Za chwilę wakacje i ruszy wysoki sezon na pożyczki gotówkowe. Gdzie pieniądz jest najtańszy? Mały bank wciąż pożyczy nawet na… 6% rocznie

Za chwilę wakacje i ruszy wysoki sezon na pożyczki gotówkowe. Gdzie pieniądz jest najtańszy? Mały bank wciąż pożyczy nawet na… 6% rocznie

Każdy podróżnik wie, że najlepsze krajobrazy można zobaczyć, gdy zjedzie się z autostrady. Więc kiedy napisał do mnie czytelnik z pytaniem, gdzie znajdzie najtańszy kredyt gotówkowy. Najpierw próbowałem go odwieść od koncepcji pożyczania na wakacje, a potem – intuicyjnie – pokierowałem go na bezdroża, gdzie można spotkać tylko małe, lokalne banki. Wierzcie albo nie, ale właśnie w nich– przynajmniej niektórych – można wciąż znaleźć naprawdę tanie kredyty na dowolny cel. Oto kilka przykładów. Na jakich warunkach pożyczy bank spółdzielczy?

Wygląda na to, że kredyty zaczynają drożeć. I dotyczy to zarówno wysokokwotowych kredytów hipotecznych, jak i kredytów gotówkowych, czyli tych niezabezpieczonych. Na rynku pieniądza zaczyna się oczekiwanie na podwyżki stóp procentowych, co banki zaczynają powoli uwzględniać w cenach kredytów. To nie jest dobra wiadomość, bo właśnie zaczyna się wysoki sezon na pożyczki wakacyjne, którymi część Polaków (szacunki mówią, że 15–20% wszystkich wyjeżdżających) pokrywa koszty wakacyjnych wojaży.

Zobacz również:

Pożyczka na wakacje? W największych bankach (naj)taniej już było

W reklamach największe banki wciąż pokazują kredyty gotówkowe z jednocyfrowym wskaźnikiem RRSO, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jeśli chodzi o szybką gotówkę, to najtaniej już było. Największy polski bank PKO BP reklamuje pożyczkę gotówkową z RRSO od 9,94% w skali roku. W Banku Pekao obiecują pożyczkę na dowolny cel z RRSO od 8,27%, ale tylko dla nowych klientów (lub „nieukredytowanych”) standardowa oferta zaczyna się od 14,3%.

A inne duże banki? Erste Bank Polska, który na kilku innych polach ma interesującą ofertę, w dziedzinie pożyczek gotówkowych nie inspiruje w ogóle, pokazując RRSO na poziomie 15,5%. W mBanku pierwszy kredyt gotówkowy można mieć z RRSO 8,2%, ale stały klient musi się nastawić na wyższą stawkę – RRSO na poziomie 11,2%. W ING, który zawsze był znany z tego, że pożycza tanio, ale nie każdemu – mamy RRSO na poziomie 8,5%, jeśli nie masz w tym banku pożyczki. Dla pozostałych RRSO wynosi już równe 11%. Na tle konkurencji i tak nie jest źle.

W Banku Millennium znalazłem oprocentowanie na poziomie jedynie 8,3%, ale tylko dla nowych lub jeszcze „nieukredytowanych”. Dla pozostałych klientów jest już dwucyfrowe RRSO. W BNP Paribas reklamują pożyczkę z RRSO na poziomie 11,7%. Generalnie więc poza promocją nie ma szans na „ustrzelenie” pożyczki gotówkowej z RRSO (czyli wskaźnikiem kosztów całkowitych) poniżej 10% w skali roku. A przecież nie każdy klient dostanie najlepszą możliwą ofertę, w niektórych bankach brak prowizji jest uzależniony od wartości kredytu.

Można szukać pożyczek poza największymi bankami (np. VeloBank wystawia ofertę pożyczki gotówkowej z RRSO 8,4% i w dodatku z trzymiesięcznym odroczeniem spłaty pierwszej raty), w bankach walczących o pozycję na rynku (UniCredit ma pożyczkę z RRSO 8,08% i to bez konieczności zakładania konta), ewentualnie próbować w fintechach. Niektóre mają w ofercie digitalne kredyty z sensownym oprocentowaniem. Alternatywną opcją jest szukanie najtańszego kredytu w… banku spółdzielczym.

Banki spółdzielcze to ok. 6–8% całej polskiej bankowości, obsługują raczej klientów w mniejszych miejscowościach. Nie słyną z wodotrysków technologicznych (aczkolwiek pierwsze bankomaty biometryczne to była „robota” właśnie banków spółdzielczych), natomiast ujmują „ludzkością”. O ile w największych bankach komercyjnych nie spotkasz już człowieka, a jeśli nawet, to jest to raczej „zdalnie sterowany biologiczny bot sprzedażowy”, o tyle w banku spółdzielczym wciąż można pogadać z żywym człowiekiem mającym systemową moc sprawczą. Z różnymi skutkami ubocznymi, ale zawsze.

CZYTAJ O SKUTKACH UBOCZNYCH:

Awantura o usunięcie opinii na platformie google

Potrzebna gotówka na wakacje? Bank spółdzielczy pożyczy na 6%

Zainspirowany pytaniem czytelnika o najtańsze na rynku kredyty zrobiłem tour po wybranych bankach spółdzielczych. I znalazłem w ciągu pół godziny przynajmniej kilka, w których kredyt gotówkowy może być sporo tańszy niż w przeciętnym banku komercyjnym. Oczywiście, czasem są warunki i ograniczenia, nie ma możliwości załatwienia sprawy zdalnie, a procedury trwają dłużej niż w największych bankach. Ale koszt pożyczki to czasem wynagradza. To nie jest żaden ranking, raczej subiektywny i mocno nieuczesany przegląd ofert.

Bank Spółdzielczy w Kcyni ma na swojej stronie internetowej ofertę kredytu gotówkowego z inspirującym RRSO na poziomie 7,7%, czyli poniżej najtańszej oferty dużych banków komercyjnych. Kcynia leży w województwie kujawsko-pomorskim, niedaleko Nakła i jest naprawdę urokliwą miejscowością (sądząc po zdjęciach, które można znaleźć w sieci) z tanimi kredytami. Pożyczają od 100 zł do 100 000 zł (w tym do 15 000 zł bez zgody współmałżonka), bez prowizji i z trzymiesięczną karencją w spłacie rat. Pożyczysz 25 000 zł na cztery lata i odsetek spłacić 4000 zł (rata 604 zł).

Mają tam też kredyt ekologiczny z oprocentowaniem – trzymajcie się poręczy – niecałe 5,8% w skali roku i ze wskaźnikiem RRSO na poziomie 6,2%. Ale po pierwsze to oprocentowanie jest zmienne, a po drugie ten kredyt nie może być przeznaczony na wyuzdaną konsumpcję, tylko na panele fotowoltaiczne, ocieplenie mieszkania, wymianę pieca, nowe drzwi czy okna. Lecz uwaga, jest miła niespodzianka: taką inwestycją ekologiczną może być np… zakup sprzętu AGD, o ile ma on klasę energetyczną A+++.

Bank Spółdzielczy w Kielcach nie ma łatwo w życiu, bo to na tyle duże miasto, że klienci mają do wyboru placówki wszystkich największych banków komercyjnych. Ale tylko u spółdzielców kieleckich jest „Okazja po sąsiedzku”, czyli kredyt gotówkowy z oprocentowaniem… 6,2% w skali roku oraz wskaźnikiem RRSO na poziomie 7,1%. W tym przypadku są warunki: trzeba mieć w banku konto osobiste i kartę. Pożyczając 60 000 zł na pięć lat, łącznie oddam niecałe 10 000 zł odsetek (w tym 480 zł kosztu posiadania karty i 420 zł kosztów konta). Wszystko wliczone już w RRSO.

Jest jednak pewna rzecz poza tym rachunkiem – trzeba mieć też polisę na życie. Nie udało mi się ustalić, jaka powinna być jej minimalna wartość. „Koszty ubezpieczenia spoza oferty banku nie są znane kredytodawcy, albowiem Bank Spółdzielczy w Kielcach nie jest dostawcą tych usług dodatkowych dla kredytobiorcy, w związku z czym nie są ujęte w RRSO” – czytam w regulaminie. Ale nawet z polisą na życie to jest jeden z najtańszych kredytów, jaki można dziś mieć. Polisa o sumie ubezpieczenia 60 000 zł nie powinna kosztować więcej niż 30–40 zł miesięcznie.

CZYTAJCIE TEŻ: BANKI SPÓŁDZIELCZE IDĄ PO WAS

banki spółdzielcze z grupy SGB idą po klientów

Bank spółdzielczy i pożyczka tak tania, że aż strach brać (online)

Dla mieszkańców Mazowsza poszukujących taniego kredytu ofertę może mieć Bank Spółdzielczy w Garwolinie. Rzecz nazywa się „Gratka” i ma RRSO na poziomie 7,4%. Oprocentowanie jest stałe przez cały czas trwania umowy. Wniosek o pożyczkę można złożyć przez internet, nie trzeba jechać do Garwolina (choć można). Dodatkowo można sobie obniżyć oprocentowanie o 0,2 punktu procentowego, jeśli weźmiemy konto osobiste (POL-Konto), niestety na stronie internetowej nie znalazłem informacji o tym, ile to konto kosztuje.

W każdym razie zassać można nawet 75 000 zł do pięciu lat i to bez prowizji (stąd niskie RRSO, w zasadzie pokrywające się z oprocentowaniem). Żadnego obowiązkowego cross-sellu, polecają tylko dobrowolne ubezpieczenie od utraty pracy. To, czym mnie ujmuje Bank Spółdzielczy w Garwolinie, to fakt, iż bardzo mocno podkreślają, że klient może spłacać kredyt w ratach równych i malejących. Nie dość, że piszą o tym wołami na stronie pożyczki, to jeszcze jest specjalne okienko wyboru w kalkulatorze. Klient musi wybrać jedną z opcji: raty równe lub malejące, więc jest zmuszony do refleksji na ten temat.

Nie znam żadnego dużego banku komercyjnego, który by podkreślał i dawał klientowi automatycznie do wyboru rodzaj spłaty rat – każdy bank poleca bardziej opłacalne dla niego raty stałe. To jest właśnie to, czego mi brakuje w bankowości: zaprezentowania klientowi wszystkich opcji, łącznie z tymi, które mogą być mniej korzystne dla banku, a korzystniejsze dla klienta. Do Banku Spółdzielczego w Garwolinie raczej nie wchodziłbym z obawą, że mnie „skroją”.

Jeśli wezmę 30 000 zł na trzy lata, to łącznie zapłacę w odsetkach 3330 zł (w przypadku rat malejących) lub 3446 zł (w przypadku rat równych). A więc albo na początku rata wyniesie 1000 zł miesięcznie, a potem będzie zjeżdżać do 800 zł, albo będzie wynosiła przez cały czas niecałe 930 zł. Procedura udzielania kredytu jest nieco archaiczna – trzeba zdobyć podpisany elektronicznie plik .pdf z danymi o swoich dochodach, wydrukować, wypełnić, zeskanować i wysłać do banku zwykłym e-mailem wniosek kredytowy i – o zgrozo – skan dowodu osobistego oraz wyciąg z historii rachunku bankowego za ostatni pełny miesiąc.

Procedura jest tak niebezpieczna i tak podatna na wyciek wrażliwych danych, że aż mnie zęby bolą na samą myśl, że mógłbym coś takiego zrobić. Już wolałbym jechać do Garwolina osobiście i tam składać wniosek o kredyt (choć obawiam się, że też chcieliby mi tam skanować dowód osobisty). Oferta pożyczki, która wygląda bardzo uczciwie, została „popsuta” (przynajmniej w moich oczach) dziwną i niedzisiejszą procedurą składania wniosku w sposób zdalny.

CZYTAJ TEŻ:

lista zasad bezpieczeństwa

Chcesz pożyczyć? Przemyśl to. Jeśli musisz – pożycz jak najtaniej

Ale mimo wszystko wniosek ogólny mam taki, że banki spółdzielcze potwierdzają, iż małe jest też ładne, a przy tym może być tanie. Choć przydałoby się trochę więcej nowoczesności w procedurach. Strony internetowe tych banków też czasem nie ułatwiają uzyskania informacji o ofercie. Być może ma to sens o tyle, że z usług tych banków korzystają głównie „lokalsi”, a im nie przeszkadza zapewne fakt, że strona internetowa banku ma ten sam układ od lat. Zresztą, jak mają interes to pewnie przeważnie dzwonią do pani Jadzi z banku i załatwiają sprawy „na telefon”.

Jeśli zastanawiacie się nad wakacyjną pożyczką, by sfinansować wyjazd dziecka na kolonie lub wypad na krótki urlop, po pierwsze pomyślcie, czy naprawdę nie ma innego wyjścia (to jest dług konsumpcyjny, generalnie szkodliwy dla domowych finansów w dłuższym terminie), a po drugie zajrzyjcie do okolicznego banku spółdzielczego – niewykluczone, że znajdziecie w nim pożyczkę tańszą niż gdziekolwiek indziej.

Oczywiście nie dotyczy to każdego banku spółdzielczego, który może się mieścić w Waszej okolicy – większość z nich ma ceny pożyczek porównywalne do tych w bankach komercyjnych. No i też nie mam pewności jak przebiega proces oceny ryzyka kredytowego w banku spółdzielczym – czy jest bardziej liberalny czy też bardziej restrykcyjny, niż w typowym banku komercyjnym. I jak bankowcy spółdzielczy podchodzą do klientów spoza swojego terenu. Jeśli przechodziliście kiedyś przez proces kredytowy u spółdzielców – dajcie znać jak to wygląda.

W niektórych przypadkach może się zdarzyć, że bank spółdzielczy udzieli kredytu gotówkowego z niższym oprocentowaniem niż to, którego bank komercyjny żąda za kredyt hipoteczny. Jeśli pytacie, dlaczego w Polsce są jedne z najdroższych kredytów w Europie, to jedną z odpowiedzi jest to, że tak nieduży udział w rynku mają banki lokalne, z definicji nastawione na obsługę lokalnych społeczności, a nie na maksymalizowanie zysku dla akcjonariuszy.

————————–

CZYTAJ TEŻ O KREDYTACH:

gotówka lepszą opcją

tanie kredyty dla mundurowych

kredyt ze stałą czy zmienną stopą który wybrać

nadpłacanie kredytu

myślisz o refinansowaniu

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

————————————

ZOBACZ NASZE WIDEOROZMOWY I PORADNIKI:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z mądrymi ludźmi o pieniądzach, komentarze i wideofelietony poświęcone naszym portfelomoraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

———————————-

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil na portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil na Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem na Linkedinie jak 23 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil na YouTubie subskrybuje 10 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————–

GDZIE DOSTANIESZ NAJLEPSZY PROCENT? 

Obawiasz się zmian w podatku Belki? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” na stronie głównej „Subiektywnie o Finansach”

————————-

ZOBACZ CO NOWEGO W HOMODIGITAL:

Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał.

Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.

———————————-

CZYTAJ O NIEPOROZUMIENIACH Z BANKAMI:

negatywna decyzja kredytowa

to nie było rażące niedbalstwo

była żona mieszka były mąż płaci raty

czynności zwykłego zarządu i zablokowane pieniądze

—————————–

CZYTAJ TEŻ INNE CIEKAWE TEKSTY:

konta przedpłacone

wspólne pieniądze w małżeństwie

przelew blik na telefon z danymi w pakiecie

———————————-

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stef
53 minut temu

1. Kontrowersyjna teza jak cały rok nie odłożyłeś na wakacje to cię na nie nie stać! Kredyt to kolejne ok. 10% do kosztu wakacji.
2. Nie rozumiem takich ludzi nie odłożysz w rok 10 000 ale wydasz 11 000 na spłatę rat w kolejnym roku?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu