21 marca 2019

Masz kawałek dachu? To już ostatnie chwile, by zapewnić sobie tani prąd. Jak szybko zwróci się inwestycja w minielektrownię słoneczną? Liczę!

Masz kawałek dachu? To już ostatnie chwile, by zapewnić sobie tani prąd. Jak szybko zwróci się inwestycja w minielektrownię słoneczną? Liczę!

Z powodu spodziewanych podwyżek cen prądu Polacy rzucili się do budowania własnych elektrowni słonecznych, czyli do montowania na dachach paneli fotowoltaicznych. Ile kosztuje takie cudo? Po jakim czasie się zwróci? Sprawdziliśmy!

Prawdopodobnie zostały nam już tylko ostatnie miesiące taniego prądu. Rząd w tym roku rozpostarł nad nami ustawę antypodwyżkową, ale jej koszty to ponad 10 mld zł i pewnie nie zostanie przedłużona na przyszły – niewyborczy już – rok. Ręczne sterowanie cenami po wsze czasy to mission impossible – przerabialiśmy to już w poprzednim systemie. Prędzej czy później trzeba będzie ceny prądu w naszych rachunkach urealnić.

Zobacz również:

Większość z nas może spróbować ochronić się przed droższym prądem. A jak? Zbudować… minielektrownię na własne potrzeby. Postanowiliśmy sprawdzić komu opłaci się budowa własnej instalacji fotowoltaicznej. Nie chcemy przekonać nieprzekonanych (wiem, że takich jest dużo), ale czas otworzyć oczy na alternatywę dla prądu od państwowej firmy energetycznej.

Czytaj też: Takich prezentów jeszcze nie rozdawali. Można dostać 10.000 zł „szwedzkiej dotacji” na ogrzewanie domu. Gdzie haczyk?

Czytaj też: Czy jesteśmy skazani na drogi prąd? Z jego powodu wzrosną ceny wszystkiego. Kto jest temu winny: wolny rynek czy polityka rządu?

Dlaczego słońce, a nie wiatr?

O prądzie ze słońca pisaliśmy już kilkukrotnie. Jeśli interesuje Was jak to działa, dlaczego fotowoltaika jest lepszą opcją niż przydomowy wiatraczek to odsyłam do artykułu: „Rząd zapowiada program Energia Plus. Pomoże nam zbudować… 5 milionów minielektrowni na dachach. Ile to kosztuje i kto za to zapłaci?”. W telegraficznym skrócie: chodzi o to, że montaż minielektrowni słonecznej  jest prostszy, tańszy, a budowa nie wymaga pozwoleń.

Słońce świeci z góry i nic nie stoi na przeszkodzie energodajnym promieniom. Z wiatrem jest gorzej, bo żeby hulać potrzebuje wolnej przestrzeni, a w zwartej zabudowie jednorodzinnej, czy segmentowej jest z tym problem.

Z wyliczeniami dotyczącymi opłacalności prywatnych minielektrowni słonecznych jest ten problem, że mamy mnóstwo zmiennych – tyle ile jest domów, tyle różnych wyliczeń. O pomoc poprosiliśmy więc firmę Vertigo Green Energy, która zajmuje się takimi inwestycjami i dzięki manewrom rządu jest „zarobiona” („przez ustawę antypodwyżkową mamy tyle zleceń na budowę fotowoltaiki, że wkrótce zapełni nam się grafik do końca roku”). 

Minielektrownia słoneczna: jakie czekają nas korzyści?

W naszych kalkulacjach pokażemy wszystkie koszty inwestycji tak, jakbyśmy je musieli ponieść samodzielnie. W rzeczywistości można próbować ubiegać się o różnego rodzaju wsparcie finansowe: tego typu pomoc przekazywana jest na kilku szczeblach: publicznym lokalnym, publicznym centralnym, dedykowane kredyty komercyjne i preferencyjne.

Korzyści finansowe mamy trzy: po pierwsze spada nam zużycie prądu z sieci, bo produkuje go nasza własna elektrownia. Niestety, produkuje go głównie wtedy, kiedy jesteśmy poza domem (np. w pracy) co powoduje, że ok. 40% energii z własnej elektroni wykorzystujemy sami – reszta trafia do sieci (40% to bardzo dobry wynik, są domy, w których autokonsupcja wynosi 20%, ale i są takie gdzie połowa produkcji jest zużywana na własne potrzeby).

Druga korzyść finansowa to taka, która wynika bezpośrednio z ustawy, a która polega na tym, że jeśli producent zielonej energii ze słońca oddaje wyprodukowaną energię do sieci, to po roku 80% prądu, który oddał, może pobrać z sieci za darmo.

Trzecia to nowość: dzięki nowelizacji podatku dochodowego od osób fizycznych od tego roku można odpisać wartość inwestycji od podstawy opodatkowania. Oznacza to wprost, że ta ulga to jak dofinansowanie na poziomie 18% lub 32% w zależności od tego w którym przedziale skali podatkowej się znajdujemy.

Czytaj też: Słoneczna rewolucja w Polsce? Litewski start-up obiecuje 15% oszczędności na prądzie i elektrownię za darmo. Czy to możliwe?

Czytaj też: Minielektrownia na prąd ze słońca wreszcie zacznie się opłacać? Teraz dopłacą nam nawet 15.000 zł! Stawka niemała: tani i własny prąd

Ile na starcie kosztuje prąd ze słońca?

Tak jak wspomniałem – każda rodzina ma inny profil zużycia energii, różne ceny prądu w zależności od taryfy, miejsca zamieszania, czyli od dystrybutora, który dostarcza prąd. Żeby ogarnąć te zmienne wprowadziliśmy pewne założenia:

  • dom o powierzchni 150 m kw w Wielkopolsce (za sprzedaż i dystrybucję prądu odpowiada grupa Enea)
  • dach domu skierowany na południe pod kątem 30 stopni
  • roczny średni wzrost cen energii 2,5%
  • dotacje – brak

Dlaczego kąt nachylenia dachu? Wzrost cen? Bez tych założeń wyliczenia zamienią się w papkę, bo w zależności od tego czy dach „wystawiony” jest północ, czy południe różna będzie efektywność produkcji słonecznej energii.  Założenia szczegółowe wyglądają tak:

  • Rodzina mieszkająca w domu zużywa rocznie 3500 kWh
  • Instalacja fotowoltaiczna jest o mocy 3,84 kW/12 sztuk modułów o mocy 320 W każdy

Cena tej konkretnej instalacji to 17.750 zł. Składają się na to takie elementy jak:

  • moduły – ok. 40% inwestycji
  • falownik, który zmieni prąd stały, w prąd zmienny, czyli, taki, który może trafić do gniazdek, kable – do 25%
  • konstrukcja umieszczona na dachu – 10%
  • robocizna, koszty operacyjne – do 25%

Sama budowa trwa 1-2 dni. Trochę dłużej czeka się na przyłączenie do sieci, to trwa nawet miesiąc, a bywa jeszcze dłużej.

Zwrot z inwestycji po 6 latach (optymistycznie). Albo po 9 latach (pesymistycznie)

Kluczem jest taki dobór wielkości instalacji żeby nie była ani za duża (nie zjadła za dużo kapitału na start), ani za mała – taka, która pozwoli zbilansować roczne zużycie. Załóżmy, że nasza rodzina płaciła do tej pory za zużycie i dystrybucję prądu 50 groszy za kWh (w Wielkopolsce prąd jest dość tani). Roczny koszt zużycia prądu: 1746,4 zł. Do tego trzeba dodać koszty stałe, takie jak opłaty za odczyt liczników, opłaty handlowe – w sumie ok. 200-300 zł rocznie.

Przy naszej przykładowej instalacji (czyli 3,84 kW) i zużyciu rocznym prądu w okolicach 3500 kWh oraz systemowi umożliwiającemu „odzyskanie” 80% prądu oddanego do sieci (patrz druga z korzyści instalacji fotowoltaicznej), ponoszone przez naszą rodzinę opłaty za sprzedaż i dystrybucję zostaną zredukowane do zera (oczywiście pod warunkiem, że w domu nie zwiększy się zużycie energii).

Po pierwszym roku od uruchomienia naszej elektrowni rachunki będziemy płacić tylko z tytułu opłat stałych, czyli ok. 200 – 300 zł rocznie. A więc roczna oszczędność to ok. 1800 zł. Uwzględniając wzrost cen energii  na poziomie o 2,5% rocznie instalacja zwróci się nam po ok. 9 latach.

A przecież 50 groszy za kWh prądu z sieci to cena nad wyraz optymistyczna. Można założyć, że średnia cena sprzedaży prądu w Polsce wyniesie ok. 65 groszy za kWh. A wtedy szybciej zwrócą się koszty instalacji fotowoltaicznej. W naszej symulacji stanie się to już po 6 roku – i to bez żadnych dotacji!

Czy to dużo, czy mało?  Wynik 9 lat to raczej górna granica zwrotu: bez żadnych dotacji i z bardzo niską ceną prądu z sieci. Bliższy rzeczywistości jest wynik 6 lat. Mimo wszystko wyliczenia należy traktować jedynie jako punkt odniesienia, za każdym razem kalkulacje trzeba wykonać samemu pod kątem własnego domu, charakterystyki zużycia i lokalizacji.

Zapewne wielu z czytelników korzysta już z fotowoltaiki i może się podzielić opiniami, czy to im się w ogóle opłaca, czy wyrzucili pieniądze w błoto.  Tym bardziej, że instalacje oferuje coraz więcej firm, a grupy energetyczne tworzą specjalne taryfy i oferty skrojone pod „prosumentów”, czyli producentów i konsumentów prądu.

Jak ściąć koszty inwestycji? Wziąć dotację, czy kredyt?

Budując własną minielektrownię słoneczną warto pomyśleć o dotacjach, które zapewniają pokrycie sporej sumy wydatków na start. Przykładowo Warszawa dawała w ubiegłych latach do 15.000 zł bezzwrotnej dotacji. Dla porównania gmina Tarnowo Podgórne daje obecnie 6000 zł.

Jeśli chodzi o możliwości wystąpienia o dotacje to firmy, które montują instalacje na danym terenie są bardzo dobrze zorientowane w tych sprawach. Będziecie też zaskoczeni jak bardzo samorządowcy, nawet z niewielkich gmin, są zaangażowani w ekologię  i organizują przy pomocy unijnych funduszy wsparcie dla swoich mieszkańców. Im więcej „wyciśniemy” z dotacji, tym szybciej zwróci nam się koszt inwestycji.

Oprócz tego jest oferta eko-kredytów, którą prześwietlaliśmy w tekście: „Banki mocno reklamują ekokredyty. Ale czy taki kredyt rzeczywiście jest tańszy od innych? A może to tylko marketing? Sprawdzamy!” 

Na horyzoncie jest też wsparcie zapowiedziane przez ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Rządzący zapowiedzieli m.in. obniżkę stawki VAT na  instalacje fotowoltaiczne i nową ofertę kredytową. Pożyczki preferencyjne w kwocie od 1 do 300 mln zł z oprocentowaniem na poziomie WIBOR 3M + 50 pb, (czyli pół punktu procentowego). Przy obecnym poziomie stawki WIBOR mówilibyśmy o kredytach z oprocentowaniem nieco ponad 2% w skali roku. Miodzio. Na razie jednak to mgliste obietnice

źródło zdjęcia:PixaBay

Subscribe
Powiadom o
27 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Artur
1 rok temu

Czy w wyliczenia he wzięto po uwagę zużycie elementów paneli, chodzi mi o wydajność sprawność w czasie bo elektronika się szybko starzeje, bo może po tych 9 latach to te panele będą do wyrzucenia i może wyjdziemy na 0

Paweł
1 rok temu
Reply to  Artur

Celna uwaga. Jak dla mnie w artykule brakuje nie tylko informacji o tym jaka jest żywotność elementów takiej domowej elektrowni („na ile wystarczą”) ale też średnich kosztów eksploatacyjnych: przeglądów i serwisu urządzeń. Przydałby się pełna analiza kosztów.

1 rok temu
Reply to  Artur

Panie Arturze, większość dostępnych na rynku paneli fotowoltaicznych ma 25-letnią gwarancję na sprawność (powyżej 80%). W Niemczech są instalacje działające od ponad 35 lat: https://globenergia.pl/fotowoltaika-po-35-latach-jak-dziala/. Panel fotowoltaiczny to najbardziej „bezpieczna” część całej inwestycji (i zdecydowanie też, w przypadku instalacji niewielkich i umieszczonych pod odpowiednim kątem nie wymaga dodatkowych serwisów, czyszczenia itd.) Inna kwestią jest falownik (inwerter), który jest sprzętem elektronicznym, najczęściej też najbardziej obciążonym w instalacji (upraszczając odpowiada na zamianę prądu stałego na przemienny, o regulowanej częstotliwości wyjściowej), a wielu producentów oferuje na niego krótką gwarancję produktową – 5-lat. Nasza firma do każdej instalacji dołącza 15-letnią gwarancję totalną – na… Czytaj więcej »

Konrad
1 rok temu

Ile u Państwa „szacunkowo” kosztowałaby (z falownikiem, robocizną, konstrukcją dachową itd) instalacja nieco poniższej 10 kW (żeby nie przekroczyć 10 kW i wciąż móc odebrać 80% wprowadzonej do sieci energii)? Z panelami full black. Nie chodzi mi o cenę co do złotówki, tylko szacunkowo, z doświadczenia.

Adam
1 rok temu
Reply to  Konrad

Chyba się przeliczył z tą inwestycją skoro do tej pory nie podał ceny 😀

Adam
1 rok temu
Reply to  Artur

I jeszcze jedno w naszym klimacie przy paleniu byle czym, ich sprawność momentalnie spadnie,bo pokryje je z wierzchu warstwa lepkiej, tłustej ciemnej sadzy!!! Czyli co jeśli chcemy mieć wydajną instalację fotowoltaniczną – czyśćmy panele raz na dwa tygodnie czy jak??

Piter
1 rok temu

W tekście brakuje mi tylko informacji o programie „Czyste powietrze”, co prawda program ma spore problemy „wydajnościowe” ale ofertę ma na cały kraj na pożyczkę na instalację fotowoltaiczną.

Łukasz Targosz
1 rok temu
Reply to  Piter

Obecnie należy wytłumaczyć, że z programu Czyste Powietrze można otrzymać preferencyjną pożyczkę na taką instalację. Według naszych analityków (Vertigo Green Energy) przygotowujących strategię finansowania takich instalacji dla naszych klientów wynika, że lepiej byłoby skorzystać z kredytu komercyjnego, a następnie skorzystać z podatkowej ulgi termomodernizacyjnej.
Jeśli są Państwo zainteresowani instalacją, serdecznie zapraszam do kontaktu
Łukasz Targosz
lukasz.targosz@vge.pl
tel. 732700303
Vertigo Green Energy

Mirek
1 rok temu

Hmm… wyliczenie ogólne i po średnich.. ja się przymierzam do tego już 4 lata i nadal nie widzę, aby zwrot nastąpił wcześniej niż 10-11 lat… jest wiele kruczków (chociażby opłata stała, którą bezpodstawnie wprowadza się do kalkulacji).. przydałby się ogólno-dostępny kalkulator w xls… jeszcze się nie zdecydowałem i nie decyduję… bez dotacji nie widzę korzyści…

Agnieszka
1 rok temu

Z instalacją fotowoltaiczną świetnie współpracuje miernik zużycie energii zaproponowany przez Polski StartUp OneMeter.
Dzięki mierzeniu zużycia prąd, a właściwie jego kontroli na bieżąco za pomocą aplikacji, możemy mieć wpływ na nasze wydatki i uczyć się dobrych praktyk takich jak wyłączanie telewizora czy listwy jeśli akurat z niech nie korzystamy,

Panele Słoneczne
1 rok temu
Reply to  Agnieszka

Tak, zgadzam się. Bardzo fajna i tania rzecz, warta polecenia.

1 rok temu

Nie ma obowiązku, nie wymaga także tego producent, żeby robić przeglądy i serwisy instalacji fotowoltaicznych. Zalecamy jednak taki serwis (mycie, konserwacja i przegląd) raz w roku w okolicach wiosny. Dla lepszej sprawności instalacji. Usługa taka kosztuje w naszej firmie (Vertigo Green Energy), w przypadku mikroinstalacji, do 10 kWp 400 zł netto. Moduły mają gwarancję produktową od 10 do 12 lat, ale niezwykle rzadko się psują i faktyczną ich żywotnością jest okres od 25 do 30 lat. Falownik należy zmienić, plus – minus, raz na 10 – 15 lat. Jego gwarancja natomiast wynosi na ogół 5 lat i można ją przedłużyć… Czytaj więcej »

1 rok temu

Jakie dofinansowanie w moim mieście tylko wybrańcy ostrzy.uja zmieniłem piece na pelet i 0 zł.dofin.zalozylem panele też nic w więc o czym tu mowa bandą oszustów

Baal
1 rok temu

Ja taka inwestycję poczyniłem w maju tamtego roku -instalacja 6,88 kWp -25 szt paneli 750W -roczne zużycie ok 4,5-4,8 MW -nachylenie dachu 23% -rozlokowanie paneli wsch, poł i zach -optymalne ładowanie – od II poł kwietnia do końca czerwca. Reszta to już jak tam klimat i słońce pozwolą -dofinansowanie 10k pln -koszty dofinansowania 500 pln prowizja dla banku (ja miałem kasę więc wziąłem kredyt z konieczności i zaraz jak dostałem dofinansowanie to spłaciłem kredyt i się pożegnałem z bankiem), podatek 1,6k (więc niech nie mówią bzdur że dostać dofinansowanie to zajefajna sprawa – trzeba się nachodzić, wziąć kredyt w konkretnych… Czytaj więcej »

1 rok temu

Ciekawe jak liczony jest ten zwrot. Ja liczyłem ok 11-13 lat zwrotu. Przygotowałem nawet kalkulator w Excelu. Chciałbym poznać szczegóły tych nierealnych wyliczeń.

Teka
1 rok temu

Strasznie slaby artykul (reklama?), brak konkretnych dla najgorszego wariantu. Nic nie zostalo wspomniane o falowniku, jego zywotnosci i gwarancji. Jesli padnie zaraz po gwarancji dolozymy do interesu i to nie malo…

Admin
1 rok temu
Reply to  Teka

Naprawdę? Brak uwzględnienia możliwości awarii falownika tuż po gwarancji to jedyny zarzut? ;-)))

Józef
1 rok temu

Na youtube na panelu Elektrownie Słoneczne jest film „Ile zarabiam na instalacji fotowoltaicznej.” są tam pokazane rzeczywiste uzyski z istniejącej elektrowni, nie teoretyczne wyniki. Niedawno ukazała się 2 część sumująca 2 lata produkcji. Zwrot inwestycji jak na razie to 10 lat. Na tym kanale co miesiąc jest też podsumowanie miesiąca.
Jeżeli ktoś chce zainwestować w PV to powinien zapoznać się z tymi twardymi danymi a nie wierzyć teoretykom, którzy wyliczają coś na podstawie teorii.

Admin
1 rok temu
Reply to  Józef

Dane praktyczne zawsze lepsze, niż teoretyczne. Proszę podać link, ku zwiększeniu mądrości społeczności

Wojtek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik
Janek
1 rok temu

Jak znam życie, po dwóch latach popsuje się pierwszy panel. Po trzech falownik. Po czterech reszta paneli. Po pięciu nasza szansa na zwrot inwestycji już po sześciu latach zmaleje do zera.

Le_tour
1 rok temu
Reply to  Janek

Janek! Są następujące opcje. Jesteś wybitnym pesymistą, totalnym pechowcem albo nie znasz życia…

1 rok temu

Ktoś niżej zapytał o program „Czyste powietrze” jakiś czas temu opublikowaliśmy krótki artykuł na ten temat, https://gaia.solar/blog/program-czyste-powietrze/; w razie pytań służymy pomocą! (woj. łódzkie i mazowieckie),
Bartłomiej Majsik z Gaia Solar
M: + 48 502 434 376

Kris
1 rok temu

Dużo tu w komentarzach piszą o falowniku. Ja jestem na etapie inwestycji, i moja firma akurat montuje mikrofalowniki (1 na kilka paneli). Podobno lepiej wykorzystują sprawność paneli (są montowane na dachu, pod panelami), są tańsze i w wypadku awarii któregoś jest mniejszy koszt dla inwestora. Jak bedzie, zobaczymy. Dla porządku dodam, że instalacja 4,5 kW, kozt 22 tyś. Jeśli chodzi o fakt, że orąd głównie jest produkowany kiedy jesteśmy poza domem, można prądożerne czynności (pranie, zmywanie) zaprogramować właśnie w tych godzinach. Jednak ja instalację robię na kilka lat przed emeryturą. A na niej właśnie raczej w domu siedzi się w… Czytaj więcej »

7 miesięcy temu

Korzystając z kalkulatora ze strony Solartime obliczyłem że koszt 4kw instalacji to około 17tyś. zł odliczając dotację 5000zł z programu mój prąd oraz ulgę podatkową 3690zł wychodzi że za instalacje sami zapłacimy tylko 8310zł więc dofinansowanie i ulga pokrywa około 50% inwestycji. Co nam daje zwrot z inwestycji po około 4 latach.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu