Eurowybory 2019, czyli bój o chwałę i pieniądze. O ile wzbogacą się polscy europosłowie? I jaką euroemeryturę sobie wypracują? Mi-lio-ny!

To był bój nie tylko o chwałę i polityczny sukces dla swojej partii, ale i o wielkie pieniądze. Świeżo upieczony eurodeputowany może się cieszyć nie tylko z 28.000 zł miesięcznej pensji, ale też z przyrzeczonej wysokiej emerytury. Policzyłem ile musiałbym zarabiać w Polsce – i odkładać do PPK – przez większość życia, żeby dostać takie świadczenie jak europosłowie

Premier obiecuje, że wkrótce nasze zarobki zrównają się z europejskimi, ale świeżo upieczeni europosłowie ten cel już osiągnęli i to z nawiązką. Bo mandat w Europarlamencie do przepustka nie tylko do sowitej pensji, ale przede wszystkim – do europejskiej emerytury. I choć nagroda w przypadku najmłodszych europosłów jest mocno odwleczona w czasie, to jednak warto na nią czekać.

Z najnowszych obliczeń wynika, że w kampanii do eurowyborów na ten sukces zapracowało 28 kandydatów PiS, 21 z Koalicji Europejskiej oraz trójka z partii Wiosna. Ile wyniesie uposażenie i emerytura 52 szczęśliwców, którzy zostali przez nas wybrani na „europejski towar eksportowy”? Kto za nią zapłaci? I co trzeba by zrobić, żeby dorobić się takiejeuroposelskiej emerytury pracując w Polsce? Sprawdzam!

2 mln zł w ciągu 5 lat? To tylko kwiatek do emerytalnego kożucha

Najpierw przyjrzyjmy się ile zarabia europoseł. Jego pensja jest trzyfilarowa – oprócz miesięcznego uposażenia dostaje ryczałt na utrzymanie biura, zwrot kosztów podróży i odprawę na koniec posłowania. Dla uproszczenia przyjęliśmy, że w ciągu 5-letniej kadencji kurs euro wyniesie uśrednione 4,3 zł.

Część pierwsza to regularna pensja w kwocie 8800 euro brutto (6700 euro na rękę), czyli ok. 28.810 zł miesięcznie.  Oznacza, to, że w ciągu 5 lat konto polskiego europosła wzbogaci się z tytułu uposażenia o 1,73 mln zł. To wysoka pensja, ale nie umywa się do zarobków prezesów spółek giełdowych, którzy średnio – wg raportu PwC – zarabiają ok. 116.000 zł brutto miesięcznie (dane za 2017 r.).

Część druga to dieta, która wynosi 320 euro (1376 zł) za każdy dzień pracy na obczyźnie. Zwykle w rozjazdach nasi reprezentanci przebywają ok. 100 dni rocznie, czyli w ciągu roku dostaną 137.600 zł. W ciągu 5 lat to będzie już 688.000 zł.

Część trzecia to kasa na utrzymanie biura (faktury za telefon, zakup komputera, papieru do ksero, zszywaczy, itp.). Jest to okrągłe 4500 euro miesięcznie, czyli 19.350 zł. Oznacza to, że wydatki na unijną „biurokrację” w przeliczeniu na jednego posła to koszt 1,16 mln zł.

Do tego są jeszcze konfitury w postaci kosmicznej kilometrówki, wynoszącej 0,51 euro (prawie 2,2 zł za kilometr!). Polska kilometrówka to 83 grosze za kilometr, czyli prawie trzy razy mniej.  Nie można nie wspomnieć o kasie na zatrudnianie asystentów ok. 106.000 zł miesięcznie.

I na finał, kiedy wyborcy powiedzą karierze politycznej „pas” eurodeputowany dostaje odprawę – w wysokości 140.000 zł, ale tylko jeśli dotrwa do końca kadencji, a nie uzna w połowie, że jest już zmęczony i chce wracać do kraju.

Oczywiście, nie wszystkie te pieniądze są równoważne z pensją, w większości (diety, utrzymanie biura, kilometrówka, zatrudnianie asystentów) to przelewy „znaczone”  i mają ściśle określony cel, a niekiedy – jak w przypadku wynagrodzeń dla współpracowników – nawet nie przechodzą one przez konta europosła. Ale uwzględniając samą pensje i odprawę europoseł wzbogaci się o 1,94 mln zł.

Czytaj też: Czy nowy pomysł na oszczędzanie może mieć dobre strony dla tych, którzy nas zatrudniają? Sprawdzam!

Czytaj też: Dylemat pracodawcy: jak wybrać dla swoich pracowników przyzwoite PPK? Poradnik dla tych, którym nie jest wszystko jedno!

Jak są zmajstrowane europoselskie emerytury?

Druga część europoselskich konfitur to euroemerytura. Kto wie czy nie ważniejsza, bo dostaje się ją nie tylko przez pięć lat, ale do końca życia. Wystarczy jedna kadencja w Brukseli i już można się nie stresować kłopotami ZUS-u oraz waloryzacją, nie mówiąc już o trudnych dylematach dotyczących oszczędzania w PPK, IKE czy IKZE. Z czego składa się europoselska emerytura?

Po pierwsze europosłowie mają prawo do emerytury już gdy osiągną 63. rok życia.  To dwa lata wcześniej niż wynosi wiek emerytalny dla mężczyzn, ale trzy lata później niż dla kobiet. Wspólnota wybrała taki wariant ze względu na różne przepisy w różnych krajach. Zdecydowano też, że  koszty emerytur pokrywane są z budżetu Unii Europejskiej.

Po drugie wysokość europejskiej emerytury określona jest w statucie europosła (dokument do wglądu jest pod tym linkiem). Obliczana jest na podstawie stażu pracy posła.  Art. 14 statutu stanowi, że wysokość świadczenia wynosi 3,5% wynagrodzenia za każdy rok pracy, ale łącznie nie więcej niż 70%.

Na ile dodatkowej emerytury może liczyć europoseł po pełnej, pięcioletniej kadencji? 3,5% z 8800 euro to 306 euro. 306 euro x 5 lat kadencji t0 w zaokrągleniu 1500 euro brutto miesięcznie dodatkowej emerytury. Czyli w przeliczeniu 6450 zł brutto, czyli ok. 5000 zł netto, bo unijne emerytury są opodatkowane.  

5000 zł dodatkowej emerytury za 5 lat pracy? Ile musiałbym zarabiać żeby dostać takie świadczenie np. dzięki PPK, czyli nowej, kapitałowej nóżki polskiego systemu emerytalnego, która rusza już w lipcu?

Czytaj też: Policzyli z jakimi pieniędzmi, zgromadzonymi w banku, wchodzi Polak w wiek emerytalny. PPK, czyli akcja „schowaj Polakowi portfel”

Czytaj też: Utrapienia polskiego pracownika. Mało zarabia, bo inkasuje tylko połowę tego, co wypracuje. A potem rząd zabiera mu 30% z wypłaty. To zło?

Nie górnicy i mundurowi. To europosłowie są najbardziej uprzywilejowani

Wybrałem najprostsze założenia, czyli moja podstawowa składka wynosi 2% pensji, nie odkładam nic dodatkowo, a pracodawca dorzuca symboliczne 1,5%. W chwili startu programu mam 35 lat, a emeryturę chcę dostać tak jak europoseł w wieku 63 lat.

Problem jest z wypłatą, bo Unia Europejska bierze na siebie ryzyko długowieczności i tego, że europoseł dożyje setnych urodzin – przez cały ten czas będzie dostawał emeryturę. W systemach emerytalnych, które polegają na tym, że wypłacamy tyle, ile sobie uzbieramy jest problem, bo w pewnym momencie w źródełku może zabraknąć pieniędzy. Rozwiązaniem mają być nowe produkty finansowe, które pozwolą oszacować długość życia, tzw. renty dożywotnie, ale na razie ich w Polsce nie ma.  

Dla uproszczenia załóżmy więc wariant minimum, czyli, że chce pobierać emeryturę przez 10 lat i nic sobie wcześniej nie wypłacam.  Ile powinienem zarabiać, żeby mieć dodatkową, europoselską emeryturę? Według oficjalnego kalkulatora jest to – uwaga – 18.500 zł brutto!  Ja na 5000 zł dodatkowej emerytury muszę pracować 28 lat i zarabiać przez ten czas nieustannie 18.500 zł. Europosłowi wystarczy 5 lat z pensją w wysokości 28.810 zł pensji. 

Mało tego – poselskie uprawnienia emerytalne są częściowo dziedziczone – w razie śmierci posła (zarówno gdy zaczął, albo nie pobierać emeryturę) współmałżonek dostanie 60% wysokości jego emerytury, ale nie mniej niż 30% aktualnej pensji europosła. Będące na utrzymaniu dzieci – 20% wysokości emerytury.

Żadna grupa zawodowa włączając w to mundurowych i górników nie jest tak uprzywilejowana pod względem składki emerytalnej jak europosłowie! Nic dziwnego, że tak bardzo opłaca się zostać delegatem do Brukseli. 

źródło zdjęcia:YouTube

 

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MateuszMaciej SamcikChrystianMarcin Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin
Gość
Marcin

Jestem za tym by uposażenie europosłów zostało ograniczone a emerytura całkowicie zlikwidowana.

Chrystian
Gość
Chrystian

W tekście zostało podane ze wybraliśmy wczoraj 52 przedstawicieli do PE Ale na razie zostanie obsadzonych 51 mandatów,ten 52 być może nigdy nie zostanie obsadzony A to z powodu sytuacji w uk,jeśli uk nie wyjdzie(a wiele na to wskazuje) z UE to będziemy mieli 51 a nie 52 mandaty,jako pl

Maciej Samcik
Admin

Fakt, aczkolwiek trzeba zakładać, że jednak Wielka Brytania wyjdzie. Taki jest stan na dziś…

Chrystian
Gość
Chrystian

Pozwoli Pan ze sie nie zgodzę,sporo wskazuje że do wyjścia uk jednak nie dojdzie.

Maciej Samcik
Admin

Mam trochę wina inwestycyjneego denominowanego w GBP, więc też się nie obrażę 😉

Mateusz
Gość
Mateusz

A najgorsze jest to, że te pieniądze za swoją „pracę” będzie dostawała śmietanka cyników, krętaczy, nierobów, kombinatorów, oszustów, dwulicowców, kłamców, tchórzy i osób z głębokim deficytem intelektu niezdolnych do samodzielnego podejmowania jakichkolwiek świadomych decyzji w horyzoncie dłuższym niż swoja najbliższa pensja i przez pryzmat inny niż swoja osoba. Jaki naród, tacy reprezentanci…
Aż mnie mdłości nachodzą…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin