1 sierpnia 2023

Drobna pomyłka klienta i bank zarobił 13.000 zł. Dlaczego nie cofnął feralnej operacji, o co poprosił klient? Nie mógł? A może nie chciał? Jak to możliwe w XXI wieku?

Drobna pomyłka klienta i bank zarobił 13.000 zł. Dlaczego nie cofnął feralnej operacji, o co poprosił klient? Nie mógł? A może nie chciał? Jak to możliwe w XXI wieku?

Nie zliczę, ile razy interweniowałem i nagłaśniałem w „Subiektywnie o Finansach” problem pomyłek przy przelewach walutowych. Taki błąd niektórych naszych czytelników kosztował kilkaset złotych, innych nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pan Bartosz stracił 13 000 zł i chciał cofnąć przelew. Dlaczego banki w takich sprawach odmawiają?

Ciąg zdarzeń we wszystkich sprawach jest podobny: pomyłka, naliczenie niechcianej opłaty, prośby do banku o cofnięcie transakcji, reklamacja i jej odrzucenie przez bank. Wtedy poszkodowani zaczynają szukać w internecie informacji na temat tego, czy da się uniknąć straty finansowej. W takim momencie zapewne część osób natknęło się na mój artykuł z 2018 r.

Zobacz również:

Opisałem w nim historię pana Marka, klienta Alior Banku. Czytelnik chciał przelać 37 000 zł na swoje konto złotowe, ale przez nieuwagę kasa poszła na konto w euro. W wyniku tej operacji klient stracił blisko 1500 zł na niekorzystnych przelicznikach kursowych. Nie wierzyłem, że w tej sprawie coś da się wskórać (tu link do artykułu), mimo tego zaapelowałem do banku, by jeszcze raz pochylił się nad losem klienta.

I stał się „bankowy cud”. Alior co prawda nie cofnął operacji, ale przeprocesował ją ponownie tak, jakby klient skorzystał z kantorowych, a nie standardowych kursów obowiązujących w banku. W efekcie strata zmalała do ok. 250 zł.

Pozytywne zakończenie tej historii wielu osobom, które znalazły się w podobnej sytuacji, dodało nadziei – że da się odwrócić błędnie zlecony przelew i odzyskać pieniądze. Wiem to, ponieważ e-maile od innych poszkodowanych zwykle zaczynały się od zdania: „Przeczytałem artykuł. Jestem w podobnej sytuacji co pan Marek. Proszę o pomoc.”

Przeczytaj też: Opóźniony lot? Możesz domagać się od linii lotniczych odszkodowania. Ale linie lotnicze próbują się wykręcić od płacenia. Wasze wakacyjne historie

Pomyłka kosztowała kilkanaście tysięcy złotych

W tamtej sprawie Alior Bank podkreślał, że idzie na rękę klientowi „w drodze wyjątku”. Coś w tym było, bo przy kolejnych sprawach, którymi się zajmowałem, banki już nie były chętne iść klientom na rękę. Z reguły informowały, że transakcja została zrealizowana zgodnie z wolą klienta i że nie mają sobie nic do zarzucenia. Ani ja, ani moi poszkodowani czytelnicy tego nie kwestionowaliśmy. Chodziło o to, by banki bardziej ludzko spojrzały na ludzki problem.

Niedawno z prośbą o pomoc w podobnej sprawie napisał do mnie pan Bartosz, tym razem klient BOŚ Banku. Chciał przelać franki z rachunku frankowego w BOŚ na konto frankowe w kantorze internetowym Alior Banku. W wyniku serii błędów i niedoinformowania (o to ma pretensję do pracowników banku) zlecił przelew zwykły (a nie walutowy), co skutkowało tym, że BOŚ przewalutował franki na złote. Ta operacja kosztowała pana Bartosza blisko 13 000 zł.

Po stronie odbiorcy, czyli Aliora, powinno dojść do kolejnego przewalutowania, a więc złotych na franki, co skutkowałoby jeszcze większą stratą. Tak się nie stało. Z niewiadomych przyczyn Alior tę transakcję zablokował.

„Na szczęście po drugiej stronie złotówki zatrzymano i nie doszło do podwójnego przewalutowania. Wtedy zaczęła się wołająca o pomstę do nieba procedura reklamacyjna. Chcę jedynie, by BOŚ w ramach zdrowych, dobrych relacji z klientami zwrócił mi nadprogramowy zysk, bezpodstawne wzbogacenie. Bank skrzętnie wykorzystał moją pomyłkę, co kosztowało mnie kilkanaście tysięcy złotych. Pomimo licznych argumentów wskazywanych przeze mnie w postępowaniu reklamacyjnym i mediacyjnym, bank pozostał nieugięty”

– napisał pan Bartosz. Jak zapewnia, zareagował błyskawicznie, gdy tylko uświadomił sobie, że popełnił błąd. Co ciekawe, początkowo był nawet zapewniany przez pracownika banku, że operację da się cofnąć, pod warunkiem, że zrobi się to szybko.

Przeczytaj też: Świąteczny prezent w środku lata? Ten prawomocny wyrok ucieszy każdego, kto ma (albo będzie miał) w portfelu albo w smartfonie karty podarunkowe. Przełom?

BOŚ: nie możemy cofnąć przelewu, bo regulamin nie przewiduje

Po zapoznaniu się z „aktami sprawy” wiedziałem, że pan Bartosz jest na przegranej pozycji. Ewidentnie popełnił błąd. Zresztą prowadzenia jego sprawy odmówiło kilka kancelarii prawnych. Postanowiłem więc zadać pytanie, dlaczego cofnięcie błędnie zleconego przelewu jest niemożliwe.

Czy to tylko zła wola banków, które zarabiają na błędzie klientów? A może za odmową cofnięcia operacji stoją jakieś inne bariery, np. natury informatycznej, o których nie wiemy? Czy można stworzyć procedury, które pozwalałaby klientom cofnąć niechciane przelewy?

Jeśli klient zleca nieracjonalną operację i jej nie reklamuje, to należy przyjąć, że właśnie tak chciał postąpić. Ale jeśli klient chwilę po dokonaniu dziwnego przelewu chce cofnąć operację, to należy przyjąć, że się pomylił i dyspozycja nie była zgodna z jego wolą.

Pytania skierowałem do BOŚ, ale nie takiej odpowiedzi się spodziewałem. Bank poinformował mnie, że zgodnie z obowiązującym regulaminem (par. 13, ust. 4) „klient nie może odwołać Zlecenia płatniczego z bieżącą datą realizacji ani wycofać zgody na wykonanie Transakcji płatniczej z taką datą, od momentu otrzymania przez Bank tj. przekazania do Banku Zlecenia płatniczego lub Zgody na wykonanie Transakcji płatniczej przy użyciu odpowiednich funkcji systemu BOŚBank24 iBOSS”. BOŚ doprecyzował, że można odwołać lub zmodyfikować zlecenie płatnicze, ale tylko z przyszłą datą.

Czyli jak już „klikniemy”, ale nie w to, co chcieliśmy, możemy mieć pretensję tylko do siebie. Skoro tak, to może banki powinny przeprowadzić szkolenia dla pracowników, żeby ci nie obiecywali klientom, że źle zlecony przelew da się cofnąć.

Przeczytaj też: Gdy firmę ubezpieczeniową dopadnie letnie roztargnienie. Pomylili Clio z Iveco, a potem do gry wszedł… wymyślony przełożony

Cofnąć przelew – czy to w ogóle możliwe?

Czy naprawdę nie da się cofnąć błędnie zleconego przelewu? Zapytałem o to specjalistów od walut i przelewów – pracowników fintechu wielowalutowego Cinkciarz.pl. Piotr Kiciński, wiceprezes Cinkciarz.pl widzi to tak:

„Przewalutowanie dokonywane jest według kursu tabelowego poszczególnych banków. Jeśli klient się pomyli, to kupi lub sprzeda walutę ze sporym spreadem. Zwłaszcza dla mniej doświadczonego użytkownika o tego typu pomyłkę nie jest trudno. Banki zabezpieczają sobie zakup lub sprzedaż waluty, zazwyczaj z ogromnym zyskiem, który daje pole do uznania reklamacji, chociażby w części”

– uważa Kiciński. Jego zdaniem, możliwość omyłkowego przewalutowania powinna zostać wyeliminowana. Mogłaby do tego służyć oddzielna zakładka dla przelewów wewnątrzbankowych, a transfery międzybankowe byłyby wstrzymywane aż do dodatkowego potwierdzenia, aby klient realizował takie zlecenie w pełni świadomie.

„Banki nie mają większego problemu z blokowaniem losowych transakcji do weryfikacji, chociażby ze względu na przeciwdziałanie praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Mogłyby więc robić to także w przypadku pomyłek klienckich, ale tu ograniczałyby oczywiście swoje dodatkowe zyski. Do czasu aż regulator wprowadziłby ewentualnie taki wymóg, nie ma więc na to liczyć”

– mówi wiceszef Cinkciarz.pl.

Też uważam, że błędnego przelewu nie da się cofnąć, bo tak jest napisane w bankowym regulaminie, a nie dlatego, że się nie da. To trochę tak, jakbyśmy, płacąc za zakupy, przez pomyłkę dali kasjerowi trochę więcej gotówki. Jeśli tego nie zauważymy, kasjer łatwo się wzbogaci. Ale gdy to zauważmy, to czy kasjer powinien oddać nam nadwyżkę?

Cofnięcie błędnego przelewu nie jest prostą operacją. W transakcję zaangażowane są często dwie strony: bank nadawcy i bank odbiorcy. Odkręcenie tego wszystkiego zapewne wymagałoby jakichś rozwiązań systemowo-regulacyjnych, o których wspomina Piotr Kiciński z Cinkciarza.

Być może klient, który chce cofnąć przelew, powinien za to zapłacić. Ale lepiej stracić kilkaset złotych opłaty z tytułu cofnięcia niechcianej operacji niż stracić kilkanaście tysięcy złotych jak pan Bartosz. Co o tym sądzicie? A może wśród Was są osoby znające kuchnię bankowych przelewów.

——————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o Finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy  zapisz się na weekendowy newsletter Maćka Samcika i bądźmy w kontakcie! W każdą sobotę lub niedzielę dostaniesz e-mailem najnowsze porady dla Twojego portfela.

>>> Zapisz się też na nasz „powszedni”, poranny newsletter „Subiektywnie o świ(e)cie” – przy porannej kawie przeczytasz wszystkie najważniejsze wieści dla Twojego portfela, starannie wyselekcjonowane i luksusowo podane przez Macieja Danielewicza i ekipę „Subiektywnie o Finansach”.

————

Zdjęcie tytułowe: Maciej Bednarek

Subscribe
Powiadom o
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Chorobnik
10 miesięcy temu

Jaka to była kwota skoro koszty wyniosły aż 13 tysięcy?

Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Chorobnik

Spread to zwykle kilka procent, więc to można oszacować

Alf
10 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Hmm, szacuję, że te franki to zwrot po sądowym unieważnieniu umowy kredytowej. Oczywiście bank nie powinien być złośliwy, bo to nieprofesjonalne… oh wait…

Tomaszek
10 miesięcy temu

Ja wiem, że to pewnie głupie, ale trudno, zrobię z siebie głupka. Jak siadam do banku robić przelewy (robię to wyłącznie z komputera) to w tle nie gra żadna muzyka, wyłączone są wszystkie powiadomienia i rozpraszacze, nie odbieram telefonu itp. I przede wszystkim: myślę nad tym co robię, a nie o tysiącu innych spraw. I jakoś do tej pory nie musiałem składać żadnej reklamacji na źle wykonany przelew i szukać winnych wokół siebie. A teraz czekam na wiadro pomyj

Przemysław
10 miesięcy temu
Reply to  Tomaszek

Też tak robiłem. Potem urodziło mi się troje dzieci i jakbym miał się dalej stosować do tej reguły to bym żadnego przelewu nie zlecił.

Marcin Staly Czytelnik
10 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Zgadzam sie w 100%.

David
10 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

To samo miałem napisać w kontekście dzieci:) co prawda jak kupowałem samochód i zlecałem przelew to znalazłem ustronne miejsce ale nie ukrywajmy czadem zwykłe jedno nadmiarowe kliknięcie się zdarza. A niestety bank jak ma gdzieś marzę większą to lubi nie pytać tysiąc razy.
Poza tym skoro klient szybko zareagował i chcę wycofać transakcję, tj. bank wie, że klient nie chcę sobie po taniości tego zrealizować bo na końcu wróci do punktu wyjścia, to mógłby przeliczyć nu ją jednak po kosztach.

Adam
10 miesięcy temu

Typowa reklamacja Klienta mojego banku:
” – Kilkanaście lat temu wziąłem w Waszym banku kredyt mieszkaniowy… Kredyt był w CHF… ”
” – Konsultant wprowadził mnie w błąd…Źle wtedy kliknąłem…”
„- Miałem przez 30 lat płacić niższą ratę !!!”
„- A po kilku latach: ZONK – rata wzrosła dwukrotnie… a wartość mieszkania tylko 3-krotnie !!!”
„- Żądam od Banku odwrócenia tej sytuacji… Na moją korzyść… oczywiście”
„- Nadmienię tylko, że jestem doktorem nauk ekonomicznych…”
„- Wykładam na Politechnice Białostockiej bardzo ważny przedmiot – Elementy arytmetyki ekonomicznej dla Biznesu.”
Moi pierwsi słuchacze tego wykładu: to był .. właściciel Getin Banku !!!

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  Adam

(…)” – Konsultant wprowadził mnie w błąd…Źle wtedy kliknąłem…”(…)
Inni mają do tego inne podejście… jak raz kupiłem bilet z złą datą to wysłali SOK’istę na peron, aby dał mi właściwy.

Last edited 10 miesięcy temu by jsc
Adam
10 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jak to czytalem to myslalem ze skonczy sie jakos bardziej spektakularni: „to wyslali SOKiste na peron, aby dal mi”… w ryj 🙂

Adam
10 miesięcy temu
Reply to  Adam

Ludzie to ćwierćinteligenci. Żadnej taryfy ulgowej dla takich pomyłek. Boje się zrobić przelew ide do okienka ,tyle, żadnej taryfy ulgowej

David
10 miesięcy temu
Reply to  Adam

A ty robisz interesy z wrogiej czy klientem? Okienka wymagają pracowników, a to koszty, a zwrot nadmiernie pobranej marży to brak nadprogramowego zysku, a nie koszt. Myślisz że on co przelew źle klika? Fajne to jak dyskusja o wypadkach samochodowych, apbo jeździsz idealnie apbo codziennie masz wypadki nie ma nic poza tym.

Davidddf
10 miesięcy temu
Reply to  Adam

Mocne słowa jak na kogoś kto jakby stracił nagle 13 tyś to by znaczyło, że ma 12 950 długu, a to tylko dlatego że niedawno był u babci. Czy inflacja już podbiła i babcię teraz stówę dają?

jsc
10 miesięcy temu

(…)Jeśli klient zleca nieracjonalną operację i jej nie reklamuje, to należy przyjąć, że właśnie tak chciał postąpić.(…)
Powiedzieć tak to jakby powiedzieć, że systemy antyfraudowe mają zabezpieczać tylko interesy banku… gdyby takie działanie podjął pracownik banku to na bank miałby rozmowę wyjaśniającą.

Rafał
10 miesięcy temu

Panie redaktorze, nie wiem jak to działa w przypadku walut, ale w Moim Ing miałem opcję cofnięcia przelewu złotówkowego za co zapłaciłem 1 zł prowizji.
Może w tej sytuacji też by to zadzialalo. Przelewy między bankami realizowane są sesją elixir w ustalonych godzinach. Skoro ing pozwala na anulowanie elixira przed godziną graniczną, to może BOŚ też mógł wstrzymać przelew do Aliora, a w ramach reklamacji rozliczyć przelew wewnętrzny po korzystniejszym kursie. (choć w przypadku wstrzymania przelewu w ogóle nie musiałby robić wymiany walutowej?) Co Pan o tym sądzi?

Maurycy
10 miesięcy temu

jeśli przelew ostatecznie poszedł w pln to dlaczego alior miał by przewalutować na franki?
co do cofnięcia przelewu przy walutowych przypuszczam że mogło to być pole do nadużyć, przy pln jeśli przelew jeszcze nie wyszedł to zgaduję że to ułomność systemu. Dlatego zrezygnowałem z aliora jak zdażyło mi pomylić kwotę w przelewie i na infolini nie dało się go wycofać. W mbanku czy ingu jest to możliwe z poziomu apki

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  Maurycy

(…)jeśli przelew ostatecznie poszedł w pln to dlaczego alior miał by przewalutować na franki?(…)
No i gdzie były w tej sytuacji systemy antyfraudowe?

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  Maurycy

Rączki można umyć więc sprawę olewamy?

Jacek
10 miesięcy temu

Przelew międzybankowy nie jest realizowany w czasie rzeczywistym – banki mają ustalone godziny sesji rozliczeniowych, więc o ile nie trafiło się pechowo właśnie w ten moment, to dyspozycję powinno dać się odwołać, ale może bank ma pewne techniczne ograniczenia?
Wielka szkoda, że w numerze rachunku nie jest określona waluta, w której jest on prowadzony.

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  Jacek

(…)ale może bank ma pewne techniczne ograniczenia(…)
Hmmm… jasne, gdyby szło o kasę Prezesa to jestem pewny, że żadne techniczne ograniczenie nie okazało się takie wszechmocne. Ba… to może być pracownik na poziomie conajmniej Madoffa.

Lech
10 miesięcy temu

Kupiłem akcje spółki X. Po minucie kurs spadł. Pomyliłem się, jak mogę cofnąć zakup? Tak widzę te „problemy”. A już porównanie z kasjerem i za dużą gotówką zupełnie chybione.

David
10 miesięcy temu
Reply to  Lech

Ale on nie chce korekty za kurs, tylko niepobierania wysokiej opłaty za przewalutowanie. Rozumiesz przyczynę błędu? On chciał przesłać walutę na inne konto a dodtal waluta1 -> waluta2 -> inne konto -> waluta1.
Czyli te przewalutowania nastąpiły tylko po to żeby pobrać opłatę od przewalutowania podczas gdy wyjściowo i wejściowo miał tą samą walutę.

Lech
10 miesięcy temu
Reply to  David

Nie „waluta1->…->waluta 1”, tylko „waluta1->waluta2”. I koniec. Tu był błąd po stronie klienta. Mogło się tak zdarzyć, że już za 5 minut kurs euro by tak wzrósł, że klient robiąc przelew zwrotny byłby na plus. Wówczas do głowy by mu nie przyszło reklamowanie, a na banku wieszalibyśmy psy, gdyby żądał od klienta zwrotu zysku.

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  Lech

Kto by wieszal ten by wieszał…

Konrad
10 miesięcy temu

Posiadam konta w zagranicznych bankach, ale taki chory system jaki panuje w polskim sektorze bankowym nie widziałem nigdzie indziej.

Belbeniusz
10 miesięcy temu

Czyżby przelew do Walutomatu? Też mi się zdarzyło, tylko z „trochę” mniejszą stratą.
Mylnie założyłem, że jak robię przelew w CHF, z konta w CHF na konto w CHF nikomu nie przyjdzie do głowy robienie przewalutowań.

Adam
10 miesięcy temu

Moim zdaniem trzeba zadzwonić na infolinię że przelew fraudowy.

Zostawiłem telefon bo coś mnie oderwało i ktoś obcy klikał

Wtedy inna komórka zaangażowana jest i przelew może zatrzymają jak nie wpadł w sesję.

David
10 miesięcy temu
Reply to  Adam

Powodzenia. Najpierw każą Ci zgłosić na policję, więc już masz składanie fałszywych zeznań. Potem orzed sądem będziesz dowodził, że dokonałeś rażącego niedbalstwa ale bandzior który skorzystał na szczęście jedynie przelał środki miedzy twoim dwoma kontami.
No wygraną masz jak nic…

Przemysław
10 miesięcy temu

Systemy informatyczne niektórych banków są bardziej wyrozumiałe niż innych. Przy składaniu zlecenie przelewu, gdy waluty rachunku źródłowego i docelowego się różnią, niektóre systemy pokazują ostrzeżenie. (Tutaj dygresja – co jeżeli rachunek docelowy jest prowadzony w innym banku? Czy da się walutę rachunku sprawdzić po jego numerze?). Inne nie pokazują nic.

Podobnie w przypadku opłat za przelewy. Często jest tak że mamy np. trzy bezpłatne przelewy z konta oszczędnościowego. W niektórych bankach przy zlecaniu czwartego przelewu pokazuje się informacja o prowizji od przelewu, w innych mamy przykrą niespodziankę się dopiero na wyciągu.

Przemysław
10 miesięcy temu

Co do cofania przelewów jest jeszcze jeden aspekt. Są nim potwierdzenia wykonania przelewów. mBank do niedawna pozwalał na pobranie potwierdzenia dopiero jak fizycznie przelew opuścił bank sesją wychodzącą Elixir, co było trochę uciążliwe. Inne banki pozwalały pobrać potwierdzenie od razu po złożeniu zlecenia, ale tym samym nie pozwalały odwoływać przelewów, mimo że jest to technicznie wykonalne, do czasu najbliższej sesji wychodzącej.

pismactwobezszkoly
10 miesięcy temu

[CENZURA-red] od kiedy „część” jest rodzaju nijakiego?

Cassandra
10 miesięcy temu

Nie da się przecież (bez dodatkowych, słonych opłat) przelać pieniędzy bezpośrednio ze swojego rachunku CHF w jednym banku na inny swój rachunek CHF w innym Banku – wtedy w grę będą wchodzić banki pośredniczące i dziwne opłaty (już kiedyś o tym pisaliście). Jedyne sensowne przesunięcia CHFów można chyba robić przez kantory internetowe (cinkciarz, walutomat itp) bo one mają swoje „podkonta” w licznych bankach w różnych walutach i np nasze CHFy z cinkciarza „przesuwamy” poprzez jego podkonta na swój rachunek walutowy w danym Banku…

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  Cassandra

Ehhh… jak Frankowicze robiło wywisekcję mechanizmów bankowych to znajdowali wiele zrozumienia, a tu kiedy na prawdę chodzi o krzywdę, może niezawinioną ale zawsze, ludzką to (…)wita rozumita(…).

koko
10 miesięcy temu

tej operacji nie da sie cofnac …to jest awykonalne…. znaczy bos juz działa ja blockchainie…?

jsc
10 miesięcy temu
Reply to  koko

No właśnie… Istny BTC!!!

Tomasz
10 miesięcy temu

Ja na Aliorze niestety bardzo się zawiodłem w analogicznej sytuacji. Mam rachunki firmowe (działalność gospodarcza) w ichniejszym kantorze walutowym i klient puścił przelew w EUR na konto prowadzone w USD (wyraził omyłoko zgodę na przewalutowanie USD -> EUR po stronie swojego, zagranicznego, banku). Po stronie Aliora wyszło jakieś 280 USD straty za przewalutowanie (EUR -> PLN -> USD). Prosiłem doradcę o interwencję, składałem reklamacje prosząc o przeksięgowanie przelewu na rachunek w EUR (czyli zaksięgowanie tego co faktycznie do Aliora doszło, bez przewalutowania w samym Aliorze) albo przeliczenie tych EUR po kursie kantorowym, a nie tabelarycznym. Wszystko odrzucone, a Alior zapiera… Czytaj więcej »

Last edited 10 miesięcy temu by Tomasz
Ralf
10 miesięcy temu

Pomijając kwestię pomyłki i odpowiedzialności za nią – BOŚ to beton. Miałem u nich rachunki walutowe, bo swego czasu oferowali lokaty w walutach, ale wszelkie operacje i sprawy załatwiane w oddziale, to była droga przez mękę. A w niejednym oddziale bywałem…

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Ralf

Miałem nie dawno podobny problem! Otóż na moim koncie miałem założoną lokatę na dwa miesiące w banku Velo bank kwotę 100000 zł po tym czasie bank przelał mi tą gotówkę w euro na moje konto w reklamacji odpowiedź była jasna że podałem numer konta walutowego a nie na tor nie wiem czy to możliwe bo nie mam do tego wglądu bo to było zakładane mobilnie i straciłem na tym przeksięgowanie 6000 zł bo euro przeksięgowanie po 4,460 nigdy nie i wybierajcie tego banku
[CENZURA-red]

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu