Żarty się skończyły? Saudi Aramco sprzeda udziały w polskiej rafinerii? Jeśli to prawda, że Saudi Aramco zleciło bankowi inwestycyjnemu JPMorgan Chase możliwości sprzedaży polskich aktywów, czyli m.in. udziałów w Rafinerii Gdańskiej, to być może mamy początek wielkiej bitwy o kontrolę nad polskim rynkiem paliw. Udziały w polskiej rafinerii mogą być łakomym kąskiem dla firm z krajów nieprzyjaznych Polsce, a dla Saudyjczyków liczą się tylko pieniądze. Czy Orlen lub polski rząd będą w stanie odkupić udziały w Rafinerii Gdańskiej, sprzedane przez Daniela Obajtka za „grosze”?
To na razie tylko plotki, ale dość prawdopodobne, biorąc pod uwagę złożoną sytuację saudyjskich koncernów naftowych, nękanych nalotami dronów z Iranu. Wojna rozpętana w Zatoce Perskiej przez Izrael z pomocą Stanów Zjednoczonych z jednej strony napełnia skarbce Saudi Aramco (w pierwszym półroczu 2026 r. koncern zarobił na czysto 65,2 mld dolarów przy obrotach 263 mld dolarów, gdy rok temu jego półroczny zysk to było niecałe 49 mld dolarów), ale z drugiej strony wymusza strategiczne wybory.
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
I wcale nie jest wykluczone, że polskie aktywa, będące w posiadaniu Saudyjczyków (prezes Saudi Aramco uśmiecha się do Was słodko na zdjęciu tytułowym), staną się „towarem” w różnych strategicznych zmianach, mających zapewnić Saudyjczykom większe pieniądze lub większe bezpieczeństwo. Kilka tygodni temu saudyjskie koncerny zapowiedziały, że anulują część dostaw zamówionej przez europejskich kontrahentów, co może świadczyć o tym, iż w świecie geopolitycznych podziałów Saudi Aramco zaczyna się zastanawiać na które konie postawić, zamiast sprzedawać jak najwięcej „towaru” każdemu, kto się zgłosi.
Wiadomość, podana przez „Rzeczpospolitą” jest enigmatyczna: amerykański bank JPMorgan Chase miał zostać wynajęty do „zbadania rynku pod kątem ewentualnej sprzedaży aktywów”. Miała powstać nawet krótka lista potencjalnych nabywców, na której znalazły się trzy spółki zainteresowane przejęciem polskich aktywów saudyjskiego koncernu. Ich nazw nie znamy, nie wiemy z jakich krajów są to podmioty. Oczywiście żadna z tych informacji nie jest oficjalna, ale dziennikarze zapewniają, że mają więcej, niż jedno ich źródło.
Skąd u Saudyjczyków udziały w polskiej rafinerii?
Pytanie brzmi: jeśli Saudi Aramco sprzeda polskie aktywa, to co to oznacza dla Orlenu? I dla polskich kierowców? O jaki majątek chodzi? Przede wszystkim o udziały w Rafinerii Gdańskiej. W 2022 r. polski koncern naftowy Orlen podpisał umowę sprzedaży Saudyjczykom 30% udziałów w jednej z największych swoich rafinerii (i najnowocześniejszej) za 1,1 mld zł. A do tego Saudi Aramco w umowie zagwarantowało sobie, że co najmniej połowa ropy przerabianej przez Rafinerię Gdańską musi pochodzić od Saudyjczyków.
Te 1,1 mld zł to była bardzo niska cena za firmę, która przerabiała wówczas 10 mln ton ropy naftowej rocznie. Dla porównania – największa rafineria Orlenu w Płocku przerabiała wówczas 16 mln ton ropy rocznie. Cały koncern Orlen przerabiał w tamtym czasie jakieś 28 mln ton ropy rocznie i był wyceniany przez giełdę na 60 mld zł (ale w tej wycenie była też sprzedaż paliw i energii). Wygląda na to, że nikt poza Saudyjczykami nie chciał tak szybko kupić polskiej rafinerii, więc „poszła” za grosze.
Ta transakcja – podobnie jak sprzedaż części stacji paliw wegierskiemu MOL-owi oraz sprzedaż magazynów paliwowych polskiej spółce Unimot – była elementem budowy wielkiego koncernu multienergetycznego. Poza zakupem PGNiG (producent i sprzedawca gazu), Energi (producent głównie zielonej energii) Orlen chciał też przejąć Lotos (którego główną częścią była Rafineria Gdańska). A Komisja Europejska zażądała w zamian sprzedaży części aktywów Lotosu przez Orlen ze względów antymonopolowych.
Operacja się udała w tym sensie, że Orlen jest dziś rzeczywiście koncernem multienergetycznym, ale są kontrowersje dotyczące kosztów całej operacji. Koncern kierowany przez Daniela Obajtka dysponował wycenami, w których wartość sprzedawanych aktywów Lotosu oszacowano na ponad 8 mld zł. Doradcy Orlenu wyliczyli, iż ta część biznesu gdańskiej spółki, która zmieniła właściciela (rafineria, stacje paliw, magazyny) jest warta od 6,6 mld zł do 9,9 mld zł. Inwestorzy z Arabii Saudyjskiej, Węgier i Polski zapłacili za nie w sumie ok. 5 mld zł. W tym 1,1 mld zł za udziały w samej rafinerii.
WARTOŚĆ RYNKOWA AKCJI ORLENU:

Czy Saudi Aramco sprzeda aktywa w Polsce? I które?
Mówimy więc o sytuacji – na razie hipotetycznej – w której Saudi Aramco sprzeda część własności polskiej rafinerii, której większościowym udziałowcem jest Orlen. Ale z nieoficjalnych informacji wynika, że choć w grę wchodzi mniejszościowym udział, to Orlen miał gwarantować Saudyjczykom duże uprawnienia. Musieliby się zgodzić na każdą większą inwestycję w Rafinerii Gdańskiej, nie mówiąc już o zmianach bardziej strategicznych. Dlatego gdyby okazało się, że Orlen dostaje „w prezencie” nowego udziałowca w swojej dużej, nowoczesnej rafinerii – Orlen w sumie ma siedem rafinerii przerabiających 40 mln ton ropy rocznie – i ten udziałowiec miałby nieprzyjazne zamiary… to byłaby katastrofa.
Według „Rzeczpospolitej” rozważane są dwa scenariusze: całkowite wyjście Saudi Aramco z Polski (w tym sprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej) lub sprzedaż jedynie spółki Aramco Fuels Poland, która zajmuje się handlem saudyjską ropą, czyli sprzedawaniem jej do Rafinerii Gdańskiej i nie tylko. Aramco Fuels Poland osiągnęła w zeszłym roku 18,2 mld zł przychodów. Rafineria Gdańska 3,1 mld zł przychodów ze sprzedaży produktów przerobionych z ropy naftowej kupionej m.in. od Arabów.
Za decyzją Saudi Aramco mają stać nie tyle sprawy geopolityczne, co nowe unijne przepisy dotyczące ESG, czyli standardów środowiskowych i społecznych oraz wymogi związane z ładem korporacyjnym, których Saudyjczycy nie chcą rozumieć, a tym bardziej stosować. Te sprawy mają skłaniać saudyjski koncern do przeglądu i ewentualnej sprzedaży części aktywów europejskich, a przynajmniej taka jest wersja oficjalna. Jaka jest prawda – zapewne nigdy się nie dowiemy.
CZYTAJ TEŻ:
Saudi Aramco sprzeda? Dwa kosztowne bezpieczniki. Oby zadziałały
Czy ważne aktywa Orlenu – udziały w rafinerii zapewniającej dużą część dostaw paliwa na polski rynek (ta jedna rafineria to 20% mocy przerobowych całego Orlenu) – mogą wpaść w nieprzyjazne ręce? Są dwa bezpieczniki. Pierwszym jest specjalna ustawa o spółkach strategicznych z punktu widzenia państwa, która mówi, że na zmianę właściciela takich strategicznych aktywów musi się zgodzić państwo. Aktywa Orlenu są na tej liście, co teoretycznie pozwala zabezpieczyć się przed zakupem udziałów w Rafinerii Gdańskiej np. przez rosyjski Rosnieft.
A drugi bezpiecznik? W umowie, którą Orlen zawarł z Saudyjczykami podobno (umowa nie jest jawna, kiedyś dziennikarze TVN24 opublikowali jej draft) jest zapis, który mówi, że sprzedaż udziałów Saudi Aramco będzie możliwa według następującej procedury: Saudowie proponują tzw. Dozwolonego Nabywcę (nie znam definicji umownej tego stwierdzenia), a Orlen ma pół roku na zaproponowanie alternatywnego, który musi chcieć zapłacić co najmniej tyle samo.
Jeśli więc ten mechanizm jest w umowie i Saudi Aramco zapragnie sprzedać udziały w Rafinerii np. rosyjskiemu Rosnieftowi, a ten godzi się zapłacić kosmiczną, nieosiągalną dla nikogo cenę, to Orlen będzie musiał znaleźć kogoś, kto zapłaci więcej. Tyle, że dla naszych wrogów wartość polskich aktywów naftowych jest wielokrotnie większa, niż ich wartość rynkowa. Gdyby nieprzyjazne nam państwo – przejmując część aktywów – mogło spowodować jednym ruchem kryzys paliwowy, to cała nasza strategia energetycznego uniezależnienia się od Rosji poszłaby do piachu.
CZYTAJ TEŻ:
Odzyskać udziały w polskiej rafinerii? Tanio nie będzie
Jeśli te bezpieczniki zadziałają – o ile w ogóle Saudyjczycy zdecydują się na sprzedaż aktywów w Polsce – to albo Orlen, albo Skarb Państwa będą musiały sięgnąć głęboko do kieszeni (własnych albo podatników). Udziały w Rafinerii Gdańskiej zostały sprzedane za 1,1 mld zł, a być może trzeba będzie je odkupić za 4-5 mld zł (z premią za odzyskanie kontroli strategicznej). Cała Rafineria Gdańska jest dziś wyceniana na jakieś 12-13 mld zł, niektórzy uważają, że byłaby warta więcej ze względu na to, że mamy kryzys paliwowy.
CZYTAJ TEŻ: Dziwny spadek rentowności Rafinerii Gdańskiej. Stara się przerabiać… jak najmniej saudyjskiej ropy?
Pytanie co by się stało, gdyby Saudyjczycy zdecydowali się sprzedać tylko spółkę „dystrybucyjną”, czyli Aramco Fuels Poland. Czy zapisy zobowiązujące Rafinerię Gdańską do kupowania ropy z konkretnego źródła zostałyby wówczas „zrolowane” na nowego nabywcę? Od tego zapewne w części zależałaby wycena Aramco Fuels Poland. Spółka mająca „pewnego” nabywcę swojego towaru jest wyceniana wyżej, niż taka, która ma towar, ale jeszcze nie ma kontraktu na jego nabycie.
Generalnie chyba karma zaczyna wolnymi krokami doganiać Daniela Obajtka, który zapłacił w naszym imieniu wysoką cenę za budowę koncernu multienergetycznego Orlen. Tą ceną było wpuszczenie do Polski węgierskiej sieci paliwowej w czasie, gdy był to kraj sprzymierzony z Rosją oraz sprzedaż po bardzo niskiej cenie części polskich rafineryjnych mocy przerobowych. Było pewne jak w banku, że mogą się one stać przedmiotem dalszej odsprzedaży, co może oznaczać kłopoty (a co najmniej dodatkowe wysokie koszty) w przyszłości.
———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
———————————
ZOBACZ „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” W YOUTUBE:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Cotygodniowy „Magazyn”, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. Polub, komentuj, podaj dalej, pomóż nam się rozwijać!
zdjęcie tytułowe: Saudi Aramco, Daniel Obajtek



