9 września 2026

Przez ponad 10 lat płacił zawyżone raty kredytowe. Teraz bank zwrócił mu 20 000 zł nadpłaconych odsetek. Sprawdź, czy też nie czekasz na ten przelew

Przez ponad 10 lat płacił zawyżone raty kredytowe. Teraz bank zwrócił mu 20 000 zł nadpłaconych odsetek. Sprawdź, czy też nie czekasz na ten przelew

Przez ponad 10 lat płacił zawyżone raty kredytowe. Teraz bank zwrócił mu na konto ponad 20 000 zł nadpłaconych odsetek. Warto sprawdzić w umowie, a także w historii płatności rat za kredyt hipoteczny, czy ktoś nie zapomniał o ważnej formalności. Błąd może sporo kosztować i nie każdy bank weźmie koszty na siebie

Jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach” ma kredyt mieszkaniowy w Banku Pekao. Kwota nieistotna, a oprocentowanie jest zmienne, oparte na stawce WIBOR. Najważniejsza jest marża, która wynosi 1,54%. To naprawdę niezła marża w polskich warunkach, gdy banki przy nowych kredytach wyjściowo żądają mniej więcej 2,1% powyżej stawki WIBOR. Dobry klient (albo taki z wysokim wkładem własnym) dostanie lepsze warunki, ale trzeba o nie powalczyć.

Zobacz również:

Przez lata spłacał zawyżone raty kredytowe. Kto zawalił?

Czytelnik miał w umowie niską marżę, ale… się nią nie cieszył. A właściwie nie mógł (inni powiedzą: nie chciał) się nią cieszyć. Realnie bowiem od 2014 r. spłacał kredyt przy znacznie wyższym koszcie – z marżą 2,54%. Jak to możliwe? Czy bank się pomylił? Klient nie doczytał czegoś w umowie? Otóż nie: to marża „przejściowa”, która miała obowiązywać do chwili wpisania banku do hipoteki nieruchomości przez określony wydział sądu.

Podwyższone oprocentowanie do momentu wpisu hipoteki nie jest niczym nadzwyczajnym i odzwierciedla wyższe ryzyko banku dotyczące kredytów zabezpieczonych tylko wynagrodzeniem kredytobiorcy. Kiedy sąd wpisuje hipotekę na rzecz banku, zabezpieczenie kredytu staje się podwójne i oprocentowanie może być niższe. Komponent wyższego oprocentowania zwykle bywał zwykle wpisany wyraźnie w umowie. Po dostarczeniu do banku przez klienta potwierdzenia wpisu hipoteki marża od następnego miesiąca jest obniżana.

W tym przypadku – jak pewnie się domyślacie – oprocentowanie kredytu nie spadło do „docelowej” wartości, co spowodowało, że klient przez kilkanaście lat płacił o niecałe 200 zł wyższą ratę. Jak sprawa wyszła na jaw? Czytelnik ostatnio zaczął się zastanawiać nad wcześniejszą spłatą lub refinansowaniem kredytu i przy tej okazji przeanalizował stan obecny, w tym wysokość swojej raty kredytowej. Po przeprowadzeniu „śledztwa” okazało się, że od kilkunastu lat jego marża wynosi 2,54%.

„Kroili mnie o 1 punkt procentowy wyższym oprocentowaniem przez kilkanaście lat, bo nie mieli w papierach dokumentu, że bank został wpisany do hipoteki. Podwyższona marża była na „okres przejściowy”, do czasu tego wpisania banku. Z tego co wiem, dziś już banki nie stosują tego zapisu”.

– opowiada czytelnik. Spodziewając się, że nie odzyska pieniędzy po dobroci, od razu udał się do kancelarii prawniczej, gdzie co prawda dowiedział się, że sytuacja z podwyższoną marżą może być trudna do odkręcenia, ale dobrzy ludzie z kancelarii spojrzeli na sprawę holistycznie i obiecali mu, że zajmą się WIBOR-em. I może się skończyć tak, że klient będzie miał kredyt z samą marżą, bez WIBOR-u.

(Nie)oczekiwany przelew z banku

Sprawa marży wydawała się trudna do odkręcenia – przynajmniej na pierwszy rzut oka – że to nie bank czegoś zaniedbał, a sam klient. Bank pewnie mógł coś z tym zrobić wcześniej, ale nie miał takiego obowiązku. A sytuacja była z punktu widzenia banku taka, że nie było warto się wychylać.

„Teoretycznie był to nasz obowiązek dostarczyć dokument z sądu do banku. Z drugiej strony bank co roku dopomina się ubezpieczenia murów i na życie, mógł też poprosić o to. Poza tym kredyt hipoteczny bez wpisania banku do księgi wieczystej chyba by gdzieś bankowi wyskoczył. Zakładam, że systemy bankowe są spięte z bazami danych w tym zakresie”

– pisze klient. Może są, może nie są. Faktem jest, że klient podpisał w umowie zobowiązanie, z którego się nie wywiązał, co uprawniało bank do pobierania wyższej marży. Oczywiście, przy okazji monitorowania ubezpieczenia nieruchomości bank mógłby też dopominać się o dokument z sądu o wpisie hipoteki. Ale nie musiał.

Finał tego wątku jest jednak pozytywny. Klient poszedł do oddziału banku, pokazał dokument, a po kilku tygodniach bank przelał mu ponad 20 000 zł nadpłaconych odsetek. Nie wiem, czy z odsetkami, ale biorąc pod uwagę stan prawny, jest to zachowanie bardzo fair. Ciekaw jestem czy to wpłynie na stan ducha klienta i czy będzie chciał w związku z tym wykonać ukłon w drugim wątku, zaczętym przez kancelarię prawniczą – dotyczącym WIBOR-u w jego umowie. Ale to już zupełnie inna historia.

Nie wydaje mi się, żeby wśród czytelników „Subiektywnie o Finansach” było sporo osób, które byłyby tak lekkomyślne, żeby zapomnieć dostarczyć do banku dokumentu z sądu, ale nie jest to też niemożliwe. Mnie samemu zdarzyło się stracić kilka miesięcy niższego oprocentowania z tego właśnie powodu. Dlatego rekomenduję sprawdzenie, czy prawidłowo zawiadomiliście bank o wpisie hipoteki i czy bank to zarejestrował. Zawyżone raty kredytowe to nich przyjemnego.

——————————

CZYTAJ TEŻ:

drugi raz miał spłacać te same raty

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

zdjęcie tytułowe: Alexas_Fotos/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Piotr
28 dni temu

Po przeprowadzeniu „śledztwa” okazało się……

Naprawdę, sądziłem, że ten serwis jest dla bardziej oczytanych 🙂
dobrze , że autor artykułu wyjaśnił w ostatnim akapicie, iż Jego czytelnicy to już inna kategoria 🙂 taka z klasą

Mimo wszystko, szkoda , że jeszcze znajdują się tacy, którzy walczą jak lwy pozyskując kredyt, a następnie spoczywają na laurach.
edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.

Tomek
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Mnie się zdarzyło zapomnieć wypełnić wniosek o 800+ i zorientowałem się po ponad 3 miesiącach. Więc bezdzietni mogą świętować bo zostali dofinansowani kwotą 4800 zł na ich socjal. Gdyby tylko rząd tak samo łatwo można się było pozbyć tych 9000 zł kosztów utrzymania dzieci w tym okresie, które miałem prawo pokryć sopiero po opłaceniu z własnej kieszeni rządowi: 4901 zł podatku dochodowego, 1372 zł zdrowotnego, 383 zł chorobowego przynajmniej ZUS i emerytalne mam wymaksowane więc chociaż tego podatku nie musiałem zapłacić. Więc jak dostajecie rachunek na poziomie 15000 zł z którego łaskawy rząd jest chętny pokryć 4800 zł to łatwiej… Czytaj więcej »

asdf
28 dni temu

Jak można przez tyle lat nie zauważyć błędnej marży.
Przecież bank co 3 miesiące przesyła nowy harmonogram z informacją o oprocentowaniu?

asdf
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście, że klient.
Bank wskazywał „prawidłową” marżę. Nie miał informacji o dokonaniu wpisu.

tralalala
27 dni temu
Reply to  asdf

mój bank od 4 lat działa na swoją niekorzyść, pobierając ode mnie w kredycie hipotecznym odsetki w wymiarze 0,2% niższym, niż powinien. Stopa zmienna, przy każdej zmianie oprocentowania dostaję harmonogram z zaniżonymi wartościami w stosunku do umowy.

Are
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale co jest fajne.. że cfaniak okrada bank? Rozumiem że jak od Pana wezmę pożyczkę i będę płacił niższe odsetki to też mi Pan napisze fajnie?

Are
19 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pisze o konkretnym przypadku gość tutaj sam przyznaje że płaci mniej niż powinien z umowy. A Pan pisze fajnie ..co w tym fajnego? Uważa Pan że to jest właściwe ?jak będę Panu płacił niższe odsetki też Pan napisze fajnie?

Are
19 dni temu
Reply to  tralalala

Dlatego jak się dopatrzy zwrócisz co do grosza [CENZURA-red]

Paweł
28 dni temu

A nie jest przypadkiem tak, że bank musi obniżyć oprocentowanie od daty wpisu hipoteki widniejącej na zaświadczeniu? Prawnie hipoteka istnieje od chwili wpisu. A zawiadomienie z sądu o wpisie może utknąć na poczcie na dobry miesiąc, w domu klienta jak widać na całe lata.
Zresztą zawiadomienie o hipotece otrzymuje również bank – więc myślę że w opisywanej sytuacji nastąpił jakiś błąd operacyjny gdzie zawiadomienie trafiło do systemu monitorowania zabezpieczeń (i dlatego bank się przez lata o nic nie upominał) a nie trafiło do systemu obsługowego który nalicza oprocentowanie.

Paweł
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Aż sprawdziłem – i takie postanowienie umowne znajduje się w rejestrze klauzul niedozwolonych pod nr 3183. Z uzasadnieniem można się zapoznać pod sygnaturą akt XVII AmC 426/09. W skrócie: można podwyższyć oprocentowanie nie dłużej niż do uprawomocnienia się postanowienia o wpisie hipoteki, a bank otrzymuje stosowne zawiadomienie i ma wszelkie środki aby sam sprawdzić czy stało się prawomocne niezależnie czy klient przyniesie odpis z księgi wieczystej czy nie.

Stef
28 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

I to jest klauzula abuzywna. Nawet jak dostarczę wpis po 3 latach to bank musi zwrócić nadmierną marzę. Tak jest w „nowych umowach” pytanie czy klient nie ma starej albo z abuzywnym zapisem?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu