20 marca 2020

Dziś pierwsi klienci przetestują płatności zbliżeniowe bez podawania PIN-u za zakupy do 100 zł. Niestety, chyba będzie chaos

Dziś pierwsi klienci przetestują płatności zbliżeniowe bez podawania PIN-u za zakupy do 100 zł. Niestety, chyba będzie chaos

Do tej niemałej rewolucji w świecie płatniczym banki, organizacje płatnicze i agenci rozliczeniowi szykowali się od kilku lat. Ale epidemia koronawirusa przyspieszyła prace o kilka miesięcy – od dziś płacąc kartą zbliżeniową do 100 zł nie będziemy musieli podawać kodu PIN. Ale uwaga! Nie wszyscy klienci od razu będą mogli skorzystać z tej możliwości

Do tej pory limit płatności zbliżeniowych, które nie wymagały podawania kodu PIN, wynosił 50 zł. Oczywiście od tej reguły były wyjątki. Po pierwsze bank, który wydał naszą kartę, mógł ustawić jakieś zapory antyfraudowe. Jeżeli system uznał, że transakcja z jakiś powodów jest podejrzana (dokonana o dziwnej porze, w nietypowym jak na właściciela karty miejscu), mógł wymusić podanie kodu, nawet jeśli płaciliśmy mniej niż 50 zł.

Zobacz również:

A na to wszystko nałożyły się regulacje unijne (dyrektywa PSD2), zgodnie z którą dla naszego bezpieczeństwa system co jakiś czas musi wymusić podanie PIN-u. Chodzi o szóstą z rzędu transakcję, a więcej szczegółów znajdziecie w tym artykule. I te zasady – również po podniesieniu limitu bezpinowych transakcji – się nie zmienią.

Limit podnoszony jest z dwóch powodów. Pierwszy – branża płatnicza uznała, że 50 zł było wystarczająco bezpiecznym poziomem, ale jeszcze kilka lat temu. Inflacja zrobiła swoje, a marginalna skala oszustw związanych z kartami śmiało pozwala podnieść tę kwotę do 100 zł.

Niedawno pisałem o tym, że Visa planowała podwyższyć bezpinowy limit w połowie lipca. Ale pojawił się drugi powód, który znacznie przyspieszył prace – koronawirus. Płacenie kartą bez PIN-u w kontekście ryzyka zarażenia się wirusem jest po prostu mniejsze, bo przy wyższym limicie rzadziej będziemy musieli dotykać klawiatury na terminalu. To ryzyko można oddalić płacąc mobilnie, czyli kartami „zaszytymi” w smartfonach w systemach Apple Pay, czy GarminPay (płatności zegarkami), bo w tym przypadku nie mamy kontaktu z terminalem, a w miejsce PIN-u stosuje się autoryzację biometryczną.

Przeczytaj też: W ubiegłym tygodniu w „spożywczakach” i aptekach wydaliśmy więcej niż przed świętami. Zrobiliśmy zakupy na zapas. Co stało się potem?

Przeczytaj też: Setki tysięcy Polaków mogą nie dostać w tym miesiącu wynagrodzenia. Kto jest najbardziej zagrożony? Oto lista grozy. I kwoty strat

Branża płatnicza przyspiesza prace

Jeszcze kilka dni temu Wojciech Pantkowski, który z ramienia Związku Banków Polskich koordynował pracę nad zwiększeniem limitu, mówił mi, że realnym terminem wprowadzenia zmian powinna być połowa maja. Ale branża się spięła i kartami zbliżeniowymi na nowych zasadach zapłacimy już dziś.

Ale nie wszyscy, nie wszędzie i nie wszystkimi kartami. Idealną sytuacją byłoby, gdyby taka zmiana objęła od razu wszystkich klientów. Ale to nie jest taka prosta operacja. Zmian w swoich systemach muszą dokonać banki i agenci rozliczeniowi, trzeba też przeprogramować terminale w sklepach.

Organizacje płatnicze – Visa, Mastercard i Diners Club – są gotowe na tę zmianę. Ale gotowy musi być też bank, który wydał nam kartę. Następnie agent rozliczeniowy, który obsługuje terminale w sklepach. A na końcu sam sklep. Czyli nawet, jeśli nasz bank poinformował nas o zwiększeniu limitu, a pójdziemy do sklepu, który nie jest jeszcze na to przygotowany (albo agent, który go obsługuje), to wszystko zostanie po staremu. Może być na odwrót. Wyobrażam sobie, że sklepy będą informować o tym, że są przygotowane na wyższy bezpinowy limit. Ale jeśli mamy kartę banku, który nie wdrożył wymaganych zmian, to bez podawania PIN-u zapłacimy jak dotychczas, czyli do 50 zł.

Co już wiemy, a więc kto będzie mógł skorzystać z tego dobrodziejstwa w pierwszej kolejności  – od piątku 20 marca? W środę największy w Polsce agent rozliczeniowy – eService – poinformował, że obsługiwane przez niego terminale będą gotowe na wyższy limit w ciągu jednego, dwóch dni, czyli na 20 marca. Inny duży agent rozliczeniowy – First Data Polska (należy do niego marka Polcard) na razie testuje zmiany na 300 urządzeniach. Jeśli testy przejdą pomyślnie, limit będzie zwiększany na kolejnych terminalach – od poniedziałku 23 marca.

O gotowości poinformował bank BNP Paribas. W pierwszej kolejności udogodnienia obejmą posiadaczy kart z logo Mastercard. Kiedy skorzystają z takich płatności posiadacze kart Visa, jeszcze nie wiadomo. Limit podnosi też Bank Millennium, ale nie od razu dla wszystkich kart (wszystkie mają być objęte wyższym limitem „w ciągu kilku dni”).

„Dla części kart, w celu zmiany limitu z 50 na 100 zł, wymagane będzie wykonanie jednej transakcji z fizycznym umieszczeniem karty w terminalu POS bądź bankomacie. Dla kart stokenizowanych i wirtualnych umożliwiających płatności zbliżeniowe telefonem, nie zachodzi konieczność wykonywania jakichkolwiek zmian i od 20 marca bank jest w pełni gotowy na limit 100 zł bez PIN-u”

– mówi Jacek Pocztarski z Banku Millennium.

Po nowemu zapłacą też klienci Santander Banku, ale… W przypadku kart Mastercard nie będą wymagane od klientów żadne działania, natomiast w przypadku kart Visa trzeba będzie aktywować tę funkcją (czyli płatność bez PIN-u do 100 zł), a konkretnie wykonać transakcję stykową w bankomacie lub terminalu. Może to być płatność, wypłata lub wpłata pieniędzy czy sprawdzenie salda. Ale – przyznacie – że taka forma aktywacji nijak się ma do idei podwyższania limitu, czyli żeby klienci unikali dotykania terminala.

Połowicznie gotowy na zmiany jest też Bank Pocztowy. Z wyższym limitem płacić mogą bowiem posiadacze kart Mastercard, a płacący kartami Visa muszą jeszcze chwilę poczekać. O podwyższeniu limitu poinformował też Alior Bank – obejmuje on klientów płacących kartami Mastercard oraz telefonem z aplikacją Google Pay.

Od piątku bez PIN-u do 100 zł mogą też płacić klienci Banku Pekao (bank nie wspomina o żadnych ograniczeniach). Pekao jest też agentem rozliczeniowym i obsługuje terminale w sieci Biedronka. Zapewnia, że ta sieć handlowa przygotowana jest do akceptowania wyższych płatności bez PIN-u.

Przeczytaj też: Czy przez „domową kwarantannę” zapłacimy bankom wyższe prowizje za konta i karty? Czytelnicy alarmują. Co na to bankowcy?

Przeczytaj też: Polacy ogołacają sklepowe półki. Spokojnie, to tylko panika. Ale czy z powodu koronawirusa w sklepach mogłoby trwale zabraknąć żywności?

Oj, chyba będzie chaos

Fajnie, że limit wzrośnie, bo właściwie nie ma żadnych ku temu przeciwwskazań. Pojawiają się co prawda głosy, że poprzez podniesienie limitu płatności zbliżeniowe staną się mniej bezpieczne. Chodzi o to, że ktoś może nam ukraść kartę i zrobić nią zakupy, jak gotówką, na większą kwotę niż dotychczas. Takie ryzyko oczywiście istnieje, ale pamiętajmy, że nie jesteśmy na takie rozwiązanie skazani.

Możemy w systemach bankowości elektronicznej wyłączyć funkcję zbliżeniową (bank, który tego nie oferuje, bierze na siebie całe ryzyko nieuprawnionych transakcji), albo ustawić na odpowiednio niskim poziomie dzienne limity transakcji kartowych.

Martwi mnie coś innego. Wydawało mi się, że skoro branża szumnie ogłosiła szybsze wprowadzenie wyższego limitu, to zmiany będą „hurtowe”. Teraz okazuje się, że w „pierwszym rzucie” na zmiany gotowych jest tylko część agentów rozliczeniowych, a co za tym idzie – sklepów (słyszałem, że proces dostosowywania się sklepów do wyższego limitu może potrwać nawet kilka miesięcy). I tylko część banków. A nawet jeśli jakiś bank jest przygotowany, to wyższy limit obowiązuje tylko dla części kart. Niby miało nam być wygodniej i bezpieczniej, ale przewiduję, że może wyjść z tego niezły chaos. Może należało ze zmianami chwilę poczekać?

34
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
28 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
PawełDon Q. 🧛janczarekPiotr DobrogostMaciej Samcik Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
John Galt
Gość
John Galt

Lista Wstydu: Oskarżam władze o brak odpowiedzialności i właściwej oceny poziomu rzekomo śmiertelnego zagrożenia, jakim jest koronawirus. Zamknęliście ludzi w domach, zmusiliście do zamknięcia firm nie troszcząc się o przyszłość. Postawiliście sprawę zerojedynkowo, sugerując, że całe społeczeństwa zagrożone są wymarciem. Tymczasem jest wielce prawdopodobne, że więcej osób ucierpi z powodu wywołanego przez was tsunami ekonomicznego, niż tej kolejnej (po sars, wągliku, świńskiej grypie, ptasiej etc) „plagi”. Za podejmowanie decyzji, które doprowadzą firmy do bankructwa, a wielu ludzi do nędzy. Za zamykanie na wiele tygodni cudzych biznesów nie biorąc odpowiedzialności za skutki takich nieodpowiedzialnych działań. Za lekceważenie ogromnego wysiłku całych pokoleń… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

No tak, PKB pewnie by mniej straciło, gdyby nie wprowadzać ograniczeń i gdyby zmarła np. co 200 osoba, zresztą głównie spośród osób starszych, nie wytwarzających PKB (a stanowiących obciążenie dla budżetu); dodatkowo pozytywny wpływ miałby wzrost w branży pogrzebowej…

Swiadek KORONNY
Gość
Swiadek KORONNY

Branza pogrzebowa i podatki… ha ha ha

Marek
Gość
Marek

Jak sie ludzi kładzie w masowych grobach, to branża pogrzebowa raczej od tego nie rośnie.
Branża budowlna, jeśli już.

Tak wiem, czarny trochę ten humor ^^’

Alek
Gość
Alek

Nie rozumiem skąd fascynacja pewnych komentatorów na Subiektywnie o finansach eugeniką i mordowaniem starszych osób. To obrzydliwe i niehumanitarne niezależnie od tego jak bardzo PKB miałoby nie spaść. I te żarciki o branży pogrzebowej – wstyd.
Może jednak zamiast snuć takie hipotezy o tym że możemy poświęcić nasze starszeństwo oszczędźcie język? Nie wyjdziecie na głupich nie odzywając się.

Maciej Samcik
Admin

Warto pamiętać, że seniorzy zapłacili już w podatkach i składkach za swoje leczenie, więc gdyby wybierać pacjentów względem tego kto więcej usług opłacił w daninach publicznych, to trzeba byłoby przyznać seniorom priorytet

Wojciech
Gość
Wojciech

„ seniorzy zapłacili już w podatkach i składkach za swoje leczenie”

bardzo wątpliwe Panie Redaktorze. na papierze, może zapłacili. tak twierdzi system. faktycznie pobierają świadczenia o dużo większej wartości niż wartość tych swoich składek. za ich leczenie płacimy my. za swoje własne zreszta tez płacimy – nawet podwójnie – bo także (a może przede wszystkim) prywatnie. takie są realia biednego państwa opiekuńczego.

Don Q.
Gość
Don Q.

@Alek, gdzie w moim komentarzu widzisz fascynację mordowaniem starszych osób? (A pojęcia „eugenika” to raczej nie rozumiesz.) @John Galt strasznie się rozpisał, nawet o sianiu DEZINFORMACJI wspomniał; ale jedyna liczba, jaką podał, dotyczyła aktualnej liczby ofiar we Włoszech. Uzupełniłem więc jego wpis o kluczową, jak się wydaje, informację: liczbę zgonów w scenariuszu bez wprowadzania ograniczeń. Nie wiem, czy podana przeze mnie liczba jest poprawna, ale raczej należy ja uznać za minimalną — w wariancie bez ograniczeń szybko zaraziłaby się nawet połowa społeczeństwa; śmiertelność 1% wydaje się mocno zaniżona, raczej wynosiłaby kilka procent; do tego dochodzi mnóstwo ofiar umierających na inne choroby… Czytaj więcej »

Swiadek KORONNY
Gość
Swiadek KORONNY

Jesli Wacpan wierzysz, ze ktokolwiek kiedykolwiek te pseudodlugi bedzie splacal, to polecam zimny oklad na goraca glowe… Rolowanie w nieskonczonosc na ujemnych stopach procentowych. W koncu wszystkie dlugi beda roztopione w morzu wydrukowanych pieniedzy ale na tyle powoli, ze uda sie te zabe ugotowac zanim zdazy sie ona zorientowac…

Don Q.
Gość
Don Q.

No żebyś się nie zdziwił… albo raczej Twoje wnuki… jak na podstawie przyszłych międzynarodowych traktatów za długi antenatów pójdą w jasyr…

janczarek
Gość
janczarek

Nie widzisz lasu bo ci drzewa zasłaniają? Naród polski jest w ekonomicznym jasyrze od trzydziestu lat: pomijając dobrowolne oddanie się w jasyr milionów Polaków, którzy wyemigrowali i w dużej większości za psi grosz wykonują prace, o których nie chcą słyszeć miejscowi, to ci, którzy pozostali w kraju, nie dość że za śmieszne stawki (na poziomie zapomóg dla obywateli na zachodzie) muszą zasuwać np. w montowaniach zagranicznych koncernów. A mimo to dług rośnie z roku na rok, ale nadal jest nieporównywalnie niższy niż na zachodzie, w Japonii i innych bogatych krajach. Więc zastanów się najpierw, kto kogo powinien brać w jasyr,… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

Właśnie o tym sobie myślałem pisząc ten komentarz — że ja należę do takiego pokolenia, które spłaca długi przodków. Pokolenia PRL-u zrujnowały i zadłużyły ten kraj, a moje zostało skazane na jego odbudowę. Pokolenia PRL-u żyły sobie w komforcie, np. mieli zapewnioną pracę, najlepsze lata mojego niszczył strach przed bezrobociem i wynikającą z tego biedą, głodem i bezdomnością. Pokolenia PRL-u, nawet najgorsze nieroby, dostawały bezpłatną opiekę medyczną, ja mogę mieć tylko płatną. Pokolenia PRL-u dostawały (i ciągle dostają!) emerytury (absurdalnie wysokie w stosunku do niby wpłaconych składek), ja nie dostanę nic, choć to ja zostałem skazany na tyranie na ich emerytury… Czytaj więcej »

Don Q. 🧛
Gość
Don Q. 🧛

„Rolowanie w nieskonczonosc na ujemnych stopach procentowych”
— proszę nie manipulować, polski dług nie ma ujemnego oprocentowania.
Czy wiesz, co to kredyt „Alicja”?
A co będzie, jeśli w końcu (przy załamaniu wzrostu PKB) wszystkie dochody budżetowe z podatków ciemiężonego ludu będą musiały iść na obsługę zadłużenia i na „prawa nabyte” (choć te i tak będą musiały być zniesione, obiecane emerytury obniżone). I jeśli nikt nie będzie chciał udzielać następnych pożyczek?

Marek
Gość
Marek

Trzeba sobie zdawać sprawę, że aktualnie w tak krytykowanej Italii zmarło na tą nową plagę niecałe 0,006% (sześć tysięcznych procent) populacji. Trzeba sobie zdarwać tez sprawę, że zarażona jest dopiero jakaś 0,2% Włochów (oficjalnie kilkakrotnie mniej). Smiertelność śmiertelnością, ale wielokrotność liczby osób zmarłych tanowią osoby hospitalizowane. 80% przypadków „lekkich” tez nic nie mówi, w tej liczbie kryją się ludzie z lekko pogorszonym samopoczuciem ale też osoby przechodzących tę chorobę jak dosyć poważną grypę (ale nie tak poważną, żeby ich hospitalizować). Tak więc opcje są dwie – albo robimy „kontrolowany kryzys”, albo to, do czego ty nawolujesz – totalny chaos, gdy… Czytaj więcej »

Kornel
Gość
Kornel

„umierają ludzie, którzy nie musieli umrzeć”

Pamiętajmy, że w Polsce, co roku, przedwcześnie umiera 40 000 osób z powodu smogu. Smog, podobnie jak choroba COVID-19, największe spustoszenie sieje wśród osób starszych czy przewlekle chorych. Nie to, że jestem nieczuły na obecny kryzys, ale fakty są faktami.

Marek
Gość
Marek

Tylko co to zmienia w kontekście obecnej sytuacji?
Niby można by było, we własnych granicach powiedzieć „od dziś mamy gospodarkę zeroemisyjną”, pozamykać elektrownie i iść na ryby. Wydaje ci się to realne? 🙂

Wojciech
Gość
Wojciech

tak to już jest ze zwolennicy państwa opiekuńczego maja z reguły wygórowane oczekiwania. niejednokrotnie odwrotnie proporcjonalne do własnego wkładu w system. wystarczy wspomnieć emerytów uprawiających codziennie (z nudów) turystykę szpitalną, gdzie udzielane im świadczenia wielokrotnie przekroczyły wartość ich składek. [CENZURA – redaktor]. bilety po mieście za darmo, świadczenia zdrowotne za darmo, 13, 14 emerytury itd. po prostu „sóweren” w całej okazałości. uprzedzając komentujących, tu nie chodzi o brak szacunku do starszych. to są brutalne fakty. państwo ma w nosie efektywność ekonomiczną, użyteczność społeczną, racjonalność biznesową. zgraje emerytów utrzymujemy my. „ umierają ludzie, którzy nie musieli umrzeć” cóż gdyby moja córka… Czytaj więcej »

Janusz bez ziemi
Gość
Janusz bez ziemi

Spirala nienawisci nakreca sie coraz bardziej. Zaczyna sie szukanie kozlow ofiarnych zalamania koniunktury, tak jak kiedys hilerowcy wskazywali na zydow czy inwalidow itd. Typowe zadanie z hitlerowskiej matematyki: ile pieniedzy zaoszczedzi panstwo, z ktorego zdejmie sie ciezar opieki nad niedoleznymi (a sam sobie dopowiedz, ze trzeba sie ich pozbyc raz na zawsze zeby pozostalym wiodlo sie lepiej). Teraz to ma byc wina starcow. Bo zyja. To ich najwieksze przewinienie. A na ich uporczywe czy uciazliwe wybryki reakcja ma byc prosta: niech zdechna, najlepiej podczas epidemii, bo wtedy to niczyja wina. Do diabla z ludzkim zyciem, wazne zeby kasa sie zgadzala.… Czytaj więcej »

Wojciech
Gość
Wojciech

Janusz daj mi na leczenie co miesiąc po 3k przez 30 lat, pochodzę sobie po szpitalach, zdiagnozuje choroby, potencjalne zagrożenia, wyciągnę ile się da. Nieefektywnie, nieracjonalnie. Po prostu dlatego bo mogę, bo wiem, że to nie moje pieniądze tylko płaci za mnie jakiś Janusz.

I tak to działa, że za moje składki i podatki leczy się n emerytów na rozmaite, częściowo wydumane schorzenia.

Mogę płacić wysokie składki ale jak będą na moim prywatnym koncie medycznym dostępne dla mnie.

EKD
Gość
EKD

Panie Maćku, jakie granice trzeba przekroczyć żeby zbanowal Pan komentarz? Wojciech nazwał emerytów „pasożytami” i odsadzil ich od czci i wiary za to ze maja czelność „nieefektywne odwlekac swoją agonię” na koszt podatników. Czy obłudne zapewnienie, ze „tu nie chodzi o brak szacunku do starszych” wystarcza żeby puścić takie szambo jak z nazistowskiej propagandy?

Maciej Samcik
Admin

Nie widziałem takiego komentarza. Poza tym my rotacyjnie zatwierdzamy komentarze, któremuś z nas mogło się omsknąć. Zaraz przejrzę i wykastruję

Wojciech
Gość
Wojciech

Panie Redaktorze zamiast cenzurować komentarze proszę rozwinąć swoje twierdzenie: „ seniorzy zapłacili już w podatkach i składkach za swoje leczenie” gdyż jest ono nadzwyczaj nieprzekonujące. czy to jest portal dla poważnych ludzi czy będziemy się łapać za słówka jak w szkole? może będziemy na siebie skarżyć jeszcze na tym forum? ktoś przede mną użył sformułowania, że moje wyliczenia to „hitlerowska matematyka” czuje się dotknięty i obrażony i proszę… wykastrować komentarz. co ciekawe w kilku artykułach tu przeczytałem ze wirus ma swoje dobre strony bo przeciążony system zdrowotny odciąża umierający emeryci. czy to nie obraża „seniorów”? przestaje brać udział w dyskusjach… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

Obrażają tylko obraźliwe słowa, nie kontrowersyjne – lecz z próbą uzasadnienia – poglądy

Maciej Samcik
Admin

Proszę nie obrażać innych ludzi, bo będę banował

Alek
Gość
Alek

Właśnie przeczytałem taki artykuł: https://www.eurozine.com/why-here/ a teraz wchodzę na subiektywnie o finansach i w komentarzach widzę Twój komentarz. Frustrujące jak bardzo niektórym wydaje się że mają rację, podczas gdy mają tylko pewność siebie. Zachęcam do lektury, może otworzy Ci oczy jak bardzo zaniedbanie problemu COVID-19 może zaszkodzić.

Ksawery
Gość
Ksawery

Ciekawy artykuł tylko bardziej o charakterze reportażu niż analizy naukowej. Dla mnie bazuje na emocjach a nie danych. Proste pytania: – jaki jest schemat kwalifikacji ludzi do hospitalizacji we Włoszech? Bo w Polsce mamy 900 osób hospitalizowanych na około 400 zdiagnozowanych, w Norwegii 128 hospitalizowanych na 1550 zdiagnozowanych, a na Islandii 3 hospitalizowanych na 330 zdiagnozowanych. Bo dziwnym trafem na sezonową grypę nie hospitalizujemy wszystkich. – „super” że śmiertelność w miasteczku Nembro to około 1000% średniej krajowej dla normalnego okresu. Ale to wyrwany przykład z kontekstu. Jak jest gdzie indziej? Czy to miasteczko ma standardową strukturę wiekową? Z artykułu wynika… Czytaj więcej »

Maciej
Gość
Maciej

Płacąc GPay też czasami trzeba podać PIN na terminalu (wczoraj to musiałem zrobić przy przekroczeniu 50zł)

Adam
Gość
Adam

> Niby miało nam być wygodniej i bezpieczniej, ale przewiduję, że może wyjść z tego niezły chaos. Może należało ze zmianami chwilę poczekać?
A dlaczego niby może wyjść z tego niezły chaos? Dlatego że raz trzeba będzie wpisać PIN, a raz nie? To taki wielki problem? Zmiany wprowadzane iteracyjnie w kolejnych sklepach i bankach w cale nie muszą być takie złe. Czemu to szkodzi?

BdB
Gość
BdB

Oszuści grasują, panika w kraju, a co robi Citi? Wysyła SMS-y z jakiegoś nieznanego i nic nikomu nie mówiącego numeru 661002484 oraz maile z linkami bynajmniej nie do domeny bankowej, tylko do enewsletter.pl Pełna profeska!

kasjera
Gość
kasjera

szerzy pan panikę dla odsłon… klienci MILE się zdziwili że jest ta „stówa”, sami słyszeli iż ma być podniesienie limitu.. i bardziej ufają kasjerce która widza od lat, niż szukających problemu mediów iż stos papierów i dyrektorów musi być.. NIE MUSI, tylko wpisać w system, zamiast 50, 100…i spoko żaden prezes tego nie zrobi, tylko szeregowiec…

Paweł
Gość
Paweł

Wchodzi SCA więc złodziej nie poszaleje z kartą 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu