Raiffeisen Digital Bank – jak to piszą portale internetowe, gdy chcą zwiększyć klikalność – „przerywa milczenie”. Będzie szczęśliwy finał „afery” dotyczącej promocyjnych lokat na Black Friday? Z komunikatu banku wynika, że przyznaje się on do opóźnionego księgowania części pieniędzy klientów. Wszyscy, którzy wysłali pieniądze w terminie, ale nie mogli założyć lokaty, dostaną taką możliwość. Bank obiecuje, że indywidualnie skontaktuje się z każdym klientem, którego dotyczy zamieszanie
Wygląda na to, że bój o promocyjną lokatę w Raiffeisen Digital Banku zakończy się po myśli klientów. A więc każdy, kto z powodu błędu po stronie banku nie był w stanie założyć oprocentowanego na 8,5% trzymiesięcznego depozytu, dostanie taką możliwość. Raiffeisen na razie nie zdradza szczegółów procedury, za pomocą której chce „posprzątać” wielkie zamieszanie, które nierozważnie wywołał.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Bank nie ujawnił też przyczyn błędu. Przypomnę w krótkich, żołnierskich słowach, że źródłem problemu był fakt, iż pieniądze wysłane do Raiffeisen Digital Banku nie były księgowane na kontach klientów zgodnie z odpowiednimi sesjami systemu Elixir. Część z nich została zaksięgowana kilka, kilkanaście godzin później. Jednocześnie promocyjna lokata przedwcześnie zniknęła ze strony banku.
Pewnie całej „afery” by nie było, gdyby nie wyjątkowo nieszczęśliwy pomysł na promocyjną lokatę. Otóż w Raiffeisen Digital Banku wymyślili, że promocja – niezwykle atrakcyjna lokata na 8,5% w skali roku naliczane przez trzy miesiące, bez restrykcji dotyczących nowych środków – będzie aktywna tylko przez cztery dni, od Black Friday do Cyber Monday. Z tych czterech dni dwa to weekend, więc klienci mieli naprawdę niewiele czasu, by przelać do Raiffeisena pieniądze.
Kto się pospieszył i wykonał przelew w piątek (albo po prostu wcześniej miał już pieniądze na koncie w Raiffeisenie), bez problemu się wyrobił. Ale część poniedziałkowych przelewów zniknęła w „czarnej dziurze” systemów bankowych. Na domiar złego bank usunął możliwość zakładania promocyjnych depozytów już w poniedziałek ok. godz. 23:00, czyli godzinę za wcześnie. Nie wiemy, dlaczego tak postąpił. Klienci snują przypuszczenia, że było to celowe, bo „zaginione” przelewy zaczęły magicznie wpadać na konta klientów ok. godz. 23:30 tego samego dnia.
Najwyraźniej Austriacy nie przewidzieli, że polska natura nakazuje robienie wszystkiego na ostatnią chwilę. Więc nie wzięli pod uwagę – choć informacja o warunkach promocji była podana niemal tydzień wcześniej (w „Subiektywnie o Finansach” pisaliśmy o niej z wyprzedzeniem) – że duża część klientów rzuci się do przelewów ostatniego dnia. Inna sprawa, że przelewający nie wpadli na to, że zwykły przelew wysyłany systemem Elixir może nie pojawić się w banku „docelowym” w terminie, bo jednak Elixir dziennie przetwarza 7,6 mln przelewów i w zasadzie nie zdarza się, by jakiś przelew „zniknął”.
„Wynik naszego dochodzenia potwierdził, że w indywidualnych przypadkach transakcje nie zostały zrealizowane w terminie ze względu na znaczny wzrost liczby przelewów przychodzących. Transakcje, których to dotyczy, zostaną przeprocesowane tak szybko, jak to możliwe. Zadbamy o to, aby klienci, których to dotyczy, mogli skorzystać z oprocentowania 8,5% w skali roku na trzymiesięcznej lokacie terminowej”
– napisał mi bank w oświadczeniu. Zakładam więc, że każdy, kto przelał pieniądze ze swojego banku najpóźniej w poniedziałek drugą sesją systemu Elixir, będzie potraktowany tak, jakby te pieniądze dotarły do Raiffeisen Digital Banku w terminie. A w takim przypadku powinny być zaksięgowane po ostatniej sesji przychodzącej systemu Elixir, która w austriackim banku odbywa się o godz. 17:30.
„Dokładamy wszelkich starań, aby w nadchodzących dniach odpowiedzieć na każde zapytanie klienta. Jednocześnie prosimy o wyrozumiałość – ze względu na większą liczbę zapytań udzielenie indywidualnej odpowiedzi każdemu klientowi może zająć nieco więcej czasu”
– napisał mi bank. Nie wiem, jakiej liczby osób może dotyczyć ta sytuacja, ale pewnie nie da się uniknąć zamieszania. Niektóre osoby zniesmaczone już wycofały pieniądze z Raiffeisen Digital Banku, niektóre przelały pieniądze na konto oszczędnościowe lub inny oferowany depozyt z oprocentowaniem 5,8%. Te pieniądze trzeba będzie można prawdopodobnie przesunąć na promocyjny depozyt. Zakładam, że bank w bezpośredniej komunikacji poda klientom numer rachunku, na który trzeba przelać wskazaną kwotę.

Zobaczymy czy bank nie narazi się na jakieś konsekwencje ze strony Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie powinny być one surowe, o ile uda się wyrównać szkody klientów. Otwartym pytaniem jest, czy klienci – ukontentowani dobrym zakończeniem sprawy – obdarzą digitalnego Raiffeisena zaufaniem w dłuższym terminie. Z mojego punktu widzenia to nie była zbyt mądrze skonstruowana promocja – ściągała pieniądze od typowych „wyławiaczy wisienek”, a tacy klienci z reguły nie są lojalni na dłużej.
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————-
POSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”
>>> FST (242): JAK ZASPOKOIĆ GŁÓD MIESZKAŃ W POLSCE? Skoro dopłaty do kredytów nie działają, to jak w takim razie zwiększyć podaż mieszkań? Gdzie jest problem: w biurokracji, przepisach, braku rąk do pracy? Dlaczego od 30 lat nie umiemy poradzić sobie z deficytem mieszkań? Co myślą o tym przedsiębiorcy? Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, organizacji zrzeszającej przedsiębiorców, przedstawia swój plan na rozwiązanie tego problemu. Rozmawia Maciej Danielewicz. Zapraszam do posłuchania podcastu tutaj.
>>> FST (240): JAK DZIŚ WYGLĄDA INWESTOWANIE ESG-STYLE? Inwestowanie w ESG ostatnio jakby wychodziło z mody, bo trend ten zaczął być utożsamiany z wyłącznie ekologią albo z… ekościemą, czyli greenwashingiem. Ale teraz nadchodzi „oczyszczenie”. Odpowiedzialne inwestowanie zaczyna być postrzegane jako lokowanie w szeroki lifestyle, czyli takie życie, które nie wymaga wielkich poświęceń, ani ograniczeń, a jedynie wyłącza te aspekty, które drastycznie szkodzą nam i naszym dzieciom. Jak inwestują fundusze definiujące ESG w ten sposób? Rozmowa z Pawłem Mizerskim, szefem inwestycji i wiceprezesem w UNIQA TFI. Rozmawia Maciej Samcik. Zapraszam do posłuchania podcastu tutaj.
——————————-
ZOBACZ NAJNOWSZE WIDEO EKIPY SAMCIKA:
zdjęcie tytułowe: Raiffeisen International

