Tysiące młodych osób w Polsce kupiło w ostatnim latach mieszkanie na korzystnych warunkach. Umożliwił to np. program „Bezpieczny Kredyt 2%. Sporo osób obecnie czeka na nowy rządowy program – „Kredyt 0%”. Czy i kiedy ten program powstanie? Są argumenty za i przeciw, ale tych „przeciw” jest ostatnio jakby więcej. Poprzedni program spowodował ogromny wzrost cen mieszkań. Francuzi przetestowali podobne rozwiązanie i… jakie są wnioski dla nas?
Bierzemy tańszy kredyt, ale płacimy więcej za mieszkanie (bo ceny nieruchomości idą w górę). To jednak nie musi być reguła. We Francji od wielu lat są korzystne pożyczki 0% na pierwsze mieszkanie dla młodych ludzi do 36. roku życia. Czy robią rewolucję na rynku nieruchomości? Czy Francuzi wymyślili sposób na to, by uniknąć perturbacji cenowych i podażowych, a jednocześnie oferować ulgi dla ludzi z najniższymi dochodami? Zapraszam do przeczytania!
- Milion złotych do ręki w przypadku jednej z ponad 60 chorób i miliony euro na leczenie za granicą. Ruszają w Polskę z nową ofertą. „Jest dla każdego” [POWERED BY PZU]
- Wysokie ceny akcji, złoto bije rekordy… Czy to dobry czas na rozpoczęcie przygody z inwestowaniem? Statystyki, które dają do myślenia [POWERED BY SAXOBANK]
- Ameryka czy Europa – na który rynek postawić w najbliższych kilku latach w akcyjnej części portfela? Oto kilka liczb, które pomagają rozstrzygnąć ten dylemat [POWERED BY UNIQA TFI]
Francuska pożyczka 0% to zdecydowanie coś innego niż polskie programy niskooprocentowanych kredytów. Przede wszystkim polskie programy polegały na zaoferowaniu kredytobiorcom całości możliwego finansowania plus wkład własny. Na stosunkowo niewielkim rynku budowy mieszkań, na którym rządzi oligopol kilkunastu największych firm deweloperskich, skutek był łatwy do przewidzenia.
Kredyty na warunkach nierynkowych zaburzyły funkcjonowanie i tak „napompowanego” popytem rynku. Podaż mieszkań zaczęła wahać się w zależności od tego, czy rząd zaproponuje korzystne warunki kredytowe, czy też nie. Wiadomo też, że ewentualne wprowadzenie w życie nowego programu znów mocno wpłynie na rynek.
Analitycy Biura Informacji Kredytowej obliczyli, jak wyglądała realizacja „Bezpiecznego Kredytu 2%”. BIK oszacował niedawno, że program objął kredyty na kwotę 13,6 mld zł, przy całej tegorocznej szacowanej sprzedaży kredytów hipotecznych ok. 82 mld zł. „Widać, że program „Bezpieczny Kredyt 2%” miał nieporównywalnie mniejszy zasięg, niż by się mogło wydawać. Natomiast wywołane nim wzrosty cen nieruchomości wciąż nie są wspomnieniem” – pisałem niedawno. Co teraz zamiast tego programu? „Kredyt 0%” czy… wolny rynek kredytów?

Pożyczka zero procent… dostępna tylko w niektórych lokalizacjach!
Chodzi o program PTZ, czyli – Prêt à Taux Zéro (pożyczka zero procent). Celowo nie piszę – kredyt, bo prawdziwy kredyt mieszkaniowy to coś innego. Pożyczka zero procent „po francusku” to program wsparcia, ale taki, który nie zastępuje kredytu na warunkach rynkowych, ale go uzupełnia, tak jak wkład własny. Pożyczka jest nieoprocentowana, ponieważ państwo w pełni „dotuje stopę procentową”.
Program został utworzony dokładnie 30 lat temu i miał od początku na celu wsparcie młodych Francuzów w zakupie pierwszego i co ważne – głównego – miejsca zamieszkania. W 2024 r. program został zaktualizowany pod względem wysokości dochodów gospodarstwa domowego po raz pierwszy od 2016 r.
Takie pożyczki są udzielane przez banki i instytucje pożyczkowe wskazane przez rząd i dotyczą tylko części potrzebnego finansowania. PTZ jest ważnym wsparciem zwłaszcza dla gospodarstw domowych z niższymi dochodami, ale nie może zastąpić kredytu udzielanego na warunkach rynkowych. Potrzebne są też środki własne. Beneficjentami są młodzi ludzie do 36. roku życia, którzy kupują pierwsze mieszkanie w wyznaczonych przez rządowy program gminach.
Czy taka pożyczka wpływa, tak jak u nas, na ceny mieszkań? I czy jej dostępność jest warunkiem boomu na rynku nieruchomościowym? To program długofalowy. Nie mamy do czynienia z jakimś wyjątkowym działaniem państwa, tylko z przemyślaną, długofalową akcją, niezależną od tego, kto sprawuje rządy i w jakim cyklu koniunktury znajduje się francuska gospodarka i rynek nieruchomości. Ten aspekt jest ważny, bo to jeden z czynników, które zdejmują z programu krótkotrwałe skutki dla cen czy podaży nowych mieszkań. Deweloperzy nie kalibrują swoich działań w rytm tego programu.
Ważną różnicą jest to, że zasady udzielania pożyczki są bardzo ściśle określone. W Polsce kredytobiorca samodzielnie decyduje, gdzie kupi mieszkanie czy dom, za ile, jakiej powierzchni. We Francji te parametry są z góry określone. Np. jednym z celów jest zaproponowanie alternatywy – zamieszkania w miastach i gminach, które nie są miejscami zamieszkania pierwszego wyboru. Mieszkanie musi znajdować się w budynku z wieloma mieszkaniami lub w starszych domach wymagających remontu i modernizacji. Chodzi o takie ukierunkowanie systemu wsparcia budowy i modernizacji mieszkań, żeby nowe zasoby obejmowały lokalizacje spokojniejsze pod względem presji mieszkaniowej.
Ten ostatni warunek, lokalizacja, jest bardzo ważny. Nie ma co liczyć na wsparcie państwa dla kupna mieszkania w dobrej dzielnicy Paryża, w najsłynniejszych miejscowościach turystycznych czy górskich i nadmorskich kurortach. Lista gmin jest ściśle określona, aktualizowana co jakiś czas w zależności od warunków mieszkaniowych i presji cenowej utrzymującej się w konkretnym miejscu.
Program jest skrojony pod konkretnych beneficjentów, ale nie jest to program niszowy. W tym roku warunki przystąpienia zostały zliberalizowane, co poszerzyło krąg potencjalnych uczestników. Wprowadzono np. możliwość zakupu starych domów na prowincji do modernizacji. Aktualizacja programu spowodowała, że potencjalnie obejmuje on aż 29 mln gospodarstw domowych. Z poprzedniej wersji mogło skorzystać o 6 mln gospodarstw domowych mniej.
Jeśli skala oddziaływania jest tak duża, dlaczego brak efektu wzrostu cen? Z jednej strony wynika to właśnie z dbałości o wskazywanie odpowiednich lokalizacji, w czym uczestniczą gminy, analizujące dokładnie swój rynek mieszkaniowy. Z drugiej strony to kwestia precyzyjnych wymogów i zasady, że pożyczka jest tylko dodatkiem do normalnego kredytu, a nie całym kredytem, za który można kupić mieszkanie. W takim mieszkaniu trzeba też zamieszkać, nie może to być tylko inwestycja. Nie chodzi o to, żeby mieszkanie stało puste lub było wynajmowane.
Miejsce zakupu mieszkań z udziałem pożyczki 0% dobrze pokazuje mapka obrazująca podsumowanie roku 2023 stowarzyszenia SGFGAS w ostatnim raporcie za 2023 r. z czerwca tego roku. Podział geograficzny jest bardzo jasny. Statystycznie bardzo niewielki jest udział takiego wsparcia w Paryżu i zachodniej części regionu podparyskiego Île-de-France, uchodzącego za rejony z droższymi nieruchomościami. Niewielkie jest też wsparcie tego typu w najbardziej zurbanizowanych regionach północno-wschodnich, w których tradycyjnie jest najwięcej pracy i największy popyt na mieszkania. Pożyczka popularna jest natomiast w mniej chętnie zamieszkiwanych regionach zachodniej Francji.

