3 marca 2021

Bez biletu lub gotówki lepiej nie wsiadajcie do pociągu, bo wysadzą was w szczerym polu. Dlaczego kolejowi przewoźnicy nie mogą być bardziej ludzcy?

Bez biletu lub gotówki lepiej nie wsiadajcie do pociągu, bo wysadzą was w szczerym polu. Dlaczego kolejowi przewoźnicy nie mogą być bardziej ludzcy?

Czy konduktor może wyprosić człowieka z pociągu na przypadkowej stacji, niemal w szczerym polu, tylko dlatego, że nie działa mu terminal płatniczy? Kolejarze reklamują możliwość płacenia kartą za bilety, ale – jeśli nie zdążyliśmy kupić biletu przed wejściem do pociągu – wciąż lepiej mieć przy sobie gotówkę. Przynajmniej w pociągach Polregio

Już jakiś czas temu bezgotówkowa rewolucja dotarła do przewoźników kolejowych. Dziś nawet nie trzeba mieć przy sobie karty płatniczej. Bilet można kupić przez internet, za pośrednictwem aplikacji mobilnej danego przewoźnika albo przez uniwersalną apkę, w której dostępne są bilety komunikacji miejskiej, autobusowej i kolejowej różnych firm.

Zobacz również:

Dzięki temu nie musimy stać w kolejce do dworcowej kasy. A jeśli do odjazdu pociągu zostało mało czasu, bilet można kupić już po wejściu. Można użyć aplikacji, a jeśli jej nie mamy, bilet kupimy u konduktora, płacąc gotówką lub klasyczną kartą. Okazuje się jednak, że stawianie na to ostatnie rozwiązanie, może wpędzić nas w kłopoty. O tym, co wydarzyło się w pociągu Polregio (dawniej Przewozy Regionalne) opowiedział mi czytelnik, prosząc o nagłośnienie sprawy, bo – w jego opinii – zachowanie przewoźnika jest skandaliczne. Czytelnik opowiedział tę historię z punktu widzenia obserwatora.

„Młody człowiek wchodzi do pociągu. Jedziemy. Konduktor prosi o bilet. Młody człowiek szuka i uświadamia sobie, że zapomniał miesięcznego. Chce kupić nowy bilet i pyta czy może zapłacić kartą. Konduktor na to, że „może się uda”. Mija 5-10 minut mordowania się z terminalem i ten ciągle nie zaskakuje. Konduktorowi bardzo przykro, wyprasza młodego człowieka z pociągu na kolejnej stacji”

– opisuje pan Miłosz, który żałuje, że nie miał przy sobie gotówki, bo by po prostu kupił współpasażerowi bilet.

„W Polregio można płacić kartą, chwalą się tym, gdzie tylko mogą. Pasażer wchodzi i na pewniaka wyciąga kartę, u tu terminal nie działa i musi wysiąść. Przepada mu rozmowa biznesowa, o pracę czy spóźnia się do szkoły. Czy konduktor może wyprosić człowieka z pociągu ot tak, w polu, tylko dlatego, że to jemu nie działa terminal? A powiem Panu, że dojeżdżam do pracy pociągiem codziennie od ponad 10 lat i widzę niemal codziennie ten przerażony wzrok konduktorów, gdy muszą skorzystać z terminala. Cos tu chyba jest nie tak…”

Płatności w Polregio: do wyboru, do koloru

Sprawdziłem zasady sprzedaży biletów w pociągach Polregio. Poza stacjonarnymi kasami, można je kupić w internecie przez system przewoźnika (bilety.polregio.pl), za pośrednictwem strony portalpasażera.pl, a także przez aplikacje SkyCash, e-podroznik.pl i koleo.pl. Ale nie można nas zmuszać do korzystania z tych portali i aplikacji. W pociągu bilet można też u konduktora.

„Dla podróżnych, którzy wsiądą do pociągu bez ważnego biletu jest możliwość zakupu biletu u kierownika pociągu/konduktora. W tym celu należy niezwłocznie po wejściu do pociągu zgłosić się do drużyny konduktorskiej. Brak zgłoszenia będzie traktowany jako przejazd bez ważnego biletu” – czytam na stronie internetowej przewoźnika.

Polregio przypomina, że pasażer bez biletu musi wsiąść do pociągu pierwszymi drzwiami i od razu zgłosić konduktorowi chęć kupna biletu (z tego obowiązku zwolnione są np. osoby niepełnosprawne, seniorzy i osoby przewożące rower). Jeżeli tego nie zrobimy, możemy być potraktowani jako pasażerowie jadący na gapę. Przewoźnik zastrzega sobie prawo do doliczenia do regularnej ceny biletu kwotę za jego sprzedaż w pociągu. Ta ekstra opłata nie będzie doliczona, jeśli na stacji kasa była nieczynna. Polregio informuje, że za bilety kupowane u konduktora, można zapłacić gotówką lub kartą płatniczą, bo pracownicy składu wyposażeni są w mobilne terminale.

Niech kolej uczy się od stacji benzynowych

Skoro można płacić kartą, a terminal płatniczy konduktora nie działa, to wina nie leży po stronie pasażera a przewoźnika. Czy w takiej sytuacji miał on prawo wyprosić pasażera z pociągu? Mam wątpliwości. Takie prawo byłoby po prostu nieludzkie.

Taki problem można rozwiązać w bardzo prosty sposób, biorąc przykład z innych. Ładnych parę lat temu podjechałem na stację benzynową. Zatankowałem samochód i poszedłem do kasy zapłacić. Pech chciałem, że miałem przy sobie tylko kartę, a na stacji padł terminal. Co robić? Czy podłączą rurę, żeby odessać paliwo z baku? Okazało się, że stacja benzynowa miała gotową procedurę na taką ewentualność. Podpisałem oświadczenie, w którym w określonym terminie zobowiązałem się zapłacić. Pojechałem więc do najbliższego bankomatu, wróciłem na stację i było po sprawie.

Czy konduktor Polregio nie mógłby zastosować podobnej procedury? Pasażer wypełniłby stosowne oświadczenie, iż w ciągu kilku dni zrobi np. przelew. Jeśli nie, to wówczas feralny przejazd potraktowany będzie jak jazda bez ważnego biletu i do zapłaty będzie nie cena biletu a kara za przejazd na gapę. Ten patent jest tak prosty, że aż dziwię się, dlaczego nie da się go wdrożyć. Ku rozwadze władzom Polregio i innym przewoźnikom, którzy nie mają procedur na wypadek awarii terminalu.

A spragnionych poczytania o innych absurdach z przewoźnikami kolejowymi w tle, odsyłam do wcześniejszych artykułów:

————

Posłuchaj nowego podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

Dziś w cyklu podcastowym „Finansowe sensacje tygodnia odcinek nietypowy, poświęcony „rocznicy” pandemii w Polsce. Dokładnie 4 marca 2020 r. ogłoszono w Polsce pierwszy przypadek koronawirusa, a dokładniej – wywołanej nim choroby nazwanej Covid-19. Czego nauczyliśmy się przez ten rok? Jakie mamy wnioski na przyszłość? I jaka będzie ta przyszłość? Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem, albo na Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts i siedmiu innych platformach do słuchania.

Rozpiska minutowa odcinka:

00:56 – od pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce do pierwszego twardego lockdownu. Panika sklepowa, afera maseczkowa, rzeź na giełdzie. I co nam z tego dziś zostało? Czy warto było panikować?
16:57 – wiosenny lockdown. Czy dziś możemy z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że zamykanie wszystkiego to zło?
20:14 – pandemiczna odwilż i wakacje. Jak w pandemii zmieniła się turystyka? I jak się zmieni w najbliższych miesiącach, latach?
28:50 – drugi, jesienny lockdown. Jak rząd (nie) pomagał przedsiębiorcom uziemionym przez Covid-19. I co z tego wynika?
37:47 – odmrażanie gospodarki w przeddzień trzeciej fali koronawirusa. W którym miejscu pandemii jesteśmy? Czy dzięki szczepionce pokonamy zarazę?

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Adam
1 miesiąc temu

Oczywiście, że konduktor Polregio na podstawie dowodu tożsamości może wystawić bilet, którt należy opłacić w kasie stacjonarnej na dworcu – nie raz widziałem taką procedurę. Zwyczajnie konduktor albo nie wiedział, albo mu się nie chciało.

Patryk
1 miesiąc temu

Serio nie macie już o czym pisać ?? więc wymyślacie sobie historie ??? serio ktoś widział że ktoś słyszał ?? 😀 Proszę nie idźcie tą drogą ….

Marjan
1 miesiąc temu

Konduktor zwyczajnie się nie wykazał 🙁
Regulamin przewozu Polregio, § 18 pkt 14: […] W wezwaniu, w miejscu niezadrukowanym zamieszcza się odpowiednio adnotację: „Brak możliwości wydania reszty/przyjęcia opłaty kartą płatniczą; termin płatności 2 dni”.
Ponadto, jeśli podróżny oświadczy, że ma bilet imienny (bilety miesięczne są imienne), ale go nie okaże do kontroli, konduktor powinien wypisać mandat z adnotacją o takim oświadczeniu, a w ciągu 7 dni można złożyć reklamację i anulować karę okazując ważny w danym dniu bilet (potrącana jest jedynie opłata manipulacyjna).

Michał
1 miesiąc temu

Bo trzeba być człowiekiem. Mieszkam na wiosce i często było tak, że płatność nie działała i konduktor po prostu ją uruchamiał wtedy kiedy wrócił zasięg. Nigdy nie był to problem.

Ppp
1 miesiąc temu

Problem jest szerszy, nie tylko w komunikacji zbiorowej: coś jest reklamowane, a potem się okazuje, że „nie bardzo działa”. Uważam, że to powinno być rozwiązane w przepisach kodeksu cywilnego – treść reklamy powinna być WIĄŻĄCA jako „publicznie dana obietnica”.
Skoro firma reklamuje, że X, a klient na miejscu dowiaduje się, że jednak „nie-X” – to firma powinna ponosić ewentualne koszty tego faktu. W opisywanym przypadku: pasażer powinien jechać za darmo, skoro przewoźnik nie zapewnił możliwości zakupu biletu, który sam przedtem reklamował.
Pozdrawiam.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Prawda, to jest czapka tego problemu

Saam
1 miesiąc temu

Ludkowie moi. Ten artykuł, to jedna wielka chała, a Wasze komentarze świadczą o elementarnym braku wiedzy z zakresu praw i obowiązków pasażera. Sam dojeżdżam PR-ami do pracy i wiem jak to wygląda z autopsji. Terminal ma prawo nie zrealizować płatnosci bezgotówkowej ze względu na zanik zasięgu, gdyż pociag przemieszcza się, a stacja benzynowa nie… Konduktor też nie mógl być niedouczony, ponieważ nie pozbawiałby się dochodu z prowizji za wystawiony bilet – nawet ten ” kredytowany”. Prawda jest taka, że łepek chcial wyłudzić przejazd, nie mając ani pieniędzy, ani dokumentu tożsamości, potrzebnego do wystawienia wezwania do zapłaty. No więc wysiadka.

BdB
1 miesiąc temu
Reply to  Saam

Jeśli już to „łebek”.

~marcin
1 miesiąc temu
Reply to  BdB

Obie formy są uznawane za poprawne w/g słownika PWN.

https://sjp.pwn.pl/slowniki/%C5%82ebek%20%C5%82epek.html

Wrzodzisław
1 miesiąc temu
Reply to  Saam

Bredzisz jak potluczony. Zapewnienie działania terminala należy do obowiązków przewożnika pasażera guzik obchodzi, że nie ma zasięgu. Jeśli przewożnik publicznie informuje, że udostępnia taki rodzaj płatności to nie ma absolutnie żadnegp prawa wysuwać jakichkolwiek roszczeń wobec pasażera w sytuacji, kiedy nie wywiązuje się ze złożonej deklaracji o możliwości płatnosci kartą, bez względu na to, gdzie leży przyczyna tej niemożności.

Przemysław
1 miesiąc temu

Też byłem świadkiem kiedy młody człowiek nie mógł kupić biletu kartą w kasie dworcowej w małym miasteczku bo terminal nie działał, tłumacząc tą sytuację konduktorowi, owy Pan stwierdził że też ma popsuty i nie wpuścił go do pociągu. Regio to żenada

Grzegorz Krycki
1 miesiąc temu
Reply to  Przemysław

Nauczy się na drugi raz [CENZURA – red] gotówkę w kieszeni nosić.

Przemo
1 miesiąc temu

Panie Maćku! Ten komentarz wyżej jest aby na pewno zgodny z Waszą polityką wolności słowa???

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Przemo

Zaraz sprawdzę i ewentualnie wykastruję

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!