Tylko kilka dni zostało, żeby wykorzystać limity roczne wpłat do dwóch wehikułów emerytalnych, które gwarantują ulgę podatkową: IKE oraz IKZE. Nawet jeśli nie masz pewności, że możesz zablokować pieniądze aż do wieku okołoemerytalnego, warto nie przepuścić okazji do zaoszczędzenia na podatkach. W jakiej kolejności wybierać IKE i IKZE, żeby było najbardziej opłacalnie oraz… elastycznie? Oto poradnik last minute z podpowiedziami
To tekst dla tych, którzy już wiedzą, że niezależnie od wpłacania „przymusowych” składek do ZUS warto myśleć o dodatkowej, „prywatnej” emeryturze (albo funduszu spełniania marzeń, którego użyjemy po zakończeniu kariery zawodowej). W zależności od przyszłej kondycji państwowego systemu emerytalnego i wysokości emerytury wypłacanej przez ZUS nie zaszkodzi mieć dodatkowe pieniądze. Mam nadzieję, że wielu czytelników „Subiektywnie o Finansach” już po kilkaset złotych miesięcznie na ten cel odkłada.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Zawsze pod koniec roku przypominam też, żebyście jednocześnie pomyśleli o dodatkowych korzyściach podatkowych. I część pieniędzy odkładanych na kolorową przyszłość umieścili tam, gdzie będzie można przy okazji zaoszczędzić na rozliczeniach z fiskusem. A więc na koncie IKE lub IKZE (albo na obu takich kontach). Uwaga: można to zrobić w taki sposób, żeby mieć dostęp do tych pieniędzy w razie potrzeby.
A więc ryzyko jest zerowe jeśli dotrwamy bez wypłacania kasy do emerytury, zainkasujemy pieniądze i korzyść podatkową. Jeśli nie, po prostu wrócimy do stanu wyjściowego (czyli te oszczędności będą opodatkowane tak jak każde inne). Jedyne, co trzeba zrobić teraz, to przed końcem roku wykorzystać limity wpłat pieniędzy, które pozwolą te oszczędności podatkowe uzyskać od razu lub przynajmniej „zarezerwować” na potem. Bo te limity są dla każdego roku osobne i jeśli w porę ich nie wykorzystasz, przepadają.
Jakie korzyści podatkowe dają IKE i IKZE?
W dalszej części tego tekstu postaram się odpowiedzieć na pytanie, jaką strategię wpłacania pieniędzy do tych mechanizmów przyjąć. A więc: w jakiej sytuacji lepsze dla Was będzie konto IKE, a w jakich okolicznościach lepiej w pierwszej kolejności wybierać IKZE. Ale ponieważ tylko kilka procent Polaków korzysta z choćby jednej z tych możliwości – na początek dwa zdania wyjaśnienia dla niezaawansowanych.
Zarówno IKE, jak i IKZE to po prostu „opakowania” na zwykłe inwestycje. A więc lokujemy pieniądze w funduszach inwestycyjnych, kupujemy w biurze maklerskim ETF-y, wpłacamy kasę do polisy inwestycyjnej tak, jak zwykle. „Opakowanie” tych pieniędzy w konto IKE lub IKZE powoduje wyłącznie to, że nadajemy tym pieniądzom cel emerytalny, a państwo w zamian obdarza nas ulgą podatkową do wykorzystania natychmiast lub za jakiś czas. Jeśli się za jakiś czas rozmyślimy, po prostu rezygnujemy z tej ulgi albo ją zwracamy. To nie jest cyrograf, tylko zwykła umowa warunkowa.
Czym się różni IKE od IKZE? Głównie rodzajem korzyści podatkowej. W przypadku IKZE jest ona natychmiastowa całą wpłaconą na IKZE kwotę można w danym roku odliczyć od podstawy opodatkowania w formularzu PIT. I dostać z powrotem od „skarbówki” jakiś procent tej kwoty. A jaki, to zależy od tego, jaki podatek PIT płacimy. Czy jest to 12%, 19%, czy 32%. Maksymalna wpłata do IKZE w tym roku wynosi 10 407 zł (większa jest dla osób prowadzących działalność gospodarczą).
W przypadku IKE korzyść jest odroczona przy likwidacji inwestycji w wieku okołoemerytalnym po prostu nie płacimy od tych pieniędzy podatku Belki, czyli 19% od osiągniętego zysku. Do IKE możemy wpłacić w tym roku maksymalnie 26 019 zł. Wypłacając pieniądze z IKE przed terminem, po prostu płacimy od nich podatek Belki. Podobnie jest przy IKZE, wycofując się przed czasem z inwestycji, dopisujemy te pieniądze do dochodu i de facto „oddajemy” podatek, który wcześniej urząd skarbowy nam zwrócił.
Inwestycja emerytalna to tania inwestycja
Jeśli jesteś przekonana/y, że warto schylić się po ulgę podatkową (natychmiastową lub odroczoną), to pewnie zadajesz sobie pytanie, który mechanizm wybrać. Oczywiście najlepiej wybrać oba i wykorzystać pełen roczny limit wpłaty. Zapewniasz sobie wówczas dwie ulgi podatkowe, z których zawsze możesz zrezygnować, ale dopóki tego nie zrobisz, ,przysługują Ci podatkowe korzyści. Fundusze inwestycyjne „opakowane” w IKZE lub IKE zwykle należą do najtańszych na rynku (dla tego typu produktów firmy inwestycyjne zwykle stosują preferencyjne stawki). Z kolei biura maklerskie coraz częściej zwalniają wpłaty do IKE lub IKZE z jakichkolwiek opłat.
Ale oczywiście nie każdy może odłożyć z myślą o długoterminowym oszczędzaniu 36 500 zł, czyli wykorzystać oba roczne limity „pod korek”. Dlatego zasadne jest pytanie, od czego zacząć. „Napełniać” w pierwszej kolejności konto IKE czy IKZE? Intuicyjna odpowiedź brzmi, że priorytet powinno mieć IKZE, bo tu korzyść podatkowa jest natychmiastowa (zawsze lepiej dostać zwrot kasy od razu do ręki…). Ale z punktu widzenia ostatecznego sukcesu nie zawsze IKZE jest najlepszym wyjściem.
Chodzi o to, że wypłacając pieniądze z IKZE w wieku okołoemerytalnym, płacimy 10% zryczałtowanego podatku od całej zgromadzonej kwoty. A więc przez lata odpisujemy sobie wpłaty od podatku, ale na koniec jednak jakiś podatek (niski, bo niski) trzeba zapłacić. W przypadku konta IKE tej przykrości nie ma, ale z drugiej strony nie ma też natychmiastowej ulgi podatkowej.
Odpowiedź na pytanie, co wybrać, może być albo bardzo prosta (ponieważ nie znamy przyszłości, to wpłacamy po połowie tu i tu, w zależności od możliwości finansowych), albo możemy ją uzależnić od kilku czynników. Poniżej pokrótce opisuję algorytm.
Czytaj więcej o IKE i IKZE:
Kiedy wybrać IKZE, a kiedy lepsze będzie IKE? Poradnik last minute
Po pierwsze, jeśli płacisz wysokie podatki, zawsze zaczynaj od IKZE. Przekraczając dochód w wysokości 120 000 zł rocznie, wpadamy w 32-procentowy próg podatkowy (chyba że jesteśmy na podatku liniowym lub ryczałcie ewidencjonowanym). W tej sytuacji zawsze opłaci się najpierw obniżyć sobie podstawę opodatkowania i „odzyskać” ze skarbówki prawie jedną trzecią wpłaconych do IKZE pieniędzy. Mówimy nawet o 3000 zł zwrotu ze skarbówki w przypadku wysoko opłacanych etatowców i nawet 5000 zł zwrotu w przypadku przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność i opodatkowanych stawką 32% (bo ich limit wpłat do IKZE jest wyższy).
Po drugie, jeśli masz do emerytury dużo czasu oraz wybierasz strategię opartą na funduszach akcji lub ETF-ach śledzących indeksy akcji, w pierwszym rzędzie stawiaj na IKE. Co prawda w tym mechanizmie nie ma „szybkiej” ulgi podatkowej, ale nie ma też na końcu 10% podatku od całości zgromadzonej kasy (taki jest tylko w IKZE). Przy wysokich oczekiwanych zyskach procent składany (czyli efekt śniegowej kuli) spowoduje takie „spuchnięcie” konta, że lepiej nie płacić od tego salda żadnego podatku.
Załóżmy, że wpłacałem do IKZE i IKE przez 30 lat po 10 000 zł i że zarabiałem na tym 10% rocznie. Po 30 latach mam prawie 1,8 mln zł, które w przypadku posiadania IKE wypłacam bez żadnego podatku, zaś w przypadku IKZE uszczuplam o 10% (czyli o 180 000 zł). Oczywiście na IKZE rocznie oszczędzałem nawet 3000 zł na podatku, ale to przez 30 lat składa się tylko na 90 000 zł zysku. Jeśli go nie reinwestowałem, bardziej opłacało mi się być w IKE i zrezygnować z „natychmiastowych” ulg w PIT, ale nie płacić też 10% podatku „na wyjściu”.
Jeśli jednak tylko przez 15 lat wpłacałem do IKZE i IKZE po 10 000 zł i zarabiałem na tym tylko 5% rocznie, to bilans nie jest już tak oczywisty. Na końcu mam niecałe 230 000 zł. Trzymając te pieniądze w IKE, nie płacę 23 000 zł podatku „na wyjściu”, ale przy wysokich zarobkach z ulg podatkowych przez ten cały czas wycisnąłbym 45 000 zł. Przy niskich zarobkach 15 000 zł. Zatem przy krótszym i bezpieczniejszym inwestowaniu wahadło przechyla się w kierunku IKZE (zwłaszcza przy wysokim podatku PIT).
————————————
ZAPROSZENIE DO INWESTOWANIA:
Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA. Są tu fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie. Konto IKZE w UNIQA TFI ma też Maciej Samcik. Szczegóły, lista 16 funduszy inwestycyjnych do wyboru i formularz zapisu przez internet znajdziesz pod tym linkiem. Jest promocja: zakładając nowe IKZE albo przenosząc z innej instytucji finansowej, możesz dostać do 500 zł. Szczegóły tego bonusu znajdziesz tutaj.
Jeśli nie wiesz, który fundusz wybrać, do wyboru jest też portfel modelowy, w którym robodoradca wybierze dla Ciebie fundusze automatycznie, w zależności od Twojego wieku. Ten portfel – co ważne – będzie się zmieniał wraz z Twoim wiekiem. Szczegóły portfela modelowego znajdziesz tutaj.
————————————
IKE bardziej elastyczne, IKZE zapewnia możliwość „arbitrażu podatkowego”
Po trzecie, jeśli poważnie bierzesz pod uwagę możliwość wcześniejszych wypłat pieniędzy, preferuj IKE. To konto jest nieco bardziej elastyczne. Wycofując pieniądze przed okresem okołoemerytalnym, po prostu płacisz od nich podatek Belki. Im większe pieniądze zdołałeś zgromadzić, tym bardziej ów podatek będzie bolał, ale przynajmniej rzecz nie jest skomplikowana. Najgorsze, co Cię może spotkać, to potraktowanie Twojej inwestycji przez fiskusa tak, jakby była „nieemerytalna”.
W przypadku IKZE już mogą się zdarzyć komplikacje. Wycofując się z inwestycji przed wiekiem „okołoemerytalnym”, płacisz od tego podatek PIT, czyli de facto „oddajesz” ulgę podatkową, którą wcześniej zainkasowałeś. Kiepska konfiguracja to ta, w której wpłacając na IKZE, mogłeś odpisać tylko 12% pieniędzy, a wypłacając, wpadasz w próg 32% i płacisz wyższy podatek. Oczywiście to może iść też w przeciwną stronę odpisujesz przy wpłacie 32%, a przy likwidacji masz niskie dochody i płacisz tylko 12% podatku PIT. Tak czy owak, w przypadku IKZE jest więcej papierologii i jakiś czynnik ryzyka.
Dla większości z nas odpowiedni będzie jakiś miks IKE i IKZE. Zwłaszcza że nie znamy przyszłości, czyli zysków z inwestycji oraz przyszłych stawek podatkowych. Pamiętaj, że dywersyfikacja, tak że, jeśli chodzi o prywatną emeryturę, to ważna i korzystna rzecz. Zresztą nie musi się ograniczać tylko do IKE i IKZE. Przecież jest jeszcze pracownicze konto PPK (z innymi korzyściami, czyli dopłatą od pracodawcy), jest europejski program OIPE (do wykorzystania, gdyby „skończył” się roczny limit w IKE, bo działa niemal identycznie), no i w przyszłym roku ma wejść konto OKI, które przyniesie zwolnienie oszczędności z podatku Belki.
Ostatni moment, by wykorzystać tegoroczne limity
Najważniejsze, żeby nie „przespać” tegorocznego limitu wpłat na IKE i IKZE. Jeśli nie wiesz, co zrobić, wpłać pieniądze na coś bezpiecznego, a potem będziesz się zastanawiał, co dalej. Ważne, żeby już mieć zagwarantowaną ulgę podatkową przypadającą na inwestycję zaczętą w 2025 r. Jeśli nie masz dobrego pomysłu, polecam IKE i IKZE w UNIQA TFI (to wieloletni Partner „Subiektywnie o Finansach” oferujący kilkanaście funduszy inwestycyjnych w ramach IKE i IKZE, mam tam swoje prywatne konto IKZE). Na początek możecie wysłać pieniądze do funduszu obligacji krótkoterminowych (jest najbezpieczniejszy).
Pamiętaj, że w emerytalnych lokatach kapitału ważne jest tempo narastania kuli śniegowej, więc nawet zaczynając od bezpiecznych inwestycji, warto w pewnym momencie przenieść część z nich na rynek akcji, by stać się udziałowcem największych światowych koncernów. W UNIQA TFI można dostać też do 500 zł premii za założenie tam konta IKZE lub IKE i wpłacenie pieniędzy.
Jeśli nie wiesz, gdzie założyć IKZE, to polecam sprawdzonego partnera, czyli firmę, w której sam mam koto IKZE. Załóż konto IKZE w UNIQA TFI. Szczegóły, fundusze inwestycyjne do wyboru i formularz zapisu przez internet znajdziesz pod tym linkiem.
Na koniec uwaga techniczna: pamiętajcie, że jeśli nie masz jeszcze IKE i IKZE, warto mieć kilka dni na procedury związane z wpłatami. Wysłanie pieniędzy do IKE lub IKZE to jedno, a ich zaksięgowanie przez firmę prowadzącą konto i wykonanie dyspozycji zakupu to drugie. Miej kilka dni rezerwy, nie warto robić wszystkiego ostatniego dnia w roku. W sytuacji „awaryjnej” zawsze możesz poprosić firmę prowadzącą konto IKE lub IKZE o zaświadczenie, że pieniądze zostały zaksięgowane na jego koncie jeszcze w 2025 r. (nawet jeśli sam zakup jednostek uczestnictwa w funduszach przedłuży się na styczeń 2026 r.).
—————————
JAK INWESTOWAĆ W 2026 R.? ZOBACZ WEBINAR:
—————————
ZOBACZ INNE ROZMOWY O INWESTOWANIU:
——————————-
ZOBACZ ZAPIS WEBINARU:
—————————
PRZECZYTAJ TEŻ W CYKLU „WYCISKANIE EMERYTURY”:

————————————
ZAPROSZENIE DO WSPÓLNEGO INWESTOWANIA:
Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA – ta firma jest Partnerem cyklu edukacyjnego „Wyciskanie emerytury”. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie.
Część funduszy ma bardzo niską opłatę za zarządzanie (0,5% w skali roku). Te fundusze można kupić przez internet, w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”, jak również w ramach konta IKZE (dodatkowo ulga w podatku PIT) lub konta IKE (dodatkowo brak podatku Belki). Przy zakupie internetowym nie płaci się też, rzecz jasna, żadnych opłat manipulacyjnych. W TFI UNIQA Maciej Samcik trzyma część swoich prywatnych pieniędzy emerytalnych.
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
Cykl edukacyjny „Wyciskanie emerytury”, którego częścią jest niniejsza publikacja, blog „Subiektywnie o Finansach” już czwarty rok prowadzi z UNIQA TFI, pośrednikiem w inwestowaniu pieniędzy na spełnianie marzeń i na emeryturę, oferującym m.in. tanie fundusze inwestycyjne w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”.

zdjęcie tytułowe: Pixabay








