16 stycznia 2022

Podróżowanie nie jest tanie. Są nowe ceny biletów na pociągi PKP Intercity. Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty, skoro obniża też ceny paliwa?

Podróżowanie nie jest tanie. Są nowe ceny biletów na pociągi PKP Intercity. Czy rząd powinien wprowadzić dopłaty, skoro obniża też ceny paliwa?

Ceny biletów na pociąg PKP Intercity poszły w górę. Za bilet 2. klasy na najbardziej luksusowy pociąg w Polsce, czyli pociąg typu pendolino, zapłacimy aż 169 zł. A za bilet na Express Intercity – 149 zł. Są dwa sposoby, by uniknąć podwyżek. Czy rząd – który tak troszczy się o to, by paliwo do samochodów nie było zbyt drogie – nie powinien zrobić czegoś, żeby zwiększyć atrakcyjność kolei?

Od 13 stycznia 2021 r. – w przeddzień startu szkolnych ferii i wysokiego sezonu na podróże kolejowe – mocno podrożały bilety. W górę idą m.in. ceny biletów na pociągi Intercity Premium (EIP, czyli popularne pendolino), Express Intercity (EIC, najbardziej komfortowe ekspresy ze standardowymi wagonami), „zwykłe” Intercity (IC) oraz TLK. Powód wydaje się oczywisty: podwyżki kosztów energii, drożejące serwisowanie pociągów oraz podwyżki dla pracowników. Tutaj komunikat PKP Intercity w tej sprawie.

Zobacz również:

Ceny biletów na pociąg w górę. Ile zapłacisz?

Podstawowe ceny biletów na pociągi typu pendolino w 2. klasie to teraz aż 169 zł (zamiast poprzednich 150 zł), zaś na ekspres EIC – 149 zł (czyli o 10 zł więcej niż poprzednio). W najmniejszym – nominalnie – stopniu podrożały bilety na pociągi niższej rangi, czyli IC oraz TLK – tutaj bazowa cena rośnie do 69 zł (z poprzednich 60 zł).

Ale to właśnie w przypadku najtańszych pociągów dalekobieżnych państwowa kolej zaserwowała największą – realnie – podwyżkę – aż o 15%. Bilety na te pociągi znikają najszybciej, więc PKP nie musi się obawiać, że wzrost ceny wywoła spadek popytu.

Polskie koleje tradycyjnie wiodą – niestety tylko pod względem cen – prym w naszej części Europy. Bo na przykład ponad trzygodzinna podróż czeskim pociągiem z Pragi do Wiednia według podstawowej taryfy kosztuje równowartość 120 zł.

Kolej tłumaczy, że to pierwsza duża podwyżka od 2015 r., ale biorąc pod uwagę statystyki Urzędu Transportu Kolejowego, z których wynika, że PKP Intercity jest najbardziej niepunktualnym przewoźnikiem (nie licząc pociągów towarowych) – można się wkurzyć. O ile ogólny wskaźnik punktualności pociągów w trzecim kwartale 2021 r. wyniósł 89%, o tyle w przypadku pociągów PKP Intercity było to tylko 66%.

Czytaj o nowym systemie rezerwacyjnym w pociągach: Intercity walczy o pasażerów. Rezerwują po nowemu i podsuną tani bilet

Bilety last minute droższe, a te kupowane z wyprzedzeniem…

Są dwa sposoby na uniknięcie podwyżek cen biletów. Na szczęście pomimo wyższych cen w podstawowych taryfach został w mocy pięciostopniowy system zniżek uzależnionych od stopnia wypełnienia pociągu oraz od terminu zakupu biletu. Podróżując mniej popularnym pociągiem (poza godzinami i dniami szczytu) oraz kupując bilet dużo wcześniej (na ok. miesiąc przed podróżą), można zaoszczędzić. I to sporo. No i więcej niż wcześniej – coś za coś.

W przypadku tańszych i mniej wygodnych pociągów IC oraz TLK maksymalna zniżka wyniesie teraz 45% (do tej pory tylko 30%) od bazowej ceny biletów. W przypadku wczesnego zakupu można zbić koszt do 38 zł za normalny bilet (bazowo – przypomnę – 69 zł).

