Czy zastanawialiście się kiedyś jaka jest różnica między człowiekiem zwyczajnie bogatym, a obrzydliwie bogatym? Proponuję roboczo przyjąć założenie, że człowiek bogaty to ten, który ma po prostu wysokie dochody, zaś człowiek obrzydliwie bogaty to ten, który nie musi już pracować, bo żyje z odsetek. A i tak stać go na wszystko. Kiedyś liczyłem, że w moim przypadku ten poziom zaczyna się od 4 mln zł oszczędności finansowych. Ale wtedy miałem mniejsze potrzeby i były wyższe stopy procentowe :-).

Powiedzmy sobie szczerze: dziś trudno pozwolić sobie na wszystko nie mając na lokacie w banku 10 mln zł, ewentualnie w nieruchomościach (dochód z czynszu) lub w akcjach spółek wypłacających dywidendy przynajmniej 5 mln zł (czynsze i dywidendy są wyższe, niż oprocentowanie depozytów).

Czytaj: Jak powinien ulokować oszczędności najlepiej zarabiający piłkarz?

Przykładowo depozyt w wysokości 10 mln zł przy oprocentowaniu netto 1,2% w skali roku pozwala inkasować 10.000 zł miesięcznie odsetek. To wciąż nie jest kwota, która zaspokoi każdą potrzebę (rodzinny weekend w dobrym hotelu to koszt 5000 zł, ostrożnie licząc), ale już przynajmniej daje jakieś perspektywy. Ile osób w Polsce ma takie pieniądze? Sądzę, że niewielu, bo np. milion złotych dochodu w zeznaniu podatkowym PIT zadeklarowało raptem 20.000 Polaków. A tylko przy takich dochodach można myśleć o zgromadzeniu 10 mln zł na koncie.

Czytaj też: 40% światowego bogactwa jest w rękach 29 mln ludzi

Ale np. gdyby zarabiać tyle, ile zarabia Robert Lewandowski (równowartość 180.000 zł dziennie, czyli ponad 5 mln zł miesięcznie… Tak, to jest już ten poziom, przy którym można mówić, że ktoś jest obrzydliwie bogaty. Jest taki raport, który zlicza obrzydliwie bogatych z całego świata. Publikuje go raz w roku serwis Wealth X i właśnie ogłoszono jego najnowszą edycję. Według niego obrzydliwe bogactwo zaczyna się od 30 mln dolarów wartości majątku netto (czyli po odjęciu długów). Mówimy więc o ludziach, którzy mają przynajmniej 100 mln zł.

Czytaj też: Jeśli światem rządzą pieniądze, to… kto rządzi pieniędzmi?

Takich ludzi – ultrabogatych, zwanych UHNWI – naliczono w skali świata 226.450 osób, zaś ich łączny majątek podsumowano na 27 mld dolarów. Wśród nich oczywiście są „zwykli” ultrabogacze i tacy, którzy przylatują do Polski Air-Force One, czyli ultra-bardzo-bogacze. Na świecie jest dokładnie 2.397 osób, które zgromadziły miliard dolarów lub więcej. Życzę Wam, żebyście w jakiejś perspektywie byli w stanie podrasować tę statystykę do okrągłych 2.400 osób ;-).

Jedna trzecia ultrabogactwa mieści się w Stanach Zjednoczonych, w których ludzi mających przynajmniej 30 mln dolarów jest 73.110.  Czy kogoś dziwi, że właśnie ten kraj wybrał sobie na prezydenta jednego z 2.397 dolarowych miliarderów? W Japonii i Chinach jest ich pięciokrotnie mniej, zaś kolejne trzy miejsca zajmują potęgi gospodarcze Europy Zachodniej, ale tylko w Niemczech jest koncentracja superbogaczy na poziomie pozwalającym oglądać ich z Ameryki inaczej, niż przez lupę ;-).

W sumie ultrabogaczem jest jeden na 30.000 obywateli świata, więc nie miejcie do siebie żalu jeśli się nie załapaliście. Poniżej podaję miasta, które należy odwiedzić, by mieć największą szansę na natknięcie się na superbogacza albo przynajmniej na jego służbę ;-).

Warto też zerknąć gdzie się warto uczyć, żeby zostać superbogaczem w niedalekiej przyszłości, albo przynajmniej poznać innych superbogaczy. Jeśli chodzi o nasz region świata (EMEA – Europa, Bliski Wschód i Afryka) należy wybrać się na Harvard, Oxford, Cambridge, do Bejrutu lub na INSEAD.

Jak lokuje pieniądze taki ultrabogacz? Według raportu Wealth X lokuje je w 35% w aktywa płynne, czyli w miejscach, z których można je w każdej chwili wycofać. Kolejna jedna trzecia pieniędzy to akcje i obligacje oraz fundusze inwestycyjne notowane na giełdach, zaś 6,6% to dobra luksusowe i nieruchomości. Pozostałe 25% to aktywa niepubliczne, czyli udziały w spółkach, prywatne biznesy itp.

Czytaj też: Jak lokują pieniądze najbogatsi obywatele świata? 

Share This

Zapisz się na mój newsletter

i otrzymaj prezenty

 

Zapisując się na mój newsletter otrzymasz kilka prezentów, a od czasu do czasu podeślę Ci najciekawsze wpisy na blogu.

Upewnij się, że nie przegapisz najciekawszym artykułów!

Gratulacje! Jesteś zapisany