29 kwietnia 2021

Przez brak dostępu do szczepionki mogli stracić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Oto najwięksi przegrani programu szczepień

Przez brak dostępu do szczepionki mogli stracić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Oto najwięksi przegrani programu szczepień

Osoby z niepełnosprawnościami są najbardziej poszkodowane z powodu braku preferencji w dostępie do szczepień. Jeśli do momentu uzyskania odporności na Covid-19 postanowiły się izolować – by ograniczyć do zera ryzyko zakażenia i śmierci – tracą kilkadziesiąt tysięcy złotych i miesiące lub lata postępów. Tyle kosztuje przerwana rehabilitacja. A jeśli nie przerywają rehabilitacji – podejmują znacznie większe ryzyko zakażenia wirusem, niż ktokolwiek inny

Ta sprawa męczy mnie od długich tygodni. Do jej poruszenia na stronach „Subiektywnie o finansach” sprowokowała mnie sytuacja sprzed kilkudziesięciu godzin, gdy Iwona Hartwich, posłanka Platformy Obywatelskiej – ale przede wszystkim mama niepełnosprawnego chłopaka – odbiła się od ściany obojętności premiera Polski na sejmowym korytarzu.

Zobacz również:
zdj. Bartosz Kłys
zdj. Bartosz Kłys (Gazeta Wyborcza)

Pani Hartwich chciała poprosić premiera o preferencyjny dostęp osób z niepełnosprawnościami do szczepień przeciwko Covid-19. Odpowiedzialny za program szczepień minister Michał Dworczyk bronił dostępu do premiera z iście koszykarską swadą, ale tym bardziej uwydatnił wstydliwy „sekret” rządzących – bałagan i błędne priorytety, jeśli chodzi o kolejność dostępu do szczepień.

Ów wstydliwy sekret polega na tym, że o ile każda mądra władza najpierw zajmuje się bezpieczeństwem najsłabszych obywateli, o tyle rząd premiera Morawieckiego postanowił najpierw zadbać o bezpieczeństwo „swoich” obywateli, czyli m.in. prokuratorów i funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa.

Osoby z niepełnosprawnościami dobijają się o preferencyjne miejsce w kolejce do szczepień od kilku miesięcy, właściwie od początku trwania programu. I od początku są to staranie zupełnie bezskuteczne.

Nie byłby to temat dla „Subiektywnie o finansach”, gdyby nie istniało nie tylko humanitarne – osoby z niepełnosprawnościami są często bardziej narażone na ciężki przebieg Covid-19, niż prokuratorzy – finansowe uzasadnienie tego postulatu.

Otóż osoby z niepełnosprawnościami w wyniku długiego oczekiwania na szczepienie ponoszą największe finansowe straty. Z czego one wynikają? Ano przede wszystkim z tego, że dopóki nie są zaszczepione, to bardziej ryzykowna jest najważniejsza dla nich aktywność – rehabilitacja.

Czekanie na szczepionkę, a rehabilitacja: rosyjska ruletka

Tak się składa, że w moim środowisku jest osoba, która walczy o to, żeby wstać z wózka inwalidzkiego. Polskie państwo jest w stanie jej zapewnić jeden, góra dwa turnusy rehabilitacyjne w roku (każdy o wartości 4.000-6.000 zł). To mniej więcej jedna szósta tego, co jest potrzebne, żeby odzyskać przynajmniej częściowo zdrowie.

Z różnych zbiórek, przedsięwzięć charytatywnych, a także z 1% podatku ta osoba finansuje 80% niezbędnych w jej przypadku wydatków na rehabilitację. Każda jednomiesięczna przerwa w rehabilitacji oznacza cofnięcie postępów o mniej więcej pół roku. Kiedy zamknięto uzdrowiska, rehabilitacja odbywała się więc w domu.

Oznacza to w przypadku osoby z niepełnosprawnością – o ile w ogóle jest ona w stanie pozyskać finansowanie dodatkowej rehabilitacji, nie pokrywanej przez państwo (w tym konkretnym przypadku państwo zresztą odpowiada za pogorszenie jej stanu zdrowia), dwie możliwości.

Pierwsza to ryzykowanie życiem każdego dnia poprzez kontakt z rehabilitantami. Gdyby osoby z niepełnosprawnościami zostały zaszczepione w pierwszej kolejności, razem z pracownikami ochrony zdrowia, wówczas to ryzyko byłoby mniejsze lub bliskie zeru.

Druga opcja to zamknięcie się w domu i czekanie na swój termin. Na przykładzie osoby z mojego środowiska, której polski rząd – wybrany demokratycznie przez obywateli – odmówił prawa do szczepień na preferencyjnych warunkach można policzyć jakie straty finansowe (nie licząc zdrowotnych) by to oznaczało.

Każdy miesiąc czekania na szczepionkę anihiluje wydane wcześniej ok. 25.000-30.000 zł na rehabilitację. Czyli oznacza cofnięcie postępów w dochodzeniu do zdrowia o wspomniane wyżej pół roku, które później – z własnej kieszeni – trzeba będzie nadrobić.

Rehabilitacja dla covidowców, szczepienia najpierw dla prokuratorów

Oczywiście: osoby z niepełnosprawnościami nie są jedyną grupą, która idąc do pracy ponadprzeciętnie się naraża. Pracownicy handlu – np. sklepów spożywczych – też nie załapali się do kolejki na pierwszych miejscach (jak prokuratorzy), choć wykonywana przez nich praca łączy się z podwyższonym ryzykiem poprzez teoretyczny, choć chwilowy kontakt z mnóstwem zawirusowanych osób.

W przypadku osoby z niepełnosprawnościami i rehabilitacji ten kontakt z rehabilitantem jest jednak długotrwały (mniej więcej taki, jak na siłowni, czyli w miejscu, gdzie wirus ma najlepsze możliwości rozpowszechniania się). A straty spowodowane zatrzymaniem rehabilitacji – znacznie wyższe.

Tym niemniej z powodu decyzji rządu o nie braniu pod uwagę osób niepełnosprawnych w tworzeniu listy grup społecznych i zawodowych preferowanych w dostępie do szczepień, osoby z niepełnosprawnościami mogą albo podejmować wyższe, niż inni ryzyko śmierci z powodu kontaktu z wirusem albo zredukować je do zera za kwotę – licząc od 15 stycznia (start programu szczepień) do dziś – 75.000-90.000 zł w stratach „rehabilitacyjnych”.

A i to nie wszystko. Ostatnio rząd zaczął się bardziej troszczyć o ozdrowieńców covidowych, czyli osoby, które po ciężkim przejściu Covid-19 mają problemy z dojściem do zdrowia. Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział dla tych osób specjalny program rehabilitacyjny.

Niech zgadnę: czy wezmą w nich udział te same placówki zdrowotne, które w tak okrojonej formie organizują rehabilitację osób z niepełnosprawnościami? I czy przypadkiem nie będzie oznaczało to spadku dostępu do rehabilitacji osób, które już z niej korzystają? Czy przypadkiem nie wydłużą się kolejki do finansowanych przez państwo turnusów rehabilitacyjnych? Czy nie wyniknie z tego, że osoby z niepełnosprawnościami będą musiały jeszcze większą część kosztów dochodzenia do zdrowia pokrywać z własnej kieszeni (przypominam, w znanym mi przypadku jest to 80%)? Czy rehabilitacja nie będzie ich kosztowała drożej?

Program szczepień: kolejka pogrążona w chaosie

Przeczytałem gdzieś, że minister Michał Dworczyk zaprosił panią Hartwich na spotkanie w sprawie dostępu osób niepełnosprawnych do szczepień. Dobrze zrobił, ale odnoszę wrażenie, że już „pozamiatane”. Przecież szczepienia są już otwarte nawet dla 30-latków. Osoba, którą znam, ma zarezerwowany termin szczepienia na maj (w ramach szczepień populacyjnych).

Na szczęście system zapisów na szczepienia jest zrobiony na tyle dobrze, że nie dyskryminuje osób mających np. ograniczoną mobilność (choć możliwości zamówienia szczepionki „z dostawą do domu” chyba ostatnio zostały przez Ministerstwo Zdrowia nieco ograniczone).

Wygląda więc na to, że osoby z niepełnosprawnościami, które będą chciały się zaszczepić, wkrótce uzyskają taką możliwość (albo już uzyskały) podobnie, jak inni obywatele.

Mniej więcej 10 mln osób przyjęło już pierwszą dawkę szczepionki, ponad 2,5 mln ma już za sobą dwie dawki, czyli powinna mieć pełną odporność. Szkoda, że wśród nich nie ma osób z niepełnosprawnościami (poza tymi, którzy „załapali” się ze względu na seniorski wiek).

Problem nie dotyczy tylko osób z niepełnosprawnościami. Bałagan w dostępie do szczepień jest „po całości”. Dwa miesiące temu odwiedzałem jedną z uczelni wyższych w Warszawie. Szczęka opadła mi do samej ziemi, gdy dowiedziałem się, że oni tam wszyscy są już zaszczepieni – wśród nich 20-latkowie, 30-latkowie. Uczelnie wyższe „załatwiły” sobie dostęp do szczepień nawet przed seniorami, a mimo tego zajęcia na uczelniach są wciąż zdalne. Czy ktoś rozumie o co tutaj chodzi?

Cała sprawa może mieć znaczenie i długofalowe konsekwencje dla rządzących. Bardzo wielu Polaków ma w rodzinie lub wśród bliskich znajomych osoby z niepełnosprawnościami i słyszeli o ich dylematach (ryzykować życie czy tracić postępy w dochodzeniu do zdrowia warte kilkadziesiąt tysięcy złotych i wiele litrów wylanego potu).

I duża część z tych Polaków zadaje pytania o kwalifikacje moralne do rządzenia czymkolwiek – w tym całym państwem – przez ludzi, dla których ważniejsze jest zdrowie prokuratorów, niż rehabilitacja osób z niepełnosprawnościami.

Czytaj też: Jak technologia (nie) pomaga osobom z niepełnosprawnościami?

Zobacz również: Opieka nad starszymi członkami naszych rodzin. Oto rozwiązania technologiczne, które zapewniają stały monitoring i dostęp do pomocy medycznej 24/7

Czytaj też: Zadośćuczynienia dla rodzin ofiar wypadków. Ubezpieczyciel już się nie wykręci?

————–

Posłuchaj nowego podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W tym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” komentujemy apel wpływowej lekarki, by niezaszczepieni płacili za swoje leczenie, zapowiadamy gorące tygodnie dla frankowiczów i banków, martwimy się o znikający wskaźnik LIBOR – i sprawdzamy co dalej z umowami kredytowymi – oraz podliczamy wzrost domowych rachunków w erze Covid-19. Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem

zdjęcie tytułowe: Jonathan Chng/Hakan Nural/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Eustachy
16 dni temu

Każdy kto chce się szczepić będzie chcial być w grupie uprzywilejowanej.
Osoby niepełnosprawne maja swoje argumenty, ale czy nie mają ich np. pracownicy marketów (spotykają się z wieloma osobami i odległość od klienta jest mnejsza niż pół metra,kasy są bardzo blisko), a nauczyciele? strażacy, policjanci? Każdy podejmuje samodzielnie decyzję czy siedzi w domu czy ryzykuje i idzie do pracy.

krzysztof
16 dni temu
Reply to  Eustachy

dokladnie autor jak zawsze wyciaga jakis ffragment rzeczywistosci by dolozyc rzadzacym,Ma oczywiscie czesc racji, przyjmuje te argumenty ale z drugiej strony dlaczego nie martwi sie o rzesze setek tysiecy sprzedawcow, najczesciej matek, ktore od ponad roku niezaleznie od lockdownow obsluguja miliony klientow i sa na pierwszej linii ognia? bo to nie ejst medialne i wszycy to maja w d…prawda jest taka,ze nei ma idealnego systemu szczepien bo prawie kazdy ma jakis argument( bo jest policjantem, medykiem, bo sprzata itp itd)a do tego dochodzi zwykle oszustwo jak np UMK podpial sie pod bydgoskie colegium Medicum by zaszczepiac swoich praconikow naukowych z… Czytaj więcej »

Jacek
16 dni temu
Reply to  Eustachy

Strażaków i policjantów można akurat zmobilizować.

and
16 dni temu

zawsze sie znajdzie grupa ludzi ktorzy beda bronili PiSokratow. Szczepieniami powinni byc objeci w kolejnosci: osoby 70+ personel medyczny + osoby 55+ osoby z chorobami wspolistniejacymi pozostala czesc spoleczenstwa Jest to tak proste i logiczne, ale dla niezbyt kumatych tlumacze: najbardziej sa osoby 70+ personel medyczny musi leczyc te osoby pozostale kategowie wg ryzyka zgonu! nauczyciele, kurierzy, handlowcy, kasjerzy (ponizej 55+ bez chorob wspolistniejacych) maja wieksza szanse na zgon poczas jazdy autem niz z powodu Covid-19 grupy uprzywilejowane zawsze zabieraja miejsca osobom potrzebujacym (np. mlody stomatolog z prywatna praktyka vs osoba 60+ z cukrzyca). tyle w temacie. Wiele krajow mialo… Czytaj więcej »

krzysztof
16 dni temu
Reply to  and

w teorii fajnie a w praktyce? co z np sluzbami mundurowymi? czy policjant czy starznik miejski nie ejst narazony na ryzyko zakazenia?poza tym piszesz tylko o ryzyku zgonu a co z reszta? co z dlugotrwala choroba( ostatnio coraz mlodsi trafiaja pod respirator) co z utrata przez nich dochodow, zarazenia przez nich swoich rodzin itp itd?co rozumiesz przez choroby wspolistniejace? prawie kaz\dy po 40-50 ma jakies dolegliwosci i co wtedy? i nagle Twoj prosty schemat nie zdaje egzaminu…

and
16 dni temu
Reply to  krzysztof

jak zwykle tysiac ALE…. dlatego wiele osob 70+ umarlo… zobacz na statystyki Polski i innych krajow, gdzie nie byli szczepieni mundurowi w 1 grupie. Wiesz co to znaczy zarzadzanie ryzykiem?!

krzysztof
16 dni temu
Reply to  and

wiem, ale neistety zycie to troche wiecej niz liczby i dlatego Twoj schemat jest fajny tylko w teorii…zawsze mozemy podawac kolejne przyklady grup zawodowych czy spolecznych, ktorych dzialalnosc jest bardzo istotna z punktu widzenai panstwa i dlatego powinni byc zaszczepieni najpierw.Kolejny przyklad z moejgo podworka, moj znajomy pracuje w utrzymaniu linii wysokiego napiecia, wiec od jego pracy zalezy naprawde wiele, bo nie kazdy moze to robic.Czy wiec lepiej zaszczepic jego, 45 letniego pana z brzuszkiem i pewnei z jakimis chorobami czy mzoe dziarskiego emeryta 65 lat? i tak dalej i tak dalej… odnosnei ejszcze zarzadzanai ryzykiem, to ryzyko to nie… Czytaj więcej »

Jacek
16 dni temu
Reply to  and

(…)nauczyciele, kurierzy, handlowcy, kasjerzy (ponizej 55+ bez chorob wspolistniejacych) maja wieksza szanse na zgon poczas jazdy autem niz z powodu Covid-19(…)
Ale za to są najlepszymi rozsadnikami zarazy… w okresie karencji mają grube tysiące kontaktów.

krzysztof
16 dni temu
Reply to  Jacek

no ale do and to nie dociera on sobie ulozyl liste i mysli,ze w zyciu jak w ksiazce i wszystko gra…

Damian
16 dni temu

Wszelkie dyskusje o kolejności szczepień są o kant (cenzura) rozbić. Większość zgodzi się, że służba zdrowia powinna być w pierwszej kolejności. Pomińmy czy wszystkie stanowiska związane ze służbą zdrowia od razu czy nie.

Potem każda grupa będzie dawać argumenty dlaczego ona pierwsza.

Więc może powinni dawać dostęp na zasadzie, kto więcej składek odprowadził ten pierwszy? Lub kto może dalej odprowadzać przez długi czas – ten pierwszy?

Można mydlić oczy i grać na czas. Jak szczepionek nie było to nic nie dało się zrobić… Każda decyzja będzie komuś nie na rękę.

Last edited 16 dni temu by Damian
Stef
16 dni temu
Reply to  Damian

. Oże kto ma najwięcej potencjalnych kontaktów, tzn. jest potencjalnym siewcą zarazy?

Jacek
16 dni temu
Reply to  Stef

Służby dyżurujące pod 112 i kasjerzy w galeriach handlowych.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!