnie kolejne pokolenie, dla którego praca na umowy zlecenia jest czymś naturalnym, a „niepłacenie składek ZUS” jest jedną z podstawowych umiejętności i kompetencji. Absolutnie niezbędną.
I mówię to śmiertelnie poważnie – zbudowaliśmy taki system, w którym koszty pracy są tak wysokie, że wszyscy kombinują, jak się z nich zwolnić. A system takie możliwości daje. Wszystko to dzieje się w majestacie prawa a „omijanie ZUS” stało się naturalnym elementem polskiej gospodarki i naszego życia społecznego. Prawie cnotą. Co oczywiście będzie miało swoją cenę, bo te składki po coś są.
Czyli dzieje się to kosztem przyszłej emerytury. Niedawno w „Subiektywnie o Finansach” pisaliśmy, że ZUS-owskie waloryzacje w ostatnich latach mocno windowały kapitał naliczany przez ZUS. Pod warunkiem, że tam ten kapitał ze składek do ZUS jest.
Zbudowanie pod okiem państwa – a w każdym razie na bazie regulacji ustanowionych przez to państwo! – całego systemu kształcenia, który w najmniejszym stopniu nie służy kształceniu, a istnieje jedynie po to, żeby nie płacić składek ZUS to jakiś przerażający absurd. Tym bardziej ponury, że wszyscy traktują to jako coś absolutnie normalnego. Jak potem wymagać od dorosłych już ludzi szacunku do powszechnego systemu emerytalnego?
Gdyby jeszcze każdy z tych unikających składek ZUS te pieniądze na własną rękę inwestował i gromadził na emeryturę… Założę się, że ta kasa jest w całości przejadana. A więc mamy grę: ominąć ZUS, a potem się zobaczy. Przerażające.
CZYTAJ TEŻ:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
ZOBACZ WIDEOFELIETONY I ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: FinanceVisual




