28 stycznia 2023

Według GUS ceny żywności w ciągu roku wzrosły o ponad 20%. Policzyłem swoją prywatną inflację i… złapałem się za głowę! Ile może wynieść inflacja w styczniu?

Według GUS ceny żywności w ciągu roku wzrosły o ponad 20%. Policzyłem swoją prywatną inflację i… złapałem się za głowę! Ile może wynieść inflacja w styczniu?

Mija rok, odkąd postanowiłem mierzyć w mikroskali swoją prywatną inflację. Od tej pory mogę pokazywać nie tylko, jak zmienia się wartość mojego koszyka zakupowego w skali miesiąca, ale też w skali roku. Pierwszy pomiar roczny nie napawa optymizmem. Czy w styczniu grozi nam wzrost inflacji?

Od roku skrupulatnie spisuję ceny kilkudziesięciu produktów spożywczych w moim osiedlowym sklepie. Zaglądam też do piekarni oraz na stację benzynową i myjnię. Zwykle robię to w połowie miesiąca, Główny Urząd Statystyczny podaje wstępny odczyt inflacji pod koniec miesiąca. Dlatego mogę z lekkim wyprzedzeniem wybadać inflacyjne trendy.

Zobacz również:

W ciągu rocznego monitoringu cen bodajże tylko raz odczyt mojej prywatnej inflacji podążył w innym kierunku niż dane, które chwilę później opublikował GUS. Zdarzały się miesiące, kiedy moja prywatna inflacja była zbieżna z oficjalnymi danymi. Oczywiście mam świadomość, że GUS bada problem znacznie szerzej, a ja jedynie wyrywkowo. Moim celem jest wskazanie inflacyjnego trendu z wyprzedzeniem.

Ponieważ monitoring rozpocząłem w styczniu 2022 r., to do tej pory mogłem pokazywać zmiany cen w skali miesiąca. Ale od stycznia 2023 r. mogę pokazać szerszy obraz – zmiany cen w skali roku.

Przeczytaj też: Czy warto cieszyć się, że dwucyfrowa inflacja jest… trochę mniej dwucyfrowa? Czy w Polsce też już rządzi oszczędzanie przez wydawanie, czyli „tango argentyńskie”?

Inflacja w styczniu: drożeją paliwo i warzywa

Zanim przejdę do moich odczytów rocznych, zacznę od tego, jakiej inflacji możemy spodziewać się w styczniu (GUS opublikuje wstępne dane za styczeń dopiero 15 lutego).

Przypomnę, że po inflacyjnym szczycie inflacji w październiku (17,9%), w dwóch ostatnich miesiącach 2022 r. obserwowaliśmy spowolnienie dynamiki wzrostu cen. One oczywiście nadal rosły, ale w nieco niższym tempie. W listopadzie inflacja wyniosła 17,5%, a w grudniu 16,6% w skali roku.

Z początkiem nowego roku musieliśmy pożegnać się z paliwową tarczą antyinflacyjną, ale – o dziwo – kierowcy nie odczuli praktycznie żadnych zmian. A wszystko za sprawą polityki Orlenu, którego menedżerowie postanowili pod koniec 2022 r. roku utrzymywać wyższe ceny hurtowe paliw (niż wynikało to z sytuacji rynkowej), żeby powrót do poprzednich stawek VAT na paliwo nie był uciążliwy dla kierowcy – Kowalskiego.

I faktycznie, ktoś, kto tankował 31 grudnia, zapłacił za paliwo tyle samo, co tankujący 1 stycznia. W pierwszej połowie stycznia ceny paliw były stabilne, ale w drugiej znowu poszły w górę. W grudniu za litr benzyny „95” płaciłem 6,65 zł, a w styczniu 6,74 zł, a więc o 1,4% więcej.

W styczniu w moim koszyku zakupowym zdrożało też pieczywo (od 5 do 9%), choć nie wszystkie jego rodzaje. Zdrożało też piwo – o ponad 14%. Za papier toaletowy musiałem zapłacić o prawie 6% więcej niż w grudniu. Drożał też nabiał: ser typu feta o prawie 17% i mleko – o 6%.

Mocno podrożały też warzywa, choć trzeba pamiętać, że to produkty sezonowe. Np. za kilogram ogórków mój sklep liczy sobie teraz aż 24 zł, czyli o 67% więcej niż w grudniu. Cena pomidorów skoczyła z 11 do 17 zł, a więc o 55%.

inflacja w styczniu 2023

Za cały koszyk zakupowy musiałbym w styczniu zapłacić 650 zł, o 4,3% więcej niż w grudniu. Usuwając z niego paliwo, wartość koszyka to 313 zł, aż o 7,9% więcej niż w poprzednim miesiącu, na co wpłynęły drastycznie wyższe ceny warzyw i owoców.

Prywatna inflacja kontra oficjalna

A teraz przechodzę do pierwszego odczytu mojej prywatnej inflacji w skali roku. GUS podał, że w grudniu ceny żywności i napojów bezalkoholowych były o ok. 20% wyższe niż rok wcześniej. Zapewne wielu z was czuło, iż z oficjalnymi danymi coś jest nie tak – wydają się być zaniżone. Serwisy branżowe też podawały (na twardych danych), że prawdziwa inflacja żywnościowa jest wyższa niż ta, którą ogłasza światu GUS.

Jak jest w moim przypadku? Otóż wartość koszyka zakupowego (bez paliwa) wzrosła w ciągu roku aż o 40%! W styczniu 2022 r. zrobiłbym zakupy za 224 zł, dziś ten sam zestaw produktów kosztuje 313 zł. Paliwo podrożało o 17%. Rok temu napełnienie 50-litowego baku benzyną „95” kosztowało mnie 288 zł, dziś 337 zł.

Inflacyjni rekordziści mojej listy zakupowej? W ciągu roku w największym stopniu zdrożał cukier (o 200%), czekolada (o 78%) oraz pomidory (70%). Za pół kilograma kawy ziarnistej płacę dziś o 53% więcej niż przed rokiem, za mleko o 47% więcej, a piwo jest droższe o 43%.

Wzrost cen w skali miesiąca o kilka procent nie boli tak bardzo, jak wzrost o kilkadziesiąt procent w skali roku. Mój przykład pokazuje, że warto monitorować wydatki, bo to, co pokazują uśrednione oficjalne dane, często nijak się ma do rzeczywistości.

Zdjęcie tytułowe: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
89 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
pprzemookrypto
3 lat temu

Coś się nie zgadza z obliczoną inflacją za paliwo.

Admin
3 lat temu
Reply to  pprzemookrypto

Poproszę autora o sprawdzenie

Jan
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Cały koszyk wzrósł o 27%, ale jeśli podzielić go na dwie części, to te wzrosły odpowiednio o 40% i 48%?

Ja rozumiem literówkę czy czeski błąd, ale niezauważenie czegoś takiego w swoich obliczeniach budzi mój niepokój!

Michał
3 lat temu

Ciekawy artykuł, ale proszę sprawdzić procentowe wzrosty na ostatniej grafice, paliwo wzrosło zdaje się o 17% a nie 48%. Wyglada na literówkę 😉

Admin
3 lat temu
Reply to  Michał

Poproszę autora o sprawdzenie, dzięki za czujność

Dariusz
3 lat temu

Coś mi się nie zgadza z inflacją na paliwo. Przy podanych cenach inflacja wynosi trochę ponad 17%. Chyba, że cena w 2022 roku wynosiła 228 zł a nie 288 zł.

Admin
3 lat temu
Reply to  Dariusz

Pewnie czeski błąd, poproszę autora o weryfikację

Jacek
3 lat temu

Tez zauważyłem w styczniu spory wzrost cen żywności i napojów rozweselających. To oznacza odczyt inflacji za styczeń min. 20%

Sławek
3 lat temu
Reply to  Jacek

Oby nie

Mariusz
3 lat temu
Reply to  Jacek

Ja kupuję w supermarkecie i sa spadki oleju masła mięsa

No Name
3 lat temu

Prawidłowe podejście – liczyć swoją inflację.
Sam CPI jest tak skonstruowany, żeby pokazywał w mniejszym stopniu niż realną inflacje.
W słynnych Stanach niemal każdy program rządowy jest do cpi wliczany (to wzrost budżetów agencji).
Indeks ma swoje odzwierciedlenie w podatkach – obniżka cpi = możliwość pobierania więcej podatków.
Reasumując, można ukrywać realną inflację zastępując poszczególne składowe.