Nadchodzi inflacja i tsunami dla realnej wartości naszych oszczędności? Oto inwestycje, z których wyniki były do tej pory najbardziej skorelowane z poziomem inflacji

Nadchodzi inflacja i tsunami dla realnej wartości naszych oszczędności? Oto inwestycje, z których wyniki były do tej pory najbardziej skorelowane z poziomem inflacji

Jak najłatwiej ochronić swoje pieniądze przed inflacją, która może w przyszłości nadejść, niczym tsunami niszczące realną wartość oszczędności? Znalazłem w amerykańskim internecie ciekawe wyliczenia, które pokazują inwestycje najbardziej i najmniej skorelowane z poziomem inflacji. A to cenna podpowiedź: w co inwestować, żeby szło w górę wtedy, gdy będzie w górę szła inflacja? Zapraszam do lektury i do wyciągania wniosków!

Na całym świecie banki centralne drukują pieniądze i pompują je do banków komercyjnych, firm oraz do konsumentów (za pośrednictwem rządowych pakietów pomocowych lub ulg podatkowych). Według prognoz banków inwestycyjnych, wartość pieniędzy dostarczanych do gospodarek przez cztery największe banki centralne świata (amerykański Fed, europejski EBC, a także bank brytyjski i japoński) wzrośnie o prawie jedną trzecią w latach 2020-2022.

Zobacz również:

Czy tak wielka skala dodruku – wielokrotnie wyższa od tej, którą mieliśmy podczas kryzysu finansowego w 2008-2009 r. (tutaj źródło poniższej grafiki) – przełoży się na wzrost inflacji i zjadanie realnej wartości naszych oszczędności?

Dlaczego inflacja w najbliższych latach może pójść w górę?

Wygląda na to, że jest to efekt nie do uniknięcia. Zwłaszcza, że duża część pieniędzy trafia bezpośrednio do konsumentów, nie zatrzymując się – jak w czasie poprzedniego kryzysu – na bankach komercyjnych. Banki centralne co prawda tłumaczą, że one tylko „zalepiają dziurę” powstałą przez to, że ludzie nie zarabiają pieniędzy w czasie lockdownu.

Pytanie brzmi: czy jeśli lockdowny się skończą i ludzie zaczną zarabiać pieniądze, to znajdzie się sposób, żeby „ściągnąć z rynku” nadmiar pieniądza. Dokonanie tego w całości wydaje się mało prawdopodobne.  Będzie też kilka innych powodów, które mogą powodować wzrost inflacji. Jakich?

>>> Regionalizacja łańcuchów dostaw, która powoduje wzrost cen (im mniej globalizacji, tym drożej, ale za to bezpieczniej)

>>> Polityka rozbudowy zielonej energii, która będzie wywierać presję na ceny surowców: miedzi, litu, niklu i kobaltu. Pojazdy elektryczne i turbiny wiatrowe zawierają dużo więcej miedzi, niż ich „tradycyjne” odpowiedniki. Polityka wspierania ekologicznej energii będzie powodowała podniesienie cen paliw kopalnych (poprzez podatki i zmniejszenie dotacji)

>>> Odłożony popyt konsumentów, którzy przez kilka lat walki z pandemią zmniejszyli konsumpcję i zwiększyli stopę oszczędności. Te pieniądze będą częściowo wydaje i mogą podwyższyć inflację.

Co więcej, rządy nie będą chciały walczyć z tą inflacją zbyt gwałtownie, bo nie leży to w ich interesie. Inflacja daje im większe szansę na spłatę długów. Wzrośnie więc w wielu krajach różnica między stopami procentowymi (regulującymi odsetki od długu) i inflacją.

Zadłużenie wszystkich ważnych krajów świata mocno w czasie pandemii wzrosło, a te długi spłaca się łatwiej, gdy przychody podatkowe dzięki inflacji są wyższe, zaś odsetki od kredytów – dzięki zerowym stopom procentowym – niższe.

W Polsce mamy jedną z najwyższych różnic między stopami procentowymi (a więc oprocentowaniem oszczędności ludzi, którzy je posiadają), a inflacją. To oznacza, że realna wartość oszczędności Polaków spada szybciej, niż obywateli innych krajów.

Wynika to w dużej części z polityki NBP, czyli polskiego banku centralnego. Dąży on do wspierania polskiej gospodarki (obniżając oprocentowanie kredytu), ułatwiania rządowi spłaty długów (obniżając jego oprocentowanie dzięki niskim stopom procentowym), wspomagania eksportu (grając na obniżkę kursu złotego, co jest możliwe dzięki zerowym stopom procentowym).

Czytaj też: Czy oprocentowanie lokat pójdzie w górę? Ile da się wycisnąć z obligacji? Na jakie fundusze inwestycyjne postawić w 2021 r.?

To, co pomaga rządowi i gospodarkom, niszczy oszczędności Polaków. I dlatego inflacja jest teraz ryzykiem, które posiadacze oszczędności muszą teraz rozważyć i zabezpieczyć. Jakie jest najlepsze zabezpieczenie przed inflacją?

—————————–

SKORZYSTAJ Z NAJLEPSZYCH BANKOWYCH OKAZJI:

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać. Masz zero na lokacie i koncie oszczędnościowym? Zarabiaj przynajmniej tak:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————–

Inflacja kontra inwestycje. Gdzie zainwestować pieniądze?

Trafiłem też na bardzo ciekawy artykuł, w którym autorzy przeanalizowali korelacje między zyskami i stratami z różnych inwestycji, a inflacją. Ich analiza objęła okres od 1971 r. do dziś. Pod uwagi wzięto trzymiesięczne zyski lub straty z inwestycji i porównano je z inflacją (sprawdzano czy jest powyżej trendu lub rosła, czy jest poniżej trendu i spada).

Co się okazało? Wyniki znajdziecie w poniższej tabelce. Okazało się, że inwestycją, która w ostatnich pięćdziesięciu latach najlepiej broniła oszczędności przed inflacją (albo inaczej – z której zyski były najbardziej skorelowane z inflacją), wcale nie było złoto.

Największe powiązanie (korelacja) między poziomem inflacji oraz zysku inwestorów było w przypadku miedzi oraz ropy naftowej, a także akcji. Ale nie wszystkich: największe powiązanie z inflacją wykazały akcje spółek tzw. value oraz energetycznych.

A jeśli już jesteśmy przy akcjach value: w 31. odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawialiśmy z Adamem Drozdowskim oraz Piotrem Bujko, zarządzającymi funduszami InValue Multi Asset. To jedyna w Polsce rodzina funduszy inwestycyjnych, które koncentrują się na lokowaniu oszczędności wyłącznie w spółki typu value. Żadne tam Netfliksy i Tesle – tylko porządne, tradycyjne, generujące gotówkę firmy. Pytaliśmy m.in. o to czy biliony wydrukowanych przez banki centralne  euro i dolarów odbiją nam się czkawką w postaci inflacji, które waluty mogą dziś najlepiej ochronić wartość oszczędności i czy warto kupować złoto. Aby posłuchać podcastu – kliknij tutaj

O tym, że akcje są generalnie „antyinflacyjne” piszę na „Subiektywnie o finansach” od wielu miesięcy. Spółki sprzedają swoje towary i usługi po cenach uwzględniających inflację. Ich zyski również zawierają już w sobie inflację. A więc wynikająca z tej rentowności wartość rynkowa – też powinna ją w sobie zawierać.

Jeśli w ciągu dziesięciu ostatnich lat akcje światowych spółek podwoiły swoją wartość, to nie dlatego, że stały się dwa razy bardziej rentowne. To znaczy, że pieniądz, w którym ich rentowność jest wyrażona, staje się coraz mniej warty. Bo „ugryzła” go właśnie inflacja. Oczywiście: spółki technologiczne oderwały się od tego wzoru, na tym rynku największe znaczenie ma moda, która spowodowała bańkę spekulacyjną.

_________________

PRZYGOTUJ SWOJE OSZCZĘDNOŚCI NA INFLACJĘ:

>>> Tutaj dwa słowa o antyinflacyjnych obligacjach skarbowych i o tym, które teraz najlepiej wybrać. A do wzięcia jest nawet 4-5% rocznie na długoterminowych obligacjach i 0,5-1% na tych względnie krótkoterminowych

>>> Warto też wiedzieć, że w niektórych bankach pozwalają kupować covidowe obligacje BGK, albo obligacje amerykańskiego rządu z poziomu zwykłego konta osobistego. Potencjalny dochód może sięgnąć 1% w skali roku

>>> A tutaj trzy w miarę bezpieczne sposoby lokowania oszczędności nie będące depozytami, pozwalające chronić pieniądze przed inflacją

>>> Tutaj  trzy przykładowe strategie lokowania oszczędności na dłużej, oparte na funduszach inwestycyjnych

>>> Inwestowanie nie musi być nudne, jeśli lokujesz oszczędności w to, co lubisz. Jak wybrać sobie odpowiedni „temat” do inwestowania? Zapraszam do tego poradnika.

I jeszcze dwie zniżki przygotowane specjalnie dla czytelników „Subiektywnie o finansach”:

>>> W ramach mojej współpracy z AXA TFI możesz dostać dwa razy po 200 zł, wpłacając pieniądze na konta IKZE oraz IKE – czyli inwestując w ramach „opakowania emerytalnego” związanego z gwarantowaną przez polski rząd ulgą podatkową Szczegóły tej promocji znajdziesz pod tym linkiem. Warto wpisać przy rejestracji kod promocyjny „msamcik2020” (działa zarówno przy promocji 200 za 2000 przy wpłatach do IKE, jak i do IKZE).

>>> W ramach współpracy edukacyjnej z F-Trust mam dla Ciebie kupon umożliwiający inwestowanie pieniędzy bez opłaty manipulacyjnej na internetowej platformie, na której znajdziesz setki funduszy inwestycyjnych. Należy kliknąć ten link, a potem wpisać kod promocyjny ULTSMA. Zapłacisz tylko wliczaną w wartość jednostek uczestnictwa opłatę za zarządzanie wybranym funduszem lub funduszami (jej ominąć się, niestety, nie da). Ale żadnych innych opłat nie będzie.

_________________

Srebro bardziej antyinflacyjne, niż złoto

Wśród inwestycji dającej dużą ochronę przed inflacją jest też srebro. Od 1970 r. w znacznie większym stopniu jego wartość była skorelowana z inflacją (nie znaczy to, że złoto dało w każdym wypadku zarobić mniej – po prostu jego wartość nie „chodziła” razem z inflacją). A o tym, ile zarabiało się w długiej perspektywie na metalach szlachetnych mówi ta tabelka z serwisu Stooq.pl. Jak widać liderem jest pallad, potem srebro, złoto i miedź.

Ani srebro, ani złoto, tak dobrze nie korelowało swojej wartości z inflacją, jak miedź. Czy w tej sytuacji może kogoś dziwić, że akcje KGHM Polska Miedź – jednego z największych koncernów miedziowych na świecie – od początku pandemii podrożały czterokrotnie, z 50 zł za akcję do ok. 200 zł?

KGHM-wykres

Na koniec dwa słowa o interpretacji tabelki. Silna, dodatnia korelacja oznacza, że jeśli inflacja rośnie, to zyski z danej inwestycji rosły (w ostatnich 50 latach). Ujemna korelacja – jaką mamy w przypadku akcji spółek informatycznych i technologicznych – oznacza, że gdy inflacja rośnie lub jest powyżej trendu, to te inwestycje nie przynosiły zysków.

Pamiętajcie, że dzięki funduszom inwestycyjnym oraz funduszom ETF każdy i każda z Was ma łatwy dostęp do tych wszystkich inwestycji. Jest mnóstwo ETF-ów, które inwestują w indeksy cen surowców, akcji, a nawet walut. Odsyłam do artykułów, które o tym opowiadają.

Czytaj tutaj: Czym się różni ETF od funduszu inwestycyjnego? Podobieństwa i różnice

Czytaj tutaj: Trzy przykładowe strategie lokowania oszczędności na dłużej, oparte na funduszach inwestycyjnych

Czytaj też: Jak wybrać dla siebie „temat” do inwestowania? Zapraszam do poradnika

—————————–

Posłuchaj kolejnego odcinka podcastu „Finansowe sensacje tygodnia”

W najnowszym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy o frankowiczach i sądach, zastanawiamy się nad drugim dnem słów ministra finansów, przyglądamy się kompetencjom kierowców Ubera oraz nie możemy się nadziwić pewnemu przelewowi, który nie miał prawa dotrzeć do celu, a jednak… dotarł. I nikt się z tego powodu nie cieszy.

Aby posłuchać kliknij tutaj lub znajdź „Finansowe sensacje tygodnia” na Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts lub jednej z czterech innych popularnych platform podcastowych.

Rozpiska minutowa:

01:40 – „Temat tygodnia”: Czy KNF i UOKiK pomogą w ugodach frankowiczów z bankami?
13:14 – „Cytat tygodnia”: Co naprawdę miał na myśli minister finansów radząc nam, żebyśmy wyjęli gotówkę spod poduchy?
26:22 – „Dwie strony medalu”: Czy kierowcy Ubera powinni zdawać egzamin potwierdzający, że potrafią jeździć?
37:30 – „W Waszej sprawie”: Przelew na nieistniejący rachunek, a doszedł. I co było dalej?

zdjęcie tytułowe: Mufid Majnun (Unsplash)

Subscribe
Powiadom o
40 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Stefan
3 miesięcy temu

Pandemia nie trwa jeszcze roku, a tutaj „kilka lat walki z pandemią”, w Chinach już się skończyła a w Europie i USA zaczęła się w marcu zeszłego roku.

Marek
3 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Pewnie przewidują jeszcze kilka lat pandemii a potem może się sprawdzi to, co we wpisie.

Marcin
3 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Widać Pan Redaktor skądś wie, że będzie trwała kilka lat;)

ValdiTravel
3 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Skoro Bill Gates na kilka lat przed wybuchem pandemii przewidział jej scenariusz, to dlaczego nasz Redaktor nie może scenariuszy rozpisać 🤣

Adam S.
3 miesięcy temu
Reply to  Stefan

100 lat temu szybciej ogarnęli pandemię i jeszcze wojnę światową niż obecnie. To się nazywa POstęp.

Ale wróć, 100 lat temu było 50 – 100 mln ofiar, a teraz parę sztuk i wielki STRACH.

Tylko emocjonalne karły mogą czymś takim się przejmować – te same, które nie będą mieć dzieci „bo źle dla planety”.

Człowiek
3 miesięcy temu
Reply to  Adam S.

Ale z ciebie zgorzkniały [CENZURA – red]. Szkoda więcej komentarza

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Adam S.

To już oszołomstwo, PO co te PO gdzie tu związek? Komuś chyba na głowę padło.

Pan Krzysztof
3 miesięcy temu

„To, co pomaga rządowi i gospodarkom, niszczy oszczędności Polaków.”
Hehe, skoro dla gospodarki dobre jest okradanie ludności, to co to jest ta gospodarka? Po co prowadzić biznes, skoro na końcu inwestycji zysk będziemy mogli zawieźć taczką do sklepu z pieczywem?
Należy uczciwe przyznać, że ujemne realne stopy procentowe to po prostu nieuczciwą forma bankructwa. Politykom się wydaje, że inflację będą kontrolować, ale może się to zakończyć
się jak zwykle biedą i bezrobociem.

Hi k
3 miesięcy temu

Nie za mało tych reklam?

Jarozbaw
3 miesięcy temu

Co trzeba zrobić? Kupować EUR. Już dawno powinniśmy mieć EUR w naszych portfelach!

Dawid
3 miesięcy temu
Reply to  Jarozbaw

Gdybyśmy mieli euro, to mielibyśmy taka sytuację jak w Hiszpanii obecnie. Teraz możemy dodrukować sobie złotówek i złagodzić efekt lockdpwnu a później być może szybciej wyjść na prostą. Natomiast Hiszpania może wychodzić 3x dłużej niż my, poza tym oddając własną walutę stajesz się automatycznie zależny od innego kraju, dlaczego ludzie tego nie rozumieją?

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Dawid

Bujda i jeszcze raz bujda. Do tej pory jeszcze żaden kraj nie stacił na przyjęciu euro, nawet trwoniąca je Grecja. Drukować można tylko silną walutę, dodrukowanie złotego sprawi, że stracą wartość nasze oszczędności a ceny wszystkiego pójdą w górę. Tylko głupiec by się z tego cieszył, albo pisowiec, bo oni nie lubią tych co posiadają oszczędności.

Ppp
3 miesięcy temu

Problem w tym, że podana tabela pokazuje sytuację w USA – w PL może być wręcz szkodliwa.
W tym momencie mamy konkretną inflację w PL, a w USA ledwo na plusie i silne, 10 miesięczne wzrosty na „nowych technologiach”. W dodatku zauważmy, że firmy mogą należeć JEDNOCZEŚNIE do kilku grup, silnie różniących się od siebie – wtedy tabela będzie podawać wskazówki wręcz sprzeczne ze sobą.
Pozdrawiam.

volty
3 miesięcy temu
Reply to  Ppp

W USA inflacja ledwo na plusie jest oficjalnie. Nieoficjalnie na wielu forach ludzie mieszkający tam piszą to samo – płace stoją w miejscu, ceny galopują. Wspominają czasy 10-15 lat temu kiedy za godzinę pracy mogli kupić więcej tych samych dóbr niż teraz. Myślę, że ta 10 letnia hossa u nich na giełdzie to nie jest przypadek. To jest po prostu obraz skali utraty siły nabywczej dolara. I to samo będzie u nas, oczywiście nieoficjalnie.

Jozef_socjopata
3 miesięcy temu
Reply to  volty

Dokładnie – Chapwood Index o tym mówi, i pokazuje średnioroczną inflację rzędu 8-12% w zależności od miasta. Inaczej liczą inflację, biorą pod uwagę czynsze, ceny transportu itd – wiele z tych rzeczy jest albo pomijana, albo bagatelizowana (niska waga) w „oficjalnych” inflacjach.
Ba, nawet u nas wystarczy popatrzeć na podaż pieniądza M3 https://stooq.pl/q/?s=m3sypl.m
Jak widać, w chwili obecnej 16%. Oczywiście, podaż pieniądza nie przekłada się na inflację 1:1, ale jest to całkiem dobry estymator. Dodajmy, że „polska inflacja” (i europejska) nie uwzględnia cen mieszkań, „bo to inwestycja”, dobre sobie.

Szymon
3 miesięcy temu

Jak zawsze u nas, państwo okradnie obywateli poprzez swoje regulacje, ingerencję, gdzie tylko się da. Na obiecuje złote góry., a później odbierze w podatkach wiele więcej

Damian
3 miesięcy temu
Reply to  Szymon

No właśnie otóż to

Damian
3 miesięcy temu

Najlepiej trzymać pieniądze przy dupie a nie w bankach następne złodziejstwo

Damian
3 miesięcy temu

A pandemi żadnej nie ma to jest tylko wymysł rządowy nic po za tym ludzie obudzcie się wkoncu bo może być za późno

Anna
3 miesięcy temu
Reply to  Damian

Czyli twierdzisz, że na wymysł rządowy chorowali lub zmarli moi znajomi? Obudź się

Jan
3 miesięcy temu

Pamiętajmy ze inflacja jest średnia dla kraju każdy ma swoją i inny koszyk zakupowy, nie mając samochodu nie dotyczą mnie wzrosty czy spadki na ropie, ale za to podatek cukrowy mnie dotyczy bo piłem dużo napojów słodzonych dlatego ograniczyłem picie tych napojów. Jeśli chodzi o inwestycje większość ludzi żeby zabezpieczyć swoje finanse ruszyło po zakup nieruchomości, jak i inwestycje związane z nieruchomościami gdzie oprocentowanie jest w granicach 6-7 %, daje tutaj przykłady Mzuri CFI, projekty HRE, czy obligacje Ghelamco.

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Ha jeśli uważasz, że bez samochodu nie odczuwasz wzrostu cen paliw to wyobraź sobie łańcuch logistyczny towarów, które masz w lodówce.

dracov6664
3 miesięcy temu

Cześć tu Iza.
Kupujcie metale. Metale mają to do siebie że mają w dupie inflację.

Polskier
3 miesięcy temu

Doradca pis napisal ten artykul bo dla Rydzyka kasy brak. Trzymajcie pieniadze w domach.

Tedu
3 miesięcy temu
Reply to  Polskier

Dalem lapke w gore a pokazala sie w dół… Przypadek?

Jozef_socjopata
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Masoni! Żydzi! Cykliści! Weganie!

Jacek
3 miesięcy temu

Beletrystyka. Wspominam dawne czasy, kiedy pisałeś Macieju sztampa w sztampę z Markiem Wielgo „taniej nie będzie” oraz Patrycją „gospodarka pędzi” Maciejewicz

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Odpowiedź zawarłem już powyżej – taniej nie będzie oraz gospodarka pędzi 😎

Krzysztof M.
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przerażają mnie te wypowiedzi, mądre nauki blogu poszły w las. A propos po zyskownym rajdzie na CD Projekcie /in plus 50%/ kupiłem bezpieczne obligacje w postaci akcji Kęt. Taktyka Mansteina z lutego-marca 1943 pod Charkowem w pełni zdała egzamin.

Marek
3 miesięcy temu

Kolejny ciekawy artykuł, którego nie sposób przeczytać tak jak założył to sobie autor przez wzgląd na reklamy i polecenie innych artykułów na blogu, które zlewają się z treścią. Już to kiedyś zgłaszałem, naprawdę nie można nic z tym zrobić?

Autorze, ponosisz jakiś wysiłek po to, żeby czytelnicy musieli w trakcie czytania oddzielać treść merytoryczą od pobocznej i zastanawiali się który akapit do której grupy należy? Ten blog trochę utknął w XX wieku…

Pibloq
3 miesięcy temu
Reply to  Marek

Zgadzam się. Niestety. Nie wiem, dla kogo są ciągle linkowane te artykuły. Przeczytalem pierwszy akapit (na smartfonie) i odpuscilem sobie, ciężko wyłapać, co jest dalszą częścią artykułu, a co cytowaniem starego, innego materialu. Jesli chcecie zostawić ten balagan, to może chociaz warto zroznicowac to wiekoscia lub kolorem czcionki. Albo jakimś tłem.
Poprzednia szata graficzna była bardziej czytelna (ta sprzed roku)…

Isa
3 miesięcy temu
Reply to  Pibloq

Tu chodzi o SEO, wyszukiwarka go szybciej znajduje i pozycjonuje jego artykuły. Autor jest na krawędzi banicji od Google za spam seo. Zalecam zmienić specjalistę / firmę która to panu realizuje.

anonymous
3 miesięcy temu

Panie Macieju, zła grafika ilustrująca artykuł. Proponuję lepszą:

elektorat-pisu.jpg
Krzysztof M.
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To chyba rasizm i to w dwie strony

Nerkofil
3 miesięcy temu

Jedną z pierwszych moich „działalności gospodarczych” prowadziłem w końcu lat 80-tych, gdy miesieczna inflacja przekraczała 20% Czasy te wspominam dobrze, dorobiłem się wówczas nie tylko zachodniego tv kolorowego, ale i pierwszego mieszkania 😉 Myślę że wysoka inflacja z mikroekonomicznego punktu widzenia nie jest czymś strasznym, zmusza tylko do dość specyficznego zarządzania aktywami i pasywami, traktowania „PLN” jako bardzo krótkoterminowego nośnika wartości nabywczej 😉

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!