Kto skorzysta z pożyczki zero procent na mieszkanie „po francusku”
W zależności od lokalizacji wsparcie z tego programu może np. wynosić dla pierwszych dwóch przedziałów dochodowych od 7% do 30% całkowitej wartości zakupu mieszkania. Najmniej zarabiający kredytobiorcy mogą pozyskać obecnie nawet do 50% całości zakupu (to oznacza pomoc w wysokości ok. 50 000 euro na gospodarstwo domowe). Stworzona też została w tym roku czwarta grupa dochodowa – z rocznym dochodem do 49 000 euro rocznie – dla gospodarstw domowych, które wcześniej nie kwalifikowały się do PTZ. W tej grupie pożyczka nieoprocentowana może wynieść do 20% całości zakupu.
Po zmianach z programu może korzystać nawet 73% populacji Francji, w porównaniu z 60% przed 2024 r. Według źródeł rządu francuskiego pomoc publiczna pozwala na obniżenie średniego oprocentowania transakcji zakupu nieruchomości na kredyt z 4,4% do 3% w skali roku.
Pożyczka może być wzięta na okres nieprzekraczający 25 lat. Aby skorzystać z PTZ, nie można być właścicielem głównego miejsca zamieszkania w ciągu ostatnich dwóch lat poprzedzających wzięcie udziału w programie PTZ. Cechą tej pożyczki jest to, że nie jest to jedyny program na pierwsze mieszkanie dla młodych ludzi. To element większej układanki, w którym są np. takie programy jak Prêt accsession – pożyczka akcesyjna adresowana do pracowników firm prywatnych zatrudniających więcej niż 10 osób. Pożyczka ma bardzo korzystną obniżoną stawkę oprocentowania wynoszącą 1% do wysokości kwoty 30 tys. euro.
Na liście miejsc dostępnych do sfinansowania zakupu częściowo pożyczką zero procent jest kilkadziesiąt gmin sklasyfikowanych od A (A bis) poprzez B1, B2 do C. Pełna aktualna lista dostępna tu. W zależności od lokalizacji kwoty pożyczki są różne. Najwyższe dla lokalizacji A, gdzie ogólnie ceny nieruchomości są najwyższe. Tutaj można sobie sprawdzić, w jakiej lokalizacji – od A do C – będzie kupowane konkretne mieszkanie. Bardzo ważna dla ostatecznej przyznanej kwoty pożyczki jest liczba osób, które będą mieszkać w zakupionym mieszkaniu. Tabele dochodowe i wysokości kwot pożyczki dostępne są na stronie programu.
Strefa A bis: obejmuje Paryż i niektóre najdroższe sąsiednie gminy. Strefa A to aglomeracja Paryża (w tym strefa A bis), Lazurowe Wybrzeże, francuska część Genewy, niektóre aglomeracje lub gminy, w których czynsze i ceny mieszkań są bardzo wysokie. Strefa B1: obejmuje niektóre duże miasta o wysokich czynszach i cenach mieszkań, część większych przedmieść Paryża nieznajdujących się w strefie A bis czy A, drogie miasta i droższe lokalizacje w departamentach zamorskich. W tych lokalizacjach można wziąć pożyczkę tylko na zakup nowego mieszkania w wysokości 40% całości kosztów.
W pozostałych strefach dodatkowo można wziąć pożyczkę zero procent na zakup nie tylko mieszkań nowych lub będących w budowie, ale też starszych przeznaczonych do modernizacji. Jest to możliwe w dwóch kolejnych strefach. Strefa B2 to centralne miasta niektórych dużych obszarów miejskich, większe przedmieścia wokół Paryża nieznajdujące się w strefach A bis, A i B1, a także gminy, w których czynsze i ceny mieszkań są jeszcze dość wysokie. Strefa C obejmuje resztę terytorium kraju z najtańszymi zasobami mieszkaniowymi lub mieszkaniami wymagającymi remontu. Tutaj można sprawdzić zasady.
Procentowe przedziały pożyczki są podzielone na 4 transze w zależności od dochodów, które są z kolei zróżnicowane w zależności od lokalizacji kupowanego mieszkania. Wysokość pożyczki może wynieść od 20% do 50% całości zakupu. Największy udział pożyczki w zakupie dotyczy gospodarstw domowych z relatywnie najniższymi dochodami, czyli tymi z pierwszego przedziału dochodowego, najniższy jest przeznaczony dla osób z najwyższymi dochodami.

Dlaczego francuska pożyczka 0% nie winduje cen mieszkań?
Gdyby polscy politycy wiedzieli, jak rozwiązać problem niepotrzebnego wzrostu cen mieszkań, zapewne już mielibyśmy na stole gotowy pomysł na nowy program wsparcia młodych Polaków kupujących pierwsze lokum. Kiedy poprzedni program „Bezpieczny Kredyt 2%” się wyczerpał, nie tylko pozostawił po sobie wyższe ceny mieszkań. Pozostawił też deweloperów czekających z inwestycjami na kolejne programy. Rynek czeka głównie na sygnały z rządu. Czy to normalne?
Słyszymy w mediach, jak dużo ekspertów doradza rządowi rezygnację z pomysłu będącego tańszą kontynuacją programu poprzedniego rządu. W zamian za to eksperci proponują podział rynku na dwie, z grubsza niezależne od siebie, części. Z jednej strony – kredyty na normalnych warunkach rynkowych, bez żadnej ulgi w oprocentowaniu, dla osób dość zamożnych, które stać na dobre, własne mieszkanie lub dom. Z drugiej strony – budownictwo społeczne, o charakterze wręcz socjalnym, czyli przeznaczone dla osób o niskich dochodach, które nie spełniają kryteriów kredytu bankowego.
Za taką opcją budownictwa społecznego finansowanego przez gminy, które mogłyby oferować swoje grunty pod taką zabudowę, opowiedział się ostatnio prezes narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Dużą część swojej ostatniej konferencji prasowej poświęcił on na tłumaczenie, jak korzystne dla wszystkich byłoby wzięcie odpowiedzialności przez państwo nie za finansowanie kredytów (co zwiększa zyski deweloperów), tylko za współpracę z gminami w programach budowy tanich mieszkań dla osób mniej zarabiających na długoterminowy wynajem za stawki regulowane.
Nie ma co udawać, że wszystkich Polaków stać obecnie i będzie stać w przyszłości na własne mieszkanie w dobrych lokalizacjach. Tak nigdy nie będzie. Tak nie jest też we Francji, która mimo wysokiego poziomu zamożności mieszkańców, szczyci się tym, że ma od wielu dekad ogromne programy budowy mieszkań socjalnych, w których mieszka kilkanaście milionów Francuzów i które pozwoliły na wchłonięcie całego powojennego wyżu demograficznego i milionów imigrantów. To osiedla z mieszkaniami na wynajem o niskich czynszach – HLM, o którym pisałem tu.
Jakie są zalety PTZ, na co pozwala ten program? Pierwsza zaleta to oczywiście zerowa stopa procentowa dla części finansowania kredytu. Niektóre banki dokładają też, do państwowej oferty PTZ, własną zerową część kredytu, by zachęcić klientów do korzystania z ich usług. Ale jest to rozumiane jako promocja reszty kredytu oprocentowanego już na normalnych rynkowych warunkach. PTZ jest wygodną formą wsparcia, bo może być w bankach łączony z innymi składnikami kredytów. Kredytobiorca może sobie uzbierać kwotę potrzebną na cały zakup. Musi też mieć wkład własny.
Np. w ofercie jednego z największych dostawców kredytu mieszkaniowego – Crédit Mutuel – znajdziemy propozycję „dodania” do zakupu mieszkania, w którym potrzebne finansowanie wynosi 100 000 euro jeszcze 20 000 euro pożyczki na zero procent „w celu uzupełnienia rządowej stawki zerowej”.
Oferta dostępna jest tylko dla osób do 36 roku życia, raty rozłożone są na 20 lat i dotyczą budownictwa zbiorowego, socjalnego (HLM), a także mieszkań w starych budynkach, które wymagają remontu. Ten ostatni warunek jest ważny we Francji, w której duża część zasobów mieszkaniowych pochodzi sprzed 100 i więcej lat, a stare zasoby wymagają dużych nakładów na modernizację, a także – zgodnie z zasadami unijnymi – termomodernizację.
Jakie są kryteria PTZ? Nie można być właścicielem innego mieszkania w ciągu dwóch lat poprzedzających ofertę pożyczki, kupowane mieszkanie musi być głównym miejscem zamieszkania przez następnych co najmniej 6 lat, PTZ musi uzupełnić kredyt na kupno mieszkania, a także – trzeba spełniać kryterium dochodowe. Pożyczka 0% dotyczy wyłącznie zakupu głównego miejsca zamieszkania w budynku zbiorowym lub starym z przeznaczeniem na modernizację, albo też na terenie objętym programem rewitalizacji miasta lub w budownictwie HLM.
Oprócz kredytów 0% we Francji są też oferty kredytów o obniżonym oprocentowaniu dla osób o niskich dochodach. Są też kredyty z gwarantowaną przez państwo stałą stopą procentową. Francja to kraj silnych związków zawodowych, więc nie brak wywalczonych przez te organizacje kredytów wspieranych przez pracodawców. Nie mówiąc o dodatkach mieszkaniowych dla osób wynajmujących mieszkania lub spłacających kredyt hipoteczny. Są też programy i konta oszczędnościowe dla pracowników.
Mieszkań jest dużo, ale… za wciąż mało
Ile w Polsce brakuje mieszkań? Szacunki są różne. 1 milion? 2 miliony? Mimo że przez ostatnie 10 lat deweloperzy wybudowali ok. 1 mln nowych mieszkań, a ludzi w Polsce nie przybywa, tylko raczej ubywa. Pytanie oczywiście, gdzie młodzi ludzie chcą i będą chcieli mieszkać. Wiadomo, że jest sporo domów i mieszkań w mniejszych ośrodkach i na wsiach, w których nikt nie mieszka i często niszczeją. Z kolei w wielkich miastach jest sporo gotowych mieszkań, które czekają na okazje inwestycyjne. Są zasobem do sprzedania z zyskiem lub do rzucenia w przyszłości na rynek wynajmu.
Brakuje nowych mieszkań w wielkich ośrodkach, w których jest najwięcej pracy i które są ośrodkiem migracji wewnętrznej w ramach naszego kraju. Do wielkich aglomeracji zjeżdżają też imigranci z innych krajów, np. z Ukrainy. Nawet po inwazji Rosji na Ukrainę, kiedy przez Polskę przetoczyła się ogromna fala uchodźców, okazało się, że większość z nich chce się osiedlać w wielkich miastach, a odmawiają wyjazdu do małych miast oferujących mieszkania.
Na rynku mieszkaniowym bezwzględnie rządzi bowiem potencjał rynku pracy i możliwości większych zarobków. Nic dziwnego, że ceny mieszkań i domów w dużych miastach rosną, nawet przy słabej sytuacji demograficznej i spadku liczby ludności.
Mimo ogromnej akcji budowlanej w ostatnich latach rynek nieruchomości mieszkaniowych wciąż jest w wielkich miastach nienasycony. Duży popyt powoduje utrzymywanie się wysokich cen mieszkań, mimo że w niemal wszystkich krajach Unii Europejskiej ceny mieszkań ustabilizowały się w ostatnim roku, po wzroście z okresu wysokiej inflacji lat 2022-2023. W UE w II kwartale tego roku Polska była wśród krajów o najwyższym wzroście cen mieszkań w stosunku do poziomu z 2010 r. Ceny w naszym kraju niemal się podwoiły.
Miejsce Polski wśród krajów UE pokazują dane Eurostatu. Francja jest wśród krajów o najniższym wzroście cen od kilkunastu lat, Polska – wśród największych wzrostów:

Oczywiście Francja jest krajem, w którym sytuacja mieszkaniowa jest zupełnie inna niż w Polsce. Nad Sekwaną od lat 50. XX w. systematycznie buduje się ogromne i mniejsze osiedla, ale też pojedyncze bloki, tzw. résidence. Rynek budowy nieruchomości jest bardzo zróżnicowany. Oprócz inwestycji wielkich deweloperów i miast, jest też dużo projektów prywatnych, np. budowy kamienic w miastach i kilkumieszkaniowych domów w mniejszych ośrodkach.
Ogromne są zasoby mieszkań starych, czasem wręcz zabytkowych. Każdy może znaleźć dla siebie odpowiednią ofertę, jeśli pracuje i ma przeciętne dochody. Choć po najtańsze mieszkania na wynajem w budownictwie społecznym ustawiają się coraz dłuższe kolejki.
Jednym z głównych powodów, dla których program w rodzaju pożyczki 0% nie wpłynął na ceny mieszkań, jest to, że Francja to jeden z największych na świecie rynków mieszkań i domów. Wartość nieruchomości mieszkaniowych nad Sekwaną to gigantyczny potencjał, któremu może się równać prawdopodobnie tylko wartość mieszkań i domów w USA.
Spektakularna jest liczba bardzo drogich nieruchomości, których ceny poruszają się w innym rytmie niż rynek mieszkań dla przeciętnych Francuzów. Wiele domów i mieszkań kupowanych jest przez bogaczy z całego świata. Ceny w wielu miastach francuskich należą do najwyższych na świecie. W tym zakresie wsparcie kupna w postaci tanich kredytów niczego nie zmienia.
Przy tak ogromnej wartość trudno o podbicie ceny mieszkań tylko w wyniku jednego z wielu programów wsparcia, który stanowi tylko cząstkę potrzebnej kwoty. Na rynku wtórnym zawarto np. w 2023 r. ok. 800 000. transakcji kupna/sprzedaży. I to była oznaka kryzysu. W roku 2022 r. tych transakcji było ok. 1,1 mln. W 2024 r. transakcji ma być nieco mniej, ok. 750 000. Z kolei na rynku pierwotnym do użytku zostało oddanych ok. 280 000 nowych mieszkań i był to spadek o ok. 10% wobec poprzedniego roku.
Fakt, że Francuzi mogą korzystać z różnych programów wsparcia i sporo tańsze niż w Polsce są kredyty komercyjne, nie oznacza, że na tym rynku nie ma problemów. Według francuskiego urzędu statystycznego INSEE w 2023 r. siła nabywcza nieruchomości we Francji (kontynentalnej) spadła o 25 m² mieszkania na rynku wtórnym w porównaniu z 1999 r. Dostępność spadła też po kryzysie inflacyjnym z ostatnich lat. Francuskie gospodarstwo domowe mogło kupić już nie 84 m² jak w 2021 r., ale tylko 74 m² w 2023 r. To spadek o 10%. W samym jednak 2023 r. ten spadek wyniósł aż 6 m².
Czy był to wynik wzrostu cen mieszkań? Nie. W latach 2021-2023 ceny nieruchomości spadały średnio o 1,4% (dynamika wynosiła 1% w 2022 r. i minus 4% w 2023 r.). Wzrosło natomiast mocno oprocentowanie kredytów hipotecznych, z poziomu 1,1% w 2021 r. do ponad 4% w 2023 r. To był główny powód, dla którego nabywcy mieszkań musieli mocno spuścić z tonu, jeśli chodzi o ich plany mieszkaniowe i na rynku wtórnym, i na rynku pierwotnym.
Tym samym spadek cen nieruchomości do którego doszło w wielu miastach francuskich w ostatnich dwóch latach nie zrekompensował spadku zdolności kredytowej gospodarstw domowych (7% średniorocznie w latach 2021–2023 i ok. 10% w skali roku w 2023 r.), związanego w szczególności ze wzrostem stóp procentowych. Jaki jest trend w 2024 r.? Ceny mieszkań na rynku wtórnym dalej spadały, w I kwartale tego roku o 5%, jednak równolegle rosło oprocentowanie kredytów. Średniorocznie stopa oprocentowania wzrosła z 3% do 3,6%. W tych warunkach siła nabywcza nieruchomości utrzymała się w I kwartale na poziomie 74 m². Siłę nabywczą mieszkań na rynku wtórnym we Francji pokazuje poniższa grafika:

Kontynuacja Bezpiecznego Kredytu 2%? A może inne formy wsparcia?
Czy można wygrać z rynkiem w sytuacji, kiedy koszt kredytu jest wysoki i blokuje możliwości zakupowe młodych ludzi? Można liczyć oczywiście na spadek stop procentowych. W ciągu dwóch lat koszt kredytu w Polsce powinien znacznie spaść. Jednak ekonomiści nie spodziewają się takiego spadku, z jakim mieliśmy do czynienia w ostatnich latach przez pandemią. I do tego trzeba się będzie przyzwyczaić.
W ostatnich latach na pomoc ludziom układającym sobie życie i szukającym mieszkania na pomoc przyszły nowoczesne formy pracy – zdalna i hybrydowa. Mimo że ostatnio wielkie korporacje coraz chętniej wzywają pracowników do biur, to jednak spora część pracodawców w sektorze prywatnym, tam gdzie jest to możliwe, oferuje elastyczne formy pracy. Hybrydowa praca, np. dwa dni w tygodniu z domu, zwiększa atrakcyjność mieszkań położonych na dalekich przedmieściach, (mniej codziennych dojazdów).
Wsparcie ze strony rządu powinno jednak być stabilne i rozłożone na wieloletnie programy. Nie może być tak, że rząd ogłasza mega korzystny program tanich, a nawet zerowych kredytów na kupno całego mieszkania, ale na jeden rok czy na określoną pulę wniosków. Krótkotrwałość i niepewność takich programów to przyczyny zaburzeń na rynku, który nie jest tak szeroki, jak w innych krajach. Efekty? Spektakularny wzrost cen mieszkań w sytuacji, kiedy w większości krajów UE akurat w 2023 r. ceny mieszkań już spadały. I nabywcy, i deweloperzy powinni mieć dłuższą perspektywę i… więcej warunków do spełnienia.
Chcesz mieć korzystniejszy kredyt? Zamieszkaj w Żyrardowie a nie w Warszawie. Dojeżdżaj do pracy pociągiem. Chcesz obniżenia całości kredytu hipotecznego, np. w postaci 20% wkładu pożyczki zeroprocentowej? Kup mieszkanie do remontu i zobowiąż się do gruntownej modernizacji. Wsparcie nie powinno dotyczyć drogich lokalizacji i drogich nieruchomości. To powinna być raczej pomoc w potrzebie. Oczywiście – jeżeli wciąż chcemy kupować mieszkanie a nie wynajmować.
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER „SUBIEKTYWNIE O ŚWI(E)CIE
Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii.
Dzięki temu nie tylko dowiesz się, co się dzieje (to już wiesz z innych źródeł), ale też dlaczego się dzieje, jak może na Ciebie wpłynąć i dlaczego jest dla Ciebie ważne. Piszemy nasze newslettery zrozumiałym językiem, unikamy hermatycznych sformułowań i ekonomicznego, finansowego żargonu.
—————————————
POSŁUCHAJ PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

>>> W 231. odcinku „Finansowych Sensacji Tygodnia” gościem Macieja Samcika jest prof. Adam Mariański, szef i twórca Mariański Group. To kancelaria zajmująca się doradztwem podatkowym i strategicznym, pomocą w zarządzaniu majątkiem zamożnych Polaków oraz doradztwem w tworzeniu fundacji rodzinnych. I właśnie od fundacji rodzinnych zaczęliśmy naszą rozmowę. Ministerstwo Finansów uważa, że duża część z nich powstała tylko po to, żeby optymalizować podatki. I chce ograniczyć ich przywileje. Czy to dobry pomysł? Drugim tematem naszej rozmowy są podatki. Jak należałoby zmienić system podatkowy w Polsce, żeby było sprawiedliwie? I jak zreformować PIT – najbardziej „nierówny” podatek?

>>> 230. odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” zaczyna pytanie z grubej rury: czy Polska może zbankrutować? Czy my już jesteśmy w jakimś ciemnym zaułku? W ciągu kilku tygodni się okaże którą ścieżką redukcji dziury budżetowej będziemy szli. Ale na pewno będziemy musieli więcej pożyczać. Po jakiej cenie? Co się będzie działo na świecie z ceną pieniądza, jak się będą zmieniały stopy procentowe? Kiedy spadną stopy procentowe w Polsce i jak bardzo? Czy budżet daje już znać, czym się będą różniły rządy nowej koalicji od poprzedników? O tym wszystkim Maciej Samcik rozmawia z Michałem Dybułą, głównym ekonomistą BNP Paribas Bank Polska. Podcastu można odsłuchać w Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i na pięciu innych platformach podcastowych oraz pod tym linkiem.
>>> W 229. odcinku „Finansowych Sensacji Tygodnia” wszystko stanęło na głowie. Zamiast rozmowy Samcika, to z Samcikiem rozmawiają. A konkretnie Natalia Tur, edukatorka i mediatorka rodzinna rozmawia z Maciejem Samcikiem o… pieniądzach. Bo nie tylko pieniądze w rodzinie są ważne, ale też rozmawianie o pieniądzach. Bez tego nie nauczymy naszych dzieci oszczędności i oszczędzania. A jak nasze dzieci nie nauczą się oszczędzania za młodu, to będą musiały się uczyć za dorosłości. Czyli wtedy, kiedy my się uczyliśmy, co – jak wiemy – jest bolesne. Jak ograniczyć ból? Zapraszamy do posłuchania!
Wszystkie podcasty znajdziesz w Spotify oraz na siedmiu innych platformach podcastowych, szukaj pod hasłem „Finansowe Sensacje Tygodnia”. W każdą środę nowy podcast!
—————————————
Zobacz też wideo „Subiektywnie o Finansach” poświęcone tanim kredytom Donalda Tuska:
Źródło zdjęcia: Andrea De Santis/Unsplash


