16 września 2026

Wysokie ceny benzyny napędzają sprzedaż aut z… instalacją lpg. Bo gaz prawie nie podrożał! Realna oszczędność czy niepotrzebny „wynalazek”?

Wysokie ceny benzyny napędzają sprzedaż aut z… instalacją lpg. Bo gaz prawie nie podrożał! Realna oszczędność czy niepotrzebny „wynalazek”?

Im dłużej utrzymują się wysokie ceny benzyny na stacjach, z tym większą zazdrością tankujący auta benzynowe patrzą na sąsiadów podjeżdżających autem z instalacją lpg. W ciągu roku sprzedaż nowych samochodów w salonach z fabrycznymi instalacjami lpg skoczyła o 20%. Ale czy warto się takim autem zainteresować, zakładając, że kryzys energetyczny jeszcze potrwa albo stanie się „nową normalnością”? Ile da się zaoszczędzić na paliwie przy tym rozwiązaniu?

Jest taki stary dowcip, w którym rozmawia dwóch polskich mechaników samochodowych: „Mam do sprowadzenia okazyjnie Teslę ze Stanów. Brać czy nie?”. „A bierz. Założysz gaz i jeszcze pojeździsz”. Dowcip jak dowcip, ale doskonale pokazuje nasz sposób myślenia. W Polsce jeździ rekordowa liczba samochodów „na gaz”, jakieś 3,5 mln, i chyba nie ma pewnie drugiego takiego kraju. W Europie gonią nas w sumie jedynie Włosi i Holendrzy, gdzie samochody z takim napędem są dość popularne.

Zobacz również:

Gaz lpg ostatnio kłuje po oczach na stajach paliw, bo po pierwsze jest dużo tańszy niż benzyna, a po drugie jego cena nie rośnie w takim tempie, jak ceny innych paliw. I da się na tym sporo zaoszczędzić. Ciekawe jednak, że w Polsce z tym napędem jeżdżą głównie auta z segmentu „aftermarketowego”. Instalacje lpg zakłada się przede wszystkim do aut używanych. A przecież da się kupić również auta nowe, w salonach, z tzw. instalacjami fabrycznymi. To jednak wciąż niewielki fragment rynku, chociaż obecne koszmarnie ceny benzyny spowodowały wzrost ich sprzedaży.

Tysiące złotych oszczędności, więc zainteresowanie rośnie

Jednak kluczowe pytanie brzmi, czy da się na tym zaoszczędzić i ewentualnie ile. Otóż można zaoszczędzić i to całkiem sporo. Według kalkulatora na stronie gazeo.pl oszczędności na tankowaniu mogą wynieść 8000 zł rocznie, a to oznacza, że np. w ciągu czterech lat eksploatacji da się zaoszczędzić ponad 25 000 zł. Przy realistycznych założeniach: ceny benzyny 7,80 zł za litr, ceny litra lpg mniej więcej 3 zł, ze spalaniem na poziomie 7,5 litra benzyny i 8,5 litra lpg na 100 km (spalanie gazu jest wyższe niż benzyny), przy rocznym przebiegu ok. 25 000 km i cenie instalacji ok. 4000 zł, różnica w cenie paliwa robi robotę.

Są to raczej ostrożnie dobrane parametry, bo obecnie cena benzyny to prawie 8 zł za litr i raczej nie wygląda na to, żeby miało być taniej (choć lpg też ma podobno drożeć). Przebieg 25 000 km rocznie to też raczej wielkość dla dość leniwego kierowcy, więc faktycznie oszczędności powinny być większe. Warto dodać, że przy tym wyliczeniu koszt instalacji gazowej powinien zwrócić się po ok. 7 miesiącach jazdy. Oszczędności są więc oczywiste i pewnie stąd wynika nasza miłość do lpg w Polsce. Mimo to tylko kilku producentów oferuje na polskim rynku nowe samochody z takimi instalacjami.

„W cennikach zidentyfikowaliśmy osiem modeli z instalacją lpg i podaną konkretną ceną. Pozostałe przypadki dotyczą głównie sprzedaży sporadycznej, samochodów wycenianych indywidualnie albo sprowadzanych przez importerów bez ceny katalogowej”

– mówi mi Wojciech Drzewiecki, prezes renomowanego Instytutu Badań Rynku Samochodowego Samar. Według informacji, jaką zdobyłem w Polskim Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, najwięcej takich aut oferuje koncern Renault/Dacia (m.in. Dacia z modelami Duster, Jogger, Sandero i Renault Clio, Captur, Symbioz), a pojedyncze modele proponuje również Skoda, Mitsubishi i KGM (do niedawna Ssangyong). Mimo tak w sumie skromnej oferty salonowych aut z lpg zainteresowanie nimi w ostatnim czasie gwałtowanie wzrosło. Drzewiecki dodaje:

„Liczba rejestracji aut zasilanych lpg wzrosła o niemal 21% w porównaniu z analogicznym okresem 2025 r. Pokazuje to wyraźny wzrost zainteresowania, choć na podstawie samych danych rejestracyjnych nie można jednoznacznie stwierdzić, jaka jego część wynika bezpośrednio ze wzrostu cen paliw. Niższy koszt przejechania kilometra na lpg z pewnością staje się jednak bardziej istotnym argumentem w okresie drogiej benzyny”.

Auto z instalacją lpg: oszczędności czy pułapka?

Kluczowe pytanie brzmi tak: jeżeli autem z instalacją lpg da się jeździć taniej, to dlaczego tak mało można znaleźć takich aut w salonach samochodowych. Szczera odpowiedź brzmi bardzo prosto: jazda autem na lpg może okazać się kłopotliwa. Gaz ma pewnie tylu zwolenników, ilu przeciwników i nie ma co tu wchodzić w dyskusje, a tym bardziej ją rozstrzygać. Odnotujmy tylko, że zapewne są jakieś powody, które sprawiły, że powszechnie samochody były i są napędzane benzyną czy dieslem (olejem napędowym). A prąd czy lpg są jednak przez cały czas uznawane za rodzaj napędów alternatywnych.

„Ograniczona oferta wynika m.in. z dodatkowych kosztów opracowania, homologacji i serwisowania wersji lpg. Instalacja musi być odpowiednio dostosowana do konkretnej jednostki napędowej, a nie każdy współczesny silnik zapewnia równie dobre warunki do jej zastosowania. Producenci biorą też pod uwagę wielkość potencjalnego popytu. Przy relatywnie niewielkim udziale lpg w rynku nie każdej marce opłaca się utrzymywać takie wersje w oficjalnej gamie”

– uważa Drzewiecki. Trzeba też jasno powiedzieć, że chociaż koncerny samochodowe posługują się wyrażeniem „instalacja fabryczna”, to nie jest tak, że nowe samochody wyjeżdżają z nimi z fabryk. Są to zwykle instalacje producentów zewnętrznych, które są po prostu zakładane w nowych samochodach w salonie przed sprzedażą. Z punktu widzenia nabywcy takiego samochodu najważniejsze są dwie rzeczy: jeśli producent aut sprzedaje je z przeznaczonymi do określonych modeli instalacjami gazowymi, to znaczy, że firmy te, zarówno producent auta, jak i dostawca instalacji, sprawdziły, że to będzie dobrze działać.

Z tego wynika druga istotna rzecz: klient, wyjeżdżając takim autem z salonu, zachowuje pełną gwarancję, więc w razie jakichś kłopotów technicznych może liczyć na bezpłatną naprawę. Oczywiście szczegółowe warunki gwarancji mogę się różnić w poszczególnych przypadkach (może być np. tak, że okres gwarancji auta jest inny niż zamontowanej w nim instalacji lpg), dlatego warto o to dopytać, a najlepiej doczytać w książce gwarancyjnej.

CZYTAJ WIĘCEJ:

8 zł za litr na horyzoncie

kiedy zwróci się auto elektryczne

koncern orlen wyniki finansowe

Auto z instalacją lpg: plusy i minusy

Największą zaletą nowego auta na gaz są oczywiście wymierne, spore oszczędności na kosztach paliwa. Drugą zaletą, o której warto wspomnieć, jest w zasadzie nieograniczony zasięg takiego auta. Mając zatankowany do pełna zarówno zbiornik benzyny, jak i gazu możemy przejechać Polską wzdłuż i wszerz bez konieczności ponownego tankowania. Jeśli to dla kogoś ważne, to spalanie lpg jest również czystsze, bo niższa jest emisja niektórych zanieczyszczeń.

Ale, jak mawia klasyk, „nie ma róży bez ognia”, w związku z tym takie rozwiązanie ma też swoje wady i to dość istotne. Po pierwsze sama instalacja oczywiście kosztuje, więc jest to dodatkowy wydatek. Choć zwykle zwraca się w ciągu kilku miesięcy normalnej jazdy. Co więcej, takie samochody muszą przechodzić częściej obowiązkowe przeglądy (co roku bez względu na wiek), które w dodatku są droższe. W przypadku aut na gaz na stacji diagnostycznej zapłacimy 245 zł, czyli prawie 100 zł więcej niż w przypadku zwykłego samochodu osobowego.

Moim zdaniem jedną z najpoważniejszych wad takich samochodów jest dodatkowe ograniczenie pojemności bagażnika. Cudów nie ma, gdzieś ten dodatkowy zbiornik na gaz trzeba upchnąć, więc zwykle jest to bagażnik. Oczywiście można go umieścić w miejscu na koło zapasowe, ale wtedy musimy albo z niego zrezygnować, albo i tak trzymać je w bagażniku, co zabierze nam jego przestrzeń.

Warto też pamiętać, i to może być kolejny minus, że takim autem nie wszędzie wjedziemy. Powszechnie obowiązuje u nas np. zakaz wjazdu takich samochodów na parkingi podziemne, co może mieć znaczenie, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, ale też i pracę czy galerie handlowe. Inna rzecz, że tym akurat zakazem raczej nikt nie w Polsce nie przejmuje. Pewnie z również z powodu tych wad nowe samochody z lpg nie są specjalnie popularnej jako pojazdy flotowe, a to przecież firmy napędzają sprzedaż aut w salonach.

„Zainteresowanie tego typu napędami maleje z roku na rok. Głównie ze względu na rosnący popyt na pojazdy elektryczne. Ponadto z samochodami na gaz wiążą się różne problemy natury operacyjnej i logistycznej. Można by tu wymienić choćby tak prozaiczną kwestię jak prawny zakaz wjazdu na parkingi podziemne pod biurowcami czy mniejszą przestrzeń bagażową z powodu butli. Do tego dochodzą wyższe koszty administracyjne i serwisowe w związku z koniecznością przeprowadzania podwójnych przeglądów”

– uważa Radosław Kitala z Arval Polska. Dla księgowości auto z instalacją lpg to z kolei konieczność rozliczania faktur za dwa różne paliwa jednocześnie. Wszystko to sprawia, że oszczędności na cenie samego gazu są niwelowane przez skomplikowaną logistykę, wyższe koszty obsługi i ograniczenia.

„Warto jeszcze pamiętać, że po zakończeniu kontraktu firmom z branży CFM trudniej zbyć auta LPG ze względu na relatywnie niższą wartość rezydualną aut z gazem. Do tego oczywiście dochodzi coraz bardziej malejąca oferta tego typu pojazdów”

– dodaje ekspert z Arval Polska. Moim zdaniem oczywista popularność hybryd wśród aut firmowych i flotowych wcale jednak nie musi się gryźć z instalacjami lpg, bo najtaniej można obecnie jeździć właśnie… hybrydą na gaz. Jeśli sądzicie, że to jakaś herezja, to przy najbliższej okazji, jadąc hybrydową Toyotą (np. Priusem czy Corollą) Boltem czy Uberem zapytajcie kierowcy, czy to auto jest „zagazowane”. Założę się o dobrą, starą whisky, ze w 99,9% tak właśnie będzie.

Mało samochodów do wyboru

Dlaczego? Bo w przypadku zarobkowego przewozu osób koszty są jedną z najistotniejszych kwestii, zwłaszcza przy przebiegach, jakie robią te samochody. Toyota akurat jest jednym z tych producentów, który gardzi lpg i nie oferuje takich nowych aut w salonach. Ale taksówkarze i tak lubią auta z instalacją lpg i przystosowują je na własną rękę, mimo że w ten sposób tracą na nie gwarancję. 

Podsumowując, w przypadku samochodów nowych lpg wciąż pozostaje w Polsce rozwiązaniem niszowym, ale z tendencją wzrostową. Jego mocną stroną są wymierne oszczędności eksploatacyjne, szczególnie przy znacznie rosnących cenach benzyny i dobrze rozwinięta sieć tankowania. Barierą pozostaje przede wszystkim wąska oferta nowych modeli. A, jak mówi Wojciech Drzewiecki z Samaru, kupujący powinien również dokładnie sprawdzić, kto odpowiada za montaż instalacji, jaki jest zakres gwarancji oraz jak wyglądają wymagania serwisowe w aucie z instalacją lpg. 

CZYTAJ TEŻ:

drożeje benzyna prąd i gaz

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jurek
1 dzień temu

Kilka uwag 1) Przy kalkulacji oszczędność trzeba uwzględnić fakt, że niektóre silniki, np te z bezpośrednim wtryskiem używają trochę paliwa do chłodzenia wtryskiwaczy, więc nie ma w nich jazdy 100% na LPG. 2) O ile nie zdąży się jakiś wypadek i auto ma korek wlewu pod klapka paliwa to nie widać na parkingu czy ktoś ma LPG czy nie, więc ograniczenia wjazdu są mało uciążliwe. 3) W 2030 nie będzie już rejestracji nowych aut z LPG, bo EU uważa je za generujące za dużo CO2. 4) W Dacii Sandero spalanie gazu 8l/100 km to mam jadąc non stop autostradą, normalnie… Czytaj więcej »

Admin
1 dzień temu
Reply to  Jurek

Dzięki za cenne uzupełnienia!

Stef
1 dzień temu
Reply to  Jurek

I przegląd jest droższy i trzeba co 10 lat legalizowac butle i co roku serwosowac system. Do tego w zimie zanim sie auto nagrzeje troche się jedzie na benzynie.

Marcin
14 godzin temu
Reply to  Stef

Jeśli masz instalację IV generacji i hydrauliczną kompensację luzów zaworowych to ten serwis co roku moim zdaniem jest zbędny. Jak po montażu instalacja jest wyregulowana prawidłowo to wystarczy tylko wymieniać filtry od gazu i śmigasz aż się coś nie zepsuje. U mnie po ponad 100k km na gazie w skodzie octavii z silnikiem 1,6 MPI to zaciął się tłoczek w elektrozaworze i padła lista wtryskowa. Wymiana filtrów jest bardzo prosta: wystarczą śrubokręt i jeden klucz płaski (oba filtry fazy lotnej i ciekłej to koszt około 15 zł).

Adam
10 godzin temu
Reply to  Marcin

Przy hydraulicznej kompensacji luzów w ogóle nie trzeba ich serwisować. Od 2019 jeżdżę na fabrycznej instalacji i luzów nie ma. Jedyne co to tak jak kolega napisał pilnowanie filtrów i badanie całej instalacji przy okazji i można śmigać. Trzeba tylko pamiętać że na przeglądzie obie instalacje muszą przejść testy. I należy pamiętać że po 10 latach kończy się ważność butli.

das
1 dzień temu
Reply to  Jurek

LPG generuje ok,10-20% mniej CO2 niż benzyna.

Rafał
1 dzień temu

„25 000 km rocznie to też raczej wielkość dla dość leniwego kierowcy, więc faktycznie oszczędności powinny być większe”
Ciekawe, bo dane które ja widziałem wskazują raczej na okolice 15 000 km rocznie – tyle średnio przejeżdżamy każdego roku.

Admin
1 dzień temu
Reply to  Rafał

Fakt, mnie się jeszcze nie zdarzyło przejechać więcej niż 30 000 km rocznie, a jeżdżę dwa razy intensywniej, niż przeciętny ludź

Magdalena
14 godzin temu
Reply to  Rafał

To chyba dane dla zawodowych kierowców. Jeżdżę od 30 lat i średnia roczna to regularnie ok 10 tys…

Michał
13 godzin temu
Reply to  Magdalena

Pytanie czy w obecnych czasach dla 10.000 kilometrów opłaca się trzymać własne auto.

Admin
13 godzin temu
Reply to  Michał

O, i to jest bardzo rozsądne pytanie (abstrahując od tego, że czasem nie ma innego wyjścia).

Łukasz
6 godzin temu
Reply to  Michał

To zależy gdzie mieszkasz.

TommyH
4 godzin temu
Reply to  Michał

Zależy gdzie mieszkasz. Dla mnie opłaca się i to zdecydowanie.

Stef
1 dzień temu

Duzo jezdze autami z wypożyczalni i :
1. Toyota prius hybrid
2. Hundai icona albo iconic

W obu przy normalnej jeździe miasto + trasa DK czyli max 90 km/h spalanie wyszlo 3.8 l/100 km benzyny.

Admin
1 dzień temu
Reply to  Stef

Bardzo dobry wynik

das
1 dzień temu
Reply to  Stef

a na autostradzie przy 130-140km/h???

someone
1 godzina temu
Reply to  das

Auris Hybrid przy 140-150 około 7,5-8,5. 130-140 bliżej 7. Zwykle zapakowany.

Last edited 1 godzina temu by someone
wpamix
1 dzień temu

dacia i rensult NIE WKŁADAJĄ instalacji przed wydaniem auta klientowi tylko auta maja fabrycznie montowaną instalacje. wiem bo mam Sandero 3 z LPG. auto wyjechalo z fabryki juz z instalacja ktora w pelni jest sprzęgnieta z komputerem pokladowym. to np skoda doklada „na zapleczu salonu” instalacje i takie auto eydaje klientowi co z „fabryczna instalacja” nie ma nic edpilnego bo identuczna yo mozna w kazdym zakladzie założyć

Admin
1 dzień temu
Reply to  wpamix

Oooo!

Stef
1 dzień temu
Reply to  wpamix

A to nie zalezy od modelu bo wydaje mi się ze renault duster jednak jechal.na lawecie do montażystów i wracal na niej do salonu.

wpamix
1 dzień temu
Reply to  Stef

Ja gdy kupowałem swój samochód to przyszedłem do salonu, wybraliśmy model a potem powiedziałem że chcę dodatkowo dokupić instalację LPG i kamerę cofania wraz z czujnikami strefy martwego pola. Dealer przyjął zlecenie i musiałem czekać półtora miesiąca na wyprodukowanie auta które przyjechało z już gotową fabryczną instalacją gazową i fabrycznie zamontowanymi dodatkowymi czujnikami i kamerą cofania. Wszystko jest pięknie fabrycznie zabezpieczone a sama instalacja gazowa zintegrowana z komputerem także na wyświetlaczu mam wszystkie parametry dotyczące spalania gazu, przejechany dystans na LPG, szacowany zasięg na LPG i średnie spalanie LPG a nie tak jak na dokładanej instalacji np . w skodzie… Czytaj więcej »

Admin
13 godzin temu
Reply to  wpamix

Najfajniejsze jest to, że zintegrowali wszystko (w sensie – elektronikę) z instalacją gazową

Michał
13 godzin temu
Reply to  wpamix

Tak właśnie. Grupa Renault obecnie przoduje wśród producentów oferujących oryginalną, fabryczną instalację LPG. Podobno obniżają sobie w ten sposób emisję zdaje się CO2.

wpamix
5 godzin temu
Reply to  Michał

i na lpg silnik 10KM silniejszy

Tomiszon
1 dzień temu

Dziś przy przebiegu 350km (objętość butli) zysk ma jednym tankowaniu to ok 120zł. Czyli w miesiąc niweluje się roczne opłaty jak: przegląd rejestracyjny, przegląd gazowy, benzyna i przyspieszona wymiana świec.
Pamiętam czasy sprzed kilku tygodni, gdzie ta różnica wynosiła tylko 50zł. Oczywiście przy średnim polskim przebiegu autem osobowym.

Admin
1 dzień temu
Reply to  Tomiszon

Tak, break even posiadania auta na gaz przesuwa się w oszałamiającym tempie

XyZ
23 godzin temu

Dacia/renault wyjezdza z fabryki z instalacją wiem bo mam takie auta i papiery z homologacja gazu po francusku! Po drugie jeśli chodzi o toyotę to akurat w salonach sami proponują dołożenie gazu za dodatkową opłatą ale już przez firmę z nimi współpracująca i jeśli robi się to przez salon można zachować gwarancję dlatego właśnie tak dużo boltow uberow i innych tym jeździ. W wielu przypadkach są to nowe auta które rzeczywiście z fabryki nie wyjechały z LPG ale z salonu już tak! Pan redaktor nie ma pojęcia o czym pisze. I serdecznie polecam auta typu renault dacia jeśli chcemy tanio… Czytaj więcej »

Admin
13 godzin temu
Reply to  XyZ

Instalacja z homologacją po francusku? Mon dieu!
O ile mi wiadomo, autor jest miłośnikiem aut używanych, więc pewnie nie brał nigdy pod uwagę instalacji lpg w nowym aucie, podobnie jak innych rzeczy związanych z nowym autem i nowego auta w ogóle 😉

Witold
23 godzin temu

Trochę nieścisłości, Toyota oferuje nowe samochody z LPG, mój mechanik ma takowy. Oczywiście że najlepiej mieć silnik dobrze współpracujący z LPG. Świece powinny być najlepiej irydowe i wtedy wymieniamy je naprawdę rzadko. Zużycie gazu tak naprawdę jest o ok. 30% większe aniżeli benzyny. Ale i tak jest znacznie taniej. W tej chwili użytkuję już 14 te auto z gazem i naprawdę wiem sporo na ten temat. Pozdrawiam użytkowników samochodów z LPG.

Admin
13 godzin temu
Reply to  Witold

Panie Witoldzie, dzięki za uzupełnienie i cenne uwagi! Pozdrowienia dla Pana od całej społeczności!

Loki
13 godzin temu
Reply to  Witold

Nie toyota oferuje, tylko diler. Nie ma czegoś takiego w oficjalnej ofercie toyoty na Polskę jak instalacja gazowa. Malo tego, wtedy to diler bierze na siebie wykluczenia z gwarancji na części silnika na które taka instalacja wpływa. Dlatego niewielu jest w Polsce chętnych na zabawę w „pseudo” fabryczny montaż instalacji gazowej.

Cezary
19 godzin temu

Ja jeżdżę od lat autami z LPG i wiem jedno, innymi nie chcę jeździć, nie ma żadnych częstszych przeglądów jak pisze autor, plus jest taki i on jest absolutnie nie niepodważalny zasięg….., i jeżeli, a się zdarza, nie dojadę na gazie do tankszteli z różnych przyczyn, to mam zawsze atut w rękawie w postaci benzyny w baku, które z pozostałych napędów tak ma, kończy się wacha , czy też prąd, to w najlepszym przypadku karnisterek i podwózka, w elektryku to już poważniej, w moim przypadku mi to nie grozi, wjazdy do garaży podziemnych, już naprawdę rzadko się zdarza gdzieś zakaz,… Czytaj więcej »

Admin
13 godzin temu
Reply to  Cezary

W hybrydach plug-in też jest opcja ratunkowa z benzyną w baku

Michał
16 godzin temu

Jak ktoś już w artykule obok napisał, ja też jeżdżę od ok. 20 lat na LPG (gazuję nowe samochody, świadomy utraty gwarancji). I co roku czytam komentarze, jakie to zaraz przestanie być nieopłacalne 🙂

Admin
13 godzin temu
Reply to  Michał

No i właśnie przestało być nieopłacalne i zaczęło być opłacalne ;-).

Michał
10 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

Tfu, podwójne przeczenie 😉

Tomek
15 godzin temu

Moim zdaniem, jeżeli ktoś jeździ te 25-40 tys. km rocznie (czyli większość w trasie) to zdecydowanie oszczędniejszy będzie diesel, który przy jednostajnej i rozsądnej prędkości zadowoli się 5-5.5 litra ON na 100 km, a na krajówce nawet poniżej 4L/100 km. Wszystko zależy od ilości i profilu jazdy – każdy przypadek jest inny. Jak ktoś ma do pracy 5-6 km, albo jeździ często, ale kilku kilometrowe trasy to gaz też nie za bardzo się sprawdzi, bo instalacja nie włącza się od startu, tylko potrzeba tego kilometra – dwóch aby przełączyć się na lpg.

Admin
13 godzin temu
Reply to  Tomek

Tylko te ceny diesla… Różnica w porównaniu z benzyną to już kilkanaście procent…

Tomek
11 godzin temu
Reply to  Maciej Samcik

No to prawda. Boli tankowanie po 9 zł litr. Tylko każdy przypadek jest inny. Jak dojeżdżam do pracy to jestem w stanie zejść do spalania 4l/100, bez specjalnego kombinowania (90% trasy do droga krajowa). Na dziś koszt 100 km to dla mnie 35-40 zł. Na lpg wcale dużo taniej nie będzie. Nawet biorąc pod uwagę oszczędne auto, to spali te 6,5-7 litrów gazu plus ok. litr benzyny – i już rachunek praktycznie się zrównuje. Oszczędność ok. 7 zł na 100 km w skali 25 tys. daje ok. 1700 zł rocznie. Czy jest to powód do zmiany auta? Raczej nie. Bo… Czytaj więcej »

Admin
4 godzin temu
Reply to  Tomek

Zgadzam się. Nerwowe decyzje są przeważnie najgorsze

Jorn
15 godzin temu

1. Miałem kiedyś samochód na gaz i sobie powiedziałem, że nigdy więcej, tyle z tym było upierdliwości.
2. Montaż LPG do nowoczesnych silników ma mocno ograniczony sens, bo instalacje do nich są drogie, a i tak nie jedzie się na gazie tylko na mieszance gazu i benzyny, co mocno ogranicza oszczędności. A duże kombi segmentu C z miękką hybrydą potrafi spalić poniżej 5 l/100 km na ekspresówce, poniżej 4 l w trasie i 7 w mieście.
3. Sumowanie zasięgu na gazie i benzynie tym bardziej nie ma sensu, bo jak ktoś zakłada gaz to nie po to, żeby spalać benzynę.

Admin
13 godzin temu
Reply to  Jorn

Fakt, że porządna hybryda schodzi ze spalaniem w okolice tego, co można kosztowo wykręcić autem na LPG…

Pawceluto
12 godzin temu
Reply to  Jorn

Byłem w identycznej sytuacji tzn. dawno temu miałem samochód na gaz i tez powiedziałem że nigdy więcej. Co prawda wynikało to z faktu, że była to stara generacja, czyli prosta ale i zawodna (podczas wyprzedzania po dodaniu gazu z uwagi na zużyte „nowe” świece/kable/przedmuchy/zapchany filtr czy co tam jeszcze czego nie potrafiono udowodnić, nastąpił wybuch pod maską, rozerwanie dolotu i w konsekwencji zgaśniecie silnika), a te nowsze są lepsze, ale już same zakazy wjazdu do garaży podziemnych definitywnie przekreśliły możliwość powrotu do LPG. Jak ktoś lekkomyślnie do tego podchodzi czyli pt. dopóki nic się nie stanie to mnie nie złapią… Czytaj więcej »

Jacek
8 godzin temu
Reply to  Pawceluto

Również miałem kiedyś samochód na gaz (Daewoo Espero) i też powiedziałem sobie, że nigdy więcej. Co rusz trzeba było wymieniać świece, przewody wysokiego napięcia, parownik zamarzał w najbardziej nieoczekiwanym momencie, strzelało pod maską itp. Mechanicy ciągle coś poprawiali, koszty rosły w nieskończoność. Z ulgą pozbyłem się tego samochodu. Obecnie jeżdzę siedemnastym już swoim samochodem w życiu (Ford Tourneo Grand Connect) diesel 2,2l i przy rozsądnej jeździe na autostradzie spalanie nie przekracza 4,7 l/100 km.

Defetysta
12 godzin temu

Na dziś LPG bije tylko jazda elektrykiem (o ile mu się stworzy odpowiednie warunki), przy 8k PLN rocznie oszczędności można na te niedogodności przymknąć oko. Największy problem dla mnie to słaba takich aut wśród samochodów nowych a nie każdemu pasuje jeżdżenie 8-10 letnim samochodem.

Admin
11 godzin temu
Reply to  Defetysta

To w sumie dziwne, że się prawie nie produkuje aut na tak tanie paliwo 😉

ObywatelRP
1 godzina temu

Jeśli do jazdy w koło komina własnego domu to EV nie ma po prostu konkurencji.
Trzy letnie EV od dealera po zwrocie z leasingu można dziś kupić za 50-70 tys zł, autko nadal na 5 letniej gwarancji. np. Opel Corsa EV , dealer dale wydłużona gwarancje do 8 lat na wszystko.
Koszt przejechania 100 km na taryfie G12 to ~12 zł.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu