21 maja 2022

W bankomacie nie ma gotówki, karta płatnicza nie działa, internet wisi, przelewy zablokowane? Czy można się przed tym zabezpieczyć?

W bankomacie nie ma gotówki, karta płatnicza nie działa, internet wisi, przelewy zablokowane? Czy można się przed tym zabezpieczyć?

Awarie i ataki hakerskie na infrastrukturę płatniczą zdarzają się coraz częściej, nawet w czasach pokoju. W czasie niepokoju i niestabilności na świecie musimy być przygotowani na to, że tego typu problemów będzie więcej. Jak zabezpieczyć się przed brakiem gotówki w bankomacie, jak i czym płacić, gdy karta odmawia posłuszeństwa? Kluczem jest dywersyfikacja, a więc niepoleganie na jednym systemie usług finansowych

Pojęcie dywersyfikacja, czyli bardziej po ludzku – zróżnicowanie – zna każdy inwestor. Chodzi o to, by nie inwestować wszystkiego w jeden rodzaj aktywów. Każdy, dla kogo ważna jest zawartość komputera, a więc dokumenty czy pliki zdjęciowe, powinien tworzyć kopie zapasowe – na serwerach chmurowych czy choćby na zwykłym pendrive. W niespokojnych czasach podobnie powinniśmy podchodzić do dostępu do naszych pieniędzy, nie polegając tylko na jednej metodzie płatności czy na jednym dostawcy usług.

Zobacz również:

Nie działa internet? Awaria? Skorzystaj z innej sieci

Dostawcom usług bankowych czy telekomunikacyjnych zależy na tym, by klient zrobił u nich zakupy po sufit. W bankach na tę technikę sprzedaży mówi się cross-selling. Klient może liczyć np. na tańszy kredyt, jeśli korzysta w tym banku z konta (na które wpływa pensja), karty debetowej i kredytowej.

Z podobną techniką sprzedaży spotkałem się też w firmie telekomunikacyjnej. Właśnie kończy mi się umowa. Pracownik operatora zadzwonił, żeby przedstawić warunki jej odnowienia. W tej sieci korzystam z internetu w telefonie, mam też internet mobilny, ale operator chciał mi jeszcze wcisnąć internet światłowodowy. Gdybym kupił wszystko w pakiecie, pewnie wyszłoby trochę taniej.

Tak się jednak złożyło, że internet „po kablu” wykupiłem jakiś czas temu u innego operatora. I tego nie żałuję. Dziś rano okazało się, że nie działa internet dostarczany przez operatora, który próbował sprzedać mi światłowód. Nie wiem, jaka była przyczyna, może „zwykła” awaria, a może atak rosyjskich hakerów. Ale zadziałała zasada dywersyfikacji. Przełączyłem się po prostu na sieć drugiego operatora.

Przeczytaj też: Jak szybko i tanio wysłać pieniądze za granicę? Bankowy przelew, przekaz pocztowy, a może platforma walutowa?

W bankomacie nie ma pieniędzy? Jest cashback

Gdy wojska Putina uderzyły w Ukrainę, Polacy wpadli w panikę. Przed stacjami benzynowymi ustawiły się sznury samochodów. Stacje musiały wprowadzić limity tankowania. Zaczęliśmy też szturmować bankomaty. Na nic zdały się zapewnienia Narodowego Banku Polskiego, który zasila banki w gotówkę, że pieniędzy w maszynach wystarczy. Przed bankomatami ustawiły się długie kolejki – obraz niewidziany od pierwszych dni pandemii, kiedy też postanowiliśmy na wszelki wypadek wyczyścić bankomaty z gotówki.

Bankomat to nie jedyne źródło gotówki. Można ją wypłacić w bankowych placówkach, choć trzeba pamiętać, że nie jest to usługa dostępna we wszystkich oddziałach. Banki wierzą w to, iż Polacy na tyle pokochają bezgotówkowe formy płatności, że nie będzie trzeba utrzymywać infrastruktury kasowej w oddziałach. Ich przyszłością mają być usługi doradcze oraz edukacyjne – w oddziale nauczymy się, jak korzystać z bankowości elektronicznej.

Ale jest jeszcze inny sposób na obejście problemu z brakiem gotówki w bankomatach. Mam na myśli usługę cashback. To możliwość wypłaty gotówki podczas robienia zakupów w placówce handlowej pod warunkiem, że za zakupy płacimy kartą z logo Mastercard lub Visa. Wystarczy o chęci skorzystania z usługi cashback poinformować sprzedawcę. Istnieje oczywiście ryzyko, że punkt handlowo-usługowy nie będzie miał w kasie gotówki. Jest też limit jednorazowej wypłaty. W przypadku kart Mastercard to 500 zł, a dla kart Visa – 300 zł.

Z najnowszych danych banku centralnego wynika, że w trzecim kwartale 2021 r. wypłatę sklepową oferowało blisko 264 000 placówek handlowych. To sklepy i supermarkety, stacje benzynowe, hotele czy salony prasowe.

W tamtym okresie w ramach cashbacku dokonano 5,6 mln transakcji, o 7 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Jeśli chodzi o wartość wypłat sklepowych, to sięgnęła ona 752 mln zł, o 8,4 proc. więcej w porównaniu z kwartałem poprzednim.

Przeczytaj też: Polskie e-sklepy idą po zagranicznych klientów. Ale jak zaoferować klientowi z drugiego końca świata wygodną i bezpieczną płatność?

Przelew Elixir zablokowany? To może pay-by-link?

Nie można też wykluczyć, że awarii ulegnie system do przelewów. Najpopularniejszym w Polsce jest Elixir, którego operatorem jest Krajowa Izba Rozliczeniowa. Tylko w grudniu 2021 r. w tym kanale przepuściliśmy blisko 194 mln transakcji o wartości 689 mld zł. Gdyby ten system padł, to jak opłacić raty kredytowe, rachunki za kablówkę, prąd?

Mamy też alternatywę w formie przelewów pay-by-link. System opiera się na tzw. przelewach wewnętrznych banków, czyli transferze pieniędzy między rachunkami w tym samym banku. W praktyce działa to tak, że dostawca takich płatności ma rachunki w większości banków zintegrowane z usługą przelewów pay-by-link. Jeśli klient zleca przelew z banku A do banku B, to de facto klient dokonuje przelewu wewnętrznego z rachunku w banku A na rachunek operatora płatności w banku A, powiększonego o prowizję (zwykle to 1,5-2 zł).

Jednocześnie operator przelewa pieniądze ze swojego konta w banku B na rachunek odbiorcy w banku B. System jest więc niezależny od działania systemu Elixir. Jest oczywiście ryzyko, że również przelewy typu pay-by-link nie przejdą. Tak by się stało, gdyby hakerom udało się sparaliżować funkcjonowanie przelewów wewnętrznych w banku nadawcy i odbiorcy.

Przeczytaj też: W ostatnich tygodniach Polacy pokochali waluty obce. Które grają w „ekstraklasie”? Które warto mieć w portfelu? I jak je wygodnie kupić?

Awaria karty płatniczej? Sięgnij po fintechową aplikację

Nie można też wykluczyć awarii systemów płatniczych, np. kilka dni temu przez kilka godzin były problemy z realizacją płatności BLIK. Ktoś, kto na tyle polubił płacenie BLIKiem, że postanowił wyrzucić do kosza inne metody płatności, mógł mieć problem. A wystarczy w takiej sytuacji odkurzyć tradycyjną kartę płatniczą.

Ale jest też inny sposób. Od kilku lat coraz większą popularnością cieszą się w Polsce finansowe fintechy. Jednym z pierwszych był Cinkciarz.pl (który jest partnerem tego cyklu). Oczywiście teraz jest ich mnóstwo. Mają ofertę płatniczą zbliżoną do bankowej, a w niektórych aspektach – nawet nieco lepszą.

Cinkciarz.pl zaczął od internetowej platformy wymiany walut, dzięki której użytkownicy po dobrych kursach mogli wymienić waluty na zagraniczne wakacje czy spłatę walutowego kredytu hipotecznego. Dziś tego typu platformy w dużym stopniu mogą zastąpić usługi bankowe. W ofercie jest nie tylko wymiana walut w aplikacji, ale też karta płatnicza, pożyczki w wielu walutach, usługi rozliczeniowe dla firm, możliwość dokonywania przelewów czy nawet zagranicznych przekazów pieniężnych.

———————–

ZAPROSZENIE:

Kupuj waluty z aplikacją CINKCIARZ.PL i korzystaj z portfela walutowego oraz kart walutowych. Waluty obce warto kupować w pewnym miejscu i po dobrych kursach. Na Cinkciarz.pl kupisz dolary i euro – i kilkadziesiąt innych walut – po bardzo dobrych kursach, w ofercie są też karty walutowe. Dostępna jest fizyczna karta (15 zł za wydanie, bez opłat za obsługę) lub wirtualna karta (za darmo, służy do płatności w internecie oraz zbliżeniowych płatności telefonem czy zegarkiem). W obu wariantach kartą można płacić w złotych i 160 innych walutach – bez wysokich spreadów prowizji i ukrytych opłat. Zapraszam do wypróbowania karty. Konto na Cinkciarz.pl oraz wielowalutową kartę można zamówić pod tym linkiem. A pod tym linkiem więcej o możliwościach, jakie oferuje Cinkciarz.pl tym wszystkim, którzy pewniej się czują, gdy mają pod ręką trochę „twardej waluty”

———————–

Użytkownik Cinkciarz.pl ma też do dyspozycji tzw. portfel walutowy, czyli coś na kształt rachunku, na którym może przechowywać środki w złotych i walutach, i z tego rachunku dokonywać przelewów oraz zasilić kartę płatniczą.

W niepewnych czasach, w jakich obecnie żyjemy, konto w fintechu – jest ich na rynku mnóstwo, każdy znajdzie coś dla siebie – może być też zabezpieczeniem na wypadek, gdyby inne metody płatności tymczasowo „padły”. Ich infrastruktura przeważnie jest niezależna od innych systemów płatniczych, choć oczywiście ich systemy wchodzą w interakcje z innymi, jeśli klient będzie chciał np. zapłacić kartą (z reguły na kartach są znaczki Visa lub Mastercard).

Przedsiębiorcom sprzedającym w internecie firmy fintechowe często oferują bramkę płatniczą z kilkoma metodami płatności. Wyobraźmy sobie, że klient korzysta elektronicznej portmonetki dostarczonej przez fintech i chce zapłacić w sklepie internetowym, który korzysta z bramki płatniczej dostarczonej przez ten sam fintech. W przypadku korzystania z Cinkciarz.pl transakcja zostanie zrealizowana, nawet jeśli w tym samym czasie dojdzie do paraliżu banków i systemu kartowego.

———————–

Tekst jest częścią cyklu edukacyjnego, który realizujemy wspólnie z Cinkciarz.pl, fintechem oferującym kartę wielowalutową, usługę wymiany walut oraz bramki płatnicze dla sklepów internetowych.

Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Janusz
6 miesięcy temu

Cóż za absurdalna reklama. Większość bramek płatności, z jakimi się spotykam, nie należą akurat do Cinkciarza, najczęściej widuje się PayU, Dotpay czy Przelewy24. Bramką płatności pay-by-link nie zapłacę w supermarkecie. Dobrze jest mieć konto w wielu miejscach, ale może lepiej, żeby to były banki z gwarancjami BFG, a nie kantory wymiany walut.

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Janusz

Akurat ten konkretny już dawno nie jest kantorem wymiany walut, tylko wielowalutową usługą płatniczą 🙂

Adam
6 miesięcy temu

A co sądzicie o platformie REVOLUT ?

Waldek
6 miesięcy temu
Reply to  Adam

O RussianLUT? W sumie nic, może tylko to, że w reklamy słabo im idzie.

Jacek
6 miesięcy temu

Dość częstą awarią biletomatów jest właśnie nieaktywna opcja zapłaty kartą. Nie ma to jak zapasowy bilet lub rezerwowa gotówka w portfelu.
Niemniej taka sytuacja to porażka serwisantów.

Antoni
5 miesięcy temu

Ja spotkałem się dzisiaj w lokalnym sklepie z kolejną metoda płatności bezgotówkowej. Pani zrobiła zakupy, sprzedawczyni wydrukowała długi paragon i poprosiła klientkę o podpis na nim. Taka współczesna wersja kupowania „na zeszyt” 🙂

Last edited 5 miesięcy temu by Antoni
Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Antoni

Dobre!

jsc
4 miesięcy temu

(…)W niespokojnych czasach podobnie powinniśmy podchodzić do dostępu do naszych pieniędzy, nie polegając tylko na jednej metodzie płatności czy na jednym dostawcy usług.(…)
Całą tą zabawę w dywersyfikacje może rozwalić jedna rzecz… lokalny blackout… wtedy nawet nie da się zapłacić nawet gotówką, bo kasa fiskalna też nie działa.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!