Odwrót od bitcoina przyspiesza. Największy „skarbiec” bitcoina już pod wodą. Czy coś może uratować ulubioną „inwestycję” Polaków?

Odwrót od bitcoina przyspiesza. Największy „skarbiec” bitcoina już pod wodą. Czy coś może uratować ulubioną „inwestycję” Polaków?

Odwrót od bitcoina przyspiesza, „spółki skarbcowe” pod wodą. Coraz gorzej wygląda sytuacja inwestorów lokujących oszczędności na rynku kryptowalut. A to podobno najpopularniejszy – przynajmniej patrząc na liczbę inwestorów, a nie o wartość przeznaczanych pieniędzy – sposób lokowania zaskórniaków w Polsce. W weekend cena bitcoina tąpnęła o kolejne 10% i znalazła się na poziomie ok. 75 000 dolarów za „monetę”, bardzo blisko rocznego minimum. Przy tej cenie nawet spółka Strategy, największy „skarbiec” z bitcoinami na świecie, jest już „pod wodą”. Jedyna dobra wiadomość to fakt, że… nikt już się nie spodziewa szybkiego końca tej bessy

To, co od kilku miesięcy dzieje się na rynku bitcoina – i szerzej na rynku kryptowalut – musi być dużym rozczarowaniem dla fanów tych aktywów. Jeszcze nieco ponad rok temu byli oni w totalnej ekstazie. Prezydent Donald Trump obiecywał legislacyjne eldorado dla projektów kryptowalutowych i budowanie rezerw państwowych z kryptowalut. Zaś rynek szturmowały ETF-y kupujące bitcoina, dające możliwość inwestowania na tym rynku nawet inwestorom-amatorom. Dziś w ETF-ach bitcoinowych jest 64 mld dolarów (czyli porządne kilka procent wartości rynkowej wszystkich bitcoinów).

Zobacz również:

Hossa miała się zatrzymać dopiero na 200 000 dolarów za bitcoina, a wiele prognoz była jeszcze wyższa. Nadzieje napędzało pogarszanie się reputacji dolara i spadek jego wartości w połączeniu z coraz większymi obawami o wybuch kolejnego kryzysu zadłużenia. I o kolejny wielki dodruk pieniędzy. Bitcoin jako aktywo antyinflacyjne (którego nie da się „dodrukować”) miał być idealnym pomysłem „na przeczekanie”. Podobnie jak złoto, ale dla nowocześniejszych inwestorów.

Powstała nawet swoista moda na „spółki skarbcowe”, czyli firmy, których główną lub jedyną formą działalności jest trzymanie w bilansie bitcoinów lub innych kryptowalut. W szczytowym momencie ich popularności wyceny giełdowe takich firm sięgały 150% wartości posiadanych coinów. Analitycy twierdzili, że nic w tym dziwnego, bo inwestorzy w wyższej cenie płacą za bezpieczeństwo inwestycji, za scedowanie na „spółkę skarbcową” przechowywania coinów, a przede wszystkim za jej zdolność do kupowanie „monet” za pożyczone po niskiej cenie pieniądze (czyli za lewar).

Latem 2025 r.  bitcoin osiągnął cenę 120 000 dolarów (trzy razy wyższą, niż jeszcze dwa lata temu), a jesienią poprawił rekord, dochodząc do 125 000 dolarów. A potem zaczęła się bessa, której finalnym akordem było załamanie ceny bitcoina o 10% w miniony weekend. Obecnie bitcoin „zaprzyjaźnia się” z poziomem 75 000 dolarów, który powstrzymał w kwietniu 2025 r. spadek jego ceny po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa ogromnych ceł na towary z całego świata.

A jeśli i ta bariera padnie, to cena bitcoina może wrócić do poziomu sprzed dwóch lat (60 000 dolarów), a następnie do poziomu sprzed ponad trzech lat (20 000 – 30 000 dolarów), gdy zaczynała się hossa.

Bitcoin w rękach „ludu” nie jest już antyinflacyjny?

Co poszło nie tak? Wydaje się, że bitcoin przegrał rywalizację z metalami szlachetnymi o status globalnego „safe haven”, czyli bezpiecznej przystani na złe czasy. Inwestorzy, którzy chcieli chronić kapitał przed inflacją i szukali alternatywy dla obligacji, postawili na złoto (a potem też na srebro), zamiast na bitcoina i kryptowaluty. Dlaczego tak się stało? Trudno powiedzieć. Być może przeważyła renoma złota jako pieniądza z kilku tysiącami lat historii, a może fakt, że to złoto jest kupowane przez banki centralne do rezerw walutowych, nie bitcoin.

Prawdopodobnie przekleństwem bitcoina okazało się to, co było jedną z głównych przyczyn hossy – czyli napływ kapitału dzięki powstaniu ETF-ów pozwalających na inwestowanie w bitcoina. Dla takich inwestorów to po prostu kolejne spekulacyjne aktywo, taki „Nasdaq na sterydach”, a nie żaden „pieniądz przyszłości”, czy antyinflacyjna tarcza. Im bardziej bitcoin zachowuje się jak jeszcze bardziej wahliwe odzwierciedlenie giełdowych spółek technologicznych, tym bardziej przegrywa ze złotem. Rozjazd zaczął się w połowie zeszłego roku i trwa do dziś.

Dziś problemem bitcoina stał się również wzrost nadziei na to, że dolar jednak nie upadnie. Nowym szefem amerykańskiego banku centralnego będzie Kevin Warsh, który co prawda jest byłym doradcą Donalda Trumpa, ale kiedyś zdradzał zamiłowanie do walki z inflacją. Z jednej więc strony spada zainteresowanie inwestycjami konkurencyjnymi dla dolarowych obligacji (głównie złota, ale też w pewnej części bitcoina), a z drugiej spada atrakcyjność spółek technologicznych (bo wyższe oprocentowanie obligacji to wyższy koszt zadłużenia). Zaś bitcoin to ostatnio „Nasdaq na sterydach”.

Na to wszystko nakłada się coraz bardziej kiepski bilans napływów nowego kapitału na ten rynek. Im niżej jest cena bitcoina, tym słabszy jest dopływ pieniędzy do ETF-ów, które inwestują w bitcoina. Mniejsza liczba handlowanych codziennie bitcoinów (czyli mniejsza płynność) sprawia, że cena spada szybciej pod ciężarem sprzedających. A trzeba pamiętać, że ten rynek jest bardziej „zautomatyzowany”, niż rynek akcji.

Ponieważ bitcoin nie generuje przepływów pieniężnych (dywidenda, odsetki, czynsz), to inwestorzy nie próbują go wyceniać, jak spółki giełdowej, tylko patrzą na analizę techniczną. Częściej więc „włączają się” automatyczne zlecenia spowodowane przebiciem jakiejś bariery. Z podobnego powodu (że nie da się wycenić bitcoina jak spółki giełdowej) stosunkowo częściej staje się źródłem płynności – jak trzeba coś zamienić na pieniądze, to zamienia się na gotówkę bitcoina, a nie coś, co posiada łatwiej „wyliczalną” wartość fundamentalną.

Spółki „skarbcowe” już pod wodą? Czy to problem?

Na rynku bitcoina nie ma banku centralnego, który będzie „bronił” kursu. Tę rolę mogłyby spełniać „spółki skarbcowe”, którym powinno zależeć na utrzymywaniu możliwie wysokiej ceny bitcoina, czyli aktywa, w które zainwestowały. Ale im niższa cena bitcoina, tym mniejsze jest zainteresowanie inwestorów zakupem nowych akcji spółek tego typu (a to właśnie z takich pieniędzy są finansowane nowe zakupy cyfrowych monet).

Największy „skarbiec” bitcoinów to spółka Strategy, która oficjalnie ma 712 647 bitcoinów o wartości 53 mld dolarów (nieobciążonych, czyli nie będących zabezpieczeniem żadnych innych aktywów). Oprócz tego firma ma obligacje zamienne na akcje o wartości 8,2 mld dolarów. I to już jest dług, który teoretycznie może być zagrożeniem dla firmy, która może potrzebować gotówki, żeby wykupić te obligacje. Ale pierwsze transze obligacji zapadają dopiero jesienią 2027 r., a ponieważ są to obligacje zamienne, to można je zrolować na kolejne podobne papiery lub skonwertować na akcje.

Co prawda średni koszt zakupu bitcoinów będących w „skarbcu” Strategy to 76 000 dolarów (więc firma jest już „pod wodą”), ale nie ma zagrożenia, że Strategy będzie musiała pozbywać się na dużą skalę swoich „monet”. Jest za to problem polegający na tym, że znacznie mniejsza jest atrakcyjność emitowania nowych akcji „pod” kolejne zakupy kryptowaluty. Strategy sprzedaje nowe akcje po cenie rynkowej (żeby nie „dewaluować” własnych akcji), a ta jest dziś znacznie niższa niż wartość bitcoinów w portfelu firmy.

To działa jednak dobrze tylko wtedy, gdy akcje są notowane z premią w stosunku do wartości aktywów netto, czyli bitcoinów w „skarbcu”. W związku ze spadkiem ceny bitcoina premia ta zmieniła się teraz w dyskonto, co sprawia, że ​​nowe emisje akcji są mniej atrakcyjne. Zmniejsza to zdolność Strategy do powiększania swojego portfela bitcoinów bez rozwadniania akcjonariatu. W 2022 roku, gdy akcje Strategy przez większość czasu były notowane poniżej wartości posiadanych bitcoinów, firma kupiła tylko ok. 10 000 bitcoinów – pisze portal Coindesk. Dziś Strategy jest warta na giełdzie tylko 48 mld dolarów, a więc zdecydowanie mniej, niż posiadane przez nią bitcoiny. Inne „spółki skarbcowe” – podobnie.

Spółki "skarbcowe" na rynku bitcoina mają problem? Kurs Strategy na tle S&P500
Spółki „skarbcowe” na rynku bitcoina mają problem? Kurs Strategy na tle S&P500

Znikąd nadziei? Klienci ETF-ów kupują coraz mniej bitcoinów, złoto odbiera kryptowalucie status „bezpiecznej przystani”, płynność na rynku spada, a „spółki skarbcowe” nie zwiększą zakupów bitcoinów, bo nie mają z czego. Analitycy spodziewają się wielu miesięcy marazmu. Z jednej strony coraz więcej „starych” posiadaczy bitcoinów będzie traciło nadzieję i je sprzedawało (mowa o tych, którzy kupowali po 20 000 – 30 000 dolarów za monetę), a z drugiej – dopóki bitcoin nie zacznie być postrzegany znów jako aktywo antyinflacyjne – nie będzie nowego popytu.

Być może sytuację odwróci spadek „wydobycia” nowych bitcoinów, bo w wielu miejscach na świecie ich kreowanie (ze względu na ogromne ilości potrzebnej energii) przestaje się opłacać. To zjawisko nieco podobne do deficytu na rynku surowców. Przy niskich cenach ich wydobycie przestaje się opłacać, więc jest coraz mniej nowego surowca na rynku. Nawet niewielki wzrost popytu powoduje wzrost ceny, który przyciąga inwestorów-spekulantów i tak rodzi się hossa, czasem przechodząca w bańkę spekulacyjną.

Bitcoinowi i całemu rynkowi kryptowalut brakuje takiego właśnie impulsu, który spowodowałby, że pojawiłaby się moda na krypto, nadzieje na jakieś nowe zastosowania. Nie wiadomo czy taki impuls się pojawi, ale sytuacja, w której analitycy dość jednogłośnie uważają, że nadzieja umarła – jak wiemy z innych rynków – być może oznacza, że „coś” się wydarzy. W przypadku aktywa, które nie generuje przychodów, dywidend, odsetek ani czynszów bardzo trudno jednak przewidzieć co by to mogło być. Macie jakieś pomysły?

——————————–

CO DALEJ Z KRYPTO?

vaneck i szalona prognoza dla bitcoina

koniec mody na bitcoina

————————————-

CZYTAJ WIĘCEJ O KRYPTO:

bitcoinowy etf na gpw

fundusz odzwierciedlający notowania bitcoina

komputery kwantowe ryzykiem dla bitcoina

bitcoin vs stablecoin

—————————

CZYTAJ O TOKENIZACJI AKTYWÓW:

cyfrowe certyfikaty akcji

———————————-

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

——————————

ZOBACZ SUBIEKTYWNE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: Pixabay, Canva

Subscribe
Powiadom o
40 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
2 miesięcy temu

Od zawsze pisałem że Bitcoin to piramida finansowa, pochłaniająca olbrzymie ilości zasobów energii elektrycznej i wody

jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Marek

BITCOIN NIE ISTNIEJE FIZYCZNIE – NIE MA GO, ZŁOTO ISTNIEJE, MOŻNA JE WZIĄĆ DO RĘKI.

Aleks
2 miesięcy temu

czyli nastepuje „redukcja nadmiaru $” na rynku – za duzo kredytow (lewarow) na zakup i oto mamy wynik: pompowanie kursu wirtualnej waluty, akcji, surowcow, itd… bo kazdego ogarnela żadza i chciwosc – owszem nieliczni zarobia krocie,ale Ci liczniejsi straca…

Marek
2 miesięcy temu

Smart money pakuje się teraz pod korek w realne aktywa, akcje, metale a nawet bitcoina. Trump szarpie zaufaniem do dolara żeby go osłabić, ale mu się nie udaje. Spokojnie, uda mu się, ale odwrotu już nie będzie, bo raz straconego zaufania nie można łatwo odzyskać.
Jeśli kryzys płynności dopadnie giełdę amerykańską zacznie się QE, zaraz potem wzrośnie inflacja i wtedy realne aktywa eksplodują w kosmos.

Oskar
2 miesięcy temu

Po pierwsze, wzrost ceny bitcoina opiera się przede wszystkim na tzw. regule większego głupca – przekonaniu, że zawsze znajdzie się ktoś, kto kupi aktywo jeszcze drożej, niezależnie od jego realnej wartości. Warto uczciwie powiedzieć, że główne impulsy, które windowały notowania bitcoina pod koniec 2024 roku, były w dużej mierze zewnętrzne i jednorazowe. Z jednej strony pojawiła się wizja szerokiego dostępu do ETF‑ów opartych na bitcoinie, a z drugiej – zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące stworzenia rządowych rezerw bitcoina. Ta druga obietnica od początku była traktowana przez ekonomistów jako czysta fantazja. Nietrudno znaleźć analizy z tamtego okresu, które wskazywały, że pomysł jest… Czytaj więcej »

Oskar
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zgadza się — ująłeś to w publikacji. Chciałem jedynie podkreślić, że Bitcoin sam z siebie nie jest w stanie utrzymać wartości, jeśli z zewnątrz nie pojawi się ktoś, kto „dolewa paliwa”, czyli wprowadza nowy kapitał. Również uważam, że takie „paliwo” może się pojawić, ale nie będzie to naturalny, rynkowy popyt — raczej jakaś zewnętrzna interwencja. Sam Bitcoin, jako aktywo, jest w gruncie rzeczy bezwartościowy. Wyobraź sobie, że cena złota nagle spada o 99%. Bardzo wiele osób rzuciłoby się na zakupy, bo złoto ma realne zastosowania: można zrobić biżuterię, wykorzystać je jako surowiec, a przy ekstremalnie niskiej cenie nawet produkować ze… Czytaj więcej »

Gontar
2 miesięcy temu
Reply to  Oskar

Wg pana Oskara każdy jest głupcem jeśli tylko zapłaci za towar więcej od poprzednika. Czyli dosłownie wszyscy co idą do sklepu i coś kupują są w jego oczach głupcami. Proponuje otworzyć sklep i przedstawiać swoje teorie każdemu swojemu klientowi – szokujący efekt gwarantowany! 🙂 To jest niesamowite, że ludzie interesujący się ekonomią mają takie poglądy, a autor przyklaskuje (nie merytorycznie, tylko z powodu, że chyba nie lubi bitcoina – dając tym samym dowód, że nie ma czegoś takiego jak realna wartość tylko subiektywna potrzeba decyduje o cenie za którą się coś zechce lub nie zechce kupić). Cenę złota i cenę… Czytaj więcej »

Oskar
2 miesięcy temu
Reply to  Gontar

Ale widzisz, cena i wartość to są dwie zupełnie różne rzeczy — i mam wrażenie, że właśnie w tym punkcie rozmijamy się w rozumieniu tematu. Owszem, cena każdego dobra — od złota po dziurawe kalosze — jest ustalana rynkowo. I tutaj masz rację: jest to efekt spotkania podaży z popytem. Tylko że z samego faktu, że coś ma cenę, nie wynika jeszcze, że wszystkie dobra są takie same albo że można je porównywać jedynie na podstawie tego, że ktoś „dobrowolnie zapłacił”. Cenotwórstwo to tylko powierzchnia. Jeśli schodzimy poziom niżej, do wartości, to w przypadku aktywów inwestycyjnych mówimy przede wszystkim o… Czytaj więcej »

Michał
2 miesięcy temu

Zgodnie z nagrodzoną nagrodą Nobla Modern Portfolio Theory inwestorzy oczekują rekompensaty za wyższą zmienność w postaci wyższych oczekiwanych stóp zwrotu, tym bardziej że obecnie stopa wolna od ryzyka jest wyżej niż w czasie poprzednich hoss na BTC. Niestety BTC nie jest w stanie tego dowieźć https://www.linkedin.com/pulse/why-bitcoin-fails-new-gold-now-micha%C5%82-w%C3%B3jtowicz-phd-rhvne/

Niko
2 miesięcy temu

Panie Macieju a skąd stwierdzenie że Bitcoin to ulubiona inwestycja Polaków u mnie to jakiṣ̌ ślad na rachunku 😉z racji mojego wieku pewnie😂50+

Marcin Staly Czytelnik
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zatrważające dane :O

Rafał
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale pewnie biorąc pod uwagę zainwestowane środki, to jednak w akcje (bezpośrednio lub przez fundusze) są wrzucone większe kwoty.

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Miejmy nadzieję, że ZUS nie trzyma naszych emerytur w bitcoinach…

BadaczTalmudu
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

[CENZURA-red, użytkownik wykluczony z dyskusji w ramach akcji sprzątania ruskich śmieci]

EG.
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie rozdał tylko oddał dług który zaciągał przez lata.

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Lepiej rozdać niż stracić 😉

BadaczTalmudu
2 miesięcy temu

[CENZURA-red, użytkownik wykluczony z dyskusji w ramach akcji sprzątania ruskich śmieci]

Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Dlaczego kolega wykluczony z dyskusji? Jeśli nie trollował to chciałbym zobaczyć jego wypociny.
Pozdrawiam

Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

I nie pisze się ruskich – bo to Ruś Kijowska, a rosyjskich śmieci jeśli już 😉 Tak samo jak pierogu ruskie nie są rosyjskie tylko ludów ukraińskich, ale kogo tam obchodzi historia, geografia. Byle się klikało i było o czym pogaworzyć przy kawce, c’nie? 🙂

stary
2 miesięcy temu

Jeszcze sentyment nie jest grobowy. Spadnie jeszcze trochę i zaczynam znowu dokupować.
To już chyba czwarta moja „bessa”. Zawsze w ich trakcie kupowałem i źle na tym nie wyszedłem.

Edward Doradca Private Banking
2 miesięcy temu

Realna wartość BTC to 1 mln pln możliwa do uzyskania do końca roku. Teraz jest sygnał kupna Niezwykla okazja! Ci co są mądrzy posiadają w swoich portfelach co najmniej 50% BTC co najmniej.

Edward Doradca Private Banking
2 miesięcy temu

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Edward Doradca Private Banking
2 miesięcy temu

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Edward Doradca Private Banking
2 miesięcy temu

Samciku weź się do uczciwej roboty!

Ama
2 miesięcy temu

Takie artykuły kiepsko się starzeją

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu