3 października 2026

Florystyka, czyli nauka kombinowania. Patologiczny system „kształcenia” młodego pokolenia. Uczymy ich… unikania składek ZUS

Florystyka, czyli nauka kombinowania. Patologiczny system „kształcenia” młodego pokolenia. Uczymy ich… unikania składek ZUS

Studentów w Polsce znów przybywa. Ale nie tylko studentów, ale w ogóle uczących się dorosłych Polaków. To nie z powodu powrotu pędu do nauki, ale z powodu podatków. A dokładnie: składek do ZUS, których wielu nie chce płacić. Patologia? Zastanawialiście się kiedyś, ilu w Polsce potrzeba florystów? To ciekawe, bo kursy, na których wre nauka florystyki, biją rekordy popularności w szkołach dla dorosłych. Miłość do kwiatów? Nie. Chodzi o to, żeby… nie płacić składek do ZUS i mieć w pracy jakieś 5-6 zł więcej za godzinę na rękę. Jak ktoś od tego zaczyna, to gdzie skończy?

Pewnie niewiele osób wie, gdzie w Lublinie mieści się niewielka ulica Słowicza. Ale w weekendowe poranki tam właśnie tworzy się korek złożony z taksówek i kierowców Bolta i Ubera. Jest tu duża szkoła średnia. W weekend jest zamknięta dla uczniów, ale wtedy odbywają się tu zajęcia dla dorosłych. I stąd ten korek. Ci chętni do nauki dorośli to kelnerki i kelnerzy, inni pracownicy sektora gastro, pracownicy magazynów, infolinii…

Zobacz również:

Mają już jakieś pieniądze, więc luksus podjechania taksówką, a nie tłuczenie się kulawą komunikacją miejską, to coś, na co nie żałują pieniędzy. Niektórzy są też mocno skacowani po piątkowym czy sobotnim wieczorze. A mimo wszystko chcą się uczyć w sobotę. Jeśli na początku trochę się dziwiłem, że w weekendy pęd do nauki florystyki tak kwitnie, to szybko przestałem. Dowiedziałem się bowiem, że nauka nikogo tu nie interesuje.

Uczyć się czegokolwiek, byle nie płacić składek do ZUS

Tak samo wygląda to w całej Polsce. Powód tej „nauki” jest tylko jeden – nie płacić składek ZUS. Mechanizm jest bardzo prosty. Młodzi ludzie, którzy pracują, do 26. roku życia nie płacą podatku PIT (co do zasady, są wyjątki). Ale nie są zwolnieni od składek do ZUS. Chyba, że… pracują na umowy zlecenia i mają status ucznia lub studenta. Mówi o tym punkt 4., artykuł 6. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

A na stronie internetowej jeden z sieci szkół dla dorosłych czytamy wprost: „Atrakcyjność pracownika dla przyszłego pracodawcy często jest mierzona kosztami zatrudnienia. Każdy słuchacz Studium Policealnego, który nie ukończył 26. roku życia, jest potencjalnie atrakcyjnym pracownikiem, ponieważ pracodawca będzie zwolniony od opłacania za niego składek do ZUS”. Oznacza to, że taka młoda osoba dostają pensję brutto jako wypłatę na rękę. Bez podatków, bez składek. W praktyce jakieś 5-6 złotych na godzinę więcej.

To właśnie o te pieniądze chodzi. Zapisują się na dowolny kurs. Nie uczą się, nie przystępują do egzaminów. Powtarzają rok. Potem zapisują się na kolejny kurs i cała zabawa zaczyna się od nowa. Jednym warunkiem posiadania statusu osoby uczącej się jest minimum 50% frekwencji. Zajęcia odbywają się w weekend, więc logika wskazuje, że część uczniów, mimo zmęczenia i często kaca, pojawia się w sobotę, a część w niedzielę. Odsiadują godziny, a jeśli prowadzący zajęcia są świadomi tej całej farsy, to często skracają zajęcia.

Do 26. roku życia funkcjonuje tak mnóstwo pracujących osób. Ilu osób to dotyczy? Nie udało mi się znaleźć wiarygodnych danych, ale skoro interes kwitnie i istnieje kilka ogólnopolskich sieci takich szkół, to nie sądzę, żeby narzekały na brak chętnych. Mówimy o dziesiątkach tysięcy osób, które nie płacą podatku dochodowego i składek do ZUS, bo „się uczą”.

CZYTAJ TEŻ:

facetom zus się nie opłaca

emerytura matka katarzyna pełczyńska nałęcz

ZUS, czyli wróg numer 1

Piszę to, bo jestem tym szczerze przerażony. Tym, że młodzi ludzie siłą rzeczy spędzający na tych na zajęciach długie godziny w ogóle nie myślą o tym, żeby mieć z tego jakikolwiek pożytek. Rozwijać się, zdobywać wiedzę czy kwalifikacje. To jest poza zasięgiem ich rozumowania. Ich jedyny cel jest jasny: nie płacić składek ZUS. I tyle. Moja druga refleksja jest równie smutna. Rośnie kolejne pokolenie, dla którego praca na umowy zlecenia jest czymś naturalnym, a „niepłacenie składek ZUS” jest jedną z podstawowych umiejętności i kompetencji. Absolutnie niezbędną.

I mówię to śmiertelnie poważnie – zbudowaliśmy taki system, w którym koszty pracy są tak wysokie, że wszyscy kombinują, jak się z nich zwolnić. A system takie możliwości daje. Wszystko to dzieje się w majestacie prawa a „omijanie ZUS” stało się naturalnym elementem polskiej gospodarki i naszego życia społecznego. Prawie cnotą. Co oczywiście będzie miało swoją cenę, bo te składki po coś są.

Czyli dzieje się to kosztem przyszłej emerytury. Niedawno w „Subiektywnie o Finansach” pisaliśmy, że ZUS-owskie waloryzacje w ostatnich latach mocno windowały kapitał naliczany przez ZUS. Pod warunkiem, że tam ten kapitał ze składek do ZUS jest.

Zbudowanie pod okiem państwa – a w każdym razie na bazie regulacji ustanowionych przez to państwo! – całego systemu kształcenia, który w najmniejszym stopniu nie służy kształceniu, a istnieje jedynie po to, żeby nie płacić składek ZUS to jakiś przerażający absurd. Tym bardziej ponury, że wszyscy traktują to jako coś absolutnie normalnego. Jak potem wymagać od dorosłych już ludzi szacunku do powszechnego systemu emerytalnego?

Gdyby jeszcze każdy z tych unikających składek ZUS te pieniądze na własną rękę inwestował i gromadził na emeryturę… Założę się, że ta kasa jest w całości przejadana. A więc mamy grę: ominąć ZUS, a potem się zobaczy. Przerażające.

CZYTAJ TEŻ:

najbogatszy emeryt w Polsce

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

ZOBACZ WIDEOFELIETONY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
32 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mariusz
8 godzin temu

Jako osoba na prawilnym JDG (nie B2B) zacznę od małego sprostowania: > rozmaite „wakacje składkowe”, dla osób na jednoosobowych działalnościach gospodarczych Wakacje składkowe nie omijają ZUSu. Składka społeczna jest za ten miesiąc finansowana przez państwo. Przedsiębiorca płaci poza tym normalnie składkę zdrowotną. Sam pomysł „wakacji składkowych” ma zrekompensować (choćby w takim minimalnym stopniu) osobom na JDG brak płatnego urlopu. Tak, na prawilnym JDG urlop = brak dochodów. Smutne. Co do samego artykułu. Jeśli Ci młodzi ludzie odkładają te 5-6zł na godzinę w jakiś ETF na szeroki rynek światowy, to śmiem twierdzić, że po 30 latach pracy zrobią znacznie lepszy interes niż… Czytaj więcej »

Last edited 8 godzin temu by Mariusz
Admin
7 godzin temu
Reply to  Mariusz

Słuszna uwaga jeśli chodzi o wakacje składkowe. Skorygujemy. Co do inwestowania pieniędzy – nie wiadomo jak będzie w przyszłości, ale nie odważyłbym się na policzenie co by było lepsze. 5-6 zł miesięcznie to 60-70 zł rocznie. Nawet przy zysku 10% rocznie i procencie składanym będzie tylko 38 500 zł. Sensowna emerytura przez rok.

Mariusz
6 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

Autor napisał o 5-6zł za godzinę pracy 🙂

Admin
2 godzin temu
Reply to  Mariusz

Aaa, no tak. To nieco zmienia postać rzeczy 😁

Ppp
6 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

Swoją drogą, w jakim stanie jest naród, któremu opłaca się tak kombinować dla tak niewielkich sum? Nigdy nie wierzyłem w propagandę, że „Polska jest bogata, a Polacy bogaci”, ale nie spodziewałem się, że jest aż tak źle! Nawet, jeśli ta „akademia” prowadzi darmowe zajęcia, to dojazd kosztuje, zjeść trzeba, jakieś materiały pewnie kupić trzeba, wydać na ksero trzeba, no i odbija się to na czasie odpoczynku – w sumie, to ja nie widzę tu ŻADNEGO zysku. A jednak ktoś to liczy inaczej.
Ja też jestem tym artykułem przerażony, choć chyba z nieco innego powodu, niż Pan.
Pozdrawiam.

Admin
2 godzin temu
Reply to  Ppp

Grunt to przerażenie. Nniejsza o powód 🤣

Robert
5 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

5-6 złotych na godzinę, czyli jakieś 200-240 złotych tygodnio licząc 8h dziennie. Rocznie robi się już konkretna, więc chyba gra warta poświęcenia :⁠-⁠)

Last edited 5 godzin temu by Robert
Admin
2 godzin temu
Reply to  Robert

Minus koszt kursu 🙂

Waldek
8 godzin temu

Lepiej być artystą i prowadzić działalność influenserską- wykazać groszowe dochody i w ogóle nie płacić składek ZUS, a emeryturka dlaartystów będzie prezentem od państwa polskiego.

Admin
7 godzin temu
Reply to  Waldek

Ten pomysł z emeryturami dla artystów chyba zawisł w próżni…

Anna Maria
8 godzin temu

A ja mam jeszcze lepiej. Nie pracuję. Mąż odprowadza za mnie groszowe składki na KRUS i NFZ. Emerytura będzie minimalna.
Ale teraz nie mam stresu i w każdy poniedziałek mogę sobie jechać do salonu urody moim nowiutki
mercedesem. Jak państwo takie chojne, to niech da mi emeryturkę za drobne składki KRUS. Unas na wsi to wszystkie dziewczyny tak robią.

Admin
7 godzin temu
Reply to  Anna Maria

Jak będzie staż pracy wyrobiony, to nawet się wszyscy Pani zrzucimy na Pani emeryturkę minimalną. Będzie na paliwko do mercedesa 😉

Leopold
8 godzin temu

Niech te chłopaki z Ubera czym prędzej zapiszą się do KRUS. No chyba , że ziemi nie posiadają. Mieliby tanie ubezpieczenie NFZ i emeryturę z KRUS u w przyszłości 😂😂😂😂

Admin
7 godzin temu
Reply to  Leopold

Myślę, że wielu z nich to już są chłopi małorolni 😉

RAFAL
8 godzin temu

Niech jeszcze podwyższają składki to chętnych do ich płacenia będzie więcej . Dla młodych ludzi na dorobku olbrzymie składki ,aby poprzednie pokolenie ( dzisiejsi 60- 80 latki pobierali często po 6- 8 tys emerytury . Przecież oni sobie tego nie wypracowali . To jest kosztem młodszych pokoleń .Coraz więcej ludzi to widzi. Jest to tendencja w całej Europie . Przy ostatnich protestach we Francji widziałem plakat z hasłem,, nie będziemy już płacić na wasze emerytury „. Unikanie tego parapodatku jest objawem zdrowego rozsądku i poczucia niesprawiedliwości . Poza tym jeżeli słyszy się o 13,14 wypłacanych Ukraińcom po 1 dniu pracy… Czytaj więcej »

Яцек
5 godzin temu
Reply to  RAFAL

Jedno wielkie osZUStwo! Spodziewam się po zakończeniu kariery zawodowej informacji, że skoro sam zawczasu pomyślałem o odłożeniu sobie środków na przyszłość, to ZUS da mi co najwyżej jałmużnę, a utracjuszom wypłaci hojnie, bo przecież prawa człowieka, konstytucja i inne takie wymówki.

Admin
2 godzin temu
Reply to  Яцек

Wygodną wymówka, ale to najmniej prawdopodobny scenariusz

Zbigniew
7 godzin temu

Tak jest i będzie. Trochę per analogiam do zasady kopernikańskiej. Społeczeństwa się starzeją w zatrważającym tempie i żyja ułudą, że coś im się należy (emerytura) ba nawet są tak ogłupieni, że myślą, że mają „coś odłożone”. „Odłożone” to może i mają w takim kraju jak Norwegia ale na pewno nie w Polsce. Dodatkowo rządy a obecny w szczególności zadłużają kraj pod korek i to w czasach w których powinni dlug redukować. Tragicznie spada ilość osób, które emerytów musza utrzymać. Tylko naiwniak może myśleć, że kolejne pokolenia będa tak glupie by płacić 2-3 razy tyle co ich poprzednicy na utrzymanie emerytów.… Czytaj więcej »

Admin
7 godzin temu
Reply to  Zbigniew

Dwie uwagi: po pierwsze składki ZUS płaci się na własną emeryturę (którą państwo gwarantuje, chociaż pieniądze od razu są transferowane do obecnych emerytów). Dlatego nie można powiedzieć, że „płacimy na utrzymanie emerytów”. Jeśli nie zapłacimy, to państwo zapłaci w naszym imieniu, emitując dług, który będziemy spłacali z odsetkami. A my zamiast gwarancji emerytury zobaczymy figę – czyli na złość mamie odmrozimy sobie uszy. Po drugie, takie podejście ma sens tylko wtedy, gdy próbujemy jednocześnie zmontować sobie „alternatywny ZUS”, czyli pieniądze, które byśmy wpłacili do ZUS, inwestujemy na rynku. Co prawda wtedy nasze zyski są „prawdziwe”, a nie księgowe, ale z… Czytaj więcej »

Zbigniew
7 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

Piszę zupełnie o czymś innym. Skoro politycy są nieodpowedzialni i nie myślą długofalowo, do tego nie dotrzymują słowa i nie wprowadzją ŻADNYCH długofalowych rozwiązań budujących zaufanie do państwa w kwestii finansowych to co się dziwić, że nikt długofalowo nie myśli. Skoro państwo i tak idzie w zadłużenie po sufit, to ogólnie już zaczyna być niewydolne a system emerytalny jest tylko drobnym szczegółem (np. słuzba zdrowia już zaczyna kuleć i za chwilę będzie dużo większym problemem niż potencjalna – jak dożyjesz – emerytura). Piszę o tym, że patrząc historycznie, nawet jak młodzi ludzie nic nie odlożą na emeryturę to będą wygrani.… Czytaj więcej »

Admin
6 godzin temu
Reply to  Zbigniew

Oczywiście, ma Pan rację, to jest efekt spadku zaufania do państwa. Ale państwo nie powinno dawać narzędzi do tego, żeby tak pogrywać z jedną z najważniejszych dziś systemowo instytucji – biorąc pod uwagę demografię

RAFAL
6 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

W 1995 min składka na ZUS 170 zł . W 2026 prawie 2000zł . Wzrost o ok 1200 proc . Emerytura śr w 1995- 420zł . W 2026 ok 4600zł . Wzrost o 1100 proc . Inflacja1995- 2026 ok 450proc .

Admin
6 godzin temu
Reply to  RAFAL

Prawda, składka poszła w górę. Ale to nie ma nic wspólnego z niepłaceniem składek.

Kon Go
6 godzin temu

Ale za to pomyślmy jak ta nasza ojczyzna stanie się piękniejsza, gdy ci wszyscy floryści zaczną przyozdabiać ją kwiatami.

Admin
6 godzin temu
Reply to  Kon Go

To prawda 😉

KRZYSZTOF
6 godzin temu

Tak patologia bo pracodawca chce drugą grupę

Abc
5 godzin temu

Problemem ZUS jest to, że tylko niewielka część idzie na składki emerytalne, a reszta to łatanie dziury. Fundusz Pracy powstał w czasach kiedy dużo firm bankrutowało. Składka rentowa była istotna w czasach, kiedy było więcej rencistów niż emerytów. Składka wypadkowa też powstała w czasach kiedy większość ludzi pracowała w przemyśle i było dużo wypadków, teraz dużo ludzi nawet nie jeździ do pracy, więc nie ma tylu wypadków w drodze do pracy i w pracy. I ubezpieczenie chorobowe, które jest wypłacane dopiero po 30 dniach nieobecności w pracy czyli jakiś margines chorób. No i wisienka na torcie tylko 7,3% składki emerytalnej… Czytaj więcej »

Admin
2 godzin temu
Reply to  Abc

Racja, to jest do przemodelowania

Martyna
4 godzin temu

Ludzie <40 w przeważającej większości dostaną emeryturę minimalną. Więc opłaca się na tyle uczestniczyć w systemie żeby wypracować emeryturę minimalną i ani złotówki więcej. Może nie taki był plan ustawodawcy ale taka jest logiczna konsekwencja naszego systemu emerytalnego. A powtarzające się artykuły o niskiej stopie zastąpienie i że wystarczy pracować do 80 żeby dostać wysoką emeryturę tylko ludzi w tym utwierdzają.

Admin
2 godzin temu
Reply to  Martyna

Jeśli państwo będzie wypłacalne, to w ZUS opłaca się uczestniczyć w jak największym stopniu, bo dobrze waloryzuje

Marcin
3 godzin temu

Może przewidują, że w ZUS i tak w końcu skończy się tzw. emeryturą obywatelską, czyli nie ważne ile wpłaciłeś i tak dostaniesz minimum

Admin
3 godzin temu
Reply to  Marcin

Rydzykowne

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu