21 listopada 2024

Nvidia wciąż błyszczy. Jest bardzo droga, ale… trudno znaleźć lepszą i dostępną dla każdego inwestycję w sztuczną inteligencję

Nvidia wciąż błyszczy. Jest bardzo droga, ale… trudno znaleźć lepszą i dostępną dla każdego inwestycję w sztuczną inteligencję

Nvidia, największy producent kart graficznych stosowanych przy budowaniu modeli sztucznej inteligencji (AI)  nadal błyszczy, nawet jeśli wzrost jej sprzedaży wyrażony w procentach nieco spada – bo baza porównawcza jest coraz większa. Firmie od sześciu kwartałów udaje się zwiększać sprzedaż o co najmniej 4 mld dolarów kwartalnie  i w półtora roku wzrosła ona niemal pięciokrotnie, do 35 mld dolarów. I wciąż trudno znaleźć na rynku lepszą inwestycję w sztuczną inteligencję

Zyski Nvidia – dziś najcenniejszej spółki giełdowej na świecie – rosną wciąż w kosmicznym tempie – w ciągu roku zysk przypadający na akcję więcej niż się podwoił – do 0,78 dolara. Mało jest spółek, które rozwijają się w takim tempie, ale… to skromny zysk w porównaniu do ceny akcji wynoszącej obecnie 146 dolarów. Inwestorzy liczą na to, że szybki wzrost spółki potrwa jeszcze długie lata.

Zobacz również:

Nie wygląda na to, by producent kart graficznych musiał się martwić o popyt, przynajmniej w kilku następnych kwartałach. Wręcz przeciwnie, wcześniejsze opóźnienia w uruchamianiu produkcji najnowszych układów Blackwell spowodowały, że kolejka klientów jest dość długa i więcej pytań dotyczy możliwości zaspokojenia tego popytu przez Nvidię niż samej wielkości zapotrzebowania.

Popularność Nvidii wśród inwestorów, która wywindowała spółkę do roli najcenniejszej firmy na świecie z wyceną ponad 3,5 bilionów dolarów, nie wynika jednak wyłącznie z tego, że jej wyniki finansowe rosną w zawrotnym tempie. Innym powodem jest to, że inwestorom trudno jest znaleźć lepszą lub choćby porównywalną ekspozycję na staro-nowe szaleństwo współczesnego świata – sztuczną inteligencję.

Czytaj też: Nvidia rozpieściła inwestorów niespodziankami, ale tym razem… niespodzianka była za mała. Początek końca snu o AI czy gruby błąd inwestorów?

AI to nowa elektryczność. Tylko jak w nią sensownie zainwestować?

„AI to nowa elektryczność”. Tak twierdzi Andrew Ng, jeden z największych autorytetów i najbardziej znanych propagatorów AI, profesor Uniwersytetu Stanforda, niegdyś rozwijający projekty AI w chińskim Baidu i w Google. Co ma na myśli? To, że podobnie jak niegdyś elektryczność, sztuczna inteligencja wejdzie w niemal wszystkie dziedziny naszego życia.

Tyle tylko, że o ile inwestorzy przeszło stulecie temu nie mieli raczej problemów ze znalezieniem sposobów na inwestycje w elektryczność – elektrownie powstawały na dużą skalę – to obecnie inwestowanie w sztuczną inteligencję nie są takie proste.

Mamy bowiem albo przedsiębiorstwa zajmujące się wyłącznie AI, ale wtedy są to zwykle startupy, które, owszem, szukają inwestorów, ale raczej na dość ekskluzywnym rynku venture capital (VC), albo takie, które mają sporą ekspozycję na AI i są dostępne na rynku publicznym, ale mają również znaczący bagaż innych biznesów – takimi firmami są na przykład Google czy Microsoft.

Chętni mogą oczywiście zainwestować swoje pieniądze w AI na kilku poziomach. Podmioty najbliższe samej sztucznej inteligencji to firmy opracowujące modele AI, często startupy takie jak OpenAI, Anthropic, ale również duże firmy jak Google czy Meta.

Za kolejny poziom inwestycji w AI można uznać ekspozycję na centra danych – to tam trenowane są modele AI i to w nich pracują wytrenowane już modele obsługujące zapytania klientów. To przede wszystkim Amazon z chmurą AWS, Microsoft z Azure i Google z GCP.

Mamy wreszcie firmy dostarczające sprzęt do centrów danych, na którym trenują się modele AI – to przede wszystkim Nvidia, ale również AMD czy Intel. Plus ich dostawcy – czy to półprzewodników (TSMC) czy maszyn do produkcji półprzewodników (ASML).

Na każdym z tym poziomów inwestor dostaje pewną ekspozycję na AI. Przyjrzyjmy się zaletom i wadom.

Championi AI. Niedostępni i… z problemami?

Pierwsza kategoria to firmy opracowujące modele AI. Tutaj dominują startupy, takie jak OpenAI czy Anthropic. A więc spółki, w które mogą zainwestować praktycznie wyłącznie inwestorzy venture capital, ewentualnie private equity. Nie jest to opcja dla inwestorów indywidualnych z niezbyt głębokimi kieszeniami.

Ci bogatsi inwestorzy – zwykle instytucjonalni – i owszem inwestują w startupy AI. Kilka tygodni temu OpenAI pozyskało od inwestorów 6,6 mld dolarów przy wycenie spółki na poziomie niemal 150 mld dolarów. Z kolei xAI Elona Muska zebrała 6 mld dolarów przy wycenie 50 mld dolarów – by kupić 100 tysięcy kard GPU Nvidii….

Inwestorzy ci wykazują się dużą wiarą w przyszłość spółek Altmana i Muska, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że według ostatnich doniesień medialnych firmom AI coraz trudniej jest uzyskać postępy w rozwoju ich modeli, zwłaszcza dużych modeli językowych. Niezwykle kosztowny proces trenowania modeli wydaje się nie przynosić oczekiwanych rezultatów. To oznacza niski zwrot z inwestycji a firmy AI dochodowe w większości nie są – OpenAI każdego roku przepala na budowanie modeli miliardy dolarów.

Mamy oczywiście też firmy, dla których budowanie modeli AI jest tylko jednym z biznesów – takie jak Google czy Meta. Można w nie łatwiej zainwestować, ale tylko ze świadomością, że dostajemy ekspozycję na o wiele więcej niż AI. Na dobre i na złe.

Centra danych pracują pełną parą. Ale kosztują

Na ciężkiej pracy startupów dobrze zarabiają dostawcy rozwiązań chmurowych – Amazon, Microsoft czy Google udostępniają swoją infrastrukturę tym startupom, by trenowały na niej swoje modele AI, ale dodatkowo jeszcze oferują innym klientom dostęp do takich modeli, by mogli na nich budować swoje produkty. Jest to szybko rosnący rynek – 34% wzrost przychodów chmurowych Microsoftu jest może mniej imponujący niż 100% wzrostu przychodów Nvidii, ale z pewnością bardzo solidny.

Jednak koszty też są potężne – w samym tylko trzecim kwartale Microsoft wydał 14,9 mld dolarów na inwestycje, głównie w infrastrukturę chmurową. Niemal za każdym razem, gdy dostawcy chmury obliczeniowej mówią o planowanych inwestycjach, wywołuje to nerwowe reakcje rynku.

Inwestowanie w spółki chmurowe są oczywiście trywialne – Amazon, Microsoft i Google (a raczej spółka-matka Google’a Alphabet) to wszystko spółki giełdowe. Tyle tylko, że oprócz ekspozycji na AI dostaniemy jeszcze ekspozycję na e-commerce, oprogramowanie lub usługi internetowe i reklamę.

Hardware najlepszą inwestycją w sztuczną inteligencję? A tu Nvidia wciąż błyszczy

Czy więc przypadkiem nie jest tak, że najlepszą ekspozycją na AI jest inwestycja firmę produkującą sprzęt do budowania modeli AI? Jeśli spojrzymy na Nvidię, to okazuje się, że po pierwsze jest mocno dochodowa, rośnie szybko, a jakieś 87% jej przychodów to sprzedaż sprzętu do centrów danych (czytaj – do AI)  – mamy więc niemal pure play – ekspozycję niemal wyłącznie na AI.

Z innymi dostawcami sprzętu już nie jest tak dobrze. AMD już się przebudziło i zaczęło sprzedawać karty do centrów danych, ale wzrosty jak dotąd nie były na miarę oczekiwań przynajmniej niektórych inwestorów, choć nowe GPU może pomóc AMD uszczknąć nieco większy kawałek rynku. Dodatkowo AMD nie daje tak czystej ekspozycji na GPU i AI – istotną częścią biznesu firmy są układy CPU.

Niezłą ekspozycję na AI daje inwestycja w tajwańskie TSMC. Firma produkuje półprzewodniki dla Nvidii, AMD czy Apple – nie ma więc tak wyraźnej ekspozycji jak Nvidia, ale całkiem solidną. Na niekorzyść firmy przemawiają niższe marże, charakterystyczne dla producentów kontraktowych, oraz czynnik geopolityczny. Groźne pomruki z Pekinu nie zachęcają do inwestycji w spółę tajwańską.

No i mamy ASML – dostawcę maszyn do produkcji półprzewodników. Niezbędnych przy budowie jakiejkolwiek nowej fabryki układów dla AI. Niestety – również podatnej na czynniki polityczne. Administracja amerykańska silnie naciskała na to, by firma nie sprzedawała swych maszyn do Chin. Dodatkowo, część jej klientów stanowią firmy produkujące dla przemysłu motoryzacyjnego – a tu popyt od pewnego czasu jest słaby.

Nvidia - trudno o lepszą inwestycję w sztuczną inteligencję
Nvidia – trudno o lepszą inwestycję w sztuczną inteligencję

Jak widać Nvidia jest praktycznie jedyną większą firmą dającą nam dobrą ekspozycję na AI. Tym lepszą, że tak naprawdę niezależną od tego, kto wygra walkę o prymat na rynku AI. Ktokolwiek to będzie, mamy sporą szansę, że swoje modele zbuduje i będzie je serwował na sprzęcie Nvidii. Być może to jest jedna z odpowiedzi na pytanie o powody kosmicznej wyceny Nvidii.

———————–

PodcastPOSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”:

>>> FST (238): Dlaczego po kiepskim 2023 r. polska gospodarka tak anemicznie zbiera się do wzrostu? Kiedy uruchomi się silnik inwestycji? Dlaczego słabnie silnik konsumpcji? Czego obawia się polski konsument? Dlaczego to, co widzimy w danych o stanie gospodarki, tak bardzo zaczęło rozjeżdżać się z tym, co czują i widzą ludzie w sklepach i na bazarkach? O strachach polskich konsumentów i nie tylko – Maciej Danielewicz rozmawia z Andrzejem Kubisiakiem z Polskiego Instytutu Ekonomicznego

>>> FST (239): Czy złoto stało się właśnie aktywem spekulacyjnym i czy to powinno zmienić nasz do niego stosunek? Jak wzrost cen złota wpływa na popyt producentów biżuterii i konsumentów? Czy możliwe jest, że powstanie złoto syntetyczne, które zmieni układ sił na rynku? Jakie są szanse na to, że powstanie waluta zabezpieczona rezerwami złota? Co się musi stać, żeby złoto znów spadło poniżej 2000 dolarów za uncję? O tym wszystkim Maciej Samcik rozmawia z Michałem Teklińskim, ekspertem Goldenmark i Goldsaver.pl.

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————–

ZAPROSZENIE

Chcesz lokować oszczędności w globalne spółki giełdowe i ETF-y? Przetestuj konto inwestycyjne w XTB. To aplikacja do inwestowania, która pomaga lokować kapitał we wszystko, czego zapragniesz zgodnie z twoim apetytem na ryzyko. Waluty, surowce, akcje. To wszystko oferuje aplikacja XTB, załóż bezpłatne konto i sprawdź, na początku na małych pieniądzach. KLIKNIJ TUTAJ, ŻEBY ZACZĄĆ

OSTRZEŻENIE: XTB oferuje możliwość handlowania nie tylko akcjami, ETF-ami, walutami, ale i kontraktami CFD z dźwignią pozwalającą zarabiać lub tracić pieniądze w skali nieproporcjonalnie wysokiej do zainwestowanego kapitału. W związku z tym mam dla Was ostrzeżenie. Gdybyście używali tych instrumentów, to pamiętajcie, proszę: kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu zawartej w nich dźwigni finansowej. W XTB ostatnio 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowywało straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy, gdybyś chciał inwestować z dźwignią finansową.

————–

zdjęcie tytułowe: Copilot Designer. „Nvidia: trudno o lepszą inwestycję w sztuczną inteligencję?”

Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jarosław
1 rok temu

To hazard, wszystkie informacje są zawsze w cenie bo za dużo zawodowców w to gra. Łatwo stać się przekąska. Przekasek jest zaś tak mało że nawet zawodowcy tracą bo muszą mieć na opłaty w biurze maklerskim. Zostają najlepsi co dzięki kontaktom mają lewe informacje. Szkoda czasu.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu