9 lutego 2022

„Polskie elektrownie” na plakatach obwiniają Unię Europejską o podwyżki cen prądu. Kto naprawdę odpowiada za wyższe rachunki? Winnych jest aż czterech

„Polskie elektrownie” na plakatach obwiniają Unię Europejską o podwyżki cen prądu. Kto naprawdę odpowiada za wyższe rachunki? Winnych jest aż czterech

Od początku rządów Zjednoczonej Prawicy średnia cena kilowatogodziny energii elektrycznej wzrosła o 43%. Czy podwyżki cen prądu to wina Unii Europejskiej, która coraz wyżej „opodatkowuje” polski węgiel? Tak twierdzi premier oraz… koalicja spółek energetycznych Skarbu Państwa. Ale może raczej to wina rządu? Pandemii? Albo wina Tuska? Sprawdzam, jak jest naprawdę

W ostatnich dniach furorę w sieci – oraz na polskich ulicach – robi kampania Towarzystwa Gospodarczego „Polskie Elektrownie”. Pod tą nazwą kryją się państwowe spółki energetyczne – Tauron Wytwarzanie, Enea Wytwarzanie, Enea Połaniec, PGE oraz PGNiG Termika. Spółki, z których niektóre „zapomniały” się zmodernizować i dlatego produkują bardzo drogi prąd, przekonują, że wysokie ceny energii są spowodowane… polityką klimatyczną Unii Europejskiej.

Zobacz również:

Akcja ma swoją odsłonę internetową, telewizyjną, a na ulicach polskich miast pojawiły się billboardy, z których można się dowiedzieć, że 60% kosztów produkcji energii to opłaty klimatyczne narzucone przez Unię Europejską. A obok slogan: „Polityka klimatyczna UE = droga energia, wysokie ceny”.

Kto odpowiada za podwyżki cen prądu. Polskie elektrownie dezinformują
Kto odpowiada za podwyżki cen prądu? Polskie elektrownie (dez)informują

Na kontrę ze strony organizacji promujących ekologię i czystą energię nie trzeba było długo czekać. W sieci pojawiły się banery, z których wynika, że polskie elektrownie „walą ściemę”, dezinformując Polaków za ich własne pieniądze (bo przecież spółki Skarbu Państwa to de facto własność wszystkich obywateli).

Kto odpowiada za podwyżki cen prądu?
Kto odpowiada za podwyżki cen prądu?

Typowe 4-osobowe gospodarstwo domowe mieszkające w bloku, zużywające 2500 kWh prądu rocznie, w tym roku musi się przygotować na wzrost rachunku o jedną czwartą – z 1700 zł do ok. 2150 zł. W skali miesiąca – to o ponad 30 zł więcej. Prąd dla firm, których taryfy w ogóle nie obejmują, drożeje jeszcze bardziej.

Choć udział prądu w wydatkach ogółem przeciętnej firmy jest niewielki – jak policzył Polski Instytut Ekonomiczny, przed podwyżkami było to ok. 0,9% kosztów ogółem – są branże, dla których prąd jest paliwem, np. piekarnie, które pieką chleb w piecach elektrycznych – w ich przypadku może to być kilka procent. W sektorach energochłonnych udział kosztów energii przekracza 10% wszystkich kosztów.

Dziś, w porównaniu do zarobków, nasza energia jest prawie najdroższa w Unii Europejskiej. Kto doprowadził do takich podwyżek? Czy rzeczywiście polskie elektrownie mogą zgonić winę na Brukselę? Oto czterech winnych tego, że mamy drogi prąd, a będziemy mieli jeszcze droższy.

1. Podwyżki cen prądu, bo… rząd roztrwonił pieniądze z uprawnień do emisji CO2

Premier Mateusz Morawiecki przy każdej okazji powtarza, że jednym z głównych czynników wzrostu inflacji jest wzrost cen energii spowodowany spekulacjami na rynku uprawnień do emisji CO2. Przewodnicząca Komisji Europejskiej powiedziała, że od podatku CO2 nie ma ucieczki. Ale czy właściwie to jest główny winowajca wzrostu cen energii?

Zalążki handlu prawami do emisji CO2 (czyli ETS – Emissions Trading System) powstały w 2003 r. z kilku powodów, ale do niedawna mało kto wiedział o jego istnieniu. W systemie ETS przymusowo bierze udział 11 000 elektrowni i fabryk w 31 państwach Europy (w skład wchodzą także firmy z Norwegii, Islandii i Liechtensteinu). Każda z nich musi płacić za emisję CO2.

A cena emisji CO2 rośnie. Przez lata nie przekraczała 10-15 euro za tonę, ale… ostatnio osiągnęła na moment 90 euro za tonę. Grupy energetyczne wydają dziesiątki miliardów złotych rocznie na zakup praw do emisji, a koszty przerzucają na klientów.

Ostatnio europoseł Jerzy Buzek zaproponował, by z systemu ETS „wyłączyć” instytucje finansowe, które mogą uprawnieniami handlować (dostarczają płynność, ale też zarabiają na zmianie cen). Ukróciłoby to spekulacje i być może ceny by spadły, ale nie wiadomo, czy taki pomysł znajdzie poparcie w Brukseli.

Węgiel i paliwa kopalne prędzej czy później się skończą. Idea systemu ETS to dekarbonizacja Europy w trosce o jej niezależność od surowców energetycznych. Europa importuje 97% ropy naftowej, 44% węgla i 90% gazu, z czego 40% pochodzi z Rosji. ETS ma sprawić, że Europa szybciej niż reszta świata znajdzie alternatywę dla paliw kopalnych.

Krótko mówiąc, idea jest taka, że emisja CO2 musi boleć i być kosztowna, byśmy mogli – szybciej niż reszta świata – uniezależnić się od surowców energetycznych i zdobyć przewagę konkurencyjną w przyszłości. Polska energetyka w 80% produkuje prąd z węgla. Czyli firmy, które to robią, muszą coraz więcej płacić za emisję CO2. Polityka Energetyczna Polski jest ciągle aktualizowana, ale – niezależnie od wariantu – przewiduje, że będziemy korzystać z węgla jeszcze przez 20-30 lat.

Czytaj też tekst Przemysława Ogarka o tym, dlaczego drożeją prawa do emisji CO2: Wzrost cen uprawień do emisji CO2 – kto za to odpowiada? Spekulanci? (subiektywnieofinansach.pl)

Choć oficjalny przekaz jest taki, że prawa do emisji CO2 są za drogie i że Polska najchętniej by się z nich wywinęła, to… polski rząd nie ma w tym interesu. Polska dostaje rocznie dużą pulę darmowych praw do emisji CO2. Jak obliczył think-tank Forum Energii, Polska w nowym okresie rozliczeniowym, czyli od 2021 r., dostała 377 mln darmowych praw do emisji, które mógł sprzedać i zamienić na gotówkę.

To oznacza ogromną kwotę 20 mld zł w tym roku i po kilka, kilkanaście miliardów złotych w poprzednich latach. Te pieniądze w założeniach powinny wspierać proekologiczne zmiany – kraj ma je inwestować w rozwój OZE, żeby w przyszłości jego przemysł mógł mniej płacić za emisję CO2. Logiczne. Ale nie dla polskiego rządu.

Pieniądze z darmowych praw do emisji CO2 trafiają do budżetowego wora i rozpływają się na inne wydatki. A potem firmy energetyczne muszą kupować prawa do emisji CO2 na polskim rynku i wrzucać je w ceny energii. Rząd zaś – jak by to określił klasyk – rżnie głupa, czyli udaje, że nie wie, o co chodzi. To, że dziś 60% ceny prądu to koszt praw do emisji CO2, wynika z faktu, że polski rząd nie przeznaczył otrzymanych z tego tytułu pieniędzy na zwiększenie produkcji zielonej energii.

Czytaj też: Są nowe ceny prądu i gazu. Kiedy przyjdą nowe rachunki? Kogo dotyczą podwyżki? Czy warto szukać innego sprzedawcy? Ile pomoże Tarcza? Energetyczny FAQ

2. Podwyżki cen prądu, bo… PiS wyciął wiatraki, a PO nie zasiała „ziarna” fotowoltaiki

Niektórzy twierdzą, że gdybyśmy mieli więcej odnawialnych źródeł energii, to prąd byłby tańszy – np. gdyby PiS nie zablokował inwestycji w nowe farmy wiatrowe w 2016 r. albo gdyby wcześniejsza koalicja PO-PSL nie zwalczała rozwoju prosumenckiej fotowoltaiki (zrobiła to na ostatniej prostej rządów, ale wyborcy tego nie docenili).

Jedni i drudzy mają trochę racji, a prawda jak zwykle leży po środku. Polska potrzebuje energii z różnych źródeł. W sumie moc polskiego systemu energetycznego to 54,2 GW. Wśród nich jest też wiatr. Polska ma 7 GW zainstalowanych mocy wiatrowych (czyli z wiatru mamy w porywach ponad 10% energii). Mogłoby być dużo więcej gdyby „dobra zmiana” nie zablokowała realizacji nowych projektów. To dużo, bo np. Dania, którą stawia się za wiatrowy wzór (stąd pochodzą liderzy branży Vestas czy Orsted), ma „tylko” 5 GW (Duńczycy stawiają wiatraki głównie na morzu).

Ale mogłoby być więcej. Gdy PiS doszedł do władzy, było ich już 5,6 GW. Dziś – przypomnijmy – jest to 7 GW. W ciągu tych 6 lat wiatraków przybyło niewiele. Te, które doszły, to były głównie projekty, na które inwestorzy mieli już wydane pozwolenia. Nowe inwestycje zostały zablokowane.

A dziś państwowe firmy (choć pierwsza była prywatna – Polenergia) na wyścigi chcą budować wielkie (dosłownie – 300 metrów wysokości) farmy wiatrowe na Bałtyku, 20 km od Łeby. Na morzu, bo tam wiatr wieje silniej i wiatraki dają więcej prądu. Problemem jednak jest cena. Koszt polskich farm, które łącznie dadzą 6 GW mocy, to 100 mld zł – tyle ma wynieść zatwierdzona przez Komisję Europejską pomoc publiczna na budowę nowych farm wiatrowych na morzu. Dużo – elektrownię atomową o mocy 3-4 GW dałoby się postawić za 50 mld zł. 

Czytaj też: Czy epidemia koronawirusa powinna popchnąć rząd do budowy polskiej elektrowni atomowej? Agonia górnictwa przyspieszyła. Oto jak może wyglądać rewolucja

Te 100 mld zł zostanie za kilka lat doliczone do rachunków za prąd. W mediach można znaleźć informacje, że 8 zł miesięcznie do rachunku, ale URE nam tego nie potwierdził. Wiadomo jednak, że wiatraki najpierw przyniosą podwyżkę, by potem „przywiać” obniżkę. Zobaczymy…

A fotowoltaika? W 2015 r. praktycznie w Polsce nie istniała. Dziś mamy 800 000 prosumentów i 5,3 GW w fotowoltaice, w planach jest budowa setek dużych przemysłowych instalacji fotowoltaicznych. To rzeczywiście pomysł na obniżki rachunków, ale głównie dla posiadaczy mikroinstalacji, którzy montują je na dachach własnych domów i korzystają z prądu ze słońca na własne potrzeby. Eksperci nie mają wątpliwości. Gdyby wiatraków oraz paneli fotowoltaicznych w Polsce było więcej, prąd byłby tańszy.

„Gdyby elektrownie wiatrowe albo słoneczne wyznaczały równowagę w merit order [mechanizm ustalania najniższej ceny na rynku hurtowym – mój dopisek], to cena ukształtowałaby się niezwykle nisko, ponieważ mają one bardzo niski krótkookresowy koszt krańcowy (nie ma potrzeby używania ani paliwa, ani pracy ludzi do wytworzenia dodatkowej megawatogodziny), ale też nie ponoszą one opłat za uprawnienia CO2, ponieważ po prostu nie emitują zanieczyszczeń do powietrza. Dodatkowym atutem dołożenia mocy wiatrowych i słonecznych jest uniezależnienie cen energii od kosztów uprawnień CO2. Jednak w 2015 roku podjęto decyzję, która szła dokładnie w przeciwnym kierunku”

– pisze dr Jan Rączka, były prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w raporcie „Jak osiągnąć konkurencyjne ceny energii przy wychodzeniu z kryzysu do 2023 r.?”. Ale grzech zaniechania dotyczy wszystkich ekip politycznych po 1989 r.

Czytaj też: Nadchodzi energetyczny „impakt” i podwyżki cen prądu. Jak się przygotować na tę i każdą kolejną podwyżkę? Oto zestaw przetrwania

3. Prąd w Polsce drożeje, bo… 10 mld zł rocznie dopłacamy do wydobycia węgla

Internet zalewają ostatnio mapki, z których można wysnuć wniosek, że w Polsce jest najtańszy prąd w całej Unii Europejskiej. Dla niektórych to koronny dowód na to, że Polski „węglostan” się broni. I że taniego prądu nie są w stanie zapewnić ani francuskie reaktory atomowe, ani niemiecka Energiewende, czyli zielona transformacja, a polski węgiel – i owszem. Stąd już krótka droga do wyciągnięcia fałszywego wniosku, że nasz węgiel jest gwarancją niskich cen energii.

Problemy w energetyce mają wszystkie kraje. W Wielkiej Brytanii gaz jest rekordowo drogi, a od września zbankrutowało albo przeszło pod kuratelę państwa 25 firm energetycznych, które nie były w stanie dalej świadczyć usług po cenach, które klienci mieli w umowach. Tego samego byliśmy świadkami w Polsce już w 2018 r., o czym napisaliśmy kilka artykułów. We Francji do podwyżek przyczyniły się okresowy brak wiatru i słońca, a także planowe remonty elektrowni atomowych.

Ale bolesna prawda jest taka, że jeśli weźmiemy pod uwagę wartość nabywczą naszych wynagrodzeń, to okaże się, że mamy prąd jeden z najdroższych nawet nie w Europie, lecz na całym świecie. Więcej o tym znajdziecie w tekście w „Wysokim Napięciu”.

Porównanie cen prądu z uwaględnieniem siły nabywczej
Porównanie cen prądu z uwzględnieniem siły nabywczej

Jest też drugi problem. Ponieważ mamy zbyt mało OZE, cenę hurtową na polskim rynku energii wyznaczają dwie zmienne: ceny praw do emisji CO2 i ceny węgla. A polski węgiel jest dotowany. Jak szacuje Aleksander Śniegocki, kierownik projektu Energia i Klimat w WiseEuropa, w latach 2013-2016 Polska wydawała 8 mld zł rocznie na wsparcie górnictwa i energetyki węglowej. Do 2030 r. może to być kolejne 11 mld zł rocznie.

Ekspert szacuje, że połowa wynagrodzenia górników będzie wypłacana z pieniędzy polskich podatników. I pośrednio zaszyta w cenie prądu. Rocznie wydobywamy 54 mln ton węgla. Głównie na nierynkowych zasadach.

20 grudnia związkowcy weszli do siedziby PGG, żądając zwiększenia funduszu płac z powodu inflacji. A już teraz PGG wydaje rocznie na wynagrodzenia ok. 5 mld zł. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby firma zarabiała. Ale, jak zauważyła Najwyższa Izba Kontroli, w PGG pensje rosną nawet przy spadku efektywności i wydobycia, a sytuacja PGG jest tak zła, że Sejm uchwalił specjalną ustawę, która zwalnia tę spółkę z płatności do ZUS i rat pożyczek PFR (w sumie 1 mld zł).

Jak wykazał Jan Rączka, działania regulacyjne, zarządcze oraz inwestycyjne mają wpływ na poziom cen. Żółta linia to cena węgla (Polski Indeks Rynku Węgla Energetycznego, Polish Steam Coal Market Index), linia czerwona i zielona to ceny prądu na giełdzie. Jak widać, prąd potaniał bardziej, gdy spadła cena CO2, a cena węgla była stała.

Czytaj też: Białoruś otwiera elektrownię atomową, Węgrzy też budują. A my ciągle w lesie. Czy bez własnej „atomówki” grozi nam energetyczny dramat?

4. Ceny prądu rosną, bo… nie wybudowaliśmy elektrowni atomowej

Polska robi podchody do budowy elektrowni atomowej od lat 80., gdy zaczęto budowę elektrowni w Żarnowcu. W latach 90. nikt nie miał odwagi powiedzieć „nie” ani „tak”. Powstawały spółki, które miały budować elektrownie, trwały i trwają prace środowiskowe, ale brakuje kropki nad „i”. Najbliżej jest obecny rząd.

Małe reaktory chce stawiać Orlen (chociaż amerykański producent dopiero je certyfikuje). Wydaje się, że budowa elektrowni atomowej nas przerasta: pod względem finansowym (40 mld zł – mniej niż wiatraki, ale na wiatraki łatwiej zdobyć finansowanie w „zielonych czasach”), logistycznym i technologicznym. Nie mamy kadr, nie mamy doświadczenia, nie mamy nawet składowiska odpadów.

Klimat dla atomu chyba się zmienia. Po katastrofie w Fukushimie kraje zamykały swoje elektrownie atomowe. Teraz otwierają i planują nowe. W Europie również trwa dyskusja, czy atom może być uznany jako źródło czystej energii. Według Ministerstwa Klimatu i Środowiska (stan na listopad 2021 r.) na świecie w budowie znajduje się kolejnych 53 bloków energetycznych, a około 100 jest planowanych.

Światowe zdolności do produkcji energii elektrycznej w siłowniach jądrowych nieznacznie rosną, ponieważ większe reaktory są włączane do sieci, a wycofywane są jednostki o mniejszej mocy. Udział energetyki jądrowej w światowym bilansie energetycznym od pięciu lat utrzymuje się na podobnym poziomie i w 2020 r. wyniósł 10,2%. Dla porównania w 2005 r. było to 16%.

Czy prąd z atomu byłby tani? Tak jak w przypadku wiatraków na morzu – nie od razu. Budowa elektrowni atomowej to na tyle ogromna inwestycja, że znowu musieliby się na nią zrzucić podatnicy.

Podwyżki cen prądu? Transformacja energetyczna będzie nas drogo kosztować

Czyli jeśli chodzi o ceny prądu, to jakbyśmy się nie ustawili, wiatr będzie nam wiał w oczy i czekają nas podwyżki cen energii. Z jednej strony z powodu przywiązania do węgla, a z drugiej strony z powodu kosztów wyjścia z tego stanu. Można próbować ograniczać wzrost kosztów wydatków na energię w skali mikro, czyli ograniczając zużycie, korzystać z własnych źródeł. Ale w skali kraju nie jest to możliwe. W rozwiniętej gospodarce nie da się funkcjonować bez energii.

źródło zdjęcia: PixaBay/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
118 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
krzysztof
7 miesięcy temu

reasumujac na plakatach jest prawda: tak 60% kosztow energii to unijne wymysly( czy dobre czy zle to inna sprawa) odnosnei tych wszystkich powodow, ktore podal autor to dosc smieszne jest pisanie,ze dostalismy kase za certyfikaty: 20 miliardow w tym roku, a wczesneij sporo miej i,ze je przejedlismy i dlatego drogi jest prad, w tym samym artykule autor podaje,ze zbudowanei na Baltyku elektrowni wiatrowych . Koszt polskich farm, które łącznie dadzą 6 GW mocy, to 100 mld zł czyli zmnmiejszenie od wegla naszego mixu zaledwie o 10% generuje koszt sporo wiekszy niz za certyfikaty dostala Polska przez cale rzady Pis-u! jakim wiec cudem prad bylby duzo… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Zmiana miksu i tak będzie konieczna. Gdyby obecny rząd nie przejadł tych 20 mld zł, tylko zainwestował je w OZE, to byśmy byli o te 10% bliżej. I tak będziemy musieli te 20 mld zł wydać, tylko z własnych podatków. To jest właśnie centralny punkt: Unia nam dała 20 mld zł a my – zamiast jest zainwestować – wydaliśmy je na nie-wiadomo-co. Temat przyczyn wzrostu uprawnień do emisji CO2 był rozkminiony tutaj, proszę się zapoznać: https://subiektywnieofinansach.pl/wzrost-cen-uprawien-do-emisji-co2-kto-za-to-odpowiada-spekulanci/ A firmy energetyczne, zamiast stękać na Unię, mogły przez ostatnich kilka lat się unowocześnić – nie było zakazu. Tymczasem taki Tauron wisi na jakichś… Czytaj więcej »

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

po pierwsze nie unia nam dala bo najpierw je unia od nas wziela, przeciez te pieniadze nei sa z kapelusza tylko za emisje, na ktora sie zrucaja tez polskei firmy wiec prosze nie pisac takich glupot.Po drugie zgadza sie,ze bylibysmy te 10% blizej ale ceny pradu by to nie zmienilo znaczaco, zgadza sie?po trzecie sam cykl inwestycyjny trwajacy latami uniemozliwia by te pieniadze juz teraz byly wydane i OZE produkowalo prad, po czwarte wszystkei peiniadze za emisje nie starczyly nawet na te elektrownie wiatrowe o czym tez Pan zapomina a w mieczyczasie doplacal rzad miliardy do chociazby paneli czy pomp… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Pan albo kompletnie nie rozumie tego systemu ETS, albo Pan celowo chce wprowadzić odbiorców w błąd. Dlatego napisałem, żeby Pan najpierw przeczytał materiał źródłowy. Można być płatnym trollem, ale nie warto być głupim płatnym trollem. Fakt pierwszy jest taki, że otrzymaliśmy darmowe uprawnienia do emisji, które sprzedaliśmy za circa 25 mld zł i które powinny zostać zainwestowane w energetykę niewęglową. Drugi fakt jest taki, że jak tylko PiS doszedł do władzy, to zaorał wiatraki oraz władował grube miliardy w budowę elektrowni węglowych, które teraz wyburza. Trzeci fakt jest taki, że przez sześć lat PiS nie umiał ruszyć ani na milimetr… Czytaj więcej »

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ok, moj blad z tymi emisjami,co nie zmienia faktu,ze za 25 miliardow( i to tylko w tyum roku, w poprzednich latach bylo tego duzo mniej ) nie uda sie zbudowac tyle oze by cena pradu znaczaco spadla, zgadza sie? po drugie przypomni Pan o ile ruszyla budowa atomowki za 8 lat zradow Po i dlaczego o mniej niz milimetr? no energia jest u nas droga, ale dlatego,ze ktos sobie wymyslil,ze wegiel jest zly a gaz dobry, zgadza sie? w ten sposob obciazajac kopalnie certyfikatami mamy drogi prad, gdyby ich nie bylo to bylby duzo tanszy zgadza sie? gdybysmy tak samo… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Za PO też nic nie zrobiono w sprawie atomówki, co nie jest żadnym usprawiedliwieniem po 6 latach rządów PiS. Argumentu „wina Tuska” można było używać cztery lata temu, dziś brzmi głupio. Energia jest u nas droga, bo mamy bardzo drogi węgiel, od którego nie umiemy się odessać, mimo że dostajemy na to grubą kasę z Unii. Jak ją przepykamy, to i tak będziemy musieli się od węgla odessać, tylko za własną kasę, a nie unijną (czyli niemiecką i francuską, bo Brytyjczycy się zorientowani, że nie ma sensu na nas płacić). Powtarza Pan jak katarynka, że gdyby pieniądze na OZE zostały… Czytaj więcej »

stef
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież Suski albo Sasin leci do usa błagac na kolanach aby nam coś zbudowali
PS
Dziwna strategia negocjacyjna. To strona sprzedająca powinna udać się do kupującego aby negocjować warunki.
To pierwsza zasada negocjacji ta spółka w siedzibie której negocjujemy ma lepsza pozycję w negocjacjach.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  stef

Jak się nie ma innego pomysłu, to zostaje błaganie 😉

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

jako ekonomista chyba jest Pan w stanei oszacowac o ile by spadla cena energii w Polsce gdybysmy obecne zuzycie wegla ograniczyli o 10% bo na tyle starczyloby tej kasy z handlu emisjami( a w rzeczywistosci mniej bo z tej kasy sa miedzy innymi finansowane doplaty do paneli, wiec gdybysmy jej tam nie dlai to pwostaloby mniej fotowoltaiki).i dobrze Pna wie,ze to byloby niewiele bo dalej zdecydowana wiekszosc naszej energii bylaby z wegla.To sa fakty.oczywiscie fajnie by bylo gdyby cen apradu spadla o kilka-kilkanscie procent ale dalej bylby bardzo drogi a po drugie za chwile unijni urzednicy obetna kolejne plany emisjim… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Kręcimy się w kółko, bo Pan wciąż powtarza przekaz dnia. Polska dostała 25 mld zł na to, żeby zainwestować te pieniądze w energetykę. Łącznie będziemy na to potrzebowali jakichś 800 mld zł. Przepuściliśmy te pieniądze na nie-wiadomo-co i teraz płaczemy, że jest drogo. Gdyby nie było tego systemu emisji, to pewnie byłoby trochę taniej, ale nie dostalibyśmy tych 25 mld zł, które moglibyśmy zainwestować w transformację energetyczną. Jednej rzeczy Pan nie umie pojąć – że my i tak tę kasę musimy zainwestować. Albo mamy tańszą energię i sami musimy się na to opodatkować albo droższą i w zamian dostajemy kasę… Czytaj więcej »

Kiki
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale on ma rację. Nawet jeżeli te pieniądze poszłyby na energetykę to i tak byłoby niewiele taniej. No bo ile mielibyśmy za to elektrowni atomowych lub wiatraków?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Kiki

Ja tego nie kwestionuję, tylko on tego używa jako argumentu, że to dobrze, że rząd nic nie robił, bo „to i tak nic by nie dało”. Energia już nigdy nie będzie tania, bo źródła kopalne się kończą (jest nas na Ziemi za dużo i jesteśmy za bardzo energochłonni), a inwestowanie w atom, czy OZE to koszmarne wydatki. Tylko, że to nie jest argument za tym, żeby nic nie robić. A on mówi: zlikwidujmy system emisji i cieszmy się teraźniejszością.

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

wiec prosze powiedziec jasno i wyraznei: energia jest droga bo Unia nalozyla duze podatki na to,i nawet dzialania rzadu zmieniajace mix energetyczny w obrebie kwot, ktore dostalismy( a za ktore tak naprawde placa nasze firmy, wiec to nie unia dala a nasze firmy zaszyly to w cenie produktu) niewiel cene pradu by zmienily, zgadza sie?
po drugie gadanie,ze rzad nic nie zrobil w swietle rozwoju fotowoltaiki( i doplat do nich) to delikatnie mowiac mijanie sie z prawda…

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Energia w Polsce jest droga i będzie jeszcze droższa, bo: 1. Produkujemy ją z drogiego węgla w państwowych, nierentownych kopalniach, a pół rządu na Śląsku zajmuje się wyłącznie dopłacaniem do nich z kieszeni wszystkich podatników (miliardowe kwoty) i robieniem łaski górnikom. 2. Rząd PiS najpierw zniszczył wiatraki, potem zaczął budować elektrownie na węgiel, które następnie zburzył 3. Rząd PiS podpisał udział Polski w systemie uprawnień do emisji, po czym jak dostał pieniądze na transformację energetyczną, to wydał je na inne rzeczy 4. Rząd PiS nie kiwnął palcem w kierunku wybudowania w Polsce elektrowni atomowej (zajmował się za to wielkim lotniskiem… Czytaj więcej »

Niepewny
7 miesięcy temu
Reply to  Kiki

Dlaczego nikt w tej dyskusji nie bierze pod uwagę górnictwa.Jak byśmy te 60mld,które otrzymaliśmy od 2016 roku przeznaczyli na OZE to o około 20% mniej energii było by potrzeba z węgla.Moglibyśmy zamknąć ileś kopalni,mniej dopłat dla górników i co najważniejsze czyste powietrze o którym wszyscy dyskutanci zapominają.Dlaczego ciągle musimy dopłacać do górników,w imię czego?Do 2050 będą ciągnąć pieniądze a reszta będzie płacić i utyskiwać na drożyznę.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

Słuszne spostrzeżenie. To też odpowiedź na stękania niektórych forumowiczów, że nawet gdyby rząd nie przehulał tej kasy, to i tak prąd nie byłby tańszy. Branża górnicza byłaby mniejsza i mniej trzeba by do niej dopłacać

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Niepewny

(…)Dlaczego ciągle musimy dopłacać do górników,w imię czego?(…)
Żeby śląscy kibole nie robiły dymu… bo Wicepremier ds. Bezpieczeństwa nie ma jaj.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Wicepremier ds. bezpieczeństwa jakby zobaczył górników idących z oponami do spalenia na Żoliborz, to by się kazał ewakuować do schronu nuklearnego 😉

Wesoły Gienek
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam takie wrażenie, że nawet w 2122-im roku PIS znajdzie za co obarczyć winą Tuska 🙂

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Wesoły Gienek

Pewnie wciąż za to, że Rosjanie nie oddali wraku…

Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

a to wrak jeszcze nie przyjechał? przecież powiedzieli, że jak tylko dojdą do władzy to wrak natychmiast wróci? 🙂

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Wina Tuska…

Andrzej
7 miesięcy temu

A mnie zastanawia jedno. Dlaczego przy tych wszystkich energetycznych problemach, nikt nigdzie nie mówi o ograniczaniu zużycia prądu.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

My czasem o tym piszemy

Ppp
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W latach 80-tych używaliśmy żarówek „edisonówek” z drucikiem w środku. Do oświetlenia pokoju (15m kw.) potrzeba było 100W. W latach 90-tych weszły świetlówki na gwintach, zużywające ok 80% prądu mniej od „edisonówek”. Do oświetlenia pokoju potrzeba było ok. 20W. Dzisiaj mamy „żarówki ledowe”, do oświetlenia pokoju wystarczy 8W. Podobnie wygląda ze sprzętem RTV – co kilka lat wchodzi nowa generacja zużywająca mniej prądu. Ludzie już wykonali swoją pracę – teraz trzeba zacząć dociskać polityków, by zaczęli wykonywać swoją. W tym przypadku – zapewniać TANIĄ energię. Po prostu nie da się jeszcze bardziej oszczędzać, jeśli chcemy normalnie żyć. Chyba, że ktoś… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Ogólnie zgoda, że jesteśmy już daleko, ale moim zdaniem duże rezerwy są w lepszym zarządzaniu ciepłem

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Andrzej

ale gdzie chcesz go ograniczac? zarowki juz dawno wymienione, wszystkei sprzety maja domowe coraz wyzsze kalsy energooszczednosci, i co dalej? przerwy w dostawie pradu?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Do tego stanu jeszcze nam wiele brakuje, więc proszę się tak nie stresować

stef
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Gospodarstwa domowe już wiele nie oszczędzą albo nawet zwiększą konsumpcje (klimatyzacja kiedyś luksus dziś standard), samochody elektryczne, natomiast przemysł ma pole manewru,

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  stef

To prawda, na poziomie przemysłu i transportu można osiągnąć zauważalny efekt najłatwiej. Ale kosztem wyższej ceny produktu końcowego…

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ok, ale jakei widzi Pan inne sposoby ograniczenia zuzycia, skoro praktycznie wszystko co mozna bylo zastosowac juz zastosowano?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Nic mi nie wiadomo żeby wszystkie domy w Polsce zostały ocieplone, a wszystkie kotły zostały wymienione na CO albo na wersje energooszczędne. To, że „Kura” Panu codziennie powtarza od rana do nocy, że jesteśmy krainą mlekiem i miodem płynącą nie jest do końca prawdą 🙂

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

od kiedy to ocieplenie domu wplywa na zuzycie pradu? tylko gdy ogrzewanie jets elektryczne co jest rzadkoscia w Polsce wiec prosze nie bredzic…natomaist spzrety agd, zarowki sa juz wymienione i pytam sie jak Kowalski ma dalej prad oszczedzac? kilka dni temu zachecal Pan do auta elektrycznego, czyli do zwiekszenia zuzycia pradu…tak wie cprosze troche pomyslec i popracowac nad logika wpisow…

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Proszę się mniej zajmować trollingiem, a bardziej szukaniem odpowiedzi na stawiane przez siebie pytania:
https://subiektywnieofinansach.pl/rachunki-za-prad-jak-kontrolowac-wydatki-trzy-kroki/
Jak Pan lubi pouczać to proszę zmienić forum. Na razie Pan tylko stęka i nie podaje żadnej recepty, więc wykluczam Pana z dyskusji – wszystkie Pana kolejne komentarze pod tym wpisem będą usuwane. Zostanie tylko informacja „komentarz użytkownika usuniętego z dyskusji”. Może dodam, że za głupotę 😉

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Apeluję, aby zwrot (…)wszystkie Pana kolejne komentarze pod tym wpisem(…) skrócić do (….)wszystkie Pana kolejne komentarze(…).

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Rozważę taką korektę

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Nie wszystko… np. przy elektrociepłowniach nie ma magzynów ciepła.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Wiele jest jeszcze w zakresie zarządzania temperaturą… założę się, że idzie na to conajmniej połowa krajowego budżetu energetycznego. Ergo jest spore pole do popisu… tylko trzeba kogoś z wizją co zna pojęcie elektrownia magazyny ciepła systemowego i takowego zimna.

Pan Krzysztof
7 miesięcy temu

W tej całej akcji plakatowej denerwująca jest prymitywna manipulacja obu stron. Jedni pokazują plakaty z ceną energii na tle żarówki (sugerują konsumenta), drudzy odbijają piłeczkę o rachunkach dla uzytkownika końcowego. Część ludzi nawet nie zrozumie tej prostej różnicy, bo są przwyczajeni przez propagandę do rozmywania pojęć. Skończy się to gówno burzą o poziom łajdactwa, która nie rozwiąże żadnego problemu, a jedynie spolaryzuje sekciarzy popisu i ich koncesjonowanych przystawek. Jeden plus tej całej akcji jest taki, że dotychczas niezainteresowani, a nawet tacy co „nie płacą żadnych podatków”, dowiedzą się za co płacą i ile.

Last edited 7 miesięcy temu by Pan Krzysztof
Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Coś w tym jest 😉

stef
7 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

Wystarczy mieć domek letniskowy i zobaczyć , że za pażdziernik-styczeń zużycie zero kWh, a rachunek kilkanaście zł miesięcznie.
Podobnie z gazem jak w ogóle nie używam to ok. 10 zł płace różnych opłat.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Pan Krzysztof

(…)W tej całej akcji plakatowej denerwująca jest prymitywna manipulacja obu stron. Jedni pokazują plakaty z ceną energii na tle żarówki (sugerują konsumenta), drudzy odbijają piłeczkę o rachunkach dla uzytkownika końcowego. (…)
To i tak lepiej jak przy Czajkobylu… wtedy za (…)argumenty(…) robiły ochydne memy, które leciały nawet w TeleVizji Narodowej.

Tobiasz
7 miesięcy temu

Przecież ta nagonkowa kampania na UE z powodu wzrostu cen energii, opłacana przez spółki Skarbu Państwa, to jest jawnie działanie na szkodę interesu kraju. Im bardziej oddalamy się od zachodu, tym wschód będzie coraz bliżej nas. To typowy przykład bezmózgiej polityki podporządkowanej wyłącznie szukaniu wizerunkowych „rozwiązań” problemów, które się samemu stworzyło. Cena prądu rośnie – winna UE, KE potrąci nam kary z funduszów – winna UE, brak środków z KPO – winna UE… Wszyscy są winni za porażki Morawieckiego, tylko nie rząd PiS.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Niestety mam podobne wrażenie

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Przecież cała obecna władza, pomimo gęb pełnych frazesów, działa na pożytek Putina. Pozostaje pod dyskusję, czy robią to w większości z powodu bezgranicznej głupoty i zerowej wiedzy merytorycznej (w większości, bo to przypadkowe miernoty obsadzone wg politycznego i rodzinnego klucza) czy z prostego powodu bycia agentami opłacanymi przez Kreml (tutaj sama wierchuszka, która choć cyniczna i niszcząca kraj, to jednak głupia nie jest i widzi co robi).

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Marek

To w jaki sposób Jarosław Kaczyński zdobył władzę w Polsce jest argumentem na rzecz drugiej z Pańskich tez, ale wciąż wierzę, że to zwykła głupota. Chociaż może jesteśmy zbyt surowi – patrząc na to jak Niemcy dogadują się ponad naszymi głowami z Rosją i jak Amerykanom przestaje się chcieć „pilnować” Europy – trochę rozumiem dlaczego rządzący się tak szarpią. Widzą, że Amerykanie oddadzą nas Rosjanom w pięć minut, jeśli tylko Putin zgodzi się w zamian pójść razem z nimi na wojnę z Chinami. Niemcy – jako „namiestnik” Ameryki w Europie – od zawsze traktujący nas trochę jak swoją kolonię –… Czytaj więcej »

Tobiasz
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A nie ma Pan wrażenia, że sami sobie zgotowaliśmy ten los? Przecież nasza polityka zagraniczna to żart. Obecnie toczymy wojnę ze wszystkimi, od których moglibyśmy uzyskać wsparcie. Właśnie to nie są dobre intencje, bo osłabienie Niemiec jest niewykonalne (szczególnie jeśli wybory we Francji wygrałaby Le Pen). Dogadywanie się z Le Pen, która wspiera Putina, to szkodzenie własnemu krajowi, ponieważ pcha nas na wschód i oddala od zachodu.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

To prawda, generalnie nasza sytuacja geopolityczna się mocno skomplikowała, a my jeszcze sobie strzeliliśmy w łeb przez otwieranie wszystkich możliwych frontów. Trochę mi to przypomina degrengoladę przedrozbiorową. Wtedy też mieliśmy geopolitycznie pod górkę i też przy sterach mieliśmy ludzi z ciaśniutkimi horyzontami

Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Pełna zgoda… Ci kretyni, którzy nami rządzą zapomnieli o jednej kardynalnej rzeczy. Polska mając za sąsiadów Niemcy i Rosję niegdy nie powinna doprowadzać do sytuacji, w której jest w konflikcie z oboma naraz. Trzeba wybrać. Ci głupcy myśleli, że skoro jesteśmy w UE i NATO – to zawsze ich uratują relacje z anglosasami (UK i USA). Ale tam Ci głupcy popełnili trzy błędy: w europarlamencie przyłączyli się do brytyjczyków, ale wyszedł klops bo im sojusznik się z UE wypisał i zostali jak Himilsbach z angielskim postawili wszystkie żetony na Trumpa, byli nawet mu gotowi zapłacić za bazę wojskową (i przegrali)… Czytaj więcej »

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tia… DobraZmiana jest tak proamerykańska, że taśmy brała od dłużnika Rosjan.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

No, ale Trumpa Dobra Zmiana popierała, a on też bywał w Moskwie. Co prawda głównie w celu odbywania seksualnych orgii, ale zawsze 😉

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Co prawda głównie w celu odbywania seksualnych orgii, ale zawsze(…)
A biednego Kuchcińskiego to zwalili… może dla tego, że takowe orgie organizowali Ukraińcy?

Last edited 7 miesięcy temu by jsc
Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Myślę, że tu jest jak z Ordo Iuris: nie jest problemem, że ktoś uczestniczy w orgiach (Trump zawsze mówił, że lubi), tylko że ktoś wcześniej publicznie je potępiał, a potem – jak to mówią – „zauczestniczył” 😉

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Swego czasu w Brukseli przyłapali takiego jednego hipkrytę z Węgier i najwyrażniej rozeszło się to po kościach… https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-12-01/policja-przerwala-nielegalne-seks-party-europosel-wsrod-uczestnikow/

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Marek

(…)Przecież cała obecna władza, pomimo gęb pełnych frazesów, działa na pożytek Putina.(…)
Wiesz, że Tomasz Piątek w (…)Macierewicz i jego tajemnice(…) to de facto sugeruje, że taki Macierewicz jest ruskim agentem i to nawet od czasów komunistycznych?

Ppp
7 miesięcy temu

Akurat wczoraj słuchałem podkastu z „Kup Fundusz”. Gość z NN TFI wyjaśnił to tak: Europa chce „dekarbonizacji”, ale zbytnio się pospieszyli. Aby zbudować instalacje produkujące „czystą energię”, potrzeba „brudnych paliw” by to wszystko wyprodukować i dostarczyć. „Brudne źródła” obłożyli dodatkowymi opłatami i wytworzyli „modę na OZE”, w wyniku czego banki nie chcą udzielać kredytów, ubezpieczyciele nie chcą ubezpieczać, a część inwestorów nie chce w nie inwestować. Efekt jest taki, że wydobycie ropy, gazu i węgla jest NIEDOINWESTOWANE, jest ich za mało, ale nadal są potrzebne, więc są drogie. To wszystko są jednak dywagacje naukowe, ciekawe ale mało praktyczne. Kiedy ludzie… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Ta hipoteza trzyma się sensu. Tylko ten system, w którym państwom daje się pieniądze na dekarbonizację, a one je wydają na wszystko inne, a potem mówią, że energia jest droga, wymaga odpowiedzialnych partnerów na szczytach władz poszczególnych państw

MarekB
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A czy są jakieś badania, statystyki jak wypadają inwestycje w oze w innych krajach, chociaż w regionie.
Jak państwa przeznaczają środki z emisji co2 i jak potem kształtuje się cena prądu? Czy mamy się od kogo uczyć czy jest tak jak z pandemią, jest problem to rzucamy się z konta w kont bo nikt pomysłu nie ma.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  MarekB

Temat na referat. Ale poproszę człowieka, który się na tym zna, żeby zrobił zestaw rekomendacji w oparciu o to, co zrobiono w innych krajach

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, kiedy to Polska miała ostatnio „odpowiedzialnych partnerów na szczytach władz”? Zapytam wręcz, czy miała kiedykolwiek? Na pewno nie w ciągu ostatnich 20 lat.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Marek

Moim zdaniem z perspektywy czasu rząd Buzka to była ekipa patrząca szerzej. Jedne rzeczy im wyszły, inne nie, ale oni próbowali prawdziwych reform. No i ktoś nas jednak do tej Unii i NATO wprowadził. Fakt, że mieliśmy przy tym więcej szczęścia, niż rozumu, ale gdyby wtedy rządził np. taki eurosceptyk jak Jarosław Kaczyński, to moim zdaniem byśmy skończyli na dywaniku u Putina, jak Ukraina i Białoruś. Zjednoczona Prawica jest – nie licząc Konfederacji – najbardziej prorosyjskim stronnictwem politycznym w Polsce. Zresztą widać to po kierunku wizyt premiera Morawieckiego…

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…)Moim zdaniem z perspektywy czasu rząd Buzka to była ekipa patrząca szerzej. Jedne rzeczy im wyszły, inne nie, ale oni próbowali prawdziwych reform.(…)
O Gierku też można powiedzieć, że próbował… a nawet, że pozostawił trwalsze dziedzictwo np. tzw. gierkówka została rozebrana dopiero kilka lat temu. A z demontażem reform Buzka uporano się w kilkanaście lat.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

No tak, dlatego Gierka się w Polsce dobrze wspomina. Buzka też z perspektywy czasu. Niestety, propaństwowcy przegrali w Polsce z populistami (PO), po czym przyszli populiście level hard (PiS), po których nadejdą populiści level master (Lewica plus PiS) a potem ultraliberałowie o brunatnym zabarwieniu (Konfederacja). Tak to widzę.

stef
7 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Jest to też trochę lipna dekarbonizacja. Nie produkujemy CO2 podczas produkcji cementu, cement importujemy z Białorusi. W skali planety produkujemy więcej CO2 bo dochodzi transport na duże odległości.
Francja zmiejsza produkcje cementu ale importuje go z Libanu (tańszy). Efekt, j.w.

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  stef

no wlasnei ale tego wszyscy eko nie widza, oni mysla,ze jest fajnie bo w granicach kraju jest jedna cementownia mniej….no ale od dawna juz tu nie chodzi o ratowanie planety ale o biznes…

Zbyszek
7 miesięcy temu

Odpowiedzią na pytanie kto stoi za wysokim kosztem energii jest człowiek.
Przez nasze emisje jesteśmy tylko o krok od zniszczenia bilogicznego systemu podtrzymywania życia na tej planecie (ostatni raz kiedy był w atmosferze taki poziom CO2 to w Krakowie było kilkaset metrów morza).

Jesteśmy przypięci do węgla jak narkoman do narkotyku. Ratunek jest tylko jeden – ograniczyć emisje. Krok po kroku, najpierw węgiel, potem gaz a równolegle diesel i benzynę. Im szybciej tym lepiej. I tak, będzie bolało (narkomana też boli, gdy mu się odstawi narkotyk)… ale musimy to zrobić, bo emisje nas zabijają.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Pytanie brzmi: jak to zrobić, skoro kraje rozwijające się „wiszą” na węglu i chcą się bogacić…

Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Maćku – jak to zrobić? Krok po kroku i niestety będzie bolało… może trzeba na chwilę zapomnieć o bajce o wiecznym wzroście… do tej pory mogliśmy sobie wyrąbywać kawałek po kawałku przyrodę traktując atmosferę jako bezpłatny ściek… (a reszta mogła się odrodzić)… Tak już niestety nie jest… rośniemy tak szybko, że nie dajemy czasu przyrodzie sobie z tym poradzić… wzrost gospodarczy jest okupiony kosztem eksploatacji natury, który dotąd nie był ponoszony. Teraz koszt będzie ponoszony w postaci emisji, bo zwyczajnie nie ma odrotu… doszliśmy do kresu wytrzymałości tej planety. Nie uciekniemy na inną planetę, musimy przetransformować całą gospodarkę. Kto… Czytaj więcej »

Last edited 7 miesięcy temu by Zbyszek
Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

Być może trzeba będzie zrobić jakiś podatek od emisji (zresztą całe Fit for 55 to jest taki pomysł). Tylko wątpię czy to się może udać, bo duża część ludzi myśli wyłącznie kategoriami dnia dzisiejszego. Jeśli mamy polityków populistów i wyborców egoistów, to trudno będzie przeforsować jakiekolwiek poświęcenia uderzające w jakość życia.
Generalnie nic się nie uda jeśli nie nastąpi odejście od PKB jako miernika bogactwa.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Co tzn. chcą się bogacić? Chcą realizować tzw. chiński sen, czyli jak to klasyk powiedział (…)zap###ać za miskę ryżu(…)?

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

glupoty gadasz…

Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

niestety nie… nauka tak twierdzi… ale kto by tam słuchał naukowców, co nie?

https://naukaoklimacie.pl/start/

polecam dział fakty i mity.

Choć to chyba próżny wysiłek… po innych Twoich komentarzach widzę, że jesteś odklejony od rzeczywistości.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Zbyszek

On ma tylko taka pracę 🙂

MarekB
7 miesięcy temu

Całkiem ciekawy artykuł, pozytywnie mnie zaskoczył.

Mam pytanie do autora, może będzie wiedział, bo mnie jako zwykłego zjadacza chleba, a raczej zwykłego przepalacza prądu interesuje to jak będzie się kształtowała jego cena jeżeli wybudujemy tą wspaniałą elektrownie atomową.

Chodzi mi o podejście ogólne przy założeniu, że na północy Polski powstanie atomówka i do tego setki tysięcy wiatraków. Czy południe Polski nadal będzie płaciło dużo więcej? Czy cena powinna być rozłożona równomiernie na kraj (jakieś wyrównania cen) czy też to jednak bzdury i Północ będzie płaciła tyle samo, bo jednak trzeba tę elektrownie jakoś spłacić?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  MarekB

eee, w ramach kraju cena energii jest mniej więcej taka sama, to wszystko i tak przechodzi przez centralną giełdę

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  MarekB

(…) Czy cena powinna być rozłożona równomiernie na kraj (jakieś wyrównania cen) czy też to jednak bzdury i Północ będzie płaciła tyle samo, bo jednak trzeba tę elektrownie jakoś spłacić?(…)
Hę? A co z kosztami pchania tej energii, przez pół kraju?

Adax
7 miesięcy temu

Dla mnie temat jest prosty, Unia musiała jakoś zmobilizować kraje do odwrotu od węgla oraz przeprofilowania produkcji energii, bez tego kija nikt by palcem nie kiwnął i za 50 lat to mielibyśmy (a może i tak będziemy mieli) Armageddon. System wcale nie jest głupi, ale wdrożenie go na takich jak obecnie zasadach zaskutkowało kompletnie z czapy handlem emisjami i windowaniem cen. Natomiast cała ta kasa przecież wpływa do budżetu państwa który miał tymi pieniędzmi finansować transformację. Każdy zużywający energię zrzuca się na to żeby było czyściej, pytanie co rząd robi z tymi gigantycznymi sumami i co za te pieniądze zrobiono… Czytaj więcej »

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Adax

Być może trzeba utrącić element spekulacyjny w tym systemie. Ale to nic nie pomoże jak w kraju jest rząd złożony z głupków, którzy tylko patrzą skąd wziąć pieniądze na wygranie najbliższych wyborów. A w kilku krajach mamy tego typu konstrukcje.

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

wystarczy miec swoich w Brukseli i przeglosowac,ze gaz jest eko…zgadza sie? i wtedy mozna wygrac wybory w Niemczech i wspierac wujka Putina kupujac od niego gaz i jeszcze na papierze udowadniac,ze jestesmy eko…takie to proste gdy sie ma swoich ludzi, ktorzy potrafia zmienic jakies tam rozporzadzenie…zgadza sie?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Ale kto PiS-owi zabrania mieć swoich ludzi w Brukseli? Niech wyślą tam kogoś, kto mówi po angielsku, niech się zaprzyjaźni z Niemcami i Francuzami. Tu nie ma co stękać, że „wystarczy mieć swoich ludzi w Brukseli”, tylko po prostu ich tam wysłać. Jak popiją z kim trzeba, to może raz w życiu coś dobrego dla kraju zrobią 🙂

Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

w tym celu trzeba znaleźć kogoś kto umie czytać i pisać… po angielsku 🙂 w PiS to niemożliwe.

Last edited 7 miesięcy temu by Zbyszek
krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

[KOMENTARZ WYKLUCZONEGO UŻYTKOWNIKA]

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przede wszystkim Francuzami… bo oni przecież chcą rozwoju następczyni Areva’y.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Tymi Francuzami, których uczyliśmy jeść widelcem?

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A po tej lekcji wyszło, że zdolności bojowe polskiej armii nie osiągają krytycznego mimimum… https://twitter.com/MariuszGierszew/status/1493117805356404736
Zatem chyba nadeszła pora, aby nauczyć się pokory.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

W sumie to ciekaw jestem gdzie mógłby podjechać Putin swoim małym czołgiem zanim napotkałby jakikolwiek sensowny opór. W Ukraine, Polskę, Niemcy wchodzi jak w masło, jakakolwiek sensowna armia jest dopiero we Francji 😉

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ponura wizja… oby przesadzona.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Adax

(…)Natomiast cała ta kasa przecież wpływa do budżetu państwa który miał tymi pieniędzmi finansować transformację.(…)
I to jest ogólnie problem z unijnymi finansami… UE daje kasę krajom, a te dzielą po większym lub mniejszym uważaniu.

Rafał
7 miesięcy temu

„Koszt polskich farm, które łącznie dadzą 6 GW mocy, to 100 mld zł – tyle ma wynieść zatwierdzona przez Komisję Europejską pomoc publiczna na budowę nowych farm wiatrowych na morzu. Dużo – elektrownię atomową o mocy 3-4 GW dałoby się postawić za 50 mld zł.”

Warto dodać, że elektrownia atomowa ma znacznie wyższą sprawność i produkuje w skali roku więcej energii z każdego GW mocy.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Rafał

Fakt

krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

[KOMETARZ WYKLUCZONEGO UŻYTKOWNIKA]

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jest tylko jedno, ale… tempo regulacji mocy to jakieś 3-5% na godzinę, tzn. nie nadaje się do ścigania się z krzywą popytu.

Tyriusz
7 miesięcy temu

Bardzo dobra kampania. Czy rzetelna? Na pewno bardziej, niż to w jaki sposób redakcja bloga prezentowała informacje na temat „skuteczności” lockodwnów, szczepionek, czy walki o klimat. Swoją drogą widzę, że autorowi artykułu nie przeszkadza, że kilku cwaniaków podbiło ceny uprawnień do emisji CO2, przez co zwykli Polacy muszą płacić kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie za prąd. W takim razie niech dopłaci do rachunku czytelnikom, którzy mają w tej sprawie inne zdanie.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  Tyriusz
Tyriusz
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobre streszczenie osadzonego w strukturach UE urzędu, który napisał podkładkę pod politykę Komisji Europejskiej, która skończy się kolejnymi żółtymi kamizelkami albo konwojem wolności. Każdy doświadczony inwestor widzi, że przedstawione tam argumenty nie trzymają się kupy. A na koniec nagłówek Bloomberga sprzed roku „London Hedge Funds Are Betting a $100 Carbon Price Is Almost Here”.

Zbyszek
7 miesięcy temu
Reply to  Irek

https://natemat.pl/393315,co-to-jest-fit-for-55-w-pis-groza-wetem-zapisow-pakietu-klimatycznego-ue

To co PIS wyprawia ws cen energii to się moim zawodzie nazywa dupochroństwo.

Może pora przestać dyskutować w stylu Tutsi-Hutu. Energetykę i tak trzeba zmienić bo jest najgorsza w Europie (nie tylko UE) – na poziomie Albanii https://www.rp.pl/biznes/art8692571-polska-ma-najbrudniejsza-energie-w-europie

Może wreszcie zaczną coś robić?

Szarlej
7 miesięcy temu

Jeśli dobrze rozumiem informację ze strony: https://ec.europa.eu/clima/eu-action/eu-emissions-trading-system-eu-ets/free-allocation/free-allocation-modernisation-energy-sector_en to sprzedaż darmowych uprawnień była jedną z kilku opcji. Na sprzedaż 100% otrzymanych darmowych uprawnień zdecydowały się 3 z 10 państw, w tym oczywiście PL. Co ciekawe, wszystkie 3 są w top 4 państw z najwyższą inflacją w UE

anonymous
7 miesięcy temu

W artykule jest błąd. Składowisk odpadów mamy pod dostatkiem.

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  anonymous

Z tego co mamy tylko Różan… którego początek likwidacji zaplanowano na 2020, czyli jeśli nie zrobiono jakiegoś fikołka to właśnie je kasują… https://www.osti.gov/etdeweb/servlets/purl/20174508 (…)Biorąc pod uwagę obecny stan wypełnienia składowiska i aktywności zgromadzonych tam odpadów oraz roczny bilans odpadów przeznaczonych do składowania zakłada się, że, KSOP może być eksploatowane jeszcze przez około 15-2 0 lat. Przyjęto, że zamknięcie składowiska rozpocznie się w roku 2020. Po zakończeniu eksploatacji w składowisku będzie znajdowało się 3452 m odpadów o aktywności sumarycznej 23988,6 GBq, uwzględniając usunięcie części odpadów alfapromieniotwórczych (tabela 1). (…) Czytaj wg. tego stanu rzeczy nie posiadamy, żadnego składowiska zdolnego przyjmować odpady… Czytaj więcej »

jsc
7 miesięcy temu

(…)koalicja spółek energetycznych Skarbu Państwa.(…)
Spółki SP podlegają Sasinowi, a ten Morawieckiemu… ergo to Premier tak twierdzi.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Nie jestem pewny czy tam jest faktyczna podległość

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No powiedzmy, że Kaczyńskiemu… ale wtedy wychodzi na to samo, bo gdyby Morawiecki zaczął fikać to z mniejsca mielbyśmy przedterminowe wybory.

jsc
7 miesięcy temu

(…)To dużo, bo np. Dania, którą stawia się za wiatrowy wzór (stąd pochodzą liderzy branży Vestas czy Orsted), ma „tylko” 5 GW (Duńczycy stawiają wiatraki głównie na morzu).(…)
A kiedy doczekam się porównia Polski do Litwy?

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

A może Pan rozwinąć?

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dania jest z jakieś kilkanaście mniejsza od Polski.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Aaa, o to chodzi. No jest dużo mniejsza. Ale energetycznie fajnie urzeźniona

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Co to znaczy urzeźniona?

jsc
7 miesięcy temu

(…)Ale, jak zauważyła Najwyższa Izba Kontroli, w PGG pensje rosną nawet przy spadku efektywności i wydobycia, a sytuacja PGG jest tak zła, że Sejm uchwalił specjalną ustawę, która zwalnia tę spółkę z płatności do ZUS i rat pożyczek PFR (w sumie 1 mld zł).(…)
To wiadomo i bez Banasia…

jsc
7 miesięcy temu

(…)Podwyżki cen prądu? Transformacja energetyczna będzie nas drogo kosztować(…)
Nie stać na jej brak, bo po 2025 możemy wdepnąć w to co Chiny na przełomie roku, tylko że na dużo dłużej… https://wysokienapiecie.pl/36150-tajna-narada-w-ministerstwie-jak-ratowac-system-energetyczny-po-2025-r/
Czytaj polska gospodarka ostro się wykrwawi.

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Zgadzam się, mamy kilka lat na zbudowanie bufora, inaczej albo będziemy wisieć energetycznie u klamki mocarstw albo jechać od lockdownu do lockdownu

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Żeby wisieć u klamki mocarstw to też trzeba najpierw mieć czym tą klamkę trzymać… a tak się składa, że z tym też jest krucho… https://wysokienapiecie.pl/13696-energia-z-gwarancja-sprzedawcy-pradu-kusza-zielona-energia/

Last edited 7 miesięcy temu by jsc
jsc
7 miesięcy temu

Są poważne przesłanki za tym, że na kasę rżną nas akurat elektrownie… https://wysokienapiecie.pl/66342-elektrownie-mogly-zarobic-4-mld-zl-tez-zle/

Admin
7 miesięcy temu
Reply to  jsc

Jeśli rynek trzymają cztery państwowe firmy, które w dodatku produkują prąd najdrożej w Europie, to jak ma być inaczej?

jsc
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Proszę bardzo tylko niech darują nam tej obłudy.

Krzysztof
2 miesięcy temu

Wzrost udziału OZE powoduje wzrost kosztów stałych utrzymania minimalnych mocy technologicznych elektrowni konwencjonalnych w wysokości jeśli dobrze pamiętam 25% mocy szczytowej. Będzie zatem sukcesywnie rósł udział tzw opłaty mocowej jako części składowej na fakturach za energię.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Słusznie, choć sama energia z OZE pewnie będzie relatywnie tania

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu