13 maja 2019

Ile dziś zarabia się w banku? Przy obsłudze klienta kokosów nie ma, ale im dalej w las… Bankowe pensje pod lupą

Były czasy, w których praca w banku była marzeniem każdego młodziana. Uczelnie zapełniały się studentami kierunków typu „finanse i bankowość”, a tabuny chętnych do pracy szturmowały działy HR największych banków. Być „doradcą klienta” to była furtka nie tylko do prestiżowej roboty, ale i dużych pieniędzy z prowizji, o ile ktoś miał talent do sprzedawania.

Teraz jest trochę inaczej: praca w banku straciła na prestiżu, a w niektórych środowiskach jak ktoś przyzna się, że jest „bankierem”, to patrzy się na niego jak na drobnego złodziejaszka, który właśnie został przyłapany na kradzieży zegarka. Ewentualnie z politowaniem: „taki fajny gość, a pracuje w banku”.

Bankowcy są coraz częściej postrzegani jako kitowciskacze, wydzwaniający do klientów i próbujący ich namówić do siódmego kredytu gotówkowego lub dziesiątej karty kredytowej. W dodatku banki nie mogą już oferować większości toksycznych produktów, które dawały w przeszłości najwyższe prowizje, a to oznacza, że zostały im w ofercie głównie te mniej toksyczne i mniej dochodowe. A że zyski dla akcjonariuszy spadać nie mogą, to rosną plany sprzedażowe, banki zwalniają pracowników i likwidują najmniej rentowne placówki.

Część bankowców przewiduje nawet, że ten zawód wkrótce zaniknie, może z wyjątkiem niszy w postaci bankowości prywatnej, segmentu osobistych doradców dla najbardziej zamożnych klientów. Cała reszta pracowników banków zostanie zastąpiona przez boty, algorytmy, platformy bankowości elektronicznej i mobilnej, sztuczną inteligencję oraz maszyny samoobsługowe. Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło publicznie mówi, że za kilka lat jego bank będzie bardziej firmą technologiczną, niż instytucją finansową.

Czy dziś opłaca się robić karierę w banku? Tak, wciąż się opłaca, ale już tylko na nieco wyższym poziomie specjalizacji. W bankach coraz mniej potrzebni są kasjerzy, sprzedawcy (z wyjątkiem tych utalentowanych oraz mających w kajetach numery telefonów do zamożnych klientów), doradcy przy okienkach obsługi klientów. Bardziej potrzebni są spece od IT, big data (analiza dużych ilości danych), algorytmów. No i po staremu: od ryzyka, wymyślania nowych produktów i zarządzania sieciami sprzedaży.

Czytaj też: Utrapienia polskiego pracownika. Mało zarabia, bo dostaje tylko połowę tego, co wypracuje. A potem rząd zabiera mu 30% z wypłaty

Czytaj też: Ile płacą ci za godzinę pracy? A ile płaca w innych krajach? Sprawdź czy nie powinieneś zażądać podwyżki

Czytaj też: Ile kanapek musisz sobie zrobić, żeby pieniądze na wkład własny do mieszkania… zebrały ci się same? Avocado Index daje do myślenia

Ile dziś można zarobić w banku? Firma rekrutacyjna Goldman Recruitment urzeźbiła raport o płacach w różnych branżach, a wśród nich – w bankowości i ubezpieczeniach. W opracowaniu wykorzystała dane z ponad 10.000 spotkań i rozmów telefonicznych przeprowadzonych z kandydatami przez konsultantów w ramach ponad 800 przeprowadzonych projektów rekrutacyjnych zleconych przez jej klientów.

Poniżej macie tabelki z medianami (czyli wartościami średnimi), oczekiwaniami najmniej wymagającej ćwiartki i tej najbardziej wymagającej. Pensje są brutto, więc przed zapłaceniem podatku (od 19% podatku liniowego plus ZUS dla wolnych strzelców aż po ok. 30% kosztów pracy w przypadku standardowego etatu).

A poniżej macie informację o tym jakiego wzrostu wynagrodzeń oczekują ludzie przepytywani przez firmę headhunterską w zamian za „zainwestowanie” w ten lub inny certyfikat. Najbardziej popularny certyfikat MBA przekłada się na oczekiwanie, że pensja wzrośnie przeciętnie o 30%, czyli o niecałe 4.000 zł brutto (3.000 zł na czysto). Oznacza to, że przy średniej cenie zdobycia certyfikatu MBA na poziomie 30.000-60.000 zł (w zależności od uczelni) taki MBA powinien się zwrócić w ciągu roku-dwóch.

Jakkolwiek zarówno w przypadku płac, jak i certyfikatów mówimy o wartościach deklarowanych, to przy tak dużej liczbie obserwacji można powiedzieć, że cyferki dość dobrze odzwierciedlają rzeczywiste pensje w branży finansowej. I co, robimy karierę w finansach czy wolimy jakieś mniej pogrżąone reputacyjnie odcinki jak np. handel bronią, ludźmi lub narkotykami? ;-)).

Czytaj też: Lista płac NBP, czyli sprawdzamy jak długo trzeba podyrektorować, żeby do końca życia nie musieć już nigdzie pracować. Jest nieźle!

zdjęcie tytułowe: Geralt/Pixabay

 

11
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
8 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Maciej SamcikkjoncaKarolAaaAdi Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Chrystian
Gość
Chrystian

Nie wierze ze osoba która pracuje w okienku i u której założę konto/lokate nie ma paru groszy od tego w postaci premii.

Wiola
Gość
Wiola

Pracowałam w Banku kilkanaście lat. Uwierz mi, że od rachunków premii nie ma. Nowo pozyskany klient to część realizacji planu i dopiero za jego realizację dostaje się premie. W zależności od Banku są to różne kwoty.Jeśli nie pozyskasz Klientów na kredyty i fundusze to choćbyś założył i 20 nowych kont bonusów za to nie otrzymasz

Chrystian
Gość
Chrystian

Jeśli szczerze to ciężko jest uwierzyć że niema/nie było premii od klienta który założył konto czy lokate

Adi
Gość
Adi

Swego czasu w plus banku płacili 20-30 złotych od rachunku

Aaa
Gość
Aaa

Od jednej osoby nie ma nic płacone chyba że założy konto dla 100 osób i zrobi plan całościowy… A od lokaty dla doradcy nie ma nic

Maciek
Gość
Maciek

Wymienione certyfikaty CISSP i CISA są związane typowo z bezpieczeństwem IT, nie z branżą finansową.
Banki są tylko jedną z grup potencjalnych pracodawców.

Te certyfikaty mają raczej potwierdzać zdobytą już wcześniej wiedzę i doświadczenie, ułatwiając zmianę pracy. Nie należy oczekiwać że dostanie się podwyżkę za sam certyfikat, bowiem nie zwiększa on wartości pracownika dla pracodawcy. Pracownik mający wymagane doświadczenie raczej już tę wiedzę posiada, kurs jedynie pomaga uporządkować wiedzę i wypełnić ewentualne luki, by móc zdać egzamin.

Karol
Gość
Karol

Maćku jak sam zauważyłeś kurs ułatwia zmianę pracy. Jeśli pracownik jest dobry i po zrobieniu takiego certyfikatu zapyta o podwyżkę-warto ją rozważyć, żeby zwyczajnie go nie stracić. Poza tym samo uporządkowanie wiedzy jest ogromną wartością dodaną, bo bez niego chociażby szkolenie nowych pracowników jest o wiele mniej skuteczne. Nawet jeśli prowadzenie takiego nie jest w obowiązkach proszącego o podwyżkę, to zawsze lepiej mieć w zespole osoby, które płynnie mogą przejąć część obowiązków innych pracowników.

kjonca
Gość
kjonca

„medianami (czyli wartościami średnimi),”
A ta średnia to arytmetyczna, geometryczna czy harmoniczna?
Bo mediana nie jest żadną z nich

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin