21 lipca 2022

Rząd obiecał po 3000 zł dopłaty do węgla. Jest aż pięć powodów, które mogą sprawić, że nie będzie się z czego cieszyć. Oto trzy pomysły na uniknięcie katastrofy

Rząd obiecał po 3000 zł dopłaty do węgla. Jest aż pięć powodów, które mogą sprawić, że nie będzie się z czego cieszyć. Oto trzy pomysły na uniknięcie katastrofy

Mamy już wypłacaną niektórym rodzinom gotówkę tytułem refundacji kosztów inflacji, a teraz dojdzie do tego obiecane przez rząd 3000 zł dopłaty do węgla. Niestety, wiele wskazuje na to, że ten pomysł będzie w bardzo dużej części przepalaniem – nomen omen – pieniędzy podatników zupełnie bez sensu. A potencjalni beneficjenci być może nie będą nawet w stanie dobrze wykorzystać tych pieniędzy. Jak zrobić dopłaty do węgla mądrzej? Oto trzy pomysły

Za ogrzewanie mieszkań i domów więcej zapłacimy tej zimy wszyscy. Największa część Polaków – ponad 15 mln osób – jest „podpięta” do ciepła systemowego, czyli za ciepłe kaloryfery odpowiada jakaś miejska spółka ciepłownicza (w każdym mieście inna). Te spółki niedawno zatwierdziły w URE swoje nowe taryfy na 2023 r. Radzę spojrzeć na informację, która do Was w tej sprawie dotarła pocztą urzędową, bo jest grubo.

Zobacz również:

Nie istnieje żadna średnia z tych taryf, ale np. w Gliwicach w 2021 r. ludzie płacili 41,5 zł za 1 GJ ciepła plus 12 zł miesięcznie opłaty dystrybucyjnej. W 2022 r. jest to już 43,4 zł za 1 GJ ciepła i średnio 14 zł miesięcznie opłaty dystrybucyjnej. A od stycznia 2023 r. będzie… 69 zł za 1 GJ ciepła i 25 zł opłaty przesyłowej. W innych miastach podwyżki są mniejsze lub większe, ale też o kilkadziesiąt procent. Tutaj macie wszystkie taryfy na ciepło w Waszych miejscowościach.

60-metrowe mieszkanie, zamieszkiwane przez trzyosobową rodzinę, w skali roku zużywa 25-30 GJ ciepła, co oznacza, iż podwyżka w takiej skali niesie za sobą rachunek wyższy o jakieś 800 zł w skali roku, albo – inaczej licząc – o 70 zł miesięcznie (np. było 150 zł, a będzie 220 zł miesięcznie). Im kto ma większe mieszkanie, tym podwyżka opłat za ciepło go bardziej zaboli. Mniej więcej 70% ciepła systemowego w Polsce jest z węgla, a cena tego surowca w ciągu roku poszła w górę ze 150 dolarów za tonę do 400 dolarów.

Dopłaty do węgla, a węgiel coraz droższy
Dopłaty do węgla, a węgiel coraz droższy

Czytaj też: Piekielnie drogi węgiel, ale czy warto jeszcze robić zapasy? Czy w czasie następnej zimy węgla może… zabraknąć? Jak się przed tym zabezpieczyć?

Rząd dopłaci 3000 zł do węgla. Ale czy jest się z czego cieszyć?

Kto nie jest „podpięty” do ciepła systemowego zapewne ogrzewa się gazem ziemnym (popularne paliwo wśród posiadaczy domów) albo ma kocioł na węgiel, ekogroszek albo jakieś inne paliwo stałe. I oczywiście też cierpi, bo węgiel na zimę nie dość, że jest koszmarnie drogi, to jeszcze bardzo trudno go kupić. Takich gospodarstw domowych jest 3,5 mln.

Rząd – jak wiecie – pospieszył z pomocą i przygotował ustawę, która miała ograniczyć ceny węgla – każdy miał mieć prawo do zakupu trzech ton po niecały 1000 zł. W zamian za to sprzedawcy – kupujący, rzecz jasna, znacznie drożej – mieliby dostawać dopłaty. Ale ponieważ nikt z rządu nie skonsultował tego z handlarzami węglem, to ci stanęli okoniem (nie chcieli ponosić ryzyka sprzedaży węgla poniżej kosztów) i sprawa się rypła.

Teraz mamy nowy pomysł – 3000 zł dopłaty dla każdego, kto zarejestrował w specjalnej państwowej ewidencji jako główne źródło ogrzewania: kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnię, kuchnię węglową lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem. Ustawa na razie jest na etapie prac parlamentarnych, ale podobno o pieniądze będzie można występować jesienią.

Jest z tym pomysłem rządu kilka problemów. Z jednej strony nie ulega wątpliwości, że ludziom mającym problem z ogrzaniem się w zimie należy pomóc. Kilkukrotny wzrost cen węgla to nie przelewki, a ludzie mający kotły na węgiel zwykle nie są krezusami finansowymi (bo gdyby nimi byli, to zmieniliby źródło ciepła na bardziej ekologiczne i mniej kłopotliwe). Z drugiej jednak strony ten program rządowy niesie za sobą dużo ryzyk.

Po pierwsze: nie ma żadnej gwarancji, że pieniądze zostaną wydane na węgiel. Z tego, co wiemy, rząd zamierza rozsypywać z helikoptera gotówkę, a nie np. bony na zakup węgla. Zatem każdy beneficjent będzie mógł zrobić z kasą to, na co ma ochotę. A więc np. napędzać nią inflację poprzez zakupy w sklepach. A gdy nastaną mrozy – i tak zgłosi się po pomoc, bo będzie mu zimno.

Po drugie: nie ma żadnej gwarancji, że za te pieniądze uda się kupić węgiel. Rząd daje pieniądze do ręki, ale nie gwarantuje, że węgiel będzie dostępny. Podobno premier wydał państwowym firmom polecenie zakupu 4,5 mln ton węgla, ale nie wiadomo, czy jest ono realne, jaki węgiel uda się kupić, po jakiej cenie oraz czy będzie jak rozładować transporty (przepustowość portów jest ograniczona). Przy obecnych cenach węgla (2600-3000 zł za tonę) pieniędzy starczyłoby przeciętnemu gospodarstwu na tonę (przeciętnie na sezon potrzeba czterech, pięciu ton).

Po trzecie: jest duże ryzyko, że dopłaty będą niesprawiedliwe. Z jednej strony będą obejmowały wszystkich posiadaczy kotłów (a nie wszyscy potrzebują pomocy w równym stopniu), a z drugiej – pominą tych, którzy np. wymienili kotły na gazowe (a teraz są w pułapce drogiego gazu). Ci, którzy korzystają z ciepła systemowego, też nie dostają dopłat (choć ich taryfy są zatwierdzane przez URE). Wsparcie powinno być mniej więcej równe dla wszystkich osób będących w porównywalnej sytuacji. A tutaj jedna grupa konsumentów dostaje gotówkę do ręki, a inne nie.

Po czwarte: kryteria przydziału pomocy (na razie) są nieostre. Niektórzy moi czytelnicy zwracają uwagę, że w ich zgłoszeniach do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) jest wyszczególnionych kilka źródeł ciepła i żadne nie jest uznawane za wiodące. „Czy będę mógł skorzystać z dopłaty?” – pytają. Niektórzy chcą w te pędy modyfikować zapisy w CEEB, co stworzy dodatkowe zamieszanie. Te mankamenty się da jeszcze poprawić, bo ustawa dopiero się rzeźbi (jest w Sejmie).

Dopłaty do węgla - przysługują czy nie
Dopłaty do węgla – przysługują czy nie?

Po piąte: dopłaty do węgla mogą zniechęcić niektórych posiadaczy kotłów do zmiany sposobu ogrzewania. Jest ryzyko, że takim programem rząd torpeduje sobie inny program – „Czyste powietrze”? Tysiące albo dziesiątki tysięcy ludzi mogą uznać, że jednak opłaca się poczekać z wymianą kopciucha na coś mniej trującego, bo 3000 zł piechotą nie chodzi. Ten i ów dojdzie do wniosku, że skoro rząd dopłaca do węgla, to w ogóle nie ma sensu wymieniać pieca, bo im bardziej jest „trujący”, tym rząd będzie więcej dopłacał w gotówce do jego używania.

Trzy pomysły, by dopłaty do węgla miały sens

To bardzo poważne zarzuty w stosunku do rządowego pomysłu na pomaganie ludziom cierpiącym z powodu drogiego węgla. Nie oznacza to, że nie należy im pomagać. Dopłaty do węgla mogłyby mieć sens. Ale powinno się to robić z głową. Rząd powinien pamiętać o kilku ważnych rzeczach, o których w tym konkretnym przypadku chyba zapomniał.

Po pierwsze: najtańszy jest węgiel, którego nie spalimy. Chciałbym zobaczyć rządowy plan oszczędzania węgla. Jak przemysł może ograniczyć zużycie? Jakie zasady powinniśmy wprowadzić, żeby zmniejszyć zapotrzebowanie na węgiel? W jaki sposób rząd zamierza zarządzać zapasami? Przecież węgiel długo nie będzie tańszy. Co roku będziemy dawać ludziom do ręki jakieś dopłaty? To chore. Jeśli w tym roku mamy wydać dużo pieniędzy na dopłaty, to niech za tym stoi jakiś plan na zmniejszenie zużycia węgla (a więc i gwarancja, że w przyszłości już nie trzeba będzie dopłacać).

Czytaj więcej o tym: Kolejne kraje wprowadzają programy oszczędzania prądu i gazu. Które z „kryzysowych” pomysłów nas dotkną? W Polsce ruszyły dotacje na docieplanie domów

Po drugie: rząd za te same pieniądze kupiłby węgiel taniej. Sytuacja jest trochę taka, jak z różnymi rządowymi transferami: władza nie umie zakontraktować dla ludzi usług publicznych (np. dostępu do lekarza), więc daje im pieniądze i mówi, żeby sobie sami kupili na wolnym rynku. Z węglem jest tak samo. Gdyby rząd go kupił i przekazał ludziom (wcześniej np. wydając jakieś bony), to osiągnąłby dużo lepszy efekt, niż rozdając pieniądze na zakup węgla na rynku. Firmy będą kupowały ten węgiel zapewne drożej, niż kupiłoby państwo, będą chciały na tym zarobić (czyli doliczą marżę), niektóre zapewne będą chciały wykorzystać panikę (pojawią się zachowania spekulacyjne), a pieniądz wrzucony ludziom do kieszeni jeszcze bardziej rozgrzeje licytację o węgiel i podniesie jego ceny. Czyli za te 3000 zł będzie można kupić jeszcze mniej węgla.

Po trzecie: rząd powinien opracować system wsparcia dla osób „ubogich energetycznie”. Rzucanie jednorazowych dotacji i dopłat tam, gdzie akurat wydaje się, że jest najdrożej, jest skrajnym marnotrawstwem. W Polsce jest kilka milionów osób, które nie są w stanie sfinansować sobie ciepła, oświetlenia i opłacić czynszu. Należy je zidentyfikować (co powinno być proste, uzależnione od dochodów na osobę w gospodarstwie domowym, które wynikają z zeznań podatkowych) oraz objąć spójnym, jednolitym systemem wsparcia. Np. „jeśli masz mniej niż X na osobę w rodzinie, to przysługuje ci bon w wysokości Y na zapłatę części rachunku za ciepło, prąd, gaz”.

Dopóki rządzący nie zrobią tych trzech rzeczy, kilkanaście miliardów złotych wydane na dopłaty do węgla pójdzie w bardzo dużej części na zmarnowanie. Nomen omen – zostaną przepalone, częściowo bez najmniejszego sensu. Chyba że rząd choć trochę zmądrzeje i skorzysta z powyższych trzech rekomendacji. Nie ma za co.

na zdjęciu tytułowym: węgiel płynie do Polski (Unsplash.com)

Subscribe
Powiadom o
97 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sławek
24 dni temu

„(…)jako główne źródło ogrzewania: kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnię, kuchnię węglową lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem. ”
W ramach uzupelnienia- powinno być „lub pellet węglowym”. Bo tylko węgla dotyczą dopłaty i nie dostanie ich osoba posiadająca kocioł na pellet drzewny.

Michał
24 dni temu

W Polsce jest kilka milionów osób, które nie są w stanie sfinansować sobie ciepła, oświetlenia i opłacić czynszu. Należy je zidentyfikować (co powinno być proste, uzależnione od dochodów na osobę w gospodarstwie domowym, które wynikają z zeznań podatkowych) oraz objąć spójnym, jednolitym systemem wsparcia. Np. „jeśli masz mniej, niż X na osobę w rodzinie, to przysługuje ci bon w wysokości Y na zapłatę części rachunku za ciepło, prąd, gaz”.

– w teorii tak, w praktyce nie. Ogromne grono z tych osób dostaje resztę wypłaty na czarno albo cała na czarna 😉

Michał
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie system podatkowy tylko egzekucja płacenia podatków. Zaraz by się parenaście mld znalazło jakby wszyscy Ci co powinni, płacili podatki 😉

Sławomir
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Aleś ty głupi po sprzedawało wszystko i likwidowało jak nie widzisz różnicy to trzeba się leczyć.

krzysztof
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

nie bylo tez covida, wojny na Ukrainie a za to bylo bezrobocie kilkanscie procent, smieciowki i 5 zl za godzine…

krzysztof
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

skoro kazdy glupi to potrafi to dlaczego tyle krajow po covidzie tak ciezko przedzie? no i kryzys zwiazany z covidem byl kilka razy wiekszy niz ten z 2008 roku…chyba,ze sukces to smieciowki

Jan
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No to jaki masz pomysł? Opozycja skarży wszystko do UE a ci nas straszą. Opozycja to w części postkomuniści z PRLu teraz ,,lewica,, . Ich wiedza to marksizm -leninizm, co od nich można oczekiwać? Ci wszyscy ,,postępowi,, to przeżytek komunizmu.

Tobiasz
24 dni temu
Reply to  Michał

Tylko pytanie czy szara strefa w Polsce jest aż tak duża, że miałoby to istotny wpływ na koszt systemu wsparcia 😉

aaa
13 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

No właśnie nie wykazując dochodów – oszczędza się na PIT i dodatkowo dostawałoby się dopłatę… Dochody wykazywane na PIT są kompletnie niemiarodajne…
Nie ma możliwości, żeby wiarygodnie ocenić, czy komuś należy się dopłata. Albo system kontroli dopłat będzie kosztował więcej, niż same dopłaty.

Sławek
24 dni temu

Tak rozkłada się rynek grzewczy w Polsce. Są to dane z końcówki spisu. Na ostateczne wyniki trzeba jeszcze poczekać.

Screenshot_20220610-083854~2.png
Pawceluto
24 dni temu

Panie Macieju przede wszystkim to trzeba zmienić myślenie bo bez tego wszelkie pomysły (choć niektóre faktycznie są lepsze, a inne gorsze) z góry skazane są na niepowodzenie. Sytuacja jest analogiczna do tej z początku pandemii kiedy to wszyscy chcieli kupować maseczki. Oczywiście przedstawiciele rządu najpierw bredzili że jesteśmy przygotowani, że w magazynach leży pełno sprzętu, potem na gwałt prześcigali się w zakupach z dużo zamożniejszymi krajami jak Niemcy, z którymi wygrać nie mieli żadnych szans, a na koniec wymyślili że najlepiej to pobudować fabryki masek u nas w Polsce. Jak to się skończyło wszyscy wiemy: ceny masek poszybowały w kosmos,… Czytaj więcej »

Tobiasz
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Mocno przecenia Pan głos Polski i jego siłę w sprawie nakładania sankcji na Rosję. Akurat w Niemczech toczy się obecnie ostra debata dotycząca kierunku polityki energetycznej. Krótko mówiąc walczą ze sobą dwie frakcje – stopniowego zmniejszenia uzależnienia od surowców z Rosji i frakcja prorosyjska. Jej wypadkową jest właśnie taka dziwaczna polityka Scholza, który balansuje na linie czekając, która frakcja zwycięży. Ostatecznie jednak i tak będzie jakaś forma „normalizacji” stosunków z Rosją.

Tobiasz
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest rezygnacja ze wspierania Ukrainy przez zachód, jeśli wojna będzie się przedłużać. Europa potrzebuje tanich surowców energetycznych w dużych ilościach a w USA na przełomie roku są wybory. Biorąc pod uwagę denne poparcie dla Bidena, to wygrają w nich Republikanie, którzy są zwolennikami zakończenia konfliktu.

Tobiasz
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

W systemie wyborczym USA to niemożliwe 😉

Jacek
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Niejeden komentator sytuacji geopolitycznej przyznaje, że Rosji nic by nie przyszło z okupacji całego terytorium Ukrainy – uprzemysłowione wschodnie regiony czy dostęp do portów czarnomorskich to wymierne korzyści gospodarcze, ale ziemi rolnej chyba Putinowi nie brakuje. Dlatego przychylam się do tych opinii, które za cel inwazji mają trwałe uniemożliwienie wejścia Ukrainy do UE, a zwłaszcza NATO.
Rosja, jak pokazuje praktyka nie musi sięgać po środki militarne, by zdewastować polską gospodarkę.

Tobiasz
24 dni temu
Reply to  Jacek

Nikt nigdy nie przyjmie Ukrainy do NATO, ponieważ to państwo jest w regularnym konflikcie zbrojnym z innym państwem. A członkostwo Ukrainy w UE jest jeszcze mniej prawdopodobne, ponieważ kraje starej UE nie zgodzą się na przyjęcie tego państwa z przyczyn gospodarczych (trzeba by łożyć kasę na rozwój Ukrainy) i politycznych (nowy członek ma sporą populację ludności a to ma wpływ na niektóre głosowania, co wzmocniłoby flankę wschodnią w UE).

Anonimowo
23 dni temu
Reply to  Pawceluto

Co do sankcji i ich bolesności dla nas i dla ruskich, może zamiast nakładać dziurawe jak sito i pełne furtek sankcje, które ruskich coś tam bolą, coś tam kosztują, ale generalnie dają im czas na reakcję i odgryzanie się zachodowi, należało by ich raz a dobrze odciąć i maksymalnie sparaliżować, i być może faktycznie wpłynąć na szybkie zakończenie wojny. Zima coraz bliżej, a można było ich już cztery miesiące za nabiał ściskać. Pewnie by się zrobił bałagan, ale i tak będzie, a ciepła cześć roku przelatuje nam przez palce.

Alan
24 dni temu

Na to wygląda, że zgodnie z art. 2 pkt 5 projektu ustawy o dodatku węglowym 3000 nie przysługuje tym co kupili węgiel w sklepie pgg. Chociaż jeśli pod jednym adresem zamieszkują 2 gospodarstwa domowe i jedno kupiło węgiel, a drugie wystąpi po dodatek węglowy (tym bardziej jeśli na to gospodarstwo zgłoszone jest źródło ciepła)?

stef
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobno z tych deklaracji co trzeba było złożyć do końca czerwca, czyli kto czym pali.

Marek
23 dni temu
Reply to  Alan

Czy na pewno dodatek nie przysługuje tym co kupili węgiel w sklepie PGG? według art. 2 pkt 5 dodatek nie przysługuje osobie w gospodarstwie, na potrzeby którego zakupiono już paliwo stałe po CENIE i od PRZEDSIĘBIORCY o którym mowa w art 2. ust. 1 ustawy dnia 23 czerwca 2022 o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców (…). Dwa wyszczególnione słowa są w mojej ocenie kluczowe. Po pierwsze czy na pewno PGG jest takim przedsiębiorcą, po drugie przecież PGG sprzedaje również węgiel po cenie większej niż 996 (mowa o workowanym ekogroszku), po trzecie art ten (art 2. ust. 1 ustawy dnia 23… Czytaj więcej »

Marek
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Będę bardzo wdzięczny za informacje w tej sprawie

Roman
5 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, i jak to wygląda z punktu widzenia prawnego? Czy osoby, które kupiły węgiel w PGG mogą ubiegać się o dodatek węglowy?

Bogdan
2 dni temu
Reply to  Roman

Wg mnie mogą.Dlaczego, wyjaśniam w innym komentarzu.

Patryk
22 dni temu
Reply to  Marek

To u mnie ciekawa sytuacja będzie ponieważ kupowałem worki po 1025zł więc DROŻEJ niż te 996. Moja umiejętność czytania ze zrozumieniem mówi mi że mogę brać dopłatę.

Bogdan
2 dni temu
Reply to  Patryk

Aby nie dostać dodatku trzeba nie tylko kupić węgiel poniżej 996 złotych ale także od przedsiębiorcy,który dostał rekompensatę.Wątpie czy PGG brało udział w tym programie i dostawało rekompensaty.

callipso
24 dni temu

Panie Macieju co by robili ci biedni politycy jak by faktycznie konsekwentnie rozwiązywali kolejne problemy.. Pan chce im odebrać sens istnienia…. A tak można rozdać trochę kasy… pan wie jak to takiego polityka wewnętrzne motywuje do działania jak tak z rana rozda parę miliardów? On czuje, że coś zmienił, że ludziom się lepiej dzięki niemu żyje. To strasznie pobudza kreatywność… człowiek od razu tryska pomysłami… A poza tym to trzeba z głową rozdać bo jak to tak … no przecież rozkradną, to ktoś to musi pilnować przy rozdawaniu. A taki polityk, dobry człowiek, pamięta o ludziach, o rodzinie… A tu… Czytaj więcej »

callipso
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak myślę, że my jako Polska wchodzimy na nowy poziom. Wcześniej były miernoty ale my teraz robimy poziom ekspert… miernoty w grupach rodzinnych. Ministerstwa obajtków, sasinów, ziobrów. To są najlepsze praktyki katolickie prosto ze średniowiecznego Watykanu. Papieżem z ojca na syna…. W zasadzie to czekam na pasowania rycerskie. To by była piękna ceremonia… najlepsza Polska tradycja… Wraz z teką ministra od naszego prezydenta hobbysty taki Obajtek czy Ziobro wjeżdżając na białym koniu do pałacu otrzymuje ostrogi rycerskie, herb i nadane mu ziemie…. Z tymi co nic nie muszą to pracodawcy teraz się zastanawiają co zrobić… Jak jeszcze pokolenie Z się… Czytaj więcej »

Tobiasz
24 dni temu

Nie da się wymyślić rozsądnego planu pomocy dla ogrzewających węglem, skoro tego węgla fizycznie nie ma i do jesieni nie będzie. Jak powiedział jeden z ekonomistów problem rządu polega na tym, że węgla nie da się tak po prostu wydrukować w przeciwieństwie do pieniędzy. Natomiast przyszłościowo można by stworzyć system redystrybucji bonów na węgiel przez ośrodki pomocy społecznej (czyli zaangażować samorządy). Rząd rzuca kasę z helikoptera, bo zaczyna tracić poparcie i tak jest po prostu łatwiej stwarzać pozory podejmowania działań osłonowych. Zaczyna już do nich docierać, że embargiem na rosyjski węgiel przypieczętowali sobie porażkę w następnych wyborach. Co z tego,… Czytaj więcej »

Tobiasz
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego rząd był przewidujący i te 3000 zł można będzie wydać na co się chce, przy najmniej tak wynika z pierwotnej treści ustawy. A do jesieni węgla na pewno nie będzie: Australia miała problemy z wydobyciem ze względu na powodzie, węgiel z Indonezji to kot w worku, RPA nie ma dostępnego wolumenu, Rosja nie puści węgla z Kazachstanu przez swoje terytorium, co zapowiedziała oficjalnie, realnie pozostaje więc w zasadzie tylko Kolumbia. Już teraz statki czekają na rozładunek. Dotychczas importowaliśmy węgiel koleją, a mniejszą część wolumenu statkami. Maksymalna przepustowość polskich portów to około 8 mln rocznie. Przez pół roku 2022 polskie… Czytaj więcej »

Jacek
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak były kartki to przerabialiśmy coś podobnego – tylko zamiast Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nastała IV Kaczpospolita Ludowa.
Jeszcze trochę i węgiel będzie na czarnym rynku. Ileż to sukcesów będzie mógł ogłosić minster Zero, gdy szmuglerów, przemytników i paserów będą przed kamerami kajdankować..
I jeszcze trzeba koniecznie sprawdzić, czy źli Niemcy nie wywożą z Polski węgla do swoich elektrowni.
Są ludzie, którzy w to wszystko uwierzą, bo przecież wiadomo, że pełno jest takich, „co chcą żeby było tak jak było”.

Krzysztof M.
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Eh bien, dodam swój komentarz. W maju kupiłem grzejniki el. z programatorami tygodniowymi. Mam dwie taryfy i umowę do końca lutego. Te 3 tys. to optymalne rozwiązanie w tej sytuacji. Mam też kilka m. suchego drewna załatwionego po darmosze-pocięcie i wrzut do pieca od marca to moja praca. Te zagadnienia realizowałem od kwietnia, bo nie wierzyłem, że rząd RP cokolwiek będzie wstanie załatwić. Pieniądze i tak wrócą do budżetu- przy cenie węgla 3,5-4 tys. vat i akcyza nadrobią. Ludziska będą szczęśliwe, że dzięki dopłacie taniej kupili. Wg badań naukowców 95% ludzi to funkcjonalni idioci więc nie ma sensu się denerwować… Czytaj więcej »

Bogdanow
23 dni temu
Reply to  Tobiasz

Zamiast węgla można kupić porządny śpiwór i tak się ratować itd.

Marcin
24 dni temu

Wymieniłem w deklaracji kocioł bezklasowy jako zainstalowany i nieużytkowany bo mam pompę ciepła. Ale teraz zmienię deklaracje. Kocioł bezklasowy jako użytkowany. I przytulę 3000 pln. W moim województwie nie ma jeszcze zakazu używania kopciuchów. Co nie zmienia faktu że w ten sposób pokryje wydatki na prąd do pompy bo smrodzić nie będę i węgla za to nie kupię. Bardziej bezsensownego dawania pieniędzy jeszcze PiS nie wymyślił. Tylko kozy w domach instalować i szukać kopciuchów na zło.owiskach

Aleks
24 dni temu

„3000 zł dopłaty dla każdego, kto zarejestrował w specjalnej państwowej ewidencji jako główne źródło ogrzewania: kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnię, kuchnię węglową lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane węglem kamiennym, brykietem lub peletem. ”

w artykule brakuje waznej informacji – czy dodatek uzyskuje sie na zrodlo ciepla w lokalu mieszkalnym czy rowniez/albo w gospodarczym ? Sklada sie deklaracje na poszczegolne obiekty – jedna deklaracja jest na mieszkalne, druga na niemieszkalne… Ja np.w gospodarczym (altanie) mam ogrzewanie c.o. – koze…czy tez moge sie starac o 3.000 zł dodatku?

Paweł
24 dni temu

Po szóste: Dopłata może spowodować wzrost ceny węgla.

Marek
24 dni temu

Gdzie można kupić węgiel w cenie „1600-2000 zł za tonę”?

Obywatel
24 dni temu

A ja się pytam dlaczego mają zostać obięci dopłatą 3000 zł gospodarstwa co już nabyły węgiel po okazyjnej cenie na sklepie PGG? Następne pytanie skąd składy węgla mają węgiel na stanie ? Wiadomo z kopalń PGG! To dlaczego rząd tego nie zablokuje skoro nie chcieli współpracować…? Klient nie może kupię po opazyjnej cenie a oni pasożytują i karzą sobie płacić 3 razy drożej!