O ile w przypadku pociągów IC oraz TLK progi zniżek są tylko trzy, o tyle – jeśli chodzi o droższe pociągi – jest ich aż pięć. Tutaj dochodzą bowiem dwie specjalne promocje Promo Plus (bilet po 65-70 zł) oraz Super Promo (bilet po 49 zł). Z doświadczenia wiem, że wchodzą one w grę głównie w przypadku pociągów odjeżdżających o nieludzko wczesnych godzinach.

Ceny biletów na pociąg od 13.I.2022 r.
Ceny biletów na pociąg od 13.I.2022 r.

Po podwyżkach cen na pociągi Intercity bardziej niż do tej pory opłaca się wcześniej kupować bilety – większość rabatów za podróżowanie z planem i poza szczytem pozwala obniżyć ceny biletów do niższego poziomu, niż było to w starej taryfie. I to jest pierwszy sposób na oszczędne „używanie” kolei.

„Multiprzejazdy” z popołudniową pułapką

Drugi sposób na tanie bilety to nowy pomysł PKP Intercity, który zastąpił bilety weekendowe. Teraz je zlikwidowano, a w zamian wprowadzono promocję „Multiprzejazdy”. Polega ona na zakupie jednego biletu pozwalającego podróżować bez ograniczeń od wtorku (od północy) do czwartku (do godz. 15.00). Do takiego biletu wystarczy dokupić darmowe miejscówki do konkretnych pociągów.

Taki „multibilet” na pociągi niższej jakości – IC oraz TLK w 2. klasie – kosztuje 119 zł, a więc zwraca się już przy dwóch przejazdach (bez zniżek zapłacimy 138 zł). Gdyby chcieć mieć większą swobodę manewru i móc podróżować od wtorku do czwartku wszystkimi pociągami 2. klasą (EIP, EIC, IC, TLK) – trzeba by zapłacić już 239 zł. Tu też już przy podróży „tam i z powrotem” rzecz się zwraca, o ile korzystamy z droższych pociągów (dwa bilety na pendolino kosztowałyby w podstawowej taryfie 338 zł).

Trzeba pamiętać, że kupowanie biletów w tej promocji pozbawia możliwości korzystania z ulg, więc np. jeśli korzystamy z ulgi emeryckiej albo uczniowskiej, to „próg rentowności” jest ustawiony znacznie wyżej. No i oczywiście osobno kupujemy sam bilet (podobno możliwe przez internet, ale nie próbowałem), a osobno pobieramy miejscówki (bezpłatne).

Kłopot polega na tym, że bilet w ofercie „Multiprzejazd” kończy ważność w czwartek o 15.00, a nie dopiero z końcem dnia. To może utrudnić korzystanie z niego (startując np. we wtorek rano, musimy wracać np. w czwartek rano, żeby być na miejscu przed 15.00, a to słabe).

Co się bardziej opłaca: podróż pociągiem czy samochodem?

Martwi mnie trochę rozjazd między tym, co oferuje kolej (wyższe ceny biletów na pociąg), a poczynaniami rządu na rzecz wzrostu atrakcyjności podróżowania samochodem. Kolej jest ekologiczna, więc powinna być najbardziej promowanym przez rządzących sposobem podróżowania. A tymczasem jest odwrotnie.

Zobaczcie, co rząd robi, żeby obniżyć ceny paliwa. Jeszcze niedawno litr benzyny kosztował 6 zł. Teraz już tylko 5,75 zł (po obniżce akcyzy), a premier już zapowiedział obniżkę podatku VAT, która zmniejszy cenę litra paliwa do 5 zł. To oznacza wzrost atrakcyjności podróżowania samochodem i może zniechęcać do korzystania z coraz droższej kolei.

Zauważcie, że VAT na przejazdy kolejowe (wynosi 8%) nie został obniżony. A na paliwo – już tak. Moim zdaniem to potwornie głupia polityka. Sprawdziłem próg opłacalności podróżowania pociągiem w stosunku do podróży samochodem na dwóch popularnych trasach:

>>> Poznań-Warszawa. Podróżując samochodem, spalimy ok. 30 litrów paliwa, czyli wydamy – po obniżkach wynikających z Tarczy Antyinflacyjnej 2.0 – 150 zł. Do tego dochodzi dwa razy po 25 zł po ostatnich podwyżkach cen na bramkach Autostrady Wielkopolskiej (to jedna z najdroższych autostrad w Europie!) oraz 10 zł za przejazd państwowym odcinkiem A2. W sumie 210 zł. Przy dwóch osobach – 105 zł na głowę. Przy trzech – 70 zł. Tymczasem wydatek na komfortowy pociąg na tej trasie to 149-169 zł od osoby.

>>> Gdańsk-Katowice. Podróżując samochodem, spalimy ok. 50 litrów paliwa, czyli wydamy – po uwzględnieniu dwóch tarcz – 250 zł. Do tego dochodzi 30 zł opłaty za przejazd autostradą Amber One. W sumie 280 zł. Przy podziale na dwie osoby – 140 zł. A więc już mniej, niż w miarę komfortowa podróż pociągiem w podstawowej taryfie.

Czytaj też: Z państwowych autostrad zniknęły bramki. Bilet autostradowy, e-TOLL, Autopay – jak teraz zapłacić za przejazd? Odpowiadamy

Ceny biletów na pociąg powinny być niższe?

Oczywiście nie biorę tu pod uwagę kosztów amortyzacji samochodu (a formalnie należałoby to uwzględnić w ramach TCO) oraz tego, że podróżując pociągiem mogę przetworzyć czas na pieniądz (czyli pracować). Tym niemniej – biorąc pod uwagę działania rządu oraz podwyżki na kolei – przelicznik opłacalności podróżowania pociągiem i samochodem się rozjeżdża na korzyść samochodu. A powinno być – do jasnej cholery! – odwrotnie.

————-

Dlaczego banki żyłują maksymalne oprocentowanie kredytu? Nowy odcinek podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W 87. odcinku „Finansowych sensacji tygodnia” tematem przewodnim jest „Polski Ład”. Dlaczego źle poszło? Gdzie są największe błędy? Czy da się to jeszcze naprawić? Jak to powinno wyglądać? Co powinien teraz zrobić rząd? Ale nie tylko „Polski Ład” nas trapi. Posiadacze kredytów hipotecznych w różnych bankach dostają do podpisania aneksy zmieniające tzw. wskaźnik referencyjny. Podpisywać? Nie podpisywać? Zastanawiamy się też nad przyczyną drastycznych automatycznych wzrostów oprocentowania kart kredytowych i kredytów odnawialnych. Sprawdzamy też, komu pomogą przygotowywane przez rząd przepisy, które mają obniżyć niektórym ceny gazu. Podcast do odsłuchania pod tym linkiem oraz na wszystkich popularnych platformach podcastowych (w tym Spotify, Apple Podcast, Google Podcast).

zdjęcie tytułowe: Salimaner/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
55 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mateusz
2 lat temu

Tak już jest jak się ma monopol na połączenia, smuci, że nawet jak wchodzą inne firmy (OBB, RegioJet) to i tak płacimy tyle co za pkp icc bo przez ich system się kupuje bilety. Jednym słowem kolej została tylko dla studentów.

Angrist
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

PKP PLK nie ma wpływu na to kto wchodzi na rynek za to odpowiada UTK ….

Angrist
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

no oczywiście że UTK 🙂 dokładnie PLK ustala cennik na podstawie wytycznych UTK a następnie przedstawia do zatwierdzenia UTK ale żeby w ogóle jakikolwiek cennik zrobic musi być dopuszczenie przewoznika do polskiej infrastruktury zatwierdzone przez UTK 😉

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

serio myslisz,ze kilka pociagow z czapy na najlepszych trasach z innych krajow cokolwiek zmieni?juz tego na swiecie probowano i nie wyszlo…

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

dobrze Pan wie,ze mam tylko jedno konto, ale w swoje frustarcji ciagle Pan mnie pomawia o posiadanie wielu chociaz juz Pnau podawalem kiedys meila by mogl Pan to sprawdzic…na Ty nie przeszlismy i nie widze takiego powodu, aczkolwiek gdyby Pna byl lepiej wychowany to zwracalby sie Pna do mnie w analogicznej formie a nie bezosobowo, Panie Maciusiu?

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

coz kazdy mierzy swoja miara…natomiast ja poprosze o te dowody,ze pisze z kilku nickow i mam za to placone( tak rozumiem zwrot sluzbowo) chetnie bym te pieniadze zobaczyl bo mi sie nie przelewa…natomaist mysle,ze ma Pan znajomych, ktorzy sa w stanei po adresie ip stwierdzic kto pisze i skad…i wtedy moze sie Pan przekona,ze nie mam i nie mialem innych kont…no ale najlatwiej kogos oskarzyc, opluc bez dowodow i jeszcze udawac tego dobrego…milego wieczoru i milych przemyslen na temat swojego zachowania i oskarzen wysuwanych wobec innych, zeby Pana takei cos nei spotkalo, bo krzyknac,ze on jest zlodziejem, oszustem, jest latwo,… Czytaj więcej »

Przemo
2 lat temu

Do kosztów podróży pociągiem warto doliczyć jeszcze brak mobilności przed i po, czyli ewentualne koszty zbiorkomu lub taksówek. Z kolei w przypadku samochodu nie można zapominać, że nie wszędzie da się zaparkować za darmo.

Ppp
2 lat temu

Nie wiem, gdzie znaleźliście tą „stawkę podstawową”. W cenniku PKP-IC widzę normalne tabele:
TLK-IC. do 40 km -15,00 / 23,00zł, 41– 45km – 17,00 / 24,00zł, itd.
Inaczej jest z EIC/EIP – ceny są ustalone dla każdego odcinka osobno, nie zawsze konsekwentnie (dłuższa trasa bywa tańsza).
Ku zabawie: Gdańsk Główny – Gdańsk Oliwa, albo Kraków Główny – Kraków Płaszów – 48zł.
Pozdrawiam.

MarekB
2 lat temu

Panie Redaktorze, podnoszona jest kwestia, że drożeje, ok. Ale ile powinien kosztować taki przejazd? Są wprowadzane promocje, zniżki, pociągi są też już raczej w dobrej kondycji – przynajmniej na długich trasach więc na coś ta kasa idzie.
Utrzymywanie taboru który jeździ bez klientów nie jest raczej rentowne, a obniżki cen paliw jak Pan zauważa raczej zachęcą do omijania pociągów.

Angrist
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

rynek kolejowy zostanie calkowicie uwolniony w 2023 ale nie liczyłbym na tych Niemców czy Austriaków bo musieliby sporo sprzetu kupic ze względu na to że u nas sie jeżdzi na prąd stały a tam zmienny a dwusystemowych pojazdów mają też jak na lekarstwo … a i zeby Was nie zdziwiła jaka jest punktualność tamtych przewoźników 😉 u nas sie wali czy pali pociąg musi dojechac a tam zwyczajnie odwołują 😉

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

to nie takie proste jak Pan mysli, pomijajac szczegoly techniczne o ktorych wspomnial Angrist dochodzi wogole kwestia oplacalnosci.Wiamomo,ze sa trasy samograje, ale ich jest kilka w skali kraju i tam oferta jest dobra( rozni przewoznicy,rozne typy pociagow) a tory nie sa z gumy wiec prosze mi wyjasnic jak na teoretycznej trasie Pozna-Warszawa niemeicki przewoznik mialby cokolwiek zdzialac puszczajac jeden czy dwa sklady? abstrahuje od spraw logistycznych( trzeba gdzies te pociagi serwisowac, nocowac, druzyny konduktorskie itp itd).Skoczy sie an tym,z ebedzie kilka skladow typu: Berlin-Poznan bez wiekszego wplywu na caly rynek.

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

prosze poczytac o angielskich kolejach tam to przerabiali z takimi sukcesami,ze potem musieli wszystko zmieniac…w przypadku kolei o realnej konkurencji mowic nie mozna wiec kilka polaczen wiecej w skali tysiacy nie ma zadnego znaczenia.

AndyMors
2 lat temu

Na Pendolino zakup 30 dni wcześniej w popularnych godzinach nie daje żadnej zniżki.

Stef
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Ostatnio jest taryfa samolotowa, kilka razy mi się udało 2-3 przed wyjazdem na trasie Waw-Gda upolować za 79 zł Pendolino. Raz w 1 klasie bilet kosztował 129, a w 2 klasie 149.

krzysztof
2 lat temu

przyklady, ktore Pan podaje sa z czapy: bo rownei dobrze ze stolicy do Poznania mozna jechac TLK za 38 zl od osoby,lub EIC za 49 zlotych.Tak Pendolino kosztuja wiecej, ale sa alternatywy nawet 4 razy tansze i moim zdaneim na pewno nie 4 razy gorsze.W dodatku jak sie Pan czuje po kilkugodzinnej podrozy autem a jak sie czuje po kilkugodzinnej podrozy pociagiem?
wiec bilety wcale nie sa drogie, i nie uwazam by ich obnizenei o kilka procent cokolwiek zmienilo w oplacalnosic pzrejazdow dla podroznych.

Last edited 2 lat temu by krzysztof
krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

no ale merytorycznie sie Pan nie odniesie bo po co?

Krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo na tym polega dyskusja? Ale widac ktos o tym nie wie

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

podal Pan przyklady, ja podalem kontrprzyklady wiec powinien sie Pan do nich odniesc i wyjasnic dlaczego pociag TLK za 38 zl z Poznania do Warszawy nie jest konkurencja dla samochodu.
no ale rozumiem,z eswoje wpisy Pna traktuje jako prawdy objawione i innego punktu widzenia nie przyjmuje bo Twoja racja jest lepsza…mzoan i tak, ale wtedy warto od razu zalozyc klubik wzajemniej adoracji a nie udawac dialog.
no ale moze sie myle i wytlumaczy mi Pan,ze TLK za 38 zl to zadna alternatywa i pozostaje albo pendolino za 169 albo auto…

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

znacznie dluzej to znaczy ile? na wiecznie zakorkowanej a2 tez o rekordy predkosci trudno.Zawsze mozna tez wziazc tlk z pierwsza klasa i miejscowka, sporo taniej niz pendolino( jak dla mnie za ciasne)

Kriss
2 lat temu

Dobry przyklad z mojego rodzinnego Gorzowa w którym już co prawda nie mieszkam ale często w nim bywam. Otóż w tym mieście jest 120 tys mieszkańców a zarejestrowanych aut jest 125 tys. Więcej aut niż mieszkańców? Czyja to wina? Jeszcze 5 lat temu aut było 50% do ilości mieszkańców, dziś kolej poniosła porażkę w tym mieście.

Adam
2 lat temu

Katowice – Kraków przed podwyżką 15.90 PLN Teraz 27 PLN. Niech się walą.

Hieronim
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Antycypują… 🙂

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Adam

jedz autem, bedzie taniej!

MarekB
2 lat temu
Reply to  krzysztof

Szczegolnie jak pohedzue A4. 🙂

Hieronim
2 lat temu

Multiprzejazd to idealna promocja każdej państwowej firmy – jest tak skonstruowana, żeby przypadkiem nikt z niej nie skorzystał.

Dionizy
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobno na Centralnej wzmocnione patrole SOK pilnują porządku, bo ludzie od rana ustawiają się po ten bilet w ogonkach pod zamkniętymi kasami 😉 Panie Redaktorze, etat w zespole odpowiedzialnym za promocje Narodowego Pieszczocha to praca marzeń.

Wojciech
2 lat temu

Nie sądziłem, że dożyję momentu, kiedy będę obrońcą PKP 😉 Od kilku miesięcy korzystam z PKP po zmianie pracy. Dojeżdżam raz na tydzień lub 2 do biura do Wrocławia z miejscowości pod Gliwicami. Korzystam w zasadzie z jednego ich produktu – InterCity. Punktualność – tragiczna i tu należałoby rozstrzelać ludzi odpowiedzialnych, ale cena wciąż rewelacyjna mimo podwyżki (32,9 -> 37,8, druga klasa, wystarczająco wygodnie się przez te 2 godziny podróżuje). Mam to dość dokładnie rozpisane: 1) Samochód 170km w jedną stronę z domu, do parkingu w Galerii Dominikańskiej (mam blisko biuro) x 2 – paliwo ok. 140 zł w zależności… Czytaj więcej »

Wojciech
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Polecam się 🙂
Przy okazji zapytam – czy spotkał się ktoś z Państwa z instytucją niezależnego doradcy finansowego? Mam pewien zasób gotówki w banku, trochę różnych planów i założeń i chciałbym skonsultować z kimś co w obecnej sytuacji najlepiej z tym zrobić. Ale zaufania do Expanderów Open Finance, czy innych jakoś nie mam.

krzysztof
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

no trzeba zwlaszcza tak jak Pan podajac takie przyjklady z czapy,ze pociag wychodzi drozej….

wini
2 lat temu

Fajnie, że się wszyscy skupiają na EIP. Ale akurat główna zmiana (poza biletem weekendowym) to de facto zaoranie oferty relacyjnej „bilet taniomiastowy”. Przez co np. bilet Kraków-Katowice kosztujący niedawno 15,90 zdrożał do … 27,00. Bilety polregio na tej samej trasie są po 14,50.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu