16 grudnia 2021

Samochody na wagę złota? To pokusa dla złodziei. Zdobyłem najnowsze dane policji o kradzieżach aut. Niepokojące! Czy w górę ruszyły też ceny polis autocasco?

Samochody na wagę złota? To pokusa dla złodziei. Zdobyłem najnowsze dane policji o kradzieżach aut. Niepokojące! Czy w górę ruszyły też ceny polis autocasco?

W salonach brakuje nowych samochodów. Ich deficyt sprawia, że drożeją auta używane. Ale pojawia się także inny efekt uboczny – coraz więcej aut jest kradzionych. Mamy najnowsze statystyki polskiej Policji o kradzieżach aut. Są niepokojące. Czy liczba kradzieży samochodów przełoży się na boom ubezpieczeń autocasco? Czy ich ceny już ruszyły w górę? Oto dane

Kilka tygodni temu zasygnalizowałem niebezpieczne zjawisko, na które naprowadził ekipę „Subiektywnie o Finansach” Grzegorz Goluch, prezes PZU Pomoc. Problemy z podażą nowych aut sprawiają, że w górę idą też ceny używanych samochodów. To z kolei powoduje rosnące ryzyko kradzieży samochodów, co może zwiększyć zainteresowanie posiadaczy aut dobrowolnym ubezpieczeniem autocasco.

Zobacz również:

„Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że kradzież samochodu nie jest czymś, co bierzemy pod uwagę. Widziałem badanie, z którego wynika, że coraz mniej obawiamy się tego ryzyka. Wydaje mi się jednak, że jesteśmy w takim momencie, kiedy to ryzyko zacznie mieć coraz większe znaczenie. Myślę, że ubezpieczenie autocasco nie będzie postrzegane tylko jako ochrona na wypadek szkody, ale będzie też kupowane z myślą o ryzyku poważniejszym, a więc utraty pojazdu w razie jego kradzieży”

mówił Grzegorz Goluch w podcaście „Finansowe Sensacje Tygodnia”. W komentarzach pod tekstem zwróciliście uwagę, że przedstawicielowi branży ubezpieczeniowej nie wypada straszyć nowymi zagrożeniami, bo wzrost liczby kupowanych polis autocasco (w tym od kradzieży) leży w interesie ubezpieczycieli.

Przeczytaj też: Sklepy z elektroniką wciskają ubezpieczenie sprzętu przy każdym zakupie. To realna ochrona czy ukryta prowizja dla sklepu?

Policja potwierdza: rośnie liczba kradzieży samochodów

Zgoda. Wracam jednak do tematu, ponieważ mam liczby, które sugerują, że nasz rozmówca albo znał policyjne statystyki albo wyczuwał „pismo nosem”. Policja podaje dane m.in. o kradzieżach samochodów za pełne lata. W 2020 r. łupem złodziei padło 8 784 aut, czyli o 112 więcej niż w 2019 r. To niewielki wzrost, choć oznacza to odwrócenie trendu ze spadkowego na wzrostowy. Dla porównania, dwie dekady temu policja odnotowała ok. 70 000 przypadków kradzieży aut rocznie, a dekadę temu już poniżej 20 000. W 2018 r. zeszliśmy poniżej 10 000 przestępstw.

Udało mi się dotrzeć do policyjnych statystyk za 2021 r. Rzecz jasna są one niepełne, obejmują okres od 1 stycznia do 1 listopada. Wynika z nich, że w tym okresie skradziono 9 885 samochodów osobowych, czyli średnio 989 aut miesięcznie. Zakładając, że w listopadzie i grudniu ten trend się utrzymał, możemy przyjąć, że cały 2021 r. zamknie się liczbą 11 861 skradzionych samochodów. To oznacza wzrost o 35% w porównaniu z 2020 r.!

Policja nie ujawnia wieku skradzionych samochodów. Taka informacja pozwoliłaby poznać cel kradzieży. W przypadku starszych aut może chodzić np. o sprzedaż kradzionego auta na części. Wiemy jedynie, że najczęściej kradzionymi w tym roku samochodami są marki japońskie, koreańskie i niemieckie.

Przeczytaj też: Pandemia, zmiany klimatu i… życie staje się coraz bardziej „ryzykowne”. Zmieniamy podejście do ubezpieczeń. Jak zbudować „pakiet bezpieczeństwa” na tę erę?

PIU: ceny polis AC w górę, ale minimalnie

Czy wzrost liczby kradzieży samochodów może wpłynąć na wzrost składki ubezpieczeń autocasco? Polska Izba Ubezpieczeń podsumowała właśnie trzeci kwartał 2021 r. na rynku ubezpieczeń. Odszkodowania i świadczenia z obowiązkowej polisy OC posiadaczy pojazdów wyniosły w trzecim kwartale 6,8 mld zł, co oznacza wzrost o 2,6% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Z polis AC ubezpieczyciele wypłacili 4,4 mld zł, o 7,7% więcej niż przed rokiem.

Z danych PIU wynika jednak, że pomimo wzrostu kosztu szkód, spada średnia składka w ubezpieczeniach OC. Po trzecim kwartale 2021 r. wyniosła ona 487 zł, o 2% mniej niż rok wcześniej. Średnia szkoda z OC wzrosła o 5,7%, do 8368 zł. Natomiast średnia składka z autocasco wyniosła po trzecim kwartale 993 zł, o 1% więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie koszt średniej szkody wzrósł o 7%, do 6985 zł.

„Mamy do czynienia z dużą inflacją szkodową. Zadaniem ubezpieczycieli jest utrzymanie równowagi między wypłatami a składkami, które muszą być akceptowalne dla kierowców. Musimy utrzymywać koszty napraw na rozsądnym ekonomicznie poziomie, pamiętając, że naszym obowiązkiem jest  przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody lub wyrównanie straty materialnej, jaką poniósł poszkodowany. Nie jest natomiast naszym obowiązkiem maksymalizacja zysków podmiotów, świadczących usługi związane z naprawą pojazdów mówi”

mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU, który nawiązuje do konfliktu między warsztatami samochodowymi a firmami ubezpieczeniowymi, o którym więcej pisaliśmy w tym felietonie.

Przeczytaj też: Inflacja „kradnie” pieniądze? Nie zapomnij wziąć ulgi podatkowej za oszczędzanie. W tym roku na niektórych czeka ponad 3000 zł cashbacku od skarbówki

Kierowca z Katowic za pakiet ubezpieczeń auta zapłaci 30% więcej

Z danych PIU wynika, że średnia wartość składki AC wzrosła o 1%. Ale w przypadku autocasco nie ma chyba dwóch identycznych polis. Wysokość składki zależy nie tylko od pojazdu (marka, wiek, wartość), ale też od cech kierowcy, zakresu ubezpieczenia czy wkładu własnego ubezpieczonego.

Rankomat, porównywarka m.in. produktów ubezpieczeniowych, co roku publikuje raport o rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. W każdym raporcie śledzi „losy” kierowcy ubezpieczającego benzynowego opla astrę z 2010 r. (pojemność silnika 1,6). Ubezpieczony to pracownik biurowy, żonaty, urodzony w 1972 r., posiadający jedno dziecko (15 lat), zamieszkały w Katowicach i korzystający z maksymalnych zniżek na OC i AC.

Rankomat co roku dokonuje kalkulacji kosztów pakietu OC/AC dla tego konkretnego kierowcy i jego auta. W poniżej tabelce znajdują się dwie kalkulacje składek – z 17 grudnia 2020 r. i 10 grudnia 2021 r. – w kilku wariantach, a więc w zależności od tego, gdzie auto będzie potencjalnie naprawiane, w oparciu o jakie części (oryginalne, zamienniki) czy od udziału własnego ubezpieczonego.

Ten przykład pokazuje, że wzrosty cen polis OC i AC mogą być znacznie wyższe, niż średnia obliczana przez PIU. W przypadku naprawy auta w autoryzowanym serwisie, z użyciem oryginalnych części dla przykładowego kierowcy składka (za pakiet OC i AC) wzrosła w ciągu roku aż o blisko 90%. Z reguły jednak – korzystając z zamienników – nasz przykładowy kierowca musi wydać na ubezpieczenie komunikacyjne o blisko 30% więcej niż przed rokiem.

Czy liczba kradzieży samochodów spopularyzuje antykradzieżowe autocasco?

Eksperci Rankomat podkreślają, że główną przyczyną wzrostu cen ubezpieczeń komunikacyjnych są rosnące ceny napraw. Zapewne nie dowiemy się, czy i w jakim stopniu liczba kradzieży samochodów przekłada się na cenę polis AC. PIU pokazuje, że wartość średniej szkody z AC wynosi obecnie niespełna 7000 zł. Kradzieże aut z pewnością tę średnią zawyżają.

Z kolei statystyki dotyczące kradzieży aut powinny skłonić do myślenia, że może warto wykupić „antykradzieżową” polisę. W Polsce jest ok. 24 mln samochodów, z czego ok. 10 000 rocznie pada łupem złodziei. To niewielki odsetek. Jeśli jednak wybór przestępców padnie akurat na nasze auto bez ubezpieczeniowej ochrony, strata może być bolesna. Niewykluczone więc, że nadchodzą złote czasy dla firm ubezpieczeniowych, które nie będą już musiały przekonywać nas do zakupu polis autocasco. Choć jednocześnie ceny takich polis mogą iść w górę.

——-

„Finansowe sensacje tygodnia”: lista rzeczy, które trzeba zrobić w grudniu, żeby zaoszczędzić pieniądze

W najnowszym podcaście „Finansowe sensacje tygodnia” spisujemy listę rzeczy, które warto zrobić jeszcze w grudniu, żeby zaoszczędzić pieniądze (jest ich trochę i można schować do kieszeni niemałe kwoty!), analizujemy, jak zmieniają się zwyczaje płatnicze Polaków (i czy grozi nam na serio koniec ery gotówki) oraz zastanawiamy się nad tym, o ile mogą wzrosnąć ceny prądu po ewentualnym ogłoszeniu nowych taryf przez URE. Zapraszamy do posłuchania pod tym linkiem! Podcast jest dostępny także na platformach Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts oraz na kilku innych.

Zobacz zapis webinarium o wpływie „Polskiego Ładu” na Twój portfel:

Źródło zdjęcia: Pixabay.com

Subscribe
Powiadom o
36 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Robert Sierant
11 miesięcy temu

tak, ceny polis wzrosły w stosunku do poprzedniego roku, ale głównie ze względu na inflację

Radek
11 miesięcy temu
Reply to  Robert Sierant

Z całym szacunkiem – rozwalają mnie takie tłumaczenia, godne polityków na najwyższych szczeblach.

Ceny polis wzrosły, ale głównie ze względu na proces wzrostu cen – tak wygląda tłumaczenie bo to właśnie oznacza inflacja. Skoro wzrosły, to chyba nie ze względu na spadek cen, prawda? 🙂

Sylwester
11 miesięcy temu

W Polsce nie ma 24 milionów samochodów osobowych. Dużo lepszym wskaźnikiem jest liczba aut, które przeszły przegląd techniczny lub roczna liczba polis OC, a nie zarejestrowanych, acz dawno zezłomowanych aut.
Cyt.:
Biorąc pod uwagę liczby bezwzględne największe braki dotyczą samochodów osobowych. Z ponad 24,6 mln zarejestrowanych aktualizowanych jest zaledwie nieco ponad 19 mln. W tym przypadku liczba „martwych dusz” przekracza obecnie 6 670 261 pojazdów!

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

Dzięki za uzupełnienie! Czyli realnie mamy 18 mln

MarekB
11 miesięcy temu

Ja nie wiem o co chodzi? Że jest drogo czy że kradną? Mamy w końcu gonić Europę, to gonimy Niemców z pensjami i cenami, u nich też samochody kiedyś kradli 😉

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  MarekB

To jest w pewnym sensie pocieszające 😉

Radek
11 miesięcy temu
Reply to  MarekB

i też Polacy 😉

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Samochody to kradli… jumiarze.

Sławek
11 miesięcy temu

Wróciło też zjawisko okradania domów, które są w budowie. Giną elektronarzędzia, materiały budowlane, wszystko co metalowe (rurki, kable). A tyle lat był z tym spokój. Źle się dzieje…

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Tak, rzeczywiście, o tym też słyszałem, znajomy buduje dom i już drugi raz w ciągu kilu miesięcy „wyczyścili” mu plac budowy

Sławek
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ostatnio, w krótkim odstępie czasu, usłyszałem o kradzieży samochodu i obrobieniu dwóch budów w moim sąsiedztwie. Przypomniały mi się lata ’90, gdy rano wstawało się nie tylko z okradzioną piwnicą, ale też z ukradzionym radiem i kołami z samochodu.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Bardzo ciekawe z czego to wynika. To chyba kwestia rosnącej wartości rzeczy, które są tam składowane

QVX
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I ich dostępności. Teraz materiały budowlane nie dość, że drożeją, to mamy zatory dostępnościowe.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  QVX

O tak, to nawet ważniejsze. Wiele osób zapłaciłoby niemal dowolnie wysoką cenę, byle by mieć gwarancję szybkiej dostawy

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Sławek

(…)Przypomniały mi się lata ’90, gdy rano wstawało się nie tylko z okradzioną piwnicą, ale też z ukradzionym radiem i kołami z samochodu.(…)
Bez przesady… w owych latach dość często jeżdziłem do Pruszkowa i wogóle nie miałem powodów do strachu.

Sławek
11 miesięcy temu
Reply to  jsc

Pruszków nie zajmował się wyprowadzaniem rowerów z piwnic, czy radiami samochodowymi. Oni wtedy przemycali TIRy alkoholu, fajek i narkotyków.

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Zapominasz, że toczyli też wojnę…

Sławek
11 miesięcy temu
Reply to  jsc

Toczyli wojnę o piwnice i radia samochodowe?

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Sławek

O haracze… najsłynniejsza batalia toczyła się o Starówkę w Warszawie, do której nawiązywały np. 2 pierwsze odcinki (…)Ekstradycji(…).

Sławek
11 miesięcy temu
Reply to  jsc

My tu piszemy o innym poziomie „bandyterki”.

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  Sławek

Tia… po prostu nie wiesz co znaczyła wtedy nazwa Pruszków…

BezSamochodu
11 miesięcy temu

Trend dobry, bo zatrzyma wzrost ilości samochodów. Mnóstwo osób nie wyobraża sobie sytuacji w której nie ma się samochodu. Pójść na przystanek? Ujma na honorze! Piechotą? Z taką nadwagą?!
W 2018 roku sprzedałem ostatni swój samochód. Później poruszałem się na hulajnodze elektrycznej, a rok temu stwierdziłem, że najlepszy środek lokomocji to 2 własne nogi. W mieście wojewódzkim, które można przemaszerować w 2,5 godziny z jednego końca na drugi (15 km). Pozbyłem się nadwagi i znacząco poprawiłem swoją sytuację finansową. Polacy, czas wysiąść z samochodu.

QVX
11 miesięcy temu
Reply to  BezSamochodu

Może mniej ideologii, a więcej sensownych argumentów.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  BezSamochodu

Tak będzie – samochód stanie się luksusem. Nie tylko ze względu na obecny kryzys, ale po prostu tam jest coraz więcej elektroniki, która tania nie jest (choć tanieje :-)).

Mike
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Samochód będzie ostatnim luksusem z jakiego zrezygnują ludzie.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  Mike

Ale w końcu stanie się luksusem, tak sądzę 🙂

QVX
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I zostanie zastąpiony czymś innym o podobnej roli. Powozy konne stały się luksusem i w ich miejsce weszły samochody.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  QVX

Myślę, że cywilne drony…

krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

przeciez z punktu widzenai srodowiska, ludzi itp itd to rozwiazanei jeszcze gorsze i generujace wieksze problemy.Czyli bohatersko walczymy ze zlymi autami by finalnie zastapic je jeszcze gorszymi dronami…

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Dobrze, że Pan niczym nie rządzi, nie byłoby szczepionek, kanalizacji, motoryzacji. Średniowiecze lepsze, niż ten straszny postęp.

krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

pisze to osoba, ktora narzeka na samochody i uwaza,ze indywidualne drony beda lepsze….

QVX
11 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Albo indywidualny sprzęt do latania, jak w opowiadaniu Ostatni lot (B. Shaw).
Problem z luksusami jest inny.
Tradycyjny luksus „kapitalistyczny” to po prostu „Ten, kogo stać, może korzystać”.
Natomiast aktywiści walczą o luksus „socjalistyczny”, czyli „Ten, kto ma taki przywilej, może korzystać”.

Admin
11 miesięcy temu
Reply to  QVX

Zgoda, jest tylko drobny problem z finansowaniem. Ja się przyglądam z uwagą teoriom o dochodzie podstawowym. Niby pomysł prosty jak drut, ale jeśli się chce do niego podejść poważnie i spróbować zrealizować, to się okazuje, że byłoby stać tylko najbogatsze państwa świata – i to z trudem

jsc
11 miesięcy temu
Reply to  QVX

Z sprzętem największy problem to bezpieczeństwo… na bad guya nawet w czołgu wystarczy zapora z betonu, a na powietrznego bez systemów OPL się obejdzie, a to już jest sprzęt wojskowy… czytaj dasz Stingera do rąk ochroniarza.

Pan Krzysztof
11 miesięcy temu
Reply to  BezSamochodu

Niestety z tą wygodą to prawda. Nie mówię, żeby ortodoksyjnie podchodzić do tematu, ale czasem ludzie dojeżdżają małe odległości do sklepu po symboliczne zakupy. No i warto przemyśleć temat rezygnacji z nadmiarowych pojazdów. Ja ponad 3 lata ganiam na pieszo mimo, że mnie stać na dobre auto bez kredytu. Korona z głowy nie spadła, ale kilogramy z boczkow i z oponki owszem 😁 Przez 1,5 roku po kontuzji kolana nie mogłem jeździć. Po roku przyzwyczaiłem się i do czasu budowy domu nie mam ciśnienia na kupno.

Dawid
11 miesięcy temu
Reply to  BezSamochodu

Sprawdzić, czy aby nie aktywista? A tak na serio, to niektórzy faktycznie przeginają – sam często wolę zaplanować ciężkie zakupy po drodze z pracy samochodem, aby załatwić sobie możliwość spaceru do marketu po lżejsze rzeczy dwa dni później i nie odpalać silnika na dwa kilometry jak robią niektórzy. A za samochodu nie zrezygnuję, bo… lubię prowadzić, traktuję to jako hobby i relaks. Nie potrzebuję auta, pięć lat wytrzymałem bez niego, paczki świąteczne woziłem pociągiem, zakupy w łapę, do pracy codziennie zbiorkomem i żyłem. Dzisiaj też bym przeżył. Przed pandemią w sumie korzystałem z auta okazjonalnie. Ale o ile sprawniej i… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!