17 marca 2022

Przedsiębiorcy nigdy nie działali w tak niestabilnym świecie: rewolucja technologiczna, pandemia, wojna. Oto pięć ważnych trendów, z którymi muszą się zmierzyć

Przedsiębiorcy nigdy nie działali w tak niestabilnym świecie: rewolucja technologiczna, pandemia, wojna. Oto pięć ważnych trendów, z którymi muszą się zmierzyć

Przedsiębiorcy zdają właśnie ważny egzamin z elastyczności i zdolności przystosowania się do szybko zmieniających się okoliczności. Ogromna niepewność wywołana wojną za naszą wschodnią granicą oraz rewolucja technologiczna – przyspieszona przez pandemię – sprawiają, że trzeba znacznie szybciej reagować nie tylko na zmiany popytu, ale też i na zmiany zachowań klientów. Pomagają w tym nowe technologie. Oto pięć trendów, od których zrozumienia – i przystosowania się do nich – zależy dziś sukces przedsiębiorcy

Nigdy w historii ludzkości potrzeby klientów i rynek nie zmieniały się tak szybko. Zmieniają się nasze oczekiwania, inaczej kupujemy oraz wydajemy pieniądze na inne produkty i usługi. Przedsiębiorstwa muszą uczyć się dostosowywać do gwałtownych zmian geopolitycznych, gospodarczych, technologicznych oraz społecznych.

Zobacz również:

Być właścicielem firmy jest dziś trudniej niż kiedyś – trzeba panować nie tylko nad bieżącym biznesem, ale też tak „skonfigurować” organizację, by miała zdolność do reagowania na zmiany i wprowadzania innowacji.

Jakich? Przykładowo – umożliwienie klientom przeniesienia się do świata cyfrowego, aplikacji mobilnych, wprowadzenie zmian w programach lojalnościowych czy dobór platform e-commerce, tak by pozyskiwać nowych i utrzymać dotychczasowych klientów. Jakie trendy pozwalające się rozwinąć i ciąć koszty będą widoczne w biznesie w najbliższym czasie? Warto przeczytać!

  1. Zwrot ku e-commerce i zakupom mobilnym. I otwarcie świata

W czasie pandemii klienci przyzwyczaili się do załatwiania większej liczby spraw i zakupów w domu. Zamawianie usług hydraulika czy elektryka online staje się tak samo powszechne jak lekarskie teleporady. Są branże, w których większość popytu w zasadzie przeniosła się już do świata online. A w realu usługodawcy szuka tylko ta część konsumentów, która z jakichś przyczyn nie znalazła ich w sieci.

Prowadzenie działalności online przestaje być opcją, a zaczyna być obowiązkiem. Pytanie brzmi: czy i w którym momencie zacząć minimalizować lub wręcz „wyłączyć” lub „uśpić” stacjonarną sieć sprzedaży. Zdaniem analityków Banku Pekao utrzyma się zdecydowanie ponadprzeciętny (dwucyfrowy) wzrost sprzedaży e-commerce. Pięć lat temu wartość polskiego rynku e-commerce wynosiła 27 mld zł. Przed pandemią szacowano go na 70 mld zł, dziś – na 100 mld zł.

Kupujący online stanowią 77% wszystkich badanych internautów. Już 32% kupuje rzeczy w serwisach zagranicznych – wynika z raportu Gemiusa e-commerce w Polsce 2021. To oznacza, że i polskie firmy mogą wystartować po zagranicznego klienta. Czasem wymaga to po prostu przystosowania bramki płatniczej w sklepie online, czasem zmiany oferty, przeważnie opracowania kilku wersji językowych w sklepie online.

  1. Praca zdalna lub hybrydowa. I work-life balance

Nie jest tajemnicą, że praca zdalna wzięła świat szturmem w ciągu ostatniego półtora roku. Prawie połowa pracowników pracowała z domu w 2021 r., głównie z powodu pandemii. Prawdopodobnie przekonaliście się, że ma ona wiele zalet, nie tylko dla firmy, ale także dla pracowników. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że praca zdalna pozostanie z nami na dłużej, a w niektórych branżach może i na stałe.

Praca zdalna niewątpliwie nauczyła pracodawców wielu rzeczy, na przykład tego, że oferowanie opcji pracy z domu może zwiększyć produktywność, przyciągnąć i zatrzymać najbardziej utalentowanych pracowników, poprawić równowagę między życiem zawodowym i prywatnym. Z drugiej strony może zmniejszyć lojalność pracownika, utrudnić komunikację z nim oraz zmniejszyć kreatywność.

Według badania Pracuj.pl „Polacy w nowym środowisku pracy” zdalnie lub hybrydowo pracuje już 35% Polaków. Większość pracowników hybrydowych nie wyobraża sobie pełnego powrotu do biur, 9 na 10 nie chce wracać do modelu stacjonarnego, ale tylko co czwarty preferuje w pełni zdalny tryb. Większość badanych zwraca uwagę w ofertach pracy na podejście firm do elastycznych modeli zatrudnienia. To dla pracodawcy oznacza dodatkowe wyzwania: trzeba takich pracowników inaczej oceniać, inaczej motywować, inaczej się z nimi komunikować i inaczej budować ich przywiązanie do danego miejsca lub zajęcia. Zmienia się też świat benefitów pracowniczych.

  1. Aplikacje do komunikacji i wirtualni asystenci

Ważnym elementem funkcjonowania firmy jest dbałość o przejrzystą komunikację z zespołem. Pomagają w niej liczne aplikacje komunikacyjne, które są w zdalnej erze obowiązkowe. Oprogramowanie do wideokonferencji (np. Zoom) i platformy do przesyłania wiadomości (np. Slack), przeżywają boom od czasu uderzenia Covid-19 w 2020 r. I podobnie jak w przypadku pracy zdalnej, staną się one podstawowym narzędziem pracy w każdej firmie. Wirtualne konferencje, spotkania z klientami – w każdej chwili trzeba być gotowym na uczestnictwo i organizację wydarzeń w takiej formule.

  1. Subskrypcje, żeby było elastyczniej i taniej – smart biuro

Korzystanie z subskrypcji czyni firmę „lżejszą”, bardziej elastyczną, pozwala ograniczyć lub lepiej kalibrować koszty z przychodami, ale wymaga od przedsiębiorcy zmiany podejścia. Zamiast „mieć”, trzeba polubić pojęcie „używać”. Nowoczesne podejście do prowadzenia firmy, czyli unikanie zbędnych obciążeń, korzystanie z usług zewnętrznych, gdzie tylko się da, ma tę zaletę, że pozwala ograniczać koszty i szybko zmieniać strategię – jeśli pojawia się nowa nisza na rynku, można błyskawicznie spróbować ją wykorzystać. nie mając garbu mnóstwa składników majątku związanych z realizacją dotychczasowej strategii.

Chyba najbardziej popularną usługą w ramach outsourcingu jest księgowość. W większych firmach zwykle zatrudniana jest księgowa, ale mniejsze firmy często opłacają subskrypcje, dzięki którym bieżące rozliczanie podatków kosztuje znacznie mniej niż etat dla księgowej. Za proste usługi księgowe, czyli za rozliczenie kilku, kilkunastu dokumentów miesięcznie i przesłanie rozliczenia do urzędu skarbowego, płaci się dziś kilkaset złotych miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć kilkaset złotych za obsługę kadrową.

Na polskim rynku pojawiły się usługi subskrypcji nie tylko samych urządzeń, ale też usług z nimi związanych. Przedsiębiorca może kupować większe lub mniejsze – w zależności od potrzeb – pakiety materiałów eksploatacyjnych i zrzucić sobie z głowy konieczność pamiętania o ich zamawianiu i opłacania kosztów transportu. Wszystko dzieje się „samo”. A urządzenia same „wiedzą”, kiedy do firmy powinien być dostarczony na przykład kolejny pakiet tonerów do drukarki.

Przedsiębiorca nie tylko oszczędza pieniądze (dostosowując zużycie do bieżących potrzeb), ale przede wszystkim czas. Każda firma ma jakąś podstawową działalność i jej kluczowi pracownicy nie powinni tracić czasu na zajmowanie się funkcjami pomocniczymi.

—————————–

ZAPROSZENIE

HP Instant Ink – to automatyczna subskrypcja dostawy tuszu lub toneru oferowana przez firmę HP, dzięki której nie musimy się martwić, że w kluczowym momencie nie będziemy mogli wydrukować niezbędnych dokumentów. Użytkownik płaci określoną kwotę, dostosowaną do częstotliwości drukowania, a kontrolowanie poziomu zużycia i zamówienie tuszu lub tonera odbywa się automatycznie bez dodatkowych kosztów. Co więcej, w ramach przesyłki otrzymamy nie tylko nowy wkład, ale też przedpłaconą kopertę, do której można spakować zużyty produkt i odesłać go do recyklingu. Niewykorzystane pakiety stron do wydrukowania przechodzą na kolejny miesiąc.

Użytkownicy, którzy skorzystają z szerszego programu HP+ otrzymają subskrypcję druku Instant Ink przez pierwszych 6 miesięcy bez opłat.

HP+ to inteligentny system druku obejmujący 4 filary – inteligentną drukarkę, subskrypcję Instant Ink, zaawansowane funkcje aplikacji HP Smart oraz troskę o środowisko. Aplikacja umożliwia zarządzanie drukiem i różnymi jego formatami z dowolnego miejsca, digitalizację i edycję dokumentów czy opcję mobilnego faksu. Oprócz obiegu zamkniętego wkładów, troska o środowisko obejmuje także sadzenie nowych lasów za każdą wydrukowaną stronę.

Od lutego br. w sprzedaży jest wielofunkcyjna drukarka ENVY Inspire wykonana w 45% z tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu oferująca niestandardowy druk dwustronny i wykorzystanie szablonów przekształcających zdjęcia w karty czy pamiątki. W przypadku zakupu ENVY Inspire obok 6-miesięcznej bezpłatnej subskrypcji druku otrzymacie także dodatkowy rok gwarancji.

Więcej informacji znajdziecie na stronie usługi HP+ oraz HP Instant Ink.

——————————–

Z kolei tzw. centra coworkingowe, które znajdziemy już właściwie we wszystkich większych miastach, kuszą możliwością elastycznego wynajmowania przestrzeni do pracy. Znam firmy zatrudniające po kilkanaście, kilkadziesiąt osób, które nie mają własnego biura, ani nawet nie wynajmują nic na stałe – w zależności od potrzeb wynajmują większą lub mniejszą przestrzeń coworkingową. Zaletą takich miejsc – w porównaniu z najmem całego biura – jest elastyczność. Z najmem zwykle wiąże się umowa na określony czas. W coworkingu można wynająć biuro lub pojedyncze stanowiska pracy na miesiąc, a nawet jeden dzień.

Osobnym dużym tematem jest wynajem samochodu. Od zawsze firmy biorą samochody w leasing, co pozwala rozłożyć w czasie wydatek na korzystanie z auta i oszczędzać na podatkach. Ale pojawiły się jeszcze bardziej elastyczne usługi dla firm – wynajem samochodów na godziny albo na miesiące. Jeśli dostaję duże zamówienie, które muszę rozwieźć po mieście – pożyczam samochód np. dostawczy. Nie muszę go trzymać na stałe w garażu.

Czytaj też: Finansiści w służbie ekologii, czyli jak odpowiednie używanie pieniędzy może pomóc w walce o złagodzenie katastrofy klimatycznej

Nie mamy danych o subskrypcjach w firmach, ale na pewno ich popularność rośnie. Przeciętny Polak-konsument płaci średnio za 5-7 różnego rodzaju usług lub treści dostępnych w modelu subskrypcyjnym. A prognozy mówią, że ta liczba będzie rosnąć. Jedynie 30% z nas deklaruje, że monitoruje wydatki za usługi subskrypcji. Ważna rada: dobrze jest wyznaczyć jedną kartę płatniczą na potrzeby subskrypcji i tam monitorować poziom wydatków.

Osobom, w przypadku których działalność firmowa przenika się z prywatną (np. właścicielom małych firm) przyda się na pewno rachunek subskrypcyjnego sumienia: podział na usługi potrzebne do pracy (oprogramowanie, druk, program graficzny, chmura), na przyjemności (seriale, muzyka, e- i audiobooki) i pozostałe kategorie. Swoistym testem w kalkulacji opłacalności subskrypcji będzie to, czy z niej po prostu w danym miesiącu (albo 2-3 miesiącach z rzędu) korzystamy, innymi słowy, czy dana usługa jest nam potrzebna. Bo jeśli regularnie za nią płacimy, a subskrypcja leży odłogiem, to jest to klasyczny drenaż portfela.

Jeśli dana usługa przeszła pozytywnie test przydatności, możemy z czystym sumieniem ją subskrybować i korzystać z „najnowszych zdobyczy techniki”. A technologie po pandemii bardzo przyspieszyły – ostatni krzyk mody to „handel bezklikowy”, czyli „zero-click commerce” (w odróżnieniu od zakupów przez internet czy w aplikacji na smartfona, które wymagają choćby jednego kliknięcia).

Zakupy bez klikania to coś a’la subskrypcja. Produkty dostarczane są klientom bezpośrednio do domu lub biura bez wcześniejszego ich zamawiania, bazując na historii poprzednich zakupów oraz danych z różnych innych źródeł (np. mediów społecznościowych, smartfonów czy inteligentnych urządzeń domowych). Dzięki temu – jak wyjaśniają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, który zbadał dogłębnie tę nowinkę – sklep będzie mógł dowieźć nam artykuły, których (według obliczeń jego algorytmów) potrzebujemy.

  1. Gig-ekonomia, która daje wolność

Istotą gig economy, czyli ekonomii współdzielenia, są tymczasowe stanowiska pracy obejmowane przez niezależnych specjalistów. Najczęściej współpraca specjalisty z firmą trwa tyle, ile wspólny projekt. Według raportu EY i GIGLIKE nadchodzi nowy ład na rynku pracy. Do 2025 r. aż 15% pracowników na świecie będą stanowić gigersi. Do tej pory obserwowaliśmy takie zmiany na rynku amerykańskim czy brytyjskim. Do 2027 r. w Stanach Zjednoczonych gigersi prawdopodobnie będą stanowić 50% wszystkich pracowników. U nas trend ma także być widoczny w ciągu najbliższych lat.

Chociaż wiele raportów wskazuje, że Polacy najbardziej cenią sobie stabilną umowę o pracę, Polska jest w czołówce krajów europejskich, jeśli chodzi o samozatrudnienie. W 2020 r. ponad 20% Polaków wykazywało status osoby samozatrudnionej, a z CEIDG wynika, że dwa razy więcej jednoosobowych działalności się otwierało, niż zamykało.

Przewagą gigersów nad innymi pracownikami są na pewno koszty – zwykle mają oni założone swoje działalności gospodarcze i mogą wystawiać pracodawcom faktury za projekty. Nie są też zatrudnieni w firmie na stałe, a dołączają do niej na zasadzie sezonowości – wtedy, kiedy natężenie związane z jakimś tematem wzrasta. Dla pracodawców oznacza to zwiększenie efektywności, obniżenie kosztów oraz ułatwienie codziennej pracy i wpisanie się w filozofię work-life balance.

Drodzy przedsiębiorcy, żyjemy w trudnych czasach, w których rozwój, innowacje i elastyczność to wyzwania, które są tu i teraz. Sprawdźcie, które z powyżej opisanych trendów już skutecznie wdrażacie, a które są przed Wami i podzielcie się swoimi opiniami.

—————–
Niniejszy artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego „Oszczędności w abonamencie”, który blog „Subiektywnie o Finansach” realizuje z firmą HP, dostawcą usługi subskrypcji druku HP Instant Ink

źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
UzytkownikDrukarki
10 miesięcy temu

Usługa subskrypcyjna HP. Użytkownikowi zablokowano zdalnie drukarkę, jak rozwiązał umowę. Do firmy polecam tanią laserową, która łyka nieoryginalne tonery.

Admin
10 miesięcy temu

Podejrzewam, że wystarczy wylogować się z sieci/usługi i ewentualnie zresetować sprzęt. To jest hardware, może działać solo

Przemo
10 miesięcy temu

Przecież te tusze są tak tanie, że nie ma sensu kupować nieoryginalnych. Komplet do mojej to około 100 PLN. Jak pojedynczo to 30-35 za butelkę. Taki zestaw starcza u mnie na prawie rok, a nie oszczędzam.

Adam - ten od bloga ;)
10 miesięcy temu

„Większość pracowników hybrydowych nie wyobraża sobie pełnego powrotu do biur, 9 na 10 nie chce wracać do modelu stacjonarnego…” – o tak, to ja się łapię idealnie w tę grupę 😀 . Możliwość pracy zdalnej bardzo sobie cenię. Nie tylko ze względu na oszczędności na dojazdach, ale też, i przede wszystkim, w związku z tym, że mogę inaczej sobie zaplanować dzień pracy, spokojniej pospać, co też daje mi możliwość późniejszego lepszego skupienia się, poczucia wygody. Aczkolwiek, trzeba umieć się samemu pilnować, by za bardzo nie dać się ponieść „magii bycia cały czas w domu” 😉 .

Kuba
10 miesięcy temu

Pandemia, wojna i POLSKI ŁAD, myślę że to są trzy najważniejsze „wyzwania” ostatnich czasów…

msw
10 miesięcy temu

Offtopic – czy tak obecnie wygląda przedsiębiorca? Przestylizowany millenial w kawiarni? XD

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  msw

Pachnący przystojniak w podkoszulku popijający sojowe latte i zgrabna dziewczyna obok jako partnerka biznesowa. Widziałem ostatnio takich przedsiębiorców w Starbucksie. Prowadzili biznes przez smartfona.

Piotr
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pytanie, czy to był biznes czy wieczny start-up

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Dopóki znajdują się frajerzy gotowi finansować pomysły z excela…

Piotr
10 miesięcy temu

Co do pkt 2. to nie da się pracować zdalnie na produkcji. Może za x lat, jak całą produkcję odwalą roboty i faktycznie po hali produkcyjnej będą się kręcić jedynie serwisanci. Nie da się też zdalnie sprzedawać, jeździć samochodem/busem/autobusem/ciężarówką. Nie da się zdalnie wybudować domu/bloku i innych budynków. W zasadzie problem dotyczy wąskiej grupy zawodów + kadra zarządzająca w pozostałych. Nie znam statystyk, ale jak miałbym obstawiać to jest to poniżej 20% rynku pracy. To samo dotyczy pkt 5. Może w bogatych krajach zachodu, które fizycznie mało co produkują, ale jest potrzebna duża ilość pracowników biurowych do sprowadzenia towaru lub… Czytaj więcej »

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Zgoda, ale – jak Pan słusznie zauważył – na produkcję przyjdą roboty, a „żywa” gospodarka to będą głównie usługi i praca umysłowa. I tutaj praca zdalna częściowo będzie się rozrastała.

Piotr
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko czy ma jako polskie firmy mamy dość kapitału na pełną automatyzację. Czy może będziemy jednak obsługiwać zagraniczne gigakorporacje z fabrykami u nas? Rynek może jeszcze pójść w stronę deglobalizacji i będzie sporo miejsca dal małych i średnich fabryk/manufaktur czy np. gospodarstw ekologicznych. Trzeba też zauważyć, że pandemia obnażyła nieco globalny łańcuch dostaw i powstała tendencja do rozproszenia produkcji bardziej lokalnie czy szukania podwykonawców w okolicy, a to nieco może utrudniać proces robotyzacji. Tak czy siak to melodia przyszłości. Trzeba dodać też ważną kwestię, że jest spora ilość osób (nie chcę strzelać ile), która nie nadaje się do jakiejkolwiek pracy… Czytaj więcej »

Przemo
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie da się zrobotyzować znakomitej większości produkcji i usług. Przynajmniej nie teraz i jeszcze długo nie.

Taka technologia niby, a ile się trzeba teraz namęczyć intelektualnie (i wiedzieć jak), żeby durnego Maksa z Orange wyprosić z rozmowy i przejść do konsultanta.

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Przemo

To jest know-how

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!