Cashback zna już chyba każdy: płacisz kartą, bank oddaje Ci procent czy dwa, a te pieniądze wpadają na konto. Oferuje to obecnie wiele instytucji. W niemieckim banku Trade Republic wymyślili jednak coś ciekawszego – saveback, czyli zwrot za zakupy kartą, który nie wraca na konto, tylko… automatycznie ląduje w inwestycjach. Jak to działa, ile można na tym zyskać i czy faktycznie pomaga budować zdrowy nawyk inwestowania?
Ujawnienie: niniejszy artykuł jest częścią akcji edukacyjnej poświęconej rozsądnemu zarządzaniu pieniędzmi, której Partnerem (również komercyjnym) jest Trade Republic
- Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK]
- Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS]
- ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]
Jakie warunki trzeba spełnić, żeby móc odkładać pieniądze na inwestowanie przy okazji zakupów? A przede wszystkim czy automatyczne odkładanie drobnych pieniędzy podczas wkładania rzeczy do koszyka – przy okazji zwykłych płatności kartą – może zrobić z nas inwestorów? A co jeśli do tej pory omijaliśmy rynek kapitałowy szerokim łukiem, a inwestowanie uznawaliśmy za rodzaj ruletki? Sprawdziłem i policzyłem, jakie oszczędności z takich „okruchów” mogą wykwitnąć z tego mechanizmu i czy ta usługa może mieć przyszłość w naszych portfelach.
Cashback kontra saveback: na czym polega różnica?
Cashback działa prosto i znamy go chyba wszyscy: za płatność kartą dostajesz zwrot części wydanej kwoty, zwykle wpływający na rachunek, z którego płacisz (de facto dostajesz rabat na zakupach). Formalnie zyskujesz, ale w praktyce te kilka czy kilkanaście złotych miesza się z resztą pieniędzy i znika przy kolejnych zakupach. Mało kto po roku powie, ile zarobił na cashbacku i co z tymi pieniędzmi zrobił.
Saveback, który oferuje niemiecki bank Trade Republic, to 1% zwrotu od płatności kartą, ale te pieniądze w ogóle nie trafiają na konto, z którego sfinansowaliśmy zakupy. Zamiast tego są automatycznie inwestowane w wybrany przez klienta plan inwestycyjny, czyli w akcje albo fundusz ETF. Zapłaciłeś kartą 200 zł za zakupy? Kwota 2 zł trafia do Twojego portfela inwestycyjnego. Bez przelewania, bez pamiętania, bez decyzji.
Czyli ten sam mechanizm działania, który dobrze znamy i dwie zupełnie inne filozofie. Cashback jest rabatem: obniża koszt zakupów, ale pieniądze zostają w obiegu codziennych wydatków. Saveback jest mechanizmem oszczędzania i pomnażania kapitału: każda płatność kartą odkłada mały kawałek na przyszłość. To unikatowa usługa w Polsce. Nie ma nad Wisłą drugiej aplikacji, która zwrot z płatności kartą automatycznie inwestowałaby w akcje czy ETF-y. U konkurencji, jeśli zwrot za płatności się pojawia, ląduje zwykle w gotówce na koncie.
Jak działa Saveback? Zasady i warunki w pigułce
Zasady są proste. Płacisz kartą Trade Republic, wirtualną albo fizyczną, a 1% wartości kwalifikujących się płatności zbiera się przez cały miesiąc. Limit wynosi 40 zł zwrotu miesięcznie, co odpowiada wydatkom do 4000 zł. Zebrana kwota jest inwestowana drugiego dnia kolejnego miesiąca (jeśli wypada on w weekend lub dzień wolny, to w najbliższy dzień roboczy) w aktywo, które wybrałeś.
Warunek jest jeden, ale ważny: saveback trzeba aktywować w aplikacji i mieć aktywne (czyli „działające”) plany inwestycyjne na łączną kwotę co najmniej 100 zł miesięcznie. Innymi słowy – musimy sami systematycznie oszczędzać w planie i przelewać na to co najmniej „stówkę” w każdym miesiącu.
Liczą się plany tygodniowe, dwutygodniowe i miesięczne, więc wystarczy na przykład 25 zł co tydzień. Jeśli w danym miesiącu warunek nie zostanie spełniony, zwrot za ten miesiąc przepada. Nie każda płatność się liczy: zwrot nie przysługuje m.in. od wypłat z bankomatów, przelewów, zasileń konta z innych banków czy transakcji związanych z inwestycjami i hazardem.
Przedstawiciele Trade Republic potwierdzili mi jakiś czas temu, że saveback nie jest promocją z datą ważności, tylko stałą funkcją karty z technicznym limitem. W skali roku to maksymalnie 480 zł dołożone do inwestycji tylko za to, że płacisz kartą za rzeczy, za które i tak byś zapłacił.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Nie tylko saveback. Na czym polega round up?
Kolejna sprawa. Jak wspomniałem wcześniej, saveback jest dodatkiem do planu inwestycyjnego, więc warto wiedzieć, czym ten plan jest. To w gruncie rzeczy zlecenie stałe składane na giełdę: ustawiasz kwotę, częstotliwość i wybierasz aktywo, w które inwestujesz (akcje spółki, ETF), a aplikacja co tydzień, co dwa tygodnie albo co miesiąc kupuje za Ciebie te rzeczy. Plany można zakładać już od 1 zł, ich wykonanie jest bezpłatne, a dzięki ułamkowym jednostkom za 25 zł kupisz kawałek funduszu, którego cała jednostka kosztuje kilkaset złotych.
Regularne inwestowanie ma też tę zaletę, że rozkłada zakupy w czasie. Gdy rynek spada, za tę samą kwotę kupujesz więcej jednostek uczestnictwa funduszy lub „kawałków” akcji, a gdy rośnie – mniej. Ten efekt uśredniania ceny nie gwarantuje zysku, ale zdejmuje z głowy najtrudniejsze pytanie każdego początkującego inwestora: „czy to dobry moment, żeby kupić?”.
Drugą funkcją karty od Trade Republic, która działa w podobnym duchu, jest Round up. Każda płatność kartą jest zaokrąglana w górę do pełnego złotego, a różnica trafia na inwestycje. Płacisz 7,50 zł za kawę, 0,50 zł ląduje w planie inwestycyjnym. Jeśli to za mało, można ustawić mnożnik: przy trzykrotnym pomnożeniu „dopłaty” do planu trafi 1,50 zł. Round up, w odróżnieniu od savebacku, finansujesz z własnej kieszeni, ale działa na tej samej zasadzie: drobne, których nawet nie zauważysz, same pracują na Twój portfel.
—————————
ZAPROSZENIE PARTNERA:
Poznaj Trade Republic, nowy bank na polskim rynku. Ma już ponad 10 mln klientów, działa w 17 krajach strefy euro. W Polsce oferuje uczciwe konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 6% do kwoty 200 tysięcy złotych, a powyżej zgodne ze stopą procentową NBP (bez żadnych promocji, ograniczeń czy warunków), darmową kartę płatniczą z 1% savebacku oraz możliwość inwestowania w akcje, ETF-y i inne aktywa na całym świecie. A to wszystko jest „opakowane” w niemiecką gwarancję dla depozytów do 100 000 euro. Kliknij tu lub grafikę i dołącz do Trade Republic! Możesz również zeskanować kod QR.
Jedną z rzeczy odróżniających Trade Republic od innych platform inwestycyjnych działających na polskim rynku jest darmowy plan inwestycyjny, którego posiadacze są zwolnieni z opłat za transakcje (100% pieniędzy jest inwestowanych) oraz mogą otrzymać „dopłatę” od Trade Republic, jeśli płacą kartą tego banku w sklepach. Zatem można inwestować nawet na zakupach.
—————————
Automatyzacja zamiast silnej woli. Dlaczego drobne odkładanie robi wielką różnicę
Największym wrogiem oszczędzania często nie jest brak pieniędzy, tylko odkładanie decyzji na później. Każdy, kto kiedyś postanowił „od przyszłego miesiąca odkładam 200 zł”, wie, jak to się kończy: przychodzi niespodziewany wydatek, potem drugi, a postanowienie umiera śmiercią naturalną. Dlatego najlepsze nawyki finansowe to te, które nie wymagają od nas codziennej decyzji.
Saveback, Round up i plan inwestycyjny to właśnie taki autopilot. Raz ustawiasz plan, a potem system działa w tle: każda płatność kartą dokłada coś do portfela, a co tydzień albo co miesiąc kupowane są kolejne jednostki ETF-u. Nie musisz pamiętać o przelewie ani decydować, czy „w tym miesiącu się uda”. Drobne, które przy cashbacku rozeszłyby się między palcami, tutaj od razu zamieniają się w inwestycję.
Policzmy, ile to może dać. Sam saveback w maksymalnej wysokości to 40 zł miesięcznie, czyli 4800 zł w ciągu 10 lat. Gdyby te pieniądze przynosiły średnio 6% rocznie, po dekadzie byłoby z nich ok. 6600 zł, a po 20 latach ok. 18 500 zł. Z tego 9600 zł to byłyby pieniądze ze zwrotów.
Jeśli doliczymy do salda to, co trzeba wpłacać na minimalny plan inwestycyjny (100 zł miesięcznie), czyli łącznie weźmiemy 140 zł inwestowanych co miesiąc, po 10 latach przy tej samej stopie zwrotu uzbiera się ok. 23 000 zł, a po 20 latach ok. 65 000 zł. To już nie są drobne. No i mówimy o stopie zwrotu bardzo ostrożnie wyliczonej, realnie rynek kapitałowy wypracowywał w historii raczej 8–9% stopy zwrotu niż 6%.
To oczywiście symulacja, rachunek pomija podatek i wahania kursów akcji i jednostek ETF-ów. Pokazuje jednak, jak drobne kwoty, odkładane automatycznie i regularnie, z czasem przestają być drobne. Saveback zamienia coś, co robisz codziennie i bez zastanowienia, czyli płacenie kartą, w coś, czego większość Polaków robić nie umie: regularne inwestowanie. Cashback daje rabat, saveback buduje majątek. A to fundamentalna różnica między „wydałem mniej” a „mam więcej”.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Jak otworzyć się na inwestowanie?
To może być usługa, która mentalnie otworzy Was na inwestowanie. Bezboleśnie i częściowo na koszt banku, z którym współpracujecie, czyli Trade Republic. Taka usługa pozwala zapoznać się z tym, jak działa rynek kapitałowy, że to nie jest żadna „czarna dziura” ani maszyna losująca. I że posiadanie udziałów w największych światowych firmach (bo do tego sprowadza się posiadanie ETF-ów czy akcji) to żadna magia, tylko sposób na bogacenie się. Jeśli efektem tego będzie inwestycja także poza savebackiem, być może to będzie też początek drogi do zamożności.
Dla kogo to dobre rozwiązanie? Przede wszystkim dla osób, które chciałyby zacząć inwestować, ale wciąż odkładają to na później. Także dla tych, którzy już mają plan inwestycyjny, bo dla nich zwrot to po prostu bonus do tego, co i tak robią. Warunek jest jeden: musisz być gotów co miesiąc inwestować co najmniej 100 zł, czyli do tego, co daje Ci bank, sam dołożyć cegiełkę. A Wy? Korzystacie z cashbacku czy z savebacku?
Pamiętacie, co zrobiliście z pieniędzmi z ostatniego cashbacku? A może macie własny sposób na to, żeby drobne nie rozchodziły się między palcami? Czy takie sposoby na oswajanie swoich pieniędzy z rynkiem kapitałowym, jakie proponuje niemiecki bank, mają – Waszym zdaniem – przyszłość Piszcie w komentarzach!
——————————
[MATERIAŁ REKLAMOWY] ZAPROSZENIE PARTNERA:
Otwierając konto w Trade Republic, możecie otrzymać bonus powitalny: 100 zł w akcjach. Aby skorzystać z promocji, trzeba wpłacić na konto 400 zł i wykonać trzy transakcje zakupu. Nie trzeba inwestować całych wpłaconych 400 zł – na zakupy można przeznaczyć tylko część tej kwoty. Akcje otrzymane w ramach bonusu akcje można sprzedać po trzech miesiącach. Jeśli chcecie skorzystać z oferty powitalnej i odebrać swoje 100 złotych w akcjach, konto w Trade Republic możecie otworzyć, klikając tu.
——————————
PRZECZYTAJ TEŻ:
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
zdjęcie tytułowe: FinanceVisual




