1,5% mieszkańców świata już w 2023 r. osiągnie status: „mam święty spokój”. Jak się znaleźć w tym klubie? Policzyłem. Nie jest łatwo, ale…

Z prognoz Boston Consulting Group wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat Azja wyprzedzi pod względem bogactwa Europę Zachodnią. Przynajmniej jeśli mówimy o bogactwie stricte finansowym i dotyczącym prywatnych obywateli (a nie państw).  BCG szacuje, że 120 mln ludzi na całym świecie za pięć lat będzie miało finansowy święty spokój. To tylko 1,5% ludności świata w 2013 r.! Co zrobić, żeby znaleźć się w tym klubie?

Dziś jest tak, że aktywa finansowe ludzi na świecie (a więc ich oszczędności w bankach, funduszach inwestycyjnych, w sztabkach złota, polisach ubezpieczeniowych, funduszach emerytalnych) wynosi równowartość jakichś 206 bilionów dolarów.

W ciągu pięciu lat Azja wyprzedzi Europę Zachodnią pod względem bogactwa obywateli

Z tej góry oszczędności największa część (90 bilionów dolarów) przypada na mieszkańców Ameryki Północnej (głównie USA). Na drugim miejscu są Europejczycy z Zachodu (zgromadzili 44 biliony „zielonych”), a na trzecim – Azjaci (37 bilionów). Gdyby doliczyć jeszcze majątek Japończyków (16 bilionów), w Azji byłoby już 53 biliony dolarów „zaskórniaków”.

Poza tymi trzema enklawami bogactwa (często dość mocno skoncentrowanego w nielicznych rękach, jak np. w USA) jest na świecie smutno i biednie. Obywatele Europy Środkowej i Wschodniej zgromadzili łącznie 3,3 biliony dolarów oszczędności finansowych, mieszkańcy Ameryki Łacińskiej – 5,2 biliona, mieszkańcy Bliskiego Wschodu – 3,7 biliona, Oceanii – 4,4 biliona, zaś Afryki – 1,5 biliona.

Na Bloombergu znalazłem wyliczenie, z którego wynika, że największy odsetek dolarowi milionerzy stanowią wśród mieszkańców tych krajów (gdybyście się chcieli przenieść i czuć piniądz).

Czytaj też: Gdzie mieszka najwięcej obrzydliwie bogatych? I co robią z pieniędzmi?

Z prognoz BCG wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat bogactwo finansowe obywateli świata zwiększy się do 272 bilionów dolarów (czyli o 66 bilionów), ale z tego wzrostu tylko 27 bilionów przypadnie na USA, 9 bilionów na Europę Zachodnią i aż 21 bilionów na Azję. To oznacza, że wartość finansowych oszczędności mieszkańców Azji przeskoczy majątek Europejczyków z Zachodu.

Na całym świecie jest jakieś 22,1 mln osób, które mają powyżej miliona dolarów oszczędności finansowych (czyli takich już prawie-rentierów). Z kolei 76 mln osób ma oszczędności większe, niż 250.000 dolarów (w przeliczeniu – „polski” milion złotych).
Tych ostatnich w raporcie BCG nazywa się „afluentami”. W Europie Środkowej i Wschodniej takich „afluantów” jest pół miliona, ale za pięć lat będzie ich już 780.000. Dla porównania: w USA jest ich 41,5 mln, w Europie Zachodniej – 9 mln, a w Azji – 7,5 mln.

Za pięć lat już 95 mln ludzi na świecie będzie miało więcej, niż 250.000 dolarów oszczędności finansowych (ale mniej, niż milion „zielonych”). Dodając do tego pewnie jakieś 25 mln dolarowych milionerów (ich liczba rośnie o 5-7% rocznie) wychodzi, że na świecie będzie jakieś 120 mln ludzi dobrze sytuowanych (z równowartością miliona złotych lub miliona dolarów lub więcej na koncie).

Problem w tym, że wtedy na świecie będzie żyło 8 mld ludzi. To oznacza, że najwyżej półtora procenta ludności świata to ludzie, który nie muszą troszczyć się o przyszłość – bo, umówmy się, mając równowartość miliona złotych w oszczędnościach można spokojnie funkcjonować.

Ile musisz oszczędzać, żeby znaleźć się w 1,5% milionerów?

Co trzeba robić, żeby znaleźć się w tym „półtoraprocencie” najbogatszych ludzi na świecie? Rzecz jest prosta: przy założeniu, że dziś nie macie jeszcze żadnego kapitału, wystarczy odkładać po 2.400 zł miesięcznie przez 20 lat przy założeniu, że pieniądze będą pracowały w tempie 5% rocznie (czyli nie należy stawiać wyłącznie na depozyty bankowe, ale też jedną czwartą, jedną trzecią pieniędzy trzymać na rynku kapitałowym i jeszcze trochę w obligacjach).

Tutaj sam policz: Jak uzbierać milion?

Te 20 lat i 2.400 zł miesięcznie na oszczędności to oczywiście niemały pieniądz, nieosiągalny dla większości Polaków. Z pewnością jest to poza zasięgiem każdego przeciętnie zarabiającego zjadacza bułek, który niewiele więcej dostaje na rękę, a musi przecież z czegoś zapłacić rachunki, spłacić kredyty i mieć jeszcze jakieś pieniądze na rzeczoną bułkę z masłem.

Jeśli jednak jesteś w 10% najlepiej zarabiających Polaków (czyli masz na rękę jakieś 9.000 zł) i przeznaczysz 15% swoich pieniędzy na oszczędzanie (1.500 zł) i dasz sobie na zdobycie statusu członka klubu „półtoraprocentowców” 26 lat – uzbierasz tyle, ile trzeba. Tylko kto ma tyle cierpliwości?

Na marginesie: jak „afluenci” z raportu BCG lokują swoje oszczędności (a mają ich jakieś 18 bilionów dolarów)? Jasna zieleń to depozyty, zgniła zieleń to akcje i fundusze inwestycyjne, zaś ciemna zieleń to wszystko inne (np. fundusze emerytalne, ubezpieczenia, złoto…).

Tutaj: Cały raport BCG

zdjęcie tytułowe: Maklay62/Pixabay

 

28
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
22 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
LeszekLechfloridianSaukMaciej Samcik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
armi
Gość
armi

Macieju, nie od razu Kraków zbudowano… to i do 1mln PLN nie tak łatwo dojść, ale : – jeżeli założymy, że tym milionerem w PLN chcemy być na emeryturze i poświęcimy na to całe nasze życie zawodowe czyli ok 40 lat to przy założeniu inwestycji na 5% musimy odkładać 650 zł – sporo, jednak jest to już bardziej realna i przystęna kwota – jeżeli spojżymy nie na polski rynek kapitałowy tylko na rynek za oceanem i tam będziemy inwestować to średnia z kilku dekad /obejmująca kryzysy kapitałowe/ to ok 8% /dodatkowo w długiej perspektywie PLN raczej traci do USD/ wtedy… Czytaj więcej »

Piotrek
Gość
Piotrek

Takie budowanie majątku pokoleniami nie ma sensu. Wtedy właśnie zabraknie cierpliwości, poza tym nic się z tego samemu nie ma. Ja zarabiam właśnie ok. 9 tyś. miesięcznie, odkladam z tego ok. 5 tyś., a i tak uważam, że za dużo wydaję (sporą część wydatków pożera wynajem kawalerki, ale na jedzenie powinienem wydawać sporo mniej).

Mariusz
Gość
Mariusz

Jest jedno ale: ciułając 40 lat przy rozdawniczej inflacji 4% trzeba zgromadzić prawie 5 milionów. Lokaty max 2.8% przy tycb kwotach, w obligacjach można wdepnąć w getback, o funduszach nie wspomnę, bo o ile pamiętamParkiet nagrodził jako najlepszy fundusz niedojdy, które straciły 5%. Szkoda życia.
A to wersja optymistyczna- moi dziadkowie stracili dorobek pokoleń w 39, a potem wyzerowali oszczędności w hiperinflacji lat 80.

floridian
Gość
floridian

Człowieku, od jakich pokoleń? Wg badań dotyczacych kreowania bogactwa w USA, gdzie obecnie przebywam, 84% milionerów zostaje nimi w pierwszym pokoleniu w olbrzymiej większości zaczynając od ZERA. Różnica miedzy biednymi a bogatymi (niezależnie od dochodu) jest taka, że każdy chce zostać bogatym z tym że u biednych kończy się tylko na chęciach natomiast bogaci robią wszystko aby takimi zostać. Jedna osoba będzie miała dobrą posadę, dom, wykształcenie, samochody, i nigdy milionerem nie zostanie, a inna zostanie wyrzucona w majtkach na ulicę bez grosza przy duszy zostanie takowym w 10-15 lat zarabiając średnią pensję. Pozdrawiam.

Don Q.
Gość
Don Q.

Przy 9 kzł na rękę na oszczędzanie można przeznaczać nie 15, a 50%…

Piotrek
Gość
Piotrek

O to, to… 10/10

Lech
Gość
Lech

Bardzo ciekawym tekstem ekonomicznym byłby tekst ukazujący finansową stronę prowadzenia portalu na przykładzie „Subiektywnie o finansach”. Ile można na tym stracić, a może i coś zyskać ? Jakie są koszty, jakie zyski? Da się z tego żyć ? Beztrosko?
Czy to ma sens ekonomiczny, czy to tylko hobby ?
Zamawiam taki tekst!

Sauk
Gość
Sauk

Bardzo jawnie do kwestii finansów swojego bloga podchodzi Michał Szafrański z https://jakoszczedzacpieniadze.pl/
Poczytaj, tam jest wszystko kawa na ławę.

Wniosek przeważnie jest jednak zawsze ten sam. Jak robisz coś dobrze i z pasją, jesteś fachowcem w swojej dziedzinie, to do pierwszego Ci nie zabraknie 🙂

A swoją drogą, Panie Maćku, może coś o statystykach? Ile czytelników miesięcznie (UU) ma Subiektywnie?

floridian
Gość
floridian

Pozwolę jeszcze wtrącić trzy grosze. Otóż proponowana przez p. Macieja metoda systematycznego budowania bogactwa chociaż jest słuszna, to przy 5-7% zwrotu inwestycji (zakładając minimum 3-4% inflacji) to praktyczne dreptanie w miejscu. My inwestujmy systematycznie od prawie 30 lat. Obecnie 10% to lokaty pieniężne (z oprocentowaniem 2-3%), 70% to fundusze i akcje, 20% produkujące dochód nieruchomości. Nasze cztery największe inwestycje: symbole PXSGX, PHSZX, TRLGX, i MFEIX wyprodukowały średnio 16-20% rocznie przez 10 lat. Nieruchomości wliczając roczny dochód z wynajmu też ponad 10% rocznie. Nasz cel to podwajanie kapitału co 6-7 lat. Te 10% gotówki to ubezpieczenie w przypadku załamania rynku oraz… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

„Nasze cztery największe inwestycje: symbole PXSGX, PHSZX, TRLGX, i MFEIX wyprodukowały średnio 16-20% rocznie przez 10 lat”
— kliknąłem na PHSZX i widzę, że w ciągu ostatnich 5 lat stracił 0,84%.
Nie twierdzę, że inwestowanie w coś takiego nie ma sensu, ale ja osobiście nie przekraczałbym 1% mojego portfela. A jeśli ktoś inwestuje w to ponad 10%, to moim skromnym zdaniem postępuje bardzo… nierozsądnie. W porządku, żyjemy w wolnym kraju, ale za często słyszę: to sprzedawca mnie oszukał, obiecywał przecież, że Amber Gold/GetBack/FinCrea to inwestycja o gwarantowanym wysokim zysku!

floridian
Gość
floridian

PHSZX to Jennison Health Sciences Fund czyli inwestycja w akcje firm farmaceutycznych, szpitali, biotechnologia, itp. Cztery gwiazdki Morningstar. Zaczęliśmy w 2002 roku z 25 tys. teraz jest ponad pół miliona. Zgadza się. W ostatni piątek (a nie przez 5 lat) stracił 0.84%, ale od początku 2019 zarobił „tylko” 16%, przez 3 lata mieliśmy 15% rocznie, 5 lat 10%, 10 lat 18.5% rocznie. Zarobiliśmy jednak nieco więcej bo kupowaliśmy akcje za każdym razem kiedy był 10-15% w „dołku.” Ostatnio było to w grudniu 2018. Trochę też sprzedawalismy w ramach rebilansowania. Gwarancji nie ma bo jest ryzyko jak zawsze w inwestycjach. Pozdrawiam.

Don Q.
Gość
Don Q.

Przyznaję, mój błąd, ograniczyłem się do wyniku na stronie Google i źle go zinterpretowałem, 0,84% to była zmiana dzienna.
Gdzie takie rzeczy kupujesz? Ja teraz zacząłem kupować ETF na zagranicznych giełdach przez DM BOŚ, działa to nieźle, ale ma jedną wadę: wysoką minimalną prowizję (38 PLN, 9 EUR, 9,90 USD, 8 GBP), dla małych kwot inwestycji coś w formie funduszu byłoby może tańsze…

floridian
Gość
floridian

Nie wiem czy moja odpowiedź Ciebie usatysfakcjonuje, ale większośc z tych funduszy jest zamknięta dla nowych inwestorów. Mogą kupować i dokładać tylko dotychczasowi akcjonariusze. Zawsze jednak są nowe możliwości. Żona jest doradcą finansowym i ma dostęp do 2000 funduszy na rynku USA właczając ETF, I-shares, itp. które kupujemy i sprzedajemy BEZ prowizji. Postaraj się otworzyć rachunek w E-trade lub Ameritrade, tam masz wiele opcji natomiast za ETF niestety pobierają komisyjne. $6.95 niezależnie od rozmiaru transakcji, ale ponieważ sa to inwestycje długookresowe więc nie jest to wiele kiedy robi się to raz na kilka lat.

floridian
Gość
floridian

Macieju, czekam na Pański cykl artykułów niekoniecznie na temat jak wiedzie się bogatym (lub tym średnio bogatym), ale jak normalny zjadacz chleba może zostać bogatym. Na ten temat jest wiele mitów, niedopowiedzeń, a przede wszystkim kompletnej ignorancji. Nie chodzi mi tu o obliczenia (jak zainwestujesz 3000 PLN na 5% to…), ale o pokazanie strategii na przyszłość której należy się trzymać przy podejmowaniu ważnych decyzji życiowych.

floridian
Gość
floridian

Chciałbym wiedzieć co to znaczy „mieć finansowy świety spokój”? Czy jest to Pańska opinia czy zdanie tych co zajmuja miejsce w rankingu Wprost 100? Jak zapyta Pan prawdziwych milionerów (tych co maja 8 lub 9 cyfrowe konta dolarowe a nie PLN) to obawiam się, że większość Panu powie, że takowego spokoju nie ma.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin