W Polsce lokowanie oszczędności jest częściej domeną mężczyzn – taka panuje obiegowa opinia i takie wnioski wynikają też z większości przeprowadzanych badań o finansach osobistych. Nie musi to znaczyć, że taka jest też rzeczywistość, ale sporo przesłanek wskazuje na to, że kobiety rzadziej niż faceci mają oszczędności i rzadziej zajmują się ich lokowaniem lub inwestowaniem. Ale jeśli już kobiety lokują oszczędności i je inwestują to… poznajmy pięć różnic, które dzielą „kobiecy” i „męski” sposób lokowania oszczędności
Kolejnym badaniem, w którym wątek płci w lokowaniu oszczędności został uwypuklony, jest sondaż UCI Research przeprowadzony na zlecenie platformy Raisin, która łączy banki z różnych krajów i posiadaczy oszczędności. Z tego badania wynika, że kobiety nieco rzadziej niż mężczyźni mają zauważalne oszczędności (do posiadania ponad 5000 zł zaskórniaków przyznaje się 62% mężczyzn i 51% kobiet).
- Płatności kartą czy gotówką? EBC sprawdził jak odpowiadają Europejczycy. Stara miłość do gotówki nie (za)rdzewieje. Uratują ją… młodzi! [POWERED BY EURONET]
- Ameryka nie musi się zawalić, żeby inwestorzy przestali na niej zarabiać. Czy właśnie zbliżamy się do tego momentu? [POWERED BY UNIQA TFI]
- Proszę zapiąć pasy, będzie bujało. Oto pięć zasad, które prawdopodobnie przyniosą Ci sukces w inwestowaniu w 2026 r. [POWERED BY XTB]
Wśród kobiet jest więcej osób niezajmujących się pieniędzmi (14% kobiet w ogóle nie odkłada, a 10% tego nie wie) oraz więcej osób, które nie wykorzystują nawet relatywnie prostych narzędzi do oszczędzania. Do skorzystania przynajmniej raz z depozytu bankowego przyznaje się 70% mężczyzn i 57% kobiet. To nie musi oznaczać, że pozostałe kobiety nie oszczędzają – prawdopodobnie gromadzą pieniądze poza bankami czy narzędziami do inwestowania (np. w gotówce).
Badacze stawiają hipotezę, że mniejsze zaangażowanie kobiet w oszczędzanie pieniędzy może po części wynikać z tego, że większy jest odsetek niepracujących kobiet niż mężczyzn (51% kobiet w Polsce jest aktywna zawodowo, w przypadku mężczyzn to 65%), a do tego dochodzi luka płacowa. Może być tak, że jeśli kobiety mają pieniądze i zarabiają na tyle dużo, że są w stanie akumulować oszczędności, nie mają problemu z oszczędzaniem i inwestowaniem. Po prostu mniej kobiet ma taką możliwość.

Prowadząc szkolenia z finansów osobistych, oszczędzania i inwestowania pieniędzy, niejednokrotnie miałem okazję dyskutować z facetami i kobietami o kasie – nie zauważyłem, żeby kobiety wiedziały mniej. Owszem, przy tematach „spekulacyjnych” (takich jak kryptowaluty) wypowiadają się rzadziej, ale ogólną orientację o tym, co się dzieje na rynku pieniądza, mają.
Tym, czym na pewno mężczyźni i kobiety różnią się od siebie, jest styl lokowania oszczędności i podejście do inwestowania. Mam wrażenie, że większość instytucji finansowych tego nie zauważa i nie profiluje swoich produktów i usług pod kątem potencjalnego odbiorcy. Może już czas na to, biorąc pod uwagę, że coraz więcej kobiet ma pieniądze i nie waha się ich użyć? Oto pięć różnic w podejściu do lokowania oszczędności, które cechują facetów i kobiety.
Po pierwsze: kobiety częściej nie startują do tematu pieniędzy, zanim nie zgromadzą wiedzy. Z badań UCI dla platformy Raisin wynika, że mężczyzna częściej jest gotów na naukę w boju, jeśli chodzi o lokowanie pieniędzy. Niecałe 40% kobiet deklaruje, że ufa platformom online, które służą do lokowania oszczędności. Wśród facetów – ponad połowa.
„Kobiety nie odrzucają idei oszczędzania czy inwestowania. Często po prostu czekają, aż poczują się pewnie, wybierając właściwe rozwiązanie. Chodzi o potrzebę jasności i pewności w podejmowaniu decyzji dotyczących pieniędzy”
– mówi Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce. Nie chodzi o brak zainteresowania finansami, lecz o brak pewności i poczucia kompetencji, które po pierwsze mogą być czysto subiektywne (kobiety prawdopodobnie wiedzą o lokowaniu oszczędności tyle co faceci), a po drugie w przypadku kobiet częściej mają znaczenie „blokujące”. A więc kobieta częściej powie: „dopóki nie mam pewności, że umiem, nie próbuję”. Facet mówi: „sprawdzę, czy umiem”.

Które podejście jest lepsze? Jako facet uważam, że lepiej jest spróbować – nawet na małych pieniądzach – i rozpoznawać teren bojem, zamiast bez końca gromadzić wiedzę teoretyczną. Ale z drugiej strony bez znajomości mechanizmów rozkładania ryzyka (dywersyfikacji) łatwiej o porażkę. Jakąś wiedzę trzeba mieć, ale warto uniknąć zjawiska „przenoszonej ciąży”.
Po drugie: kobiety w lokowaniu oszczędności lubią widzieć konkretny cel. Faceci stosunkowo częściej niż kobiety oszczędzają „na przyszłość” (35%) czy „na emeryturę” (17%) albo żeby zgromadzić poduszkę bezpieczeństwa. Kobiety w gromadzeniu oszczędności skupiają się na tym, co namacalne, osiągalne i możliwe do realizacji: wakacje, remont, edukacja dzieci. Kobiety chcą widzieć konkretny efekt swoich działań, dla facetów często charakterystyczna jest maksyma „droga ważniejsza niż cel”.

To oznacza, że „opakowanie marketingowe” produktów finansowych może mieć głęboki sens. Nie chodzi tylko o możliwość nazwania swojej „skarbonki” w banku, ale też o charakterystykę produktu, sposób monitorowania postępów, mechanizmy motywacyjne, które można wykorzystać. W przypadku mężczyzn mogą być w większym stopniu oparte na grywalizacji i rywalizacji, a w przypadku kobiet – na wizualizacji celu i systematyczności.
Po trzecie: kobiety częściej stosują strategię małych kroków. Są po prostu bardziej cierpliwe. Nie mają w głowie potrzeby, by jak najszybciej zrealizować jakiś cel (nawet kosztem wysokiego ryzyka), są gotowe iść drogą dłuższą, ale bezpieczniejszą. Dlatego kobiety częściej decydują się na oszczędzanie lub inwestowanie niewielkich kwot. Jeśli przekonają się do wybranej platformy umożliwiającej gromadzenie pieniędzy online, najczęściej lokują od 100 zł do 500 zł miesięcznie.
Chyba brakuje na rynku zrozumiałych, plastycznych wizualizacji obrazujących tę drogę. Zachwycamy się, że te czy inne spółki podrożały o 40–50% w skali roku, a stosunkowo mało wiemy o tym, ile można było zarobić przez 10–15 lat na inwestowaniu w bezpieczne obligacje, albo ile mniej więcej pieniędzy miesięcznie potrzeba, by zgromadzić kwotę pozwalającą na rzetelne wyedukowanie dziecka.
Po czwarte: kobiety, zanim podejmą decyzję inwestycyjną, lubią zrobić „burzę mózgów”, mieć na koncie wymianę argumentów. Facet z reguły uważa, że wie tyle, ile powinien i zasięganie rad go nie interesuje. Kobieta nie będzie miała problemu, żeby z kimś pogadać o lokowaniu oszczędności, wymienić argumenty, posłuchać innego punktu widzenia, poboksować się z myślami (nie tylko swoimi). To bardzo dobry nawyk, o ile oczywiście nie staje się wymówką, która pozwala bez końca rozmawiać o inwestowaniu, zamiast zainwestować. 34,8% Polek wskazało doradcę bankowego jako źródło zaufania – wśród mężczyzn to tylko 26,7%.
Dla branży finansowej, która dziś coraz bardziej opiera się na robodoradcach i czatbotach oraz dostarczaniu samoobsługowych produktów, to jest wyzwanie. Niewykluczone, że te instytucje finansowe, które będą działały w modelu hybrydowym – łącząc nowe technologie z tradycyjną obsługą klienta – będą osiągały większe sukcesy w przyciąganiu kobiet do lokowania oszczędności i inwestowania.
Po piąte: kobiety przeważnie wybierają zysk niższy, ale pewniejszy i bardziej stabilny. Zachęty, które działają na mężczyzn (np. wysokie oprocentowanie), niekoniecznie przemawiają do kobiet – czytam w raporcie z badań przeprowadzonych dla platformy Raisin. Dla nich liczy się przejrzystość, prostota, brak ukrytych kosztów. Nie miałbym nic przeciwko temu, by takie właśnie były oferowane przez banki i firmy inwestycyjne produkty – zamiast złożonych, niezrozumiałych i bardzo ryzykownych inwestycji potrzebujemy oferty prostych, zrozumiałych produktów o przewidywalnym zysku. Jest już sporo takich na polskim rynku, ale potrzeba więcej.
—————————
ZAPROSZENIE DO OSZCZĘDZANIA Z RAISIN
Sprawdź depozyty i konta lokacyjne w niemieckiej platformie Raisin. Oferuje ona dostęp do wysoko oprocentowanych lokat od banków zagranicznych. Załóż bezpłatne konto w Raisin tutaj, a potem złóż zlecenie utworzenia lokaty, przelej pieniądze i przetestuj nową platformę do europejskiego oszczędzania dostępną w Polsce. Pieniądze są chronione przez Bankowe Fundusze Gwarancyjne tych krajów. Większość produktów jest dostępna od 100 zł z wysokim limitem wpłat (do poziomu gwarancji bankowej). Oprocentowanie liczone według stawek na dzień publikacji tego artykułu należy do najwyższych dostępnych na polskim rynku. Sprawdź aktualny ranking tutaj.
—————————
Co prawda nie ma czegoś takiego jak „męski” albo „kobiecy” portfel inwestycyjny, ale z całą pewnością podejście do inwestowania mężczyzn i kobiet jest inne. Mężczyźni są bardziej skłonni do podejmowania ryzyka i do eksperymentowania (w tym do spekulacji). Kobiety wyznaczają sobie w inwestowaniu konkretne, osiągalne cele i realizują je w tempie, które pozwala zbliżać się do celu bez ryzyka wielkich wahań wartości portfela.
CZYTAJ TEŻ:
Przeczytaj też: Na jaki procent założyć lokatę, żeby ochronić swoje pieniądze przed inflacją? Jak to policzyć? Poradnik w trzech krokach
Przeczytaj też: Jakie lokaty wybierać na krótko, a jakie na długo? Zmienny procent kontra stały procent
Przeczytaj też: Tracimy miliardy złotych przez to, że nasze pieniądze leżą w bankach bez procentów. Jak może wyglądać strategia wyciskania z banków odsetek?
————————–
Niniejszy artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego dotyczącego zarządzania oszczędnościami, którego Partnerem komercyjnym jest niemiecki fintech Raisin oferujący w Polsce depozyty w zagranicznych bankach.
![]()
zdjęcie tytułowe: Pixabay, drobotdean






