Grupa PZU przekształci się w holding – ogłosił nowy prezes ubezpieczeniowego potentata Andrzej Klesyk. Ma to ułatwić i uporządkować zarządzanie poszczególnymi częściami działalności firmy oraz sprawić, że będzie ona wyżej wyceniana na giełdzie. Reorganizacja ma też uwolnić nawet 5 mld zł kapitału na inwestycje, m.in. w wyższą jakość obsługi klientów. „Musimy stawiać sobie bardziej ambitne cele” – zapowiedział prezes Klesyk. Wygląda na to, że w PZU pod jego rządami nudy nie będzie. Oto lista zmian, o których myśli nowy prezes ubezpieczeniowego konglomeratu
Andrzej Klesyk na fotelu prezesa PZU zasiadł zaledwie miesiąc temu. Dla tego doświadczonego menedżera, z przeszłością w największych firmach doradczych (McKinsey, Boston Consulting Group) oraz w zarządach dużych firm finansowych i telekomunikacyjnych (m.in. Inteligo, Best, Play, Ethnica) jest to powrót na „stare śmieci”, bo w latach 2007-2015 był już prezesem PZU. To za jego kadencji ubezpieczeniowy koncern trafił na warszawską giełdę.
- Wysoki sezon na grypę. Jak chorować z głową? Czy pracodawca może nam w tym pomóc, a firma (za dużo) na tym nie stracić? [POWERED BY HALEON]
- Spoofing, czyli jak oszust może zadzwonić do Ciebie z numeru osoby bliskiej? Co zrobić, by nie paść ofiarą oszustwa? [POWERED BY BNP PARIBAS BANK POLSKA]
- Jak zdobyć motywację do inwestowania? Jak osiągnąć ten stan, w którym łatwiej nam jest odłożyć pieniądze, niż je wydać? Kluczowe jest… pierwsze 100 000 zł? [POWERED BY UNIQA TFI]
Ponowne pojawienie się Klesyka w PZU było sporym zaskoczeniem, bo zaledwie rok wcześniej konkurs na prezesa firmy wygrał inny kandydat – Artur Olech. Jednak w dość tajemniczych okolicznościach – tuż po przyjęciu nowej strategii dla PZU na kolejne cztery lata – utracił poparcie Ministerstwa Aktywów Państwowych (a to Skarb Państwa ma pakiet kontrolny akcji PZU) i został zastąpiony przez Andrzeja Klesyka (który najpierw wszedł do rady nadzorczej PZU).
„Musimy stawiać sobie bardziej ambitne cele”
Wygląda na to, że ten 60-letni menedżer nie zamierza tylko „zasiadać” na stanowisku i odcinać kupony od realizacji strategii napisanej przez poprzedników. Już na pierwszym spotkaniu z dziennikarzami (a później z analitykami) zapowiedział duże zmiany w zarządzaniu firmą. „Musimy stawiać sobie bardziej ambitne cele” – ogłosił. I od razu dodał: „To niedopuszczalne, żebyśmy w jakiejkolwiek działalności, którą prowadzimy, rośli wolniej, niż rynek”. To brzmiało jak zapowiedź podwyższenia celów biznesowych (czyli tzw. KPI) dla kluczowych menedżerów w firmie.
Prawdopodobnie duże zmiany czekają agencje PZU (firma ma ich 400 w całej Polsce). „Przez lata mojej nieobecności w firmie one się w zasadzie prawie nie zmieniły. Musimy coś z tym zrobić”. Nowy szef ubezpieczyciela więcej oczekuje też od jakości obsługi klientów firmy, by byli bardziej lojalni. „Klient musi mieć powód, żeby chcieć do nas znów przyjść. Tymczasem średni czas oczekiwania na oględziny po zgłoszeniu szkody kiedyś nie przekraczał pięciu dni, a teraz jest bliżej dziesięciu”.
Wypomniał też, że coś jest bardzo nie tak z cross-sellingiem w grupie PZU. „Jesteśmy unikatową w skali świata firmą, z wiodącym udziałem w ubezpieczeniach majątkowych i jednocześnie życiowych, ale mając 22 mln klientów tylko 5,2 mln z nich zdołaliśmy sprzedać więcej niż jedno ubezpieczenie. To też się musi zmienić, bo tu jest ukryty gigantyczny potencjał dla akcjonariuszy”.

I właśnie chyba temu zagadnieniu – zwiększeniu wartości dla udziałowców PZU – Andrzej Klesyk poświęcił w sumie najwięcej czasu podczas swego pierwszego spotkania z dziennikarzami. Budowanie wartości dla udziałowców określił swoją „obsesją”. I zaczął strzelać liczbami. Z przedstawionych przez niego liczb wynika, że sumując wartość poszczególnych pionów działalności PZU otrzymalibyśmy 57-75 mld zł. A tymczasem PZU na giełdzie warte jest 50 mld zł.
Dlaczego wartość rynkowa firmy jest mniejsza, niż sumy jej części? Według Klesyka zamiast premii za synergię wynikającą z bycia dobrze skomponowaną grupą PZU jest wyceniane z dyskontem za to, że jest niezbyt przejrzystym konglomeratem. To dyskonto Klesyk pokazywał też na przykładzie porównań z innymi koncernami ubezpieczeniowymi. Pod względem wskaźnika C/Z (pokazuje ile inwestorzy płacą za możliwość „zakupu” zysku firmy w ramach ceny akcji) PZU jest wyceniane dwa razy niżej niż Zurich czy Swiss Life. Nawet niemiecki Allianz ma wskaźnik C/Z na poziomie blisko 11, gdy PZU – tylko 8-9.
Wycena PZU pod względem ceny, jaką inwestorzy płacą za każdą złotówkę wartości księgowej firmy, też jest dużo niższa od zagranicznych rywali. Dziś inwestorzy wyceniają PZU przy wskaźniku C/WK na poziomie 1,4, gdy w przypadku Zurich, czy SwissLife jest to 2,8-3,4. Takie firmy jak Axa, Allianz czy Talanx mają ten wskaźnik na poziomie 1,8-1,9. „Pamiętam, że 10 lat temu mieliśmy wskaźnik C/WK na poziomie 2,8. Czas do tego wrócić”.
Prezes PZU od razu zaznaczył, że wzrost wyceny rynkowej firmy nie nastąpi z dnia na dzień. Ale trzeba przyznać, że poprzeczkę ustawił sobie wysoko. Gdyby PZU miało takie wskaźniki wyceny rynkowej, jak najbardziej efektywnie działające firmy ubezpieczeniowe na świecie (pochodzące z bogatych krajów, mające bogatych klientów, a więc i łatwiejszą drogę do efektywności), to akcje PZU nie kosztowałyby 60 zł, tylko bliżej 100-120 zł. A pamiętajmy, że jeszcze w latach 2015-2022 przeciętna wycena akcji PZU wynosiła 25 zł. Dopiero w ostatnich trzech latach wystrzeliła w górę i się niemal potroiła.
PZU przekształci się w holding. Dla pieniędzy
Co zrobić, żeby PZU było wyceniane przez inwestorów tak, jak są wyceniane najlepsze firmy ubezpieczeniowe świata? Prezes Klesyk ogłosił, że PZU zostanie holdingiem, czyli strukturą, w której poszczególnymi częściami działalności będzie zarządzała spółka-matka nie prowadząca działalności operacyjnej. Zaś działalność ubezpieczeniowa (PZU, PZU Życie, Link4), bankowa (zarządzanie pakietami akcji Banku Pekao i Alior Banku), inwestycyjna (TFI PZU, PTE PZU) oraz zdrowotna (PZU Zdrowie) będą wydzielone do poszczególnych spółek, które będą miały osobne zarządy i będą raportowały do prezesa holdingu.
Celem ma być uporządkowanie działalności konglomeratu (dziś prezes PZU jednocześnie musi zajmować się wszystkimi „tematami”), poprawienie efektywności zarządzania grupą (co w efekcie ma dać wyższą wycenę rynkową) oraz bardziej optymalne zarządzanie kapitałem. Chodzi o to, że w 2027 r. wchodzą w życie kolejne wytyczne nadzorcze w branży ubezpieczeniowej (Solvency II), które – jak twierdzi prezes Klesyk – będą „karały” takie firmy, jak PZU, za posiadanie aktywów bankowych.
Z wykresów, jakie przedstawił Klesyk wynika, że o ile dzisiaj PZU ma 6,1 mld zł nadwyżki kapitałowej (czyli tyle pieniędzy może w coś zainwestować bez konieczności podnoszenia kapitału własnego), to po wejściu w życie zasad Solvency II ta poduszka inwestycyjna skurczy się do 0,7 mld zł. A więc PZU może zostać de facto pozbawione swobody inwestowania w rozwój. Według Klesyka dzięki strukturze holdingowej jest szansa na zwiększenie „rezerwy” kapitałowej do 3-4 mld zł. „Zatem gra idzie o ogromne pieniądze” – podsumował Klesyk.
Ale zapowiedział, że w najbliższym czasie nie będzie formalnej aktualizacji strategii, wszystkie zmiany będą przeprowadzane w ramach tej, którą opracowali poprzednicy (przynajmniej na razie). Co z bankami kontrolowanymi przez PZU? Nie ma na świecie grup ubezpieczeniowych, które miałyby pod kontrolą konkurujące ze sobą banki. Ba, mało jest ubezpieczycieli, którzy w ogóle pchają się na rynek bankowy.
Poprzedni zarząd skłaniał się ku fuzji Banku Pekao i Alior Banku, żeby zoptymalizować zarządzanie aktywami bankowymi. Prezes Klesyk na razie nie zdecydował co dalej. Ale jego zdaniem po przekształceniu PZU w holding na stole pojawi się więcej rozwiązań. „Z holdingiem gra się zmienia. Nowe opcje się otwierają” – powiedział. Nie zdradził szczegółów. Zatem na decyzję w sprawie banków jeszcze poczekamy.
A jaka będzie przyszłość Link4? W tej sprawie prezes PZU nie gryzł się w język. „To jest aberracja, żeby jedna spółka ubezpieczeniowa miała w grupie drugą, z którą konkuruje”. Co prawda Link4 został stworzony do sprzedaży ubezpieczeń w modelu direct (czyli przez telefon), zaś PZU opiera się na sieci agentów, jednak z czasem te różnice się zacierają. Z słów prezesa Klesyka wynika, że marka Link4 pozostanie, ale zarządzanie biznesem ubezpieczeniowym prowadzonym przez tę firmę może przejąć PZU, co powinno dać efekt synergii.
Choć więc nowej strategii w PZU na razie nie będzie, to pod rządami prezesa Klesyka raczej nie będzie też nudy. Z jednej strony rewolucja organizacyjna, która ma w konsekwencji przynieść wzrost wyceny rynkowej holdingu, a z drugiej – ofensywa dotycząca wzrostu tempa rozwoju firmy (ma ona rosnąć szybciej niż rynek w każdej części działalności), wzrostu „uproduktowienia” klientów i unowocześnienia sieci placówek, a także zwiększenia jakości obsługi klientów (przyspieszenia różnych procesów).
—————————————–
PRZECZYTAJ TEŻ: NA CZYM ZARABIA PZU? WYNIKI FINANSOWE FIRMY
—————————–
POSŁUCHAJ TEŻ PODCASTU: JAK SZTUCZNA INTELIGENCJA LIKWIDUJE SZKODY? Odszkodowania za szkody majątkowe w mniej niż 24 godziny? Oj tak. Generatywna sztuczna inteligencja w ubezpieczeniach ma wielką przyszłość. O pierwszym takim rozwiązaniu w Polsce rozmawiam z ekspertami PZU. Piotr Kozieł, Krzysztof Wolniak oraz Bartłomiej Gołębiowski opowiadają o tym jak powstawało nowe rozwiązanie, przyspieszające wypłatę odszkodowań niczym pendolino, jakie korzyści zobaczą w związku z tym posiadacze polis PZU Dom, którzy obsługiwani są z użyciem GenAI oraz o kolejnych tego typu innowacjach w innych obszarach ubezpieczeń. Zapraszam do posłuchania!
——————————-
ZOBACZ NASZE WIDEOROZMOWY I PORADNIKI:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.
———————————-
POSŁUCHAJ NASZYCH PODCASTÓW:
>>> FST (257): CZY ZBROJENIA OPŁACAJĄ SIĘ GOSPODARCE? Europa może wydać nawet 850 mld euro na zbrojenia. To niezbędne wydatki, byśmy mogli – niezależnie od USA – poczuć się bezpiecznie. Inwestorzy na potęgę kupują akcje europejskich spółek licząc na to, że zbrojenia nakręcą koniunkturę. Ale czy rzeczywiście tak się stanie? O tym w pierwszym z kilku wspólnych podcastów z think-tankiem GRAPE. Najpierw Maciej Danielewicz rozmawia o tym z prof. Joanną Tyrowicz z GRAPE, a potem eksperci GRAPE z dr Piotrem Żochem, doktorem ekonomii z Uniwersytetu Warszawskiego. Zapraszam do posłuchania!
>>> FST (252): GOSPODARCZA STRATEGIA RZĄDU. CZY LECI Z NAMI PILOT? Specjalne wydanie podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”, w którym komentujemy nową gospodarczą strategię dla Polski, ogłoszoną w poniedziałek przez premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Co jest z nią nie tak? Czy leci z nami pilot? I jak powinna wyglądać strategia, dzięki której za 30 lat znów moglibyśmy powiedzieć: „Polska rozwijała się najszybciej w Europie!”. Zapraszam do posłuchania!
———————–
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————-
zdjęcie tytułowe: autor