Co roku 1 listopada wyruszamy w prawdziwy maraton po cmentarzach. Grób rodziców w jednym mieście, dziadków w drugim, a dalszych krewnych jeszcze gdzie indziej. A gdyby tak przenieść szczątki bliskich w jedno miejsce? Najlepiej do kolumbarium, w którym można umieścić kilka urn? Ile kosztowałaby taka operacja, która ułatwiłaby opiekę nad zmarłymi? Ile kosztuje kremacja i ekshumacja zwłok zmarłych? A ile kosztuje miejsce w kolumbarium?
Wszystkich Świętych to czas, kiedy wspominamy bliskich, ale też zastanawiamy się nad sprawami, o których przez resztę roku niekoniecznie chcemy myśleć. Ile kosztuje dziś pochówek? Czy kremacja rzeczywiście pozwala zaoszczędzić? I czy za kilka lub kilkanaście lat będziemy jeszcze mieli gdzie chować zmarłych, skoro miejsca na cmentarzach są dobrem coraz bardziej deficytowym?
- Gdzie się podziało 57,3 mld zł? Banknot 500 zł jest jak pieniądz-widmo. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie… [POWERED BY EURONET]
- Trade Republic po zmianach w ofercie. Co słychać po sukcesie oferty z oprocentowaniem 6%? Zaglądam pod maskę niemieckiego banku [POWERED BY TRADE REPUBLIC]
- Darmowa karta, na całym świecie, przez całe życie. Revolut się chowa? Największy bank w Europie z promocją jak za dawnych lat [POWERED BY BNP PARIBAS]
Jest też kwestia czysto praktyczna. Coraz więcej rodzin mieszka daleko od miejsc pochówku swoich przodków. Dzieci przeprowadzają się do innych miast, czasem za granicę, a na rodzinnych cmentarzach zostają groby, którymi coraz trudniej się opiekować.
Stąd pomysł, który jeszcze kilkanaście lat temu mógłby budzić spore emocje: może lepiej byłoby zgromadzić szczątki kilku pokoleń rodziny w jednym miejscu? Nie trzeba wtedy przemierzać setek kilometrów, pilnować kilku różnych opłat cmentarnych ani organizować pielęgnacji grobów rozsianych po Polsce. Takim miejscem może być grób rodzinny przeznaczony na urny albo kolumbarium, czyli specjalna budowla z niszami, w których umieszcza się prochy zmarłych.
Ile kosztuje dziś pogrzeb? Czy kremacja jest tańsza?
Jeszcze kilka lat temu można było przyjąć, że standardowy pogrzeb kosztuje około 4 000–5 000 zł. Dziś taki budżet może wystarczyć na podstawowy zakres usług, ale niekoniecznie na wszystkie wydatki związane z pochówkiem. Według zestawienia portalu organizacjapogrzebu.pl, przygotowanego na podstawie ofert zakładów pogrzebowych, całkowity koszt tradycyjnego pogrzebu w 2026 r. może wynosić około 8 000–16 500 zł. Dużo zależy od miasta, wybranego cmentarza, rodzaju trumny, ceremonii, kwiatów i usług dodatkowych.
Kremacja od lat zyskuje popularność. Pozwala ograniczyć powierzchnię potrzebną na pochówek, a urnę można umieścić w mniejszym grobie, istniejącym grobie rodzinnym lub w kolumbarium. Jest też argument finansowy. Trumna przeznaczona do kremacji jest zazwyczaj prostsza od tradycyjnej trumny pogrzebowej. Nie oznacza to jednak, że samo spopielenie zwłok i wszystkie związane z nim usługi są tanie. Nie są.
Za sam proces kremacji płaci się zwykle niecałe 1 000 zł, zależnie od cennika konkretnego krematorium. Do tego trzeba doliczyć trumnę kremacyjną i urnę. Ceny urn są bardzo zróżnicowane. Proste modele można znaleźć za kilkaset złotych. Są urny drewniane, metalowe, ceramiczne, kamienne, a nawet wykonane z materiałów biodegradowalnych. Trzeba jednak pamiętać, że cena samej kremacji to nie to samo co koszt pogrzebu z kremacją. Dochodzi transport, przygotowanie zmarłego, ceremonia, obsługa pochówku i miejsce na cmentarzu – tak, jak w tradycyjnej procedurze.
Kremacja może pozwolić zaoszczędzić, ale nie zawsze przynosi oszczędności. Najwięcej zależy od tego, gdzie później umieścimy urnę. Miejsce na pojedynczy grób ziemny kosztuje zwykle 2000-2500 zł na 20 lat. W przypadku grobu na urnę z prochami jest taniej – ok. 1000 zł. A nisza w kolumbarium? Niestety, zwykle jest droższa od „zwykłego” grobu, może kosztować nawet do 5000 zł.
Dlaczego tak jest? Bo nie płacimy wyłącznie za powierzchnię gruntu (jak w przypadku grobu). Kolumbarium jest budowlą, którą trzeba zaprojektować i wykonać, a później utrzymywać. Znaczenie może mieć także standard konstrukcji, lokalizacja niszy i liczba urn, które można w niej umieścić. Nisza może pomieścić więcej niż jedną urnę, ale zależy to od jej rozmiarów i regulaminu cmentarza.
Dlatego gdy planujemy wspólne miejsce pochówku dla kilku członków rodziny, nie wystarczy porównać cen pojedynczych grobów. Trzeba sprawdzić, ile urn rzeczywiście zmieści się w danym miejscu, czy można będzie „dochować” kolejne osoby i jakie opłaty będą się z tym wiązały.
Kremacja i jedno kolumbarium zamiast pięciu grobów? Oszczędności dopiero po latach
Większość z nas ma pochowanych bliskich na co najmniej kilku różnych cmentarzach. Ile kosztuje opieka nad tymi grobami? Liczyliście to kiedyś? Przy założeniu, że mamy do „obsłużenia” pięć grobów, to w skali np. 20 lat wydamy co najmniej 30 000 zł (jeśli samo utrzymanie i sprzątanie każdego grobu kosztuje średnio 200 zł rocznie, a dojazd na cmentarze 500 zł rocznie).
Problem rozproszonych miejsc pochówku ma również wymiar finansowy. Dlatego rodziny coraz częściej myślą o przeniesieniu szczątków kilku zmarłych do jednego miejsca – to mogłoby ograniczyć część przyszłych wydatków. Ale wcześniej trzeba ponieść koszt samej „przeprowadzki”. Ile to może kosztować? Spróbowałem policzyć
CZYTAJ TEŻ:
Ekshumacja – czyli wydobycie zwłok lub szczątków z dotychczasowego grobu – nie jest tania. Może być przeprowadzana np. w celu ponownego pochówku w innym miejscu. Nie jest to tak prosta operacja jak przewiezienie urny z jednego cmentarza na drugi. Pojedyncza ekshumacja może kosztować 1000-2000 zł. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, jeśli rodzina chce wydobyte szczątki poddać kremacji.
Po pierwsze, nie każde krematorium musi przyjąć szczątki po ekshumacji na identycznych zasadach jak ciało osoby niedawno zmarłej. Po drugie, cena takiej usługi może być wyższa (cena może pójść w górę dwukrotnie). Trzeba się nastawić na cenę do 2000 zł za jedną kremację ekshumowanego ciała. Do tego dochodzi koszt transportu, odpowiedniego przygotowania szczątków, urny i ponownego pochówku.
W tym wariancie przeniesienie szczątków trzech osób w jedno miejsce oznaczałoby wydatek rzędu 16 500 zł, zanim jeszcze doliczymy koszt wspólnego miejsca ich nowego pochówku. Gdyby prochy miały spocząć w kolumbarium, to koszt całego przedsięwzięcia mógłby przekroczyć 20 000 zł — pod warunkiem że wybrana nisza pomieści trzy urny. Wychodzi na to, że przeniesienie wszystkich bliskich do jednego miejsca to nie tylko kwestia organizacyjna i emocjonalna. To również poważna decyzja finansowa.
Warto natomiast sprawdzić, czy rzeczywiście konieczne jest przenoszenie wszystkich szczątków. Czasem możliwy będzie pochówek kolejnej urny w istniejącym grobie rodzinnym. Wówczas odpada koszt zakupu nowego miejsca, choć mogą pozostać opłaty związane z „dochowaniem” kolejnej osoby.
CZYTAJ TEŻ:
Czy można przenieść szczątki zmarłego bez zgody rodziny?
Nawet jeśli rodzina dysponuje odpowiednią kwotą, nie oznacza to jeszcze, że może dowolnie przenosić groby. W Polsce ekshumacja podlega określonym przepisom sanitarnym. Jest przeprowadzana na podstawie decyzji właściwego państwowego inspektora sanitarnego, po spełnieniu określonych warunków.
Prawo do pochowania zwłok przysługuje określonym osobom, w tym najbliższej rodzinie. Przepisy wskazują również krąg osób uprawnionych w sprawach związanych z ekshumacją. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku trzeba zebrać podpisy wszystkich dalszych krewnych. Ale jeśli pomiędzy osobami uprawnionymi istnieje spór, sprawa może wymagać rozstrzygnięcia przez sąd.
Ważny jest również termin. Zgodnie z zasadami opisanymi przez Główny Inspektorat Sanitarny ekshumacje przeprowadza się zasadniczo od połowy października do połowy kwietnia, we wczesnych godzinach rannych. W szczególnych sytuacjach właściwy inspektor sanitarny może dopuścić przeprowadzenie ekshumacji w innym terminie. Trzeba także zawiadomić zarządcę cmentarza, na którym znajdują się szczątki, i ustalić warunki ich ponownego pochówku.
CZYTAJ TEŻ:
Popularność kremacji ma znaczenie nie tylko dla rodzin, ale również dla lokalnych samorządów. Cmentarze zajmują duże powierzchnie, a znalezienie terenu pod nową nekropolię w szybko rozwijających się miastach jest coraz trudniejsze. Kolumbarium pozwala wykorzystać przestrzeń znacznie efektywniej niż tradycyjne groby ziemne. Kremacja zwłok powoduje, że na stosunkowo niewielkiej powierzchni może pomieścić dużą liczbę urn.
Może też ułatwić utrzymanie cmentarza. Zamiast wielu indywidualnych nagrobków mamy jedną konstrukcję, choć i ona wymaga konserwacji oraz zarządzania. Nie oznacza to jednak, że budowa kolumbariów automatycznie obniży koszty pochówku. Za niszę trzeba przeważnie zapłacić więcej niż za tradycyjne miejsce grzebalne.
Osobne pytanie dotyczy tego, kto i na jakich zasadach ponosi koszt utrzymania wspólnej konstrukcji przez następne dziesięciolecia. Przy wyborze niszy warto sprawdzić nie tylko początkową cenę, ale również okres, na jaki jest udostępniana, oraz zasady późniejszych opłat.
Być może więc zamiast zaczynać od pytania, ile zaoszczędzimy, warto zastanowić się, jak chcemy upamiętniać bliskich w przyszłości. Kto będzie opiekował się grobami za 20 czy 30 lat? Czy nasze dzieci będą mieszkały w tym samym mieście? Czy znajdzie się ktoś, kto będzie pamiętał o konieczności przedłużenia opłat i uporządkowania miejsca pochówku? Czasem kremacja może być decyzją nie tylko finansową. Pytania są niełatwe, ale chyba warto je sobie zadać, choćby przy okazji święta zmarłych.
——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————




