Płacenie przez internet – kartą i smartfonem: ile osób przez pandemię definitywnie porzuciło gotówkę? A do tego dwa postpandemiczne trendy w płaceniu

Płacenie przez internet – kartą i smartfonem: ile osób przez pandemię definitywnie porzuciło gotówkę? A do tego dwa postpandemiczne trendy w płaceniu

Czy pandemia na stałe zmieniła nasze nawyki płatnicze? Czy częściej korzystać będziemy z bezgotówkowych form płatności kosztem gotówki? Czy więcej pieniędzy przeznaczymy na bezgotówkowe zakupy w internecie? Okazuje się, że tylko dla 20% konsumentów pandemia cokolwiek zmieniła, jeśli chodzi o sposoby płacenia. Pojawiły się za to dwa nowe trendy: zamawianie rzeczy przez internet z odbiorem w sklepie oraz korzystanie z usług odroczonej płatności

W czasie pandemii chyba każdy z nas – mniej lub bardziej – zmienił swoje przyzwyczajenia zakupowe i płatnicze. Kiedy sklepy (z wyjątkiem spożywczych) były zamknięte, niektórzy pierwszy raz postanowili „skosztować” zakupów przez internet. Częściej zaczęliśmy płacić bezgotówkowo, do czego zachęcano nas w sklepach. Bo niby tak bezpieczniej, choć badania nie potwierdziły, że płacąc gotówką, łatwiej „złapać” koronawirusa niż płacąc bezgotówkowo.

Zobacz również:

W ubiegłym roku pojawiły się też regulacje, które miały na celu zwiększyć bezpieczeństwo płatności. Mam na myśli podwyższenie limitu płatności kartą z 50 do 100 zł, które co do zasady nie wymagają podania kodu PIN. Banki na gwałt zmieniły swoje procedury, dzięki którym więcej spraw mogliśmy załatwić online.

Niektórzy twierdzą, że pandemia w sposób rewolucyjny zmieniła nasze płatnicze przyzwyczajania, inni – że mieliśmy do czynienia jedynie z „przyspieszoną ewolucją”. A jak jest w rzeczywistości? Na przełomie maja i czerwca 2021 r., a więc po trzech falach pandemii, agent rozliczeniowy eService (we współpracy z Visą) postanowił sprawdzić, czy zmiana naszych przyzwyczajeń płatniczych i zakupowych była tylko „potrzebą chwili” czy też ta zmiana nawyków zostanie już z nami na zawsze.

Badanie przeprowadzono w Polsce oraz w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Irlandii na reprezentatywnej grupie respondentów.

Przeczytaj też: Minister finansów chce zabronić nam dużych transakcji gotówką. Prezes NBP napisał ustawę, która zakazuje… zakazywać nam płatności gotówką. Co tu się wyrabia?

Nawyki płatnicze: siła przyzwyczajenia pokonała pandemię

Ankieterzy zapytali o to, jak często będziemy korzystać z poszczególnych metod płatności w sklepach stacjonarnych po zniesieniu restrykcji. Jeśli chodzi o gotówkę, 67% badanych deklarowało, że nic w ich przyzwyczajeniach się nie zmieni, a więc będą płacić gotówką tak samo często jak przed pandemią. Natomiast co piąty (20%) przyznał, że rzadziej będzie jej używał, co dziesiąty – częściej. Wniosek z tego taki, że więcej Polaków planuje odwrócić się od gotówki.

A co z płatnościami tradycyjnymi kartami? Zmian nie przewiduje 69% badanych. Zaledwie 5% deklaruje, że po pandemii będzie ich używać rzadziej, a 22% – częściej. Płatności smartfonem lub zegarkiem (smartwatchem) – 46% badanych będzie to robić tak samo często jak dotychczas, ale i w tym przypadku przybywa zwolenników mobilnego płacenia. Po pandemii 17% respondentów chce częściej płacić w ten sposób, a zaledwie 5% Polaków zamierza odejść od tej formy płatności.

Jakie formy płatności przypadły nam do gusty, a które nie, podczas płacenia za zakupy w internecie? W przypadku tradycyjnej karty aż 20% badanych planuje płacić nią częściej niż przed pandemią i tylko 6% rzadziej.

Wygląda też na to, że w Polsce rośnie liczba zwolenników tzw. płatności odroczonych. Polega to na tym, że zakupy robimy dziś, a płacimy za nie dopiero za jakiś czas. 12% badanych stwierdziło, że po pandemii będzie korzystać z tego typu usług częściej, a 6% – że rzadziej. Popularny staje się też model, w którym zamawiamy towar przez internet, a odbieramy go w fizycznym punkcie i płacimy np. kartą. Z tej metody częściej planuje korzystać 13% respondentów (6% – rzadziej).

Gdzie nie spojrzymy, najwięcej jest oczywiście osób, które twierdzą, że ich nawyki płatnicze się nie zmienią. Wyraźnie jednak widać, że więcej osób, które chcą coś zmienić, skłania się ku bezgotówkowym formom płatności.

Przeczytaj też: „Płatność tylko gotówką”. To tradycjonalizm czy też… rachunek ekonomiczny? Sprawdzamy, dlaczego niektórzy nie lubią być cashless

Czy jest już po pandemii?

W badaniu wielokrotnie padało pytanie, w jaki sposób będziemy płacić, gdy pandemia się skończy. Ale kiedy się ona skończy, kiedy zostaną zniesione restrykcje i ograniczenia? Nikt tego nie wie, choć ankieterzy próbowali wybadać nastroje.

Zaledwie 5% polskich respondentów uważa, że już żyjemy normalnie. Na tle wszystkich badanych krajów to i tak bardzo wysoki odsetek. O tym, że już wróciliśmy do normalności, mówi zaledwie 2% Europejczyków. Najwięcej – 34% Polaków i 36% Europejczyków (średnia dla Polski i sześciu przebadanych nacji) – uważa, że do normalności – w więc do życia bez restrykcji i ograniczeń – wrócimy w 2022 r. To dość optymistyczne podejście, biorąc pod uwagę, że większość ludzkości wciąż nie jest zaszczepiona (zwłaszcza biedniejsze części świata).

A jak dotychczasowe życie w pandemii wpłynęło na naszą sytuację finansową? Równo połowa Polaków uważa, że nic ona nie zmieniła. Prawie co trzeci Polak (32%) przyznał, że jest mu gorzej niż przed jej wybuchem (29% – średnia europejska), a zaledwie 7% – że sytuacja się poprawiła (10% – średnia dla Europy).

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Joanna Grabiec
9 dni temu

Płatności elektroniczne (kartą) spodobały mi się w 2005 roku, czyli w czasach przed Snowdenowych. Później jeszcze nieśmiała próba instalacji karty w telefonie (2018 rok) i przejście całkowicie na gotówkę. Z płatności odroczonych nie korzystam, a jeżeli już kupuję przez internet, to zamawiam za pobraniem. Dzięki temu informacja o zakupie nie zostaje w banku, gdzie i tak saldo wynosi 0 zł. Celową robotą jest obniżenie jakości banknotów, które łatwo się zużywają. Te sprzed denominacji były trwalsze. Jak kasjer da wam zniszczony banknot (np. rozdarty) to macie prawo odmówić jego przyjęcia. Na szczęście prezes NBP Adam Glapiński mocno poparł posługiwanie się gotówką.… Czytaj więcej »

BdB
8 dni temu
Reply to  Joanna Grabiec

Ja tu widzę ordynarnego ruskiego trolla.

jsc
9 dni temu

Warto też wspomnieć, że w czasie pandemii I kraj na świecie zalegalizował BTC… możliwe, że inne kraje latynoskie, gdzie kartele mają dużo do powiedzenia też mogą pójść tą drogą…

stef
9 dni temu
Reply to  jsc

To jest ciekawy temat. Przy tak dużych skokach wartości nie wyobrażam sobie umowy np. na budowę drogi w Bitcoinie.
Nie wiadomo jak wartość będzie za miesiąc, rok?

Admin
9 dni temu
Reply to  stef

Chyba, że to kontrakt w Salwadorze 😉

jsc
8 dni temu
Reply to  stef

Kartele mają takie na paletach takie góry dolarów, że bez mogłyby robić za namiastkę banku centralnego…

Przemo
8 dni temu
Reply to  jsc

Pomijając wszystko inne, obecnie BTC nie nadaje się do codziennych transferów, podobnie ETH. Opłaty są zabijające.
Jak ktoś chce prawie bezkosztowo przesyłać czy płacić z użyciem crypto to np. XLM Stellar czy LTC Litecoin.

jsc
8 dni temu
Reply to  Przemo

Ciekawe jak wygląda sytuacja w kryptu-yuanie…

Admin
8 dni temu
Reply to  jsc

Chyba cały czas punktowe testy. Kilka miesięcy temu dostałem zaproszenie, żeby to-to kupić, ale to był chyba scam, a nie Xi Jinping 😉

jsc
8 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Może warto obserwować sytuację na tym całym BSN’ie co uruchomili w zeszłym roku?

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!