Po osiągnięciu historycznego szczytu cena złota stabilizuje się w dość szerokim przedziale między 3200 a 3500 dolarów za uncję. Notowaniom złota zapewne nie będzie sprzyjało ewentualne dłuższe zawieszenie broni w wojnie handlowej amerykańsko-chińskiej (na razie mamy 90-dniowy „rozejm”) i tej „gorącej” wojny pomiędzy Rosją a Ukrainą (co jest dużo mniej prawdopodobne). Czy to więc cisza przed kolejną falą wzrostów cen złota czy też początek dłuższej stabilizacji? Czy złoto nadal jest w grze?
Złoto pozostaje w centrum uwagi inwestorów – w ostatnich tygodniach cena kruszcu utrzymuje się w przedziale 3200–3500 dolarów za uncję. Po osiągnięciu rekordu (wszech czasów 3499 dolarów) rynek doświadczył korekty, ale jej skalę zmniejszyła zapowiedź izraelskiej ofensywy w Gazie. Niepokój geopolityczny sprawił, że cena złota w ciągu jednego dnia wzrosła o blisko 100 dolarów. Ale z kolei w poniedziałek kurs złota zanurkował o ok. 100 dolarów, gdy rynek dowiedział się o spadku napięcia w relacjach handlowych USA i Chin (o tym dalej).
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Ostatni spadek ceny kruszcu to właśnie efekt weekendowego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi i Chinami, które zgodziły się tymczasowo obniżyć swoje cła na 90 dni. Kruszec, postrzegany jako bezpieczna inwestycja, jest bowiem odwrotnie skorelowany z rynkiem akcji, a te zanotowały wzrost cen (w górę idą zwłaszcza największe spółki technologiczne, mocno uzależnione od importu z Chin). Pytanie brzmi, czy zmniejszenie awersji inwestorów do ryzyka będzie miało trwały charakter czy też jest zjawiskiem przejściowym.
Patrząc na wykres ceny złota, widać, że strefa 3400–3500 dolarów będzie poważną barierą do pokonania. Będzie to wymagało korzystnego splotu okoliczności. Nawet jeśli na ponowny atak na rekord wszech czasów przyjdzie nam trochę poczekać, istotne będzie to, czy złoto utrzyma się powyżej poziomu 3200 dolarów. Słowem: niezwykle ciekawe dni (a może i tygodnie) przed posiadaczami uncji złota.

Gdyby okazało się, że jednocześnie spada napięcie w relacjach handlowych USA z kluczowymi partnerami i w Turcji dojdzie do jakichś negocjacji Rosji i Ukrainy, możemy mieć większą falę odwilży geopolitycznej. To może się odbić na cenach złota. Ale czy to prawdopodobne? I czy na spadek złota „pozwolą” banki centralne, które do tej pory wykorzystywały takie korekty do kupowania kolejnych porcji złota? Co o sytuacji złota mówi Michał Tekliński, analityk rynku kruszców z Goldsaver.pl?
Geopolityka mniej sprzyja? Czy złoto nadal jest w grze?
W ubiegłym tygodniu uwaga inwestorów skupiła się na posiedzeniu Rezerwy Federalnej. Jerome Powell, przewodniczący Fed, nie uległ naciskom prezydenta Donalda Trumpa dotyczącym obniżki stóp procentowych. Trump konsekwentnie domaga się osłabienia dolara dla zwiększenia konkurencyjności amerykańskiej gospodarki, jednak Fed pozostaje niewzruszony, twierdząc, że obecna sytuacja ekonomiczna USA nie wymaga natychmiastowych działań.
„Sytuacja gospodarcza Stanów Zjednoczonych jest całkiem przyzwoita. W związku z tym nie ma dużego ciśnienia na to, żeby szybko obniżać stopy procentowe” – stwierdził Powell podczas konferencji po posiedzeniu. Obniżenie stóp procentowych i osłabienie dolara z całą pewnością byłoby korzystnym splotem wydarzeń dla fanów złota, ale wygląda na to, że na razie przynajmniej na obniżkę stóp trzeba będzie poczekać. Dolar już jest słaby, ale wygląda na to, że zaczyna odrabiać straty (w ostatnich godzinach zwłaszcza wobec jena, do którego ostatnio uciekał kapitał wycofywany z USA).
W zeszłym tygodniu doszło również do podpisania znaczącej umowy handlowej między USA a Wielką Brytanią. Donald Trump nie szczędził komplementów negocjatorom, określając tę umowę jako „najlepszą na świecie umowę, jakiej prawdopodobnie nigdy w historii nikt nie podpisał”. Porozumienie zakłada obniżenie ceł na brytyjskie samochody do 10% zamiast planowanych 25%, a także całkowite zniesienie ceł na stal i aluminium.
Dodatkowo Stany Zjednoczone zyskały prawo do wyrażania opinii w sprawie chińskich inwestycji w Wielkiej Brytanii, co brytyjska opozycja krytykuje jako ograniczenie suwerenności kraju. USA prowadzą podobne rozmowy z Japonią – państwem, które posiada największą ilość amerykańskich obligacji (ponad 1 bilion dolarów) i kluczowym graczem w globalnym systemie finansowym. Japonia, pomimo skomplikowanych relacji historycznych i podejścia pragmatycznego, prowadzi rozmowy również z Chinami.
Z kolei w poniedziałek rano okazało się, że jest wstępna ugoda celna USA i Chin! W weekend pisaliśmy w „Subiektywnie o Finansach”: albo będzie ugoda, albo będzie deflacja. Pisaliśmy, że dane dotyczące ruchu kontenerów z Chin do USA są przerażające i że jest już mało czasu na zgrywanie twardzieli. No i chyba te nasze ostrzeżenia dotarły do Donalda Trumpa. Bo na razie jest „mała” ugoda.
Tako rzecze JP Morgan: złoto może sięgnąć 4000 dolarów
Konflikty na Ukrainie, Bliskim Wschodzie oraz napięcia między Indiami a Pakistanem zwiększają popyt na złoto jako bezpieczną przystań (choć czasowe porozumienie USA i Chin w sprawie ceł spuszcza trochę powietrza z napięcia na tym froncie). Z perspektywy rynku królewskiego metalu Indie są kluczowym graczem jako największy konsument biżuterii złotej na świecie.
Z kolei chińskie władze poluzowały limity zakupowe dla banków komercyjnych, pozwalając na zwiększony import złota. Celem jest częściowe zrównoważenie wpływu silnego juana na konkurencyjność eksportu i dalsze umacnianie pozycji złota w systemie finansowym Chin. Pojawiły się pogłoski, że Chińczycy będą chcieli wykorzystać posiadane złoto do przeciągnięcia krajów arabskich do rozliczeń za ropę naftową w innej walucie niż dolar.
Tymczasem analitycy amerykańskiego banku inwestycyjnego JP Morgan opublikowali raport, w którym prognozują wzrost ceny kruszcu do 4000 dolarów za uncję w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Bank argumentuje, że rosnące napięcia geopolityczne będą sprzyjać wykorzystywaniu złota jako zabezpieczenia przed ryzykiem.
Światowa Rada Złota w swoim najnowszym raporcie potwierdza, że utrzymująca się niepewność jest podstawowym czynnikiem napędowym dla ceny kruszcu. Szacuje się, że 10–15% tegorocznego wzrostu ceny złota to efekt wojny handlowej. „Dla złota korzystnie wpływa otoczenie makroekonomiczne – słabnący dolar i prognozy podwyższonej inflacji w Stanach Zjednoczonych związane właśnie z wojną handlową”, stwierdza raport.
Dodatkowym wsparciem dla cen złota jest słaby dolar (choć „zielony” zaczął mozolnie odrabiać straty) oraz zwiększona aktywność funduszy ETF. Wydaje się, że istnieje jeszcze potencjał do dalszego wzrostu zakupów metalu przez te fundusze, bo pokazują one bardzo dobre stopy zwrotu za ostatnie miesiące, a to zwykle przyciąga nowych klientów. Poniżej saldo napływów do funduszy ETF, które inwestują w złoto. Przyznacie, że wygląda to imponująco.

NBP obniża stopy i strzelił „złotego gola”
Największym wydarzeniem tygodnia na rynku krajowym była decyzja Narodowego Banku Polskiego o obniżeniu stóp procentowych. Prezes NBP podczas konferencji prasowej dodał, że „nie oznacza to wcale, że weszliśmy w fazę obniżek stóp procentowych”. NBP poinformował też o kolejnym zakupie złota, dzięki czemu nasze rezerwy wzrosły do 510 ton, przewyższając ilość kruszcu w Europejskim Banku Centralnym.
Obecnie złoto stanowi 22% całkowitych rezerw walutowych Polski, co oznacza osiągnięcie celu wyznaczonego przez zarząd NBP w ubiegłym roku. Adam Glapiński podkreślił, że choć wartość rynkowa posiadanego przez Polskę złota znacząco wzrosła, „jest to zysk tylko i wyłącznie papierowy, bo Narodowy Bank Polski nie ma absolutnie planów do tego, żeby to złoto sprzedawać.”
Patrząc na wykres pokazujący, kto posiada złoto, nie ma wątpliwości, że to banki centralne odpowiadają za większość wzrostów ceny rynkowej kruszcu. Dopóki rządzi Donald Trump i wiarygodność dolara będzie poddawana pod wątpliwość, istnieje prawdopodobieństwo, że złoto wciąż będzie postrzegane jako jego „zamiennik”.

Złoto wciąż pełni funkcję geopolitycznego i inflacyjnego środka zabezpieczającego. Wysokie zainteresowanie ETF-ów, rosnące zakupy banków centralnych oraz utrzymujące się napięcia międzynarodowe sugerują, że presja wzrostowa dotycząca cen złota może się utrzymać. Jeśli kolejne konflikty będą eskalować, a banki centralne powrócą do cyklu obniżek stóp procentowych, cena złota może przekroczyć poziom 3500 dolarów.
****
Kilka słów o autorze: Michał Tekliński – ekspert rynku złota z liczącym już ponad dekadę doświadczeniem w branży. W Goldenmark pełnił funkcję dyrektora ds. rynków międzynarodowych. Zwiedził świat i zobaczył wszystko (łącznie z legendarnymi dywanami jubilerów, z których wytapia się drobinki złota). W Goldsaverze pełni funkcję głównego analityka oraz filaru zespołu eksperckiego. Prywatnie obserwator polityki, geopolityki i gospodarki.
Uwaga: Informacji zawartych w artykule nie należy traktować jako porady inwestycyjnej, oferty lub rekomendacji zawarcia transakcji. Produkty inwestycyjne, w tym złoto, są obarczone ryzykiem inwestycyjnym, z możliwością utraty części lub nawet całości zainwestowanego kapitału. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnej należy, oprócz prognozy potencjalnego zysku, określić także czynniki ryzyka, jakie mogą wiązać się z daną inwestycją.
*****
Zapoznaj się z artykułami z cyklu „Stać cię na złoto”:
>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?
>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?
>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję
>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników
>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?
>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?
>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek
————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.
————————
ZAPROSZENIE
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, który w ciągu 14 lat działalności dostarczył Polakom około 17 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.
——————————–
Goldsaver jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań.

Źródło zdjęcia: Freepik
![Bliżej ugody w wojnie handlowej USA i Chin? Bliżej końca wojny w Ukrainie? Czy w tych okolicznościach złoto nadal jest w grze? [KOMENTARZ GOLDSAVER]](https://subiektywnieofinansach.pl/wp-content/uploads/2025/05/pilka-1024x683.jpg)
