2 sierpnia 2021

Deweloperzy budują na potęgę, ale czy dobrze budują? Pani Małgorzata od prawie dwóch miesięcy walczy o usunięcie poważnej usterki

Deweloperzy budują na potęgę, ale czy dobrze budują? Pani Małgorzata od prawie dwóch miesięcy walczy o usunięcie poważnej usterki

Po tygodniu od wprowadzenia się do mieszkania nasza czytelniczka zauważyła wilgoć. Przyczyną była nieszczelna rura w podłodze. Wkrótce na ścianach pojawił się grzyb. Smród był nie do zniesienia do tego stopnia, że pani Małgorzata z rodziną musiała się wyprowadzić. Choć deweloper – firma Murapol – obiecał usunięcie usterki, mieszkanie nadal jest w opłakanym stanie. A od zgłoszenia problemu minęło już ponad sześć tygodni

Pani Małgorzata kupiła z partnerem mieszkanie w listopadzie 2019 r. od firmy Murapol. Klucze odebrała w marcu 2021 r. i na początku czerwca wprowadziła się do mieszkania. Radość nie trwała jednak długo. Już po tygodniu w mieszkaniu pojawiła się wilgoć. Chwilę później właściciele mieszkania zgłosili reklamację, ale do tej pory problem nie został rozwiązany.

Zobacz również:

„Zdecydowałam się na ten list, ponieważ wraz z partnerem czujemy się bezradni i nie wiemy co zrobić”

– pisze do redakcji „Subiektywnie o Finansach” pani Małgorzata, licząc na to, że nasza interwencja skłoni dewelopera do zrobienia tego, co do niego należy, a więc do usunięcia usterki i wyremontowania mieszkania.

Przeczytaj też: Stopy procentowe mogą pójść w górę. Może spłacić szybciej kredyt? Ale ile wynosi prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu? I kiedy bank ma prawo ją pobrać?

Murapol obiecuje naprawę, mury dalej chłoną wilgoć

Jak relacjonuje pani Małgorzata, firma hydrauliczna, która miała zdiagnozować przyczyny powstania wilgoci, pojawiła się w mieszkaniu dopiero tydzień po zgłoszeniu reklamacji. A w tym czasie problem się nawarstwiał.

„Okazało się, że mamy nieszczelność w rurze z ciepłą wodą, która znajduje się pod posadzką w przedpokoju. Pracownik Murapolu zajmujący się reklamacją, będący jednocześnie opiekunem sprawy, każdego dnia obiecywał usunięcie usterki. Firma hydrauliczna zjawiła się dopiero po tygodniu, przez cały ten czas lała się woda dosłownie w beton i piach, który znajduje się pod budynkiem. Kiedy podłoga została rozkuta, pod podłogą znajdowało się „jezioro”. Zostaliśmy poinformowani, że wszystko należy osuszyć zanim dziura będzie mogła być zalana”.

Mijały tygodnie. Właściciele dzwonili i pisali maile z pytaniem, kiedy w mieszkaniu pojawią się „osuszacze”. Od dewelopera słyszeli, że wykonawca nie poczuwa się do odpowiedzialności i że nie da się tego procesu przyspieszyć, bo trzeba trzymać się procedur. Nasza czytelniczka twierdzi, że kilka razy była już umówiona na osuszanie, ale nikt się nie zjawił.

„Mury wchłonęły wilgoć na wysokości ok. 1,5 metra, wszystko rozeszło się praktycznie na całe mieszkanie. Mokro było nie tylko w przedpokoju, ale też w małym pokoiku naszej 3,5-letniej córeczki, w sypialni i pokoju z aneksem kuchennym. Wszystkie te pomieszczenia zaczął atakować grzyb”

– opisuje czytelniczka. W mieszkaniu zaczął roznosić się zapach nie do zniesienia. Wtedy pani Małgorzata postraszyła dewelopera, że jeśli nic z tym nie zrobi, ona opowie mediom, jak firma traktuje klientów. Ponoć podziałało, bo w mieszkaniu naszej czytelniczki pojawiła się firma osuszająca.

Przeczytaj też: Koszty budowy rosną lawinowo. Czy deweloper – już po podpisaniu umowy z klientem – może podnieść cenę mieszkania o różnicę w kosztach materiałów budowlanych?

Wyprowadzka do hotelu za 1500 zł

Na czas osuszania rodzina musiała wyprowadzić się z mieszkania. Deweloper obiecał, że zwróci koszty przeprowadzki do hotelu. Na szczęście prace zbiegły się w czasie z urlopem pani Małgorzaty. Firma zadeklarowała, że może zwrócić najwyżej 1500 zł za tydzień w hotelu.

Deweloper obiecał, że doprowadzi mieszkanie do stanu sprzed zalania, ale 22 lipca, czyli po tygodniu, odpięte zostały osuszacze i od tej pory nikt z ekipy remontowej w mieszkaniu się nie pojawił. 28 lipca pani Małgorzata była umówiona z firmą remontową na godzinę 15:00 Po kwadransie zadzwoniła do firmy i usłyszała, że w ciągu pół godziny przyjedzie ekipa. Tego dnia nikt się jednak nie pojawił.

„Córeczka została u rodziny, ale nie może tam być w nieskończoność, ponieważ to za daleko. Zarówno my za nią, jak i ona za nami tęskni. Jest za mała na tak długą rozłąkę. Mieliśmy nadzieję, że uda się doprowadzić warunki mieszkaniowe do stanu, żeby mogła tu wrócić i nie oglądać tego bałaganu. Nasze mieszkanie wygląda jak wysypisko śmieci i nie wiemy, co z tym zrobić. Czujemy się bezsilni, bo chyba ktoś z nas zakpił”

– żali się pani Małgorzata. Ostatnia obietnica firmy Murapol przekazana pani Małgorzacie jest taka, że 2 sierpnia ma ruszyć remont jej mieszkania. Ale czy faktycznie tego dnia wejdzie do mieszkania ekipa remontowa? Zapytałem o to dewelopera i czekam na odpowiedź. Ale tak naprawdę nie ma już chyba przestrzeni do obietnic. Na miejscu dewelopera bardzo ładnie przeprosiłbym  klientkę i wziął się wreszcie do roboty.

A jakie Wy macie doświadczenia z deweloperami? Dobrze budują? Czy źle? Jak radzą sobie z usuwaniem usterek? Których deweloperów polecacie? Piszcie w komentarzach.

AKTUALIZACJA: Jest 2 sierpnia. Murapol zapewniał, że dziś wejdzie ekipa do mieszkania pani Małgorzaty. Nikt jednak się dziś nie pojawi, bo ponoć „ekipa nawaliła”. Fachowcy mają przyjść jutro.

AKTUALIZACJA 2: Pani Małgorzata poinformowała mnie, że 3 sierpnia ekipa rozpoczęła prace remontowe.

Oświadczenie dewelopera

Otrzymałem też oświadczenie w sprawie mieszkania pani Małgorzaty od firmy Murapol:

„Informujemy, że usterka w mieszkaniu tj. wymiana wadliwego elementu instalacji została usunięta 22 czerwca, czyli dokładnie tydzień od daty wpłynięcia do nas zgłoszenia reklamacyjnego.

Kolejnym krokiem było osuszenie podposadzkowe, które z uwagi na wyciek z instalacji w warstwach podłogi wymagało zaangażowania profesjonalnej firmy dysponującej fachowym sprzętem dedykowanym tego rodzaju działaniom. Prace zostały wykonane w dniach od 16 lipca do weekendu 24/25 lipca. Był to najszybszy termin, jaki uzyskaliśmy od wysoce wykwalifikowanego i profesjonalnego wykonawcy dysponującego odpowiednim sprzętem, a dodam, że nigdy w przypadku tak skomplikowanych zgłoszeń nie podejmujemy współpracy z niesprawdzonymi firmami.

Dlatego ostatni etap prac tj. malowanie i wymiana paneli w pomieszczeniach mieszkania objętych usterką i jej skutkami pierwotnie miał się rozpocząć w dniu 2.08. Jednakże z uwagi na wydłużenie terminu realizacji wcześniejszego zlecenia wybranego wykonawcy, prace rozpoczęły się dzisiaj.

Pragniemy przy tym podkreślić, że informowaliśmy klientów, iż jesteśmy gotowi sfinansować wykonanie prac remontowych, jeśli chcą we własnym zakresie zlecić ich wykonanie firmie, która może to zrobić od zaraz. Nie skorzystano z takiej możliwości.

Podsumowując, rozumiemy niekomfortową sytuację, w jakiej znaleźli się nasi klienci, jednakże zapewniamy, iż dochowaliśmy wysokiej i należytej staranności, aby usterka i jej skutki zostały usunięte najszybciej jak to możliwe, skutecznie oraz z zachowaniem najwyższej jakości wykonanych prac zapewniających ich skuteczność.

Co ważne, deweloper zachował standardy i terminy ustawowe – ustawodawca bowiem wskazuje termin 14 dni na odniesienie się do zasadności zgłoszenia, nie wskazując terminu, w jakim sprzedający lokal winien usunąć usterkę. Oczywistym jest bowiem różna złożoność i czas potrzebny na skuteczne usuwanie takich zdarzeń. Zgodnie z orzecznictwem sama usterka winna być usunięta „bez nadmiernej zwłoki”. Pragniemy zapewnić, że wykonaliśmy swoje prace w najszybszym możliwym terminie, a przede wszystkim w poczuciu odpowiedzialności za jakość i wysokie standardy w budownictwie mieszkaniowym.”

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
51 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Filip
1 rok temu

Murapol to nie firma, to stan umysłu. Na każdej ich inwestycji jest problem z wilgotnością.

Admin
1 rok temu
Reply to  Filip

Naprawdę? Budują wyłącznie na bagnach? 🙂

Filip
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie (przynajmniej w Krakowie). Niemniej problem wilgoci występuje i jest to u tego dewelopera standard 🙁

P.S. Nie żeby inni byli świeci. Ale w przypadku Murapolu jeżeli ktoś się decyduje na zakup od niech mieszkania to powinien zawsze mieć z tyłu głowy, że wilgoć ma w standardzie :/

Małgorzata
1 rok temu
Reply to  Filip

To nie jest standardowa wilgoć tylko spartaczona hydraulika. Jak się woda wylała w piach i podłogę to mury zaczęły „pic” wodę.

Marcin staly czytelnik
1 rok temu

Podziele sie tym artykulem w mediach spolecznosciowych i wysle do wszystkich znajomych. Zachecam wszystkich do zrobienia tego samego. Tępmy takie praktyki!

stary
1 rok temu

Ale patrząc realnie, nic to nie da niestety. Bo ledwo Murapol zacznie kopać nową dziurę w ziemi, już wszystkie mieszkania sprzeda.

Marcin staly czytelnik
1 rok temu
Reply to  stary

Niekoniecznie. Duzo osob zanim kupi mieszkanie sprawdza gruntownie dewelopera. Wiem, bo sam tak robie. Sa deweloperzy ktorych ludzie unikaja szerokim łukiem.

Anet
1 rok temu

Pracowałam tam kilka lat. Standardem jest to, że pierwsza odpowiedzią na reklamację zawsze jest odmowa. Dopiero później jak klient robi większą burze to zaczynają się procedury, które trwają wieczność.

Trzeba dodac do tego, że M spóźnia się z płatnościami dla wykonawców (chyba żadna FV od kilku lat nie została opłacona na czas), robią dużo, żeby im mniej zapłacić itd. Dlatego oni gdy jest jakaś reklamacją, także wszystko przeciągają i starają się uniknąć kolejnych kosztów.

Jednak życzę tej Pani, żeby udało się w końcu załatwić sprawę. Proszę walczyć i nie odpuszczać. Walczyć bez skrupułów.

Admin
1 rok temu
Reply to  Anet

Dopilnujemy, żeby się udało

Dawid
1 rok temu
Reply to  Anet

W życiu dorosłym człowiek musi czasem walczyć bez skrupułow bo Cie zjedzą.NIestety smutna rzeczywistość w Polsce.Świętej Pamięci Dziadzio jak byłem mały mówił mądre słowa ,,dzieci w życiu dorosłym ktoś Was będzie r…ł albo Wy kogoś będziecie r….ć.I niestety tak to wygląda – walczyć aż do skutku

IOK
1 rok temu

Z deweloperami trzeba na twardo. Nie żadne maile i telefony. List polecony za potwierdzeniem ze zgłoszoną usterką. Po miesiącu pismo z kancelarii (przedsądowe wezwanie do naprawy usterki) z wyznaczonym terminem i informacją, że naprawi się na koszt własny i będzie się domagało zwrotu w sądzie.

Przez ostatni rok udało mi się takim postępowaniem uzyskać 100% napraw, gdzie sąsiedzi bujają się pisząc maile.

Admin
1 rok temu
Reply to  IOK

I słusznie!

Bicz
1 rok temu
Reply to  IOK

a potem się obudziłeś ?? HA HA

Stef
1 rok temu

Rozumiem że pani mieszka na parterze, bo jakby sąsiadowi z dołu się lało na głowę to M mozy by inaczej podszedł. A tak woda idzie w piach.
PS. Proszę na koniec nie zapomnieć o reklamacji stanu licznika cieplej wody. Ciekawe ile m3 wody poszło w strop?

RynekPierwotniak
1 rok temu

Zamiast kupować apartamenty za 18k na Mokotowie, za 17k na Bielanach, czy 15k na Odolanach, zacznijcie kupować na skUrwysynowie za 12k albo Białołęce 1,5h od centrum za 10 k. Ewentualnie najdalszy cypel Warszawy Ursus lub Bemowo w polu kapusty – ale uwaga Bemowo już pod 13k podchodzi xD

Admin
1 rok temu

Od Białołęki to niech się Pan odp… :-), ja tam mam nieruchomości, pierwsze kupowałem po 2,7k/m2

Yoggi
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Białołęka jest traumatyczna, może nie 1,5 godziny ale ja jeżdżę od klienta na Oknickiej do Dworca Centralnego dobre 1 godzinę i 15 minut.

Marcin staly czytelnik
1 rok temu

A tu sie Pan mocno myli. Niektore osiedla na Bialolece maja dojazd do centrum rzedu 15-20 minut autem a komunikacja do 35 min.

Stef
1 rok temu

Ursus już po 11000, ale jak kupisz przy stacji to masz 27 minut do Śródmieścia SKM lub KM.

Magik
1 rok temu
Reply to  Stef

Za 11000 to ja kupiłem na Woli i mam 20 min do Centrum komunikacją, 10 min autem.

Magik
1 rok temu
Reply to  Stef

Jak PKP nawali to będziesz jechać 1h 20 min albo co gorsza utkniesz pomiędzy stacjami, już nie wspominając o słoikach z ktorymi codziennie musisz się gnieść jadąć „do miasta”.

Jacek
1 rok temu
Reply to  Magik

Ja boisz się PKP to rekomenduję WKD… https://grodzisknews.pl/wkd-znow-liderem-punktualnosci/ a tamtego kierunku Warszawa zaczysię już na Opaczy.

Magik
1 rok temu
Reply to  Jacek

Jacku, rozumiem że kolej jest najszybszym środkiem transportu, ale niestety ułamek ludzi ma bezpośredni dostęp do stacji kolejowych w odległości max 10 min piechotą. Też uwielbiam kolej, często jeżdżę Wawa-KRK i wychodzi 2 h 20 min (autem 3h 30 min dobrym tempem), ale niestety jak wyżej – nawet Ursusiaki, którzy mieszkają na totalnym zadupiu i terenie poprzemysłowym, bez rozrywki i infrastruktury w większości mają naprawdę daleko do stacji kolejowej. Jeżeli mieszkasz na Ursusie oraz: 1. Z okna nie widzisz co sąsiad robi na obiad oraz masz kilka drzewek. 2. Nie słyszysz pociągów. 3. Nie masz naprzeciwko zakładów Dragera, toru WRC,… Czytaj więcej »

Jacek
1 rok temu
Reply to  Magik

(…)5. Masz góra 10-15 min piechotą do PKP.(…)
(…)2. Nie słyszysz pociągów.(…)
Chyba takowe nieistnieje… w Grodzisku słychać R1 prawie wszędzie… jak nie PKP to WKD.

RynekPierwotniak
1 rok temu

Murapol… taki sam janusz deweloperki jak JW Destruction, Robyg, Develia, Dantex i Polnord. Cyrk na fundamentach.

Admin
1 rok temu

No a kto nie jest „Januszem deweloperki”? Generalnie albo ktoś jest dużą firmą i rzeźbi masówkę, albo jest małą firmą na dorobku i albo zbuduje dobrze, albo nie zbuduje w ogóle. Nie wiadomo co gorsze

Stef
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Profbud, Victoria dom, Atal, Nexity BI,

RynekPierwotniak
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Na Białołęce na pewno sami Janusze 😉

Kamila
1 rok temu

Dno ! Takich usterek w nowo wybudowanych blokach jest zastraszająco dużo. Partactwo na każdym kroku !

Admin
1 rok temu
Reply to  Kamila

Ktoś w sąsiednim tekście pisał, żeby kupować tylko na rynku wtórnym i to domy lub mieszkania wybudowane 10-15 lat temu. Wtedy podobno jeszcze się solidnie budowało

Radek
1 rok temu

Ale ta usterka z rurą też się ujawniła 🙂 i w dodatku jest znana Murapolowi, który ponoć planuje wybrać się na giełdę. Przy takiej jakości obsługi nie ma co ustawiać się w kolejce po akcje, dzięki za przestrogę!

Anet
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie no… M ma ponad 15 lat i proszę sprawdzić opinie o jego pierwszych inwestycjach w Bielsku, osiedle 4 pory roku. To jest dramat do dzisiaj.

😉

Bogdan
1 rok temu
Reply to  Anet

Murapol ma różne wtopy na koncie, ale tak się składa, że mieszkam na osiedlu 4 pory roku w Bielsku-Białej i od samego początku nie miałem żadnego problemu z mieszkaniem. Do tego antresola gratis, liczne miejsca parkingowe dla mieszkańców i gości (nie ma szans, żeby nie zaparkować pod blokiem), dużo zieleni i widok bezpośrednio na pasmo górskie. Tak się też złożyło, że wybudowali dosyć duże garaże podziemne. Dzięki temu za stanowisko parkingowe, które pierwotnie kosztowało 30-35 tys. zł, można było po kilku latach zapłacić w promocji nawet 2,5 tys. zł. Nie wiem, jakie teraz kształtują się stawki za miejsce w garażu,… Czytaj więcej »

Dominika
1 rok temu

Również mieszkam na tym osiedlu i mam podobny problem, zalane mieszkanie, wilgoć, złożone dziesiątki reklamacji i totalna olewka ze strony dewelopera ! Jedna wielka fuszerka !

Admin
1 rok temu
Reply to  Dominika

Auć, czyli to jest problem „hurtowy”? A ile kosztował metr mieszkania?

Małgorzata
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Metr mieszkania kreował się podobnie jak w większości osiedli w tym rejonie Warszawy. W zależności od tego kto w którym momencie budowy kupował cenę miał „normalna”. Wiadomo ze od 2019 roku nieruchomości bardzo podrożały i dziś byłaby to mega okazja.

RynekPierwotniak
1 rok temu
Reply to  Małgorzata

Aha, czyli to Murapol Atrium Służewiec? Na urbanity nieźle po nich jadą.

anonymous
1 rok temu

Fachowcy utknęli a granicy UA-PL. Pozostali pewnie jeszcze nie wytrzeźwieli.

Jacek
1 rok temu
Reply to  anonymous

Spoko… właśnie Łukaszenka zaczął doyłkę…

Jacek
1 rok temu
Reply to  anonymous

Spoko… właśnie Łukaszenka zaczął dosyłkę… z Bliskiego Wschodu.

mko
1 rok temu

na początek uwaga formalna – Czytelniczka nie kupiła mieszkania w 2019 roku. Wtedy tylko podpisała umowę przedwstępną. Zakupiła pewnie niedawno (jakieś pół roku po wybudowaniu i oddaniu kluczy). Tak działa rynek pierwotny.
Co do meritum – wezwanie na piśmie z adnotacją, że w przypadku braku reakcji naprawa na koszt i ryzyko dewelopera. Najlepiej od mecenasa (100-200 zł za usługę, warto zapłacić). I absolutnie nie mieszkać w mieszkaniu z wilgocią na ścianach – to grozi poważnymi komplikacjami zdrowotnymi w przyszości.

Jacek
1 rok temu
Reply to  mko

(…)I absolutnie nie mieszkać w mieszkaniu z wilgocią na ścianach – to grozi poważnymi komplikacjami zdrowotnymi w przyszości.(…)
A najlepiej od razu dowalić takie restrykcje jak antyszczepionkowcom… bo grużlica to też ciężka choroba.

Michał
1 rok temu

Wystarczyło żeby Murapol skontaktował się z firmą Aquapro Osuszanie i problem byłby bardzo szybko rozwiązany bez użycia mediów i co najważniejsze bez stresu dla nowych właścicieli. Mają mnóstwo sprzetu do osuszania kondensacyjnego i podposadzkowego oraz działają na terenie całej Polski. Jeden telefon i temat byłby rozwiązany.

anonymous
1 rok temu
Reply to  Michał

A dziurawe rury zatykają?

janek
1 rok temu

dziś w Łodzi sami paotodewelopezry buduja…Kiedyś w czasach solarisu były takie perełki jak Studio 3 z Lublina..architekci Murapol (przędzalnia) czy Varitex(srebrna ostoja) to stawiają obory i obozowiska. Kupują od nich bezmyślni ludzie .

Ola
9 miesięcy temu

Obecnie mamy podobną sytuacje, bardzo żałuje, że mamy mieszkanie od Murapol, odradzam

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Ola

O do diaska, więc to nie była jednorazowa wtopa?

Ola
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na razie tylko początek.

I jak najbardziej nie jednorazowa wtopa, na grupie mieszkaniowej pisało, że wiele mieszkań miało z tym do czynienia.

Bart
9 miesięcy temu

Jak zarobić na usterkach u dewelopera Murapol ? Kupiłem mieszkanie w firmie Murapol, po ok 2 latach odpadł praktycznie cały tynk na 2 ścianach w mieszkaniu ( fachowiec orzekł, zbyt szybkie było tempo prac, mokre na mokre nie zdążyło wyschnąć, lub niewłaściwy materiał użyty do wykonania), na początku była informacja, że gwarancja nie obejmuje tynków, że to normalne, że muszą pękać i powinienem sam to sobie naprawić. Po odwołaniu gdzie wykazałem, że musiałbym od nowa tynkować prawie całe dwie ściany reklamacja została uznana i po 4 miesiącach otrzymałem kwotę niecałe 3 tyś. na usuniecie starych tynków, położenie nowych, gruntowanie malowanie… Czytaj więcej »

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  Bart

O do diaska. Czyli potraktowali to jako Pańskie wzbogacenie!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!