Obywatel
24 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeszcze nie ma ustawy….

Wiesław.
24 dni temu

To jest gorący tema. Mam piec kaflowy jeszcze w uzytkowaniu. Ale poprzednią zimę ogrzewalem piecem na wegiel i elektrycznie . dwa konwektory. Nie otrzymalem zadnej rekompensaty do energii elektrycznej i zadnej zlotowki za wegiel. Dlaczego bo przekraczalem sumę dochodu . Była i jest 2100 zl. Zarabiam na rękę 2 500 i już pozamiatane. Ani zlotowki nie otrzymalem. Zaden bogacz ze mnie. Teraz najnizsza krajowa jest podniesiona a do doplaty nadal2100. A już jak wezmie się do tego weryfikowania komu ile Urząd Skarbowy to bedziw tragedia wogole. Poco taki pomysl. Jeszcze Urzad Skarbowy w Polsce niw rozdawal pieniedzy. Oby po ludzki… Czytaj więcej »

M.Z.
24 dni temu

A Unia, w sensie niemcy mają solidarność w „czterech literach” i robią co chcą!
Dalej kręcą biznesy i finansują zbrodniarzy!
Kupują gaz, ropę i węgiel od ruskich morderców nie przejmując się niczym!
A żeby było miło to jeszcze szantażują nas i blokują wszelkie unijne finanse dla Polski!!!
Niemcy i rosja to bardzo podobne, a wręcz takie same narody!
ZBRODNICZE!!!

Bogdanow
23 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Niemcy mają problem z przekonaniem o swojej wyższości. To cały czas powraca, teraz w wersji że są najmilsi, najbardziej ekologiczni i pacyfistyczni i antyjądrowi.

Krzysztof
24 dni temu

Dochód może być kryterium udzielania pomocy pod warunkiem że wszyscy będą mieć to udokumentowane w 100 %. Drugi problem to nadmetraż. Jeśli ktoś samotnie zamieszkuje na zbyt dużej powierzchni, to przy obecnych kosztach utrzymania zacznie się zastanawiać czy nie zamienić na mniejsze.

Pietrek
24 dni temu

Co to za artykuł. Podburza na siebie właścicieli różnych źródeł ciepła żeby sobie do gardeł skakali.Czytac się tego nie da.

Iza
23 dni temu

O zabolało że ktoś dostanie a Pan w bloku mieszka i nie dostanie ? A 500+ pań jakoś nie krytykuje choć też kryteriów różnicujących tam nie ma. Program ma sens tylko żeby o nim pisać coś trzeba wiedzieć o sytuacji. Te 3,5 mln mogą zamarznąć bo to debile są i wydadzą na wódkę. Dziwne ze do tej pory przeżyli…

Tomasz
23 dni temu

Tona węgla za 1600-1800 a gdzie można wiedzieć? Chyba nie o kopalni piszesz , bo niby jak 3500000 domów ma kupić w kopalni?

Tomasz
23 dni temu

Kolejne: jak 3000 ma zniechęcić wymianę źródła jak pozostałe są albo równie drogie albo niesamowicie drogie na start lub nieopłacalne ze względów konserwacji i przymusowej wymiany elementów co kilka lat?

Jan
23 dni temu

Piec powodów dla , których nie warto tego czytać. Po prostu artykuł tendencyjny, fakty naciągane pod tezę, że rząd jest zły, brak wiedzy autora o naukach społecznych, żonglowanie danymi pod tezy i wreszcie kończąc autor jest za stwierdzenie – ,,pinieńdzy nie ma…,,. Słyszeliśmy już to z ust ministra Rostka. Wyjechał z Polski po dwóch latach urzędowania bogatszy o 10 mln wg oświadczeń majątkowych. Czyli pieniądze były ale dla niektórych. Proszę się nie martwić co zrobią ludzie z 3000 tys zł. Tak samo nie martwić się co zrobią rodzice z 500 zł. Społeczeństwo wie dobrze na co przeznaczyć pieniądze a dziennikarze……wiedza… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!