1 października 2025

Ta oferta nie łamie serc, ale za to… łamie logikę. Ruszyła sprzedaż listów zastawnych PKO Banku Hipotecznego. Kto (nie) powinien rozważyć?

Ta oferta nie łamie serc, ale za to… łamie logikę. Ruszyła sprzedaż listów zastawnych PKO Banku Hipotecznego. Kto (nie) powinien rozważyć?

Ruszyła sprzedaż listów zastawnych PKO Banku Hipotecznego. Od dziś po raz pierwszy od bardzo dawna każdy Polak może kupić list zastawny, czyli taką bardzo dobrze zabezpieczoną obligację. Listy zastawne dla inwestorów detalicznych emituje PKO Bank Hipoteczny. Tylko czy to jest oferta, która „rozwala system”? Raczej nie, choć może uczynić inwestorów z wielu klientów mających do tej pory wyłącznie lokatę w PKO BP. Dla pozostałych potencjalnych nabywców atrakcyjność oferowanych właśnie listów zastawnych jest dość ograniczona. Z kilku przyczyn

List zastawny to – w uproszczeniu – bardzo dobrze zabezpieczona obligacja. Poza wiarygodnością emitenta oferuje dodatkowe zabezpieczenie w postaci portfela kredytów hipotecznych udzielonych przez bank. Gdyby więc bank nie wypłacił w terminie pożyczonych pieniędzy (a bankructwa banków w Polsce się zdarzały), inwestorzy mają dodatkowe zabezpieczenie. Nie oznacza to oczywiście, że posiadacze kredytów byliby wyrzucani z domów, a nieruchomości spieniężane.

Zobacz również:

Generalnie więc listy zastawne są niżej oprocentowane niż „zwykłe” obligacje korporacyjne, bo są bezpieczniejsze. Ale z drugiej strony ich oprocentowanie jest zwykle wyższe niż opłacalność obligacji skarbowych, bo listy zastawne są emitowane przez prywatne banki, czyli emitentów mających nieco wyższy profil ryzyka niż państwo.

Ruszyła sprzedaż listów zastawnych dla zwykłych Polaków. Porównuję

Listy zastawne, które PKO Bank Hipoteczny oferuje (za pomocą sieci sprzedaży swojej „matki”, czyli banku PKO BP) mają oprocentowanie takie, jak stopa NBP plus 0,25%. Dziś jest to więc okrągłe 5% w skali roku. Jest to oprocentowanie zmienne, a będzie korygowane co pół roku. Stopy NBP spadają, więc zapewne „docelowo” listy zastawne będą miały oprocentowanie ok. 4,25% w skali roku.

Ale nawet obecne 5% to nie jest dużo. Listy zastawne, które od czasu do czasu emitują największe polskie banki do odbiorców hurtowych (każdy może je kupić potem na giełdzie, czyli rynku wtórnym, aczkolwiek miewają wysokie nominały), są oprocentowane znacznie lepiej. Przeważnie stawką odniesienia jest WIBOR, a marża do niego dokładana wynosi 0,8–0,9 punktu procentowego.

PKO Bank Hipoteczny w swojej ofercie dla klientów detalicznych trochę „fauluje” na marży. Stopa NBP (4,75%) jest co prawda porównywalna ze wskaźnikiem WIBOR 3M (4,72%) i wyższa od wskaźnika WIBOR 6M (4,58%), na których oparte są listy zastawne sprzedawane na rynku hurtowym „dużym misiom”, ale oferowana przez PKO Bank Hipoteczny marża (0,25%) nawet nie stoi obok tym oferowanym na rynku.

Posiadacze instytucjonalni listów zastawnych największych polskich banków wyemitowanych na kilka lat cieszą się oprocentowaniem na poziomie 5,5–5,6% w skali roku. A więc o pół punktu procentowego wyższym, niż wynosi miks rentowności polskich rynkowych obligacji dwuletnich (4,25% rocznie) i dziesięcioletnich (5,5% rocznie). I jednocześnie znacznie niższym od przeciętnej rentowności zwykłych obligacji korporacyjnych, nieposiadających szczególnego zabezpieczenia (WIBOR 3M plus 2–3 punkty procentowe, czyli jakieś 6-7% w skali roku).

I to ma sens. Tymczasem w przypadku listów zastawnych emitowanych przez PKO Bank Hipoteczny oprocentowanie wynosi tylko 5% i będzie spadało. Jeśli jako alternatywę mamy relatywnie bezpieczniejsze detaliczne obligacje skarbowe o takim samym okresie zapadalności – czyli trzyletnim – oferujące od dziś oprocentowanie na poziomie 5,15% w skali roku, to szału nie ma. Ta oferta miałaby sens, gdyby oferowała nieco wyższe oprocentowanie (bo są to „obligacje” emitowane przez prywatną firmę), np. 5,5% w skali roku.

No i trzyletnie obligacje Skarbu Państwa mają gwarantowany stały kupon na trzy lata, zaś „docelowe” oprocentowanie też trzyletnich listów zastawnych PKO Banku Hipotecznego będzie wynosiło raczej 4,25%. Jaki miałby być sens wkładania do portfela czegoś nieco bardziej ryzykownego, co w dodatku „zapłaci” o prawie punkt procentowy mniej, niż stojący na tej samej półce produkt gwarantowany przez Skarb Państwa? Nie widzę zbyt wielu powodów.

Czytaj więcej o listach zastawnych:

listy zastawne pko banku hipotecznego

będzie emisja listów zastawnych dla każdego

Czytaj też: Europejski Kongres Finansowy: jest nowy pomysł na bezpieczne kredyty mieszkaniowe, a przy okazji na ograniczenie inflacji. Niech Polacy kupią… listy zastawne

Masz depozyt w PKO BP? To może być dla Ciebie

W dodatku listy zastawne PKO Banku Hipotecznego nie są dystrybuowane w szerokiej sieci biur maklerskich. Trzeba mieć rachunek w biurze maklerskim PKO BP. Nie widziałem też możliwości kupowania tych listów zastawnych na rachunkach rejestrowych detalicznych obligacji skarbowych (które też prowadzi PKO BP). Rachunek maklerski w PKO BP można założyć zdalnie i przez cały okres inwestycji będzie on darmowy, ale pytanie brzmi: czy jest sens się fatygować. Owszem, sprzedaż listów zastawnych ruszyła, ale nie spodziewam się kolejek przed oddziałami biura maklerskiego PKO BP.

Być może jednak ta oferta tylko formalnie jest skierowana do wszystkich inwestorów, a tak naprawdę jej odbiorcami mają być wyłącznie posiadacze depozytów w PKO BP. Z ich punktu widzenia zakładanie rachunku maklerskiego jest łatwiejsze, niż dla osoby „z rynku”, zaś oprocentowanie 5% w skali roku jest nieporównanie wyższe od tego, co PKO BP proponuje na standardowych depozytach. Klienci dostają więc produkt o porównywalnym bezpieczeństwie, konieczności inwestycji na dłużej, ale z dużo wyższym oprocentowaniem, niż na depozycie. Listy zastawne PKO Banku Hipotecznego można kupić do 21 października (chyba że skończą się wcześniej), jeden kosztuje 1000 zł.

Z punktu widzenia banku widać same zyski – depozyty zostają na tym samym poziomie i co prawda stają się w pewnym sensie „droższe”, ale grupa PKO BP jednocześnie przekłada pasywa (czyli sposób pozyskiwania pieniędzy na akcję kredytową) do innej „kieszonki” – tej z bardziej długoterminowym finansowaniem. Myślę, że gdyby w PKO BP naprawdę chcieli zaoferować przełomową ofertę dla wszystkich inwestorów (a nie tylko deponentów „z własnego podwórka”) to i sieć sprzedaży byłaby większa i oferta nieco lepsza.

Z tego punktu widzenia to jest jednak stracona szansa. To nie jest nowa jakość promieniująca na cały rynek i otwierająca setkom tysięcy inwestorów oczy na nowy sposób inwestowania. Żeby taką ofertę wprowadzić na rynek, trzeba by pewnie do niej sporo „dopłacić” (biorąc pod uwagę, jak konkurencyjną ofertę przedstawia Ministerstwo Finansów w postaci obligacji detalicznych). PKO BP się na taką „promocję” nie zdecydował.

Z punktu widzenia posiadaczy nędznie oprocentowanych depozytów w PKO BP – ta oferta ma sens. Z punktu widzenia inwestorów mających swój portfel inwestycyjny – raczej niewielki, ograniczający się do dywersyfikacji portfela. Co musiałoby się stać, żebym chciał kupić listy zastawne PKO Banku Hipotecznego? Musiałby być to produkt długoterminowy (nie potrzebuję specjalnego zabezpieczenia, inwestując na trzy lata), z oprocentowaniem porównywalnym do tego, co płaci państwo na obligacjach długoterminowych i być może ze stałym oprocentowaniem. Czy oczekuję gwiazdki z nieba?

ZOBACZ NOWY EXPRESS FINANSOWY:

——————————-

CZYTAJ, TO TEŻ CIEKAWE: 

WIBOR kluczem

co zrobić z oszczędnościami

dziedziczenie obligacji zmiana zasad pobierania opłaty

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe:

Subscribe
Powiadom o
44 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
kamel
6 miesięcy temu

Najwyraźniej targetem nie są nabywcy obligacji, tylko posiadacze lokat, czyli 2/3 oszczędności Polaków.

Wociech
6 miesięcy temu

Liczba komentarzy dowodzi, że oferta rozgrzała inwestorów do czerwoności. Wszyscy stoją w kolejce pod PKO. Pozdrawiam

KRZYSZTOF
6 miesięcy temu

A lepiej kupić udział w banku spółdzielczym lub skoku jest lepsza oferta. Nisz finansować Tuska

Sławek
6 miesięcy temu

Mam nadzieje, ze polacy pokaza co myślą o podejściu banku do ich oszczednosci i zainteresowanie tymi listami bedzie zerowe.

Sławek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To fakt. Panie w okienkach, obsługujące w oddziałach banku, pewnie maja premie za namówienie klientow na ten produkt. W ten sposób mogą wypełnić ten limit 1 mld

Sławek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawi mnie jak na tym wyszli ci biedni staruszkowie. Bo najlepiej wyszedł pewnie jakis dyrektor, ktory wpadł na ten pomysl.

Lukasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Staruszkowie mają to do siebie, że nie zawsze mają czas poczekać 10 lat 😉

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, ale TFI małych spółek japońskich przepoczwarzył się już dawno bodaj w coś z polskiego rynku.

Niko
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Polska górą 💪🇵🇱 to było dobre powinno być w uwadze czy innej interwencji lub sprawie dla reportera😉

RAFAL
6 miesięcy temu

To taki produkt żeby dziadek mógł pochwalić się drugiemu dziadkowi jakim jest pełnokrwistym inwestorem .

Niko
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja bym stawiał że zus maczał w tym palce, – 50%szybki zawał czy udar i mają delikwentów z głowy przy wypłacie emerytury 😉

Ppp
6 miesięcy temu
Reply to  RAFAL

Dobre – do momentu, kiedy drugi dziadek zauważy „Trzyletnie obligacje skarbowe dają więcej w tym samym czasie!”. Pisałem o tym pod poprzednim artykułem na ten temat – najbardziej dziwi mnie to, że W TYM SAMYM MIEJSCU będą oferowane dwa takie same produkty, ale jeden z lepszym parametrem podstawowym, a drugi z gorszym. Liczą na najbardziej nieogarniętych klientów?
Pozdrawiam.

Zdzisław
6 miesięcy temu

Czy aby na pewno rachunek maklerski w PKO BP jest darmowy. Coś mi się wydaje, że opłata wynosi 80 PLN.

Paweł
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Za strona pkobp:
darmowy do 2028 roku rachunek inwestycyjny w Biurze Maklerskim PKO Banku Polskiego (o ile inwestorzy otworzą go do 31/10/2025),

Łukasz
6 miesięcy temu
Reply to  Zdzisław

Rachunek maklerski jest też bezwarunkowo darmowy dla posiadaczy konta Platinium II – a bardzo łatwo jest spełnić warunek bezpłatności tego konta (łącznie 20.000 wpływu) – wystarczy sobie przeksięgować wypłatę kilka razy z konta na konto.

Paweł
6 miesięcy temu

To może być też skierowane do planujących hipotekę w PKOBP,
„””
zerową prowizję od kredytu hipotecznego (jeśli klienci przed złożeniem wniosku o kredyt utrzymają przez rok na rachunku w Biurze Maklerskim PKO Banku Polskiego listy zastawne o wartości minimum 20% wnioskowanej kwoty kredytu).
„””

Tyle że ta sama prowizje można było ściąć ubezpieczeniem na życie. Chyba że tu nastąpią zmiany.

Stef
6 miesięcy temu

Nie prościej bylo zeby PKO czy PKO Hipoteczny wypuścił obligacje?

Michał
6 miesięcy temu

A ja myślę że to bardziej 'nie chcem ale muszem’, więc dlatego taka słaba oferta, a kiedyś się zobaczy albo pokaże nadzorowi, że przecież nikt nie chce kupwać tych listów 🙂

Łukasz
6 miesięcy temu

Uwielbiam czytać komentarze loży szyderców…ale po Panu p. Macieju spodziewałem się szczyptę więcej. 🙁 Zgodzę się, że oprocentowanie mogłoby być wyższe o np 50 -100 pkt bazowych lub że wielkość zapisui czas „trzymania” tego instrumentu mógłby mieć np wpływ na zmniejszenie marży potencjalnego kredytu zamiast na prowizję. Tego rodzaju oferta mogłaby faktycznie narobić sporo zamieszania a jej potencjalny koszt byłby świetną akcją marketingową i inwestycją w wizerunek. No ale cóż… Idealnie nie jest ale ja w przeciwieństwie do Pana i przedmówców widzę więcej pozytywów. 1. Jest to pierwsza emisja LZ skierowana do inwestorów indywidualnych i to z sensownym progiem wejścia… Czytaj więcej »

Last edited 6 miesięcy temu by Łukasz
Łukasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

P. Macieju: W mojej prywatnej ocenie – opłata (kara) za przedterminowe umorzenie w wysokości 1zł/ obligacja to nie jest niska opłata, gdyby to było 30 groszy to bym się zgodził. Osobiście jestem ciekaw czy co niektórzy przedsiębiorcy skorzystają z tego instrumentu, jako narzędzia do wykorzystania nadpłynności. Wątpię, żeby to ruszyło konkurencyjność na rynku depozytów ale mam nadzieję, że co niektórzy ludzie otworzą się dzięki temu instrumentowi troszkę na rynek kapitałowy. Polacy nie ufają polskiemu rynkowi kapitałowemu (moim zdaniem) i mają ku temu dobre powody – choćby patrzeć na nieodpowiedzialność polityków oraz m.in praktyki banków w przeszłości. Już 2 razy „okradziono”… Czytaj więcej »

Sławek
6 miesięcy temu

Listy szybko sie rozeszły https://share.google/9DjZxZTduPtOctbWy

Łukasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rzeczywiście „malusia”… 1 MLD zł – pamiętajmy, że mówimy o inwestorach indywidualnych a nie instytucjonalnych. Eksperci zajmujący się obligacjami korporacyjnymi mówią w przypadku tej „pojedynczej” emisji o –> „największej emisji korporacyjnych papierów dłużnych jaką kiedykolwiek skierowano do inwestorów indywidualnych” Dotychczas największa suma złożonych zapisów (przez inwestorów indywidualnych) dotyczyła obligacji Kruka i opiewała na ok 430 mln zł bodajże. Tu mamy 1 mld zł, który został wyczerpany po tygodniu składania zapisów…no ale jak widać dla Pana to bułka z masłem… Generalnie nie cieszy mnie powyższy sukces, bo uwzględniając popyt i „węża w kieszeni” PKO, następna oferta będzie miała gorsze oprocentowanie –… Czytaj więcej »

Łukasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nareszcie jakiś bardziej merytoryczny wpis do którego można się odnieść przy kawie. 🙂 Zapewne gdyby, któryś bank wypuściłby takie obligacje to miałby taki sam sukces – tyle że tego nie zrobi z powodów o których już Pan wspomniał. Tylko czemu inne instytucje BH jak np Pekao BH, Santander czy ING nie pójdą tą drogą? To banki 2,3 i 4 pod względem wielkości aktywów i myślę, że spokojnie udałoby im się uplasować takie emisję własnymi siłami. Nie jest trudno pokonać konkurencję – wystarczy zdublować ofertę i np zaoferować 5,5% w pierwszym okresie odsetkowym a potem stopę referencyjną + marżę 0,5 –… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu