15 listopada 2019

Nadchodzi czas wzmożonych zakupów. Częściej będziemy odwiedzali bankomaty. Jakich zasad przestrzegać przy „wodopoju” z gotówką?

W Polsce mamy 22.600 bankomatów. Korzystanie z nich  jest proste, a dzięki karcie zbliżeniowej z czipem (lub aplikacji mobilnej w smartfonie) oraz znanemu tylko nam PIN-owi – także bezpieczne. Oczywiście, pod warunkiem, że przestrzegamy podstawowych zasad bezpieczeństwa

O dużym bezpieczeństwie bankomatów świadczą zdarzające się – rzadko, bo rzadko, ataki desperatów, którzy bankomaty wysadzają, porywają, odurzają gazem albo – to przykład z ostatnich tygodni – wyrywają je koparkami razem z fundamentem. To poniekąd dowód ich bezradności – skoro maszyny nie da się sforsować dyskretnie i bez hałasu, to znaczy, że systemy zabezpieczeń są skuteczne.

Przy bankomatach spędzamy coraz więcej czasu – choć liczba transakcji spada, to wypłacamy z tych urządzeń coraz więcej gotówki – średnio jest to 529 zł. Zaś bankomaty to już nie tylko maszynki do wybierania gotówki, ale kombajny finansowe, w których możemy się ubezpieczyć, wymienić walutę, przekazać pieniądze na drugi koniec Polski, a również za granicę.

Przy bankomacie nic nam nie grozi, o ile sami nieświadomie nie pomożemy przestępcom. Ponieważ zbliża się okres wzmożonych zakupów – warto przypomnieć sobie podstawowe zasady zachowania się przy wypłacaniu gotówki (dotyczy to zresztą także wpłat ;-)).

Do bankomatu marsz! Ale bez towarzystwa

Bankomaty dzielą się na te, które znajdują się w zamkniętej przestrzeni placówki bankowej lub centrum handlowego oraz na te, które stoją przy ulicach, bazarkach, na dworcach kolejowych i przy przystankach tramwajowych. Operatorzy bankomatów chcą umieścić je wszędzie tam, gdzie możemy potrzebować gotówki.

Z tych wolnostojących bankomatów korzystajmy pamiętając, że nie są aż tak ściśle monitorowane, jak te w placówkach bankowych.  Oczywiście: dziś każdy bankomat jest wyposażony w furę systemów bezpieczeństwa, przeważnie dobrze oświetlony i często też solidnie monitorowany, ale jeśli już źli ludzie czyhają na naszą gotówkę, to wybierają „samotny” bankomat stojący na ulicy.

Przed skorzystaniem z bankomatu zawsze warto się upewnić, czy przypadkiem nie jesteśmy śledzeni, czy ktoś intensywnie nam się nie przygląda, jednak pamiętajmy by robić to dyskretnie.  Zwróćmy też uwagę, czy bankomat nie ma jakichś dodatkowych elementów (np. lusterek, które mogą ułatwiać odczytanie naszych poczynań). Należy zawsze zakrywać klawiaturę, na której wpisujemy PIN i nie udostępniać go nikomu.

Ochrona PIN-u to gwarancja bezpieczeństwa naszych pieniędzy. Nawet jeśli zgubimy kartę płatniczą lub ktoś nam ją ukradnie, bez kodu PIN nie zdoła narobić szkód. Może spróbować co najwyżej zrobić kilka razy zakupy za kwotę poniżej 50 zł (nie wymagającej bez PIN), ale odpowiedzialność poszkodowanego w takim przypadku nie przekracza równowartości 50 euro (lub wręcz banki biorą odpowiedzialność na siebie), a według nowych zasad (dyrektywa PSD2) najdalej przy szóstej transakcji kartą jej posiadacz zostanie zapytany o PIN.

Tutaj: Jakie są zasady posługiwania się kartą płatniczą w sieci?

Przy bankomacie najbezpieczniejsze są zbliżenia

Korzystaj z bankomatów w dobrym stanie technicznym. Mam na myśli nie tylko to, żeby bankomat nie był obdrapany, a monitor wyświetlał prawidłowo kolory, ale żeby obudowa nie budziła podejrzeń i żeby nienaruszone były trzy newralgiczne punkty: szczelina, to której wkładamy kartę i ta, z której wychodzą pieniądze. No i klawiatura.

Sprawdzenie stanu szczeliny, do której wkładamy kartę, ma znaczenie ze względu na ryzyko tzw. skimmingu, czyli skanowania i kopiowania paska magnetycznego karty (tak, choć wszystkie nasze karty mają czipy, to ze względu na możliwość ich używania w mniej technologicznie zaawansowanych krajach – mają też pasek magnetyczny). Urządzenia kopiujące pasek magnetyczny są umieszczane właśnie w szczelinie, do której wkładamy kartę. Liczba takich przestępstw maleje, ale jednak nie udało się skimmingu całkiem wyeliminować.

Jeśli nasz bank oferuje blokadę transakcji zagranicznych na karcie, to częściowo rozwiązuje problem (karta, której da się używać tylko w kraju, nie jest dla złodziei przydatna), ale musimy pamiętać o powtórnej aktywacji tej usługi, gdy jednak wybierzemy się za granicę.

Jeśli wygląd bankomatu budzi nasz niepokój, możemy zgłosić to na infolinii operatora urządzenia i skorzystać z innego.  To dotyczy również drugiego wrażliwego punktu – klawiatury, na której ktoś mógł nałożyć nakładkę, która sczyta kod PIN.

Najlepiej po prostu nie wkładać karty do szczeliny. Coraz więcej bankomatów oraz kart wydawanych przez banki oferuje możliwość wypłaty zbliżeniowej. Nie wkładając karty do bankomatu, likwidujemy możliwość jej skopiowania. Więcej na temat zbliżeniowej funkcji bankomatu pisaliśmy w tym artykule.

Czytaj też: Dwie trzecie internautów przynajmniej raz na jakiś czas robi zakupy w smartfonie. Kiedy będzie to główny sposób kupowania w sieci?

Czytaj też: Oto osiem powodów, dla których karta płatnicza może przydać się na urlopie

Ostatnio zorientowałem się, że bankomat ma taką funkcję, gdy już wypłacałem pieniądze. Cóż, okazuje się, że przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, więc bezrefleksyjnie włożyłem kartę, bo nie przywykłem, że można to robić inaczej. A jest szybciej i bezpieczniej – o ile zwalczymy nawyk automatycznego wkładania karty do szczeliny.

Zamiast wkładania karty do bankomatu można wykorzystać kody BLIK albo np. Apple Pay – czyli wypłatę przy pomocy telefonu, wtedy również eliminujemy ryzyko skopiowania karty.

„Zamach” na gotówkę czy zwykłe zapomnienie?

A co jeśli złodzieje zrobią „zamach” na gotówkę? Bywa, że po złożeniu prawidłowej dyspozycji wypłaty pieniędzy bankomat wcale nie kwapi się żeby przekazać ją w nasze ręce. Chwilę stoimy, psioczymy, po czym odchodzimy. W tym czasie kolejna osoba, która nie ma czystych intencji, sobie tylko znanym sposobem wyciąga naszą pulę pieniędzy z kieszeni bankomatu, w której wcześniej zainstalowała „klej”.

Oczywiście, czasem to tylko awaria i brak gotówki nie ma drugiego dna, wtedy przyda nam się potwierdzenie transakcji żeby wyjaśnić sytuację i ewentualnie zgłosić reklamację.

Powiedzmy sobie szczerze: znacznie częściej, niż „klej”, przyczyną kłopotów z wypłatą gotówki jest nasze własne roztrzepanie. Bezmyślnie wkładamy kartę do bankomatu, wklepujemy PIN, odbieramy kartę i odchodzimy. Po jakimś czasie orientujemy się, że nie mamy gotówki. Złodziej? Nie, po prostu nasze własne roztrzepanie. Operatorzy bankomatów mówią, że ludzie tak często z roztrzepania zapominają wziąć gotówkę z bankomatu, iż coraz częściej urządzenia pokazują na ekranach duże komunikaty i wydają głośne dźwięki, żeby zwrócić na to uwagę konsumentów.

Pamiętajmy: przy bankomacie należy się skupić i patrzeć na komunikaty pokazywane na ekranie. Jeśli pojawi się jakiś niepokojący lub niezrozumiały komunikat – zróbmy mu zdjęcie smartfonem. Nie wolno zapomnieć wziąć ani karty, ani gotówki (po kilkudziesięciu sekundach „bezpański” plastik i pieniądze są wciągane z powrotem do maszyny – o ile kolejny klient wcześniej się nie „poczęstuje” naszymi pieniędzmi.

Czytaj więcej o tym: Oto funkcja bankomatu, która jest zmorą dla złodziei naszych pieniędzy. Oni liczą, że zapomnisz z niej skorzystać. Nie zapomninaj!

Czytaj też: Kolejna bitwa na rynku płatności odbędzie się w… naszych samochodach

Szybkość Billy’ego Kida i czujność szeryfa

Staraj się transakcję przeprowadzić bez zbędnej zwłoki. Nie chodzi o to by ścigać się z czasem i kartę wyciągać z portfela szybciej, niż Billy Kid wyciągał z kabury rewolwer, ale o to by przy maszynie nie gmerać bez końca. Rozmawiamy tu jednak o przechodzeniu z „rąk” (bankomatu) do rąk gotówki, a takie czynności – niezależnie od tego jak bezpiecznie się czujemy – należy przeprowadzać z gibkością ;-).

I jeszcze jedna rada, nie dotycząca bezpośrednio zachowania przy bankomacie, ale związana z korzystaniem z bankomatów. W systemie bankowości internetowej ustal limity wypłat gotówkowych w koncie, czyli maksymalną wartość jaką bankomat może wypłacić jednorazowo i w ciągu dnia. Wiem, że czasami limity są denerwujące, gdy potrzebujesz wyjąć duuużą ilość gotówki (np. przed wizytą w tradycyjnym kantorze, czy przy zakupie auta z drugiej ręki), a bankomat może ci wypłacić tylko 1.000 zł. Ale zmiana limitów trwa kilka chwil, a może nas dodatkowo zabezpieczyć.

Na koniec ważne przypomnienie: karty, których używamy przy bankomacie, są ubezpieczone. W standardzie jest to ubezpieczenie od nieuprawnionej wypłaty gotówki skradzioną lub zgubioną kartą (odpowiedzialność klienta nie przekracza 50 euro, a w niektórych przypadkach banki w ogóle ją znoszą), zaś niektóre karty mają dodatkowe ubezpieczenie wypłaconej z bankomatu gotówki. Gdyby ktoś nas śledził i wyrwał nam portfel z wypłaconą z bankomatu gotówką – dostaniemy od banku zwrot

A na koniec – pamiętajmy, żeby, idąc do bankomatu, zabrać kartę, albo przynajmniej telefon. Choć pewnie niedługo nadejdzie era bankomatów, które będą nam wypłacały gotówkę weryfikując tożsamość biometrycznie, np. w oparciu o siatkówkę oka, albo rysy twarzy.

Artykuł powstał w ramach Partnerstwa serwisu „Subiektywnie o finansach” z Euronet Polska. Zapraszam do odwiedzenia rubryki #cashlovers na www.subiektywnieofinansach.pl

źródło zdjęcia:PixaBay

8
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
nie-daj-sie-zachipowacAnnaPawełMaciej SamcikMichał Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Robert
Gość
Robert

Panie redaktorze, dziś przy bankomacie szok – BNP Paribas zaczął pobierać opłatę 5 PLN za wypłatę Blik-iem we wszytkich ATM innych niż te ktore stoją w oddziale. Dla mnie jako klienta exRajfeisen to 2 kroki w tył….

Maciej Samcik
Admin

Ała!

Anna
Gość
Anna

Pobierają opłaty nawet przy przelewie z jednego konta(lokacyjnego) na drugie(osobiste) w swoich własnych ramach.Dlatego mają co najmniej jedną klientkę mniej… 🙂

Michał
Gość
Michał

Haaaahaaa o „rysy twarzy” no rozbawiliście mnie do rozpuku! Cyba nie muszę uświadamiać, czemu się tak roześmiałem. Jeden bank ma nawet problem z hasłem maskowanym wchodząc przez tel. ma www, nawet w wersji komputerowej (IB).

Maciej Samcik
Admin

A ja widziałem „na żywo” taką technologię, która na podstawie rysów twarzy, mimiki i sylwetki dość bezbłędnie „rozczytywała” osobę. Wtedy to jeszcze nie było tak zaawansowane, by się nadało do komercjalizacji, ale wszystko idzie do przodu…

Paweł
Gość
Paweł

Przede wszystkim omijam bankomaty sieci Euronet, ten operator lubuje się w dziwnych opłatach dodatkowych.

Anna
Gość
Anna

Dla mnie euronet już od kilku lat to…masakra,że użyję tu nieprofesjonalnego zwrotu,za to wymownego 😉

nie-daj-sie-zachipowac
Gość
nie-daj-sie-zachipowac

Rozpoznawanie twarzy? Nie jest takie doskonałe (i nie będzie), więc pójdźmy w stronę innego rozwiązania – chipowanie. To jest doskonałe! Czytnik w klamce do biura, płatności zbliżeniowe, kasowanie biletów, wynajem samochodów, bramki na ulicach do kontroli ruchu obywateli, czytniki w drzwiach sklepów… Społeczeństwo masowo inwigilowane.
Dlatego: wypłata -> bankomat i na koncie zostaje niewiele powyżej 0 i wszystkie płatności robię gotówką.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss