29 września 2025

Dlaczego w racie kredytowej jest tak mało kapitału i trzeba oddać dwa razy więcej, niż się pożyczyło? Jest proste rozwiązanie, by… oddać znacznie mniej

Dlaczego w racie kredytowej jest tak mało kapitału i trzeba oddać dwa razy więcej, niż się pożyczyło? Jest proste rozwiązanie, by… oddać znacznie mniej

Co najbardziej frustruje klientów spłacających kredyty hipoteczne? Okazuje się, że niekoniecznie wysokość samej raty, ale głównie to, że tak mało kapitału w tej racie się mieści. I to niestety jest prawda. W najbardziej popularnym systemie spłaty rat na początku spłacane są głównie odsetki, a kapitał maleje powoli. I efekt jest taki, że oddać trzeba – przez 20–30 lat – dwa, trzy razy więcej, niż się pożyczyło. Dlaczego tak jest? Czy faktycznie bankierzy specjalnie tak to wymyślili? A może to „tylko” matematyka?

Niejeden kredytobiorca, widząc harmonogram spłaty kredytu, w którym rata składa się z np. 300 zł kapitału i 2800 zł odsetek, pomyśli pewnie, że kredyty to czysta lichwa i że „powinni tego zabronić”. I że to specjalnie tak jest zrobione, żeby spłata kredytu trwała jak najdłużej (im mniej kapitału się spłaca, tym dłużej spłata potrwa – to żadna tajemnica). Warto przyjrzeć się tematowi na zimno, bez zbędnych emocji. To wszystko można wyliczyć.

Zobacz również:

Od czego zależy rata kredytowa?

Na początku kilka podstawowych informacji. Wysokość raty kredytowej zależy od następujących parametrów: kwoty kredytu, oprocentowania, okresu kredytowania oraz sposobu spłaty. A od czego zależy to, ile kapitału jest w racie? Dokładnie od tych samych parametrów. Aby nie pisać na sucho, posłużę się przykładem.

Załóżmy, że mamy „na stole” kredyt w wysokości 300 000 zł, z okresem kredytowania 25 lat, oprocentowanie 7% w skali roku. W takiej opcji rata kapitałowo-odsetkowa wyniesie 2120 zł (gdy wybierzemy system rat stałych, czyli annuitetowych) lub 2750 zł (gdy wybierzemy stałe spłaty kapitału, czyli system rat malejących). W tym drugim przypadku każda kolejna rata będzie niższa.

A zatem dla wysokości tej części raty, która zmniejsza kapitał do spłaty, istotne jest, czy klient wybierze spłatę w ratach równych (annuitetowych) czy malejących. Ma to wpływ zarówno na wysokość bieżącej raty (i jej strukturę), jak również na całkowity koszt odsetkowy.

Raty malejące są bardzo rzadko wybierane przez klientów, ale są najbardziej naturalne. Pożyczasz 300 000 zł na 300 miesięcy. A zatem w każdym miesiącu oddajesz 1000 zł kapitału plus odsetki od pozostałego do spłaty kapitału. W pierwszym miesiącu odsetki są liczone od 300 000 zł, w kolejnym od 299 000 zł, następnie od 298 000 zł i tak dalej. W każdym kolejnym miesiącu masz o 1000 zł kapitału do spłaty mniej. Coraz mniej kapitału oznacza coraz mniej odsetek do oddania w kolejnych ratach. W naszym przykładzie zaczynają się od 1750 zł, a w każdym kolejnym miesiącu maleją o 6 zł.

Jeżeli nie będzie nadpłat, wakacji kredytowych i innych niespodzianek, ani – to ważne – zmiany oprocentowania, to po 25 latach oddasz do banku pożyczone 300 000 zł oraz koszt odsetek, który wyniesie łącznie 263 375 zł, średnio ok. 878 zł odsetek miesięcznie. Czy mało czy dużo, to już inna kwestia, ale do tego jeszcze wrócę.

Raty równe czy malejące? Dlaczego tak mało kapitału w racie?

Minusem rat malejących (i powodem, który sprawia, że bardzo niewielu klientów taki system spłat wybiera) jest to, że zdolność kredytową liczy się w stosunku do pierwszej, pełnej raty kapitałowo-odsetkowej. W omawianym przypadku w odniesieniu do 2750 zł. A więc ta zdolność kredytowa będzie mniejsza niż w przypadku wyboru systemu rat annuitetowych (wtedy zdolność kredytowa jest liczona dla raty 2120 zł).

Zatem raty malejące są dobrym pomysłem przede wszystkim dla osób, które mają duży wkład własny lub wysokie dochody i ich maksymalna zdolność kredytowa jest znacznie wyższa od wartości pieniędzy, które chcą pożyczyć z banku. I drugi minus: na początku rata wynosi aż 2750 zł. I maleje w tempie stosunkowo niewielkim, o ok. 6 zł miesięcznie. Ostatnia wyniesie jednak tylko ok. 1006 zł.

Klientom-kredytobiorcom taki rozrzut rat się może nie podobać, poza tym, jeśli ktoś potrzebuje kredytu na zakup mieszkania, przeważnie nie leży na pieniądzach. A mieszkanie trzeba często wykończyć lub wyremontować (nie zawsze kupuje się mieszkanie pod klucz). Zatem sytuacja, w której na początku trzeba płacić o kilkaset złotych wyższą ratę, nie każdemu się podoba. I dlatego większość ludzi wybiera raty annuitetowe.

Raty stałe (annuitetowe) są równe, gdyż są uśrednione. Pierwsza taka rata wyniesie w omawianym przykładzie 2120 zł, czyli jest dużo niższa od raty malejącej. Wspaniale, prawda? Jest tylko jedno „ale”. W takiej racie nie ma 1000 zł kapitału (jak w pierwszej racie spłaty w systemie rat malejących). Jest go jedynie 370 zł, a kwota odsetek za to jest taka sama – 1750 zł.

Każda rata jest taka sama i coraz więcej jest w niej kapitału, a coraz mniej odsetek. Proporcje kapitału i odsetek się zmieniają. Kredytobiorca spłaca mniej kapitału w racie, a zatem kredyt spłaca wolniej i dlatego odsetek do zapłacenia jest finalnie więcej. W naszym przypadku łącznie będzie to 336 101 zł odsetek. Średnio w racie będzie to 1120 zł odsetek. Dla porównania w przypadku spłaty w ratach malejących szacunkowy koszt odsetkowy wyniesie 263 375 zł, a średnio w racie będzie się mieściło 878 zł odsetek.

Jak spłacać kredyt? I dlaczego mam oddać dwa razy więcej?

W każdym banku, który oferuje kredyty hipoteczne, można wybrać spłatę w ratach malejących lub równych. To klient decyduje, którą chce wybrać opcję. Ale dlaczego ponad 99% wnioskujących wybiera raty równe (czyli te finalnie droższe i „gorsze”)? W przypadku rat równych mają po prostu wyższą zdolność kredytową. Poza tym chcą mieć w miarę równe raty, a nie chcą sytuacji, w której na początku muszą oddawać bankowi najwięcej pieniędzy. Zwykle są wtedy ważniejsze wydatki, więc jak można płacić mniej, to dlaczego wpłacać więcej?

Czy raty równe to taki zły pomysł? Niekoniecznie. Można mieć raty równe i zapłacić za kredyt podobne odsetki jak przy spłacie w ratach malejących. Jaki to sposób? Wystarczy robić regularne nadpłaty. Można wpłacać albo często mniejsze kwoty (i obniżać kolejne raty) albo większe raz na jakiś czas i skracać okres kredytowania. Jedno i drugie rozwiązanie jest dobre i pozwala zaoszczędzić na koszcie kredytu.

Skupmy się na dwóch parametrach: oprocentowaniu oraz okresie kredytowania. To, co pożyczyliśmy, musimy bankowi oddać. Kwestia jest tylko taka, jaki będzie tego koszt. I czy koszt, który ponosimy, można uznać za lichwę. I aby nie komplikować: do obliczeń przyjmę spłatę w ratach równych, czyli opcji najczęściej wybieranej. 300 000 zł na 25 lat, przy oprocentowaniu 7% oznaczają koszt szacunkowo ponad 336 000 zł samych odsetek. Pomijam inne koszty m.in. prowizje, ubezpieczenia, koszt prowadzenia konta. Te 336 000 zł to… drugie tyle, ile pożyczamy.

Ten koszt odsetkowy wynika z długiego okresu kredytowania. Ten sam kredyt – 300 000 zł – na 15 lat oznacza jedynie ok. 185 000 zł odsetek. Rata wyniesie wówczas 2700 zł, a nie 2120 zł. Dlatego zwykle klienci wybierają jednak dłuższy okres kredytowania i robią nadpłaty według własnych możliwości. Pamiętaj, jeżeli weźmiesz kredyt na 25 lat, to możesz go spłacić w 20 lat, w dekadę czy nawet 5 lat. Bank nie może tego zabronić!

Trudniej jest w drugą stronę. Jeżeli bierzesz kredyt na 10–15 lat to nie możesz go spłacać w 20–30 lat. Na takie wydłużenie okresu kredytowania bank musiałby się zgodzić i z pewnością miałby przy okazji wiele pytań. Optymalny (wg KNF) okres kredytowania to 25 lat. Przy tym okresie (pomijam wiek kredytobiorców) zdolność kredytowa wychodzi najwyższa. Nawet jeżeli wnioskujesz o kredyt na 30–35 lat (są takie oferty), to zdolność kredytowa nie będzie wyższa niż dla 25 lat pomimo tego, że raty są niższe.

Ale nie popadaj w skrajność i nie wydłużaj do maksimum okresu kredytowania. Z przykładu wynika, że odsetki (raty równe) na 25 lat to 336 101 zł, a rata – 2120 zł. Jeżeli natomiast kredyt będzie na 35 lat, to rata co prawda spadnie do 1916 zł (czyli o ok. 200 zł), ale koszt odsetkowy wzrośnie do ok. 505 000 zł (aż o 169 000 zł). Kto chce mieć niższe raty, sumarycznie zapłaci więcej. To nie lichwa, to matematyka.

Mało kapitału w racie? Wartość pieniądza w czasie ma znaczenie

Jest to kluczowe w kontekście tego, ile trzeba do banku oddać. Pomyśl, ile zarabiałaś, zarabiałeś 5 lat temu lub 10 lat temu. I ile możesz zarabiać za 5 lat lub za 10 lat. Ile 10 lat temu kosztowały nieruchomości, a ile kosztują teraz? Jeżeli zamiast 300 000 zł masz oddać łącznie przez 25 lat około 636 000 zł, to czy to będzie dużo? Widzisz, jaką masz dynamikę wzrostu dochodu (nawet w kontekście minimalnego wynagrodzenia). Widzisz, jak wzrasta wartość nieruchomości. A rata wciąż może szacunkowo wynieść 2120 zł (choć oczywiście oprocentowanie się zmieni).

Jeszcze kilka lat temu w mojej okolicy nowe kawalerki „pod klucz” z miejscem postojowym kosztowały ok. 150 000 zł. Obecnie te same, ale używane kosztują nieco ponad 400 000 zł. A zatem czy ci, którzy wzięli kredyty na ich zakup, są stratni, choć spłacili prawdopodobnie dwa razy tyle, ile pożyczyli? Nie patrz zatem teraz na to, że w ciągu 25–30 lat oddasz do banku więcej odsetek, niż wynosi kapitał kredytu. Zwróć uwagę na wartość nieruchomości, siłę nabywczą pieniądza oraz wartość pieniądza w czasie.

Jeśli chcesz, żebym poradził Ci w sprawie kredytu, znajdziesz mnie pod e-mailem kontakt@subiektywnieofinansach.pl albo tutaj.

TO TEŻ CIEKAWE, PRZECZYTAJ:

kredyt na ponad 100 lat

kredyt ze stałą czy zmienną stopą który wybrać

nadpłacanie kredytu

czy kredyty hipoteczne bankom się nie opłacają

rekordowa zdolność kredytowa

——————————-

SPRAWDŹ NASZE RANKINGI BANKÓW:

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

——————————-

CZYTAJ, TO TEŻ CIEKAWE: 

WIBOR kluczem

co zrobić z oszczędnościami

listy zastawne pko banku hipotecznego

——————————-

ZOBACZ NAJNOWSZE RANKINGI:

Ranking lokat długoterminowych

Obligacje EDO

——————————

zdjęcie tytułowe: królestwo_nauki/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
62 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Alf/red/
6 miesięcy temu

To matematyka, i można prościej: jeśli masz kredyt – jak w tekście – na 300 tysięcy, na 7% rocznie, to odsetki miesięczne muszą być 300000*7%/12 = 1750 zł. To chyba oczywiste. Jeśli ratę ustalimy na 1800 złotych, to oczywiste, że odsetki nadal będą 1750, więc w tej racie „zmieści się” spłaty kapitału tylko 50. Lichwa? Nie, matematyka. Ustalmy wyższą ratę, to będzie większa spłata kapitału. Przypominam, jeśli jest taki kredyt i taki procent, to odsetki muszą być 1750 zł. Chcesz mniejszych odsetek? Nadpłacaj kapitał. PS dla młodszych czytelników – były kredyty Alicja (bank PKO BP), które przy odsetkach 1750 mogły… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

Alicja, ach Alicja… Miałem to to. Półtora roku trwało zanim się zorientowałem, że trzeba wiać 😉

Karol
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlaczego trzeba było wiać?

W tym powyższym przykładzie jak masz odsetki 1750 zł to ustawiasz ratę kredytu nie na poziomie 1700, nie na poziomie 1500 tylko na poziomie 3500 zł i splacasz kredyt tak jak każdy normalny ktedyt z n-letnim okresem spłaty.

Pytanie od laika finansów z tamtych czasów, ktory nie dał rady znaleźć zapisów unowy w internecie: Czym różniła sie Alicja od „zwykłego” kredytu z takim samym kapitałem i takim samym efektywnym oprocentowaniem w sytuacji gdy w obu produktach była ustawiona rata odpowiednio wyższą od części odsetkowej tak aby spłacić kredyt w n-lat?

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Karol

Kiedyś były wyższe stopy procentowe, więc nie spłacana część odsetek była wliczana w kapitał i powodowała, że kredyt rósł w dość szybkim tempie. Stopy procentowe były wtedy na poziomie kilkunastu procent w skali roku…

Aleks
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

bo Alicja to byl kredyt lichwiarski,a wrecz przestepczy, gdyz juz wowczas prawo zabranialo liczenia odsetek od odsetek … a bank sobie to liczyl …

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Aleks

De facto liczył, bo odsetki dopisywał do kapitału

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

Moglibyśmy tez ustalić rate na 1750 i będziemy spłacać same odsetki czyli poniekąd wynajmować mieszkanie od banku

Wojtek
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

Ale to już by nie był kredyt, bo nie miałby daty końca

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Wojtek

Kredyt odnawialny de facto też może być bez końca 😉

Zbyszek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ale życie nie jest odnawialne :-)… w wieku 60-65 lat nadal kredyt w tej samej wysokości i niezmienna rata? koszmar

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Koszmar jak koszmar. Jeśli to jest nieruchomość w świetnym miejscu i spadkobiercy braliby w ciemno razem z tym kredytem to oznacza, że poprzednie pokolenie mieszka tylko za odsetki, a kolejne przejmuje majątek z długiem.

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I odeazu spadkobiercy sprzedają takie mieszkanie spłacają kredyt I maja kupkę kasy na start.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

Albo mieszkają i przekazują kredyt kolejnemu pokoleniu. Trochę jak państwo nasz dług budżetowy 😉

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Spezedaz mieszkania i wyprowadzka do Hiszpanii albo Okinawa?
Kanadyjczycy i amerykanie tak robią.
Wartosc domu w 25 lat x3.
Sprzedajesz dom i sie wyprowadzasz do ciepłych tanich miejsc. Obecnie królują Wietnam i Filipiny.

Alf/red/
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kredyt odnawialny de facto nie jest kredytem głównie dlatego, że kredyt w świetle prawa bankowego musi mieć opisany w umowie cel udzielenia.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

Czyli kilka milionów debetów na kontach jest nielegalnych? A to Pan teraz odkrył aferę 😉

Alf/red/
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale jak to nielegalnych? Formalnie to one są pożyczkami. A my tylko siłą rozpędu mówimy „linia kredytowa”, „kredyt w koncie” itp. Podobnie jak „ścieżka rowerowa” formalnie nie istnieje w przepisach od kilkunastu lat. Albo „mieszkanie inwestycyjne”, które najczęściej nie jest mieszkaniem.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

Pożyczka jak pożyczka, ale odnawialna. No, ale jak to jest nielegalne to czekam aż ktoś tego zabroni. A w ślad za tym kart kredytowych i odroczonych płatności, bo to też można rolować w nieskończoność 😉

Rafał
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

Trzeba pamiętać, że tyle odsetek jest tylko w pierwszej razie. W drugiej jest już ciut mniej.

RafałX
6 miesięcy temu

W bankach powinny być dostępne tylko kredyty o stałej racie kapitałowej.

Ile procent społeczeństwa jest w stanie ogarnąć ten wzór?

R = A * (w * (1 + w)^n) / ((1 + w)^n – 1), gdzie: R to wysokość raty, A to kwota kredytu (kapitał), w to miesięczna stopa procentowa (stopa roczna podzielona przez 12), a n to liczba wszystkich rat.

Reasumując #NabciNaAnnunitet

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Albo powinno być tak, że zanim ktoś weźmie kredyt o racie annuitetowej to musi ją wyliczyć z tego wzoru. Taki „kredytowy MIFiD” 😉

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Spokojnie, jak spada WIBOR, to część kapitałowa w racie wzrasta.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Tyż prowda

PawełS
6 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Sam jesteś nabity. Najlepiej, żeby nic nie było dostępne, wtedy będzie bezpiecznie… Samochody też skasujemy, bo większość ludzi nie ogarnia przepisów… Osobiście mam raty równe i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Co więcej, parę razy tutaj w komentarzach pokazywałem, dlaczego ten model jest bezpieczniejszy. I – przy zachowaniu dyscypliny, czyli regularnych nadpłat, o czym napomknął autor – nie będzie droższy. Mało tego – z punktu widzenia matematyki byłoby możliwe skonstruowanie raty rosnącej (przy zachowaniu oprocentowania) – co prawda wychodziłaby ona (przy braku nadpłat) jeszcze drożej, niż annuitet, ale byłaby dopasowana do naturalnego „rytmu” życia – bo, o czym wspomniał… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba wiedzieć do czego służy i jak używać…

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Super, że jesteś świadomym posiadaczem kredytu, ale raczej jesteś w mniejszości. Mi osobiście inżynieria finansową nie jest obca, ale bardzo wielu ludzi nie rozumie dlaczego np 20% raty to kapitał, albo dlaczego stale raty rosną i to rosną odsetki.

Nie jest to produkt intuicyjny i do tego się odniosłem.

Ja osobiście miałem kredyt w ratach równych kapitałowych i go nadplacalem. Oczywiście tak samo można zrobić z kredytami z rata równą i faktycznie nie będzie dużej różnicy, ale jeśli nic nie nadplacasz to koszty są zdecydowanie wyższe.

PawełS
6 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Ale spójrz na rzeczy, które Cię otaczają – jedziesz do pracy samochodem, nawigujesz się przez GPS. Potem w pracy siadasz do laptopa, łączysz się z Internetem poprzez protokoły używające SSH i odpalasz piękne strony oparte na dynamicznych treściach, z transmisją asynchroniczną… żeby kupić bitcoina opartego na blockchainie 😁 Chcesz mi powiedzieć, że otaczający nas świat jest intuicyjny? I niestety raty malejące są dla ludzi taką samą czarną magią jak równe. Uwierz mi, wiem, co mówię, bo się tym zajmuję – dla wielu osób problemem jest tabliczka mnożenia, więc policzenie raty równej jest tak samo trudne, jak malejącej… I tak samo… Czytaj więcej »

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Potrójna całka- miodzio 🙂 masz rację tabliczka mnożenia wielu przerasta.
Nie ma wątpliwości, że brak edukacji to ogromny problem i nie bardzo jest u rządzących chęć, aby to zmienić.

Karol
6 miesięcy temu
Reply to  PawełS

Dokładnie rata malejąca ma do siebie to że najpierw jest wysoka, potem jest niska. Moje doswiadczenie jak brałem kredyt (z ratą równa zawsze bo na bk2% się nie łapałem) jest taki, że tuż po wzięciu kredytu nie masz pieniędzy i rata była dla mnie relatywnie wysoka (na przykład wciąż dużo wydatków związanych z nowym mieszkaniem), a po kilku latach aytuacja finansowa się stabilizuje, inflacja podwyżki robią to że rata staje się relatywnie niższa – tańsza względem swoich możliwości. Więc rata malejąca dla mnie jest o tyle zła, że udtawia najwyższą spłatę tam gdzie najtrudniej mi spłacać dużo, z punktu widzenia… Czytaj więcej »

Last edited 6 miesięcy temu by Karol
Karol
6 miesięcy temu
Reply to  RafałX

RafalX nie musisz ogarniać wzoru który w zwartej formie sumuje szereg geometryczny. Wystarczy Excel gdzie dużo prostszymi wzorami wyznaczysz wobie ratę miesiąc po miesiącu. To nie jest trudne. Zresztą nawet to nie jest potrzebne, bo przy ratach równych można jeszcze prościej. Załóżmy, że chcesz wziąć 480 tys kredytu na 10 lat. Od banku dostajesz ratę: 5426 zł miesięcznie. To ile w tym jest odsetek założone?. Liczysz 480000/(10*12) = 4000 zł. Czyli 1426 zł z twojej raty średnio miesięcznie idzie na odsetki (zakładając ze stopa oprocentowania się nie zmieni itd.). 1426*10*12 = 171112 zł odsetek w całym okresie kredytowania. Wiec niepotrzebnie… Czytaj więcej »

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  Karol

Ja nie mam absolutnie problemy z policzeniem sobie raty 🙂 Raczej żaden wzór nie jest w stanie mnie zaskoczyć.

Przecież ta forma spłaty, nie powstała po to, aby dobrze zrobić klientowi 🙂

Pepe
6 miesięcy temu

Odsetki bolą wiadomo ale ja to sobie tłumaczę tak: kredyt mam na 7%, inflacja obecnie 3% a więc realnie kredyt kosztuje mnie 4% w skali roku a to już brzmi lepiej. Dodajmy do tego wzrost cen nieruchomości który jest średniorocznie wyższy niż te 7% a więc wychodzi na to że kredyt hipoteczny to nic innego jak kredyt inwestycyjny na aktywo które rośnie na wartości w czasie i to rośnie więcej niż koszt tego kredytu. To aktywo dodatkowo spełnia bardzo ważną funkcję – zapewnia mi dach nad głową i to na swoim co jest większym komfortem niż wynajem. Bez kredytu nie… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Pepe

To myślenie jest prawidłowe (kredyt się dewaluuje, także w odniesieniu do zarobków), ale nie zakładałbym wzrostu cen nieruchomości powyżej inflacji w kolejnych np. 20 latach.

Luigi
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozumiem to z punktu widzenia matematycznego.

Emocjonalnie jest ciężej to przyjąć bo emocje.
Zależy od podejścia do posiadania długu.

Jest jeszcze jeden szkopuł, istotniejszy – płace nie mogą rosnąć w nieskończoność.

W związku z tym wg mnie to co Panowie piszecie, o ile jest słuszne na papierze, tak z biegiem lat wg mnie istnieje scenariusz gdzie pensje się zatrzymają, inflacja może rosnąć, rosnąć mogą raty (poprzez wzrost stóp procentowych).

W związku z tym urośnie udział raty w naszym budżecie, jednocześnie zmniejszy się ilość kapitału w racie.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Luigi

Może tak się zdarzyć. W Polsce rzeczywiście zdarzało się rzadko, ale nie można tej sytuacji wykluczyć…

Aleks
6 miesięcy temu
Reply to  Pepe

dodaj do tego zanizone stopy % NBP -> gdy inflacja wynosila 18% to stopa % wynosila az 5,75…

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Z tego punktu widzenia dzisiaj stopy NBP są „zawyżone”: inflacja 3%, stopy 4,75% 😉

Piotr Ka
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No tak, tylko zeby nadgonic utrate wartosci pieniadza spowodowana przez te maksymalne realnie ujemne (18%-5.75%) stopy procentowe, to obecna sytuacja (stopy realnie dodatnie) utrzymywac musialaby sie dobrych kilka lat. A to i tak w duzej mierze wszystko dzieki tanszej ropie, bo zywnosc jak drozala tak dalej drozeje.

Tak sie oczywiscie nie stanie, bo pieniadze ukradzione tym kolejnym podatkiem (inflacja) w efekcie rozwadniaja rzadowy dlug (jak i kazdy inny zreszta).

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Piotr Ka

Zgadza się. A to, że żywność drożeje szybciej niż ogólnie inflacja spowoduje, że nie odrobimy strat z czasów wysokiej inflacji (chyba, że ktoś inwestował)

Marek
6 miesięcy temu

Jeżeli był rzeczywiście taki wzrost powiedzmy w ciągu 5 lat z 150 tyś. do 450 tyś. to wartość nieruchomości szybciej rosła niż suma wpłacanych odsetek i kapitału czyli wnioski autora są niepoprawne

Piotr
6 miesięcy temu

Ja to widzę tak:
– odsetki zależą wyłącznie od 2 czynników: oprocentowania i pozostałej kwoty do spłaty
– kapitał w racie to nic innego jak minimum ile muszę spłacać, zawsze mogę nadpłacić więcej kiedy chce

Zatem kredyt ze stałą ratą i długim okresem spłaty nie jest gorszy ani droższy, jest bardziej elastyczny.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Bardzo ciekawe ujęcie kredytu. Takie „szwedzkie”, gdzie mają kredyty na 100 lat. Można spojrzeć inaczej: rolujemy kapitał w nieskończoność i spłacamy tylko odsetki. To jest nota bene pomysł JLL na tani najem, finansowany obligacjami wieczystymi

Piotr
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie do końca to mam na myśli, to że jest możliwość, nie znaczy, że mam taki zamiar. Mogę np. jednorazowo spłacić i 100000, ale bez zobowiązywania się do kolejnych dużych spłat w bliskim czasie. Po takiej napłacie bez skrócenia okresu, kapitał w racie nawet się zmniejsza, zachowując proporcję do odsetek.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Pytanie czy nadpłacanie bez skracania bardziej się opłaca od lokowania tych pieniędzy w jakichś obligacjach.

Gregory
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dokładnie. Uważam, że lepiej mieć jednocześnie dług i aktywa niż nie mieć długu i oszczędności

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Pełna zgoda. Ja też tak uważam. Zdrowiej i bezpieczniej, nawet jeśli nie taniej

Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To zależy wyłącznie od proporcji oprocentowania obligacji/lokaty vs kredytu, skracanie nie ma nic do rzeczy. Odsetki po nadpłacie są liczone od niższego kapitału, a ewentualne skrócenie wyznacza tylko wymaganą kwotę kapitału którą nadal trzeba spłacać co miesiąc. Dla większości osób racjonalne byłoby utrzymanie łącznej wysokości raty czyli skrócenie okresu (skoro płacili ratę X to mogliby to robić nadal), ale często jest do tego wymagany aneks do umowy który po pierwsze bywa płatny a po drugie wymaga jednak zaszczycenia banku wizytą we własnej osobie. A skoro technicznie to niewiele zmienia to po co się fatygować. W tym miejscu warto wspomnieć o… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Tak, pamiętam, dużo osób miało do Deutsche Banku pretensje o taki system

Alf/red/
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bardziej, dopóki kredyt ma oprocentowanie większe niż obligacja minus belka. Ba, to nadpłacanie ze skracaniem opłaca się mniej! Bo korzyść jest dopiero na koniec okresu, czyli za iks lat. Jedyny problem nadpłacenia – nie da się „wycofać”.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

A procent składany z inwestycji nie poprawia bilansu? Bo np. u mnie oprocentowanie niektórych obligacji to wciąż 6-7% w skali roku z kapitalizacją odsetek…

Alf/red/
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale nadpłata kredytu też ma „procent składany”, i to od następnego miesiąca, a nie co rok. A jeśli wchodzimy w terminy dłuższe niż powiedzmy właśnie rok, to trzeba by też zacząć jakoś uwzględniać inflację, która dla kredytu działa jakby odwrotnie niż dla lokat / obligacji.

Cherubin
6 miesięcy temu

Raty malejące mają jedną wadę, w przypadku nagłego wzrostu stóp procentowych również one skokowo rosną i mogą przekroczyć domowy dochód. W Polsce mamy okresowo stałą stopę, więc też to nie chroni.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Cherubin

W 100% bezpieczna jest tylko stała stopa na 30 lat…

Alf/red/
6 miesięcy temu
Reply to  Cherubin

Tej, ale raty stałe też wtedy skokowo wzrosną. Patrz panika w roku 2021/22. Przecież „rata stała” nie gwarantuje, że faktycznie jest niezmienna przez 20 lat. To dopiero zapewnia cecha pt. „stałe oprocentowanie, stała stopa” o której piszesz w drugiej części wypowiedzi.

Cherubin
6 miesięcy temu
Reply to  Alf/red/

Rata stała urośnie mniej. Przy takim skoku jak 2021/22 rata malejąca wrośnie o 100%, rata stała o 50%.

zrzut-ekranu-2025-10-01-125926
Alf/red/
6 miesięcy temu
Reply to  Cherubin

Akurat pokazałeś, że równe wzrosną o 86%, i OK, nie będę się kłócił czy 86% jest skokowo a 50% jeszcze nie 😉
Chodziło mi o to, że Twoja wczorajsza wypowiedź sugerowała, że raty malejące wzrosną (skokowo), a raty stałe nie.

Last edited 6 miesięcy temu by Alf/red/
Mike
6 miesięcy temu

Temat wałkowany milion razy, a sprawa jest prosta – bierzemy raty równe (lepszy cash flow) na 30 lat i od początku nadpłacamy kapitał ile się da. Jeśli mamy jakieś problemy – wyjątkowo płacimy same raty, bez nadpłat. Doprowadzamy kredyt albo do pełnej wcześniejszej spłaty, albo niziutkiej raty.

Kalkulatory i matematyka nie ma tu wiele do gadania, bo liczy się przede wszystkim dyscyplina i determinacja w spłacie.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Mike

Dyscyplina i determinacja. Podoba mi się to.

Patrycja
5 miesięcy temu

A ja zastamawiam się jak to jest z moim kredytem bo mam raty równe a na przykład w zeszłym miesiącu miałam w racie 3832 1235 kapitału a w tym 1058, a 2 miesiące temu 772zł. Myślałam że udział kapitału w racie będzie rosła a teraz to już sama nie wiem skąd oni biorą te kwoty

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Patrycja

To w sumie bez znaczenia, ten kapitał ma się uśrednić do końca umowy do takiej wartości, jaka wynika ze stopy oprocentowania – o ile będzie spłacana bez skracania

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu